Komnata Rady królewskiej

Go down

Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Harrold Arryn on Czw Gru 21, 2017 8:36 am

Znajduje się w Wieży Sokołów, czyli tam, gdzie są gabinety członków Rady. Wejście jest ozdobione portalem przedstawiającym dwóch rycerzy na skrzydlatych koniach stojących dęba. Ściany są zastawione szafami z różnymi dokumentami, i mapami poszczególnych regionów, na jednej ze ścian wisi też mapa całego Westeros.
Członkowie Rady (wraz z nazwami ich odpowiedników w Małej Radzie Żelaznego Tronu i insygniami władzy):
-Król (insygnia władzy królewskiej)
-Namiestnik (łańcuch z ogniw wyglądających jak uściśnięte dłonie)
-Wysoki Maester ("Wielki Maester", przedstawiciel  maesterów Doliny; łańcuch maestera)
-Wysoki Septon ("Wielki Septon"- przywódca Wiary w Dolinie; naszyjnik z kryształami górskimi)
-Książę Księżycowych Bram ("Książę Smoczej Skały", następca tronu; sygnet rodowy)
-Marszałek (może dowodzić wojskami w imieniu króla; buława)
-Wielki Admirał ("Starszy nad Okrętami"; naszyjnik z szafirami)
-Kanclerz ("Starszy nad Prawem", może zastępować króla w czasie procesów sądowych; naszyjnik z ametystami)
-Wielki Ekonom ("Starszy nad Monetą"; za zgodą króla dysponuje królewskimi zasobami; naszyjnik z pirytami)
-Starszy nad Szeptaczami (szkło powiększające, zawieszone na szyi)
-Starosta (przedstawiciel mieszczan; naszyjnik z marmurami)
-Pierwszy wójt (przedstawiciel chłopstwa; naszyjnik z kawałkami obsydianu)
Harrold Arryn
Harrold Arryn

Liczba postów : 138
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Sty 05, 2018 10:20 am

1 stycznia 336 roku

Po spotkaniu z architektem, Harry poszedł do sali posiedzeń Rady. Z pewnością wszyscy ministrowie już na niego czekali.

-Jakie przynosicie mi wieści?- zapytał, kiedy pozwolił im usiąść. Każde posiedzenie zaczynało się od składania raportów z dotychczasowych prac oraz stanach armii, floty czy skarbca, jeśli te uległy zmianie. Starszy nad Szeptaczami być może ma jakieś informacje z dworów chorążych lub z zagranicy, przedstawiciele chłopstwa i mieszczaństwa pewnie doniosą o nastrojach i aktualnych problemach wśród swoich stanów, a dodatkowo, ministrowie ze szlacheckich rodów może przekażą jakieś informacje ze swoich rodzinnych stron. Słowem, król dowie się o wszystkim, o czym wiedzieć powinien.

Po tej części, przeszli do przyszłych zadań:
-Postanowiłem zwołać coroczną naradę lordów na pierwszy dzień drugiego księżyca- zaczął król- maestrze, wyślesz listy z wezwaniem do moich chorążych. Tak jak co roku- odrwócił się na chwilę do mędrca.
-Postanowiłem też, że pod Księżycowymi Bramami powinno powstać miasto godne miana królewskiej stolicy. Rozmawiałem już z architektem, mimo iż koszta nie stanowią nawet połowy królewskiego skarbca, są znaczne. Dlatego zastanawiam się nad dodatkowymi źródłami finansowania:
-moglibyśmy nakłonić niektórych lordów lub bogatych mieszczan do wsparcia tej inwestycji w zamian za proporcjonalną ilość miejsc w radzie miejskiej i takowy udział w zyskach z miejskiej gospodarki
-możemy też poszukać dodatkowych źródeł zysku dla skarbca korony. Manufaktury, przetwórstwo, marmurowe rzeźby... produkcja takich rzeczy nie powinna być dla nas problemem.
- tu zwrócił się do Starszego nad Szeptaczami: -wybadaj koniunkturę w królestwach Westeros i w Wolnych Miastach. Czego poszczególne miejsca mają pod dostatkiem, a jakich produktów im brakuje na tyle, że są w stanie zapłacić za nie więcej.
Ile czasu potrzebujesz na zebranie tych informacji? Tydzień? Miesiąc?
- po usłyszeniu odpowiedzi, król zapowiedział, że zwoła posiedzenie Rady w dniu, kiedy szpieg zdobędzie tą więdzę.
Później, Harrold wrócił jeszcze do sprawy miasta:
-W ostateczności, możemy wziąć pożyczkę z Żelaznego Banku Braavos. Wolałbym jednak zaciągnąć dług, gdy nie będzie innej możliwości.

Po tej przemowie, poprosił ich o opinię:
-Co o tym myślicie? Synu? Petyrze?- wspomniał Robina i Littlefingera, bo na ich opiniach zależało mu najbardziej. Niemniej, opinia Ekonoma też mogła być przydatna.

Po omówieniu sprawy budowy miasta, Harrold zaczął kolejny temat:
-Myślę też, że pora skończyć z tymi dzikusami pustoszącymi Góry Księżycowe i terroryzującymi prostaczków żyjących w okolicach. Na zabraniu lordów wydam rozkaz mobilizacji piechoty i łuczników oraz ustalę datę jednoczesnego ataku na całej linii pasma górskiego.
Wyplewienie górali pozwoli nam na pełną kontrolę nad naszą granicą z Dorzeczem, a w konsekwencji także na częściowe otworzenie się na handel i stosunki polityczne z innymi regionami Westeros. W tym roku kończy się pokój pomiędzy królikami z Dorzecza, a ich wojna może być dobrym źródłem zarobku i pewnego poszerzenia wpływów, za niewielkim kosztem. Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat.
Harrold Arryn
Harrold Arryn

Liczba postów : 138
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Sty 11, 2018 12:19 am

Wszyscy członkowie Rady zasiedli przy stole i zaczęli słuchać co król ma do powiedzenia. Gdy padło pierwsze pytanie, zaczął Starszy nad Szeptaczami:
- Panie, w Dolinie jest ostatnio bardzo spokojnie. Wszyscy są zadowoleni z obecnego dostatku, odgrodzonego od przyziemnych konfliktów Siedmiu Królestw...
- Nieprawda. - przerwał Starosta. - Kupcy cierpią. Brak handlu z Westeros zmniejsza ich możliwości i potencjalne zyski. - dodał. - Jestem pewien, że nie ucierpielibyśmy, gdybyśmy otworzyli się na nasz kontynent, przynajmniej handlowo...
- Bzdury. - rzucił Petyr. - Z Essos możemy pozyskać cokolwiek chcemy i tak samo wszystko udaje się sprzedać.
- Ale na niektóre towary jest większe zapotrzebowanie w Westeros. Często byłoby też łatwiej znaleźć kupców...
- Jestem pewien, że Jego Miłość doskonale wie, co robi. - uciął rozmowę Littlefinger. Następny do głosu doszedł Pierwszy Wójt:
- Chłopom powodzi się dość dobrze. Długie lato im służy, a w Dolinie jest spokojnie. Dawno nie było wojen, więc mogą stać na polach i wszystkim dobrze się powodzi. - po nim nikt więcej nie miał nic do dodania, więc przeszli do kolejnej części obrad.

Maester kiwnął głową i dopytał jeszcze: - Kiedy dokładnie mają przybyć?


Gdy członkowie rady usłyszeli o planach budowy miasta pod Księżycową Bramą, wszyscy zdziwili się śmiałym pomysłem. Pomysł był ambitny... Ale i kontrowersyjny, a zyski z tego przedsięwzięcia mogły być wątpliwe...
- Czy to najlepszy pomysł Haroldzie? - rzucił Littlefinger. - Nie lepiej zbudować port? Tutaj, z dala od szlaków handlowych... Jak służyło by to naszym interesom?
- To jest bardzo drogie przedsięwzięcie, skoro zabierze tak znaczną część skarbca. - Dodał swoją opinię Wielki Ekonom. - Nawet z Twymi propozycjami koszty mogą się nie zwrócić. Branie pożyczki z Żelaznego Banku, jeśli nie będziemy mieli pewności czy da radę go zwrócić. No i czy na pewno chcesz tak bardzo uszczuplać swój skarbiec?
Także syn Arryna miał wątpliwości: - Po co Ci to ojcze? Nie lepiej to zainwestować w coś bardziej zyskownego? Po co tracić pieniądze na coś takiego?
Starszy nad Szeptaczami odchrząknął i oznajmił:
- Oczywiście królu. Myślę, że na za miesiąc mogę przygotować odpowiedni raport...
Wszyscy jednak wydawali się nieprzekonani co do pomysłu budowy tego miasta u podnóży Orlego Gniazda. Nikt po prostu nie widział w tym większego sensu, poza pojedynczą ambicją króla.

Z kolei pomysł ataku na górskie klany wszystkim przypadł do gustu. Wszyscy kiwali głowami. Jedynie Wielki Ekonom miał wątpliwości co do kosztów wojny, ale to raczej z powodu pełnionej funkcji.

Kielon
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 2691
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Sty 12, 2018 10:50 am

-Miałem na myśli pierwszego lutego- odpowiedział mędrcowi.

Tak duży opór w sprawie budowy stolicy zaskoczył Harrolda. Często (tak jak w sprawie kupców) rajcy różnili się między sobą. A Littlefinger zgadzający się z członkami innych koterii to widok niemal niespotykany.
Wniosek był oczywisty: ten projekt był nieopłacalny, a zamiast prestiżu przyniósłby tylko niechęć chorążych.
Wygląda na to, że będzie trzeba odłożyć te plany na później, stwierdził z ze smutkiem. Być może trzeba najpierw stworzyć potrzebę, wykreować popyt. Wtedy sami mnie poproszą o tą budowę...

-Dobrze więc- odrzekł niechętnie- Odłożę sprawę miasta... na później

Przy kwestii górali, powrócił do wcześniej wspomnianych problemów:
-Wszelkie  stosunki z naszymi lądowymi sąsiadami zależą od kontroli Gór Księżycowych- to mówiąc, spojrzał na Starostę. Sam chętnie wpuściłby nieco kapitału do swojego kraju, ale jaki kupiec bez oporów narazi się na ataki dzikusów?
-Wracając do kosztów: faktycznie, według moich szacunków przekroczą one nasze miesięczne dochody. Dlatego przyda się je zwiększyć, więc raport o koniunkturze wciąż będzie potrzebny- tu odwrócił się do Starszego nad Szeptaczami.
-Odnośnie górali: przez wieki naszym przodkom nie udało się wyplenić tej zarazy mimo licznych prób, musimy więc się dobrze przygotować. Kampania rozpocznie się nie wcześniej niż w drugiej połowie lutego, do tego czasu, wyślij w góry zwiadowców- to powiedział do Marszałka, po czym zwrócił się do Starszego nad Szeptaczami- Szpiegu, kiedy zakończysz tworzenie raportu, wyślesz odpowiednich ludzi w góry, by wesprzeć wojskowy rekonesans.

-Ponadto, Krwawa Brama będzie bazą wypadową dla wojsk oczyszczających pobliże Górskiego Traktu. Dlatego z wyprzedzeniem zgromadzi się tam zaopatrzenie

Kiedy skończyli omawianie kampanii, o ile nie pojawiły się inne kwestie i problemy, Arryn zakończył posiedzenie i wyszedł z komnaty.
Harrold Arryn
Harrold Arryn

Liczba postów : 138
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sty 15, 2018 8:03 pm

30 stycznia 336 AC


Starszy nad Szeptaczami przybył do sali rady z gotowym raportem dla swojego króla.
- Przez miesiąc rozesłałem ludzi, którzy dość ogólnie zbadali zapotrzebowania innych rynków na nasze produkty. Najlepszym kierunkiem wydaje się Bravoos, w którym panuje ostatnio moda na ozdoby i narzędzia z minerałów, pospolicie występujących w Dolinie. Podobne trendy, chociaż na mniejszą skalę, występują obecnie nad całym Wąskim Morzem, z wyjątkiem Pentos, oraz w Reach. W Bravoos panuje także ostatnio spore zapotrzebowanie na kamień. Pojawia się ono także na Zachodzie, Ziemiach Korony i Reach. Na Żelaznych Wyspach możemy z kolei dobrze sprzedać futra. Na nasze owce niestety nie ma z kolei nigdzie nadzwyczajnego popytu, ale możemy je dobrze sprzedawać w Dorzeczu, Ziemiach Korony i na Zachodzie. - zrobił przerwę, by nabrać tchu. - Z kolei jeśli chodzi o to co możemy kupować... Z Dorzecza i Północy możemy dobrze kupować drewno, zwierzynę łowną, wszelkiej maści rośliny. Północ i Żelazne Wyspy oferują także ryby, no i z Wysp można oczywiście sprowadzić Żelazo. Zachód może eksportować wszelkie kamienie szlachetne oraz wartościowe kruszce. Reach ma z kolei dużo zwierzyny hodowlanej; tak samo zresztą Dorzecze. W Bravoos można kupić owoce morza. Pentos, Tyrosh, Lys i Myr oferują tanio farby, barwniki, tkaniny i inne podobne egzotyczne produkty. - westchnął. - Tyle udało mi się dowiedzieć, jeżeli będziesz chciał Panie, bym jeszcze wyglądał jakieś konkretne produkty to mogę jeszcze wysłać ludzi by to dodatkowo wybadali...

Kielon
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 2691
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Harrold Arryn on Wto Sty 16, 2018 12:00 pm

Król wraz z innymi członkami rady uważnie wysłuchał raportu.
-Dziekuję Ci- odrzekł na końcu- wkrótce zrobimy z tego użytek.
Na pytanie o dalszą pracę, Harrold odrzekł:
-Nie, teraz mamy bardziej naglące zadania. Tak jak wcześniej mówiłem, w miarę możliwości zdobędziesz informacje o Górskich Klanach: czy plemiona są podzielone, jaka może być liczebność ich wojów i tym podobne. To jest priorytet na najbliższe tygodnie.

Kiedy skończył mówić, wziął raport od szpiega i zakończył obrady. Jeszcze tego dnia musiał dotrzeć do Księżycowych Bram, nie miał więc zbyt dużo czasu na inne sprawy.
Harrold Arryn
Harrold Arryn

Liczba postów : 138
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Harrold Arryn on Czw Lut 08, 2018 11:40 am

3 luty 326 roku, wieczorem

Kiedy wszyscy wezwani zebrali się w komnacie, na stole położono mapę okolic Krwawej Bramy, a Harrold ponownie przemówił do Zokara:
-Opowiedz nam ponownie całą Twoją rozmowę z dzikusami. Wspomnij wszystkie szczegóły, jakie pamiętasz.

Być może zebranie tylu doradców było lekką przesadą, ale gdyby udało się pojmać jednego z wodzów żywcem, armia mogłaby zyskać mnóstwo informacji.
Jeśli Zokar okazywał zdenerwowanie, Harrold delikatnie się doń usmiechnął, aby go uspokoić.
Harrold Arryn
Harrold Arryn

Liczba postów : 138
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Zokar on Pon Lut 12, 2018 2:02 pm

Z początku blondynowi bardzo nie podobał się fakt bycia zwyczajnym pachołkiem, którego przekładano z kąta w kąt, ba, jeszcze śmiano mu się prosto w twarz! Niestety jako osoba myśląca, znał swoje wady i brak odpowiedniego ekwipunku, który w tym momencie przeważał w całej sytuacji. Widząc lśniącą zbroję rycerza, nie potrafił zawalczyć o swój honor i zwyczajnie go zaatakować...
O dziwo, całą sytuację widział jakiś rycerz, a potem...sam król! Zokar pomimo swojego chwilowego otępienia, miał ogromny wstręt do samego siebie, że też musiał całować buty kogokolwiek. Z pewnością ta chwila zostanie zapamiętana na zawsze, jednakże czy w sposób pozytywny, czy też negatywny...tego raczej nikt nie zdoła się dowiedzieć, oczywiście poza samym blondynem, który wstał i opowiedział szybko, pomijając kilka szczegółów.

~*~

- Było ich na oko trzydziestu chłopa, ogromni, ubrani w futra, przybyli z zachodu, choć to w prawdzie ja byłem tym, który szukał przejścia w Górach... - rozgadał się, natychmiast przechodząc do sedna i starając się nie biegać oczami dookoła głowy. - Chcieli zabrać tylko kozy i zmusić mnie do przyprowadzenia mości rycerzy do jednego z miejsc na wzór kotliny, gdzie zaczają się i będą mogli ich napaść. Dali mi trzynaście dni na przyprowadzenie rycerzy, po tym czasie wszystkie kozy zostaną stracone... - spojrzał się z ogromnym smutkiem wymalowanym w oczach na Króla. Być może nie był zbyt okrzesany w całej swojej historii, jednakże przekazując informację starał się utrzymywać na wodzy zamartwianie nad zwierzętami, które były dla niego istotniejsze niż jacyś tam Szlachetni Panowie. - Proszę Mości Królu, nie godzi się tak zostawić zwierząt na pastwę jakichś górskich oprychów. - błagalny ton nie opuszczał głosu pastuszka, który spojrzał każdemu obecnemu prosto w oczy, a przynajmniej starał się w ten sposób cokolwiek wskórać.
Zokar
Zokar

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Harrold Arryn on Wto Lut 13, 2018 10:24 pm

Zokar zachował się zgodnie z etykietą.
Harrold rozumiał, że całowanie w stopę człowieka, którego nigdy się nie widziało na oczy nie może być przyjemne. Niemniej jednak, etykieta istniała po to, by prostymi gestami określić pozycję rozmówców. Harrold był królem, a król, który musi o tym mówić, nim nie jest. Wymagała tego polityka i wymagali tego Bogowie.

Arryn z uwagą słuchał słów pastuszka, sporządzając przy okazji notatki. Nawet było mu szkoda Zokara. Wolał poruszyć niebo i ziemię, niż wrócić do rodziny bez chudoby. To doprawdy wzruszające, szczerze pomyślał Sokół.

-Chłopie...- przemówił po chwili- czy dzikusi wspominali, jak nazywa się ich plemię?
Rozłożył na stolę uprzednio przygotowaną mapę okolic Krwawej Bramy- zawierała ona pobliskie wzgórza, kotliny oraz znane armii przejścia w promieniu kilku mil po obu stronach fortecy.
-Czy możesz pokazać na mapie, gdzie dokładnie ich spotkałeś? Czy gdybyś ruszył tam z oddziałem, byłbyś w stanie znaleźć to miejsce, oraz to, w które miałeś nas zaprowadzić?
Jeśli Zokar nie rozumiał mapy, Harrold mimowolnie uśmiechnął się z politowaniem i pokrótce objaśnił prostaczkowi, co widzi:
-To jest... rysunek przedstawiający wzniesienia i ścieżki wokół Krwawej Bramy. Brama jest tutaj, dla przykładu ta górka- wskazywał poszczególne punkty na mapie- jest oddalona o dwie mile od bramy. Czy teraz rozumiesz?

Kiedy pastuszek odpowiedział na pytania króla, ten odwrócił się do swoich doradców- macie jakieś pytania?- rzucił sucho, po czym wrócił wzrokiem do Zokara:
-Pasterzu, jak Cię zwą?- kiedy Arryn się dowiedział, rzekł -Zokarze, jeszcze raz dziękuję Ci za pomoc. Masz słowo króla, że... Twoje owce przeżyją, chciał powiedzieć, ale ugryzł się w język. Nie mógł dawać obietnic bez pokrycia.
-Masz moje słowo, że bandyci zapłacą za swoje zbrodnie. Jeśli część Twojego chowu przepadnie, wynagrodzę Ci to podwójnie. Masz na to moje słowo- ostatnie zdanie wypowiedział uroczyście.
- A teraz, mój sługa wskaże Ci komnatę, w której będziesz mógł się przespać i oczyścić, ogród w którym możesz uspokoić myśli, a także salę, w której będziesz mógł się posilić.
Jeśli Zokar chciał porozmawiać jeszcze na jakiś temat, król go podjął.
Kiedy pastuch skłonił się zgodnie z etykietą i wyszedł, Harrold odwrócił się do marszałka:
-Zajmij się tym. W miarę możliwości, pojmijcie herszta klanu żywcem.


Harrold Arryn
Harrold Arryn

Liczba postów : 138
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Zokar on Sob Lut 17, 2018 10:33 pm

Przez chwilę chłopak nie był pewien, czy jego prośba i wołania o pomoc zostały w jakikolwiek sposób przyjęte na poważnie. Wiadomo było, że niektórzy z Królów jedynie wstawiali się słowami, zaś nie czynili nic poza tym. Blondyn obawiał się, że tak było również w jego przypadku, choć starał się robić praktycznie wszystko aby do tego nie doszło, bo przecież tamte kózki były o wiele więcej warte niż ludzka żyć, patrząc na to zafascynowanie zwierzętami ktoś definitywnie kiedyś nazwie go Zokarem Kozodupcą.
- Tak...tak..coś z lisami...jakieś podniebne..nocne...księżycowe...Tak! To te! Księżycowe Lisy. - wykrzyknął w końcu, zadowolony ze swojego nagłego olśnienia. - Naturalnie, tak, zaprowadziłbym Mości Szlachetnych Rycerzy w to miejsce! Sam z przyjemnością bym również zawalczył! Było to... - nierozgarnięty spojrzał szybko na mapę, czytając poszczególne nazwy krajów, jednak kompletnie nie orientując się, o co w tym chodziło. Dopiero po tłumaczeniu Króla zrozumiał i pokazał co, gdzie i jak.

- Zokar. - powiedział, kłaniając się przy tym wpół. - Dzięki Ci Królu za tak wiele, mam nadzieję, że Twoje poczynania sprawią, że kozy wrócą całe i zdrowe... - niedokończona prośba odnosząca się do jego obecności w całym tym zamieszaniu nie została wyciśnięta z jego gardła, a wszystko to winą obezwładniającego strachu, który bez obecności stworzeń był naprawdę ogromny.
Po wszystkim udał się do komnat, korzystając z najdłuższej i najbogatszej kąpieli w swoim życiu.
Zokar
Zokar

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Rady królewskiej

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach