Ogrody

Go down

Ogrody

Pisanie  Dorian Hightower on Sro Gru 06, 2017 10:19 pm

Miejsce emanujące barwami i przyjemnymi, kwiatowymi zapachami. Szerokie uliczki z ładnie zdobionymi ławkami rozwidlają się co jakiś czas na małe ścieżki wijące się między wysokimi krzewami i starannie przycinanymi żywopłotami, w których można na chwile zniknąć z oczu wścibskich dworzan. Rośnie tu kilka drzew owocowych a także sporo winorośli, która owocuje co jakiś czas ciemnymi, słodkimi gronami. W samym centrum ogrodu znajduje się duża drewniana altana.
avatar
Dorian Hightower
Czempion Taktu

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Dorian Hightower on Sro Gru 06, 2017 10:33 pm

4 stycznia 336 AC

Rankiem Dorian jak miał w zwyczaju poszedł trenować z rycerzami. Trzy godziny na dziedzińcu w towarzystwie śpiewającej stali i krzyków trochę go zmęczyło, toteż udał się potem odpocząć w łaźni korzystając z chłodnej, morskiej wody.
Gdy ubrał się w codzienne rzeczy wziął swój dziennik i poszedł do ogrodów. Pogoda była akurat idealna. Słońce za chmurami i niewielki wiatr.
Usiadł w altanie przy małym stoliku i zaczął pisać co jakiś czas pogrążając się w myślach jednocześnie przygryzając odruchowo wargę. Nie miał dziś nic ważnego do roboty, więc chciał trochę swoich przemyśleń przelać na papier. Po latach zawsze przyjemnie się coś takiego czyta. Ostatni wpis miał datę sprzed dwóch miesięcy, tak więc tematów nie brakowało. Pisał o swojej ostatniej potajemnej wycieczce na miasto i o tym jak upił się w karczmie tanim winem. Nie zapomniał też dodać jak ojciec był zły gdy się dowiedział. Cóż... Dorian nie robił tego często, ale jednak czasem miał ochotę wyrwać się z tego dworskiego teatrzyku i zaznać trochę życia.
avatar
Dorian Hightower
Czempion Taktu

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Laura Hightower on Sro Gru 06, 2017 11:30 pm

Laura przechadzała się po ogrodach Wysokiej Wieży w towarzystwie dwóch swoich dwórek, córki dowódcy straży zamkowej oraz kilku innych dziewcząt, których ojcowie zajmowali mniej lub bardziej ważne stanowiska na ich dworze. W niemal całym ogrodzie można było usłyszeć śmiechy, chichoty oraz podniecone rozmowy, których dźwięk podążał za grupą poruszającą się po ścieżkach ogrodu. Gdyby ktoś przysłuchał się rozmowom tych rozpieszczanych i beztroskich dziewcząt, z pewnością mógłby złapać się za głowę. Co temat, to głupszy.
Dzisiaj na językach wszystkich dziewcząt był nowy przybysz: wędrowny rycerz, któremu Hightowerowie udzielili gościny. Według niektórych bardzo przystojny, toteż dziewczęta bardzo chciały odwiedzić zamkowy dziedziniec i rzucić okiem nań aby zweryfikować plotki. Po kilku wrednych uwagach ze strony Laury na temat kiepskiego statusu wędrownych rycerzy, zapały dziewczyn nieco ostygły, ale plany nie uległy zmianie. Szły właśnie w zwartym szyku przez ogród z córką króla na czele zmierzając na zamkowy dziedziniec kiedy Laura dostrzegła swojego brata siedzącego w altance. Jako że rycerzem zainteresowana nie była, odprawiła swoje przyjaciółki i oznajmiła, że zobaczą się później. Dziewczęta nie wyglądały na szczególnie zasmucone tym faktem i szybko pognały ku wyjściu z ogrodów chichocząc w podnieceniu. Laura natomiast wkroczyła do altanki bez ogródek i natychmiast oparła się łokciami o blat stolika i nachyliła nad kawałkiem papieru, pogwałcając wszelką prywatność brata.
- A co Ty tam piszesz? - Zapytała nagle, a jej dłoń znalazła się na pergaminie, próbując go wyrwać. Jeśli brat miał słaby refleks albo nie stawiał oporów, szybko zgarnęła go ze stołu. - List miłosny? - Dodała jeszcze kąśliwie, szczerząc zęby.


Ostatnio zmieniony przez Laura Hightower dnia Czw Gru 07, 2017 1:34 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Dorian Hightower on Sro Gru 06, 2017 11:59 pm

Pisał tak sobie i pisał aż nagle usłyszał rozmowy w oddali przerywane co jakiś czas cichymi chichotami. Nie zwrócił większej uwagi na to zjawisko, bowiem było ono dosyć częste w ogrodach. Dopiero gdy siostra wtargnęła w jego pisarski azyl oderwał szybko wzrok od papieru.
- Laura... nieładnie tak się zakradać. - Szybko położył dłoń na pergaminie próbując zatrzymać przebiegłą siostrę, ale zamiast tego kartka rozdarła się na dwie części, z których jemu przypadła ta mniejsza. - Ty mała żmijo... zemszczę się za to. - Powiedział bardziej żartem niż serio. Nie pisał tam jakiś bardzo ważnych rzeczy ani prywatnych sekretów, toteż nie był specjalnie zły. Znajdowały się tam tylko wspomnienia z kilku ostatnich tygodni. Większość z tych rzeczy na pewno było jej znane.  
Rzucił swoją część kartki na stolik, oparł się wygodniej i spojrzał na Laurę.
- Wystarczyło poprosić. Może bym Ci dał poczytać. Może. - Uśmiechnął się lekko. - Słyszałem jak twoje stadko gadało o tym nowym rycerzyku. Nie byłaś ciekawa? Wiesz, to mógłby być początek romantycznej historii. Księżniczka zakochuje się w nieznajomym rycerzu i ucieka z nim za morze, gdzie żyją długo i szczęśliwie... bla bla bla. - Uśmiechnął się szerzej.
avatar
Dorian Hightower
Czempion Taktu

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Laura Hightower on Czw Gru 07, 2017 12:25 am

- Jakie zakradać? Słyszałeś nas pewnie z odległości stu metrów - odparła beztroskim tonem słysząc, że kartka przerywa się w pół, a większy kawałek przypadł jej w udziale. Bez wahania wyciągnęła rękę na sporą odległość od brata, jednakże niezbyt daleko tak, aby nadal mogła przeczytać co tam sobie zapisał. Jej oczy nie wychwyciły niczego nadto interesującego, ot, jakieś zwykłe sprawy chłopca mieszkającego na dworze królewskim. Laura z lekkim zawodem odłożyła pergamin na blat stołu nie przejmując się tym, że nazwał ją żmiją.
- Nudy - mruknęła złośliwie, nie bojąc się zemsty ze strony brata. Była przyzwyczajona do dokuczania i przytyków i czasami wydawało jej się, że jej wredny charakter został wykuty w dzieciństwie za sprawą równie wrednego brata. Młodsza i bardziej bezbronna dziewczynka musiała się jakoś bronić przed dokuczliwym starszym bratem. Kiedy straciła zainteresowanie zapiskami brata, usiadła obok niego na ławeczce i zainteresowała się kwiatami znajdującymi się w kamiennej donicy stojącej w sąsiedztwie ich ławki. Zerwała jeden bez zbędnych ceregieli i obróciła go kilka razy w rękach, dotykając delikatnych, różowych płatków. Słysząc słowa o rycerzu, uniosła brwi wysoko ku górze na moment po czym spojrzała na brata pobłażliwie z ukosa.
- Ja z wędrownym rycerzem? - Odrzekła takim tonem jakby brat właśnie zapytał w ile postaciach występuje siedmiu bogów. - Przecież ja wyjdę za króla. Albo przyszłego króla. Wędrowni rycerze mało mnie interesują - odparła tonem wyrażającym absolutną oczywistość. - Niemniej jednak mam jeszcze trochę czasu, ale nasz dziedzic chyba powinien zacząć przymiarki do wzięcia sobie żony, nie sądzisz? Może nawet podczas ostatniej kolacji wymsknęło mi się w obecności ojca, że chyba czas znaleźć Ci już jakąś pannę nim zhańbisz nasz ród jakimś bękartem przez te pijańskie wypady na miasto, o których tak namiętnie się rozpisujesz - skłamała gładko, robiąc przy tym minę absolutnego świętoszka. Oczywiście nie zrobiłaby tego bratu, aczkolwiek on nie musiał o tym wiedzieć. - Jestem niemal pewna, że matka z ojcem zgodzili się wówczas ze mną, aczkolwiek byłam zbyt zajęta ciastem cytrynowym aby wiedzieć na pewno. Cóż, chyba już niedługo się dowiemy, nie? - Dodała jeszcze, uśmiechając się zdradziecko.


Ostatnio zmieniony przez Laura Hightower dnia Czw Gru 07, 2017 1:33 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Gru 07, 2017 12:57 am

- No właśnie, nudy. - Przytaknął jej. Och gdyby znalazła jego dziennik ukryty pod deską w podłodze jego komnaty... tam było wszystko. Jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie to na pewno się zemści. Pofarbuje jej wreszcie te włosy na zielono.
Na szczęście te tajemnice były dobrze ukryte i nikt o nich nie wiedział. Kiedyś będzie trzeba to spalić... Pomyślał sobie.
Gdy trzymała kwiat w rękach Dorian zręcznym ruchem wyrwał jeden z płatków i przystawił do nosa delektując się zapachem. Potem zdmuchnął go z dłoni i patrzył jak unosi się chwilę w powietrzu opadając za stolikiem.
- Mało cię interesują? Wiesz siostrzyczko... mało to nadal coś. - Roześmiał się, jednak zaraz potem spoważniał szybko jak usłyszał w co Laura próbowała go wpakować.
- Naprawdę muszę pomyśleć nad jakąś zemstą. Do ożenku mi nie śpieszno,
ale wiem, że rodzice nad tym myślą. Szlag... nie wiem co zrobię jak dadzą mi jakąś żonę, której w ogóle nie znam i nie lubię.
- Skomentował. - Chwila... jakie pijackie wypady? Pięć kielichów wina to jeszcze nie pijaństwo! - Nie był pewien czy było ich pięć czy może piętnaście, ale na pewno nie miał zamiaru się do tej niepewności przyznać. - Wiesz co? Te karczemne zabawy są o wiele lepsze niż dworskie bale. Tam na tańcach nie trzeba uważać na każdy krok i każdy gest, nie ma strachu, że zrobisz jakąś gafę.
Można po prostu się beztrosko zabawić. I ludzie są tacy... prawdziwi. Nie chowają się za maskami etykiety i dyplomacji. Musisz kiedyś spróbować.

Spojrzał na siostrę.
- Tak, niedługo się dowiemy. A wiesz czemu? Wczoraj przyszedł list ze Starego Dębu. Oakheart do nas jedzie. Zwykle tak jest, że jak dwóch królów się spotyka to często ustalają oni miraże. Może oboje za jakiś czas będziemy mieli po małżonku.
avatar
Dorian Hightower
Czempion Taktu

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Laura Hightower on Czw Gru 07, 2017 1:30 am

Właściwie to Laura i Dorian nigdy nie rozmawiali na żadne poważne tematy, a ożenek na pewno się do takich zaliczał. Dziewczyna aż podrapała się po nosie słysząc jego słowa na temat wyboru żony, aczkolwiek pozostawała poważna. Zazwyczaj tylko się kłócili albo rozmawiali o pierdołach, widocznie oboje ostatnimi czasy trochę dorośli.
- Wydaje mi się, że nie jesteś w aż takiej kiepskiej sytuacji. Nawet jeśli dadzą Ci żonę, której nie znasz ani nie lubisz, mógłbyś sobie ją jakoś wychować i żyć względnie spokojnie - odparła nagle, spoglądając na kwiat trzymany w dłoniach. Poszła w ślady Doriana i również oderwała jeden z płatków, który posłała w powietrze, patrząc następnie jak opada powoli na ziemię. Zrobiła dłuższą pauzę nim odezwała się ponownie, ponieważ nie była pewna, czy powinna dzielić się z bratem swoimi obawami. Szczególnie po tym jak go właśnie okłamała i była dla niego złośliwa istniała możliwość, że zacznie z niej szydzić. - Dziewczęta są z kolei w znacznie gorszej sytuacji. Mąż może okazać się tyranem albo pijakiem i hulaką, a jeśli raz wyfruniesz z gniazda, raczej nie masz do niego powrotu. To hańba dla kobiety wracać do domu ojca od męża, nie wspominając już co bogowie sądzą o tych, którzy opuszczają swoich mężów i dzieci - rzekła, drżąc na samą myśl o tym, że mogłaby źle trafić.
Słysząc o karczemnych zabawach, spojrzała na Doriana pobłażliwie i pokręciła lekko głową z niedowierzaniem. Nie dla Laury były takie zabawy i wypady do Starego Miasta, dziewczyna była zdecydowanie dworzanką aniżeli mieszczanką. Ojciec wychowywał ją dość hermetycznie, na niewiele pozwalał i trzymał zawsze pod kloszem. W końcu była jego jedyną dziewczynką.
- Nie trzeba uważać na każdy krok i każdy gest, nie ma strachu... Nie trzeba też pewnie myśleć i się zachowywać, no po prostu spełnienie marzeń, bracie - powtórzyła po nim, dorzucając swoje pięć groszy do tego wszystkiego. Dała mu tym samym znać, że byłaby raczej kiepską towarzyszką do takich eskapad, a już na pewno ojciec ukręciłby mu łeb gdyby się dowiedział, że zabrał Laurę na taki wojaż. Słysząc o Oakheat'rcie, jej serce zatrzymało się na moment, a ona sama zamarła w bezruchu. Hightowerówna była z natury blada, ale w tym momencie zrobiła się jeszcze bledsza, o ile było to w ogóle możliwe. Trzymając jasnoróżową różę za łodygę zastanawiała się tak intensywnie, że nie zauważyła nawet gdy wbiła sobie jej kolec w koniuszek palca i spowodowała lekkie krwawienie. Ocknęła się dopiero gdy poczuła nieprzyjemne pieczenie.
- Oakheart ma siostrę - rzekła nagle takim tonem jakby wydawała wyrok na własnego brata. Po tym zrobiła jednak długą pauzę i spojrzała na niego z lekko rozwartymi oczami. - Do tego sam nie ma żony - dodała jeszcze po czym uwiesiła się jego ramienia i ścisnęła za nie mocno, szarpiąc go lekko. Jęczała przy tym jak małe dziecko, które prosi o zabawkę. - Nie pozwolisz mnie wydać przed sobą, prawda? Przysięgnij mi.
avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Gru 07, 2017 2:07 am

Rozmowa nagle zrobiła się inna. Z małych i dokuczliwych zaczepek młodego rodzeństwa przerodziła się w poważne rozmyślania o przyszłości. Dorian nie pamiętał czy kiedykolwiek w taki sposób rozmawiał z Laurą. Chyba nigdy. Kiedyś jednak musiało to nadejść. Człowiek się jednak starzeje i w końcu zaczyna myśleć jak dorosły.
- W lepszej sytuacji? - Spytał jakby sam siebie. -No nie wiem... może. - Mówił to w zamyśleniu patrząc na chmury, które powoli odsłaniały słońce. Słysząc dalsze słowa siostry poczuł coś na kształt żalu. Przyznał w duchu, że miała jednak trochę racji. - Dobrze, że masz brata, który kiedyś będzie królem i takiego tyrana czy pijaka może srogo ukarać. - Zaczął się zastanawiać czy wywołałby kiedyś wojnę dla swojej siostry. Nie potrafił jednoznacznie sobie odpowiedzieć. Doświadczenia w audiencjach z ojcem nauczyły go, że w tak ważnych decyzjach zawsze trzeba uwzględnić wiele rzeczy. No ale to była przecież Laura... Może i na co dzień był wobec niej dokuczalski i wredny, ale w głębi serca kochał tą małą żmiję.
Na jej słowa o zabawach w mieście tylko się uśmiechnął. Nie była, nie próbowała, nie wie o czym mówi... Cóż, jej chyba do tego nie przekona. Była typową damą, która na dworze czuła się jak ryba w wodzie. Jakby ją z tej wody wyciągnąć to pewnie zaczęłaby się dusić.
Gdy wspomniał o Oakhaercie zobaczył jak siostra nagle zastygła. Widać było po niej zmartwienie a kropelka krwi na palcu tylko Doriana upewniła, że Laura musiała się przestraszyć tego co powiedział. Gdy wspomniała o siostrze Oakhaerta kiwnął głową w milczeniu. Gdy spojrzała na niego swoimi wielkimi oczyma i powiedziała o nim samym, również przytaknął patrząc jej w oczy. Kompletnie nie spodziewał się tego co zrobiła potem. Jego ramie nagle zostało uwięzione w jej mocnym objęciu.
Na jej słowa otworzył usta chcąc odpowiedzieć, ale zawahał się przez moment. Dopiero chwile później się odezwał.
- Spokojnie siostro. - Pogłaskał ją po głowie lekko czochrając jej włosy. - Nie pozwolę. - Objął ją i przytulił do siebie. Siedzieli tak chwile w ciszy. - No chyba, że będziesz mi tak podkradać moje zapiski, wtedy to przemyślę. - Powiedział bardzo poważnym tonem, jednak zaraz po tym się roześmiał i połaskotał siostrę po żebrach wykorzystując bezlitośnie jej chwilę zwątpienia.
avatar
Dorian Hightower
Czempion Taktu

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Laura Hightower on Czw Gru 07, 2017 2:33 am

Zapewnienia brata trochę ją uspokoiły, jednakże Laura zdawała sobie sprawę, że jej czas nadchodzi. Przy dobrych wiatrach miała może jeszcze kilka lat, może rok lub dwa, jeśli ojciec nie będzie potrzebować dobicia jakiegoś korzystnego targu z innym królestwem. Gorzej jednak jeśli wybuchnie jakaś wojna i potrzebny będzie sojusz na gwałt, wtedy raczej nie uchowa się długo w stanie panieńskim, podobnie Dorian.
- Wiesz, może dobrym pomysłem byłoby wyruszyć w podróż i odwiedzić dwory innych rodów. Kto wie, może znalazłbyś tam żonę, a ja męża, z dobrego domu. Uniknęlibyśmy wymuszonego parowania nas przez ojca i nieszczęśliwych małżeństw z obcymi - powiedziała, marszcząc czoło lekko w zastanowieniu. Nie miała pojęcia czy ich ojciec przystałby na coś takiego. Z jednej strony plan był nieco dziwny aby wysyłać dwójkę młodych królewiąt w wojaż po Westeros, ale gdyby zachować wymaganą ostrożność? - Wszystko pobożnie oczywiście, w duchu Siedmiu - dodała natychmiast jakby chciała go zapewnić, że ma na myśli przyzwoite odwiedzanie zamków i dworów królewskich, a nie rundę po burdelach Westeros. Musieliby zachować sporą ostrożność, unikać miejsc im nieprzychylnych i oczywiście zabrać ze sobą odpowiednio dużą obstawę. Wizja takiej podróży była straszna i ekscytująca zarazem, bowiem Laura nigdy nie opuściła granic południowego Reach.
- Co o tym myślisz? Powinniśmy porozmawiać o tym z ojcem? - Zapytała z lekką nadzieją w głosie, ale w głowie już miała wizję długiej podróży, długich godzin w siodle lub w powozie, odwiedzania różnorodnych dworów i miejsc.
avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Gru 07, 2017 2:53 am

Siostra powiedziała potem coś bardzo interesującego. Podróże były czymś co bardzo lubił. Większość wyjazdów z miasta ograniczała się jednak do południowego Reach. Tylko raz był w dalekiej podróży na Smoczej Skale dwa lata temu. Wspominał ją niezwykle pozytywnie, dlatego myśl o jej powtórzeniu (choć może niekoniecznie w to samo miejsce) była bardzo kusząca.
- Szansa na wybranie sobie małżonka to zawsze coś dobrego. - Powiedział, po czym dodał gdy wspomniała o Siedmiu: - Oczywiście. - Czasem podziwiał jej wiarę. On tak nie potrafił. Co prawda zdarzało mu się modlić, ale w porównaniu do siostry to było tyle co nic.
Kiwnął głową, gdy spytała go o zdanie.
- To świetny pomysł siostrzyczko. Zdecydowanie powinniśmy z nim pogadać. - Wstał z ławki, wziął podarty pergamin zapełniony jego zapiskami i pogniótł go w dłoniach robiąc z niego papierową kulkę. - Chodź. Pójdziemy od razu. Im szybciej tym lepiej. Ojciec powinien być teraz w samotni. Pewnie pisze list z odpowiedzią dla Oakhaerta.
Siostra wstała i oboje udali się do Wieży. Wkrótce zniknęli za wrotami i po kilku minutach kluczenia po korytarzach i wchodzenia po schodach znaleźli się pod samotnią ich ojca.
avatar
Dorian Hightower
Czempion Taktu

Liczba postów : 99
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach