Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Samotnia Axela i Mariyii

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Wto Mar 31, 2020 10:12 pm

Prywatne kompany lorda i lady Riverrun podzielone są na trzy oddzielne pomieszczenia. W największym z nich znajduje się podwójne łoże, pełne puchowych poduszek, mały kominek, kanapa z leżącym nań niedźwiedzim futrem, skrzynie na osobiste przedmioty, stojak na pancerz Axela, oraz półki wypełnione księgami, zwojami i utensyliami. W rogu pomieszczenia ustawiono małe biurko, gdybym ktoś zechciał coś napisać, niekoniecznie mając ochotę na opuszczanie komnat. Drugie, zdecydowanie mniejsze pomieszczenie mieściło skrzynie i szafy z ubraniami pary, zaś ostatnie, najmniejsze służyło do czynności higienicznych
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Wto Mar 31, 2020 10:50 pm

Piąty dzień Drugiego Księżyca roku Dziesiątego Po Zagładzie, wieczór


Dwa dni wcześniej mijali wozy wypełnione żywnością, oraz sprzętem potrzebnym do budowy obozu, eskortowane przez dwudziestu zbrojnych. Axel przywitał się z dowódcą oddział, starym Jasonem. Wysokim mężczyzną pod czterdziestkę, żylastym acz silnym, o krótkich brązowych włosach, w których pojawiała się właśnie pierwsza siwizna. Wysłuchał krótkiego raportu, po czym polecił pospieszyć się i spokojnie jechać przez ziemie Zachodu. O ile nie wywołają żadnych skandali i nie napadną żadnej wioski, powinni czuć się swobodnie w granicach królestwa Lannisterów.
Teraz mijał potężną bramę, wjeżdżając na czele kompanii na dziedziniec domu. Ponieważ, posłał wcześniej gońca z informacją, iż nadjeżdża, na powitanie przybyło całkiem wielu gości. Witali ich stary już, siwobrody maester Vyman, podchodzący pod czterdziestkę zarządca Osmund, trzydziestoletni dowódca zbrojnych ser Desmond Grell, oraz ser Robin z rodu Ryger zaprzysiężonego Riverrun, będący kapitanem strażników zamkowych. Najbardziej cieszył się jednak z widoku ukochanej Mariyii, dzieci, oraz reszty rodziny, która akurat przebywała w zamku i postanowił go powitać.
Choć znużony już podróżą, zeskoczył z konia raźno, podbiegł i przyklęknął na kolano, by uściskać swoje dzieci - Oscara i Jeyne. Pocałował oboje w czółka, po czym podniósł się, przytulił żonę i ucałował ją gorąco. Tęsknił za smakiem jej ust.
Następny w kolejce był jego wuj i kasztelan, Elston. Wyciągnął ręce szeroko uśmiechnięty i uściskał mężczyznę. Podobnie postąpił z resztą członków rodziny, którzy wylegli na dziedziniec.
- Cieszę się widząc Was wszystkich całych i zdrowych. - rzucił do zebranych. - Chciałbym, abyśmy jutro zjedli wspólnie śniadanie. Opowiecie co się tutaj działo. - uśmiechnął się.
- Vymanie, Osmundzie, Desmondzie, Robinie, Wy rzecz jasna także należycie do rodziny, więc Wasza obecność będzie mile widziana. - zwrócił się do swoich doradców. - Potem złożycie mi raporty, które kazałem przygotować. Wuju Elstonie, Ciebie także chciałbym widzieć na tym spotkaniu. - uśmiech nie schodził z jego twarzy. Ach jak było dobrze być znowu w domu. Tęsknił za tym murami, za tymi ludźmi.
- Zapomniałbym, wyczekuję co najmniej jednego listu Vymanie, ze Starego Miasta. Oscarze. - zwrócił się do swojego ośmioletniego synka, odwracając do służącego, który trzymał jego sakwy, gdyż Kasztana odprowadzono już do stajni. Pogrzebał wewnątrz, po czym odwrócił się do chłopca i przyklęknął przed nim, trzymając w ręku piękną, pomalowaną figurkę rycerza. Nie była to jednak byle figurka, a taka z ruchomymi częściami! Drewniany Rycerz mógł więc uderzać trzymanym mieczem, zasłaniać się trzymaną tarczą, czy wręcz chodzić. - To przywiozłem dla Ciebie mój drogi. Nim jednak się pobawisz, musisz coś dla mnie zrobić. - spojrzał w oczy chłopca, mając nadzieję, iż zrozumiał. - Pójdziesz z ser Robinem do pracowni maestera i przyniesiesz mi wszystkie listy, jakie przyleciały pod moją nieobecność. Nie chcemy wszak trudzić Vymana tylko po to, by przyniósł mi kilka papierów. - spojrzał na staruszka i ciepło się do niego uśmiechnął. - Będziesz razem z naszym kapitanem eskortował ważne przesyłki do mojej komnaty, zgoda..? - spojrzał porozumiewawczo na Rygera i ucałował syna w czoło.
- Kochanie. - zwrócił się do córeczki i przywołał ją bliżej, ponownie zaglądając do torby. Tym razem wyjął z niej dwie pięknie zrobione i uszyte lalki, niczym prawdziwe złotowłose księżniczki. - To dla Ciebie. - spojrzał na pozostałe młodsze dzieci ze swojej rodziny. - Podejdźcie i dla was coś się znajdzie. uśmiechnął się i po kolei wręczał zabawki dwójce dzieci młodszego brata, oraz wnukowi wuja Elstona, którzy mieli mniej, niż dziewięć lat.
- No dobrze, na dzisiaj starczy chyba już atrakcji. Chciałbym teraz odpocząć po podróży i wykąpać się, zaś później zjeść kolację. - objął żonę ramieniem i przytulił. - Dla Ciebie najdroższa też mam prezent, ale z tym musimy poczekać do nocy, gdy zostaniemy sami. - szepnął jej do ucha i ucałował w policzek. Zadowolony ruszył w stronę wejścia do zamku...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Kwi 01, 2020 8:13 pm



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5779
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Pią Kwi 03, 2020 8:24 pm

Tego dnia wyczekiwała z niecierpliwością i obawą. Tyle czasu nie widziała swego małżonka, że serce niemal się wyrywało na samą wiadomość, że widać już zbliżających się ludzi Lorda a gdy tylko ujrzała jego lico jej serce w końcu mogło się uspokoić. Mimo to stała niewzruszona jak przystało na małżonkę, chociaż jej oczy mówiły więcej niż postawa. Gdy w końcu się przywitał i z nią poczuła jak cały stres, strach i niepewność o jego życie ulotniła się. Był cały i zdrów. I znów mogła poczuć jego pocałunki. W tym czasie pierworodny radośnie objął ojca widząc podarek i skinął grzecznie głową na polecenie rodzica. Natomiast najmłodsza pociecha przyjrzała się podarunkowi z ciekawością i przytuliła do piersi. W końcu to było od jej tatusia! Radośnie jednak podreptała obok matki stając w milczeniu. Zaraz jednak została zabrana na dalsze nauki, w końcu przywitanie ojca było ważniejsze! Gdy w końcu gdy objął ją ponownie zrównując się z jej twarzą uśmiechnęła się pod nosem na jego słowa.
- A już myślałam, że zapomniałeś o mnie najdroższy.
Uśmiechnęła się lekko i pogładziła jego policzek dłonią, by zaraz potem przenieść dłoń pod ramię męża. Już nie miała zamiaru go odstępować nawet na krok. Był w domu, był z nią i jej. Mogła w końcu przestać się niepokoić.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Pią Kwi 03, 2020 10:01 pm

Uśmiechnął się ciepło do żony i poprowadził ją do ich wspólnych komnat. Tam, za zamkniętymi drzwiami, sam na sam objął ją i pocałował namiętnie, przez dłuższy czas nie odrywając się od jej warg.
- Jednak tego mi najbardziej brakowało. - powiedział półszeptem, patrząc jej w oczy. Ucałował jeszcze w czoło, po czym podszedł do kanapy i począł zdejmować z siebie ubrania. Czuł niemal namacalną ulgę, pozbywając się podróżnego ubioru, w którym spędził tak wiele dni.
- Działo się coś ciekawego pod moją nieobecność..? - zapytał odwrócony tyłem do ukochanej. W momencie, kiedy ściągał płócienną, przepoconą koszulę, rozległo się pukanie do drzwi. Po chwili pojawiła się mała czupryna Oscara, za którym stał Robin. Młodzieniec przekazał ojcu dwa listy, po czym czmychnął pobawić się z kuzynostwem nowym rycerzem. Axel odrzucił koszulę - pozostając tylko w jeździeckich spodniach i wysokich butach - po czym wziął się za łamanie pieczęci i czytanie listów. Z każdym wyczytanym słowem uśmiech na twarzy Tully'ego rósł coraz bardziej.
- Hah, wspaniałe wiadomości kochanie. - rzekł, spoglądając uśmiechniętym na żonę. - Król Zachodu zaprasza mnie na spotkanie, które odbyć ma się na początku trzeciego Księżyca. To bardzo może zmienić naszą sytuację. - podekscytowany, ostatnie zdanie wypowiedział już ciszej. Obydwa dał Mariyii do przeczytania - jeśli zechciała - a następnie wrzucił do małej, solidnej szkatułki trzymanej w skrzyni na osobiste przedmioty i zamknął ją na kluczyk.
W międzyczasie służba przyniosła gorącą wodę do kąpieli, której tak pragnął.
Kiedy ponownie zostali sami, rozebrał się do naga - ubrania w końcu zabierze służba, by wyprać - i wskoczył do bali, na moment zanurzając się w wodzie całemu.
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Sob Kwi 04, 2020 3:10 pm

Cały stres i niepewność minęła a pomyśleć, że jeszcze tak niedawno nie mogła na niego patrzeć. Dzisiaj było inaczej, każdy dzień bez niego był dniem niepewności i obaw. Teraz miała go znów obok siebie i nie musiała w końcu się niepokoić. Pocałunek był naprawdę bardzo gorący i tęskny. Nie tylko jego ale i jej. Brakowało jej jego dotyku i zapachu, jego pocałunku.
- Tylko tego?
Zamruczała mu do ucha i musnęła lekko jego kark przytulając się do niego całym ciałem. Uśmiechnęła się lekko do Oscara gdy pojawił się w drzwiach. Puściła męża by mógł odebrać od ich syna listy. Sama natomiast zaczęła przygotowywać mu odpowiednie odzienie. Na jego słowa przeniosła wzrok prosto na listy. Przejęła je uważnie czytając. Nie wiedziała o co chodzi i co takiego jej małżonek w czasie nieobecności załatwiał ale miała się tego lada chwila dowiedzieć, w końcu nie mieli przed sobą żadnych tajemnic. Byli jednością nie tylko w małżeństwie.
- Same dobre wieści najdroższy. Jesteś pewien?
Zapytała i skinęła głową z uśmiechem oddając listy mężowi.
- Odwiedził nas Edmund Bracken. Przybył z zaproszeniem na ucztę oraz omówienie interesów. Wszystko ma odbyć się w Kamiennym Żywopłocie ponoć ósmego dnia przyszłego księżyca. Chodzi o jakieś inwestycje w Dorzeczu. Elston więcej powinien Ci powiedzieć w tej sprawie.
Przyznała z uśmiechem widząc nagiego męża. Chwilę później podążyła za nim by pomóc mu się umyć.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Sob Kwi 04, 2020 4:20 pm

- Nie tylko. - odparł, pozwalając się wtulić. Jeszcze kilka lat temu była dla niego kobietą poślubioną ze względu na politykę, teraz nie mógł sobie wyobrazić innej kobiety przy swoim boku. Zadziwiające jak czas potrafił działać cuda.
- Hmmm uczta. - pomyślał. To tworzyło nowe możliwości, otwierało wiele nowych drzwi. Było jednak równie niepewne, co wiosenny poranek. Niby ciepły, jednak czuć w głębi jeszcze okowy zimy. - To będzie dobre miejsce na rozeznanie się w aktualnie panującej atmosferze w Dorzeczu. - rzekł zamyślony.
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Sob Kwi 04, 2020 9:25 pm

Uśmiechnęła się lekko czując jego zapach. Ten czas gdy go nie było był nie do zniesienia. Wiedziała jedno, już więcej go nie puści samego, nie na tak długo.
- I nie tylko mój drogi. Z tego co zrozumiałam zależało Brackenowi na Twojej obecności, nie mniej sądzę że powinniśmy uważać. Nie ufam nikomu mój drogi.
Przyznała z powagą na ustach i uśmiechnęła się promiennie. Pocałowała go lekko w kark i uśmiechnęła się z tym błyskiem w oku, tylko mu znanym.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Sob Kwi 04, 2020 10:09 pm

Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Sob Kwi 04, 2020 10:18 pm

Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Nie Kwi 05, 2020 12:21 am

Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Nie Kwi 05, 2020 9:04 pm

Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Nie Kwi 05, 2020 10:22 pm

Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Nie Kwi 05, 2020 10:38 pm

Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Nie Kwi 05, 2020 11:15 pm

Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Nie Kwi 05, 2020 11:39 pm

Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Pon Kwi 06, 2020 3:21 pm

Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Pon Kwi 06, 2020 3:38 pm



Ostatnio zmieniony przez Mariya Mallister dnia Pon Kwi 06, 2020 6:10 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Pon Kwi 06, 2020 6:10 pm

18+

- Zapomnijmy o tym. - rzekł pojednawczo, obejmując żonę. Kiedy zaczął nad tym myśleć, doszedł do wniosku, iż takie małe kłótnie były dość częste w ich sypialni. Głównie właśnie ze względu na żywiołowość Mari, oraz jej upodobanie do droczenia się. Zawsze jednak był w wstanie przekonać ją do pogodzenia się, co było jego naturalnym darem.
- Albo rozgrzać to ciało. - odparł po łyku wina, kiedy sługa już zniknął. Spojrzał na ukochaną, która wstała i ruszyła w jego kierunku. Zdecydowanie winna była mu przeprosiny w każdej postaci. Kiedy zaś materiał opadł, odsłaniając kuszące widoki, zareagował tak, jak powinien zareagować mężczyzna na widok nagiego ciała ponętnej kobiety. Niemal bezwiednie, w zasadzie instynktownie, wchodząc w stan podniecenia.
Na Bogów, przecież od miesiąca tego nie widział! O, hmm głębszych relacjach nie wspominając. Na wysokości pasa natychmiast powstał widoczny namiocik, demonstrując najświeższe myśli Pstrąga.
- Prezent dawno nie smakowany. - szepnął jej do ucha, przytulając do siebie i namiętnie pocałował. Dłońmi przeciągał po miękkiej skórze dziewczyny to w górę, to w dół, być może wzbudzając łaskotki, bądź przyjemne mrowienie...



Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Pon Kwi 06, 2020 7:03 pm

+18
Uśmiechnęła się lekko z nieukrywaną ulgą bo co jak co, ale nie chciała się spierać aż tak bardzo poważnie z mężem, w końcu nie o to chodziło. Kochała go owszem, spierali się nie raz i nie dwa, ale nigdy nie miało to aż takiej siły. Dzisiaj jednak nieco przesadzili. Mimo, że wiedziała iż żartował to jednak, czuła się nieswojo, ale jak to ujął. Mieli zapomnieć więc czuła się nieco spokojniej i pewniej. Czując jego ciepło, jego dotyk czuła się zdecydowanie lepiej. Zamruczała przyjemnie czując pieszczotę odwzajemniając pocałunek z czułością.
- Widzę, że nie tylko Twój wzrok mój mężu mówi o tęsknocie.
Zaśmiała się lekko pod nosem pocierając nieco uniesioną nogą krocze męża. Delikatnie, ostrożnie by poczuł większe pragnienia. Ona sama była już nakręcona i to na całego. Sam jego dotyk, pieszczoty sprawiły że jej ciało drżało. Przyjemne łaskotki rozchodzące się po całym ciele. Cicho zamruczała zsuwając to co miał jeszcze na sobie.
- Długo każesz mi czekać?
Zamruczała mu do ucha lekko drażniąc opuszek uszka zębami.
- Tęskniłam za Tobą mój pstrągu.
Wyszeptała i złapała go za pośladek ściskając z zadziorną minką. Pociągnęła go za sobą by po chwili oddalić się od niego na wyciągnięcie dłoni. Ponętnie ruszyła w stronę łoża, na którym się ułożyła.
- Długo każesz mi czekać i marznąć?
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Pon Kwi 06, 2020 10:12 pm

18+

Uśmiechnął się na jej stwierdzenie o jego wzroku i nie tylko. Tęsknił bardzo. A pragnął jej jeszcze mocniej. Przesunął dłonią po jej boku, pośladku i udzie uniesionej nogi. Zszedł w miejsce łączenia się obojczyka z szyją i cmoknął kilka razy to miejsce. Pozwolił jej powoli pozbyć się swoich ubrań, czasami pomagając. Zdecydowanie jednak wolał w tym czasie pieścić jej cało. Kiedy przyciągnęła go do siebie, mogła poczuć pełną twardość jego członka.
Westchnął przeciągle, kiedy znowu zaczęła pogrywać. Przez chwilę spoglądał jak oddala się w stronę łoża, opróżniając puchar do końca. Wytarł usta przedramieniem i zdecydowanym krokiem ruszył w jej stronę. Wskoczył na łóżko zwinnie, niczym zajączek i przywarł do ukochanej, zmuszając by ułożyła się na plecach. Złapał zębami lekko jej dolną wargę ust, przejechał po niej językiem i ponownie pocałował. Długo i z pasją.
- Rozgrzeję Cię tak, że można by usmażyć na Twej pięknej skórze jajka kochanie. - zażartował, delikatnie wędrując opuszkami palców po jej skórze. Cały czas całując, zatoczył koło wokół jednej, potem drugiej piersi palcami jednej ręki, podpierając się na drugiej. Kolejno ścisnął je, opuszkami drażniąc sutki. Z pocałunkami zszedł niżej, na jej szyję, obojczyk i w końcu piersi. W tym samym czasie dłoń powędrowała dalej, w dół ku krainie wiecznej rozkoszy...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Pon Kwi 06, 2020 10:30 pm

+18

Przyjemnie było tak leżeć na pościeli i po prostu oczekiwać na ukochaną osobę. Miniony czas sprawił że jej ciało reagowało z tęsknotą i pragnieniem. Nagle poczuła pod plecami miękki materiał pościeli i pocałunki ukochanego człowieka. Zaśmiała się lekko na jego pieszczoty. Dopiero gdy zaczął schodzić coraz niżej składając nie tylko pocałunki cicho westchnęła. Kolejne pieszczoty i cicho jęknęła. Potrafił drażnić jej obolałe ciało pieszczotami sprawiając że czuła się jakby ja karał. Jej oddech przyspieszył a serce zaczęło walić niczym młotem przyspieszając jeszcze bardziej. W jednej chwili znalazła się nad nim.
- Kochanie nie sądzisz, że trochę się... Spieszysz?
Mruknęła pochylajac się by odpowiadać gorącym pocałunkiem na jego pieszczoty. Dłonią przejechała po jego torsie wiedziała że doprowadza go do szału ale cóż... Ona nie była mu dłużna.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Pon Kwi 06, 2020 10:54 pm

18+

- Ja zawsze robię wszystko na czas. - uśmiechnął się zadziornie, pozwalając by zamienili się miejscami. Teraz, kiedy ona była na górze, zdecydowanie miał lepsze widoki. Dwie, jędrne piersi ze sterczącymi sutkami miał tuż nad głową, mogąc się w nie wpatrywać do woli. Uśmiechając się tajemniczo, położył dłonie na jej udach i zakręcił na nich kilka kółek palcami. Przesunął dłonie i złapał ją mocno na wysokości bioder. Łaskotały go końcówki włosów Mari, opadające na jego tors.
Przesunął dłońmi w górę, po plecach dziewczyny, znacząc szlak opuszkami i przyciągnął ją do siebie. Jedną dłoń zanurzył w jej gęstych włosach i uniósł się lekko, by złożyć na jej ustach pocałunek. Drugą ręką przesunął po jej piersiach, brzuchu i wcisnął ją między ich ciała. Siłą zmusił, by uniosła się lekko na kolanach - tak by powstała choć mała przerwa między ich strefami intymnymi - i zakręcił kilka kółek wokół jej najdelikatniejszego i najbardziej czułego na dotyk miejsca na ciele. Delikatnie przesunął opuszkiem z góry na dół i z powrotem. Przycisnął lekko, czując narastającą wilgoć. Dla spotęgowania efektu szepnął coś niezrozumiale jej co ucha, lecz zmysłowo i delikatnie przygryzł płatek ucha...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Wto Kwi 07, 2020 8:49 am

+18

Roześmiała się na jego stwierdzenie i chciała się już wyprostować by spojrzeć na niego z góry. Bogowie jak ona go kochała... Serce niemal wyrywało się z jej piersi. Nagle poczuła jak jego dłonie zaczynają błądzić po jej ciele a dokładnie jego dłoń. Uśmiechnęła się lekko czując jego ucisk na biodrze zmuszający ją do uniesienia się nie mając wyjścia. Gdy poczuła jego dłoń po sobą niemal czuła jego zamiary. Jęknęła cicho w jego usta by wygiąć się nieco z jękiem. Zamruczała cicho czując jak pieści jej intymne miejsce. Ucisk jaki poczuła sprawił że wbila się w jego usta jeszcze mocniej przenosząc dłonie na jego twarz by ująć ją i nakierować na swoją twarz.
- Skończysz mnie drażnić? Oszaleje za chwilę...
Jeknela w jego usta dłonie wplatając w jego włosy. Nie miała zamiaru dłużej czekać potrzebowała go jak ziemia wodę. Potrzebowała go by w końcu przestać czuć to rosnące pragnienie jakie ją otaczało i nie dawało spokoju. Powodując coraz to większe pragnienie.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Wto Kwi 07, 2020 1:33 pm

18++

Uwielbiał doprowadzać ją do takiego stanu, gdy przestawała nad sobą panować. Sam poczuł większe podniecenie, kiedy Mari wygięła się i zaczęła ocierać o jego ciało. Odwzajemnił pocałunek, spoglądając jej głęboko w oczy.
- Jeszcze momencik najdroższa. - odpowiedział szeptem, przerzucając dziewczynę na plecy tak, by samemu wylądować nad nią. Wspierał się na wyprostowanych przedramionach, patrząc z pożądaniem, jak wije się pod nim, chrapliwie oddychając. Przycisnął ją swoim ciałem, pomógł sobie ręką na dole, by nakierować członka. W końcu bez ostrzeżenia wszedł w nią, dobierając się ustami do zagłębienia między szyją, a obojczykiem. Poruszając mocno i rytmicznie biodrami, wsparł się na prawym łokciu, przerzucając nań ciężar ciała. Dalej składając pocałunki na jej skórze, lewą ręką chwycił jedną z piersi dziewczęcia, na przemian ściskając ją i masując, palcami uciskał sutek.
Pochylił się, by cmoknąć go i lekko possać, po czym wyprostował i wrócił do jej ust. Zanurzył rękę ponownie we włosach Mari, przyciągając jej głowę do siebie i pożądliwie pocałował. Napięcie towarzyszące mu od momentu wjazdu na dziedziniec teraz dawało o sobie znać ze zdwojoną siłą, wyzwalając w nim nieznane pokłady pragnienia bliskości...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach