Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Wielka Sala

Go down

Wielka Sala Empty Wielka Sala

Pisanie  Rufus Reyne Sob Lip 31, 2021 12:37 am

***
Rufus Reyne
Rufus Reyne

Liczba postów : 77
Data dołączenia : 23/04/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Rufus Reyne Sob Lip 31, 2021 12:48 am

20/10/11 PZ

Pełne dwa tygodnie podróży minęły zanim dotarli do Acorn Hall, będącego siedziskiem lorda Smallwooda, a jednocześnie będącego w pobliżu Oka Boga i obszaru polowań Bestii. Jak się ku przyjemności wszystkich okazało, wszyscy zostali wpuszczeni na zamek. Nie tylko rycerze, ale też hołota. Także wszyscy zgromadzić się mogli w pomieszczeniu przez uprzejmość tylko zwanym wielką salą, gdyż zamek sam do wielkich nie należał. Zapewne też zostali ugoszczeni przez ich gospodarza, a w przeciwnym wypadku ogarnęli sobie własne jedzenie, którym zapewne byłaby rozgotowana solona wołowina z bułkami.
- Lordzie Smallwoodzie - zwrócił się Reyne do pana Żołędziowego Dworu w trakcie uczty lub audiencji, co tam pierwsze miało nastąpić według widzimisię lorda. - Ja, ser Rufus Reyne, znany już w nie tak odległym Pierścieniu i okolicach jako zabójca smoków, przybyłem zgładzić Bestię znad Oka Boga. Po drodze przyłączyli się do mnie dzielni towarzysze, którzy swymi silnymi ramionami dopomogą usiec potwora. Jesteśmy jednak nieliczni i nieobznajomieni w terenie, a zatem zwracam się do waszej lordowskiej mości z prośbą o pomoc w postaci ludzi. Najlepiej takich znających się na tropieniu i obeznanych w okolicy. Choć niezwykle bohaterskim czynem z lorda strony niechybnie byłoby stawienie się na plac boju osobiście - rzekł doń.
Rufus Reyne
Rufus Reyne

Liczba postów : 77
Data dołączenia : 23/04/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry Nie Sie 01, 2021 1:47 pm

Do zamku zostali wpuszczeni wszyscy przybyli - a i owszem, tak było. Weszli rycerze, najemna hołota oraz... Kobieta rycerz? Cholerka, czyżby nieaktualnym już było mówić o rzeczach zbędnych "potrzebne to jak sutki na napierśniku"? Nie no, wiadomo, że cyce na napierśniku to byłaby wada konstrukcyjna, wypukłość na czymś co z założenia miało być opływowe. Tak czy siak, kiedy przedstawiano ser Cithrię zebrani w w pomieszczeniu grzecznie zwanym "wielką salą" rycerze z otoczenia lorda mieli wytrzeszcz, jakby patrzyli na tańczącego smoka. Zakładając, że wiedzieli, jak owe bydlęta wyglądają. Wieści jednak głosiły, że podczas wielkiego turnieju pod Horn Hill jej udział w Próbie Siedmiu został zatwierdzony przez samego Wielkiego Septona a z Wielkim Septonem ludzie pobożni nie dyskutują, wszakże jest on awatarem Siedmiu na tym łez padole.

Do rzeczy! Przyjęto ich na posłuchanie. Wspólne biesiadowanie zapewne nastąpi, choć raczej wątpliwym jest, aby do wspólnego stołu lord zaprosił też hołotę. Posłuchanie posłuchaniem, może był ciekaw, co oni wszyscy sobą prezentują. Jednakże miejsce pospólstwa jest wśród pospólstwa - tak Bogowie ten świat ułożyli.
Smallwood wysłuchał Rufusa, przy okazji obrzucając grupę natarczywie badawczym spojrzeniem. W końcu odchrząknął coś pod nosem i przemówił.
- Wielu już próbowało, ser Rufusie a nieszczęściu dalej nie ma końca. - Rzekł żołędziowy lord. - Wierzę jednak, że pogromca zła waszej sławy uradzi coś na te kłopoty. Wszakże Bogowie wam sprzyjają, ani chybi. - Dodał z lekkim uśmiechem. W sumie kto inny jak nie przesławny ser Rufus miałby pogromić Bestię? Dość było już tego, że przekleństwo owo bezkarnie ludność gnębiło, czyniąc w krainie szkody.  - W takim wypadku udzielę wam potrzebnej pomocy. Poślę z wami mego łowczego a także zapewnię dokument opatrzony mą pieczęcią, który zobowiąże mych włościan do udzielenia wam pomocy. Ludzi znających tereny na których bytuje Bestia polecam szukać w okolicy. Co zaś do mojej obecności... - Smallwood przerwał na chwilę. - Widzisz, ser Rufusie... Bogowie udzielają nam przeróżnych łask. Ja nie posiadam talentu do miecza. - Powiedział, dość dosadnie.

Wujas
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 9614
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Cithria Nie Sie 01, 2021 10:59 pm

Cithria z zadowoleniem przyjęła fakt, że tutejsi nie byli zbyt głośni w stosunku do jej osoby. Do jakże zszokowanych spojrzeń i temu podobnych spraw była już od dawna przyzwyczajona, ale jakieś wytykania palcami i głośne podważanie jej możliwości i praw nadal było w stanie potężnie ją zirytować. Szczęśliwie jednak wieści dotarły i tutaj, toteż wyznawcy Siedmiu najwyraźniej hamowali się do tego stopnia, by nie kwestionować decyzji ważniejszych od siebie osób. No i bardzo dobrze.
Na samym miejscu musiała sama przed sobą przyznać, że straszliwie niecierpliwie wyczekiwała zakończenia oficjalnych części spotkania i przejścia do nieco przyjemniejszych czynności, jak wypoczynek i jedzenie. Co tu dużo gadać, dwa tygodnie na szlaku, dodatkowo stale wypełnione ćwiczeniami szermierki z towarzyszami broni, potrafiły wymęczyć pewnie nawet największych obieżyświatów Westeros. A ona, krótko mówiąc, do takowych nie należała. W tym momencie pewnie nawet drewniana ława, na której byłaby w stanie się legnąć, byłaby dla niej niczym królewskie łoże.
Bardzo to szlachetne z lorda strony, wspierać idących w bój - wtrąciła cicho za plecami Rufusa, jak to w zwyczaju miała nieco po niewczasie zdając sobie sprawę, że może lepiej byłoby gdyby siedziała cicho. Klasycznie nieco ją to zmieszało. — Ubijemy to coś, choćbyśmy sami mieli pomrzeć w trakcie.
Cithria
Cithria

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 14/03/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Horrmund Harlaw Sro Sie 11, 2021 8:11 pm

Chociaż po rozmowie z królem Horrmund był gotowy do wypłynięcia na pełne morze, reszta jego wyprawy już niezbyt. Musiał ściągnąć z Harlaw parę dodatkowych łodzi jeśli miał polować na innych piratów, zrobić zapasy i prawdopodobnie dozbroić załogi. W trakcie planowania przypomniał sobie jednak o sir Rufusie i Cithrii, parze rycerzy których niedawno przyszło mu poznać i przygotowywanej przez nich wyprawie na tajemniczą Bestię. Harlaw wciąż powątpiewał w historie chłopów z Dorzecza i plotki, malujące obrazy smoków, bazyliszków czy innych mantykor. Mimo wszystko po pierwsze, szkoda mu było opuszczać Dorzecze od tak, właściwie bez żadnej przygody, po drugie - chciał przekonać się na własne oczy co tak naprawdę sprawia, że pół Dorzecza trzęsie portkami. Zabrał ze sobą swój ciężki pancerz, zapasy, dwuręczny miecz i topór, oraz zaprzysiężoną tarczę - Sigga, po czym w dwójkę koni udało im się dogonić Rufusa, Cithrię i resztę drużyny. Szybko przedstawił się jako Horrmund ze Scythe's Point. Liczył przy tym że dwójka rycerzy z którymi zdążył się poznać, zachowa jego tożsamość dla siebie o czym też wspomniał im przy jednym z postojów. Nie wiedział jak Harwyn zareagowałby na jego udział w wyprawie i wolał nie pytać go o zdanie ani pozwolenie. Nie tym razem. 
    Po drodze Horrmund zachowywał się zwyczajnie - trochę pił, dużo żartował, nie unikał żadnych zadań które wykonywać powinien. Jeśli ktoś pytał, tłumaczył że jest zwykłym, wędrownym rycerzem. Wolnymi chwilami podczas postojów trenował z Siggiem lub innymi członkami ekspedycji, jeśli chcieli. 
    Po przybyciu do Acorn Hall, Żelazny zachowywał się zwyczajnie, choć mówił mniej. Rozmowy z lordem zostawił Rufusowi i Cithrii, w końcu to oni tu byli rycerzami i kierowali wyprawą, on tu był tylko na doczepkę. W lekkim zniecierpliwieniu czekał na zakończenie rozmowy i możliwość porządnego odpoczynku. Dwa tygodnie jazdy konnej jeszcze bardziej utwardziły go w jego miłości do żeglugi.
Horrmund Harlaw
Horrmund Harlaw

Liczba postów : 134
Data dołączenia : 21/07/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Rufus Reyne Sro Sie 18, 2021 11:42 am

- Zrozumiałe, wasza lordowska mość - odrzekł ser Rufus do Smallwooda. Wśród wszystkich ludzi zamieszkujących Westeros pełno było słabych, których chronić przysięgał stając się rycerzem. Widać władca Acorn Hall był jednym pośród nich. - Dziękuję też za wszelką okazaną pomoc. Na łowy wyruszymy skoro świt następnego dnia, ponieważ trzeba nam odpocząć po podróży - powiedział Reyne. Co prawda on sam mógłby ruszać już teraz, ale sporządzenie dokumentu wspomnianego przez Smallwooda mogło swoje potrwać, a i znalezienie łowczego. Dodatkowo ludzie towarzyszący mu faktycznie mogli potrzebować tej jednej nocy odpoczynku. Rzecz jasna pozostawiało to niewypowiedzianą prośbę o pozwolenie o nocowanie na zamku.
Później jego uwagę zwrócił Hormund. Zaskakującym prawdziwie wydarzeniem było jego dogonienie ich po dwóch dniach od wyruszenia z Fairmarket. Jeszcze dziwniejszym była jego prośba o zachowanie jego tożsamości dla siebie. Rzecz jasna Rufus przystał na prośbę, choć nie wiedział kompletnie czemu w ogóle żelazny o to prosił. W końcu wszystkim innym również przedstawił się jako Hormund tak jak wcześniej Rufusowi. Rycerz z Castamere dowiedział się przy tym jedynie, że żelazny człowiek pochodzi z Przylądka Kosy. Doprawdy ciekawa sprawa.
Rufus Reyne
Rufus Reyne

Liczba postów : 77
Data dołączenia : 23/04/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry Sro Sie 18, 2021 2:18 pm

Jego lordowska mość przytaknął z aprobatą zapewnieniom kobiety-rycerza, pochwaliwszy następnie jej odwagę oraz podziękowawszy, że tak zamierzają się poświęcić sprawie ocalenia lokalnych ziem. Tego zaś jak przedstawił się Horrmund nie poddawał władyka w wątpliwość. Oczywiście nie musiał się on kryć, albowiem król nie miałby zapewne nic przeciwko tej wyprawie. Kwestia Orlego Gniazda była kwestią próby podczepienia się pod wyprawę dyplomatyczną oraz uzyskania związanych z tym przywilejów - nie inaczej.
- Doceniam pośpiech, ser. Co zaś wypoczynku się tyczy... - Zaczął i lekko rękę uniósł, machnąwszy nią w entuzjastycznym geście. - Znajdzie się miejsce dla was na zamku. Rycerzy podejmę posiłkiem w sali biesiadnej. Dla reszty znajdzie się miejsce w czeladnej, gdzie i noc spędzić będą mogli - Zakomunikował i w zasadzie na tym posłuchanie miało się skończyć. Grupa zaś mogła się rozdzielić a każdy udać w przydzielone wedle statusu miejsce. Za jakiś czas wezwano ich do biesiadowania - w czeladnej lub z lordem, ponownie zależenie to było od statusu. Tak czy inaczej, nie brakowało okazji by nasycić brzuchy i wypić trochę. Choć skoro Rufus - niejako dowódca tej wyprawy - mówił, iż o świcie ruszają, to pewnikiem lepiej nie spijać się za mocno. Źle człowiekowi będzie a i pożytek też żaden, bo terytorium Bestii za daleko, by mogła się uraczyć mięskiem nasączonym alkoholem.

Rankiem ruszali na wyprawę wielce ważną i wielce niebezpieczną. No chyba... Dotąd od roku każdy co z Bestią walczył to i przepadł.



Wujas
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 9614
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wielka Sala Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach