Ogrody

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Ogrody

Pisanie  Alayne Lannister on Pon Gru 11, 2017 11:32 pm

First topic message reminder :

***
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down


Re: Ogrody

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Lut 08, 2018 6:47 pm

Czym głębiej w kontynent tym mniej ludzi w ogóle słyszało o cyvasse, które popularne było głównie w Essos oraz Dorne, jednak najwyraźniej wielki port Starego Miasta służył przenikaniu się kultur. Chociaż wciąż było to ciekawe, że młoda panienka miała z tym styczność. Większość raczej siedziałaby w wygodnych pokojach zamkowych niż przechadzała się nabrzeżami i portowymi ulicami. Nie wiedział też czy Alayne jest miłośniczką wyszywania.
- Świetnie się składa, przywiozłem ostatnio lady Alayne nową planszę z figurami - skomentował wyznanie Laury. - Na pewno będzie zachwycona mogąc pograć z kimś nowym.
W drodze Aemon zaczepił jednego ze sług niosących puste naczynia - skąd nie miał pojęcia, acz najpewniej do kuchni - i poprosił by przyniósł do komnat księżniczki dzban wina, talerz cytrynowych ciasteczek oraz misę owoców. Zawsze lepiej rozmawia się mając czym zwilżyć gardło i mogąc coś przegryźć, prawda?
- Nie przesadzałbym z tym młodym wiekiem w tamtym momencie - stwierdził lekko. - Miałem już szesnaście dni imienia i tytuł rycerski, poza tym podróżowałem z dość dużą obstawą. Chociaż przyznaję, że również wcześniej zdarzyło mi się podróżować. Zwłaszcza, że wychowywałem się na dworze lorda Edrica Dayne'a ze Starfall.
Książę wzruszył ramionami.
- Nie musimy lubić przecież dokładnie tego samego - powiedział. - Zawsze będzie to jakieś urozmaicenie.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Laura Hightower on Czw Lut 08, 2018 9:14 pm

- W Starfall? Musiało być tam bardzo ciekawie. Nigdy nie byłam w Dorne, jak zapewne zdajesz sobie sprawę, nie mamy z Dornijczykami najcieplejszych stosunków, ale słyszałam, że jest tam wspaniale. Podobno inaczej niż w innych częściach Westeros, aczkolwiek o tym też nie mogę wiedzieć na pewno, jedynie z książek i opowieści - rzekła, po raz kolejny demonstrując swoją ubogą wiedzę życiową na temat innych krain. Bywała w różnych zakątkach Reach, ale raczej nie zapuszczała się nigdy daleko od swojego królestwa.
Na ostatnie słowa księcia Aemona przytaknęła tylko energicznie głową. Towarzystwo podobne do nas samych mogło być bardzo wygodne, ale na dłuższą metę mogło stać się nudne. Wkrótce cała trójka zniknęła z ogrodów i znalazła się w zamku.

zt.

_________________
*
I surrender
my breath and my unease


avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 168
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Lut 15, 2018 12:08 am

14 marca 366AC


Aemon postanowił odszukać króla Lancela i podążając za wskazówkami służby znalazł go w jednym z tutejszych ogrodów. Jego Miłość obchodził dzisiaj dzień imienia, zapewne nieobchodzony hucznie przez planowane ekstrawaganckie zaślubiny mające odbyć się za dwa tygodnie. Książę jednak - jak należało oczekiwać - zaopatrzył się w prezent dla swojego gospodarza.
- Wasza Miłość - przywitał się, pochylając lekko głowę. - Przyjmij proszę najlepsze życzenia z okazji dnia imienia, a także ten skromny podarunek.
Wręczył Lancelowi niewielkich rozmiarów, podręczny modlitewnik w zdobionej oprawie. Całość wykonana była kunsztownie i elegancko, pokazując bogactwo, acz zachowując pobożną prostotę i unikając wybujałych zdobień mogących haczyć o szaty. Był to w końcu przedmiot mający być wygodnie przenoszony i posiadany przy sobie o każdej porze dnia.
- Niestety z dala od domu trudno było postarać się o coś więcej, a nie spodziewałem się, że spędzę na Skale tyle czasu - dopowiedział, usprawiedliwiając jakoby jedynie ta niewielki podarek.
Jeżeli Lancel nie zatrzymywał go, to po złożeniu jeszcze raz życzeń książę oddalił się.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Lut 20, 2018 10:16 pm

Lancel przechadzał się właśnie po ogrodach i w myślach zanosił modły do Siedmiu. Prawie zapomniał o swoim dniu imienia przez organizowane w niedalekiej przyszłości wesele, tylko gdzieś tam w tyle głowy kołatała mu się myśl, że jeszcze nikt mu nie złożył życzeń. Z modlitw wyrwał go książę Aemon, który jak się okazało, nie zapomniał o dzisiejszym święcie.
-Książę Aemonie - odpowiedział z szerokim, szczerym uśmiechem. - Nawet nie wiesz jaką radość sprawiłeś mi, książę, że pamiętałeś o moim dniu imienia. Chyba jako jedyny w całym Casterly Rock.
Prezentem był podręczny modlitewnik wykonany z gustem, bardzo dobrze równoważąc bogactwo i prostotę.
-To jest prześliczny prezent, na pewno będę z niego dużo razy korzystał. Może nawet dzisiaj. Z całego serca dziękuję Ci za pamięć i prezent, książę. - Aemon coraz bardziej przekonywał się do Blackfyre'a i był coraz spokojniejszy o los wnuczki.
Lancel nie zatrzymywał go dłużej, życzył mu udanego dnia oraz błogosławieństw Siedmiu oraz jeszcze raz podziękował za prezent. Pożegnał go z szerokim uśmiechem na ustach i wpatrywał się w niego, póki ten nie zniknął mu z oczu.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Harrold Arryn on Nie Mar 18, 2018 12:05 am

4 kwietnia, o zmierzchu

Po turnieju, wysłał posłańca do Aemona Blackfyre'a Starszego, z prośbą o spotkanie tego samego dnia. Wkrótce korespondenyjnie ustalono porę i miejsce rozmowy.

Król siedział na jednej z ław w ogrodzie Casterly i obserwował zachód słońca nad oceanem. Przypominał mu on okres młodości spędzony w Gulltown wraz z córką bogatego kupca. Kochankowie często wspólnie podziwiali świty, oddając się beztrosce i miłosnym uniesieniom.
Ech, stare dzieje, skwitował te myśli.

Kiedy przybył Blackfyre, Arryn wstał i z serdecznym uśmiechem podał mu rękę na powitanie:
-Książę Aemonie, dziękuję za przybycie. Winszuję też sukcesów w turnieju bardów- wskazał ręką na ławę, którą zajmował przed chwilą- usiądźmy.

-Piękny zmierzch, nieprawdaż?
- zaczął po chwili- morze dodaje mu uroku. Tak samo jak innym rzeczom.
Odwrócił się do rozmówcy:
-Zapewne wiesz, książę, że przed dwoma miesiącami odwiedził nas w Dolinie Twój krewny Aerion zachęcał mnie do współpracy handlowej z Królestwem Czarnej Zatoki. To bardzo miła propozycja, ale niestety nie mam jeszcze na nią odpowiedzi. Jesteśmy w trakcie poszukiwania nowych źródeł dochodu dla królestwa Doliny, jednak naszym priorytetem pozostaje Essos.

Niemniej, nie wykluczam możliwości takiej współpracy w przyszłości. Niestety, handel morski w ostatnich tygodniach uległ regresowi, powodu panoszących się piratów. I to ich właśnie dotyczy moja propozycja:
Czy królestwo Zatoki byłoby zainteresowane wyplewieniem piractwa z Wąskiego Morza?
.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 128
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Mar 22, 2018 11:39 pm

Aemon został zaproszony do rozmowy z królem Doliny. Na tę okazję ubrał się w zwyczajny, prosty strój w barwach rodowych. Swoje prześliczne srebrne włosy gustownie uczesał. Wyszedł na tyle wcześnie, aby się nie spóźnić, bo przecież to by była obraza królewskiego majestatu. Aemon był ciekawy, jakiż to interes ma król Doliny do czwartego syna króla Zatoki.
Monarchę zastał na jednej z ławek przepięknych ogrodów Casterly Rock. Podali sobie ręce.
-Królu Harroldzie. Dziękuję za zaproszenie. - uśmiechnął się i skinął głową na gratulacje za wygraną w konkursie. Usiedli na jednej z ławek. Aemon starał się nie pokazywać twarzą żadnych uczuć, więc nawet uśmiechy musiałby wyglądać na sztuczne.
-Racja, zachodzące słońce rzuca śliczne refleksy na Skałę oraz wszystko, co leży w jej cieniu. Na szczególną uwagę zasługuje morze, jak raczył to król zauważyć.
Aemon istotnie dysponował takimi informacjami, o jakie podejrzewał go Harrold.
-Zapewniam, że Królestwo Zatoki jest dobrym kierunkiem jeśli chodzi o współprace handlową. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby taką współpracę zawiązać z nami oraz z Essos. Wspomniał król o piratach. Raczej niezbyt wielu da się ich uświadczyć na szlakach pomiędzy Doliną a Zatoką. Znacznie więcej grasuje ich na szlakach do Essos. Oczywiście jest to szkodliwe dla całego Westeros. Przyznaję, że zniszczenie piratów leży więc w interesie wszystkich rodów. Niestety nie mogę podjąć decyzji bez konsultacji z moim królem ojcem, gdyż nie mam do tego kompetencji. Jeśli wasza królewska mość ma czas, to mogę wysłać kruka na Smoczą Skałę i zapytaniem i poczekam na odpowiedź.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 77
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Kwi 04, 2018 1:39 pm

Arryn uśmiechnął się. Uparty, pomyślał.
-Dziękuję za propozycję. Obiecuję, że dokładnie przemyślę korzyści z handlu z Czarnym Smokiem. Moje królestwo czekają pewne przedsięwzięcia, dlatego też umowy handlowe, jakie zawrzemy, muszą być starannie dobrane i nie mogą przekroczyć pewnego poziomu, aby nie wpłynęły na inne nasze zamiary.
Dlatego póki co chciałbym się skupić na współpracy w walce z piratami i wspólną ochroną wybrzeży. Przekaż proszę swojemu królowi, że flota Doliny może dzielić się informacjami o piratach oraz eskortować niektóre statki w czasie przepływu przez nasze wody. Oczywiście, oczekując tego samego w zamian.
W przyszłości możemy też zorganizować wspólną ekspedycję na Stopnie.


Jeśli nie rozmawiali na inne tematy, Harrold podziękował za rozmowę i odszedł. Jeśli Blackfyre nie miał kompetencji do podejmowania decyzji, dalsza rozmowa nie miała zbyt wiele sensu.
Poprosił na koniec, żeby król Aegon przysłał odpowiedź krukiem do Orlego Gniazda i poszedł na kolację.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 128
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Sro Kwi 04, 2018 10:52 pm

Harrold widocznie rozczarował się tym, że Aemon nie jest postacią decyzyjną. Wobec tego pożegnali się. Książę obiecał przekazać propozycję królowie Aegonowi, po czym pożegnał się najmilej jak potrafił.
Udał się do swojej komnaty aby się odświeżyć, a potem miał w planach zwiedzić bibliotekę Skały. Może pozna jakieś nowe mikstury?
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 77
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Tyrek Lannister on Pią Kwi 06, 2018 11:53 pm

5 kwietnia 336AC
wieczór

Po opuszczeniu balkonu Tyrek nie krył już podekscytowania. Po prostu biegł całkiem uradowany niewiele zwracając uwagę na otoczeniu. Zapomniał nawet, że jest w połowie gry w chowanego, przez co został złapany. Skorzystał ze swoich książęcych przywilejów i pobiegł dalej. Szukał ojca może nie po całym zamku, bo w swych rozmiarach ciężko by było przeszukać go samemu nawet w rok, ale szukał go w tych częściach, w których Tytosa najczęściej widywał. Nie omieszkał też wypytywać służby o miejsce przebywania pana ojca, ale za każdym razem przybywał do wskazanych lokalizacji spóźniony. Nawet po drodze znalazł go Keith i teraz szybkim krokiem maszerował za księciem, ale i on mało się przydał w poszukiwaniach. Po długich poszukiwaniach, które trwały chyba godzinę i uwzględniały przebiegnięcie wielu schodów w górę i w dół, Tyrek znalazł swojego ojca, gdy ten siedział na ławce w ogrodzie. Oczywiście młody Lannister zauważył, że w ogrodach nie ma nikogo poza Tytosa, a Flokung zatrzymał się w cieniu kilkanaście metrów dalej, więc odrobinę zgrzany podbiegł ucieszony do ojca.
- Tatusiu! Tatusiu, nie uwierzysz. Poznałem takiego fajnego rycerza ser Jaspera Arryna, który został pasowany za męstwo w boju, bo zabił wielu barbarzyńskich Górali z Gór Księżycowych i on powiedział, że mogę być jego giermkiem, tatusiu! Mogę być jego giermkiem, tato?
Chłopiec był po prostu całkowicie podekscytowany, co przejawiało się w jego zachowaniu. Krzyczeć zaczął już dobiegając do ojca, a i mówił bardzo szybko, próbując w możliwie jak najkrótszym czasie przedstawić kochanemu panu ojcu swoją prośbę.


Ostatnio zmieniony przez Tyrek Lannister dnia Czw Kwi 19, 2018 7:38 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Zmiana daty na dzień wcześniej - ustalone z Tytosem)
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Tytos Lannister on Sob Kwi 07, 2018 11:10 pm

Tytos zażywał właśnie razem z żoną chwili odpoczynku na spacerze korytarzami Casterly Rock. Rozmawiali o tym, co wydarzyło się przez ostatnie parę dni. Tytos wspomniał o jasnowłosym młodzieńcu, który tuż po ślubie podszedł do niego w tłumie i wygłosił parę nieprzyzwoitych uwag pod adresem pary młodej, ale głównie słuchał mówiącej cały czas Elen. Przytakiwał jej co jakiś czas, jednak jego myśli błądziły w różnych kierunkach. Cały turniej przebiegł według planu, uczta też skończyła się według planowanych założeń. Teraz trzeba było wypocząć na zapas, bo w następnych tygodniach na to może zabraknąć. Jeszcze czekało go uporządkowanie spraw przed wyjazdem... trochę dodatkowych papierków. Jak cudownie byłoby już być królem, mógłby zrzucić większość spraw na swojego Namiestnika i przestać przejmować się aż tak bardzo. Jednak by to się wydarzyło, jego ojciec musiałby zniknąć. Lannister otrząsnął się szybko z tych zdradzieckich myśli. Para weszła do ogrodu, a chłodne wieczorne powietrze zadziałało otrzeźwiająco. To zdrada stanu, ale z drugiej strony, jaka zdrada, jeśli to on dziedziczy tytuł króla i on byłby teraz Stanem. Potrząsnął głową, by odpędzić od siebie te myśli. Elen na chwilę wymówiła się i odeszła za jakąś swoją sprawą, a Tytos usiadł na jednej z ławek stojących na uboczu. W tej właśnie chwili z drugiego wejścia wypadł jego najmłodszy syn ze swoim zwyczajowym słowotokiem.
-Ohoho, ktoś tu jest podekscytowany. Co ty na to, że usiądziesz tu na ławce obok mnie i powiesz jeszcze raz, czego dokładnie potrzebujesz.- powiedział z uśmiechem do syna, wyłapując ze słowotoku syna tylko: Arryna i Górali z Gór Księżycowych, co nie zapowiadał się najlepiej.
-Wiesz na pewno z lekcji, których udziela ci Maester, że Dolina to dość daleko. I jeśli wyjedziesz, to prawdopodobnie nie zobaczymy się aż zostaniesz rycerzem? I jak w ogóle zeszliście z Sir Arrynem na temat bycia jego giermkiem?- zapytał syna.
avatar
Tytos Lannister

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Tyrek Lannister on Nie Kwi 08, 2018 12:01 pm

Tyrek posłusznie usiadł na ławce obok ojca i spróbował się uspokoić. Poszło mu całkiem sprawnie, więc po kilku sekundach zaczął opowiadać wszystko jeszcze raz.
- Na balkonie spotkałem ser Jaspera Arryna i on mi opowiedział, że zabił wielu Górali w Górach Księżycowych i dzięki temu został pasowany. Za męstwo w boju, tatusiu. I on nie ma giermka, ale powiedział, że ja mogę być jego giermkiem. Mogę, tatusiu?
Zaraz też musiał wysłuchać kilku uwag odnośnie zostawania giermkiem i ojciec miał w tym trochę słuszności. Ale czym jest słuszność w obliczu takiego zapału drzemiącego w młodym Lannisterze?
- Wiem, tatusiu. Dolina jest bardzo daleko i w ogóle tam są bardzo wysokie góry. Tam wszędzie są góry. Będę was odwiedzał jak tylko mogę. A poza tym masz jeszcze Lamberta i Elisabeth.
Tyrek przystopował na chwilę. Rzeczywiście, jeśli on wyjedzie to w Casterly Rock zostaną jeszcze Lambert i Elisabeth, ale przecież mamusia kocha ich wszystkich tak bardzo, że może się sprzeciwić. Młody nie do końca zdawał sobie sprawę jak mamusia zareagowała na wyjazd Alayne, ale na ślubie i weselu wydawała się być pogodzona z tym faktem.
- Ja się zapytałem go czy ma giermka, a on mi odpowiedział, że nie ma, ale ja mogę być jego giermkiem, jeśli chcę. I bardzo chcę, tatusiu! Powiedział też, że dołączyłbym do niego w podróży do Doliny i że Dolina na pewno mi się spodoba. Tatusiu, byłeś kiedykolwiek w Dolinie? Wiesz jak tam jest? Bo ser Jasper mówi, że Dolina ma swoje uroki i w ogóle tam można spotkać ludzi z kolorowymi brodami.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Tytos Lannister on Wto Kwi 10, 2018 10:18 pm

Namiestnik wysłuchał słów syna w skupieniu. Chłopak chyba naprawdę chciał jechać, ale w sumie czy zastanowił się nad tym wyborem? Młody Tyrek dość szybko wpadał w emocje. I co powie Elen, jeśli dowie się, że Tytos pozwolił mu jechać. Lannister aż otarł czoło, to będzie piekło na ziemi. Milczał przez chwilę, rozważając co odpowiedzieć.  
-Nie byłem nigdy w Dolinie, ale słyszałem, że to bardzo ładne miejsce. Podobno rycerze z Doliny są naprawdę niesamowici. Dobrze, pozwolę ci jechać na dwór Arrynów. Nie przejmuj się mamą, jestem pewien, że uda mi się ją przekonać. Przygotuj się tylko na parę dni dodatkowych czułości z jej strony.- powiedział z uśmiechem, rozważając plusy i minusy tego układu. Na pewno poszerzy to doświadczenie Tyreka, wyjazd poza granice Zachodu nie jest dla niego taką złą opcją.
-Jeszcze tylko chciałbym zamienić kilka słów z sir Jasperem, gdzie go zostawiłeś?- zapytał, po czym wstał i dał się poprowadzić.
avatar
Tytos Lannister

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Tyrek Lannister on Sro Kwi 11, 2018 5:41 am

Cały świat Tyreka stał na krawędzi, ponieważ oto ważyły się jego losy zostania giermkiem. Co prawda i tak zapewne zostałby giermkiem, ale później i u jakiegoś innego rycerza. A któremu dziecku chciałoby się tyle czekać? Ojciec zaczął odpowiadać i chłopcu usta rozchyliły się lekko z wrażenia, a oczy nabrały charakterystycznego blasku spełnianych marzeń.
- Dziękuję, tatusiu! Dobrze, przygotuję się.
Następnie pan ojciec zapytał się gdzie jest Jasper, ale Tyrek właściwie już zapomniał. Szukał tatusia przez dobrą godzinę. Biegał w kółko po tych samych korytarzach, wspinał się po schodach i po nich też schodził, a to wszystko w duchu gorączkowej myśli "Gdzie jest tatuś?". I najwyraźniej zapomniał zupełnie gdzie też rozmawiał z ser... A nie, już pamięta.
- Noooo... Zostawiłem ser Jaspera na balkonie, ale już nie pamiętam którym i to było godzinę temu, więc pewnie już stamtąd poszedł. Ale możemy poszukać go razem, tatusiu.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Gedeon Lannister on Pon Maj 21, 2018 11:31 am

6 kwietnia, poranek

Powietrze wypełniała przyjemna woń dziesiątek kwiatów, z których rycerz większości nawet nie znał. Gdy się nad tym zastanowił, udało mu się przypomnieć nazwy choć kilku z nich, jak petunii, które tu można było znaleźć w różnych barwach, czy różowo-białych godecji. Nazw tych nauczyła go kiedyś jego bratanica, choć większość z tych nauk już dawno poszła w niepamięć. Uśmiechnięty Rycerze miał inne zajęcia niż ogrodnictwo, cieszył się jednak, że są ludzie potrafiący stworzyć tak piękne miejsce jak to, w którym teraz przebywał. Poranne słońce przyjemnie go ogrzewało, gdy leżał na jednej z marmurowych ławek, w rękami złożonymi pod głową.
Było to dobre miejsce by zebrać myśli. W dodatku było to podobne miejsce to tego ze snu. Gedeon zmienił pozycję na półleżącą, opierając plecy o murek, przy którym stała ławeczka. Miał nadzieję, że tu uda mu się przypomnieć coś więcej, niż tylko pojedyncze sceny i emocje. Pamiętał jak siedział na kamiennym murku w niewielkim ogrodzie. Pamiętał woń tamtych kwiatów, choć nie tak różnorodną jak tutaj. Pamiętał też radosne krzyki. Przynajmniej na początku radosne… potem były to krzyki wołające o pomoc. Nie pamiętał tylko tego wszystkiego, co działo się pomiędzy nimi, a zimnem wypełniającym jego bok. Gdy wtedy spojrzał w dół widział tylko jelec i część klinki powoli czerwieniącą się od krwi. I wtedy się obudził.
Choć rycerz starał się przypomnieć coś więcej, nie był w stanie. Wciąż nie wiedział, czy to znów ten sam sen dręczy go już trzeci dzień, czy tylko tak mu się wydaje. Nie wiedział też, czy to jakiś znak od Siedmiu, zbieg okoliczności, czy przejaw jakiś próbujących wyjść na zewnątrz uczuć, które Lannister gdzieś ukrywał.
Nie dane mu było jednak znaleźć odpowiedzi, bowiem jego rozważania zakłócił dźwięk kroków. Ciężko było nie usłyszeć gdy ktoś poruszał się po usypanych z białego żwiru ścieżkach.
– Dzień dobry panienko – przywitał młodą niewiastę, gdy tylko ją zauważył. Choć etykieta prawdopodobnie kazała mu wstać, może lekko się ukłonić, on dalej siedział na ławeczce.
– Przyjemny mamy dziś poranek, nieprawdaż? – zagadał i znów spojrzał gdzieś w dal, tak jak to robił, gdy niewiasta go tu zastała.
avatar
Gedeon Lannister

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pią Wrz 07, 2018 2:09 pm

8 Maja 336 wieczór

Selena ruszyła pierwsza, a chłopak za nią. Chwile później zaczął ją powoli doganiać. Nie wyprzedził jednak, cały czas trzymał się kilkanaście metrów za nią. Może nie miał tam dobrej kondycji jak ona, a może chciał postawić to piwo...
W ogrodzie było kilka stolików, chłopak podbiegł do jednego i wysunął Selenie krzesło jakby była jakąś wielką damą. Następnie sam usiadł.
-Jak tu pięknie, prawda Selenko? - spytał zdrabniając jej imię. W ogrodzie faktycznie było bardzo ładnie. Do tego muzyka miła dla ucha.
Poczekał na odpowiedź Seleny, a potem nieśmiało powiedział.
-Wiesz, tak sobie w głowie ułożyłem wierszyk dla Ciebie. Mogę wyrecytować, ale nie będziesz się śmiała? - spytał trochę niepewnie po czym odchrząknął i zaczął - Wczoraj rano wstało słonko, wychyliło się zza chmur i powiedziało... Co podać?
Henry rozejrzał się speszony. No tak, ktoś przyszedł po zamówienie.
-Eee mkhm, dwa piwa poproszę - powiedział nieco zdezorientowany.
Chłopak zbierający zamówienia był mniej więcej w ich wieku, pokiwał głową i zaczął odchodzić, ale nagle przystanął i się odwrócił.
-Uuu parka sobie siadła, najpierw piwko, piwko, gadka szmatka, a potem na siano i łupu cupu, łupu cupu, łupu cupu, he he he - zakończył zdanie wymownym śmiechem.
-Co proszę?! - zawołał Henry.
-No normalnie, najpierw za rączkę, potem za nóżkę, buzi buzi - mówił spokojnie, wręcz melodyjnie - a potem łupu cupu, łupu cupu, łupu cupu - ryknął - ubrania fruwają, hehehe. No to co ma być? Dwa piwa?
-Cztery... - powiedział przystojniak ponuro. Najwidoczniej obsługa sprawiła, że chciał się napić...

Mariusz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Selene on Pią Wrz 07, 2018 9:30 pm

- ha! wygrałam - powiedziała triumfalnie. Zwycięstwo to zwycięstwo

Wieczorne powietrze zdało jakby ją unosić, albo może to raczej podekscytowanie. Ogrody były pięknym miejscem, a Selene uwielbiała naturę, dużo czasu spędzała w lasach i górach, nim dostała służbę w zamku. Jeszcze wczoraj nie znała nikogo ciekawego, a tu patrz. Siedmiu uśmiechało się do niej. Jej sen najwidoczniej się spełniał! I jeszcze wierszyk chciał recytować. Dla niej! Onieśmielił ją z miejsca. Chłopy to by tylko zaraz ręce do niej pchali, czy obleśnie gadali, a ten jaki miły i starał się jej zaimponować!

Przyszedł chłopak po zamówienie i... no... niestety...

Niestety zawsze, ale to zawsze jakiś fiutek musi wszystko zepsuć... jak we śnie...

- A bym mu do dupy nakopała. Pieron łajdak... jeszcze mu w dupę z kuszy strzeliła i by miał łupu cupu w dupu na zapas do jeno kolejnej wiosny... chędożony jełop zasrany... - cała czerwona złowrogo wysyczała, zapominając się. Poczuła się wnet nagle zakłopotana. To Henry taki miły i kulturalny był przy niej, a tu taka gafa. Poniosło ją i wyszło siano z butów...
- Cholera! Przepraszam! - zasłoniła ustami buzię
Co za wtopa!
- Tak mnie zdenerwował... - zaczęła się tłumaczyć.
avatar
Selene

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 27/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Wrz 08, 2018 11:55 am

Henry zaśmiał się cicho słysząc wypowiedź Seleny.
-Nie warto się przejmować, to tylko gadanie - skwitował krótko - nie pozwólmy sobie popsuć tego wieczoru. A przepraszać nie ma za co, mnie też zdenerwował.
Nie odzywał się przez dłuższą chwilę.
-No dobrze, to może ja zacznę od nowa. Wczoraj rano wstało słonko, wychyliło się zza chmur i powiedziało... Ej, macie pieniądze? Proszę? - spytał znów wybity z rytmu Henry. Tym razem przyszedł jakiś obdartus.
-Macie jakieś miedziaki, albo może parę srebrniaków? - spytał nieproszony gość.
-Proszę pana, proszę stąd iść... - zaczął Henry.
-Dawaj chociaż 5 miedziaków albo was opluje! - zagroził obdartus.
-Na litość Siedmiu... masz tu 5 miedziaków i idź stąd człowieku! - powiedział towarzysz Seleny dając w łapę miedziaki podłemu szantażyście. Widać było, że niewiele brakuje by nerwy mu puściły.

Mariusz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Selene on Sob Wrz 08, 2018 1:21 pm

- i idź lepiej, bo zaraz pobiegnę po straż i naskarżę, to skończy się! - zagroziła zupełnie poważnie obcemu.
Nosz kolejny...
Henry dał mu pieniądze unikając konfliktu, ale wyglądał na rozzłoszczonego. A co jak wpadnie w szał, jak ojciec? Bała się, żeby do tego nie doszło. Jeszcze zacznie kogoś bić i będzie.
Tylko co mu powiedzieć?
- poczekajmy z wierszem może na lepszą okazję... teraz to nie będzie tak już brzmieć. Opowiesz mi nieco później - uśmiechnęła się skromnie próbując go pocieszyć i zejść na inny temat. Jak facet ma jakąś ambicję to się niebezpieczny robi. A tu najwidoczniej nacisnęli mu na odcisk.
avatar
Selene

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 27/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Wrz 08, 2018 2:23 pm

-Co? Po straż?! - zawołał przybysz odwracając się - płać drugie pięć miedziaków! - zawoła do Henrego.
-Za co?! - zawołał zrozpaczony towarzysz Seleny.
-Za głupie odzywki! - padła szybka odpowiedź.
-Masz człowieku i idź stąd już! - powiedział Henry dając kolejne miedziaki trzęsącą się ze złości ręką.
-No i dużo szczęścia teraz dla zakochanych mogę pożyczyć - powiedział uradowany obdartus odchodząc.
-Jacy tam oni zakochani - wtrącił się chłopak przynosząc piwo - tylko wolne mają to hop na siano i łupu cupu...
-Przepraszam bardzo, czy mógłby nas pan zostawić samych! - ryknął Henry robiąc się czerwony ze złości.
-A pewnie, oczywiście - powiedział uprzejmie służący - tylko nie róbcie mi tu łupu cupu na stole - dodał odchodząc - to znaczy na stole można, ale nie tutaj przy ludziach...
Henry chwycił piwo i wypił pół jednym haustem. Popatrzył na trunek, wziął i wypił resztę. Potem popatrzył na Selene, rozejrzał się i równie szybko wypił drugie piwo.
-Masz rację, nie ma sensu mówić wierszyka, wypij swoje piwo i chodźmy potańcować - powiedział, a właściwie rozkazał. Był bardzo zły i najwyraźniej uznał, że dobrze zrobi mu trochę ruchu.

Mariusz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Selene on Pon Wrz 10, 2018 4:33 pm

Jak on to wyżłopał szybko... alkoholik, jak ojciec...
Nie spodobało się to Selene od razu, popatrzyła na niego nieco zmieszana, a Henry jaką postawę przyjął to rzucił jeszcze parę cieniów wątpliwości i obaw
- mam tak szybko to wypić? - no spróbowała wypić jedno piwo tak szybko... na pięć razy.
Toż to nie wypada tak pić, co go opętało?! A co jeśli to jego jakiś kolejny zakład? W końcu taki przystojny i ładny, a może ja ni pierwsza? Kolejna to? Wybadać trzeba
- powariujmy - zaproponowała wesoło próbując go jakoś rozchmurzyć, bo w tym momencie był przerażający.
- dopiję drugie jak się zmęczymy, za dużo dla mnie to tak. No już dawaj, olej tych nicponi paskudów. Dawaj! Potańcujmy!
avatar
Selene

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 27/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Wrz 11, 2018 9:27 pm

-No dobra, wypijesz jak wrócimy - zgodził się Henry i poszli tańczyć. Orkiestra grała akurat jakiś skoczny taniec więc mogli się wyszaleć.
Henry okazał się bardzo wprawnym tancerzem, a do tego prowadził bardzo delikatnie. Po kilku minutch skocznego tańca nastała krótka przerwa.
-Przepraszam, że tak wyszło. Chciałem, żeby to był przyjemny wieczór, a co chwila ktoś go psuje. Pewnie myślisz, że jestem jakiś okropny prawda? - spytał.
Tymczasem muzyka znów zaczęła grać. Zanim Henry miał okazje poprosić Selenę ponownie do tańca pojawił się jakiś pijany mężczyzna. Był równie przystojny co Henry, o ile komuś nie przeszkadzało, że był po czterdziestce. Chwicił Selene za ręce i zawołał.
-Może potańcujesz z prawdziwym mężczyzną co?! - zaczął ją ciągnąć siłą czy tego chciała czy nie, szarpiąc mocno jeśli się opierała. Był już mocno wstawiony i wyraźnie śmierdział alkoholem.

Mariusz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Selene on Pią Wrz 14, 2018 8:24 pm

Taniec był świetny. Henry był świetny. Muzyka była świetna. Czuła i bawiła się świetnie. Znów była we śnie. Jego pytanie było słodkie.
- Nieee... - zaczęła nieśmiało. Podobał jej się.
- Trochę mnie przeraziłeś tym piciem, ojciec mój alkoholik i niedobry jest dla mnie i mamy, ale jesteś... - chciała coś jeszcze powiedzieć, gdy tu wpadł i wyszarpał ją jakiś pijak.

- zostaw... no... zostaw - nic nie docierało, a ręce zaczęły ją boleć.
- PUSZCZAJ PADALCU!!! - próbowała go powalić krzykiem, a jak nie to to solidny kopniak w chłopaka powinien ostudzić mu zapał.
avatar
Selene

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 27/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pią Wrz 14, 2018 10:20 pm

-No dawaj, szkoda takiego ciałka dla byle chłystka! - zawołał napastnik - masz cyce idealne do miętoszenia - zaśmiał się obleśnie. Serena zaczęła się wyrywać, ale nie była dość silna by się uwolnić. - O tak, dobrze, lubię kiedy kobieta trochę powalczy nim ją wychędożę! - ryknął. Dziewczyna próbowała go kopnąć, ale niestety kopniak jej nie wyszedł. Napastnik się widać spodziewał takiego ciosu i łatwo go uniknął.
Szybko przyszedł jej z pomocą Henry. Trafił znienacka pijaka prosto w skroń. Cios nie był zbyt mocny, ale wybawicielowi Seleny dopisało wyjątkowe szczęście, już ten pierwszy cios zakończył się nokautem.
Pijus puścił Selene i runął na ziemię jak podcięta sosna.
-Ta Pani jest ze mną i nikt ma jej nie ruszać! - powiedział dumnie Henry. W głosie słuchać też było jednak zaskoczenie. Najwyraźniej nie spodziewał się, że cios tak mu wyjdzie. Cieszył się jednak, że wyszedł na wybitnego pięściarza, zwłaszcza w oczach pięknej kobiety.

Mariusz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach