Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Dziedziniec Casterly Rock

Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Axel Tully on Czw Mar 26, 2020 12:49 am

***
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Axel Tully on Czw Mar 26, 2020 1:18 am

Dwudziesty ósmy dzień Pierwszego Księżyca roku Dziesiątego Po Zagładzie, popołudnie


Czym bardziej zbliżali się do Casterly Rock, tym bardziej podziwiał starożytną siedzibę Lwów. W tym momencie nie mógł sobie wyobrazić lepszego miejsca do obrony przed wrogiem. Nawet - przyznając z goryczą - Riverrun ze swoimi fosami nie przedstawiało się tak wspaniale.
Gdy w bramie zatrzymali go strażnicy, oznajmił kim jest, oraz że przyjechał porozmawiać z królem, bądź jego zarządcą. Wpuszczono go więc na dziedziniec zamku, gdzie mógł już podziwiać siedzibę Lannisterów od wewnątrz...
- Witaj Panie. - pozdrowił zarządcę, gdy tylko ten się zjawił. - Zwą mnie Axel Tully, Riverrun i jego okolice należą do mnie. Chciałbym poprosić o prywatną audiencję u króla Tywell'a Lannister'a, bądź uzyskać od Ciebie pewne informacje, Pozwól, iż zacznę od tej łatwiejszej strony. - właściwie spotkanie z samym królem Skały mogłoby pociągnąć nieoczekiwane, pozytywny efekty.
- Potrzebuję wysłać dwa listy. Jeden do lorda Hightowera, który przekaże go najświętszemu Awatarowi Siedmiu, oraz jednego do Riverrun. - po cichu zaczął liczyć na możliwość audiencji u króla...
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 26, 2020 9:56 am

Na dziedzińcu przyjął go zarządca - wychudły i trochę blady, wysoki mężczyzna o złotych włosach. Ubrany w standardowe, eleganckie stroje ukłonił się przed gościem i, trzymając ręce za plecami, stanął sztywno i tłumaczył:
- Cieszą nas zawsze tak znamienici goście. Obawiam się jednak, że nasz król jest nieobecny; wyjechał na krótkie polowanie i wróci jak sądzę dopiero w przeciągu kilku najbliższych dni. Być może ja jednak będę w stanie Ci pomóc? - spytał. - Z kruczarni również nie krępuj się korzystać, cała jest do Twojej dyspozycji.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Axel Tully on Czw Mar 26, 2020 1:27 pm

Nie spodziewał się akurat tego. Cóż nieprzewidziane zdarzenie, z którym musiał sobie poradzić. Nie zamierzał jednak zostawać w Casterly Rock tak długo, by zaczekać na powrót Lannistera.
- Niezmiernie smuci mnie ta wiadomość, gdyż chciałem... - rozejrzał się, by sprawdzić czy nikogo w pobliżu nie ma, kto mógłby nadstawiać uszu i podszedł bliżej do mężczyzny. - Ułożyć się z królem Tywell'em na osobności. Niestety zmuszony jestem jeszcze dzisiejszego dnia opuścić Casterly Rock. - zrobił zmartwioną minę.
- Możesz jednak Panie przekazać, iż wciąż pozostaję zainteresowany prywatnym spotkaniem, które może przynieść korzyści obu stronom. Chciałbym jednak z pewnych... względów zachować w tajemnicy owo spotkanie. - zastanowił się nad doborem słów. - Powiedzmy, wspólny wróg nie powinien o tym wiedzieć. - w głowie kiełkował mu kolejny punkt na jego długiej liście rzeczy do zrobienia. Czuł jednak w kościach i powietrzu nadchodzącą wojnę. Pytanie czy zdąży wszystko załatwić, nim ta wybuchnie..?
- Powiedz mi też, do kogo mam się zwrócić z pozwoleniem o przejazd grupy moich zbrojnych i zaopatrzenia przez ziemie Zachodu..? - dopytał. - Mianowicie wkrótce spora grupa podległych mi ludzi zbierze się na przedpolach Lannisportu, by dalej ruszyć w stronę Riverrun. Wysyłając im zbrojnych i wozy z zaopatrzeniem, chciałbym w ten sposób zapewnić im należytą ochronę i żywność na czas dogi.


Ostatnio zmieniony przez Axel Tully dnia Sob Mar 28, 2020 12:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
Axel Tully
Axel Tully

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 08/03/2020

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Mar 27, 2020 10:43 pm

Zarządca kiwnął głową.
- Oczywiście, rozumiem, mój panie. Niezwłocznie przekażę, gdy powróci. - Ukłonił się. - Chce Waszmość wysłać jeszcze kruki? Proszę do maestera; mogę zaprowadzić - powiedział i gestem ręki nakazał Axelowi podążać za sobą. Zagłębili się głębiej w Skałę, w ukryte w nich korytarze, częstokroć bez jeno dostępu do słońca. - Sądzę, że jeśli sprawa jest nagląca, to zaprosi Waszmościa niedługo ponownie do Skały; na spotkanie. Nie martwiłbym się, nasz król słucha każdego, o tak. - Kiwnął parę razy głową. Gdy zaś Axel wyjawił swoje kolejne pytanie, zarządca natychmiast pospieszył z odpowiedzią: - Oj, to trochę cięższa kwestia, nie mnie niestety o tym decydować - stwierdził zatroskany. - Gdybyś miał Waszmość pozwolenie króla, to nie byłoby zupełnie problemu, bo każdy z chorążych miałby obowiązek się do Waszmości zgłosić. Bez tego jednak... Nie sądzę żeby ktokolwiek robił z tego problem, ale wedle prawa to powinieneś do każdego z chorążych, przez kogo ziemię przejadą Twoi ludzie. Jak mówiłem, jeżeli to niewielu ludzi, to pewnie niewielki problem będzie, gdyby jednak była to większa grupa... Naprawdę, ciężko mi rzec. Nikt nie chce mieć problemów na swoich ziemiach, a taka większa drużyna zawsze zwraca uwagę. No i ochronę musiałbyś sam załatwić dość dobra, bo nasze drogi nie zawsze są bezpieczne. I nie mówię o bandytach, choć i ci czasem się zdarzają, ale jak jakiś dziki lew na was zapoluje... Oj, bez ofiar pewno się nie obędzie.


Matka na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Tommen Lannister on Sob Cze 20, 2020 12:37 am

15/3/10


Tommen zabawił jeszcze Crakehall parę dni, nim ruszył do Casterly Rock, były to głównie dni spędzone na rozmowach z zarządcą i planowaniu rozmieszczenia w odpowiedniej odległości strażnic. Większe wieże odpadały, były zbyt kosztowne, a i mogły powodować jakieś niesnaski na ziemiach lordów. Co do tańszej opcji, Tommen jej jeszcze nie odrzucał, ale być może znajdzie odpowiedniego inżyniera albo budowniczego, który będzie potrafił zaprojektować coś co nie pochłonie bajońskich sum, a przy tym będzie spełniać swoje założenia. Do pokrycia było 200 mil traktu, czyli od 10 do 20 wież na całym odcinku, tak by konny mógł w mniej niż godzinę dotrzeć do najbliższych wież, praktyczniejsze byłby sygnał ogniowy, który z odległości tych paru mil mógłby być spokojnie widoczny. Był to śmiały pomysł, który mógłby poprawić na pewno bezpieczeństwo na ziemiach lordów oraz na samym trakcie, a im bardziej bezpieczna droga, tym więcej osób chcę nią podróżować. Przynajmniej tak uważał Tommen.
Do Casterly Rock oddział czerwonych płaszczy wraz z Tommenem dotarł piętnaście dni od wyjazdu z Crakehall, Tommen postanowił nie spieszyć się z powrotem, więc utrzymywali stałe powolne tempo. Dopiero Gdy byli niedaleko Casterly Rock przyspieszyli tempa, wysyłając wcześniej posłańca, z wiadomością, że za niedługo będą w zamku. Tommen wjeżdżając na most łączący ląd z Casterly Rock, pierwszy raz poczuł pewną ulgę, od dawna był poza domem, a teraz powrócił cały i zdrowy. Choć nie udało mu się odwiedzić wszystkich lordów, jak pragnął nauczył się sporo o życiu i przyszłych obowiązkach.
Tommen Lannister
Tommen Lannister

Liczba postów : 82
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Gregor Storm on Pią Sie 28, 2020 3:48 pm

08/09 10PZ


Oddział dwudziestu dwóch ludzi został wpuszczony przez bramę, jak tylko strażnicy zostali powiadomieni, że dowodzi nim kapitan Synów Wojownika z Kamiennego Septu, ser Gregor Storm. Wjechał on na koniu lśniąc zbroją. Jego tęczowy płaszcz jednak nie powiewał, gdyż na tym samym koniu jechał przytulony do jego pleców Lelek, który niestety do tej pory nie opanował umiejętności jazdy konnej. Za nimi wjechał dumnie oddział dwudziestu wielkich jak dąb i posępnych Synów Wojownika dzierżących pyszne tęczowe proporce. Wszyscy przybysze byli dosyć zmęczeni podróżą, która nie należała do krajoznawczych. Jechali szybko i z niewielką ilością odpoczynków.
Rycerze otrzymali skromne, niewielkie pokoje gościnne w odległej części twierdzy, wszak nie należeli do znamienitych gości, których wypadałoby przyjąć z przepychem. Gregor wymył się w miednicy zimnej wody, założył świeżą, śnieżnobiałą koszulę, na którą założył czysty kaftan, potem lśniącą zbroję. Okrył się zapasowym tęczowym płaszczem wyjętym z torby. Dzięki temu nie ubrudził go pył drogi i nie będzie wstyd pokazać się w nim przed królem.
Musieli sporo wyczekać nim król Skały znalazł dla nich czas na audiencję, lecz cierpliwość to cnota świętych. Gregor starał się przeznaczyć ten czas na modlitwę, lecz bogowie od dawna milczeli i nie dawali mu odczuć swojej obecności.
Gregor Storm
Gregor Storm

Liczba postów : 33
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Lelek on Sob Sie 29, 2020 12:49 am

Ciężko było Lelkowi uwierzyć, jak bardzo zmieniło się jego życie w przeciągu ostatnich kilku księżyców. Pamiętał jakby to było wczoraj swą przemowę w Kowalach i twarze swych pierwszych zwolenników, a teraz... stawał się częścią czegoś większego. Na początek dołączenie do obozu ser Storma, gdzie okazało się, jak wielu jest tych, którzy ucierpieli na skutek tyranii Żelaznych, a wkrótce potem zapoznanie się z samym wodzem i przekonanie go o prawdziwości swych wizji. Z przywódcy rebelianckiego oddziału stał się jednym z zauszników przywódcy i czasem miał wrażenie, że nowa rola może łatwo go  przerosnąć. Ale mimo to nie poddawał się, ani przez chwilę nie wątpiąc w słuszność ich misji. Codziennie kierował swe słowa do współwyznawców, dzieląc się z nimi swymi wizjami, wzmacniając ich ducha i przekonując, iż bliski jej dzień, w którym zerwą kajdany i połamią bat trzymany przez Żelaznych. Ale dziś czekała go misja najpoważniejsza z dotychczasowych. Najpierw jednak musiał przetrwać tę szaloną podróż, co nie było zadaniem łatwym, jako że Lelek nigdy nie tylko nie jeździł konno, ale nawet nie siedział na wierzchowcu. Gregor użyczył mu miejsca na swoim, ale w żaden sposób nie zmniejszyło to lęku, który odczuwał mężczyzna. Momentami pędzili tak szybko, że Lelek zaciskał mocno zęby ze strachu i miał ochotę poprosić rycerza o jego hełm, gdyby zdarzyło mu się wypaść z siodła. - Siedmiu, zmiłujcie się nad sługą niegodnym i pozwólcie mi żyć - zestresowany wznosił swe modły, kierując oczy ku niebu, by tylko nie patrzeć na ziemię mknącą w zastraszającym tempie. No ale ostatecznie dotarli i to nawet, wbrew obawom Lelka, w jednym kawałku, choć nogi początkowo trzęsły mu się jak u epileptyka. Skała okazała się większa niż cokolwiek, co w życiu widział. Robiła na nim tak potężne wrażenie, że początkowo aż otworzył usta ze zdumienia, choć na szczęście szybko się  tym zorientował. Jak bardzo potężny jest władca rządzący takim miejscem? I oni mieli znaleźć śmiałość do rozmowy z osobą tak wyjątkową i ważną? Cóż, tak chciało Siedmiu więc i tak być musiało. Pokój, który otrzymał zrobił na nim dobre wrażenie, zwłaszcza, że porównywać go mógł jedynie z wnętrzem własnej chaty. Ten, który mu przydzielono, w jego oczach był godny przynajmniej lordowskich gości, więc tego jak wygląda królewska sypialnia już w ogóle rozumem pojąć nie mógł. Doprowadził się do porządku po podróży i wdział na siebie zapasowy komplet prostych i czystych ubrań, żeby mógł stanąć przed władcą nieprzesiąknięty odorem potu. Jak co dnia, zwrócił się do Siedmiu prosząc ich o wsparcie i dalsze błogosławieństwa i dziękując za dotychczasowe łaski. Wyciszyło go to i uspokoiło, przez co podczas audiencji mógł przemawiać już bez stresu i nerwów.
Lelek
Lelek

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 03/06/2020

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Sie 29, 2020 1:30 am

Podróż minęła Lelkowi zaskakująco szybko i nie dość, że nie spadł, to jeszcze nie narobił sobie żadnych odcisków. Siedmiu widocznie sprzyjało jego sprawie i tym razem Ojciec zlitował się nad nim.
Ludzie Wiary zostali oczywiście uznani za znamienitych gości i choć mieli również swoją placówkę w Lannisporcie, to nikt w Skale nie robił im specjalnych problemów i rozlokowano ich w mniejszych komnatach. Kwestie paru miedziaków, ile mogło to w końcu kosztować Lannisterów, na nikim tu nie robiły wrażenia. Mogli nawet skorzystać z ciepłej wody czu oddać swoje ubrania do uprania. Nie mówiąc o ciepłym posiłku, jaki na nich czekał w kuchni.
Inaczej niestety sprawa miała się z Lelkiem, który nie należał do szlachetnej braci rycerskiej. Jako zwykłemu chłopu pozwolili mu rozłożyć się w stajniach, dano wody do wymycia i trochę chleba. Jego zachwyty były jednak jak najbardziej uzasadnione, bowiem nawet stajnia w Casterly Rock prezentowała się po dziesięciokroć lepiej od jego chatki w środku Dorzecza.
Na audiencję zaprosili ich pod wieczór, tuż przed kolacją, do sali tronowej. Miał na niej być obecny król Tywell, jego dwór i rodzina, o ile zechciała obejrzeć to spotkanie. Czas oczekiwania mogli sobie umilić przechadzką po samej Skale. Poza pięknymi ogrodami, wygodnymi łaźniami i majestatycznym septem, warto było na pewno zobaczyć słynne, sięgające głęboko korytarze.


Ojciec na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Dziedziniec Casterly Rock Empty Re: Dziedziniec Casterly Rock

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach