Ulice Lannisportu

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Ulice Lannisportu

Pisanie  Edric on Pią Gru 08, 2017 9:55 pm

First topic message reminder :

Uliczki w te bezpieczniejsze miejsca jak i tam, gdzie możesz dostać kose pod żebra...za darmo.
Edric
Edric

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down


Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Gerold Vyrwel on Wto Lut 20, 2018 8:38 pm

Po udanych zakupach na rynku, Gerold pozwolił nogom ponieść się na ulicę kowali. Wędrował wśród innych ludzi, rozmawiał z kowalami i wsłuchiwał się przez cały czas w muzykę uderzania młotów o kowadła. W końcu wybrał jednego mistrza i wysłuchał oferty. Po paru chwilach zastanowienia zdecydował jeszcze, by kostki rękawic, napierśnik i skrzydła hełmu zostały ozdobione srebrem, a napierśnik jednak był czerwony. Po zdjęciu miary i uregulowaniu należności pożegnał się, a potem udał w swoją stronę. Cóż, pozostawało znaleźć sobie miejsce w którejś z karczm i czekać na turniej.
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 96
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 08, 2018 8:31 pm

2 kwietnia 336 AC


Kolejny dzień turnieju zorganizowanego przez króla Lancela ku uciesze gawiedzi, rycerzy i pary młodej która parę dni wcześniej się pobrała. Był to także dzień wielu niespodzianek, zwłaszcza dla Arjana Estermonta. Syna Lorda Zielonego Kamienia.
Kilka dni wcześniej do miasta przybyło kilku ludzi, rozesłanych wcześniej po kontynencie przez Starego Zółwia, nieśli oni wieści dla jego pierworodnego. Jako tako znali naturę chłopaka, toteż wiedzieli że w tym miejscu mogli go spotkać. Nie mylili się, już drugiego dnia wypatrzyli na ulicach Lannisportu postawną sylwetkę. Jeden z posłańców czym prędzej podbiegł do niego i zaczepił. - P-panie! Lordzie Arjan! - krzyknął zmachany głos. - Proszę się zatrzymać! - powtórzył, a gdy już dostał atencje od wielkoluda, zaczął. - Szukamy Cię Sir od wielu miesięcy, wysłał nas twój ojciec. Kazał przekazać ten list. - wytargał z kieszeni już na wpół wymiętolony papier, w końcu był to dość stary list.- Powiedział ze jeśli wciąż nie jesteś biegły w sztuce czytania, mamy Ci powtórzyć słowa. - powiedział, więc jeśli Estermont nadal nie był piśmienny goniec wszystko mu wyjaśnił, powiedział mu też o spaleniu jego zamku.


Drowned
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3273
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Arjan Estermont on Czw Mar 08, 2018 9:52 pm

Arjan spojrzał tak przez ramię, niosąc przy tym w worku cały zestaw swojej nowej zbroi płytowej, która miała towarzyszyć mu w podróży do front z Dorne. To co zauważył za sobą, strasznie go zaskoczyło, bo nikogo tak bardzo się nie spodziewał, jak człowieka na służbie jego rodu i to w takim miejscu. Przystaną on i całkowicie odwrócił się do posłańca, odkładając przy tym worek z pleców na ziemię. Lordzie Arjan... Bardzo dziwnie dla niego to brzmiało, a wręcz wywoływało w nim rozgoryczenie, bo to świadczyło tylko o śmierci ojca. Miał w tym momencie chęć wrzasnąć z gniewu na całe miasto i rozbić wszystko, co byłoby tylko przyczyną tych okropnych wydarzeń. Furia wręcz w nim intensywnie kipi.
Spojrzał tak na człowieka w zieleni jego rodu, myśląc tylko, ile trudu im zadawał, a ile dopiero kosztowało to jego ojca.- List od ojca? - Spytał widocznie zaskoczony.- Daj mi go natychmiast.
Z amoku, jego emocje przeskoczyły na przejęcie. Nie widział ojca od wielu dni, a ten przesyła mu list. Mimo to, Arjan go kochał i gdyby mógł cofnąć czas, to zapewne by to zrobił i spróbował naprawić wszystko to co zepsuł. Był całkowicie skupiony na liście. Czytał słowa listu, ruszając przy tym ustami, bo sztukę czytania znał ledwo od miesiąca. To co pewnie tam zobaczy, całkowicie zmieni jego pogląd na różne sprawy.
Arjan Estermont
Arjan Estermont

Liczba postów : 225
Data dołączenia : 08/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Czeladnik Gry on Nie Mar 11, 2018 2:07 pm

Późne Popołudnie - 3 Kwietnia 336 AC

Ów dnia zakończył się turniej, więc był to czas hucznej zabawy dla zwycięzców, zapijania goryczy przegranej zimnym piwem bądź pakowania się w dalszą drogę. To jak Kevan czuł się z licznymi obiciami, zależało całkowicie od niego. Jedni rycerze powiedzą, że najważniejsze jest stanąć w turnieju i walczyć do końca, co okazywało cechę waleczności, a drudzy, że taki ktoś powinien być jeszcze giermkiem. Sam czas turnieju to nie było samo bicie się rzecz jasna. Na ten czas wielu kupców, rzemieślników, cyrkowców bądź poszukiwaczy przygód zlatywało do Lannisportu, by oferować swoje usługi, więc Lannister przechodząc ulicami miasta, minął przykładowo wędrownego lalkarza, który przedstawiał walkę dwóch rycerzy ze smokiem, piekarza wychwalającego swe wypieki, złotnika, który krzyczał do samego rycerza, czy ten nie chce jakieś biżuterii dla swej pani serca, ot takie rzeczy. Jeśli chciał w tej chwili coś ciekawszego sobie załatwić, to był idealny moment na to. W pewnym momencie spaceru, Lannister ujrzał znajomą sylwetkę. Kimże był ten jegomość? Otóż to był Sir Jon z Silverhill, przyjaciel Kevana. Zaraz to druh wyłapał jego spojrzenie i machną do niego ręką za tłumu gapiów, oglądających sztuczki magiczne.
- Sir Kevan! - Wyszedł naprzeciw lwa z półuśmiechem na twarzy.- Kopę lat przyjacielu. Widzę, że się biło na turnieju, co?
W tym momencie rycerzyna przeniósł wzrok na pachołów Lannisterów, którzy zapewne nieśli teraz nieźle obitą zbroję. Jon był wyższy od złotowłosego o cały cal, posiadał charakterystyczny ostry zarost, bardziej tęgi w budowie od swego przyjaciela oraz prześcigał go w wieku o dobre trzy lata. Co do znajomości, to lew poznał go w Silverhill na służbie jako giermek. Tak się złożyło, że chłopacy obaj byli giermkami, więc kwietnia zaprzyjaźnienia się była tylko kwestią czasu. Natomiast umiejętności wyższego rycerza było można zapamiętać, że trzymały się na porządnym poziomie.
- Ja się akurat nieźle spóźniłem, więc zabawa mnie ominęła.- Tutaj ponownie skierował wzrok na kuglarza, który wyczarował królika z kapelusza.- Chociaż i tak mam sprawę do załatwienia w Lannisporcie i w sumie potrzebowałbym trochę twojej pomoc...
Jeśli Kevan się dopyta co za sprawa/Zgodzi się pomóc:

- Trochę wstyd o tym mi mówić, ale trochę przesadziłem z trunkiem, przyjacielu i zacząłem składać za dużo przysiąg na raz. Wtedy się wplątałem, że zawalczę z Sir Dorinem Tanwey i jego giermkiem za obrazę mej ukochanej. Tylko jest taki problem, że pary potrzebuję, Kevan, a i sprzęt mają lepszy. Koło jego wieży rycerskiej, to prawie żaden rycerz nie chciał do mnie dołączyć, więc zostałem sam jak palec. No ale co się dziwisz? Jego ziemie, to się boją, a wycofać się nie mogę, bo ma pani serca słyszała o tym wyzwaniu. Sir Dorin na szczęście postąpił na tyle dobrotliwie i pozwolił mi w dwa dni kogoś załatwić z dalszych stron.- Kończąc swój wywód, przegryzł wargę nerwowo.- Dodatkowo prawie nikogo chętnego w Lannisporcie nie mogę znaleźć. Pomożesz swojemu staremu przyjacielowi? O Honor damy przecież chodzi. Odpłacę to tobie kiedyś. .
Kevan kojarzy, że ziemie Rycerza Tanwey'a są ledwo dzień jazdy stąd i jest wasalem drugiego rycerza, a mianowicie Sir Gradinsona
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 716
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Mar 11, 2018 8:42 pm

Wszyscy po turnieju gdzieś się zbierali. Wielu chciało iść pić. Inni - chcieli odpocząć w spokoju. Turniej był w końcu długi i wyczerpujący.
Kevan miał ochotę się napić, ale zdecydowanie wolał robić to incognito. Zawsze jakoś wydawało mu się to przyjemniejsze. Nikt nie patrzył na jego pochodzenie, nie bał się powiedzieć czegoś nieodpowiedniego... Mógł posłuchać plotek - także o sobie. Spacerował tymczasem spokojnie po ulicach miasta. Nie miał żadnego określonego celu. Ot - zobaczyć co słychać na mieście po turnieju, co sprzedają na straganach. Widział tam wiele ciekawych stoisk. Przy kilku zatrzymał się, żeby przyjrzeć się dokładniej. Interesujące zabawki ale raczej nic godnego kupna.
Wtem... Niespodziewanie ujrzał dawno nie widzianą twarz. Ser Jon z Silverhill. Nie widział go... w zasadzie to od pobytu w Silverhill, jako młodzieniec. Rzucił mu się w ramiona, w ramach przyjacielskiego uścisku.
- Dobre parę lat się nie widzieliśmy. Witaj. - rzucił Kevan. Zmierzył go wzrokiem. Na komentarz o turnieju, od razu odpowiedział: - Zgadza się, choć nie poszło tak dobrze, jakbym chciał. - uśmiechnął się. - A co tam u Ciebie? - spytał i począł słuchać, co tamten ma do opowiedzenia. Gdy dowiedział się o problemach, praktycznie od razu odpowiedział: - Och, przykro mi. Może będę w stanie jakoś pomóc? - spytał i począł słuchać dalej, z czym jest problem. Kevan, pomimo że nie poszło mu na turnieju, czuł, że ostatnio jest w dobrej formie. Przemyślał, czy nie ma jakichś innych planów na następny dzień i oznajmił, wzruszając ramionami: - Czemu nie? Zawsze z chęcią pomogę, jeżeli mogę. - uśmiechnął się. - W sumie mogę nawet jechać od razu. Chociaż nie wiem jak tam z czasem, jeżeli zdążymy to wolałbym się wyspać. - zastanowił się chwilę. - Możemy też zabrać sprzęt z Casterly Rock. Na pewno nikt nie będzie mi o to problemów robił.
Kevan Lannister
Kevan Lannister

Liczba postów : 184
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Czeladnik Gry on Pon Mar 12, 2018 5:27 pm

- Bardzo wielkie, przyjacielu, nie zapomnę Ci tego.- Odpowiedział Jon z bladym uśmiechem, a gdy jego przyjaciel poruszył temat spania oraz zbroi, to rycerz przytakną na te pierwsze.- Nie ma problemu.
Co do zbroi nie był już taki pewien. W końcu takie coś kosztowało, a grzeczność nakazywała podziękować za takie coś i stawić się swoim osobistym rynsztunku.- Ależ ja podziękuję, Sir Kevanie. Naprawdę. Mam w miarę porządny sprzęt, więc zabić mnie to łatwizna nie jest. Kolczuga oraz brygantyna dają świetną ochronę, a i tania taka nie jest! Nie ma potrzeby mnie dozbrajać.- Rzekł grzecznościowym tonem. Spojrzał to ponownie na pachołów, to na samego Kevana. Nawet pobijana wygląda lepiej od innych. Skwitował w głowie płatnerską robotę rzemieślników lwiego rodu. Tak czy siak, co do tematu.
- Dzisiaj akurat przyjechałem, więc jak najbardziej, mamy jeszcze jeden dzień. Nawet bym postawił kufelek czy dwa z mojej sakiewki, ale wolę jutro trochę bardziej przy jasnym umyśle być, hah. Czyli jutro o świcie przed bramą Lannisportu? Będę już czekał gotów wtedy.- Zapytał dla pewności, po czym chętnie odprowadził swego przyjaciela do bram Lannisportu, która prowadziła do Casterly Rock. Okazyjnie między luźnymi rozmowami podczas spaceru spytał.
- Macie to już jakąś damę serca, Sir Kevanie? - Spytał z dość charakterystycznym uśmiechem oraz błyskiem w oczach.

Następny Dzień
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 716
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Mar 12, 2018 7:32 pm

Och, jaki był zadowolony... Kevan uśmiechnął się widząc radość i wdzięczność przyjaciela. Z kolei nie aprobował jego zachowania i tego, że odmówił przyjęcia jego sprzętu. Przecież sam mówił, że ma gorszy. No ale skoro nie chciał, to nie będzie go namawiał... Skwitował wszystko milczeniem, może z lekka kręcąc głową.
- No trudno. - skwitował także wypowiedź o napitku. - Sam może bym się napił, ale z lekka. Chyba nic się nie stałoby po jednym piwie, a na umór przecież nie będziemy... - zaczął go namawiać. Nie był jednak aż tak zdeterminowany, więc zaraz dodał: - Ale jak tam chcesz, zmuszał nie będę. - odpuścił i, jeżeli Jon nie dał się namówić, stwierdził w końcu: - Jasne, w takim razie do jutra. Najwyżej napijemy się po wszystkim. - powiedział i chciał już odejść, gdy zatrzymało go pytanie. O lubą? Laura! Chciałby z nią pogadać. Może i chciałby coś więcej... Zawsze czuł się w jej towarzystwie niezręcznie... Ale jakoś nic więcej nigdy nie wyszło. W każdym razie nie było o czym mówić. - Niestety, ale jeszcze nie miałem tej przyjemności, chociaż chciałbym... - oznajmił i dodał na odchodne: - Jutro pogadamy, chyba już wrócę na Skałę...
Kevan Lannister
Kevan Lannister

Liczba postów : 184
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Sie 11, 2018 1:47 pm

07/05/336AC

Lord Bonnifer Swyft z Cornfield został wyprowadzony na ulice Lannisportu, gdzie pod przygotowanym podwyższeniem zebrał się już pokaźny tłumek gapiów. Egzekucja była zapowiedziana i ludzie z ciekawością przybyli zobaczyć kto i dlaczego straci głowę. Pomijając już sam fakt, iż tłum czerpał zawsze jakąś trudną do opisania satysfakcję z widoku publicznej egzekucji. Swyfta ustawiono na widoku, zaś kasztelan Casterly Rock odczytał za jakie winy zostaje skazany... na śmierć. Zdrada królestwa i działanie na jego szkodę. Wśród mieszkańców rozległy się podburzone krzyki, a jakiś wpółzgniły pomidor wyleciał z tłumu i trafił Bonnifera w twarz. Stojący pod podwyższeniem strażnicy miejscy zaraz postąpili krok naprzód by uspokoić gapiów, zaś ich koledzy na podwyższeniu obalili lorda Cornfield na kolana i ułożyli jego głowę na pieńku. Kat zbliżył się powoli, dzierżąc w dłoniach masywny topór. Zajął pozycję i uniósł swoje narzędzie pracy wysoko nad głowę. Ostrze opadło...

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3273
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Lis 04, 2018 10:35 pm

11 maja 336 AC

Kevan po południu udał się do Lannisportu. Swoją towarzyszkę zostawił pod opieką zaufanych sług na Skale, a wziął ze sobą swoje dwie Zaprzysiężone Tarcze. We trójkę mieli prosty cel - zacząć zbierać ludzi do nowej organizacji, którą Kevan miał poprowadzić. Przekaz, który głosili po ulicach Lannisportu, był prosty - szukają ludzi, którzy będą gotowi służyć w imię Siedmiu pod księciem Kevanem, żeby wyplenić zło i dekadencję z Zachodu. Poszukiwani byli rycerze - czy to pobożni, czy pragnący zarobku, czy ciekawi świata. Plan zakładał, że będą szukali tak przez kolejny tydzień. Już najęci mogli pomóc w poszukiwaniach, a na noc wszyscy wracaliby do Skały, by tam się na noc zatrzymać. Po siedmiu dniach mieli wyjechać, w tylu, ilu się znajdzie.
Kevan Lannister
Kevan Lannister

Liczba postów : 184
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Lis 14, 2018 4:50 pm

11-18/05/336AC

Po hucznym turnieju wielu rycerzy obecnych w Lannisporcie - naprawdę wielu - przystało na służbę księcia Aemona, innych zaś przyjął na nadchodzące kampanie król Lancel. Wielki Septon również pozostawił w Złotym Sepcie swoich przyodzianych w tęczowe płaszcze wojowników, którzy przyjmowali na służbę pobożnych by wypełniać święte obowiązki zakonów Wiary. Z racji tego niewielu było obecnie w mieście bezczynnych rycerzy gotowych przystać do Kevana, a fakt, iż chciał on robić prawie dokładnie to samo co szerzej znani i działający pod patronatem Awatara Bogów Synowie Wojownika nie pomagał. Po zakończeniu swoich poszukiwań Lannister mógł się poszczycić jedynie znalezieniem czternastu rycerzy. Nie była to może armia, jednak był to już przyzwoity mały oddział, zwłaszcza po połączeniu tego z tym co Kevan już miał. Mógł oczywiście próbować szukać w mieście dalej lub po prostu ruszać na szlak...

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3273
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Czeladnik Gry on Pon Sty 21, 2019 11:18 pm

26 czerwca 336 AC


Lannisport, jeden z największych portów w Siedmiu Królestwach, słynące z swoich wyrobów złotniczych. Również łatwo było tu znaleźć wszelakich płatnerzy, kowali oraz handlarzy którzy oferowali drogie aksamity czy świetne aborskie wina które ostatnimi czasy zdrożały i stały się mniej dostępne niż dornijskie wina. Malarik przechadzając się po ulicach, również mógł zauważyć wiele burdeli a przede wszystkim "Rozkosze Krasnala" Którym zarządza sam Tyrion Lannister! Niewątpliwe przypadek był warty odwiedzenia, pod warunkiem, że ma się ze sobą odpowiednio ciężką sakiewkę. Przyglądając się towarom, złotników oraz jubilerów, mógł zastanowić się nad zakupem, posrebrzanego pierścionka z rubinem albo naszyjnika z złotą siedmioramienną gwiazdą, największym zdziwieniem był amulet płodności proponowany przez jubilera który zarzekał się, że dzięki niemu kobiety same będą błagały o rozkosze z  dornijczykiem, raczej zbędny wydatek, zważywszy na to, że raczej efekt jest znikomy. Chociaż kto wie? Może handlarzyna ma racje? Zawsze gdyby Malarik się na nic nie zdecydował mógł odwiedzić stanowiska handlarzy i płatnerzy u których może zakupić bardziej praktyczne rzeczy.

Złoto, złoto:

-  posrebrzanym pierścionkiem z rubinem 20 ZS (Rubin mały)
- naszyjnik z złotą siedmioramienną gwiazdą 5 ZS
- Amulet "Płodności" 40 ZS
- Zwykły złoty pierścionek 3 ZS
- Srebrny pierścionek 2 ZS.
- Złoty naszyjnik 7 ZS
*Jubiler również oferuje usługi grawerunku
.

Władca fos


Ostatnio zmieniony przez Czeladnik Gry dnia Nie Sty 27, 2019 2:26 am, w całości zmieniany 1 raz

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 716
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Malarik Fowler on Wto Sty 22, 2019 6:17 pm

Przechodził między kolejnymi stoiskami handlarzy, mijał kolejne szyldy zakładów rzemieślniczych czy to płatnerzy, kowali, krawców, szewców czy złotników. W międzyczasie minął nawet słynny na całe Westeros burdel - "Rozkosze Karła" przybytek Tyriona Lannistera. Malarik nawet na chwilę się przy nim zatrzymał, ale ostatecznie ruszył dalej, może innym razem - powiedział sobie w głowie. Po paru minutach spaceru wszedł do jednego z złotników, wszak Lannisport słynną z nich jak żadne inne miejsce na kontynencie.
Wszedł do przybytku uprzednio witając się z właścicielem. Szukał czego co będzie miał na pamiątkę z jego podróży na Zachód, a dodatkowo coś co jednak podkreśli jego stan.
Przyjrzał się wystawionemu asortymentowi, od razu odrzucił naszyjnik ze siedmioramienną gwiazdą, aktualnie nie szukał niczego związanego z religią. Pierścienie były jakąś alternatywą, ale na razie szukał czegoś ciekawszego. Naszyjnik ze złota nie był głupią opcją, tak samo jak ten srebrny pierścień z rubinem, nawet można przyznać, że był bardzo interesującym świecidełkiem. Dornijczyk nachylił się i spojrzał bliżej na nie. Po krótkiej chwili wpadło mu w oko coś co się nazywało Amulet Płodności. Cena oraz historyjka która mu dawał jubilera spowodowała tylko szerszy uśmiech na twarzy Malarika. Zastanawiał się nad tym co mógł by wybrać, ale do głowy mu wpadł pewien pomysł, nawet ciekawy w jego mniemaniu, kwestią była cena takiego projektu.
- Zapewne robicie sygnety na zamówienie? - to było pytanie retoryczne, ale dla pewności je zadał. - Jaki byłby koszt zrobienia złotego pierścienia w kształcie jastrzębia, tak aby jego skrzydła tworzyły szynę, oraz wygrawerowaniem od spodu "Niechaj Wzlecę"? - popatrzył tylko na rzemieślnika, poprawiając nieco swoje ubranie. - No i oczywiście czas wykonania takiej biżuterii. - dodał po krótkiej chwili.
Malarik Fowler
Malarik Fowler
Ulubieniec Królowej

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 28/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Czeladnik Gry on Nie Sty 27, 2019 2:24 am

Starszy mężczyzna przyjrzał się Malarikowi i kilkukrotnie wciągnął powietrze swym wielkim zakatarzonym nosem który najpewniej wyczuł dużą sakiewkę dornijczyka. Gdy klient zadał pytanie, złotnik bezzwłocznie odpowiedział na nie.  - Oczywiście! - Przyklasnął - Moje wyroby są najlepsze w całym Lannisportcie! Prosze mi uwierzyć drogi Panie, nie pożałujesz wydanych tu pieniędzy! Co zaś do kwoty. - Powiedział, drapiąc się bo swojej długiej brunatnej brodzie - Myślę, że cena wynosiłaby dwadzieścia dwa złote smoki oraz kolejne dwa za grawerunek - Stwierdził - Oraz dorzucę do tego zniżkę na srebrne pierścienie których kosz zmaleje o złotego smoka. Zainteresowany? Nie ma nic lepszego niż srebrny pierścień dla swojej ukochanej! - Powiedział entuzjastycznie, jeszcze raz zachęcając do kupna amuletu tym razem za dwadzieścia złotych smoków - Oczywiście dopiero po zakupie srebrnego pierścienia - Niemniej dornijczyk został zapewniony, że jego pierwotne zamówienie zostanie zrealizowane w przeciągu pięciu dni.

Władca Fos

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 716
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Malarik Fowler on Nie Sty 27, 2019 12:38 pm

Słuchał mężczyzny z uwagą zerkając co jakiś czas to na niego, a raz na błyskotki, które prezentował. Oczywiście złotnik zachwalał swoje wyroby i zarzekał się, że jego biżuteria jest najlepsza w mieście, każdy handlarz to robił. Malarik już zwiedził kilka miejsc w swoim życiu i było tak w każdym mieście, rynku, stoisku, ale może to była prawda? Tego nie wiedział, ale wiedział jedno, że w mieście mające taką renomę na temat swoich złotników złego wyrobu nie dostanie.
- Dwadzieścia cztery złote smoki za całość. - na chwilę Dornijczyk się zamyślił drapiąc się po brodzie. Młodemu Jastrzębiowi cena wydawała się całkiem dobra, ale zawsze można było walczyć o niższą. - Dam siedemnaście złotych monet za wykonanie sygnetu i dodatkowo kupię jeden srebrny pierścień. - popatrzył na sprzedawcę. - Oczywiście, srebrny pierścień po zniżce. - uśmiechnął się do niego. Zakupem "amuletu płodności" nie był zainteresowany, ale wymówienie nazwa naszyjnika powodowało u niego od razu szerszy uśmiech. Malarik musiał przyznać, że nazwę wymyślił piękną, dobre zaprezentowanie przedmiotu dźwignią handlu.
- Pięć dni? Świetnie. - dodał słysząc w jakim czasie będzie wstanie wykonać pierścień złotnik. Nawet nie spodziewał się tak szybkiej roboty, raczej sądził, że zajmie to ponad tydzień.
Malarik Fowler
Malarik Fowler
Ulubieniec Królowej

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 28/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Czeladnik Gry on Czw Sty 31, 2019 1:42 am

Stary kupiec chętnie przystąpił do negocjacji, podczas aktywnego targowania obie strony wymieniały się argumentami na temat produktu który ma zostać wykonany. Złotnik przez długi czas nie chciał ustąpić pola ale w końcu zaproponował ostateczną cene która wyniosła dwadzieścia złotych smoków z grawerunkiem,  gdy Malarik zgodził się na oferte przedstawioną przez kupca został mu wydany odpowiedni kwit który należy okazać przy odbiorze zamówienia więc lepiej żeby go nie zgubił podczas swojego zwiedzania. Gdy wreszcie wyszedł od złotnika mógł zapoznać się z ofertą tutejszych płatnerzy oraz kowali którzy oferowali wszelakie pancerze oraz oręż które były dość wysokiej jakości choć nie mogły równać się z kunsztem przybytku pod nazwą "Zakuty Łeb" Gdzie towary były znacznie droższe  niż u innych kupców.

Władca fos

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 716
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Malarik Fowler on Czw Sty 31, 2019 8:38 pm

Negocjacje ze złotnikiem trwały kilka dłuższych chwil, ale ostatecznie Malarik wygrał tą słowną potyczkę i kupiec obniżył cenę, która zadowoliła ich obu. Dornijczyk odebrał od niego kwit i schował go w swoje ubrania tym samym dziękując za usługę. W ostatniej chwili zawrócił, aby kupić jeszcze srebrny pierścień, który miał być zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami tańszy o jednego złotego smoka. Dopiero wtedy jeszcze raz podziękował i wyszedł z przybytku.
Kolejnymi wartymi uwagi miejscami dla każdego wojownika byli płatnerze oraz kowale. Widząc jak każdy z nich pracuje w pocie czoła, aby stworzyć nowe produkty - miecze, maczety, topory, młoty, tarcze, napierśniki, hełmy. To Malarika bardzo zainteresowało, może warto by było coś dokupić do swojego ekwipunku, jakieś nową błyskotkę. Z tego co zdążył zaobserwować rzeczy, które tutaj tworzyli były całkiem wysokiej jakości, ale wśród przechodniów i paru plotek jakich wcześniej zasłyszał powtarzało się jedno - "Zakuty Łeb", przybytek gdzie ponoć mógł liczyć na najwyższą jakość produktu, ale też i wysoką cenę, ale cóż za jakość trzeba było płacić. Po kilku dłuższych chwilach jednak znalazł to miejsce, szyld prezentujący... Zakuty Łeb bardzo mocno naprowadził jastrzębia, że to to miejsce. Wszedł do niego.
Od początku zaczął się rozglądać po nim, po tym co zostało wystawione na pokaz, aby każdy mógł ujrzeć jakość wyrobów prezentowanych przez rzemieślnika. Fowler już od pewnego czasu myślał, aby dodać do swojego sprzętu kolejny dodatek, który pozwoliłby mu jeszcze sprawniej walczyć- tarczę. Dodatkowa ochrona podczas potyczek. Słyszał o jednym materiale, który był bardzo wytrzymały, słynny i chciał się dowiedzieć czy może tutaj go dostanie.
- Chciałbym złożyć pewne zamówienie. - zagaił do rzemieślnika. - Chciałem zamówić tarczę, ale nie taką zwykłą, słyszałem o pewnym drzewie z północy, bardzo wytrzymałym - Ironwood. Miałbyś taki materiał na stanie? - co prawda nie była to mroźna Północ, ale jednak to nadal był Lannisport największy port zachodniego Westeros, zapewne mogło to tutaj dotrzeć.
Malarik Fowler
Malarik Fowler
Ulubieniec Królowej

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 28/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Lut 04, 2019 8:57 pm

Sprzedawca, starszy brodaty mężczyzna, spojrzał na wizytującego go gościa i uśmiechnął się. Gdzieś z zaplecza dobiegały głosy pracy, albowiem budynek był wielki, ale Malarik miał dostęp do niewielkiego pomieszczenia reprezentacyjnego. Kupiec zatarł ręce, słysząc jego prośbę, i odpowiedział:
- Żelazne drewno, co? Masz szczęście, bo akurat mamy coś takiego na składzie. A to towar w Lannisporcie rzadko spotykany! - zapewnił. - Mogę Ci na jutro zrobić tarczę i od razu pomalować we wzór, jaki zechcesz. Jak dla Ciebie to wszystko za ledwie półtora Złotego Smoka - zaśmiał się. - Czegoś jeszcze potrzebujesz miły panie? Może zbroja płytowa, albo jakieś ostrze? Mamy najlepsze miecze w Lannisporcie, zapewniam! - zapewnił. Jeżeli Fowler zgodził się na umowę i uiścił opłatę, targ został dobity i wydany mu został odpowiedni weksel na tarczę, po który mógł zjawić się następnego dnia rano.
Nieznajomy
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3273
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Malarik Fowler on Pon Lut 04, 2019 11:05 pm

Fowler od razu spojrzał na brodatego sprzedawcę, a zaraz potem usłyszał dźwięki pracy dobywające się z z zaplecza przybytku. Widać było, że Malarik jest w bardzo niewielkiej części całego budynku, resztę musiał zajmować warsztat. Odpowiedź mężczyznę usatysfakcjonowała Jastrzębia tak, że delikatnie się uśmiechnął, będzie coś "egzotycznego" przywiezione z Zachodu. Żelazne Drewno no tego w Dorne się tak łatwo nie spotka i jeszcze będzie na jutro, aby od razu móc przetestować w boju i przekonać się czy było warte swojej ceny.
- Świetnie, akurat potrzebowałem na jutro. - powiedział z zadowoleniem Malarik. - A barwy? Srebrna tarcza, a na niej ten symbol. - wskazał na swoją pierś gdzie widniał herb jego rodu. - Mogę zostawić coś z tym herbem, aby można się było wzorować. - Słysząc kolejne pytania nawet chwile się zastanowił czy coś mu jeszcze jest potrzebne. Jakieś kolejne żelastwo? Dlaczego by nie, zawsze warto mieć coś drugiego gdyby miecz zawiódł, coś mniej wyrafinowanego... Tasak.
- W sumie tak, potrzebuje dobrego tasaka... - popatrzył na sprzedawcę splątując dłonie za swoimi plecami.


Ostatnio zmieniony przez Malarik Fowler dnia Pon Lut 04, 2019 11:06 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : BBcode...)
Malarik Fowler
Malarik Fowler
Ulubieniec Królowej

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 28/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Lut 04, 2019 11:25 pm

Handlarz kiwnął głową. - Tasak? Tak, oczywiście, mamy coś takiego. Tylko półtora Złotego Smoka. Wydamy od razu jeżeli chcesz - odpowiedział i jeżeli Malarik uiścił całą opłatę, to poza wekslem na tarczę otrzymał także do ręki od razu jeden z wybranych tasaków z zestawu przedstawionego mu przez sklepikarza, w miarę podobnych do tego opisanego. Mężczyzna wziął także od niego opończę, obejrzał co na niej jest i odpowiedział: - Możesz zabrać, nie ma potrzeby. Zapamiętałem.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3273
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Malarik Fowler on Sro Lut 06, 2019 9:32 pm

Malarik od razu zerknął na to co dysponował handlarz i wybrał sobie jeden z odpowiednich dla niego tasaków. Chwycił za jego rękojeść, aby sprawdzić jak leży w dłoni, a następnie sprawdził palcem wyważenie broni.
- Ten będzie dobry. - przejechał wzrokiem po klindze żelastwu. Odłożył tasak na ladę stołu po czym chwycił za sakiewkę i wydał mu jednego złotego smoka oraz sto srebrnych jeleni, zawiązał sakwę i ponownie przypiął do pasa pod ubranie. Zabrał jeszcze kwit, z którym miał się kolejnego dnia zgłosić po odebranie tarczy. Najwyraźniej sprzedawca miał całkiem niezłą pamięć zapamiętując symbol rodu Fowlerów.
- W takim razie do jutra. - delikatnie skłonił głowę, zabrał ze sobą broń, którą kupił i wyszedł z przybytku. Przeszedł się jeszcze chwilę przez ulicę i kolejne rozstawione stragany czy warsztaty rzemieślnicze, aż ostatecznie postanowił wrócić do miejsca swojego zakwaterowania. Musiał wypocząć na jutrzejszy dzień.
Malarik Fowler
Malarik Fowler
Ulubieniec Królowej

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 28/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Eon on Wto Mar 12, 2019 10:14 pm

Późnym rankiem, 21 lipca 336 AC  


Wyspawszy się porządnie i po lekkim śniadaniu, panowie ruszyli w miasto. Zawsze warto było rozejrzeć się po tym zmieniającym się z dnia na dzień mieście. Ot, nowe biznesy i stare faktorie. Człowiek nigdy nie wiedział na co trafił. Panowie wydali trochę miedzi na jakieś owoce i porozglądali za konkretnym szyldem z łapką.
Eon
Eon

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 24/02/2019

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Czeladnik Gry on Sob Mar 16, 2019 3:38 pm



Andrut

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 716
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ulice Lannisportu

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach