Królewska samotnia

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Królewska samotnia

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Gru 07, 2017 11:14 am

Samotnia znajduje się na jednym z wyższych pięter. Z tutejszego okna rozciąga się świetny widok na miasto. Znajduje się tu sporo regałów i półek z masą różnych papierów oraz przyborów do pisania.
Pod ścianą stoi masywne biurko z czarnego hebanu, przy którym znajduje się ciężkie, obite skórą krzesło. Wszystko oświetlają naścienne kinkiety i duży żyrandol z woskowymi świecami.
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Laura Hightower on Czw Gru 07, 2017 4:12 pm

4 stycznia 366AC


Dotarcie do samotni ojca nie zajęło Laurze i Dorianowi zbyt wiele czasu. Odwiedzali to miejsce od dziecka za każdym razem kiedy potrzebowali od ojca czegoś co nie mogło czekać do kolacji, którą zazwyczaj jadali wspólnie w wielkiej sali. Gdy dotarli pod drzwi, strażnik oznajmił im, że w środku znajduje się maester, który omawia z Garthem jakieś sprawy niecierpiące zwłoki. Rodzeństwu nie pozostało nic innego jak zaczekać.
Po upływie mniej więcej kwadransa, w drzwiach stanął maester, który opuszczał właśnie komnatę. Gdy poczłapał w dół korytarza, nadeszła ich kolej.
- Ojcze, masz dla nas czas? - Zapytała kiedy już weszli do środka. Nawet jeśli by nie miał, to Laura raczej nie dałaby mu spokoju, toteż po chwili drzwi na korytarz zamknęły się za nimi, zostawiając ojca na pastwę dwójki swoich dzieci. Dziewczyna bez większego ociągania podeszła do ojca, któremu usiadła na kolanach. Była na to już stanowczo za duża, ale robiła tak zawsze, kiedy musiała ojca o coś poprosić. - Tak się składa, że z Dorianem wpadliśmy na pewien pomysł - rzekła rozochoconym tonem, bowiem ich pomysły raczej zawsze przyprawiały ojca o ból głowy. Jakby to powiedzieć, młodzi Hightowerowie miewali czasami niecodzienne pomysły.
- I zastanawialiśmy się czy zgodziłbyś się abyśmy w dwójkę ruszyli w małą podróż po Westeros. Moglibyśmy odwiedzić rodzinę naszej matki, Arbor, potem Casterly Rock, Dorzecze... Może Koniec Burzy? Zaczerpnęlibyśmy towarzystwa rówieśników z innych królestw. Kto wie, może Dorian znalazłby sobie żonę? - Zapytała, a wymawiając ostatnie zdanie spojrzała na brata z wrednym wyrazem twarzy.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 157
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Gru 07, 2017 11:46 pm

Musieli chwilę poczekać zanim weszli do pomieszczenia. Gdy maester opuszczał komnatę Dorian skinął do niego z szacunkiem.
W środku Laura podjęła inicjatywę. Dorianowi to pasowało. Zawsze myślał, że córki mają większy wpływ na ojców niż synowie. Miał nadzieje, że tym razem też tak będzie.
Usiadła mu na kolanach jak za starych czasów, gdy była jeszcze podlotkiem i zaczęła. Dorian kiwnął głową gdy powiedziała o "pomyśle", jednak na dźwięk ostatniego zdania i spojrzenie Laury zmarszczył lekko brwi. Zmienił jednak wyraz twarzy na neutralny, gdy tylko ojciec odwrócił głowę do niego.
- Tak ojcze. Myślimy, że zarówno nam jak i królestwu wyszłaby taka podróż na dobre. Moglibyśmy ocieplić stosunki z sąsiadami i może nawet zyskać kilku przyjaciół. No i na pewno zahartowałoby to nas w dworskich spotkaniach dyplomatycznych. - Spojrzał na siostrę. - Kto wie... może Laura też przyciągnie wzrok jakiegoś księcia.
Stał wyprostowany przed biurkiem z rękami złączonymi za plecami. W duchu powtarzał cały czas "powiedz tak... powiedz tak... powiedz tak...".
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 08, 2017 12:32 pm

Król Garth usiadł ciężko na krześle. Maester właśnie przedłożył mu kilkanaście spraw, więc teraz Hightower siedział i jeszcze raz przeglądał wszystkie pisemne raporty. Właśnie odkładał jakiś papier, kiedy drzwi się otworzyły i do środka weszły jego dzieci. Na pierwsze pytanie Laury, Garth przewrócił tylko oczami, oboje doskonale wiedzieli, że było to tylko pytanie retoryczne, a że nic wymagającego natychmiastowej uwagi nie znajdowało się na jego biurku, to zachęcił swoje latorośle gestem by podeszły bliżej.
-Oczywiście, że mam dla was chwilę.- powiedział, wzdychając ciężko, gdy Laura usiadła mu na kolanach. Czyli tak jak się spodziewał, nie była to bezinteresowna wizyta. No i sprawa najwidoczniej nie mogła czekać do kolacji. Jego córka wydawała się mocno podekscytowana, co nie wróżyło wcale dobrze. Przez lata nauczył się jednego — jego dzieci czasem mają szalone pomysły. Wysłuchał Laury, po czym zwrócił głowę w stronę Doriana. Pomyślał chwilę, po czym powiedział.
-No nie wiem. Myślę, że to nie najlepszy pomysł. Chciałbym, abyście zostali w Starym Mieście. Możecie być mi potrzebni.- Nie był pewien czy posyłanie tej dwójki bez nadzoru, kogoś odpowiedzialnego, bo oczywiście nie liczył odpowiedniej ochrony dla swoich dzieci, było dobrym pomysłem. Taka podróż oznaczała, iż nie będzie ich w domu bardzo długo, a mógł potrzebować swoich dzieci na miejscu. Wczorajszego dnia przyszedł kruk od Króla Oakhearta, więc trzeba było się przygotować na jego przybycie.
Tytos


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon Gru 18, 2017 4:35 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Laura Hightower on Pią Gru 08, 2017 11:44 pm

Laura słysząc pierwsze słowa ojca już wiedziała, że to nie będzie łatwa sprawa aby ojca przekonać. Zagryzła lekko dolną wargę przejęta i spojrzała na brata jakby w poszukiwaniu pomocy. Mimo to od zawsze czuła, że jest lepsza w dobieraniu słów od brata, który sprawiał dla niej wrażenie raczej milczącego typa, więc odezwała się nim ten zdążył cokolwiek powiedzieć.
- Ojcze, jesteśmy już dorośli i w pełni zdajemy sobie sprawę z tego jak ważna jest pozycja naszego rodu w obecnej sytuacji panującej w Reach. Zawarcie kilku przyjaźni z innymi rodzinami i pokazanie jak dobrego przyszłego króla wychowałeś na pewno dobrze nam zrobi, a w przyszłości może pomóc Dorianowi w rządzeniu królestwem - rzekła, aczkolwiek nie była pewna czy mówi to z racji tego, że tak uważa czy z racji tego, że naprawdę chciała jechać. Chyba w obu było trochę prawdy. Nie wiedziała czego obawia się ojciec. Może chodziło mu o bezpieczeństwo dzieci, może po prostu nie ufał im i obawiał się, że narobią mu wstydu na całym kontynencie. Według Laury jednak wcale nie musiał się przejmować tym drugim, aczkolwiek wolała ojca zapewnić.
- Obiecuję, że nie będziesz się musiał za nas wstydzić, a wręcz przeciwnie, pokażemy wszystkim jak ułożone masz dzieci. Będę pilnować Doriana żeby nie szalał przesadnie, weźmiemy ze sobą septę, straże, będziemy odwiedzać każdy napotkany na drodze sept... No zgódź się, proszę - poprosiła, składając dłonie ze sobą przed nosem ojca w błagalnym geście.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 157
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Dorian Hightower on Sob Gru 09, 2017 12:01 am

No i jednak ojciec postanowił zrobić im na przekór. Szkoda, on z Laurą rzadko zgadzali się tak całkowicie w jakiejś kwestii jak teraz. Trzeba będzie dopowiedzieć kilka rzeczy i zobaczyć czy jednak da się go przekonać.
Nie spodziewał się, że usłyszy kiedyś z ust siostry tak pochlebne słowa. "Jak dobrego następcę sobie wychowałeś". To musiała być zagrywka, której jedynym zadaniem było przekonanie ojca. Nie dopuszczał innej możliwości.
- Oczywiście jeśli już mielibyśmy wyjeżdżać to dopiero po wizycie Oakhearta.
Nieładnie byłoby tak go unikać. Mógłby uznać to za obrazę. Poza tym jestem ciekaw tego człowieka i jego charakteru.

Siostra dalej wspomniała o obstawie, sepcie i odwiedzaniu świątyń. Mówiła, że będzie Doriana pilnować.
- A ja będę pilnował Laury. - Musiał to powiedzieć. Postanowił jednak, że doda jeszcze coś, co będzie dobrze brzmieć w uszach ojca. - I będę bronił jej honoru, jeśli zajdzie taka potrzeba. Masz moje słowo ojcze, że będziemy godnie reprezentować nasz ród i Stare Miasto.
Nadal stał wyprostowany z rękami za plecami i patrzył na ojca. No dalej... zgódź się...
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Gru 09, 2017 11:40 pm

Lord Garth wysłuchał słów Laury i Doriana. Uśmiechnął się, słysząc ich zapewnienia. Nie wątpił w to, że jedno będzie pilnować drugiego. Doskonale pamiętał, że tak samo zachowywał się w stosunku do swoich braci. Zawsze miał słabość do swoich dzieci, nie potrafił opierać się im za długo. Chociaż musiał przyznać, iż niektóre argumenty córki faktycznie go przekonywały. Uniósł oczy ku górze w geście zrezygnowania. Siedmiu dajcie mi siły.
-Dobrze, pozwolę wam wyjechać, ale dopiero po wizycie Oakhearta. Nie ma mowy, bym wypuścił was wcześniej. W jej trakcie zobaczymy, jak sobie radzicie z polityką. - powiedział do swoich latorośli. Sprawę odpowiedniej ochrony dla nich pominął, przecież oczywiste było, że dostaliby przyzwoitą obstawę, ale na szczegóły był jeszcze czas. Starszy Hightower podejrzewał, że ta wizyta może mieć spore konsekwencje dla któregoś z nich. Królowie nie odwiedzali się nawzajem z błahych powodów. Garth popatrzył jeszcze raz na swoje dzieci i powiedział.
-Chcecie powiedzieć coś jeszcze?- uniósł brwi i wymownie spojrzał na biurko zawalone papierkami. Ich chwila dobiegała końca, raporty czekały.
Tytos


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon Gru 11, 2017 11:50 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Laura Hightower on Nie Gru 10, 2017 1:03 am

- Po wizycie Oakhearta, oczywiście - powtórzyła po ojcu także uznając, że to dobry pomysł i uśmiechnęła się lekko. Po tych słowach wstała z kolan ojca i gdy ten zapytał czy mają do niego jeszcze jakieś pytania, wzruszyła ramionami patrząc na Doriana. Właściwie to ona nie miała nic więcej do dodania, toteż miała zamiar opuścić komnatę toteż ruszyła w stronę drzwi. Nim wyszła z komnaty, rzuciła jeszcze szybko do ojca:
- To ja jeszcze sobie nową suknię u krawca każę przygotować przed wyjazdem - rzekła, po czym nie czekając na reakcję opuściła samotnię ojca.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 157
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Dorian Hightower on Nie Gru 10, 2017 1:40 am

Ooo tak. Ojciec się zgodził. Dorian lekko się uśmiechnął na jego aprobatę. Oczywiście nie za bardzo, żeby nie zdradzić, że jest cholernie zadowolony. Ach... perspektywa wyprawy w jakieś dalekie kraje... dawno nie czuł się taki zadowolony. Wreszcie zobaczy trochę świata.
- Dziękuję ojcze, Nie zawiedziesz się. - Skinął głową.
Po wyjściu Laury on również skierował się do drzwi. Miał zamiar zaplanować podróż. Najlepiej będzie z mapą, toteż poszedł do komnaty maestra pożyczyć jedną z nich. Oczywiście ojciec dowie się o wszystkim co zaplanował. W końcu jego pieniądze, jego zasady...
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Edwyn Hightower on Nie Gru 10, 2017 8:48 pm

Życie wśród zakonników, bywało często trudne, codzienne spisywanie różnych raportów, lub samo pomaganie, łączyło ze sobą wiele wyzwań. Tamtego dnia, Edwyn wracając z koszar, postanowił odwiedzić swojego brata, Króla. W chwili w której był już w pobliżu Królewskiej Samotni, zauważył wychodzącą z niej, parę dzieci królewskich. Skłonił się im lekko, gdy tylko ich minął i zapukał w drzwi, a gdy dostał pozwolenie na wejście, zrobił to.
Kiedy tylko zobaczył brata, uśmiechnął się do niego szeroko i nie czekając na zaproszenie, usiadł na krześle. - Witaj drogi bracie, jak się mają sprawy? Czego znowu chciały te twoje dzieciaczki? - zapytał nieco kąśliwie w stosunku do nich, jednakże nie mając na myśli nic złego. Na szafce stał dzbanek i kielich, na które oczywiście uwagę zwrócił Edwyn, kiwnął w ich kierunku głową, ciągle patrząc na brata i się spytał czy może, gdy dostał pozwolenie, podszedł do szafki i nalał sobie kielich, przy okazji pytając za pomocą gestu, czy on też chce.
avatar
Edwyn Hightower

Liczba postów : 69
Data dołączenia : 06/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Gru 10, 2017 9:53 pm

Po wyjściu dzieci Garth usiadł i zaczął przeglądać raporty przyniesione mu przez maestera. Nic szczególnego, handel, flota, coś o bandytach. Drzwi się zamknęły za Dorianem i Laurą, a w samotni pojawił się jego młodszy brat. Garth popatrzył jak jego brat, swobodnie siada na krześle, nie przeszkadzało mu to za bardzo. Edwyn miał taki styl bycia i był jego bratem, a w okolicy nikogo nie było. W oficjalnej sytuacji to co innego, ale na razie niech siada. Na pytanie o wino, skinął mu tylko głową, po czym wziął do ręki kielich przeznaczony dla niego.
-Przyjeżdża Oakheart. Poza tym raczej nic ciekawego się na razie nie dzieje. Trochę bandytów na naszych ziemiach. Nic, z czym patrole by sobie nie poradziły. Laura i Dorian prosili o pozwolenie na podróż po Westeros. Wyjeżdżają po wizycie Oakhearta, mam nadzieję, że taka podróż da im pojęcie o dyplomacji.- powiedział do rozmówcy.
-Czemu zawdzięczam tę wizytę? Stęskniłeś się?- zapytał z przekąsem, trochę drocząc się z bratem. Lubił to robić, pozycja starszego brata i Króla dawała tyle możliwości!
Tytos


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon Gru 11, 2017 4:00 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Edwyn Hightower on Nie Gru 10, 2017 10:05 pm

Było tak jak przewidział, jego brat nie miał nic przeciwko takiemu zachowaniu, a to bardzo dobrze o nim świadczyło. Nie był na szczęście ciągle spiętym człowiekiem, przed którym każdy miał się kłaniać, nie był to Stannis Baratheon. Nalał swojemu bratu kielich wina i od razu oddał mu kielich, przy okazji wracając na swoje miejsce. Gdy tylko Garth wspomniał o Królu Oakheart, Edwyn zrobił duże oczy. Dawno nie widział tego człowieka, a kiedyś wspólnie dzielili łoże przez dość długi okres czasu.
- No no, cudownie, uwielbiam tego człowieka. - powiedział i się słodko uśmiechnął, a urokowi tej sytuacji, dodawał fakt małej kropelki czerwonego wina, na jego ustach. Gdy tylko usłyszał, o tym że Laura i Dorian pragną wyjechać z Starego Miasta, wpadł na genialny pomysł.
- No właśnie, braciszku, nie chodzi o to że się stęskniłem. Po prostu się nudzę i chętnie wróciłbym na szlak, a teraz gdy mi mówisz o swoich małych latoroślach które chcesz wysłać na ciężki szlak Westeros, rysuje się dobra okazja żebym się do nich zbliżył i oni będą mieli kogoś odpowiedzialnego ze sobą. Co o tym myślisz? - spytał się, rzeczywiście, powrót na szlak dla Edwyna znaczył teraz bardzo dużo, mógłby w końcu wyrwać się z objęć obowiązków mistrza zakonu i oddelegować je komuś.
avatar
Edwyn Hightower

Liczba postów : 69
Data dołączenia : 06/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Gru 11, 2017 4:01 pm

Hightower uniósł nieco brwi, słysząc uwagę dotyczącą Oakhearta. Jeśli miał na myśli jakieś swoje chore upodobania, to bardzo źle. Garth miał szczerą nadzieję, że Edwyn nie zacznie podrywać Jerana, to byłaby katastrofa. Oprócz tego w opinii starszego Hightowera ta kropla wina dodawała nieco groteski całej sytuacji. Niemniej wysłuchał pomysłu brata i bardzo mu się to spodobało. Wolał by jego dzieci, znajdowały się pod nadzorem kogoś z rodziny. Lepiej było, aby pilnował ich Edwyn niż dowódca zbrojnych.
-Myślę, że możesz z nimi pojechać. Jeśli nudzi ci się w Wysokiej Wieży, to proszę bardzo, jedź. Są młodzi, mogą narobić głupstw, ufam, iż będziesz ich pilnował. i powstrzymasz przed nierozwagą. Przezorny zawsze ubezpieczony.- powiedział do Edwyna. -I nie mów im że to powiedziałem. Nie daliby mi żyć.- poprosił jeszcze brata. Król uważał, że lata spędzone przez młodszego brata na szlaku wywarły dobry wpływ na jego charakter. Może uda mu się uratować jego dzieci przed głupotami.

Tytos
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Edwyn Hightower on Pon Gru 11, 2017 5:37 pm

Edwynowi rósł uśmiech, widząc twarz brata, kiedy ten wraził swoje szczęście przyjazdem Króla Równin, a kiedy ten spojrzał na jego usta i wino na nich, prawie nie wybuchł śmiechem, opanował się. Garth wyglądał z początku na przekonanego, pomysłem Edwyna i tak też się okazało, gdy wyraził swoją wielką aprobatę. Rycerz uśmiechnął się szeroko, z faktu że będzie mógł powrócić na szlak i trochę zbliżyć się do bratanicy i bratanka, który od zawsze był dla niego dość chłodny.
- Wspaniale! - klasnął w dłonie i powstał. - Będę ich pilnował, ale ingerować będę tylko w przypadkach szczególnej głupoty, w końcu to ich misja. - powiedział. - Jasne że im nie powiem, nie mógłbym przecież zdradzić króla, nie? - szturchnął go w ramie i uśmiechnął się, po czym udał się w stronę drzwi. - Powiedz im kiedy będziesz chciał, tymczasem idę się wymyć czy coś. Do później! - rzekł i wyszedł, wielce ucieszony rezultatem rozmowy.
avatar
Edwyn Hightower

Liczba postów : 69
Data dołączenia : 06/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Jeran Oakheart on Sro Gru 13, 2017 8:33 pm

11/01/336 AC

Wraz z zakończeniem wieczerzy i innych uroczystości, w których Jeran trwał niecierpliwie, nastała pora odwiedzin. Jedna z dziewcząt stanowiąca służbę zamkową zaprowadziła władcę do komnat lorda Hightowerów. W progu drewnianych drzwi Oakheart ukłonił się, posyłając jednocześnie serdeczny uśmiech.
Widok z Wysokiej Wieży nie przypadł młodzikowi do gustu tak bardzo, jak malowane pola z Jasnej Wody. Sama samotnia wydawała się dla niego ciemna i ponura. Zasiadł przy stoliku, czy w innym miejscu, które mu wskazano, przełożył nogę na nogę i czekał aż podadzą wino lub inny trunek.
W imieniu swoim, jak i towarzyszących mi osób chciałbym podziękować za gościnę. Podróż okazała się bardziej męcząca niż zakładaliśmy na początku. – Nabrał głęboki łyk wina. – Jak zdrowie, królu? – Na młodej twarzyczce - jak można się domyśleć - zagościł serdeczny uśmiech. Wzrok zaś nie schodził z promienistego oblicza lorda-króla. Oakheart miał wysokie ambicje będąc tutaj, choć nie mógł wyzbyć się myśli o nadchodzącej nocy.
avatar
Jeran Oakheart
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 135
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Gru 18, 2017 4:36 pm

Jerana wprowadzono do samotni, król Hightower już czekał. Służba nalała wino, po czym opuściła komnatę, zostawiając Królów ich sprawom. Garth pokiwał głową, słysząc podziękowania, podróż potrafiła być dość męcząca, on sam swoje dni podróży miał już za sobą. Lubił wygody pozostawanie w domu.
-Czas jest łaskawy dla mnie, jestem zdrów. Chwała Siedmiu.- powiedział, uśmiechając się do Oakhearta. Następne słowa swego gościa przyjął z zadumą.

Tytos


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Wto Gru 19, 2017 7:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Jeran Oakheart on Pon Gru 18, 2017 7:21 pm

Propozycja władcy Równin napotkała się z aprobatą Hightowera. Młody Jeran podsumował to serdecznym uśmiechem, odrywając wzrok w stronę kielicha napełnionego winem. Doskonale, zaplanowane przez niego idee napotkały się z samymi akceptacjami. Wobec tego pozostało napisać list do króla Arbor.
Sam Oakheart wymienił z rozmówcą jeszcze parę zdań na zupełnie inne tematy, choć nie były one na tyle ważne, by je tutaj opisywać. Cudem udało się uniknąć także mariażu, którego z ledwością ominął również w Jasnej Wodzie.
avatar
Jeran Oakheart
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 135
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Gru 19, 2017 7:57 pm

Hightower uprzejmie podtrzymywał rozmowę, dając jednak delikatnie do zrozumienia, że wolałby mówić o ważnych tematach. Nie interesowała go czcza gadanina.


Tytos
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Jeran Oakheart on Sro Gru 20, 2017 12:35 am

Rozmowa z królem Wysokiej Wieży mniej przypadła do gustu Oakhearta, niżeli wymiana zdań z Florentem. Tamten przynajmniej nie ukazywał niechęci odnośnie gadania o zdrowiu i życiu. A wszak wiadomo, że etykieta tego wymaga. Nie wypada gościć w samotni, by walić od razu na poważne tematy. Przynajmniej wino zostało zaproponowane. To już jakiś sukces dla tutejszego władcy. Z westchnieniem, lekkim znużeniem, Jeran rozpoczął dalszą rozmowę. Wciąż okręcał swe srebrne, zimne pierścienie.
avatar
Jeran Oakheart
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 135
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Garth Hightower on Pon Sty 01, 2018 7:39 pm

21 stycznia, 336 AE

Dobrze było móc wrócić do swoich komnat. Samotnia była miejscem, w którym Garth czuł się najbardziej swobodnie. Tutaj nie musiał znosić wzroku poddanych, którzy obserwowali go na każdym kroku. Wychodząc z Wysokiej Wieży odczuwał spojrzenia ludzi podążające za nim krok w krok. Bycie królem miało swoje dobre i złe strony. Tutaj to on był obserwatorem. Z samotni Hightower miał idealny widok na miasto. Mógł stać przy nim długie godziny, tylko i wyłącznie spoglądając jak tętni życiem. Napawał się obrazem pracujących ludzi. Był dumny z tego jakich ma poddanych. Chciał dla nich jak najlepiej.
- Obiecuję, że sprowadzę dla was lepsze czasy. Będziecie dumnie nosić barwy naszego królestwa - rzucił w przestrzeń. Wiatr poniósł jego słowa daleko, kto wie jak bardzo. Teraz nie mógł się wycofać.

Nieopodal przeleciało stado ptaków. Zatoczyły koło i wróciły znów przelatując obok okna królewskiej samotni. Ciekawe jak to jest móc wznieść się w przestworza. Nie posiadać żadnych ograniczeń. Garth obejrzał się za siebie. Na niewielkim stoliku, który kazał sobie tutaj przynieść stała karafka wypełniona winem. Towarzyszył jej dwa kryształowe kielichy wysadzane różnokolorowymi klejnotami. Iście mistrzowskie wykonanie. Król Wysokiej Wieży podszedł żwawym krokiem i nalał sobie do pełna. Chwycił puchar i momentalnie przechylił. Przez krótką chwilę rozkoszował się smakiem trunku, aby następnie wrócić do swego okna. Chwile mijały, a on nadal stał i patrzył przed siebie. Kiedy kielich był już całkowicie pusty, obrócił się i podszedł do drzwi.
- Poproście, aby maester zajrzał do mnie jak najszybciej - powiedział do jednego z dwóch stojących na straży mężczyzn. Gdy zamknął drzwi, samotnię wypełniła głucha cisza.
avatar
Garth Hightower

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sty 01, 2018 11:05 pm

Gwardzista stojący przed drzwiami posłusznie kiwnął głową i udał się w kierunku, w którym - jak pamiętał Garth - znajdowała się komnata maestera.
Dopiero po kwadransie samotnego oczekiwania Gartha, do drzwi jego samotni ktoś zapukał. Do pokoju wszedł - wyznaczony przez Cytadelę do służenia na jego dworze - maester Lymond. Miał około pięćdziesięciu lat i służył już w Wysokiej Wieży od paru lat. Powszechnie uznawano, że był bardzo utalentowany. Łańcuch, który nosił na szyi, był bardzo długi. Lymond wydawał się czasem uginać, pod jego ciężarem. Garth rozpoznawał w nim większość ogniw, które (wedle jego wiedzy) mogły się w nim znajdować - było tam zarówno z czarnego żelaza, brązu, mosiądzu, miedzi i wiele innych. Podobno cały czas był blisko stanowiska arcymaestera, ale, pomimo krążących plotek, utalentowany maester cały czas służył na dworze Hightowerów.
Lymond strzepnął z piersi czarne pióra, pojedyncze ziarna i malutkie drobiny mięsa, które zalegały na jego szacie.
- Czego Ci potrzeba, królu? - spytał, tak bardzo pokornie, jak tylko mógł. Był trochę zestresowany, ze względu na swoje drobne opóźnienie. - Przepraszam, że musiałeś czekać.  Wezwałeś mnie, gdy akurat karmiłem kruki...


Kielon
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Garth Hightower on Wto Sty 02, 2018 11:38 am

Promienie słoneczne wpadając przez okno oświetlały samotnie. W ich blasku można było zauważyć drobinki kurzu unoszące się w powietrzu. Garth rozejrzał się po swojej komnacie. Sterty książek stojące na półkach, porozwalane papiery na pięknym, hebanowym biurku. Nic dziwnego, że trudno było tu zachować czystość. Dla króla miało to, jednak swój urok. Niepowtarzalny zapach książek wypełniający pomieszczenie był balsamem dla jego płuc.
Kiedy maester zapukał do drzwi Garth akurat nalewał sobie wina. Hightower był amatorem win, szczególnie upodobał sobie te zza wąskiego morza. Mając pod nosem trunek z Arbor wolał posłać swych handlarzy dalej w poszukiwaniu nowych smaków.
Wziął łyk i powitał maestera Lymonda lekkim skinieniem głowy. Nie miał mu za złe, że kazał mu na siebie czekać. Wszak kwadrans to nie wieczność, a król potrafił spożytkować czas oczekiwania.
- Nie frasuj się przyjacielu - powiedział. Lymond służył mu już kilka lat, jednak tak naprawdę nie miał pewności jak bardzo może mu zaufać. Co prawda uczony nigdy nie dostarczył mu powodów, aby wątpić w jego lojalność...
- Kruki są bardzo ważne, to jedyny sposób na sprawne kontaktowanie się z innymi.
Ważne, aby cały czas pozostawały w dobrej kondycji
- dokończył z przyjaznym uśmiechem na twarzy. Miał nadzieję, że te słowa uspokoją sługę.
- Właśnie. Co słychać w wielkim świecie? Masz dla mnie jakieś ciekawe informacje? - zapytał. - Do mych uszu dotarły plotki, że wkrótce możesz zostać arcymaesterem. Naprawdę zostawiłbyś swego króla? - dodał konfidencjonalnym tonem.


Ostatnio zmieniony przez Garth Hightower dnia Pią Sty 05, 2018 2:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Garth Hightower

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Sty 02, 2018 9:49 pm

- Panie... - odpowiedział pokornie. - Ostatnio na granicy królestwa Reach z Dorne, w okolicach Horn Hill grasują jacyś bandyci. - maester zamilkł na chwilę, uświadamiając sobie, że jego pan na pewno już o tym wie. W końcu z tego powodu wyjechał z miasta jego brat. Szybko zaczął jednak wyliczać kolejne wydarzenia. - Poza tym oraz wydarzeniach w Twym władztwie, a o których sam wiesz najlepiej, nie dzieje się na terenie dawnego Reach nic ciekawego. Poza tym... - zastanowił się, starając się przypomnieć inne wydarzenia. Nie pamiętał wszystkiego, ale po chwili pokojarzył najważniejsze fakty. - Podobno dziedzic króla Aegona ze Smoczej Skały wyjechał i był widziany w Końcu Burzy i Mieście Cieni. Poza tym Na Dorzeczu jak zwykle zdarzają się różne incydenty, ale to nic nadzwyczajnego. - oznajmił. Szczególnie w ciagu ostatniu lat, gdy obok siebie koegzystowały królestwa Brackenów i Blackwoodów, było tam niespokojnie. - Poza tym w Westeros nic się nie dzieje. Nawet piraci ze Stopni i Żelaźni Ludzie w ostatnim czasie są nadzwyczaj spokojni.
Na drugie pytanie zmieszał się trochę. Było to na pewno trudne pytanie. Przez ostatnie parę lat przywiązał się do swojego króla, ale tytuł byłby dla niego wielką okazją. Po chwili jednak opanował się i odpowiedział rzeczowym tonem maestera: - Na razie nic mi o tym nie wiadomo. Służę tylko Tobie. - oznajmił zwięźle. - Jeśli jednak dostanę wyzwanie od Cytadeli, będę musiał wyjechać. - ukłonił się i dodał: - Czy to wszystko, panie? Mam jeszcze kilka spraw do uporządkowania...

Kielon
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Garth Hightower on Sro Sty 03, 2018 5:25 pm

Garth wysłuchał słów maestera nie przerywając mu ani razu. Uważnie wsłuchiwał się w słowa swego sługi, choć nie niosły one żadnych nowości. Nie miał Lymondowi za złe, że powtarza plotki, które krążą już od jakiegoś czasu po królestwie. Lubił go, nie miał dziś zbyt wielu obowiązków toteż postanowił do sedna sprawy pójść nieco bardziej okrężną drogą. Chociaż nie lubił plotkować, to ochoczo wyłapywał ciekawe historie krążące po jego dworze, czy całym Królestwie Wysokiej Wieży. Sprawdzenie prawdziwości zasłyszanych wieści, zwykle pozostawiał swoim ludziom.
- Przynosisz mi bardzo ciekawe wieści - odpowiedział z uśmiechem na ustach. - Dobrze jest wiedzieć co dzieje się w królestwie i poza nim. Zdecydowanie ułatwia to sprawowanie rządów - dodał raczej do siebie niż maestera.
Garth nalał wina Lymondowi. Swój kielich miał jeszcze niemal pełen. Najwyraźniej zanosiło się na to, że nie pozwoli tak prędko ulotnić się słudze.
- Jeśli od tych spraw nie zależy niczyje życie to mogą poczekać - zażartował.
Podał maesterowi puchar wypełniony po brzegi wschodnim specjałem i wzrokiem nie znającym sprzeciwu wskazał miejsce przed swoim biurkiem. Krzesło, na którym miał zasiąść Lymond było proste, jednak elegancko wykonane. Obite miękkim materiałem idealnie nadawało się od siedzenia. Garth zajął miejsce po przeciwnej stronie.
- Co wiesz na temat rodowego miecza Hightowerów, mam na myśli ten z valyriańskiej stali, który rzekomo zaginął. - Postukał palcami w blat stołu. Mężczyźnie zależało na odnalezieniu oręża. Nie miał pojęcia czy maester ma jakiekolwiek pojęcie o tej broni, jednak od czegoś musiał zacząć swe poszukiwania.
- Zbaczając jeszcze na moment z tematu. - Garth, jakby nieco speszony tym, że skacze z jednego tematu na inny uśmiechnął się głupkowato. - Co wiesz o naszym nowym septonie?


Ostatnio zmieniony przez Garth Hightower dnia Pią Sty 05, 2018 2:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Garth Hightower

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Sty 03, 2018 7:53 pm

Maester wyraźnie stał się spokojniejszy. Rzeczowym tonem przytaknął. Miał trochę spraw na głowie, ale faktycznie będzie jeszcze miał okazje wypełnić je, a życzenia króla były przecież najważniejsze. Gdy lord zaproponował mu wino, uprzejmie odmówił, tłumacząc się chęcią zachowania świeżości umysłu. Usiadł wygodnie w wskazanym miejscu i odpowiedział:
- Czujność, tak? - zastanowił się. - Służył Twemu rodowi od niepamiętnych czasów. Musiałbym sprawdzić, ale prawdopodobnie kupili go z Valyrii na kilka stuleci przed Zagładą. Z tego co mi wiadomo, jego ostatnim właścicielem był lord Ormund, Twój daleki przodek. Dzierżył go w czasie Tańca Smoków. Gdy poległ w bitwie pod Tumbleton w 130 AC, z ręki Rodericka Dustina, miecz zaginął wraz z nim. Od tego czasu nikt Czujności nie widział. - powiedział w końcu. Chciałby móc jeszcze coś dodać, ale nic więcej sobie nie przypominał. - O sir Peterze? Zapewne sam już go zdążyłeś dobrze poznać, królu. Z tego co mi wiadomo, pochodzi z Ziem Burzy. Służył w armii Baratheonów, gdy walczyli ze Smokami. Odbył też wiele podróży, w czasie których objechał całe Westeros i spory kawałek Essos. Na pewno jest człowiekiem światowym. W pewnym momencie zaczął krążyć po Westeros i nawracać tych, którzy "zeszli z ścieżki Wiary". Założył w tym czasie Zakon "Rycerzy Wielkiego Słońca". - chrząknął. - No i jest bardzo religijny.

Kielon
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2021
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewska samotnia

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach