Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Wody Ziem Burzy

Go down

Wody Ziem Burzy Empty Wody Ziem Burzy

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Mar 16, 2020 8:06 pm

Wody okalające wybrzeża Ziem Burzy
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Mar 16, 2020 9:48 pm

Ósmy dzień Pierwszego Księżyca roku Dziesiątego Po Zagładzie, tuż przed południem


Kiedy Edwyn dopłynął na swój statek, okazało się iż tylko kilku marynarzy "popłynęło" zaś cała reszta utrzymywała przynajmniej podstawową dyscyplinę. Do Edwyna należało co zrobić z pijaczynami.
Droga powrotna na Tarth mijała spokojnie i już mieli w zasięgu wzroku brzeg swojej wyspy, ba! Widzieli pojedynczych ludzi krzątających się na pomostach jednej z nadbrzeżnych osad, kiedy nagle usłyszeli odległe krzyki. Nie wiadomo skąd nagle na horyzoncie pojawił się drakkar, nad którym powiewała purpurowo-czarny sztandar z wyszytą nań białą nicią czaszką. Okręt zbliżał się z zawrotną prędkością, rosnąc w oczach. Już po chwili wiadomym się stało, że ani mu nie uciekną, ani nie zdążą wykręcić, by staranować wroga. Tego dnia wiatr był znikomy, zaś dużo lżejszy drakkar niosły dziesiątki wioseł.
Po kilku minutach okręt wyhamował pęd i praktycznie zrównał się z okrętem Edwyna. Dziesiątki ludzi chowających się za tarczami czekało z niecierpliwością, by przeskoczyć na pokład galery. Chwilę później dokonywali abordażu. Pierwszym który stanął na pokładzie Tarth'a był potężnie zbudowany mężczyzna o dzikim wzroku i długiej, rudej brodzie związanej w dwa warkocze. Jego krwistoczerwone włosy powiewały na nikłym wietrze, dodając mu grozy. Ów mężczyzna dzierżył solidną, okrągłą tarczę, topór bojowy, odziany zaś był w napierśnik i kapalin.
- Poddajcie się psie syny, albo sami was do tego zmusimy! - krzyknął w łamanym wspólnym.
Na pierwszy rzut oka, rudobrody miał na swoich usługach około pięćdziesięciu ludzi, może więcej. Pięćdziesięciu żądnych krwi piratów...



Wojownik
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Edwyn Tarth on Pon Mar 16, 2020 11:08 pm

Od razu po powrocie na "Gwiazdę Południa", bo tak zwał się ów statek, Tarth ustawił pijących marynarzy do pionu i cały dzień mieli spędzić, szorując pokład. Dyscyplina była jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą rzeczą w armii, nawet jeśli marynarze na co dzień nie nosili broni.
Podróż nie trwała długo, a w końcu na horyzoncie zaczęły majaczyć brzegi Szafirowej Wyspy. Edwyn stał wtedy na mostku za sterem i oddawał się jednemu ze swych ulubionych zajęć, sterowaniem okrętu. W pewnej chwili usłyszał pierwsze okrzyki, na które od razu zwrócił uwagę. Skupił wzrok na sztandar z trupią czaszką.
- Piraci! - ryknął do swoich ludzi, żeby chwilę po tym oddelegować ster swojemu podkomendnemu. Od razu miał zadąć też róg wojenny, być może, zwróci to uwagę pobliskich statków, jeśli takowe są na potyczkę w pobliżu, a jeśli nie, to może chłopi zawiadomią kogo trzeba.
- Przygotować się do walki! - zakrzyknął, po czym zbiegł do swojej kajuty. W międzyczasie założył na siebie zbroję i dobył miecza. Korsarze byli już blisko.
- Towarzysze! Pokażmy tym psom, kto panuje na tych wodach! - wykrzyknął z uniesionym do góry qohorskim kordelasem. - Dziesięciu żołnierzy, najpierw zrzuci kamienie i beczki na łby wroga. Potem reszta zbrojnych zastąpcie ich i zbudujcie mur tarcz,  po zrzuceniu beczek podnieść swoje miecze i do szeregu! Niech no któryś wpuści pirata na mój pokład, to z dupy nogi powyrywam. - zagroził. W bitewnym feroworze charakter lorda Tartha przeorientowywał się o sto osiemdziesiąt stopni i nawet jeśli nie wyglądał, był żołnierzem. - Ty! Będziesz moim przybocznym i będziesz pilnował moich pleców. - wskazał na jednego ze zbrojnych, mimo wszystko nadal zdawał sobie sprawę, z braku swojego przeszkolenia w bezpośredniej walce, przynajmniej dowodzić potrafił.
- Odcinać liny i haki, które zarzucą na burtę, spychać drabiny jeśli się taka znajdzie. Niech tylko mi któryś zdezerteruje lub się podda, to na dziesięć pokoleń w przód jego rodzina to popamięta. - popatrzył się z groźbą na swoich podkomendnych, po czym zobaczył drakkar już w naprawdę bliskiej odległości.
- No to jazda!
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 17, 2020 6:50 pm

Jak wiadomo zbrojni na okrętach nie noszą non stop pancerzy na sobie z różnych powodów. Jedni mają wolną chwilę, inni zwyczajnie boją się utonąć w całym tym żelastwie. Są też tacy, którzy odpoczywają, bądź nawet odsypiają nocną wartę. Nie działał dla nich na korzyść także fakt, iż praktycznie zostali zaskoczeni. Wydawane przez Edwyna rozkazy wykonywane były rzetelnie, lecz zwyczajnie potrzeba było czasu, nim cała załoga będzie gotowa do starcia. Ba! Sam Edwyn musiał poświęcić nieco czasu, by założyć swoją zbroję.
Gdy tylko wrogi drakkar podpłynął, ci ze zbrojnych, którzy byli gotowi, podeszli do burty, taszcząc ciężkie beczki z wodą pitną, jakimiś linami, czy smarami.
Kiedy tylko liny, haki i inne pomoce piratów wystrzeliły w górę, poszybowały z nimi pojedyncze bełty i strzały. Nim doszło do walki bezpośredniej, dwóch ludzi Tartha padło. Gdy tylko piraci poczęli wspinaczkę, poleciały beczki, trafiając kilku z nich. Przywódca bandy nie był jednak głupi i rozkazał abordaż na całej długości jednostki. I choć ludzie Edwyna radzili sobie lepiej na swym okręcie, to wciąż było ich zbyt mało, by odeprzeć każdego wroga.
Tym bardziej, kiedy na galerę dotarł sam Rudobrody. Bez problemu odepchnął atakującego go zbrojnego, a potem wysilił się na siedem ciosów, by burzowiec padł na deski pokładu.
- Rżnąć ich! Niech jucha leci! Hahaha! - wrzasnął i roześmiał się, wywijając toporem i robiąc miejsce za plecami dla swoich ludzi.




Przez kolejne kilka minut ludzie Tartha wciąż wykazywali przewagę nad piratami, jednak nie była ona zbyt wielka. Zdecydowanie utrudniał to przywódca najeźdźców, który siekł kolejnych zbrojnych z Ziem Burzy. Pierwszego położył bez większych problemów, lecz drugi zadał mu dwa ciosy, nim został rozpłatany niemal na pół. Posuwał się do przodu, robiąc jeszcze więcej miejsca swoim ludziom. Wskazał też toporem wejście do kajuty i włazy pod pokład, krzycząc kilka słów w bękarcim valyriańskim. W zgiełku bitwy Edwyn nie był w stanie dosłyszeć dokładnie słów, lecz nie było to nic dobrego...




Wojownik
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Edwyn Tarth on Wto Mar 17, 2020 7:17 pm

Nie wszyscy żołnierze od razu byli gotowi do bitki, lecz widmo utraty życia, lub – co gorsza – późniejsze konsekwencje z ręki lorda Edwyna ustawiły ich do pionu i gdy doszło do walki, starali się z całych sił. Zbrojni zarzucili piratów beczkami i kamieniami, najpewniej raniąc paru, a gdy doszło do muru tarcz na burcie, jego żołnierze równie dobrze sobie radzili. Jeden żołnierz Szafirowej Wyspy zabierał ze sobą do grobu, przynajmniej dwóch żołnierzy wroga, a stan ten utrzymał się jeszcze później. Po dotarciu przywódcy korsarzy na galerę, ten zaczął torować drogę kolejnym swoim kamratom.
Trzeba było coś z nim zrobić, zwłaszcza że rozkazał swoim odciąć drogę do kajuty kapitana i pod pokład.
- Wygrywamy! Nie ustępować pokładu! - rozkazał, po czym wskazał na paru zbrojnych.
- Wy! Nie pozwolić im nas okrążyć! - wykrzyczał. - Kto przyniesie głowę, tego barbarzyńcy dostanie worek srebra! - zachęcił i dalej koordynował potyczkę. Nie mogli uciec, nie teraz, mieli jeszcze szansę na zwycięstwo, zresztą była to duża szansa.
- Niech giną!
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 17, 2020 8:30 pm

Zbrojni trwożnie cofnęli się kilka kroków przed Rudobrodym. Kiedy Edwyn wykrzyczał rozkazy, dwóch jego ludzi popatrzyło po sobie, po czym ruszyli w stronę kapitana piratów. Kolejnych pięciu ruszyło w stronę kajuty i włązów, by nie dać odciąć się od drogi ucieczki. Tym razem jednak łupieżcy mórz poszli za przykładem swego wodza i niesieni jego bojowym nastawieniem, poczęli torować sobie drogę. Teraz najwyraźniej szale się odwróciły i to piraci wykazywali większą skuteczność.
Do Edwyna i jego towarzysza doskoczył jeden z piratów, dzierżąc oburącz długi miecz, zaś za ochronę mając wielowarstwowy skórzany pancerz. Walka była dość długa, lecz wróg zdecydowanie skupił się na dowódcy okrętu. Zaciekle atakował Edwyna, czasami osłaniając się przed ciosami zbrojnego. Tarth próbował jak mógł walczyć z piratem, jednak ten był zwyczajnie dużo bardziej doświadczony. Pomimo dwóch przeciwników zdołał zadać kilka głębokich cięć lordowi Szafirowej Wyspy, po czym z szerokim uśmiechem kopnął, łamiąc lewą nogę przeciwnika w kostce i zdzielił go rękojeścią w twarz. Tego było za dużo.
Nim świat Edwyna zalała ciepła i przyjemna ciemność, zdążył zauważyć jak Rudobrody powala kolejnego z jego ludzi, śmiejąc się rubasznie...



Wojownik
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Edwyn Tarth on Wto Mar 17, 2020 8:40 pm

Może wysłanie części sił, na osłanianie tyłów, nie było wcale najlepszym pomysłem. Zwłaszcza gdy piraci niesieni męstwem swego kapitana, zaczęli dzielniej pogrywać sobie z żołnierzami Szafirowej Wyspy. W końcu też, do samego lorda przedostał się jeden z wrogów. Edwyn walczył, jak tylko mógł, beznadziejnie próbując pokonać swego wroga. W walce pomagać miał mu jego ochroniarz, lecz ostatecznie zbyt wiele nie pomógł. W myślach Tartha zaczęła się kłębić myśl o niechybnej śmierci lub co gorsza, niewoli. Ciął przeciwnika kilka razy, nie robiąc mu większych szkód, w przeciwieństwie do swojego oponenta, który bił go porządnie. Na sam koniec, kopnął go w nogę, łamiąc mu ją. Oznaczało to koniec pojedynku i przegraną lorda, przypieczętowaną ciosem w twarz. Ostatnim co zobaczył, było, jak wielki pirat powala jego człowieka.
- Walczyć do końca! - wykrzyczał ostatkiem sił i zemdlał. Nie wiedział, co teraz się stanie, ale w zasadzie nie za bardzo go to obchodziło. Ważne było tylko to przyjemne uczucie, towarzyszące mu od chwili zamknięcia oczu.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Wody Ziem Burzy Empty Re: Wody Ziem Burzy

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach