Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Samotnia Axela i Mariyii

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Wto Mar 31, 2020 10:12 pm

First topic message reminder :

Prywatne kompany lorda i lady Riverrun podzielone są na trzy oddzielne pomieszczenia. W największym z nich znajduje się podwójne łoże, pełne puchowych poduszek, mały kominek, kanapa z leżącym nań niedźwiedzim futrem, skrzynie na osobiste przedmioty, stojak na pancerz Axela, oraz półki wypełnione księgami, zwojami i utensyliami. W rogu pomieszczenia ustawiono małe biurko, gdybym ktoś zechciał coś napisać, niekoniecznie mając ochotę na opuszczanie komnat. Drugie, zdecydowanie mniejsze pomieszczenie mieściło skrzynie i szafy z ubraniami pary, zaś ostatnie, najmniejsze służyło do czynności higienicznych
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down


Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Wto Kwi 07, 2020 4:17 pm

+18

Dobrze się mu mówiło, miała jeszcze chwilę poczekać ale co ona mogła?! Przecież czekała tyle czasu, a teraz kazał jeszcze jej czekać? JESZCZE?! Dobre sobie! Nie wiedzieć kiedy poczuła jak unosi się całe jej ciało i w mgnieniu oka znalazła się nie na nim, a pod nim. Pisnęła zaskoczona bo nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. Gdy ponownie czuła jego pieszczoty znów cicho jęknęła a jej oddech przyspieszył. W momencie gdy w nią wszedł niemal krzyknęła w ekstazie przylegając do niego całym ciałem. Ulga? To mało, czuła jak jej ciało drży pod nim, jak eksploduje kawałek po kawałku, jak jej serce zwalnia w rozkoszy by mogła czuć to uniesienie jeszcze dłużej. Oplotła go nogami przylegając do niego jeszcze mocniej. Czuła uderzenia jego bioder, czuła jak jej ciało odpowiada mimowolnie ogromnym pragnieniem. Wbita w jego usta w namiętnym i spragnionym pocałunkiem wygięła się tak mocno, że niemal wisiała na nim. Wbiła palce między jego pukle włosów łapiąc je w palce i ściągając. Przygryzła go lekko w dolną wargę a błysk w jej oczach niemal mówił, że ona nie podda się tak łatwo. Mimo, że ją posiadł tu i teraz, ona miała jeszcze asa w rękawie. Przejmując pałeczkę zwinnym ruchem odwróciła się tak, że stracił równowagę. Usiadła na nim tak, że jego członek znajdował się w niej cały czas. Nie przerywając pieszczot usiadła na chwilę unosząc kącik ust. Powoli zaczęła go ujeżdżać. Poruszając biodrami. Drażniące włosy, które opadły jej na twarz zebrała dłońmi rytmicznie poruszając biodrami to w przód, to tył. Przygryzła nieco wargę i pochyliła się tak, że włosy zasłoniły ich twarze.
- Nigdy nie każ mi czekać...
Zamruczała mu do ucha i wsunęła dłoń w jego włosy.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Wto Kwi 07, 2020 9:10 pm

18++

Kiedy poczuł uścisk jej nóg wokół własnego pasa, przeszedł mu po plecach dreszcz rozkoszy. Dłoń zaplątaną w jej włosach uwolnił i przesunął w dół, sunąc po skórze. Ujął jej pośladki i docisnął do siebie. Tylko dzięki błyskowi w jej oku wiedział, że musi się na coś szykować. I rzeczywiście chwilę później był na plecach, a ona siedziała na górze. Podciągnął nogi, zginając w kolanach, jednocześnie łapiąc ją w biodrach. W ten sposób pomagał jej zwiększyć doznania i nieco odciążał. Sam wyszedł jej na przeciw, unosząc lekko własne lędźwia, szybko zrównując się z jej rytmem.
Kiedy się pochyliła, uwolnił jedną rękę i zaczesał jej niesforne loki do tyłu, jednak kilka z nich jak na złość, ponownie opadło mu na pierś. Spojrzał jej w oczy z bliska, zaś w jego własnych mogła dostrzec płomień pożądania i oddania.
- Jesteś bardziej dzika, kiedy tak każę Ci czekać zajączku. - wcale nie skakała na nim jak owe futrzane zwierzątko kica po lesie. Uśmiechnął się mimowolnie i złączył ich usta w długim pocałunku, wolną ręką dobierając się do piersi.
Powoli czuł, że zbliża się kulminacyjny moment. Mari mogła też to wyczuć, wsłuchując się w jego przyspieszający, nieco chrapliwy oddech, oraz mocniejsze, szybsze ruchy...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Wto Kwi 07, 2020 9:58 pm

+18

Jęki rozkoszy roznosiły się po całej komnacie zapewne informując nie jednego mieszkańca o powrocie Lorda do posiadłości. Długo panująca cisza w końcu zakończyła się oznajmiając, że mimo wszystko nadal ich miłość trwała. Jej oddech przyspieszał, a serce gdyby mogło wyskoczyłoby z piersi. Unosiła się na nim i opadała czując jak wszystko w niej zaczyna eksplodować. Gdy niespodziewanie wszystko wzmogło się jeszcze bardziej. Z gardła Mari wydobył się okrzyk rozkoszy tłumiony pocałunkiem Axela. Czuła również przyspieszone ruchy męża, czuła i słyszała jego oddech a ona sama miała wrażenie, że za chwilę rozpłynie się w rozkoszach.
- Tak uważasz..
Wydyszała prostując się jak struna i dociskając mocniej biodra do lędźwi męża. Niemal wbijała się z impetem w niego wyginając się tak, że plecami oparła się o jego kolana. Ujęła w dłonie nieznośne kosmyki włosów i trzymając je tak, odrzuciła głowę w tym nie przerywając poruszania biodrami. Jej oczy błyszczały z rozkoszy, niemal krzyczały. Nagle ujęła go w karku zmuszając by się uniósł jeszcze bardziej w jej stronę tak, by mógł obrócić ją wedle uznania.
- Tęskniłam za Tobą.
Wymruczała mu do ucha chwytając za włosy i wyginając nieco w tył by skubnąć nieco opuszek ucha kochanka i jednocześnie nie przerywając poruszania się na nim.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Wto Kwi 07, 2020 10:53 pm

18++

- Tak. - zdołał z siebie wydobyć tylko to jedno słowo. Poczuł nową falę rozkoszy rozlewającą się po ciele, kiedy Mari wygięła się wdzięcznie, opierając o jego kolana. Pięknie wyeksponowane piersi hipnotyzująco poruszały się w rytm jej ruchów, falując, unosząc się i opadając. Przerzucił dłonie na te dwa jędrne cudeńka i leciutko ścisnął, masując palcami sutki.
Kiedy pociągnęła go za kark, podniósł się na wyprostowanym przedramieniu za plecami tak, że niemal siedział twarzą w twarz z ukochaną. Objął ją w pół wolną ręką, przyciskając do siebie i poruszał w rytm biodrami na tyle, na ile mógł w tej pozycji. W końcu, po kolejnych kilku długich minutach eksplodował rozkosznie, dociskając ukochaną do siebie i pojękując cicho raz za razem, w rytm słabnącej erekcji. Zmęczony, sapiąc opadł na poduszki, pociągając za sobą żonę tak, by ułożyła się na nim. Nie wiedział ile zabawy zabrały im czasu lecz musiało być go sporo, zważywszy na fakt, iż w kominku ogień całkowicie zdążył wygasnąć. A służba pewnikiem nie śmiała im przeszkodzić, by dorzucić drwa. Leniwie cmoknął ukochaną w usta i pogładził jej włosy.
- Przez Ciebie spóźnimy się na kolację, a jestem głodny jak wilk. - rzekł niefrasobliwie, kilka razy chrząkając. Właściwie to nie czuł głodu, chciał po prostu poleżeć...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Wto Kwi 07, 2020 11:04 pm

+18

Okrzyk jaki wydobył się z ust Mari sprawił że niemal spłonęła zmieszana jednak nie było tego widać przez zgrzane ciało kobiety. Dysząc wycienczony leżała na nim nie pozwalając mu tym samym wyjść z niej. Ucałowała go czule i namiętnie by po chwili jeszcze ucałować jego tors. Zamruczała cicho z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Poczekają na nas... Jak nie cóż zjemy tutaj. Dodała błądząc po jego ciele. Starała się wyrównać oddech zdyszana. Wsunęła dłoń w dłoń ukochanego i ucałowała jego grzbiet dłoni.
- Nie chce mi się ruszać... Ale wypada uwolnić mego męża... Chyba...Zamruczała i pocałowała go czule zsuwając się z niego po chwili. Z trudem i jękiem niezadowolenia. Opadła obok niego kładąc głowę na jego klacie drapiąc po torsie paznokciem. Nie miała chęci się ruszyć z loża. Musnęła jeszcze nosem jego nos przylegając ciaśniej do jego ciała.
- To co mój drogi? Zostajemy w łożu na najbliższe kilka dni? Będą same przyjemności mój drogi. Zaśmiała się pod nosem nie mając zamiaru się ruszyć z miejsca. Była zmęczona głodna ale i leniwa. Bardzo leniwa. Zerknęła jednym oczkiem w stronę Axela by po chwili przerzucić swoją nogę przez jego pas.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Sro Kwi 08, 2020 12:02 am

- Hmmm... Kolacja przy kominku będzie bardziej... gustowna. - zdecydował. W sumie nie miał większej ochoty opuszczać już tego dnia komnaty. Posłusznie złączył ich dłonie, zaciskając palce na jej skórze. - Już nigdy się od Ciebie nie uwolnię moja droga. - dodał, czując jak się z niej wyślizguje. Mimo to i tak - przynajmniej po części - leżała na nim. Objął ukochaną czule i przytulił, wciąż czując bijące od dziewczyny ciepło. Kiedy wspomniała o zostaniu przez kilka następnych dni w łożu, skrzywił się.
No pewnie, że miał na to ochotę, szczególnie po takim czasie w siodle. Nie mógł jednak tego zrobić i nad tym najbardziej ubolewał. Spojrzał Mari w oczy, uprzednio podnosząc jej głowę za podbródek.
- Niestety za kilka dni, jak sama wspominałaś jest uczta w Kamiennym Żywopłocie i wypadałoby zaproszenie przyjąć. Jutro wyślę kruka w tej sprawie, a Ty moja luba jedziesz tam ze mną. I może mój młodszy brat. I wuj Elston. - zaczął wyliczać. - O ile zechcą, choć ich oczy i uszy się przydadzą. - skwitował, układając w głowie pewien plan. Zamyślony złożył niewyraźnie pocałunek na ustach żony i pogładził ręką jej włosy, od czasu do czasu zatapiając w nich palce...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Sro Kwi 08, 2020 4:16 pm

Uśmiechnęła się zadowolona i przeciągnęła się nieco. Spędzenie czasu w sypialni z ukochaną osobą, nie wychodząc z łoża. Czego mogli chcieć więcej? Uśmiechnęła się muskając jego usta czule i namiętnie i przejechała po jego torsie paznokciami.
- To zostajemy w łożu, niech nam przyniosą posiłek.
Przyznała z czułym uśmiechem na ustach, nie miała zamiaru zwlekać się z łoża, gdy miała tak dobrze. Męża obok siebie, czuła się o niebo lepiej i musiała przyznać, że leniuszek się w niej odzywał coraz bardziej. Przeciągnęła się lekko z zadowoleniem nawet na chwilę nie schodząc z męża.
- Na pewno będą chętni wybrać się z nami. Kilka uszu i oczu więcej dobrze zrobi dla każdego.
Zgodziła się z mężem i po chwili zsunęła się tak, by usiąść na nim ponownie z zadziornym uśmiechem.
- Wiesz ile to nocy nie spałam gdy Ciebie nie było? Marzłam każdej nocy...było mi ciężko i tęsknie...
Zamruczała by po chwili musnąć go czule w nos. Dłonią podrażniła go nieco jeszcze po boku wiedząc, gdzie ma łaskotki.
- A ja jak wspomniałam po powrocie wyślę kruka do mego Pana ojca. Dawno się nie widzieliśmy więc, albo przybędzie do nas, albo ja wybiorę się do niego. Oczywiście z Tobą mój drogi. Nie chcę Cię zostawiać nawet na jeden dzień samego. Za bardzo jestem stęskniona.
Przyznała i prześlizgnęła się przez jego bok zgarniając po drodze koszulę i wciągając ją przez głowę. Podeszła do drzwi i uchyliła je tylko na tyle by wystawić głowę.
- Posiłek zjemy w komnacie.
Oznajmiła służce, która właśnie dreptała pewnie by powiadomić o stygnącej kolacji. Zaraz potem zamknęła drzwi za sobą i poprawiła roztrzepane włosy by nie stały każdy w inną stronę.
- Odziej się nieco najdroższy, mamy nową służkę, nie chciałabym by biedactwo straciła resztki niewinności na widok swego nagiego Pana...
Zaśmiała się lekko i wsunęła szpilkę ozdobną we włosy.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Sro Kwi 08, 2020 5:18 pm

Kiwnął głową na zgodę. Przesuwał dłonią po udzie Mari, spoczywającym na jego torsie, kilka razy zahaczając o pośladek. Ponownie się zgodził, kiedy rzekła o jego bracie i wuju, lecz spojrzał czujnie, kiedy znowu na nim usiadła. Uśmiechnął się promiennie, obejmując jej biodra swoimi dłońmi. Piersi choć już tak nie falowały od jej przyspieszonego oddechu, to robiły na nim wciąż rozkoszne wrażenie. Dwa małe zajączki lubiące frywolnie poskakać.
- Trzeba było rozpalić w kominku. - odpowiedział, pokazując ukochanej język i uśmiechając się szeroko. Podniósł się do pozycji pół siedzącej i objął ją, przytulając. - Łóżka w karczmach nie były tak przyjemne jak noce z Tobą. - szepnął już do ucha. Zachichotał, kiedy zaczęła go łaskotać i spróbował pozbawić jej możności wykonania tej czynności, poprzez zgarnięcie jej dłoni w swoje.
- Wolałbym, aby Twój ojciec odwiedził nas, gdyż nie mam sposobności jechać do Seagardu. Będę musiał oczekiwać posłańca od Wielkiego Septona w naszym domu. Właściwie to możesz wysłać jutro, by zjawił się u nas koło piętnastego dnia tego księżyca, do tego czasu powinniśmy wrócić. O ile rzecz jasna nie spotkamy go w Kamiennym Żywopłocie i zechce nas odwiedzić.
Patrzył za jej kusząco unoszącymi się pośladkami, kiedy podchodziła do drzwi. Westchnął.
Westchnął jesz przeciąglej, kiedy wspomniała o ubraniu się. Był jeszcze bardziej zmęczony, niż po jeździe konnej i nie miał zamiaru się ruszać. Kiedy jednak spojrzał na Mari i dostrzegł w jej oczach znany już upór, westchnął po raz trzeci. Jak to mówią zające - "nie wskakuj po raz drugi do tej samej nory" czy jakoś tak. A on nie miał ochoty zaczynać po raz drugi kłótni, więc zwlekł się z łoża i wciągnął na siebie spodnie. Tym musiała się zadowolić, gdyż jego koszulę sama zgarnęła...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Sro Kwi 08, 2020 5:33 pm

- W kominku? Byś zagonił mnie do jadalni? Nie, zdecydowanie nie. Lepiej jak jest tak jak jest, zmarzniesz to będziemy się wylegiwać w łożu.
Zamruczała rozbawiona jego słowami. Miała go tylko dla siebie, a jeszcze wzywać kogoś do rozpalenia w kominku, czy nawet samemu bawić się w rozgrzebywanie od nowa...nie, zdecydowanie nie. Przeciągnęła się lekko i spojrzała na męża z zastanowieniem. Wysłać kruka, to nie problem.
- Masz rację, wyślę go jutro. Wszak, jeśli ojciec będzie na uczcie niepotrzebne marnowanie papieru...nie mniej, nie wiadomo czy się pojawi czy nie.
Zgodziła się i wróciła wzrokiem do męża obserwując jak wciąga portki.
- No teraz lepiej...
Uśmiechnęła się pod nosem bo co jak co, ale nie lubiła gdy inne oglądały jej męża nawet w pół negliżu. Już samo to, że ona posiadała jego koszulę będzie dla niej niezłym wyzwaniem by nie doskoczyć do gardła innej kobiecie. Ale...no co jak co, musiała się opanować, musiała być rozsądna, jednak zawsze czujna i uważna.
- Jak długo zabawimy w Kamiennym Żywopłocie?
Zagadnęła zaciekawiona spinając kilka loków, które wydostały się spod szpilki.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Sro Kwi 08, 2020 6:31 pm

- A Ty tylko o jednym moja droga. - pokręcił głową. Wszak mówiąc o kominku miał na myśli jej samotny pobyt tutaj, kiedy wyjechał. Ponieważ jednak już nie miałoby takiego samego czaru, zwyczajnie zrezygnował z dalszego tłumaczenia. Założywszy spodnie, podszedł do ukochanej, bosymi nogami stąpając po miękkim dywanie i objął ją energicznie. Odchylił do tyłu i złożył na ustach długi pocałunek. Następnie odstawił na proste nogi jak gdyby nigdy nic i podszedł do kominka.
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Mariya Mallister on Sro Kwi 08, 2020 6:56 pm

Zrobiła niewinną minę, bo szczerze...naprawdę miała co innego na myśli, niż to o czym myślał jej małżonek. No ale...co począć?! Sam jest temu winien, rozpuścił ją jak dziadowski bicz, więc co się dziwić? Uśmiech na jej ustach powiększył się jeszcze bardziej gdy poczuła jego pocałunek na swoich usta. Wplotła dłonie w jego włosy odwracając się do niego i jedną nogą oplotła jego udo i zaśmiała się lekko.
- Widać, że za długo Ciebie nie było.
Roześmiała się lekko i pozwoliła by poszedł rozgrzebać w kominku.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Axel Tully on Sro Kwi 08, 2020 7:29 pm

- Miesiąc to nie tak długo. - odparł krótko. Kiedy Mari usiadła obok, objął ją ramieniem, pozwalając by oparła się o jego klatkę, czując łaskoczące w nań kosmki włosów ukochanej. Trwa tak kilka chwil w zupełnym milczeniu, dopóki nie wyrwało ich z niego pukanie do drzwi. Dwoje służących, w tym jak wspominała Mari - młoda, zapewne nowa dziewucha - wniosło parujący posiłek i odstawili go na stojący z boku stolik. Wśród półmisków nie mogło rzecz jasna zabraknąć dzbanka z winem.
- Niech ktoś także na nowo rozpali porządnie kominek. - rzucił, kiedy służba się wycofywała i odczekał, aż opuszczą komnatę. Następnie chwycił rękę żony i poprowadził oboje do stolika, na którym czekała kolacja. Na półmiskach i talerzach dostrzegł kilka przepiórczych jaj, tuszkę zająca, albo królika, małą kopę warzyw i dwie małe miski parującej zupy.
Przyspieszając, nasza para zjadła pożywną kolację i resztę wieczoru spędziła tuląc się przed kominkiem i rozmawiając o niczym szczególnym. Następnie ponownie wzięli kąpiel, po której ułożyli się do snu. Szczególnie skory do tego był Axel, który był już potwornie zmęczony przygodami minionego dnia. A przecież czekało go wiele spraw kolejnego dnia...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Axela i Mariyii - Page 2 Empty Re: Samotnia Axela i Mariyii

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach