Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Port Volantis

Go down

Port Volantis Empty Port Volantis

Pisanie  Aemion Belaerys on Sro Mar 11, 2020 11:31 pm

Głęboki i wielki port Volantis, Pierwszej Córki Valyrii, cieszy się wspaniałym położeniem u jednego z ujść Rhoyne. Volantejczycy twierdzą, że ich port jest tak ogromny, iż można by w nim z łatwością zmieścić sto wysp, na których wybudowane jest Braavos.
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 176
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Aemion Belaerys on Czw Mar 12, 2020 1:08 am

03/01/10PZ

Tego dnia z portu Volantis wypłynąć miało kilkanaście okrętów należących do rodu Belaerys. Wszystkie zaopatrzone i załadowane. Na ich pokładach żołnierze Aemiona, w ładowniach zapasy oraz zakupione dwa dni wcześniej towary. Trzeba było je spieniężyć w jakimś odleglejszym miejscu. Młodzieniec przed wyruszeniem w drogę pozostawił jeszcze kilka wytycznych dla pozostawianych na miejscu sług, z których miał nadzieję wywiążą się w zadowalającym stopniu.

- Ponad dwa tygodnie żeglugi... - westchnął, spoglądając na morze.
- Zabrałem planszę do cyvsse - oznajmił cicho Trystane, opierając się o reling karaki obok Aemiona.
- Jest to jakaś pociecha - przyznał, nie odrywając oczu od bezmiaru wody.
To będzie długa podróż... Szczęśliwie zabrał ze sobą również trochę traktatów, z którymi chciał się zapoznać.

Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 176
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Aeron Drumm on Czw Mar 12, 2020 12:04 pm

Cóż to był za piękny dzień dla Aerona, znowu w morze, już od wielu miesięcy nie zaznał tej możliwości, aby ponownie stanąć na pokładzie okrętu, poczuć tą morską bryzę, usłyszeć morskie fale, tego mu brakowało. Ta wieść była dla niego jak miód na jego uszy. Nie ważne gdzie, ale możliwość płynięcia statkiem dla Żelaznego Człowieka była czymś pięknym.

Gdy niosąc swój sprzęt na okręt, wstępując na molo i patrząc w dal na morze samowolnie uśmiechnął się to było coś wspaniałego. Szum morza, widzieć pracujących ludzi przy okręcie, wnoszących tam resztę ładunku. Tak to było coś pięknego, tak samo jego towarzysze było widać po nich, że z ogromną chęcią wrócą na morze.
- Wracamy na morze chłopcy - powiedział we wspólnym z uśmieszkiem zmierzając dalej w kierunku statku.
Domyślał się, że skoro Balerys chce coś sprzedać to nie będzie to w Essos gdzie są to dosyć bardziej popularne towary, kierunek był jeden... I chyba to dodatkowo sprawiało mu przyjemność... Stare śmieci... Nie pozostawało mu już nic innego jak zapakować się na jedną z kog.
Aeron Drumm
Aeron Drumm

Liczba postów : 59
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Aeron Drumm on Pią Kwi 03, 2020 11:12 pm

17/03/10 PZ

Aeron Drumm
Aeron Drumm

Liczba postów : 59
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Aemion Belaerys on Sob Lip 25, 2020 2:33 pm

24/05/10PZ

Podczas pobytu w swojej posiadłości zdążył odpocząć po wyprawie, naszkicować pewne plany i pozostawić obszerne instrukcje swoim podwładnym, wybrać się na targowiska, po czym odpocząć jeszcze trochę więcej. Wino, kobiety, śpiew i cyvasse. Nie sposób było się nudzić czy narzekać na brak przyjemności płynących z życia jeżeli tylko wiedziało się jak powinno się z nim obchodzić.
Teraz zaś stał na pokładzie okrętu, który zaraz opuścić miał potężny port Volantis by udać się w podróż na wschód. Obiecał swojej małej kuzynce, że zabierze ją zobaczyć trochę świata i jak na razie wolał pokazać jej Qarth, splendor Yi Ti oraz przytłaczające cienie Asshai niż chatki z patyków oraz błota lepione przez Westerosyjczyków. Może nie było to w pełni uczciwe określenie tworzonych przez mieszkańców zachodu konstrukcji, acz jako porównanie ich osiedli do wielkich miast wschodu było już jedynym słusznym. Do tego sam wolał zobaczyć te miejsca, ponieważ nie w każdym z nich był, a wydawały się niezwykle intrygujące. W dodatku aspekt handlowy takiej podróży na wschód wydawał się być o wiele bardziej kuszący niż jakakolwiek podróż ku zachodowi. Laena niby marudziła coś na ubijanie interesów w czasie podróży, ale przecież to to śpi do południa, więc zanim wstanie będzie już po wszystkim.
Załoga na miejscu, ładownie wypełnione po brzegi, pasażerowie gotowi, nie pozostało nic innego jak wypływać...

Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 176
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Paź 03, 2020 3:49 pm

05/09/10PZ

Rhaegar Vaelaros odwiedzał port miejski by zobaczyć jak mają się sprawy na jego okręcie i czy wszystkie uszkodzenia po ostatnich walkach z piratami zostały już naprawione. Raport był jak najbardziej pozytywny. Okręt był nawet w lepszym stanie niż przed wyruszeniem na łowy i wraz z załogą gotów był na dalsze rozkazy.
- Przepraszam - usłyszał za plecami słowa wypowiedziane w bękarcim valyriańskim, acz z nietypowym dla regionu akcentem, kiedy zszedł z pokładu i opuszczał port. Głos był zdecydowanie męski i odrobinę szorstki. - Czy dobrze trafiłem na tego jegomościa, który z taką werwą poluje na piratów? - za Rhaegarem stał postawny mąż o ciemnej, hebanowej skórze, gładko ogolonej, łysej głowie i potężnej, czarnej brodzie. Kunsztownie wykonana opaska zasłaniała jego lewe oko, a wychodząca spod niej blizna świadczyła o tym, że najpewniej go brakuje. - Zwę się Xhzaro Zho i chętnie dołączyłbym do takiej załogi.
Letniak opierał prawą dłoń na rękojeści miecza, zaś przez plecy przewieszony miał łuk refleksyjny. Jego oręż nie był wykonany z drzewa złotego serca, ale wyglądał na kogoś kto umie się nim posługiwać. Za opancerzenie służył mu zaś stalowy napierśnik. Możliwe, że jego bagaż w postaci worka i dwóch skórzanych toreb leżący za nim skrywał resztę jego rynsztunku.

Maester (Los)
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Rhaegar Vaelaros on Nie Paź 04, 2020 12:16 pm

Rhaegar został więc kapitanem dromonu, przez co zyskał masę nowych obowiązków, musiał codziennie nadzorować pracę marynarzy i patrzeć, czy wszystko z jego okrętem jest w porządku. Nie można byłoby powiedzieć, że nie zaczęło go to trochę męczyć, zdecydowanie wolał pruć przez fale i wypatrywać z dziobu kolejnych piratów, akurat, gdy jakiś doświadczony sternik odwalał za niego całą robotę.
Właśnie zszedł z pokładu, żeby udać się do pałacu, ale wtem został zaczepiony przez jakiegoś mężczyznę. Rhae odwrócił się w jego stronę zmieszany i gdy zobaczył jego hebanową cerę, uśmiechnął się.
- Tak? - zapytał zaciekawiony i gdy usłyszał, o co się rozchodzi, na jego licu zagościł jeszcze szerszy uśmiech. - Zgadza się, Rhaegar Vaelaros, od niedawna zapalczywy łowca piratów i dowódca Wężów Morskich. - przedstawił się, cóż wychodziło na to, że zabiegi jego kuzynki już zaczęły przynosić rezultat. Przyszedł do niego bowiem Letniak, wyglądający na zaprawionego w boju męża, który wraz z nim chciał polować na piratów.
- Naturalnie, mamy jeszcze trochę miejsca.. hmm...to chodź na statek, tam porozmawiamy. - oznajmił, mimo że mężczyzna był z Wysp Letnich i wyglądał na twardego wojownika, Rhae nie mógł brać, kogo popadnie. Gdy usiedli, wypytał go o jego pobudki, a także cel w życiu. Jeśli wydawał się szczery i rzeczywiście chcieć walczyć z piratami, Rhaegar z uśmiechem przyjął go do załogi, jeszcze tylko na sam koniec dał mu pewną propozycję.
- Co powiesz, na sprawdzenie naszych umiejętności? Proponuję małe zawody w strzelaniu do celu, dziesięć strzał, liczy się liczba trafionych i prędkość. Potem staniemy do pojedynku na broń białą, powiedzmy do pięciu trafień, to jak? - zaproponował, chciał sprawdzić, co mężczyzna potrafi, a przy okazji trochę potrenować, żeby nie wyjść z wprawy. Jeśli mężczyzna się zgłosił, Rhae wziął swój łuk Złotego Serca, a do zawodów łuczniczych pewnie przyłączyła się jeszcze Rhaenys.
Rhaegar Vaelaros
Rhaegar Vaelaros

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/03/2020

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Paź 04, 2020 3:34 pm

- Hmm... Jeżeli to konieczne - zgodził się Letniak.

Po kilkunastu minutach obaj mężczyźni mogli już szykować się do oddania strzałów w przygotowane dla nich tarcze po drugiej stronie pokładu. Nie była to wielka odległość i tym samym nie było to wielkie wyzwanie, ale w ruchliwym porcie lepiej było nie próbować czegoś dziwnego. Jeszcze ktoś by spudłował, ustrzelił komuś niewolnika i musiał pokryć jego koszta. A może niewolnik niósłby coś cennego, co uległoby zniszczeniu? Więcej kosztów!
Tak czy inaczej pojedynek się rozpoczął. Rhaegar szył ze swojego łuku z Drzewa Zlotego Serca, zaś Xhzaro z refleksyjnego łuku wykonanego z pośledniejszego drewna. Z początku zdawało się, że Vaelaros odniesie zwycięstwo, trzy pierwsze strzały jakie wypuścił były celniejsze, trafiając bliżej środka, niż te jego przeciwnika, a do tego wystrzelone szybciej. Wtedy jednak sytuacja diametralnie się zmieniła. Letniak począł wypuszczać strzały z zabójcza skutecznością i budząca szacunek sprawnością. Z kolejnych siedmiu pocisków jedynie jeden wystrzelony przez Rhaegara trafił celniej niż te wypuszczone przez Xhzaro, a do tego Letniak koniec końców okazał się szybszy, wystrzeliwując ostatnią strzałę podczas gdy Valyrianin swoją dopiero nakładał na cięciwę. Ostatecznie jednooki wygrał sześć do czterech jakością oddanych strzałów oraz okazał się szybszy w szyciu ze swojego łuku.
W zwarciu Letniak walczył dzierżonym oburącz mieczem i tutaj sytuacja była zdecydowanie na korzyść Rhaegara. Walczący dwoma broniami kapitan okrętu wygrał pięć do jednego na trafienia.

Maester (Los)
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Rhaegar Vaelaros on Pią Paź 09, 2020 12:14 pm

10/09/10

Kilka dni po urodzinach jego kuzynki, a także po najważniejszym święcie Volantis, Rhaegara nic więcej nie trzymało w mieście. Wraz ze swoimi ludźmi, mógł ruszać w poszukiwaniu przygód, złota i piratów do wybicia. Jeszcze przed odpłynięciem, miał zamiar obejrzeć raporty, jak wielu poszukiwaczy przygód i innych awanturników, postanowiło dołączyć pod jego skrzydła, po tym, jak Laena zdecydowała mu się pomóc w rekrutacji ludzi, korzystając z możliwości rodu Vaelarosów.
Po sprawdzeniu nowych ludzi - jeśli tacy w ogóle byli - a także zaokrętowaniu ich i odprawieniu musztry, można było odpływać. Zapędził więc ludzi do wioseł, a po wypłynięciu z portu do nakazał rozwinąć żagle. Ich pierwszym kierunkiem, były Stopnie. Właśnie tam było najwięcej wszelkiej maści rzezimieszków, których należało złapać - njalepiej żywych - i sprzedać w niewolę, lub po prostu jakoś unieszkodliwić. Po spędzeniu około dwóch tygodni na archipelagu mieli objąć kierunek na Smoczą Skałę, gdzie Rahegar miał zamiar spotkać się z jedynymi Smoczymi Lordami na świecie. Następnym celem, ponownie były Stopnie, skąd po spędzeniu kilku dni, mieli zamiar udać się do Gogosos. Planów więc było wiele, ale kto wie, czy podczas ich podróży, nie stanie się nic złego? W końcu wypłwając z Volantis stawiali się atrakcyjnym celem dla wielu setek, jeśli nie tysięcy piratów grasujących po Wąskim i Letnim Morzu.
Rhaegar Vaelaros
Rhaegar Vaelaros

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/03/2020

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Czeladnik Gry on Sro Lis 04, 2020 12:31 am

No więc po dziesięciu dniach poszukiwania rekruta na swój statek, mógł w pewnym sensie odtrąbić sukces. Liczby stały po jego stronie i z pomocą rodziny udało się znaleźć chętnych do najęcie swych ostrzy wolnych. To były te dobre wieści... Kiedy jednak informacje przybrały bardziej konkretną formę, uśmiech na twarzy świeżo upieczonego kapitana mógł zamienić się w grymas zniesmaczenia. Otóż tych rekrutów to w sumie około tysiąca miał - no, można rzec, że tysiączek. Większość jednak, z trudnych do wyjaśnienia przyczyn, prezentowała żałosny poziom umiejętności - no tak już było i już. Oczywiście większość to byli wojowie, prości żołdacy co znali się głównie na włóczniach i toporkach. Było trochę strzelców z krótkimi łukami, może jacyś procarze. Byli także konni na szkapach - to jednak mierna była konnica, umiejętności pozbawiona i co ważne, ze swymi konikami na morzu niepotrzebna.

Co zabawne trafiło się też trzech chętnych, który jednak poziom prezentowali niezgorszy. Jeden był wojakiem porządnym, drugi prawdziwym weteranem a trzeci to już był zawodowiec, że ho-ho. No, ale i tak ginęli w tłuszczy gambesonów, szyszaków i toporków.



Wujas
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1206
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Rhaegar Vaelaros Yesterday at 10:34 pm

Rodzinne kontakty, sława domu Vaelarosów, w końcu zapewne wieści o "dokonaniach" samego Rhaegara przywiodła na deski jego okrętu prawdziwą tłuszczę chętnych rekrutów. Było ich tylu, że na wiele godzin ustawiały się kolejki i nie wyglądało to tak, jakby miało topnieć. W końcu po dziesięciu dniach prowadzenia zapisów Rhaegar postanowił zatrudnić wszystkich... o ile uda mu się znaleźć kogoś, kto udzieli mu pożyczki, a potem uda mu się nająć wystarczająco dużo okrętów do transportu tych ludzi. Z tak potężną liczbą, mógł już śmiało udać się na czyjś dwór i zaoferować swoje usługi jako porządna kompania najemnicza.
Co myślał, to zrobił. Na początku udał się do rodzinnej rezydencji, żeby od swoich rodziców i bliższych krewnych wysupłać jakieś pieniądze. W końcu jego najbliższa rodzina nie była byle utrzymankami i umiała o siebie zadbać. Później, jeśli to się nie powiodło, Rhaegar udał się do domu kuzynki, która niestety wyjechała, ale na pewno udzieliłaby pożyczki młodemu Vaelarosowi i o tym próbował on przekonać skarbnika pałacu. Przedstawił masę argumentów, które optowałyby za pożyczką, m.in. to, że taka liczba żołnierzy, nie może się zmarnować i należy ich wykorzystać do pomnożenia majątku, na sam koniec wspomniał, że w razie odmowy będzie musiał udać się do zewnętrznych ludzi, którzy na pewno zauważą, że ktoś z Vaelarosów ma kłopoty finansowe, co mogłoby się odbić na dobrym imieniu rodu. Rhae obiecał też, że zwróci pieniądze z procentem, co w rezultacie na pewno przysłuży się dalszej karierze owego urzędnika. Jeśli to nie podziałało, zostało mu odwiedzić różne banki i wybrać jak najlepszą ofertę, o którą oczywiście się negocjował. W poszukiwaniach i negocjacji pewnie co nieco mogło znaczyć jego nazwisko. Gdy on starał się o środki, jego ludzie mieli rozejrzeć się za okrętami do wynajęcia, miało ich być tyle, żeby pomieściły wszystkich jego ludzi.
Rhaegar Vaelaros
Rhaegar Vaelaros

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/03/2020

Powrót do góry Go down

Port Volantis Empty Re: Port Volantis

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach