Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Ulice Volantis

Go down

Ulice Volantis Empty Ulice Volantis

Pisanie  Aemion Belaerys on Sob Cze 06, 2020 1:19 pm

***
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Aemion Belaerys on Sob Cze 06, 2020 1:52 pm

20/05/10PZ

Wszystkie zmierzające do Volantis okręty zacumowały na krótką chwilę - mniej niż dzień - w Eyrosh, aby uzupełnić zapasy i odpocząć. Wszystkie poza jedną kogą, która została posłana przodem by uprzedzić miasto o powracającej flocie. W końcu jak to tak robić triumfalny przemarsz ulicami, kiedy nikt nie wie, że wracasz? Do tego żołnierze czekający w porcie by przejąć wiezionych z wyprawy niewolników również byliby bardzo mile widziani.

Kiedy flota zacumowała i wszyscy schodzili na ląd, wojska zaczęły ustawiać się we wcześniej ustalonym szyku, aby skierować się ulicami miasta ku siedzibie Triarchów. Część została oczywiście by strzec łupów, głównie tych ruchliwych. Pochód prowadzili żołnierze Belaerysów, za którymi podążał Aemion w towarzystwie swojej przybocznej gwardii oraz mantaryskiej arystokracji - zgodnie z obietnicą ich posłuszeństwo nagrodzone zostało "honorowym" miejscem w przemarszu i mogli bez więzów jechać konno lub na wozach - a na końcu szli volantyjscy żołnierze. Pomiędzy tymi ostatnimi jechał wóz, na którym przymocowany sznurami do pala stał archont Mantarys. Oślepiony, zakneblowany i pozbawiony jakiegokolwiek odzienia wystawiony został na widok mieszkańców zwycięskiego miasta, zaś część eskortujących go żołnierzy nieustannie żartowała sobie z niego okrutnie i głośno, tak aby każdy widz wokół usłyszeć mógł kim jest i by jeszcze bardziej go pogrążyć.
Po dotarciu do siedziby Triarchów Aemion przekazał im zarówno archonta, jak i resztą mantaryskiej szlachty oraz oczywiście poinformował, że miasto zostało sprawnie zdobyte. Już wewnątrz budynku mógł zdać im dokładniejszy raport o tym co udało się zdobyć. Szkoda było tylko tego jednego statku, który zatonął po drodze.

Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Cze 07, 2020 6:07 pm

Lud Volantis wiwatował. Czynił to dosłownie od momentu zejścia pierwszych żołnierzy na ląd. Z wielkim podnieceniem wykrzykiwano imiona triarchów i Aemiona, którego zaczęto również wołać Mantaryjskim. Reakcja tłumu zmieniała się tylko wtedy, gdy przejeżdżał przez dany odcinek Archont podbitego miasta. Wtedy buczono, gwizdano, wykrzykiwano obelgi w różnych języka i rzucano w niego zepsutą żywnością. Jeden z rzutów okazał się nadzwyczajnie celny i na wpół zgniłe jabłko rozprysło się o krocze władcy podbitego miasta, który zatelepał się jak mógł w krępujących go więzach i zanieczyścił się, co tylko wywołało śmiech gawiedzi i zwiększenie natężenia obelg.

Z kolei Triarchowie byli bardzo zadowoleni z przebiegu sprawy. Tylko Beligarro coś tam napominał o ścięciu wszystkich mantaryjskich szlachciców, ale został zagłuszony przez pozostałą dwójkę. Horonno uścisnął dłoń Belaerysa i pogratulował mu serdecznie. Ostatecznie zdecydowano się nie ścinać Mantaryjczyków, gdy Beligarro ponownie podniósł tę kwestię. Cała trójka za to była żywo zainteresowana dokładnym raportem z przebiegu walk. Nawet Morrelo powstrzymywał się przez większość czasu od dłubania w nosie.

Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Rickard Tarth on Sro Wrz 16, 2020 7:51 pm

24/09/10 PZ


Nie był rad z przegranej, ale nie zawsze można przecież wygrywać a i coś owa przegrana pozwoliła mu ustalić. Prawdopodobnie gladiator był od niego silniejszy, albo przynajmniej równie silny co on. Nie mógł się też oprzeć wrażeniu, że użył na nim tej samej sztuczki, którą ten użył na jego rodaku - po prostu wziął go sprawnością a dobry start to już przecież całkiem spora część sukcesu. Dość często.

Tak czy siak, nie miał zamiaru więcej marnować czasu słynnego gladiatora. Skoro ten ewidentnie nie chciał się pojedynkować w pancerzu, to tak musiało być - nie było co do tego wątpliwości. Szkoda, że nie wpadł na pomysł, by zatrudnić jakiegoś krasomówce by z nim poszedł i pomógł w "negocjacjach" - pewnie dało się tutaj taką usługę nająć, w końcu na tych targach to już tyle widział, że ani chybi i gdzieś taką usługę by znalazł.
Dobrze, ale zapytać chciał, czy Lew zgodziłby się na walkę na pięści poza areną. Ot, tak po przyjacielsku. Nie nalegał specjalnie, po prostu zapytał. Bo ten Lew to takie trochę zwierze arenowe było, to może szkoda mu swego czasu na walki - nie tam jakieś siłowanie na rękę - poza areną. Ale jakby jednak chciał, to tak za dwa dzionki by z nim stanął. Jak nie to chociaż zapytał, czy na rewanż w siłowaniu się na rękę by można się ustawić a jeśli na to by przystał, to w sumie tak ze dwie rundki by zrobili za jakieś dwa dzionki.
Tymczasem ruszył w miasto. Musiał coś jeszcze kupić. Taką śmieszną wykałaczkę chciał... Tylko dużą. Ciekawe, że to znalazło zastosowanie bojowe i w ogóle użyteczne było. Bo on to pierwej myślał, że to z czasów sprzed upadku było narzędzie, żeby smokom zęby czyścić.

Rickard Tarth
Rickard Tarth

Liczba postów : 222
Data dołączenia : 10/03/2020

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Wrz 17, 2020 5:50 pm

Biały Lew z pewnością był bardzo silny, a i jego refleks zdawał się stać na bardzo wysokim poziomie. Z pewnością był również doświadczonym wojownikiem i na rękę również próbował się nie raz, więc Rickard mógł zauważyć, że różne "sposoby" jakich próbował nie były zbyt skuteczne przeciwko komuś kto również je znał.

W kwestii propozycji rewanżu czy też walki na pięści poza areną gladiator podziękował. Tartha nie znał, a był zajętym człowiekiem. Trudno było więc się dziwić jego decyzji. O ile Rickard nie próbował go dalej namawiać, straż odprowadziła go do wyjścia z rezydencji kupieckiej. Zachodząc do kowala zaś dowiedział się, że za dwa dni będzie mógł odebrać swoje zamówienie płacąc za nie trzy złote honory i pięćdziesiąt srebrników. Podobno takie coś było popularne pośród braavoskich wodnych tancerzy i innych łotrzyków walczących bez ciężkiego opancerzenia.
Później pozostało rycerzowi powrócić do kompanów i poświęcić się szlifowaniu swoich umiejętności. W wielu był już wojownikiem najwyższej klasy, ale wciąż były inne, w których mógł się jeszcze podszkolić.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Rickard Tarth on Pią Wrz 18, 2020 3:20 am

Nie, Tarth nie nalegał. Może zbytnio bystrym a przenikliwym umysłem nie grzeszył, ale umiał dostrzec mur, którego łbem nie przebije. Przynajmniej nie swoim. Być może ktoś bystrzejszy i bardziej elokwentny byłby w stanie namówić Lwa nawet i do walki w blachach, ale on... Pfff... Nie. Poszedł więc ze strażnikami, jeśli to właśnie oni mieli mu wyjście wskazać. Nie robił problemów. Nie lżył, czy coś. Ot, wyszedł.

Zrazu, skoro już był na mieście, wybrał się do kowala i zamówił, co też zamówić chciał, przy okazji pytając, czy udałoby się nabyć takie śmieszne krzywe ostrze, co je widział u takich śniadych niewolników z oczami jak migdały - nic poradzić nie mógł, że u niego z rynsztunkiem to jak u kobiety z fatałaszkami. Zapłacił z góry, bo akurat pieniądze miał. Nie sądził, by rzemieślnik, niejako osadzony głęboko korzeniami w mieście fachura, chciał orżnąć klienta na marny gorsz. No, może nie marny, ale niczym będący w porównaniu z reputacją.
Kiedy już tak zakup zrobił, zaraz powrócił do swoich, by ich ciężkim treningiem mordować. On sam miał zamiar ćwiczyć z dwoma mieczami, zaś za partnera na razie brał jednego ze swoich. Kazał takiemu z mieczem i tarczą przeciw niemu występować, i długim mieczem dzierżonym oburącz, i także dzierżonym za "ostrze", by symulować walkę z kimś, kto używa ciężkiego obuszka lub oburęcznego topora. Oczywiście używali drewnianych ostrzy i pikowanych kurt, żeby sobie krzywdy większej niż siniaki nie zrobić. Ach tak, i klasycznie musieli pójść w zapasy.
I ten... Swoich gnębił w kwestii używania pancerza. On bił, oni mieli uczyć się przyjmować i poruszać.

W wolnej chwili, któregoś dnia, przeszedł się po mieście, poszukać, czy może jest tu jakiś wytwórca łuków. W końcu strzelać też umiał i może to była jakaś droga rozwoju na przyszłość, szczególnie, jeśli chciało się służyć komuś, kto często używa statku - porządny strzelec zrobi robotę, zanim dojdzie do abordażu. Chciał wiedzieć, jaka byłaby cena za taki porządny łuk refleksyjny lub długi. No, na pewno chciałby wiedzieć, ile taki zrobiony ze smoczej kości by kosztował - ale taki porządny. Jasne, nie było go stać - to na pewno, w ogóle zakładając, że materiał na ów łuk by się znalazł. Ale może kiedyś. A tak to w ogóle chciał poznać ceny po prostu takiego porządnego łuku refleksyjnego, oraz długiego, i może... Może takiego, ale z trochę gorszych materiałów. Ach, i może o kuszę by się dowiedział coś.
Potem by popytał tu i tam, czy ogólnie jakieś taki zawody łucznicze są lub może takie w miotaniu oszczepem. W tych drugich to nawet chętniej by wziął udział.

Ach, i musiał odwiedzić jeszcze jakimś wieczorkiem Skałę.

Rickard Tarth
Rickard Tarth

Liczba postów : 222
Data dołączenia : 10/03/2020

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Wrz 20, 2020 11:28 pm

24-25/09/10PZ

Rickard pokręcił się trochę po Volantis wypytując o interesujące go rzeczy. Odwiedził sprawdzonego już kowala by zapytać o broń dzikich konnych ze wschodu, którzy czasami irytowali potężnych Sarnorczyków. Dowiedział się przy tym, że lud ten zwie się Dothrakami. Zawitał również u kilku łuczarzy i innych rzemieślników wypytując o różne rodzaje broni dystansowych. W ciągu dwóch dni udało mu się zebrać odpowiedzi na nurtujące go pytania, zaś resztę czasu poświęcić na ćwiczenia ze swoimi kompanami.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Rickard Tarth on Sro Wrz 23, 2020 6:00 am

Drogo, bardzo drogo - jak to rzekł mu ongiś pewien kupiec. W tej chwili stać go było góra na marzenie o podobnym łuku, ale być może z czasem już będzie dysponował odpowiednią ilością monet, albo otrzyma podobne narzędzie, jeśli spisze się w służbie u pana, któremu w przyszłości się odda pod komendę. Tutejsi możni zdawali się być hojniejsi, takie wrażenie odniósł. Pewnie dlatego, że to są w większości kupcy a ich świat inaczej działa. W jego rodzimej krainie szlachcic nie powinien się parać handlem, przynajmniej nie bez uszczerbku dla swej godności. No i więcej były poważane przysięgi, obietnice i tym podobne sprawy, którymi Rickard nigdy nie zaprzątał sobie głowy.

Tak czy siak... Na razie tych krzywych mieczyków nie kupował a nad łukiem to chciał się zastanowić. Niebawem może być martwy, więc szkoda robić zakup z przydatnością na dłuższą metę. Niemniej, na pewno nie chciałby wtedy ozdób. Nie lubił ich. Po prostu nie lubił.

Nadchodził czas ważnej decyzji toteż poszedł jeszcze na jedną lub dwie walki Lwa, biorąc ze sobą medyka. Oczywiście za wstęp zapłacił. Potrzebował jeszcze jednej, może dwóch odpowiedzi... Od pokazu. Wieczorkiem zaś jednym, kiedy już nie trenował, wziął do siebie eunucha i poczęstował go piwem. Miał parę pytań do niego, jako do człowieka który mógł się w tych sprawach orientować. Skoro pomagał mu na rynku, to może w tym też... No, warto spróbować.
Musiał też sam pomyśleć, przeanalizować. Tak po swojemu, prosto.

Rickard Tarth
Rickard Tarth

Liczba postów : 222
Data dołączenia : 10/03/2020

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Wrz 24, 2020 12:40 am

Wycieczka na arenę, zakup piwa, dyskusje i rozważania... W końcu jednak pojawiło się kilka konkretnych wniosków i odpowiedzi.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Rickard Tarth on Czw Wrz 24, 2020 7:54 am

Wiele znaków zapytania... Analizowanie samego Białego Lwa już nic nowego by nie wniosło. Niemniej, po konsultacji z medykiem nadal pozostawały sprawy, którym należało się przyjrzeć. Choćby kwestia praw do własności gladiatora, z którym chciał walczyć. To prawda, że w przypadku zwycięstwa cieszyłby się z i z wygranej, ale nie ma co oszukiwać siebie i wszystkich innych... To jego broni chciał. Jak na nią patrzył, to mu się chytre kurwiki w oczach pojawiały. Na żadną dupę nie patrzył z taką chcicą jak na ten pieprzony topór.
Co zatem czynić? Cóż... Wziął medyka i jednego z chłopaków, Cleosa, żeby ten niewolnikowi towarzyszył. Niewolnik medyk miał łeb na karku i znał chyba miasto, więc posłał ich, by spróbowali sprawę wybadać. Zakładał, że Lew nie ma rodziny, ale może na wypadek jego śmierci na arenie ktoś dla kogo walczy ma otrzymać topór. Tak może być... Nie liczył, co prawda, że taka drużyna wywiadu wiele z węszy, ale warto było zaryzykować pod warunkiem, że nie będą pakowali się w kłopoty.

Sam musiał zawitać na arenę, by złożyć tam pewną propozycję. Walki naturalnie... Biały Lew miał swój topór, który dawał mu przewagę. Temu, że broń jest lekka, szybka i niezwykle ostra nie dało się zaprzeczyć. Czyż nie byłoby sprawiedliwym, aby jego przeciwnik też miał jakiś atut? Czy może Biały Lew sądził, że sprawiedliwa walka umiejętności to taka, w której on jeno ma lepszy sprzęt?
Chciał kapalin. To wszystko. Dzięki niemu mógłby skupić się na ochronie innych ważnych punktów ciała.


Rickard Tarth
Rickard Tarth

Liczba postów : 222
Data dołączenia : 10/03/2020

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Wrz 24, 2020 1:45 pm

25-27/09/10PZ

Wędrówka szpiegów Rickarda trochę zajęła. Zwłaszcza, że obaj nie byli szczególnie charyzmatyczni nawet posiadając kilka błyszczących monet. W końcu przynieśli jednak informacje, które zdawały się być zadowalające i podobno były całkiem pewne. Chociaż to koniec końców okaże się dopiero po walce. Doszła również informacja, że Biały Lew był dość majętną osobistością. Jak to więc go brać na niewolnika - co teoretycznie było możliwe - kiedy byłby w stanie wykupić kogoś takiego jak on pewnie nawet parę razy? To była sprawa, nad którą trzeba by się zastanowić.

Wizyta na arenie zakończyła się za to sukcesem i Rickard mógł szykować się do spotkanie z Białym Lwem. Jego kilka występów na arenie i regularne odwiedziny z Skale zdobyły mu na tyle renomy, aby organizatorzy byli w stanie zgodzić się na jego walkę ze sławnym gladiatorem.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Rickard Tarth on Czw Wrz 24, 2020 2:54 pm

Zaraz tam szpiegów... Zaraz szpiegów. Ot wywiadowców i to dość, cholerka, marnych. No ale coś konkretnego się dowiedzieli - dość przynajmniej, by utwierdzić go w przekonaniu, że nie rzucał wyzwania całkiem bez szans na realną nagrodę. Inną niż pieniądze. Może tak nie będzie, może okaże się, że jednak ktoś jego cel mu sprzed nosa zgarnie, ale cóż z tego całego zastanawiania się? Jakby tak tylko siedzieć, dumać i ważyć, to by nic człowiek nie uczynił. Przynajmniej człowiek o intelekcie jego rozmiarów, co do myślicielstwa predysponowany zbytnio nie był. No, także... Arena...

Jak już tak ustalili, to miał do zapytania się jedną rzecz. Niespecjalnie ważną, ale chodziło o możliwości. Także się zapytał i niezależenie od odpowiedzi, poszedł przygotowywać się do walki. Trenować trzeba było, póki można. Przed samą walką zaś odpocząć nieco, co by siłę mieć i zmarnowanym nie być.
Jakby umarł, to mieli po roku służby niewolnika zwolnić, lub mu pracę zaoferować. O ile będą się trzymać razem. Zwłoki mogli spalić jego, nie dbał o to. Rynsztunek zaś do nich należał i zrobić z nim mogli, co by tylko chcieli.

Rickard Tarth
Rickard Tarth

Liczba postów : 222
Data dołączenia : 10/03/2020

Powrót do góry Go down

Ulice Volantis Empty Re: Ulice Volantis

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach