Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Sept nad Okiem Boga

Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Lelek on Pon Cze 15, 2020 3:09 pm

Niewielki budynek położony w pobliżu północnego brzegu Oka Boga. Znajduje się na wzgórzu, z którego roztacza się idylliczny widok na jezioro. Spokojna okolica i oddalenie od większych skupisk ludzkich pozwalają skuteczniej kontemplować Siedmiu i pogrążyć się w zadumie. Budynek nie jest ani zbyt wielki ani nie opływa w bogactwa, ale zawsze pozostaje czysty i zadbany.
Lelek
Lelek

Liczba postów : 38
Data dołączenia : 03/06/2020

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Lelek on Pon Cze 15, 2020 3:39 pm

01/03/10 PZ, południe


Nadchodziło południe, gdy mężczyzna dotarł do septu, którym zarządzał jego przyjaciel, septon Balder. Budynek znajdował się o pół dnia drogi od jego wioski, więc Gorm (czy też Lelek, gdyż przybranie tego miana coraz poważniej chodziło mu ostatnio po głowie) wyruszył wcześnie rano, aby mrok nie zastał go w czasie drogi powrotnej. Co spowodowało, że porzucił dobrowolną izolację po kilku latach samotności? Nie była to tylko potrzeba modlitwy, choć i tym chciał się zająć na miejscu, zwłaszcza, że w tym niewielkim sepcie zawsze czuł obecność Siedmiu jako bliższą i bardziej realną. Z drugiej strony ostatnio czuł ich praktycznie cały czas. I o tym właśnie, o swoich dziwnych wizjach, chciał porozmawiać z Balderem. Liczył na to, że wiedza teologiczna przyjaciela pomoże mu rozwiać trapiące go wątpliwości, a także wesprze w przezwyciężeniu lęku, który do tej pory powstrzymywał go od działania bardziej aktywnego niż kontemplacja nawracających snów. W końcu któż mógłby lepiej wyjaśnić mu naturę wizji dotyczących Siedmiu, niż ktoś, kto poświęcił całe swoje życie na ich zrozumienie? Z tą myślą Lelek przestąpił bramy przybytku. Zamierzał pomodlić się z prośbą o rozsądek i błogosławieństwo swych dalszych działań, a także rozejrzeć się za przyjacielem.
Lelek
Lelek

Liczba postów : 38
Data dołączenia : 03/06/2020

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Cze 23, 2020 10:11 pm


Sept, mimo swojego odludnego położenia, o tej porze było schronieniem dla wielu potrzebujących. Dzień był tym razem parny, a strudzeni rolnicy i hodowcy z najbliższych pól postanowili schronić się w uświęconych ścianach, w jego cieniu szukając ulgi przed gorącym słońcem. Wchodząc do septu Gorn minął jedną z takich grupek, wesoło gaworzących o przeróżnych tematach życia codziennego.
- Tak długo, jak mnie to nie dotyczy! - usłyszał szept, przechodząc tuż obok.
- Ludzie zawsze gadają.
- Kiedyś takie sprawy załatwiało się inaczej - padły ostatnie słowa, nim wiekowy chłop zniknął w siedmiu ścianach.
W głównym gmachu było ciemno, a nikłe światło pochodziło od wejścia oraz licznie ustawionych świec. Jak świetliki zgromadziły się wokół boskich wizerunków, które z wysokości kilku metrów z dumą spoglądały na odwiedzających. Tego dnia najbardziej oświetlone były dwa posągi - Nieznajomego oraz Staruchy. Rządek świeczek stał przy wejściu, tak aby każdy potrzebujący mógł stosownie złożyć hołd bogu.
Poza nim, w środku znajdowało się jeszcze troje innych ludzi - starszy mężczyzna z wnuczką klęczeli przy Dziewicy, a kobieta w sile wieku - przy Nieznajomym. Dopiero po kwadransie zjawił się Balder - w rytm echa tupotu stóp. W ciemności zbliżył się do Gorma, celem zaoferowania pomocy, i dopiero w odległości paru metrów zorientował się z kim ma do czynienia, rozłożył ręce i uściskał na powitanie starego przyjaciela.
- Na Siedmiu, nie spodziewałem się Ciebie. Co Cię sprowadza w moje progi? - spytał szeptem z niekrytym zadowoleniem. - Może chciałbyś coś zjeść? Przejdziemy do mojej samotni na tyłach?


Matka na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Lelek on Nie Sie 02, 2020 12:52 am


Właściwie to był lekko zaskoczony liczną obecnością ludzi w budynku i jego okolicach, ale z drugiej strony miejsce mogło dawać nie tylko duchową, ale i fizyczną otuchę, a samego Baldera zapamiętał jako człowieka roztropnego i pomocnego. Nie przysłuchiwał się dłużej rozmowom przed wejściem, kryjąc się szybko przed upałem wewnątrz, a tym samym oszczędzając sobie reszty tej paplaniny. Na szczęście rozmowy ograniczały się do obejścia przybytku, w środku zaś można było pogrążyć się w zadumie. Jako że jego przyjaciela nie było w pomieszczeniu, zamierzał przed znalezieniem go uklęknąć, zapalić świeczkę i zmówić krótką modlitwę przy każdym z posągów, poczynając od wizerunku Ojca. Upadł na kolana i przemówił w myślach - Dobry Ojcze, który ostatnio tak często do mnie przemawiasz, pozwól mi jako twemu pokornemu słudze zwrócić się dziś do ciebie. Pragnę wypełniać twoją wolę i proszę, być udzielił mi łaski swojej sprawiedliwości, by wojna, która ma nadejść była dziełem słusznym. Spraw, bym nigdy nie stracił mej pewności i działał na twą chwałę - podniósł się i zwrócił w stronę Kowala. Jeszcze przed nadejściem wizji bardzo cenił sobie ten aspekt Siedmiu, który błogosławił uczciwej pracy i pomnażał jej efekty - Kowalu, patronie pracujących; Gorm, twój wierny sługa, klęka dziś przed tobą. Ty wiesz, że całe życie starałem się wykonywać swoje obowiązki sumiennie. Teraz stoję przed największym wyzwaniem mego życia, któremu nie mogę podołać bez twego wsparcia. Błogosław memu dziełu, natchnij me słowa, pozwól mi dotrzeć do tych, którzy uczciwą pracą na co dzień składają ci hołd - następnie skierował się ku wizerunkowi Wojownika, by i do niego zwrócić swoje myśli - Błogosław, o Najdzielniejszy, tym, którzy wkrótce ruszą do walki z twoim imieniem na ustach. Broń nas przed nieprzyjaciółmi i pozwól nam przepędzić barbarzyńców z naszych ziem - Lelek był nieświadomy, iż gniew na myśl o Żelaznych zmarszczył mu czoło. Mężczyzna jednak uspokoił się wraz z końcem modlitwy i przejściem pod posąg Staruchy - Czcigodna, niech twa latarnia rozświetli mój umysł i pozwoli mi podejmować roztropne decyzje. Rozpędź mrok, który zapadł na tą krainą i rozjaśnij myśli tym, którzy do naszej sprawy nie będą przekonani. - skłonił głowę z szacunkiem, a potem udał się do przedstawienia Dziewicy. Rzucił tylko okiem na dwie osoby przed posągiem, po czym sam pogrążył się w zadumie – O Najczystsza, uchroń nasze serca, abyśmy nie stali się jak nasi prześladowcy. Składam do ciebie prośbę, byś chroniła niewinnych, gdyż im najmocniej zagrożą wrogowie naszej wiary. – samotna łza zakręciła się w jego oku i spłynęła po policzku, gdy przywołał w głowie obraz własnej, utraconej rodziny. Kolejną świeczkę zapalił przed okiem Matki, której wzrok jak zawsze napełniał jego serce spokojem - I ty, Łaskawa Pani wysłuchaj moich modlitw. Wspieraj i broń rodziny tych, którzy wkrótce staną do walki. I miej miłosierdzie dla naszych nieprzyjaciół, którego oni nigdy dla nas nie mieli - miał ochotę dodać, iż on sam takiej litości dla wrogów mieć nie będzie, ale uznał, iż ma to zbyt świętokradczy wydźwięk. Na ostatku stanął przed Nieznajomym, który był zaskakująco dobrze oświetlony płomieniem świec. Czy panowanie Żelaznych zbierało aż tak obfite żniwo? Ostatecznie wojna nie była aż tak dawno, by wspomnienie tych wydarzeń zdążyło zatrzeć się w pamięci. Nie zamierzał jednak nagabywać znajdującej się w pobliżu kobiety, aby zaspokoić swą ciekawość. W myślach przemówił do Nieznajomego - I ty, o Tajemniczy, wysłuchaj moich próśb. Gdy nadejdzie właściwa godzina, daj swoim wyznawcom śmierć godną, spokojną i łagodną. Proszę cię jednak, byś oddalił ten czas tak długo, jak to możliwe, bym umierał w poczuciu spełnionego obowiązku - zakończył swe modły i jeszcze chwilę trwał z zamkniętymi oczami, pogrążony w zadumie. Wyrwał się z niej wraz z nadejściem przyjaciela, którego powitał szczerym uśmiechem, tak nieczęsto goszczącym ostatnio na jego ustach. Odwzajemnił uścisk i odparł na tyle cicho, by nie przeszkadzać innym w modłach - Być może Cię zadziwię, przyjacielu, ale szczera duchowa potrzeba. I konieczność naradzenia się z człowiekiem mądrzejszym ode mnie. A jako, że to pierwsze mam już za sobą, chętnie przejdę w miejsce bardziej ustronne - wyjaśnił swą motywację, skwapliwie przystając na propozycję Baldera. Przed podróżą pościł i medytował kilka dni, przez co teraz czuł w brzuchu nieprzyjemne ssanie. Nie zamierzał nadmiernie się obżerać, ale Siedmiu nie przyda się niedożywiony, ani tym bardziej zagłodzony na śmierć. Gdy już znaleźli się na miejscu, a Lelek miał okazję skorzystać z gościnności Baldera, rozpoczął temat, który przywiódł go w to miejsce - Powiedz mi, mój stary druhu, czy uznałbyś mnie za szaleńca, gdybym powiedział ci, że Siedmiu do mnie przemówiło? - choć mogło to brzmieć absurdalnie, dało się jednak zauważyć, iż mężczyzna jest w pełni poważny.
Lelek
Lelek

Liczba postów : 38
Data dołączenia : 03/06/2020

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sie 03, 2020 9:40 am


Septon Balder nie odpowiedział nic Lelkowi, kiwnął jedynie głową i wskazał drogę. Przeszli do ustawionego naprzeciw wejścia posągu Nieznajomego, minęli płaczącą przy nim kobietę i weszli przez ukryte za nim drzwi. W krótki korytarzu mieściło się czworo drzwi; najpierw Balder otworzył jedne z nich i szepnął coś do środka, po czym wskazał kolejne i obaj weszli do niewielkiego pomieszczenia. Skąpo urządzone, jego jedyną ozdobą był zawieszony na ścianie drzeworyt przedstawiający Matkę. Połowę jego przestrzeni zajmował duży stół i stojące przy nim kilka krzeseł. Septon wskazał jedno z nich swojemu towarzyszowi i siadł po drugiej stronie.
- Dobrze... Jak mogę Ci pomóc?
Nim Lelek zdążył odpowiedzieć, do pokoju wszedł młody, rudy dzieciak - na oko dwunastoletni - i przyniósł: dwa talerze i dodatkowy kielich, butelkę pośledniego (jak się później przekonał Lelek) wina, kilka plastrów pieczeni, jajka, pół funta sera, dzbanek mleka, talerz warzywnych różności i kawałek ciasta marchewkowego. Wyjął wszystko z koszyka, rozstawił między rozmawiającymi i zniknął tak samo prędko, jak się pojawił.
- Co?! - septon wstał od stołu, a twarz wygięła się w nieokreślonym grymasie, mieszającym w sobie więcej zaskoczenia niż wściekłości. - To... Co widziałeś?


Ojciec na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Lelek on Wto Sie 04, 2020 2:02 pm

Nie zdziwiła go reakcja przyjaciela, wszakże to co mówił brzmiało jak wymysł szaleńca. Nie chciał go jednak rozgniewać, gdyż cenił sobie przyjaźń ze świątobliwym mężem. - Wiem, jak to brzmi - zaczął, wyciągając przed siebie otwarte dłonie w odruchowym obronnym geście - Zaczęło się jakieś dziesięć lat temu i początkowo nie pamiętałem nic z tych wizji. Od początku pojawiały się, gdy spałem, ale wydają mi się zbyt szczegółowe, by uznać, że to tylko wytwory mej głowy. Przez pięć lat pozostawiały po sobie tylko uczucie niepokoju, aż do nocy, w której zobaczyłem morze płomieni i usłyszałem głosy, które po raz pierwszy zapamiętałem. Starały się mnie ostrzec, ale nie byłem wtedy osobą wierzącą w sny. Następnego dnia wyruszyłem na targ poza wioskę, a gdy wróciłem, moja rodzina była już martwa - przerwał na chwilę, gdy głos mimowolnie mu zadrgał. - Choć odciąłem się od ludzi, wizje pozostały i z czasem nasiliły się i obrosły w szczegóły. Zaczęli pojawiać się w nich we własnej osobie, tacy jak pamiętałem ich choćby z twoich kazań. Zwłaszcza Matka pomogła mi uporać się z mym bólem. Z czasem wizje stały się jeszcze dokładniejsze. Pokazali mi Dorzecze, w tym miejsca, w których nigdy nie byłem. We śnie zmieniali mnie w ptaka, lelka, bym na własne oczy mógł ujrzeć zbrodnie Żelaznych i to jak cierpi przez nie wierzący w Siedmiu lud naszej krainy. Ale nie byłem tylko obserwatorem. Gdzie padł cień mych skrzydeł, tam wraz ze mną przychodziła śmierć, zaskakując najeźdźców podczas ich niegodziwości. Ten sen nie opuszcza mnie od kilku lat. Sam Ojciec mówi do mnie na jego końcu, że mam stać się tym lelkiem i zwiastować śmierć nieprzyjaciołom wiary - głos mu się załamał, gdy kontynuował - Ja... nie wiem, Balderze. Nigdy nie byłem aż tak pobożnym człowiekiem. Czemu mieliby przemówić właśnie do mnie? Z drugiej strony, jak mógłbym zlekceważyć ich nakazy? Widziałem ich, tak jak ciebie teraz. Pokazali mi miejsca, w których nigdy nie byłem. Mam wrażenie, że myślę rozumniej i wysławiam się składniej niż kiedyś. Czasem właściwe słowa same pchają mi się na język, tak jakby ktoś je tam umieścił. Czuję, że gdybym poddał się nakazom wizji, wiedziałbym co mówić, by poruszyć tłumy. - przełknął ślinę, a ból w dłoniach uświadomił mu, że mimowolnie zacisnął je z napięcia. Zakończył swą mowę, mówiąc - Mimo, iż czuję wewnętrzną siłę, boję się, tak po ludzku. Proszę, pomóż mi Balderze. Czy myślisz, że to naprawdę Oni mogli do mnie przemówić? - ostatecznie dlaczego właśnie on miałby być tego godnym?
Lelek
Lelek

Liczba postów : 38
Data dołączenia : 03/06/2020

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Sie 08, 2020 2:14 am


Septon Balder, nie odrywając wzroku od swojego przyjaciela, słuchał i chłonął każde jego słowo, z początku na stojąco, później zaś powoli na powrót siadając na krześle. Początkowe zaskoczenie ustępowało zakłopotaniu. Gdy Lelek zadał swoje ostatnie pytanie, przesiedzieli jeszcze chwilę w ciszy. Gospodarz nie wiedział co powiedzieć. Wyraźnie miał mętlik w głowie.
- Gdyby powiedziałby mi o tym ktokolwiek inny... Słyszałem już kilka takich historii, ale zazwyczaj uznawałem takich ludzi za wiarołomców albo pomylonych. - Chwila ciszy. - Na pewno nie zsyła Ci tych snów bez poważnej przyczyny, prawda? - spytał bardziej siebie niż Gorma. - Jeśli tak, to przekaz jest chyba jasny. Nie dziwne, że zsyłają je właśnie teraz, pod butem tego demona Harwyna. Ale czemu Ty... Nie wiem. Może właśnie Ty jesteś tym, który mógłby coś zmienić? Na pewno nic nie dzieje się przypadkiem, bez woli Ojca.- Westchnął. - Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia. Ale misja, którą Ci zesłali, jest na tyle świątobliwa, że nawet jeśli Twoje wizje nie są prawdziwe, to Kowal na pewno ją pobłogosławi. A służba w jego imieniu nikogo nie zhańbi. Strach to tylko zło, które chce Cię powstrzymać od wyjścia z grzechu. To na pewno wielkie poświęcenie, ale uszlachetnia. Tak jak jest zapisane w Siedmioramiennej Gwieździe... - Przyjął poważny, nieruchomy wyraz twarzy i zaczął recytować: - Dopiero w służbie Siedmiu stałam się prawdziwie wolna. Ich bliskość w każdej modlitwie, w każdym czynie, w każdej myśli... To onieśmielające. - Skończył. Zawahał się. To wysiłek, który oczyszcza duszę, wyzwala z grzechu, pozwala oddalić się od tego, co nieuchwytne, a zbliżyć do Ojca. Nie wiem czy Twoje wizje są prawdziwe. Nie powiem Ci też co robić, bo musisz podjąć sam tą decyzję, zgodnie ze swoim sumieniem. Ale jeśli mogę Ci poradzić... Ja bym spróbowałbym - odpowiedział, choć ewidentnie robił dobrą minę do złej gry. Sam wydawał się podobnie, lub nawet bardziej zagubiony niż Gorm.


Ojciec na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Lelek on Pon Sie 10, 2020 4:00 pm

Nie dziwiły go słowa przyjaciela, sam pewnie ciężko miałby uwierzyć w takie rewelacje, gdyby mówił mu o nich ktoś inny. - Tym bardziej dziękuję, że wysłuchałeś mnie ze spokojem i bez zwątpienia - słuchał dalej i rozważał. To prawda, jego wizje mogły nie być prawdziwe, ale miał szczerą nadzieję, iż w rzeczywistości jest inaczej. Ostatecznie, tak jak mówił septon, nic nie działo się przypadkowo, a Siedmiu działali nieraz w niezwykły sposób i za pomocą nietypowych narzędzi. Kiwał głową potakująco, słuchając recytacji z Siedmioramiennej Gwiazdy. Usłyszane słowa wydawały mu się na tyle bliskie, iż poczuł się z tego powodu wewnętrznie poruszony. Jak mógłby przeciwstawić się woli Siedmiu, będąc przekonanym o ich istnieniu? A przecież czuł ich obecność dzięki wizjom i miał wrażenie, że codziennie staje się przez to coraz bardziej odmieniony. Nawet teraz przemknęła mu przez głowę myśl, iż chciałby kiedyś nauczyć się czytać. Nigdy nie czuł takiej potrzeby, a teraz sądził, iż przez swą niewiedzę wiele mógł w życiu stracić. A tak mógłby kiedyś na własną rękę poznać słowa Siedmiu... niestety, była to raczej pieśń przyszłości. Wysłuchał ze spokojem wątpliwości przyjaciela i odrzekł - I ja chcę i zamierzam spróbować. Właściwie, podjąłem tę decyzję jeszcze zanim tu dziś przybyłem, choć nie wykluczam, że mogłeś mnie jeszcze zniechęcić, gdybyś zwątpił w moje słowa. I chyba... cieszę się, że się tak nie stało. Czy przyjąłbyś moje śluby? Chciałbym przed obliczem Bogów i ludzi przysiąc, iż prędzej zginę niż się poddam lub złamię. Będę pokornym sługą Siedmiu i może wszystko zmieni się w dobrym kierunku. - gdy kwestię ślubów mieli już za sobą, zapytał - Czy w czasie posiłku, mógłbyś mi opowiedzieć, jak bardzo rządy Harwyna odbiły się na życiu mieszkańców Dorzecza? Mam perspektywę tylko z mojej wioski, a ty pewnie masz również informacje z innych stron. - w dalszym ciągu rozmowy zamierzał również podpytać przyjaciela o to, czy warto jego zdaniem informować o całej sytuacji Wielkiego Septona. Zastanawiał się też, czy Balder byłby w stanie wystawić mu coś w rodzaju listu polecającego, żeby nie wzięto go przypadkiem za heretyka i wiarołomcę.


Ostatnio zmieniony przez Lelek dnia Wto Sie 11, 2020 11:56 am, w całości zmieniany 1 raz
Lelek
Lelek

Liczba postów : 38
Data dołączenia : 03/06/2020

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sie 10, 2020 7:46 pm

- Przyjmę... - zgodził się septon i uśmiechnął się. - Ale gdy skończymy jeść. Musisz najeść się do syta.
Już w trochę luźniejszej i spokojniejszej atmosferze Balder wziął kawałek pieczeni i trochę warzyw i zaczął powoli jeść, co chwila przerywając, opowiadając gościowi o rządach Harwyna.
- Nie mogę powiedzieć, by pogorszyło się bardzo. Kiedyś odwiedził mnie co prawda lord Perryn i łaskaw był powiedzieć, że złoto, które odprowadza do króla, pozostawia jego skarbiec praktycznie pustym. Na pewno niektórzy cierpią jeszcze przez ostatnią wojnę, a boję się, że królowie-jelenie łatwo nie odpuszczą i w końcu zaatakują raz jeszcze. Może jest trochę mniej bandytów, ale w zamian mamy Żelaznych Ludzi, którzy zachowują się podobnie, tylko lordowie jakoś mniej pałają, by ich ścigać. Widziałeś starszą kobietę w sepcie? Modli się, po córce, która zginęła na własnym weselu. Po paru godzinach zabawy przyszli Żelaźni, powołując się na prawo pierwszej nocy zabrali ją i zgwałcili. I zakatowali na śmierć. - Spochmurniał. - Poza tym to heretycy. Lekceważą Siedmiu, parę razy wtargnęli do mojego septu bez boskiego pozwolenia. To niedopuszczalne - powiedział stanowczy i oburzony.
Gdy zaś zjedli, Balder spojrzał poważnie na Gorma, po czym bez słowa wstał, stanął nad nim i zachęcił go, aby uklęknął i wypowiedział słowa przysięgi. Po nich sam odpowiedział:
- Niech Ojciec Ci sprzyja i obdarzy mądrością i charyzmą. Niech Starucha oświetli Ci drogę, abyś nie zboczył z obranej ścieżki i nie złamał ślubów. Niech Wojownik doda Ci sił, abyś poskromił wrogów. I niech Nieznajomy zaopiekuje się tymi, z którymi będziesz się potykał; lub nad Tobą, jeśli polegniesz. Od dziś będziesz nosił dwa imiona. Będziesz Gornem, jak nazwała Cię matka na ziemi, i będziesz Lelkiem, jak nazwała Cię Matka na Górze. Wstań. - Złożył mu przyjacielski uścisk. - Aby dopełnić ślubów wrócisz do sali modlitewnej, zapalisz jedną świecę przy każdym z posągów boga i przy każdym będziesz modlił się przez godzinę, aż świeca się nie wypali.
Koniec końców zaś Balder uznał, że nie ma sensu jeszcze zawiadamiać o tym Wielkiego Septona, bo mogłoby to z początku spowodować niepotrzebny rozgłos. A i nie było potrzeby angażować Jego Świętobliwości, póki sprawa nie odniosą jakichś sukcesów. A być może i sam nie był pewien, czy to co Gorn mówi jest faktycznym objawieniem... W razie potrzeby gotów był jednak wstawić się za nim i nawet napisać list z własnym świadectwem... Ile nie byłby on wart.


Ojciec na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Sept nad Okiem Boga Empty Re: Sept nad Okiem Boga

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach