Piwnica

Go down

Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 15, 2018 12:11 am

***
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 15, 2018 12:34 am

25 maja 336AC

Ból. To było pierwsze wrażenie jakiego doświadczył Aemon po przebudzeniu się. Ból w klatce piersiowej. Jego płuca gwałtownie wypełniły się powietrzem, wyraźnie wybrzuszając klatkę piersiową. Wtedy otworzył oczy i ujrzał jasno oświetlone pomieszczenie. Blackfyre leżał na drewnianym stole, a dookoła pełno było innych stołów. Niepokojącym faktem było to, że na większości z nich spoczywały ciała. Cześć z nich wyglądała na trupy, choć niewątpliwie wszystkie nimi były. Żadnemu pierś nie unosiła się w górę i nie opadała w dół, co świadczyło o braku cyklu oddychania stanowiącego oznaki życia. Na prawo od księcia stał staruszek w ciemnej szacie. W ręku miał skalpel, którego ostrze zbroczone było krwią. Drugą rękę oparł na mostku.
- Dobrzy bogowie, prawie mi serce pękło z przerażenia. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby trup odżył mi na stole - powiedział przenosząc lewą dłoń do góry i pocierając kozią bródkę równie siwą jak jego włosy elegancko zaczesane do tyłu. Wtedy też Aemon dostrzegł źródło swego bólu. Niewielkie nacięcie na brzuchu, z którego sączyła się krew.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Maj 15, 2018 1:25 am

Ae ostatnim co pamiętał zanim pociemniało i zafalowało mu przed oczami była śliczna prostytutka pobrudzona tym i owym. Ależ było mu wtedy dobrze! Teraz zaś obudził się z bólem w klatce piersiowej. Bardzo nieprzyjemny kontrast. Łapczywie wciągnął powietrze i otworzył oczy. Czuł się fatalnie. Czy to możliwe że aż tak się upił? Leżał na drewnianym stole, co już samo w sobie było niecodzienne. Zdziwienie potęgował fakt, że dookoła stało dużo więcej takich stołów. Na nich leżały, o zgrozo, ciała, a przynajmniej tak się zdawało, gdyż nie oddychały. Ale to był akurat fakt łatwy do ominięcia dla kogoś w sytuacji księcia. Wtedy też zobaczył staruszek ubrany na ciemno. W ręku trzymał skalpel z którego kapała krew. Coś powiedział w obcym języku, ale zaraz Aemon sobie przypomniał, że Wysoki Valyriański zna jak rodzony. Trup?
Wtedy to spojrzał na źródło swego bólu, brzuch, który...był nacięty. Do Aemona doszło w jakiej się znalazł sytuacji.
-Co jest, kurwa? - zaklął pierwszy raz od wielu miesięcy. Spojrzał jeszcze raz na ranę. - Kurwa.
Ręką starał się zatamować krew.
-Co się tutaj dzieje? Skąd się tu wziąłem i kim ty do cholery jesteś? - zarzucił starca pytaniami.
Usiadł na stole. Był całkowicie nagi. To tylko potęgowało dyskomfort.
-Gdzie są moje ubrania, moje rzeczy? - kolejne ważne dla księcia pytania. Na ile było to możliwe starał się rozejrzeć dokładniej po pomieszczeniu.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 52
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Maj 15, 2018 2:42 am

Widząc jak Aemon panicznie próbuje zatamować upływ krwi z niewielkiego skaleczenia, starzec machnął ręką w geście uspokojenia.
- Spokojnie, to się zaraz opatrzy, tylko przyniosę odpowiednie rzeczy - mówił kierując się już w stronę szafy stojącej przy ścianie pomieszczenia. W tym czasie Blackfyre zaczął miotać pytaniami jak burza gromami, więc wyjmując odpowiednie rzeczy potrzebne do stworzenia opatrunku zajął się odpowiadaniem.
- Znajdujesz się w mojej piwnicy, a ja jestem Haerro Coelho, mistrz cudownej sztuki alchemii. Znalazłeś się tu, ponieważ kupiłem twoje ciało w przekonaniu, że jesteś trupem i mogę zbadać twoje organy. Cóż, nie dawałeś żadnych oznak życia, więc nie wiem jakim cudem teraz nagle wróciłeś na ten świat. W każdym razie nie miałeś przy sobie nic, więc odpracujesz te dwie złote monety, które za ciebie dałem - mówił przenosząc rzeczy na stół. Na początek odkorkował małą blaszaną flaszkę i polał nią ranę. Zapiekło jak cholera. Siedem piekieł, to dopiero był ból. Potem starzec zwinął jeden bandaż w kulkę i przytknął do rany, a drugi owinął kilkukrotnie wokół klatki piersiowej Aemona przytwierdzając tym sposobem opatrunek na miejscu. Rozerwał koniec wzdłuż i zawiązał.
- No, to się będzie trzymać, a za parę dni nie będzie śladu. Too... Może ty teraz coś powiesz o sobie zamiast tylko rzucać pytaniami, cwaniaczku?


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Maj 15, 2018 5:48 pm

Starzec uspokoił go co do rany. Przeniósł więc swoją rękę z niej na swoje przyrodzenie. Starzec odpowiedział na wszystkie pytania w czasie przygotowywania opatrunku. A odpowiedzi były nad wyraz ciekawe. Nawet w tak...niecodziennej i co najmniej nieprzyjemnej sytuacji w Aemonie obudził się alchemik. Okazało się bowiem, że starzec jest mistrzem alchemii. Ironią losu było to, że Coelho miał zamiar zrobić z księciem to samo, co książę miał zamiar robić z biedakami i kurwami, czyli badać ich ciała, organy i ogólnie anatomię. Dobrze, że się obudził na czas. Może bogowie istnieją? Zmartwił się za to, że starzec nie ma jego rzeczy, które przecież kosztowały majątek.
Syknął, gdy jego rana została polana cieczą, gdyż cholernie to zabolało. Następnie jego rana została opatrzona.
-Jestem Aemon Blackfyre Starszy i również jestem uczony w alchemii. W porcie cumuje mój okręt, gdzie mam złoto. Daj mi jakieś odzienie i pójdź tam ze mną, to oddam ci należność. A przy okazji może nawet zawiążemy jakąś współpracę, gdyż przybyłem do Lys właśnie w zamiarze poszerzenia mojej wiedzy w tej szlachetnej dziedzinie, jaką jest alchemia.
Zaraz...Aemon przecież wciąż nie wiedział co się stało...Nie mógł tego tak zostawić.
-Czemu właściwie ja tu trafiłem? Przecież nie mogłem ot tak umrzeć a tym bardziej powrócić z martwych. Ostatnie co pamiętam to... - zamilkł na moment i się zarumienił na myśl o przecudnej prostytutce. Nawet nie znał jej imienia... - Ostatnie co pamiętam to to, że byłem w burdelu Rozkosze Włości. - powiedział nieco pewniej. W końcu kobieta zapewniała go, że w Lys cudzołóstwo nie było potępianie. - No przyznam się, że troszkę wypiłem, no ale nie aż tak żeby umrzeć i zmartwychwstać.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 52
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 1:17 am

W czasie kiedy Aemon opowiadał o swojej wizycie burdelu, Coelho pocierał bródkę i pozornie nie słuchając mamrotał pod nosem:
- Hmm, Rozkosze Włości? Nie bywam w burdelach...
Zaraz po tym spojrzał poważnie na Aemona. Ciężko było cokolwiek odczytać z jego twarzy, chociaż... Była w nim pewna doza zimnej precyzji.
- Chłopcze, nie przeprowadzam żadnej sekcji bez uprzedniego sprawdzenia czy ten ktoś żyje. Twój oddech był niewyczuwalny. Twoje serce nie biło. Twoja skóra była chłodnia w dotyku. Jeśli jesteś pobożny, to lepiej idź do świątyni czegokolwiek w co tam sobie wierzysz i złóż jakąś ofiarę w podzięce. A jeśli jesteś sprytny, to zacznij umierać zawodowo, bo jesteś w tej dziedzinie daleko przed wszystkimi. A co do ubrań... Poczekaj chwilę.
Starzec oddalił się w stronę schodów, po których wszedł. Kilka minut później wrócił. W rękach trzymał szatę niemalże identyczną do własnej. Wręczył ją Aemonowi.
- Masz, przebierz się i idziemy.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 9:39 pm

Po powrocie z portu


Alchemik, dwóch jego ochroniarzy i Aemon wrócili do warsztatu. Coelho i Blackfyre zeszli na dół, a draby zostały na górze. Książę został poprowadzony do stołu, na którym leżały zwłoki jakiegoś żebraka.
- Spójrz, miałem go kroić zaraz po tobie. Wiesz jak się kroi trupy? Pewnie nie wiesz, więc ci wytłumaczę. Otwiera się brzuch i klatkę piersiową na kształt litery Y. Patrz uważnie, bo będę demonstrował - mówił starzec przykładając nóż do brzucha zwłok leżących na stole. Naciął lekko i przeciągnął aż do mostku. Potem wykonał skośne cięcia od mostka do krańców mięśni piersiowych.
- Widzisz? W ten sposób - mówił odkładając nóż. Sięgnął dłonią w kierunku nacięć i odsłonił wnętrze. Zaczęło trochę śmierdzieć. Haerro wepchnął dłoń pod żebra po lewej stronie i szarpnął mocno, wyciągając coś dziwnego.
- Widzisz to? To jest wątroba. Normalnie wątroba nie jest żółta, tylko brązowa. Również jej przeciętne rozmiary są trzykrotnie mniejsze. To świadczy, że nasz obiekt lubował się w piciu alkoholu, co przyczyniło się do jego śmierci. Jak masz ochotę w nim jeszcze pogrzebać, to sobie pogrzeb.
Podszedł do wiadra w kącie i zanurzył dłonie w wodzie, dokładnie je szorując.
- Tu obok masz zwłoki kobiety w dosyć młodym wieku. Zbadaj przyczynę jej śmierci, a ja w tym czasie idę na górę zająć się pewnymi ważnymi sprawami. Zawołaj mnie jak ci się uda.
Coelho wrócił na górę i Aemon został sam. Sam na sam z trupami.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Maj 17, 2018 10:02 pm

Aemon wszystko skrzętnie notował w swoim pojemnym umyśle alchemika. Co za szczęśliwy zbieg okoliczności, że przybywając do Lys nauczyć się anatomii, trafił pod nóż człowieka, który teraz go uczy anatomii. Nie było to takie przyjemne, jak mu się na początku wydawało. Śmierdziało. Ale to nic, Aemon się przyzwyczai, po prostu musi przestać traktować ludzi jako ludzi, a zacząć jako zwykłe worki mięsa, którymi przecież są.
Podczas gdy starzec był dłonie, książę uważnie obejrzał wątrobę i zanotował, jak powinna wyglądać zdrowa. Włożył też ostrożnie dłoń i chwilę pogrzebał z obrzydzeniem.
Miał jeszcze kilka pytań do starca, ale ten zostawił go z zadaniem. Ae zamknął usta, które już otwierał aby coś powiedzieć. Domyślał się co się stało. Ta prostytutka...musiała go otruć. To nie przypadek że zemdlał tuż po wypiciu wina... Gdy ta straszna myśl doszła do niego stanął jak wryty. Pierwszy raz ktoś nastawał na jego życie. I to kto...pierwsza kobieta jaką miał...przed którą się otworzył...przed którą niemal się rozpłakał. Zacisnął pięści. Odwrócił się powoli do ciała kobiety, które leżało na stole. Spojrzał na jej nagie ciało z pewnym...obrzydzeniem. Pewnie to kolejna dziwka, dobrze że zdechła. Głupia suka! Kobiety to kurwy! Wziął do ręki nóż i zaczął do tego, od czego uczony, chociaż ledwie się powstrzymał od zwykłego pocięcia ciała we wściekłości.
Wykonał nacięcie w kształt litery Y. Wątpił, aby ta kobieta tak jak żebrak również umarła z przepicia, ale wyciągnął wątrobę aby ją obejrzeć. Jeżeli wątroba była w porządku, to grzebał dalej aż wyciągnął żołądek oraz serce. Zimne serce kobiety, która pewnie miała je zimne jeszcze za życia.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 52
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 11:15 pm

Aemon rozciął zwłoki w odpowiedni sposób i zaczął grzebać w środku. Wątroba była wyraźnie większa niż powinna być jak wynikało z opisu alchemika. Ściany wątroby były czarne, zupełnie jakby ten organ zaczął obumierać jeszcze przed śmiercią właściciela. Jeżeli Blackfyre rozciął wątrobę chcąc sprawdzić jak wygląda od środka, nie zauważył niczego niezwykłego. Żołądek od zewnątrz prezentował się zwyczajnie. Jeśli i w tym wypadku książę zdecydował się rozciąć organ i sprawdzić wnętrze, to odkrył w nim niestrawione resztki pokarmu. Wśród nich zauważył coś nietypowego. Jakaś czerwona roślina, której nigdy nie widział. Idąc dalej, serce wyglądało jak serce. Wydobycie go z klatki piersiowej wymagało niemałej pracy, ale można było zrobić to szybciej wyłamując żebra. Wciąż trzeba było odciąć je od wszystkich elementów krwiobiegu. Po wyjęciu okazało się, że z tym organem było wszystko w porządku. Poza faktem, że było zimne tak jak Aemon przewidywał. Prawdę mówiąc wszystkie organy martwej kobiety były zimne. W piwnicy było zimno.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Maj 17, 2018 11:41 pm

A jednak, wątroba była brzydka, widocznie to ona była powodem śmierci. Albo raczej przyczyną śmierci było coś, co zniszczyło wątrobę. Rozciął ją, ale w środku nie było nic interesującego. Położył na stole obok czarną wątrobę aby pokazać ją później Coehlo.
Żołądek za to wyglądał normalnie, ale po rozcięciu znalazł w nim wśród niestrawionych pokarmów podejrzanie wyglądającą, nieznaną mu roślinę koloru czerwonego. Obejrzał ją ze wszystkich stron i położył koło wątroby i żołądka. Żebra wyłamał wyżywając się na ciele kobiety, aby szybciej dostać się do serca, ale to nic nie dało.
Zbierając wszystko do kupy co już znalazł, zastanowił się. Czy to możliwe aby taka mała roślinka spowodowała aż tak duże zniszczenia wątroby? Postanowił pójść potem sprawdzić w księgach, może coś znajdzie. Chwilę pogmerał jeszcze we wnętrznościach, otworzył jelito grube, i jeżeli nic nie znalazł to oparł się zakrwawionymi rękami o stół. Przetarł sobie czoło brudząc je sobie krwią martwej kobiety. Następnie wymył dokładnie dłonie, tak jak wcześniej starzec, i udał się na górę aby zobaczyć się z pracodawcą.
-Odnalazłem w żołądku kobiety podejrzaną roślinkę koloru czerwonego. Czy to możliwe, że z tego powodu cała jej wątroba lekko się powiększyła i całkowicie sczerniała? Może mógłbym poszukać w którejś z twoich ksiąg?
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 52
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Maj 18, 2018 1:15 am

Po otwarciu jelita grubego na świat wydostał się smród. Tak, smród z jakim książę wychowany na dworze królewskim swego ojca raczej rzadko miał do czynienia. Niemniej jednak odkrył coś ciekawego. Jelita oprócz resztek kału zawierały całkiem sporo zakrzepniętej krwi. Cóż, pomimo ciekawości znaleziska nie było ono takie wartościowe jak można przypuszczać. Po wymyciu dłoni Aemon ruszył na górę. Jeden z drabów wskazał mu kolejne schody na górę i tak oto alchemik został znaleziony na piętrze. Leżał wygodnie na leżaku, a w dłoniach miał jakąś księgę. Przyjrzał się Blackfyre'owi krytycznym wzrokiem.
- Masz coś na twarzy, chłopcze. To krew. Lepiej, żeby to była twoja krew. Nawet nie wiesz jakim syfem można się zarazić od zwłok. Odpowiadając na twoje pytanie, owszem, całkiem możliwe. Lepiej będzie, jeśli pokażesz mi swoje znalezisko.
Coelho zamknął księgę i odłożył na bok. Był gotowy, żeby Aemon zaprowadził go na dół i pokazał co odkrył.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Piwnica

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach