Komnata Gedeona

Go down

Komnata Gedeona

Pisanie  Gedeon Lannister on Sro Sty 03, 2018 11:44 am

***
avatar
Gedeon Lannister

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Gedeona

Pisanie  Gedeon Lannister on Sro Sty 03, 2018 1:14 pm

1 luty, 336 AC, późny wieczór

Złociste arbońskie stało na biurku, nie stało jednak bezczynnie. Nieustannie kusiło młodego rycerza by po nie sięgnął, by wstał z tego miękkiego łóżka, sięgnął po puchar i nalał sobie raz, drugi, trzeci… Gedeon zastanowił się aż, czemu inni tak rozwiązują swoje problemy. Przecież to nie było żadne rozwiązanie. Podobnie i teraz nie byłoby nim, gdy młody rycerz nie mógł nigdzie w Lannisporcie znaleźć swoich przyjaciół, a okazało się też, że nie wrócili do Casterly Rock.
Mimo to Gedeon wstał z łóżka i wyjrzał, podszedł po biurka i jeszcze raz spojrzał na plan Lannisportu, który pożyczył od zarządcy.
– Arjan i Loren muszą gdzieś tu być. Nie wyjechaliby bez słowa. A jeśli to jest jakiś nieśmieszny żart, to zdecydowanie im nie wyszedł – w komnacie nie było nikogo, kto mógłby usłyszeć narzekanie Uśmiechniętego Rycerza.
– Może trzeba by zapytać brata o pomoc. Tytos na pewno ma dobre źródła informacji w mieście. Lannister chwilę się nad tym zastanawiał, ale stwierdził, że pewno jego starszy brat na obecnie bardzo dużo na głowie w związku z organizowaniem wesela swej córki, a i sam urząd Namiestnika Zachodu na pewno przysparzał mu wielu zajęć.
– Nie pozostaje chyba nic innego, jak zobaczyć, co kryją za sobą te drzwi w zaułku oraz balkonik nad tym dziwnym urządzeniem. Ciekawe, do czego ono w ogóle służy. Może Derek będzie wiedział – giermek Gedeona pochodził z miasta, może nie tak dużego jak Lannisport, ale nadal orientował się w takich „miejskich” rzeczach.
Nagle Gedeon puknął się w głowę.
– Derek, Derek… czemu ja wcześniej o nim nie pomyślałem.
W końcu Derek stał się jego giermkiem za strawą swego stryja, prowadzącego bardzo dochodowe interesy tutaj, w Lannisporcie. A kto może wiedzieć dużo, jak nie człowiek ze sporym majątkiem i wpływami, w dodatku mieszkający na miejscu? On mógłby wiedzieć, co znajduje się w tym zaułku albo znać kogoś, kto to wie. A to mogłaby już być bardzo dobra poszlaka.
Z tą pozytywną myślą Gedeon w końcu mógł położyć się spać i następnego dnia zacząć poszukiwania.


Następnego dnia rano

Derek jak zwykle rano przyszedł upewnić się, czy jego rycerz ma dla niego jakieś zadanie. Wtedy to dowiedział się, że odwiedzą dziś jego stryja, a także o reszcie zajść z poprzedniego dnia, w których giermek Gedeona nie brał udziału. Obaj przyszykowali się więc na drogę, tym razem Gedeon miał na sobie tylko kolczugę, a na niej tunikę, co było znacznie wygodniejszym ubiorem, a także częściej spotykanym na ulicach niż pełna zbroja. Wziął też ze sobą miecz i trochę pieniędzy, po czym obaj udali się do niejakiego Tyggeta Rutlanda, wpływowego kupca mającego kilka interesów w mieście, z którym od kilku lat Gedeon utrzymywał bardzo dobre stosunki. A Derek, jak to bratanek ze stryjem, jeszcze lepsze.

[/zt -> tu]
avatar
Gedeon Lannister

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach