Ogród Aegona

Go down

Ogród Aegona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Gru 07, 2017 12:32 pm

Ogród, do którego dotrzeć można schodząc po łuku Smoczego Ogona. Wewnątrz rosną strzeliste, ciemne drzewa, dzikie róże, wysokie, cierniste żywopłoty i żurawiny. Ogród przesycony jest przyjemną, sosnową wonią.

avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Daeron Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 8:39 pm

23 maj 336

Potwornie się nudził. Odkąd nie mógł za bardzo opuszczać Smoczej Skały, zajmował się wiecznymi treningami i nauką. Nie wyglądał na piętnastolatka. Młody Blackfyre siedział na ogrodzie i oglądał słońce leniwie chylące się ku zachodowi. Uśmiechnął się delikatnie i pogładził swojego towarzysza tej podróży. Dość młody jeszcze bazyliszek był jego zwierzęciem w sumie od maleńkości. Zwykle trzymał go w klatce, terrarium, ale gdy nauczył się wchodzić w jego skórę zawiązała się między nimi specyficzna więź. Straszna bestia która uchodziła za potwora, stała się jednym z jego niewielu przyjaciół. Daeron bowiem był dziwnym dzieckiem. Przez swoje wizje i dar nieco jego spojrzenie na świat się zmieniło.
- Spokojnie Feris... - mruknął cicho do swojego wężowego przyjaciela i pogładził go po łbie. Siedział na jednej z ław umieszczonych na ogrodzie. Wąż leżał na jego kolanach, skulony i wygrzewający się w słońcu. To samo robił Książę. Nie często była okazja na takie pogodne dni.
avatar
Daeron Blackfyre

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 8:59 pm

Dzień zapowiadał się całkiem pogodnie. Słońce przyjemnie padało na twarz i jasne włosy dziewczyny. Krążyła bez celu przed siebie pochłaniając duże ilości słońca, które padały gdzie tylko było to możliwym jak nie na twarz czy włosy to na ramiona. Uśmiechnęła się sama do siebie, pogoda na tyle sprzyjała że Rhaena skierowała kroki w stronę ogrodów. Nie miała pojęcia, że kogoś tam spotka. Nie miała pojęcia, że w ogrodach może ktoś być. Ruszyła raźno przed siebie gdy w ostatniej chwili pierwsze co ujrzała to coś...dziwnego. Waż? Tutaj, w ogrodach?! Przystanęła na chwilę nie wiedząc jak zareagować. Jednak po chwili dostrzegła właściciela bestii jaka przyprawiła ją niemal o zawał serca.
- Stworzenie piękne acz niebezpieczne.
Przyznała z lekkim uśmiechem nie spuszczając z oczu gadziny. Nie miała pojęcia, że ów gadzina jest blisko związana ze swoim Panem. Gdyby tylko wiedziała jak bardzo bliska jest tego z czym boryka się jej krewniak...jednak na wszystko przyjdzie czas.


avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Daeron Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 9:11 pm

Z początku drzemał na słońcu spokojnie. Nie wiedział więc, ze ktokolwiek się tu zbliża. Byli jednak niedaleko jego strażnicy więc na pewno nie zabójca, jak kiedyś. Gdy usłyszał jednak ciche kroki i zaraz głos, damski, skierował głowę w stronę kuzynki. Uśmiechnął się delikatnie i pogłaskał węża po głowie.
- Spokojnie, nic ci nie zrobi. Niedawno jadł więc teraz jest leniwy. - stwierdził do niej i zabrał włosy z twarzy. Zazwyczaj miał je rozpuszczone.
- Witaj, Rhaena. Co cię sprowadza do ogrodów? Słońce? - spytał miękko, nadal mając na twarzy delikatny uśmiech. Nieznajomi pewnie stwierdziliby, że jest to pogardliwy bądź ironiczny uśmieszek, rodzina jednak wiedziała, że Daeron tym uśmiechem nie miał nic na złe na myśli. W porównaniu do wyglądu był nad wyraz życzliwy.
avatar
Daeron Blackfyre

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 9:20 pm

Straż Rhaeny również szła w odpowiedniej odległości, w końcu to podstawa będąc tym, kim oboje byli. Niestety życie Książąt nie jest usłane różami a w większości są to płatki kwiatów pod którymi kryją się bolesne ciernie. Znała kuzyna na tyle, że wiedziała jak odróżnić jego uśmiech. W końcu byli Blacfreyami nie jakimś podrzędnym rodem, gdzie jeden drugiem skakał do gardła. Byli rodziną. Zbliżyła się bardziej słysząc jego zapewnienie, że nic jej nie grozi ze strony bestii. Usiadła sobie obok kuzyna przyglądając się jego pupilowi.
- Małe pocieszenie. Nie mniej, mimo że jadł wolę byś go trzymał przy sobie.
Przyznała z uśmiechem na ustach. Jednak w tej cholernej bestii było coś...pociągającego. Rhaena przygryzła nieco dolną wargę walcząc z pokusą. Jednak...pokusa była silniejsza.
- Czy...mogę go dotknąć?
Zapytała nieco niepewnie. Na jego pytanie westchnęła uśmiechając się lekko. Co ją tutaj sprowadziło? Cóż...nuda, nuda oraz słońce które tak pięknie świeciło ogrzewając ciała, które były spragnione ciepła.
- Hm...przyznam, że po części z nudów, a po części dla właśnie tego słońca. Nie wiadomo jak długo jeszcze będzie nam dane odczuć jego ciepło na własnej skórze.
Przyznała z cichym westchnieniem. Poprawiła włosy nieco za ucho przyglądając się bazyliszkowi.
- A Ciebie drogi kuzynie cóż tutaj sprowadziło? Czy może ucieczka przed nudą?
Zagadnęła przenosząc wzrok na twarz mężczyzny.
avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Daeron Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 9:38 pm

// Btw to nie Bazyliszek już, bo mi go zabrano (ale kupie sobie kiedyś), ale wąż. Nadal te jednak są bardzo rzadkie na wyspie.

Tak... Już raz na własnej skórze przekonał się o trudnościach losu bycia księciem i to całkiem niedawno. Nadal blizna na plecach bolała i doskwierała o poranku. Dlatego trenował, by pozbyć się tego drażniącego bólu. Nadal jednak dobrze walczył.
- Oczywiście. Nie martw się. Przypilnuje go. - mruknął spokojnie i pogładził leniwego gada, który bezczelnie ziewnął. Nie miał zamiaru się ruszać, póki co. Widział jednak jak się na niego patrzyła i tylko na jej słowa kiwnął głową przytakująco. Nie miał nic przeciw. Feris też nie miał, póki nie ruszano go nazbyt z miejsca. Był jednak ciepły od słońca, jakiś czas z nim już tu siedział.
- Właśnie. Mam nadzieję, że słońce jeszcze z nami zostanie te kilka dni. Ostatnio było za pochmurno. - odparł z rozbawieniem w głosie. Wtedy to dopiero się nudził, a zabawy z rodzeństwem w zamku zaczynały być po prostu monotonne. Na zewnątrz było więcej rzeczy do roboty.
- Tak i także Feris chciał wyjść się ogrzać. Jemu też doskwiera brak dłuższego słońca.
avatar
Daeron Blackfyre

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 9:52 pm

Dziewczyna gdy dostała pozwolenie dotknęła gada ostrożnie, fascynacja na jej twarzy wyrażała więcej niż tysiąc słów. Nie miała okazji zobaczyć z tak bliska węży. Zawsze unikała tych stworzeń nie ufając im. W końcu to podstępne stworzenie. Spojrzenie przeniosła na twarz kuzyna gdy mówił. Skinęła lekko głową.
- Owszem, można by urządzić sobie piknik w ogrodzie. Taka piękna pogoda, szkoda by marnować je na zwyczajne siedzenie.
Przyznała, jednocześnie zastanawiając się czy faktycznie nie zrobić takiego małego pikniku. Odrobina przyjemności nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
- Feris...piękne imię.
Dodała w końcu zabierając dłoń. Przecież co za dużo to nie zdrowo prawda?
- Mógłbyś opowiedzieć coś o swoim przyjacielu?
Zagadnęła mając na myśli oczywiście gada. Chciała wiedzieć, skąd pochodzi i wszystko co tylko było możliwe.
- Poza tym, jak się sprawy mają u Ciebie? Dawno nie mieliśmy okazji zamienić ze sobą słowa.
Niestety ostatnie czasy były dość rozbiegane. Jak nie Baratheony, a dokładnie jeden z nich, przybywając z propozycją mariażu to znów wyjazd jej drogiego brata. Jego też bardzo dawno nie widziała, zastanawiała się też, czy nie wybrać się do dziadka. Może on coś wiedział więcej. Może wiedział co się u niego dzieje. Jednak teraz nie miała na to czasu i chęci. Miała przed sobą kuzyna, z którym miała zamiar spędzić nieco czasu na rozmowie i przyjemności spędzenia go w bezczynności.
avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Daeron Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 10:30 pm

Gad tylko dawał się głaskać i leżał. Nie robiąc już nic więcej. Nawet nie drgnął, poza wystawieniem kilka razy języka dla zbadania otoczenia. No skoro jego właściciel był spokojny, to i wąż.
- Piknik... Dawno żadnego nie było. Przydałoby się resztę naszej rodziny zwołać. - powiedział cicho, ale też tęsknił za resztą rodziny. Za rodzeństwem i kuzynostwem. No chciał jak za dawnych lat móc znowu z nimi się pobawić. Nadal w końcu byli dziećmi, mimo, że nie wyglądali.
- Dziękuję. Wyczytałem je w jednej z książek. - mruknął z uśmiechem i zaraz się przeciągnął.
- o Ferisie? Hmmm... To wąż, nie wiem dokładnie jakiego rodzaju, bo moja matka zauważyła go na targowisku podczas jednej z podróży... Kupiła mi jako prezent, gdyż ciągle pytałem o węże, a na wyspie nie ma żadnych. - westchnął cicho ale zaraz pogładził swojego gada po głowie.
- Od czasu napadu nie mogę opuszczać zamku na dłuższe wyprawy, a chciałem zwiedzić nieco Westeros. - powiedział nieco znudzonym głosem. Brakowało mu odrobiny wolności. Nie był w końcu takim bezbronnym dzieckiem. Potrafił walczyć. Był wojownikiem. Przynajmniej tak się tytułował.
avatar
Daeron Blackfyre

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 10:49 pm

Piknik dla całej rodziny, to był całkiem dobry pomysł. Chociaż ona osobiście wolałaby wówczas coś nieco więcej niż piknik. Ale niestety zdawała sobie sprawę, że jedynie właśnie takie zwyczajne przyjęcie jak piknik w ogrodach wchodził w grę. Powodów było kilka. Jej ślub z Księciem Końca Burzy, do tego ciągłe wyjazdy członków rodzin. Ona sama tęskniła za rodziną, rodzeństwem. Brakowało jej ich od tak po prostu. Ale nie mogła narzekać. Niebawem nastanie czas, że nie będzie ich widywała dłużej niż obecnie.
- A może by zrobić takie małe przyjęcie? Pomówię z dziadkiem czy nie miałby nic przeciwko. Uczczenie przyszłego sojuszu z Końcem Burzy byłoby idealną okazją do zabawy jak sądzisz drogi kuzynie?
Zapytała zerkając na młodzieńca. Niestety nie miała z kim o tym mówić. Pozostało jej po prostu porozmawiać z kuzynem, z którym chociaż nie rozmawiała aż nazbyt często to jednak nie stroniła od niego, czując się w jego obecności spokojnie i pewnie.
- Na targowisku? Biedne stworzenie. Dobrze, że trafiło do Ciebie. Właściciele potrafią być okrutni.
Przyznała z uśmiechem na ustach i pogładziła gadzinkę po pyszczku delikatnie by po chwili westchnąć.
- Napad? Jaki napad? Co się stało?
Zaniepokoiła się bo do jej uszu nic nie dotarło, zastanawiała się czemu nikt jej nie powiadomił o tym incydencie. Ktoś za to zapłaci i to słono. Nie znosiła braku informacji gdy rozchodziło się o jej rodzinę. Dla niej rodzina była wszystkim.
- Winny mam nadzieję został ukarany.
Spojrzała na kuzyna z uwagą nie spuszczając z niego wzroku.
avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Daeron Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 11:00 pm

Przydałoby się coś do zjednoczenia, choć na chwilę, rodziny w miejscu. Rozpierzchli się bowiem po całym Westeros, a co jeśli któremuś coś grozi? Daeron nie mógł znieść tej myśli. Martwił się o rodzinę i choć wizję nie zapowiadały żadnej wojny czy bitwy, nadal a cisza i rozłąka była niepokojąca.
- Przyjęcie? Na pewno to dobry pomysł. Od lat nie było takiego spotkania. Przydałoby się odnowić więzy rodzinne. - mruknął do niej z uśmiechem, zadowolony z jej pomysłu. To był dobry plan, ale właśnie... Czy dziadek się zgodzi?
- Tak. Bardzo biedne... Jak niegdyś Targaryenowie więzili smoki... Paskudne czasy. jak mogli do tego dopuścić? - mruknął naprawdę tym zdziwiony, że dali po prostu wyginąć tak potężnym stworzeniom, że przeszły do legendy. Barbarzyństwo.
- Parę miesięcy temu napadnięto na mnie. Tutaj, na Smoczej Skale. Trzech zabójców. Prawdopodobnie wysłanych na mojego brata, bo ja rzadko opuszczałem dom. Ledwo dawałem im radę, a uratowali mnie strażnicy. Po tym wszystkim mam bliznę na plecach. Paskudną, ale nie. Sprawcy zginęli, a tego kto ich wynajął nie odnaleziono. Dlatego tu jestem. - odparł niezadowolony z faktu życia pod kloszem.
avatar
Daeron Blackfyre

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Sro Cze 13, 2018 10:26 am

Niestety nie wszystko było wedle naszych planów. Raz wszystko wydawało się być odpowiednio przygotowane, innym razem wydawało się że wszystko jest zupełnie totalnie pogmatwane a życie dookoła biegnie innym torem. Musiała przyznać że jej samej przydałoby się odrobina rozrywki a przyjęcie było idealną do tego okazją. Uśmiechnęła się promiennie i skinęła głową.
- Zatem pomówię z naszym drogim dziadkiem.
Uśmiechnęła się wesoło i przeciągnęła dłonią po wężu głaszcząc go delikatnie ponownie.
- To barbarzyństwo. Jakby nie patrzeć to stworzenia, które giną bez powodu. Może bali się, że smoki trafią w niepowołane ręce? Może bali się, że gdy dostaną się do wroga Ci wykorzystają je przeciw nim, nie mam pojęcia prawdę mówiąc.
Westchnęła tylko pod nosem nie rozumiejąc też właśnie jak można niszczyć inne życia. Dla niej smoki były wyjątkowe, a teraz. Teraz niestety nie ma nic, kompletnie nic. Stworzenia tak piękne jak smoki po prostu wyginęły z głupoty Targaryenów. Ale co począć...
- Winny nie uniknie kary, na pewno w końcu wpadnie i poniesie zasłużoną karę.
Przyznała, bo oczywistym było, że nie pozwoli na to by ktoś z jej rodziny cierpiał.
- Potrafi to być bardzo trudne do zniesienia, ale idzie się przyzwyczaić. Gdy złapią winnego zlecenia zabójstwa na pewno skończą się Twe męki kuzynie.
O tak, mężczyzna miał o wiele łatwiej, nie pilnowano go 24/h co innego z kobietami. Ona sama była pilnowana na każdym kroku, straż wszędzie dreptała za nią, nie ważne gdzie była i co robiła.
avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Daeron Blackfyre on Pon Cze 18, 2018 4:31 pm

Kiwnął głową tylko w odpowiedzi. Wątpił jednak, że spotkanie całej rodziny dojdzie do skutku. Co prawda Daeron nie był poinformowany o tym co się dzieje, specjalnie, by nie wymknął się by czasem wspomóc rodzinę. Matka uważała, że był za cenny, by tracić życie w walce. Żył więc w błogiej świadomości, że wszystko jest w miarę w porządku.
- Mam nadzieję. Chciał śmierci mego brata... - odparł dość groźnym tonem głosu, ale rodzina była dla niego wszystkim. Świat by spalił dla niej jeśli takie byłoby jej życzenie. Miał nadzieję, że dostanie wizję tego kto zlecił zabójstwo brata i będą mogli się zemścić, ale póki co nic.
- Nudzę się tu. Sparingi z rycerzami nie są tym samym poważniejsza walka. Pokonałem już swojego mentora i muszę czekać, aż matka zezwoli na opuszczenie tego miejsca. - westchnął z lekkim bólem, ale oglądał resztę świata z lotu ptaka, dzięki oczom sokoła. Co prawda nie jakoś daleko, ale okolice. Po chwili jednak wstał i przełożył sobie węża przez szyję.
- Chodźmy rozprostować nieco nogi, kuzynko. Poza tym... Uważasz, ze twój ślub jest słuszny? Chcesz tego? - spytał ciekaw, bo sam nie miał narzeczonej i nie wie jak to jest.
avatar
Daeron Blackfyre

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Wto Cze 19, 2018 6:23 pm

Niestety chęci scalenia całej rodziny w jednym dniu, jednym miejscu nie zawsze wychodziło tak jak się tego chciało. Ale co począć? Można w końcu próbować, można ryzykować i dążyć do celu. Mimo, świadomości że jednak nie wyjdzie tak jak tego się chce. Rhaena uśmiechnęła się tylko delikatnie spoglądając na kuzyna.
- Każda niesprawiedliwość drogi kuzynie znajdzie ujście w odpowiednim momencie i miejscu. Zapewne, jeśli nadejdzie czas, winny poniesie karę jaką sobie jakby nie patrzeć sam wymierzył.
W końcu oczywistym było jaka jest kara za atak na książęcą rodzinę. Nie byli dziećmi by sobie z tego sprawy nie zdawać. Sama Rhaena jakoś nie specjalnie pałała ku takim metodom, ale ostatecznie przymykała oczy na wyroki jakie zapadały.
- Chce twego dobra kuzynie, droga ciotka zawsze martwiła się o Twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Tak jak moi drodzy bracia...oni również dążą do tego by wszystko było dobrze, bym była bezpieczna.
Przyznała z uśmiechem na ustach.
- Co do nudy..możesz ją zawsze jakoś...zmniejszyć. Jest wiele sposobów, na zabicie nudy. Chociażby spędzenie czasu z ukochaną kuzynką.
Roześmiała się lekko pod nosem. Gdy się podniósł i podał jej dłoń uśmiechnęła się lekko do niego i z jego drobną pomocą podniosła się z miejsca. Wyprostowała suknię, poprawiła nieco włosy i skinęła głową powoli ruszając przed siebie.
- Cóż...co do ślubu. Nigdy nie będziemy wiedzieli czy to dobre posunięcie do póty, do puki nie przekonamy się osobiście. Ród Baratheon to potężny ród...taki mariaż jest nam na rękę w razie wojen. Nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć jeszcze gorszego niż niegdyś. Lepiej zabezpieczać się teraz niż z czasem pluć sobie w brody, że okazja przeszła koło nosa.
Przyznała z uśmiechem na ustach, chociaż czy była pewna? Sama nie wiedziała, wiedziała że robi słusznie by wesprzeć ród, by dopomóc rodzinie. Nie mogła ryzykować tego, że niegdyś odbije komuś z jej rodu bo co potem uczynią? A tak...posiadać w razie potrzeby wojska Baratheonów to już coś.
- Słyszałam, że syn Króla Durrana jest spokojnym człowiekiem, nie powinnam później żałować swego kroku.
Przyznała cicho. W końcu robiła to dla dobra rodu, nie dla własnego dobra. Miała nadzieję tylko, że to co słyszała odnośnie swego przyszłego męża jest nie tylko pogłoską, ale i prawdą.
avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogród Aegona

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach