Piwnica

Go down

Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 15, 2018 12:11 am

***
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 15, 2018 12:34 am

25 maja 336AC

Ból. To było pierwsze wrażenie jakiego doświadczył Aemon po przebudzeniu się. Ból w klatce piersiowej. Jego płuca gwałtownie wypełniły się powietrzem, wyraźnie wybrzuszając klatkę piersiową. Wtedy otworzył oczy i ujrzał jasno oświetlone pomieszczenie. Blackfyre leżał na drewnianym stole, a dookoła pełno było innych stołów. Niepokojącym faktem było to, że na większości z nich spoczywały ciała. Cześć z nich wyglądała na trupy, choć niewątpliwie wszystkie nimi były. Żadnemu pierś nie unosiła się w górę i nie opadała w dół, co świadczyło o braku cyklu oddychania stanowiącego oznaki życia. Na prawo od księcia stał staruszek w ciemnej szacie. W ręku miał skalpel, którego ostrze zbroczone było krwią. Drugą rękę oparł na mostku.
- Dobrzy bogowie, prawie mi serce pękło z przerażenia. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby trup odżył mi na stole - powiedział przenosząc lewą dłoń do góry i pocierając kozią bródkę równie siwą jak jego włosy elegancko zaczesane do tyłu. Wtedy też Aemon dostrzegł źródło swego bólu. Niewielkie nacięcie na brzuchu, z którego sączyła się krew.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Maj 15, 2018 1:25 am

Ae ostatnim co pamiętał zanim pociemniało i zafalowało mu przed oczami była śliczna prostytutka pobrudzona tym i owym. Ależ było mu wtedy dobrze! Teraz zaś obudził się z bólem w klatce piersiowej. Bardzo nieprzyjemny kontrast. Łapczywie wciągnął powietrze i otworzył oczy. Czuł się fatalnie. Czy to możliwe że aż tak się upił? Leżał na drewnianym stole, co już samo w sobie było niecodzienne. Zdziwienie potęgował fakt, że dookoła stało dużo więcej takich stołów. Na nich leżały, o zgrozo, ciała, a przynajmniej tak się zdawało, gdyż nie oddychały. Ale to był akurat fakt łatwy do ominięcia dla kogoś w sytuacji księcia. Wtedy też zobaczył staruszek ubrany na ciemno. W ręku trzymał skalpel z którego kapała krew. Coś powiedział w obcym języku, ale zaraz Aemon sobie przypomniał, że Wysoki Valyriański zna jak rodzony. Trup?
Wtedy to spojrzał na źródło swego bólu, brzuch, który...był nacięty. Do Aemona doszło w jakiej się znalazł sytuacji.
-Co jest, kurwa? - zaklął pierwszy raz od wielu miesięcy. Spojrzał jeszcze raz na ranę. - Kurwa.
Ręką starał się zatamować krew.
-Co się tutaj dzieje? Skąd się tu wziąłem i kim ty do cholery jesteś? - zarzucił starca pytaniami.
Usiadł na stole. Był całkowicie nagi. To tylko potęgowało dyskomfort.
-Gdzie są moje ubrania, moje rzeczy? - kolejne ważne dla księcia pytania. Na ile było to możliwe starał się rozejrzeć dokładniej po pomieszczeniu.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 15, 2018 2:42 am

Widząc jak Aemon panicznie próbuje zatamować upływ krwi z niewielkiego skaleczenia, starzec machnął ręką w geście uspokojenia.
- Spokojnie, to się zaraz opatrzy, tylko przyniosę odpowiednie rzeczy - mówił kierując się już w stronę szafy stojącej przy ścianie pomieszczenia. W tym czasie Blackfyre zaczął miotać pytaniami jak burza gromami, więc wyjmując odpowiednie rzeczy potrzebne do stworzenia opatrunku zajął się odpowiadaniem.
- Znajdujesz się w mojej piwnicy, a ja jestem Haerro Coelho, mistrz cudownej sztuki alchemii. Znalazłeś się tu, ponieważ kupiłem twoje ciało w przekonaniu, że jesteś trupem i mogę zbadać twoje organy. Cóż, nie dawałeś żadnych oznak życia, więc nie wiem jakim cudem teraz nagle wróciłeś na ten świat. W każdym razie nie miałeś przy sobie nic, więc odpracujesz te dwie złote monety, które za ciebie dałem - mówił przenosząc rzeczy na stół. Na początek odkorkował małą blaszaną flaszkę i polał nią ranę. Zapiekło jak cholera. Siedem piekieł, to dopiero był ból. Potem starzec zwinął jeden bandaż w kulkę i przytknął do rany, a drugi owinął kilkukrotnie wokół klatki piersiowej Aemona przytwierdzając tym sposobem opatrunek na miejscu. Rozerwał koniec wzdłuż i zawiązał.
- No, to się będzie trzymać, a za parę dni nie będzie śladu. Too... Może ty teraz coś powiesz o sobie zamiast tylko rzucać pytaniami, cwaniaczku?


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Maj 15, 2018 5:48 pm

Starzec uspokoił go co do rany. Przeniósł więc swoją rękę z niej na swoje przyrodzenie. Starzec odpowiedział na wszystkie pytania w czasie przygotowywania opatrunku. A odpowiedzi były nad wyraz ciekawe. Nawet w tak...niecodziennej i co najmniej nieprzyjemnej sytuacji w Aemonie obudził się alchemik. Okazało się bowiem, że starzec jest mistrzem alchemii. Ironią losu było to, że Coelho miał zamiar zrobić z księciem to samo, co książę miał zamiar robić z biedakami i kurwami, czyli badać ich ciała, organy i ogólnie anatomię. Dobrze, że się obudził na czas. Może bogowie istnieją? Zmartwił się za to, że starzec nie ma jego rzeczy, które przecież kosztowały majątek.
Syknął, gdy jego rana została polana cieczą, gdyż cholernie to zabolało. Następnie jego rana została opatrzona.
-Jestem Aemon Blackfyre Starszy i również jestem uczony w alchemii. W porcie cumuje mój okręt, gdzie mam złoto. Daj mi jakieś odzienie i pójdź tam ze mną, to oddam ci należność. A przy okazji może nawet zawiążemy jakąś współpracę, gdyż przybyłem do Lys właśnie w zamiarze poszerzenia mojej wiedzy w tej szlachetnej dziedzinie, jaką jest alchemia.
Zaraz...Aemon przecież wciąż nie wiedział co się stało...Nie mógł tego tak zostawić.
-Czemu właściwie ja tu trafiłem? Przecież nie mogłem ot tak umrzeć a tym bardziej powrócić z martwych. Ostatnie co pamiętam to... - zamilkł na moment i się zarumienił na myśl o przecudnej prostytutce. Nawet nie znał jej imienia... - Ostatnie co pamiętam to to, że byłem w burdelu Rozkosze Włości. - powiedział nieco pewniej. W końcu kobieta zapewniała go, że w Lys cudzołóstwo nie było potępianie. - No przyznam się, że troszkę wypiłem, no ale nie aż tak żeby umrzeć i zmartwychwstać.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 1:17 am

W czasie kiedy Aemon opowiadał o swojej wizycie burdelu, Coelho pocierał bródkę i pozornie nie słuchając mamrotał pod nosem:
- Hmm, Rozkosze Włości? Nie bywam w burdelach...
Zaraz po tym spojrzał poważnie na Aemona. Ciężko było cokolwiek odczytać z jego twarzy, chociaż... Była w nim pewna doza zimnej precyzji.
- Chłopcze, nie przeprowadzam żadnej sekcji bez uprzedniego sprawdzenia czy ten ktoś żyje. Twój oddech był niewyczuwalny. Twoje serce nie biło. Twoja skóra była chłodnia w dotyku. Jeśli jesteś pobożny, to lepiej idź do świątyni czegokolwiek w co tam sobie wierzysz i złóż jakąś ofiarę w podzięce. A jeśli jesteś sprytny, to zacznij umierać zawodowo, bo jesteś w tej dziedzinie daleko przed wszystkimi. A co do ubrań... Poczekaj chwilę.
Starzec oddalił się w stronę schodów, po których wszedł. Kilka minut później wrócił. W rękach trzymał szatę niemalże identyczną do własnej. Wręczył ją Aemonowi.
- Masz, przebierz się i idziemy.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 9:39 pm

Po powrocie z portu


Alchemik, dwóch jego ochroniarzy i Aemon wrócili do warsztatu. Coelho i Blackfyre zeszli na dół, a draby zostały na górze. Książę został poprowadzony do stołu, na którym leżały zwłoki jakiegoś żebraka.
- Spójrz, miałem go kroić zaraz po tobie. Wiesz jak się kroi trupy? Pewnie nie wiesz, więc ci wytłumaczę. Otwiera się brzuch i klatkę piersiową na kształt litery Y. Patrz uważnie, bo będę demonstrował - mówił starzec przykładając nóż do brzucha zwłok leżących na stole. Naciął lekko i przeciągnął aż do mostku. Potem wykonał skośne cięcia od mostka do krańców mięśni piersiowych.
- Widzisz? W ten sposób - mówił odkładając nóż. Sięgnął dłonią w kierunku nacięć i odsłonił wnętrze. Zaczęło trochę śmierdzieć. Haerro wepchnął dłoń pod żebra po lewej stronie i szarpnął mocno, wyciągając coś dziwnego.
- Widzisz to? To jest wątroba. Normalnie wątroba nie jest żółta, tylko brązowa. Również jej przeciętne rozmiary są trzykrotnie mniejsze. To świadczy, że nasz obiekt lubował się w piciu alkoholu, co przyczyniło się do jego śmierci. Jak masz ochotę w nim jeszcze pogrzebać, to sobie pogrzeb.
Podszedł do wiadra w kącie i zanurzył dłonie w wodzie, dokładnie je szorując.
- Tu obok masz zwłoki kobiety w dosyć młodym wieku. Zbadaj przyczynę jej śmierci, a ja w tym czasie idę na górę zająć się pewnymi ważnymi sprawami. Zawołaj mnie jak ci się uda.
Coelho wrócił na górę i Aemon został sam. Sam na sam z trupami.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Maj 17, 2018 10:02 pm

Aemon wszystko skrzętnie notował w swoim pojemnym umyśle alchemika. Co za szczęśliwy zbieg okoliczności, że przybywając do Lys nauczyć się anatomii, trafił pod nóż człowieka, który teraz go uczy anatomii. Nie było to takie przyjemne, jak mu się na początku wydawało. Śmierdziało. Ale to nic, Aemon się przyzwyczai, po prostu musi przestać traktować ludzi jako ludzi, a zacząć jako zwykłe worki mięsa, którymi przecież są.
Podczas gdy starzec był dłonie, książę uważnie obejrzał wątrobę i zanotował, jak powinna wyglądać zdrowa. Włożył też ostrożnie dłoń i chwilę pogrzebał z obrzydzeniem.
Miał jeszcze kilka pytań do starca, ale ten zostawił go z zadaniem. Ae zamknął usta, które już otwierał aby coś powiedzieć. Domyślał się co się stało. Ta prostytutka...musiała go otruć. To nie przypadek że zemdlał tuż po wypiciu wina... Gdy ta straszna myśl doszła do niego stanął jak wryty. Pierwszy raz ktoś nastawał na jego życie. I to kto...pierwsza kobieta jaką miał...przed którą się otworzył...przed którą niemal się rozpłakał. Zacisnął pięści. Odwrócił się powoli do ciała kobiety, które leżało na stole. Spojrzał na jej nagie ciało z pewnym...obrzydzeniem. Pewnie to kolejna dziwka, dobrze że zdechła. Głupia suka! Kobiety to kurwy! Wziął do ręki nóż i zaczął do tego, od czego uczony, chociaż ledwie się powstrzymał od zwykłego pocięcia ciała we wściekłości.
Wykonał nacięcie w kształt litery Y. Wątpił, aby ta kobieta tak jak żebrak również umarła z przepicia, ale wyciągnął wątrobę aby ją obejrzeć. Jeżeli wątroba była w porządku, to grzebał dalej aż wyciągnął żołądek oraz serce. Zimne serce kobiety, która pewnie miała je zimne jeszcze za życia.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 11:15 pm

Aemon rozciął zwłoki w odpowiedni sposób i zaczął grzebać w środku. Wątroba była wyraźnie większa niż powinna być jak wynikało z opisu alchemika. Ściany wątroby były czarne, zupełnie jakby ten organ zaczął obumierać jeszcze przed śmiercią właściciela. Jeżeli Blackfyre rozciął wątrobę chcąc sprawdzić jak wygląda od środka, nie zauważył niczego niezwykłego. Żołądek od zewnątrz prezentował się zwyczajnie. Jeśli i w tym wypadku książę zdecydował się rozciąć organ i sprawdzić wnętrze, to odkrył w nim niestrawione resztki pokarmu. Wśród nich zauważył coś nietypowego. Jakaś czerwona roślina, której nigdy nie widział. Idąc dalej, serce wyglądało jak serce. Wydobycie go z klatki piersiowej wymagało niemałej pracy, ale można było zrobić to szybciej wyłamując żebra. Wciąż trzeba było odciąć je od wszystkich elementów krwiobiegu. Po wyjęciu okazało się, że z tym organem było wszystko w porządku. Poza faktem, że było zimne tak jak Aemon przewidywał. Prawdę mówiąc wszystkie organy martwej kobiety były zimne. W piwnicy było zimno.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Maj 17, 2018 11:41 pm

A jednak, wątroba była brzydka, widocznie to ona była powodem śmierci. Albo raczej przyczyną śmierci było coś, co zniszczyło wątrobę. Rozciął ją, ale w środku nie było nic interesującego. Położył na stole obok czarną wątrobę aby pokazać ją później Coehlo.
Żołądek za to wyglądał normalnie, ale po rozcięciu znalazł w nim wśród niestrawionych pokarmów podejrzanie wyglądającą, nieznaną mu roślinę koloru czerwonego. Obejrzał ją ze wszystkich stron i położył koło wątroby i żołądka. Żebra wyłamał wyżywając się na ciele kobiety, aby szybciej dostać się do serca, ale to nic nie dało.
Zbierając wszystko do kupy co już znalazł, zastanowił się. Czy to możliwe aby taka mała roślinka spowodowała aż tak duże zniszczenia wątroby? Postanowił pójść potem sprawdzić w księgach, może coś znajdzie. Chwilę pogmerał jeszcze we wnętrznościach, otworzył jelito grube, i jeżeli nic nie znalazł to oparł się zakrwawionymi rękami o stół. Przetarł sobie czoło brudząc je sobie krwią martwej kobiety. Następnie wymył dokładnie dłonie, tak jak wcześniej starzec, i udał się na górę aby zobaczyć się z pracodawcą.
-Odnalazłem w żołądku kobiety podejrzaną roślinkę koloru czerwonego. Czy to możliwe, że z tego powodu cała jej wątroba lekko się powiększyła i całkowicie sczerniała? Może mógłbym poszukać w którejś z twoich ksiąg?
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Maj 18, 2018 1:15 am

Po otwarciu jelita grubego na świat wydostał się smród. Tak, smród z jakim książę wychowany na dworze królewskim swego ojca raczej rzadko miał do czynienia. Niemniej jednak odkrył coś ciekawego. Jelita oprócz resztek kału zawierały całkiem sporo zakrzepniętej krwi. Cóż, pomimo ciekawości znaleziska nie było ono takie wartościowe jak można przypuszczać. Po wymyciu dłoni Aemon ruszył na górę. Jeden z drabów wskazał mu kolejne schody na górę i tak oto alchemik został znaleziony na piętrze. Leżał wygodnie na leżaku, a w dłoniach miał jakąś księgę. Przyjrzał się Blackfyre'owi krytycznym wzrokiem.
- Masz coś na twarzy, chłopcze. To krew. Lepiej, żeby to była twoja krew. Nawet nie wiesz jakim syfem można się zarazić od zwłok. Odpowiadając na twoje pytanie, owszem, całkiem możliwe. Lepiej będzie, jeśli pokażesz mi swoje znalezisko.
Coelho zamknął księgę i odłożył na bok. Był gotowy, żeby Aemon zaprowadził go na dół i pokazał co odkrył.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Pon Maj 21, 2018 12:09 pm

Aemon błyskawicznie zakrył nos. Taki smród był nie na książęcy węch, chociaż Ae czuł, że będzie się musiał do niego przyzwyczaić.
Gdy przybył do starca, ten zwrócił uwagę, że nie powinien tak się mazać krwią, co zostało przez księcia przywitane ze strachem na twarzy. Szybko wskoczył do piwnicy przed mistrzem, jak w myślach zaczął go nazywać, i przemył twarz w kuble z wodą.
Gdy starzec dotarł do piwnicy Aemon był już gotowy przedstawić swoje dzieło, chociaż z czoła wciąż skapywały mu krople wody.
-Najpierw wyjąłem wątrobę. Była powiększona i cała czarna. Potem sprawdziłem żołądek, który wydawał się normalny, ale po rozcięciu znalazłem w nim tę roślinę. - Ae w czasie referowania pokazywał po kolei organy. - Przy okazji sprawdziłem jeszcze serce, ale ono jest zdrowe. W jelicie grubym natomiast poza kałem znajduje się sporo zakrzepniętej krwi. - skończył książę.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Maj 21, 2018 9:51 pm

Mistrz z zainteresowaniem nachylił się nad otwartym żołądkiem martwej kobiety. Mruknął coś i złapał za szczypce, którymi ujął ową roślinę i przeniósł w miejsce lepiej naświetlone. Zmarszczył brwi i minęła dłuższa chwila nim się odezwał.
- Mój drogi chłopcze, to jest kwiat rącznika pospolitego, niegroźnej rośliny. Używa się jej celem przeczyszczenia kiszek, jeśli ktoś ma problemy z wydalaniem. Cóż, rącznik niegroźny jest tylko w małych dawkach. Co robi śmiertelna dawka już wiesz. Oczywiście właściwości kwiatu tłumaczą też czemu nie znalazłeś go więcej w jelicie grubym. Obiekt zwyczajnie wydalił jego resztki przed śmiercią, która jak mniemam była bardzo bolesna. Obumarcie zewnętrzna wątroby na pewno nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń jakie może odczuć na sobie człowiek. No, to jedne zwłoki masz już za sobą. Zostały jeszcze drugie. Zawołaj mnie jak skończysz bawić się też z tymi.
Coelho poszedł na górę, a Aemon ponownie został sam na sam ze zwłokami. Te, które miał teraz pokroić należały do chłopca. Na oko trzynaście dni imienia. Dopiero wchodził w wiek dojrzewania.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Pią Maj 25, 2018 9:21 pm

Ae chciał powiedzieć starcowi o swoich przemysleniach odnośnie swojego "zmartwychwstania", ale ten znowu opuścił komnatę nim cośkolwiek powiedział. Dobrze...może następnym razem.
Odwrócił się w stronę obiektu. Odpychało go niemiłosiernie to, że było to dziecko. Miał kroić dziecko! Spokojnie, tylko spokojnie. Musi przestać traktować ciała jak ludzi, a jak worki mięsa.
Podszedł do tego na spokojnie, mimo, że przed pierwszym cięciem zadrżała mu ręka. Z tego powodu Y wyszło mi nieco krzywiej. Otworzył jednak wnętrzności chłopca i jak zwykle zaczął od wyjęcia wątroby. Obejrzał ją, i jeżeli nie wyglądała źle i nie musiał jej rozcinać, to odłożył ją na stół. Wtedy znów się wziął za żołądek, który również uważnie obejrzał. Ten już rozciął tak czy siak aby zobaczyć, co ofiara spożywała przed śmiercią. Jeżeli i tu niczego się nie dopatrzył, to wyłamał żebra aby dostać się do serca by je obejrzeć.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 29, 2018 6:00 pm

Książę rozpruł brzuch chłopca w krzywe Y, co utrudniło mi dalszą pracę, ale jej nie uniemożliwiło. Pierwszym wyjętym organem była wątroba. Tak jak w poprzednich dwóch wypadkach była większa, tak tu była mniejsza. Być może wynikało to ze względu na rozmiary całego ciała chłopca, a być może była to jakaś anomalia? Po jej rozcięciu Aemon mógł zauważyć brak jakichkolwiek nieprawidłowości. Po wyjęciu i otwarciu żołądka odkrył jego treść, którą były częściowo strawione i niezwykle śmierdzące resztki owoców. Z grubsza nie dało się rozpoznać jakich owoców, ale kilka kawałków wyglądało na brzoskwinię. Następnie musiał wyłamać kilka żeber. To zadanie było łatwiejsze niż w przypadku poprzedniego ciała, bowiem kości były dziwnie kruche. Na sam koniec wyjął serce, żeby je obejrzeć. W tym celu musiał podnieść nieco zasłaniające je płuco, które było dziwnie ciężkie, a także przeciąć wszystkie żyły brudząc sobie ręce krwią. Z sercem wszystko było w porządku. Może wypadało przyjrzeć się innym częściom ciała? Twarz chłopca była jakaś sina.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Cze 14, 2018 12:22 pm

Wątroba nie wyglądała na niezdrową, a za jej zmniejszone rozmiary książę obwinił młody wiek denata. Położył ją na stole obok ciała i tracił nią wszelkie zainteresowanie. Żołądek też nie wyglądał, jakby miał zdradzić tajemnicę śmierci chłopca; nie zawierał w sobie nic podejrzanego. Serce również było strzałem kulą w płot. Natomiast podczas jego wyrywania książę musiał podnieść dziwnie ciężkie płuco. Twarz chłopca była zaś sina, co mogło oznaczać uduszenie. Postanowił wyjąć więc płuco i je rozciąć. Być może znajdzie w nim wodę, co będzie stanowiło dowód na to, że chłopiec się po prostu utopił. Blackfyre miał nadzieję że tak będzie, gdyż czuł się nieswojo grzebiąc we wnętrznościach dziecka.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Cze 15, 2018 12:46 am

Aemon zabrał się do pracy. Musiał się nieco napracować ostrzem, żeby oderwać płuco, ale w końcu udało mu się je wyciągnąć. Ze środka zaczął wypływać jakiś dziwny płyn. Wkrótce okazało się, że była nim najzwyczajniejsza w świecie woda. Było dokładnie tak jak książę przypuszczał. Chłopiec najwyraźniej wpadł do wody i utopił się zanim ktokolwiek przybył mu na pomoc. Zresztą ciężko oczekiwać udzielenia pomocy w porcie, w którym jest tak wiele pracy do wykonania. Zapewne nikt nie zauważył jak leżący na stole trup wpadł do wody. A dlaczego jego skóra nie była wilgotna? Dlaczego jego włosy nie były mokre? Cóż, Lys znajduje się na południu, a tam słońce mocno daje się we znaki. Zwłaszcza w ciągu lata. Dlatego można było przypuszczać, że skóra i włosy wyschły podczas przenoszenia ciała.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Sob Cze 16, 2018 9:59 pm

Było dokładnie tak, jak książę przypuszczał; najwyraźniej ostatni z synów króla nie był jełopem. Książę ucieszył się ze swojego domysłu, zapominając na chwilę, że trzyma w dłoniach płuco chłopca. Zaraz potem zreflektował się i położył je na stole. Umył dokładnie ręce i popędził na górę aby zdać sprawę mistrzowi.
-Chłopak utopił się. Miał siną twarz, a jego płuco było pełne wody. No...nie było to najprzyjemniejsze zadanie. Nie zwykłem trzymać dłoni w dzieciach. No ale poza tym to muszę podziękować, bo ta praca, którą mi zlecasz, to dokładnie to, po co tu przybyłem. Chciałem uczyć się anatomii i alchemii. Nim zlecisz mi kolejne zadanie, to mam pytanie. Grzebiąc w trupach rozmyślałem o tym, co mi się przytrafiło i doszedłem do wniosku, że musiałem zostać otruty. Znasz może jakąś miksturę, która ma podobne działanie? Powoduje że człowiek umiera na pewien czas a raczej wpada w stan podobny do śmierci?
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Cze 17, 2018 8:38 pm

Kiedy Aemon wspiął się na górę ujrzał jak Haerro klęczy przed kociołkiem postawionym na ogniu.
- Doskonale, doskonale - powiedział i klasnął w dłonie. Raz, nie więcej. - Nie było to trudne zadanie, może nawet proste bym rzekł, ale odkryłeś przyczynę zgonu całkiem szybko, co dobrze świadczy. Również wreszcie przyszedł ci do głowy prawidłowy wniosek co do tego jak się tu znalazłeś. Owszem, zostałeś otruty tak jak przypuszczasz. Owa trucizna zwie się Słodki Sen i jej efekty zależą od dawki. W zasadzie efekty wszystkiego zależą od dawki, ale w przypadku większości trucizn wystarczy naprawdę niewielka ich ilość do spowodowania śmierci. Kolokwialnie mówiąc truciciel spierdolił. Szczypta Słodkiego Snu spowalnia bicie serca, przynosi spokój i opanowanie. Dwie szczypty zapewniają spokojny sen. Trzy powodują niekończący się sen, czyli w gruncie rzeczy śmierć. Ty musiałeś otrzymać coś pomiędzy dwiema, a trzema dawkami, ponieważ nie istnieje żadna inna możliwość zdolna wytłumaczyć dlaczego byłeś w stanie podobnym do śmierci. Gdybyś nie oddychał przez cały ten czas, nie dałoby się ciebie odratować. Spotkałem już takie przypadki. Przebiegłe umysły, a po kilkunastu minutach bez oddychania zamieniali się w imbecyli. Cóż, wracając do spraw bieżących, starczy ci już krojenia ciał na dziś. Zajrzyj do kociołka i powiedz mi co widzisz - zakończył z uśmiechem.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Pon Cze 18, 2018 7:50 pm

Czyli mistrz też się domyślił, że to nie żadne boskie czary mary tylko ludzka trucizna. Czyli musiała otruć go ta kurwa w burdelu, pewnie wino miało nadprogramowy składnik. Milczeniem skomentował wywód mistrza zapamiętując wskazówki odnośnie trucizny.
Gdy zajrzał do garnka ujrzał tam...zupę.
-Widzę zupę. Czyżby wypicie jaj dodawało nam zdrowia, kondycji lub umiejętności magicznych? - zażartował książę.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Cze 18, 2018 8:57 pm

- W gruncie rzeczy tak, można w ten sposób to ująć. Widzisz, jeśli zupa daje nam zdrowie, kondycję i zdolności magiczne, to czym byśmy byli, gdybyśmy jej nie spożywali? - mówił podczas mieszania drewnianą łyżką w kotle. - Odpowiem ci, bylibyśmy słabi. Człowiek głodujący nie ma zdrowia, nie ma kondycji i nie ma zdolności magicznych... Domyślasz się co mam na myśli przez zdolności magiczne? Mówią, że magia kiedyś istniała, ale dawno temu zniknęła z tego świata. Bo jak inaczej wytłumaczyć opowieści o Hyrkoonie Bohaterze? Inni zaś powiadają, że magia zniknęła z tego świata wraz ze smokami. Jakoby od czasów Zagłady słabła wraz z wymieraniem smoków. Co do tej hipotezy mamy więcej argumentów, aby ją poprzeć, czyż nie? To jest pewne, że we Włosciach posługiwano się magią. Nie istnieje żadne inne sensowne wytłumaczenie na podporządkowanie sobie tylu smoków, budowę valyriańskich dróg czy formowania wymyślnych budowli z litej skały, które trwają po dziś dzień nienaruszone. Na świecie jest wiele cudów, mój chłopcze, ale trzeba umieć oddzielić bzdurę od prawdy. I właśnie po to jest zupa - zakończył z uśmiechem po dwie miski, do których nalał parującej potrawy. - Zupa jest po to, abyś zachował jasność umysłu. Tak jak każde inne jedzenie. Czy wiedziałeś o tym, że rozwój pierwszych cywilizacji zaczynał się, gdy człowiek nie musiał przez cały dzień szukać jedzenia w walce o przetrwanie? To jest prawdziwa magia.
Alchemik wyciągnął łyżkę i podał drugą Aemonowi, zachęcając go do skosztowania potrawy. Cóż, zupa była gorąca i nie była to jedna z tych zup jakie podaje się na królewskich dworach, choć mimo tego była zadziwiająco dobra. Kiedy Coelho skończył jeść, otarł usta chustką i odłożył miskę na bok.
- Chodź, teraz pokażę ci magię, na której zarabiam - powiedział, prowadząc Aemona do sąsiedniego pomieszczenia. Znaleźli się w nieco mniejszym pokoju, wokół którego naustawiane były szafki z półkami zapełnionymi fiolkami i różnego rodzaju aparaturami alchemicznymi. Na środku stał duży stół zostawiając około trzech stóp przestrzeni, po której można było bez obaw stąpać. Na stole znajdowały się wszelkiego rodzaju alembiki, retorty, eksykatory, kolby, krystalizatory i wszelkie inne narzędzia potrzebne szanującemu się alchemikowi do pracy. Prawdziwa kopalnia złota w metaforycznym tego wyrażenia znaczeniu. Haerro poprowadził księcia ku przeciwnej stronie stołu. Ruchem dłoni wskazał mu drobne kryształki w kolorze głębokiego fioletu.
- Jesteś w stanie powiedzieć mi co to jest?



Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Lip 10, 2018 11:33 pm

Aemon uśmiechnął się lekko, gdy mistrz wspomniał o potędze Włości.
-Tak, nie ulega wątpliwości, że moi przodkowie posługiwali się magią. Zwykli śmiertelnicy nie byliby w stanie stworzyć tego, czego dokonali valyrianie. Słyszałem też plotki, że to używanie magii sprawiło, że valyrianie wyglądają tak jak wyglądają. Również przychylam się do tezy, że magia zniknęła ze świata wraz ze smokami, szkoda. Chciałbym znaleźć smocze jajko, chciałbym nauczyć się je wykluwać, chciałbym przywrócić na świat smoki. - książę popłynął myślami do ukochanej Valyrii. Szybko jednak wrócił na ziemię. Wziął łyk zupy, która była bardzo dobra, co może było spowodowane głodem księcia.
Następnie ruszył za mistrzem do następnego pomieszczenia zaciekawiony, co mężczyzna chciał mu pokazać. Komnata okazała się być dobrze wyposażonym warsztatem alchemicznym, na widok którego srebrnowłosemu zaświeciły się oczy. Był w swoim żywiole. Gdy Coelho zapytał go o fioletowe kryształki, młodzieńcowi wystarczył ledwie rzut oka, aby określić czym są.
-Łatwizna. To dusiciel.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Lip 15, 2018 11:42 pm

- Bzdura - wtrącił się, gdy tylko usłyszał zdanie o rzekomym wpływie magii na cechy wyglądu Valyrian. - Gdyby tak było w rzeczywistości, valyriańskie cechy powstałyby niezależnie od siebie u ludzi na całym świecie. Chciałbym przypomnieć ci, że choć we Włościach praktykowano magię, to nie one ją wymyśliły, a tym bardziej nie praktykowały jej jako pierwsze. Już wystarczy sobie przypomnieć, że Rhoynarowie strącali smoki za pomocą trąb wodnych, co wskazuje na niezależne odkrycie magii, ponieważ te dwa ludy od początku nie przepadały za sobą, jeśli w ogóle dochodziło do jakichkolwiek spotkań w czasach przed wojną. A co do samych smoków nie masz na co liczyć, książę. Ostatnie smoki zginęły prawie dwieście lat temu.
Potem Aemon wykazał się niezbyt znaną wiedzą, co przywołało uśmiech na twarz staruszka.
- Dobrze. A czy wiesz jak przebiega proces tworzenia tej specyficznej trucizny?


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Pon Lip 16, 2018 9:18 pm

Mistrz wykazał ewidentne braki w teorii o pochodzeniu wyglądu valyrian. Aemon zbeształ się w myślach, że mógł dać wiarę tej bajeczce.
-Faktycznie, masz rację mistrzu. To nie ma sensu. - odpowiedział smutno. Smutno, bo przy okazji Coelho sceptycznie się wyraził o nadziei na wyklucie smoka. Zmarszczył się lekko, ale zaraz potem jego twarz stała się jak zwykle bez wyrazu.
Niestety nie znał odpowiedzi na pytanie mistrza/
-Nie wiem, jak przyrządzać. Co prawda mam w swojej kajucie spory zapas tej trucizny, ale zwykle kupowałem go u kupców. Starałem się nie naruszać zaplecza maestera.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 64
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Lip 19, 2018 3:30 am

- Proces tworzenia owej trucizny jest niezwykle skomplikowany. Wszystko zaczyna się od pewnej rośliny porastającej brzegi morza Nefrytowego. Jej liście suszy się, a potem namacza w miksturze złożonej z wapna, słodkiej wody i korzeni z Wysp Letnich. Jak nietrudno się domyślić wspomniane korzenie są bardzo rzadkie i dlatego dusiciel nie należy do tanich specyfików. Potem liście rośliny są już bezużyteczne, więc równie dobrze można je wyrzucić. Sam eliksir zaś należy zagęścić popiołem i zaczekać aż się skrystalizuje. Proces powolny i trudny, a składniki drogie i trudne do zdobycia. Jednakże... te kryształki wytworzyłem własnoręcznie.
Coelho przeszedł do jednej z szafek i wyjął kilka niewielkich puzderek, które położył na stole, a następnie pootwierał je, ujawniając zawartość oczom Aemona. Dodatkowo wyjął dwa słoje jak się okazało z wapnem i cukrem.
- W jednym pojemniku znajduje się już wysuszona roślina, o której wcześniej wspominałem, a w drugim są korzenie. Dalej, możesz spróbować swoich sił w tworzeniu trucizny. Będę nadzorował twoje wysiłki, żebyś niczego nie zepsuł.



Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach