Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Ogrody

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Ogrody - Page 2 Empty Ogrody

Pisanie  Durran Baratheon. on Czw Sty 18, 2018 10:15 am

First topic message reminder :

Specjalne ogrody zaprojektowane przez Królową Margarey, a potem kontynuowane przez Królową Beatrice.
Durran Baratheon.
Durran Baratheon.

Liczba postów : 167
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down


Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Czeladnik Gry on Sro Sty 30, 2019 5:33 pm

- Dobrze postępujesz moje dziecko, przychylności Bogów jest bardzo ważna, jeśli chodzi o prowadzenie wojen. Może nawet ważniejsze niż umiejętności dowódców. - Powiedziała kobieta, czy tak naprawdę uważała, ciężko było stwierdzić. Może chciała tylko zasiać pobożność w swojej córce. Czy krył się za tymi słowami jakiś podtekst, tylko ona wiedziała.
- Tak samo mówiłam, kiedy obiecano mnie twojemu ojcu. Potem jednak wszystko się zmieniło, zawsze się zmienia. - Matka Alys przyjęła całusa w policzek bardzo ciepło, uśmiechnęła się i jeszcze bardziej przytuliła swoją córkę.
Na jej żarta zareagowała wesele, roześmiała się głośno.
- Może ja też zacznę się uczyć walki mieczem. - Powiedziała z uśmiechem na ustach, by potem pocałować swoją córkę w czoło.

Andrut
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1210
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Alysanne Baratheon. on Sro Sty 30, 2019 5:57 pm

- Umiejętności dowódców jak i Bogowie mają wiele do powiedzenia. Gdyby nie umiejętności dowódców i ich ludzi ojciec jak i Lyonel byliby w niebezpieczeństwie.
Przyznała, owszem może i modliła się ale swoje wiedziała. Zwracała się do Bogów tylko wówczas gdy martwiła się o bliskich. Chociaż coraz częściej zastanawiała się czy i to ma sens.
- Mamo ale mnie to naprawdę nie grozi...nie ma nikogo chętnego do mojej ręki...a mnie nie jest spieszno do małżeństwa. Wolę być tutaj, z Wami.
Uśmiechnęła się promiennie i spojrzała na roześmianą kobietę. Ona nie uwierzyła w jej słowa...Alys tylko spojrzała na matkę z powagą.
- W takim razie możesz ze mną podglądać mamo jak trenują strażnicy. Wtedy będziemy mogły razem poćwiczyć. Co Ty na to?
Uśmiechnęła się zachęcająco.
Alysanne Baratheon.
Alysanne Baratheon.

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 01/06/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Czeladnik Gry on Sob Lut 02, 2019 11:51 pm

- Może masz rację, moje dziecko, może masz rację. Wierzę jednak, że Bogowie kierują dość dosadnie naszym życiem, że oni decydują, kiedy ktoś ma żyć, a umrzeć. Lubię wierzyć, że umiejętność ludzi, są znakiem od Bogów, komu sprzyjają. - Matka Alysanne jest zdecydowanie osobą wierzącą, jednak czy jest fanatyczką, trudno było stwierdzić. Przypisywała Bogom wielkie zasługi, jednak mówiła to bez gorliwości, bez emocji, jakby ją nic nie obchodziło.
- Jesteś córką króla, pochodzisz jednego z najszlachetniejszych rodów w całym Westeros. W końcu będziesz musiała znaleźć sobie męża, chociaż pewnie twój ojciec Ci znajdzie. Jestem jednak pewna, że twój ojciec znajdzie Ci odpowiednią osobę. - Beatric złapała się za brzuch i zaczęła po nim głaskać. Alys mogła zauważyć, że już nieco urósł, a jej rodzeństwo robi się coraz większe.
- Może innym moja droga, wybacz, ale udam się spać. Kobieta w ciąży musi dużo odpoczywać. - Odparła z uśmiechem na ustach, a następnie wstała ze swojego siedziska i oddaliła się w stronę wyjścia z ogrodów.

Andrut
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1210
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Lollys Swann. on Pią Kwi 05, 2019 10:29 pm

22/07/336 AC



Po wieczornej kolacji książę Stannis skusił się jeszcze na przechadzkę po ogrodach. Z czasem godził się na więcej i więcej, aż wreszcie ostatecznie spędził w towarzystwie lady Swann dość długo czasu, choć z początku się na to nie zapowiadało. Kto wie, może nim dzień dobiegnie końca lady Swann zaprowadzi go przed ołtarz, albo może chociaż pod sept.
Przechadzali się po ogrodach, umilając sobie czas niezobowiązującą rozmową. Same ogrody nie zachwycały za bardzo, szczególnie, że ciepła pora roku dobiegała powoli końca. Kwiaty przekwitały, a przyroda powoli przygasała. Koniec Burzy nie był jej ulubionym zamkiem, a kraina nie była ulubionym miejscem do życia. Burze bywały straszne i niszczące, a sama Lollys znacznie bardziej lubiła ciepłe klimaty Essos. Niemniej jednak, lubiła Westeros przez wzgląd na to, że miała tutaj dobre życie, była szlachetnie urodzona i miała wiele okazji aby obracać się wśród wpływowych ludzi. W Essos zaś... kto by się przejmował jakąś kuzynką lorda.
- A więc książę, powiedz mi, co zajmuje Ci zazwyczaj wolny czas? Masz w ogóle jakiś wolny czas, biorąc pod uwagę to, że wojna pochłania większość waszego czasu? - Zapytała.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Stannis Baratheon. on Nie Kwi 07, 2019 1:14 am

Czas spędzany z Lollys mijał Stannisowi przyjemnie. Był miłym dodatkiem do powrotu do domu, który młody syn Shireen mógł zobaczyć pierwszy raz na własne oczy - i do którego, pomimo zrobienia wielkiego wrażenia, chłopak musiał się przyzwyczaić. A dobre towarzystwo Lollys mu w tym wymiernie pomagało. Dużo mówiła, a on lubił jej słuchać. Sam nigdy nie był zbyt wylewny, szczególnie w towarzystwie kobiet innych niż jego matka - pewnie trochę się stresował. Łatwo też gubił wątek i łatwo sobie uświadamiał, że nie wiedział o czym mówić. Dlatego towarzystwo Swannówny było o tyle dobre, że chyba nie przeszkadzało jej, że to ona głównie mówiła. Przy okazji patrzył jak Lollys kontempluje otaczającą ich przyrodę. W takim momencie poczuł, że powinien coś powiedzieć, pokazać, że też go to interesuje. Tak chyba się powinno robić w towarzystwie kobiety. Ale znalezienie odpowiedniego słownictwa by to wyrazić nie było proste. Przyroda wciąż mogła zachwycać - jak to przyroda, ale posuwający czas sprawił, że już przekwitała i gasła, powoli gotując się na zimę. Z drugiej strony to nadal było unikalne miejsce, niektóre rośliny były sprowadzane pewnie z daleka. A nawet jeśli nie, to przecież Stannis na wojnach nie miał za wiele do czynienia z tak piękną przyrodą - dlatego poczuł się zobligowany, by powiedzieć przynajmniej odrobinę miłego o domowym ogrodzie. - Ładne rośliny - zabrzmiało w powietrzu idealnie wyważone podsumowanie jego bogatych przemyśleń. Niedługo jednak Baratheon został zmuszony do kolejnego wysiłku. Co robił w wolnym czasie? Najpierw trzeba sobie uświadomić, jak dużo go miał. W polu nieczęsto miał możliwość zajęcia się samym sobą. Obowiązków miał wiele, a te należało stawiać zawsze na pierwszym miejscu. Przez chwilę chciał powiedzieć o łowieniu ryb z dziadkiem, ale szybko się opamiętał - przecież towarzysząca mu dama pytała o to co lubi robić, a nie co lubił. Istotna różnica. Baratheon począł więc przeszukiwać pamięcią ostatnie miesiące swojego życia. Całą podróż, spod Volantis, przez lądowanie w Zatoce Krabów i pobyt w Królewskiej Przystani. I faktycznie nie znalazł niczego ciekawego, co mógłby opowiedzieć Lollys. Mógłby może jej opowiedzieć o wojnie... ale przecież nie o to pytała. A zresztą, zwykłej damy na pewno by to nie zainteresowało. Z drugiej strony wypadało coś odpowiedzieć, a po tej chwili Stannis wciąż nie wiedział co. Trochę się tym zestresował, a na czole poczuł delikatne krople potu. W myślach poczuł panikować i szukać odpowiedniej odpowiedzi, żeby nie wyglądał na dziwaka. W końcu w stresie wzruszył ramionami, po czym odetchnął w myślach, zadowolony z tego jak mistrzowsko wybrnął z tej trudnej sytuacji.
Stannis Baratheon.
Stannis Baratheon.

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 22/03/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Lollys Swann. on Nie Kwi 07, 2019 1:24 am

Jakie szczęście, ze lady Lollys była z natury rozmowną dziewuchą, bo inaczej ta przechadzka należałaby do najgorszych przechadzek w historii najgorszych przechadzek. Stannis był milczkiem, już mogła to stwierdzić, ale uznała, że jakoś to przetrzyma. W końcu miała do wyboru albo to, albo siedzenie w komnacie.
- Całkiem ładne - odparła, a gdy nie doczekała się odpowiedzi na temat jego zainteresowań wypełniających mu czas wolny, zamilkła na chwilę. Nie wiedziała jaki podjąć temat, bo nie znała jego zainteresowań. Co wiedziała o księciu Stannisie? Podbijał z matką Królewską Przystań, a teraz Ziemie Burzy. W takim razie co, powinni rozmawiać o wojnie? Lollys uśmiechnęła się w jego stronę, a potem niespodziewanie złapała go za rękę jakby nigdy nic. Może mowa ciała będzie szła mu nieco lepiej. Zatrzymała się, odwróciła w jego stronę i spojrzała nań.
- Czemu nie jesteś obecny w bitwie z królową? Co będzie jeśli zginie? - Zapytała bez ogródek, machając lekko pomiędzy nimi ręką księcia, którą trzymała za dłoń.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Stannis Baratheon. on Nie Kwi 07, 2019 1:40 am

Sytuacja zaczęła się coraz bardziej wymykać spod kontroli księcia. Lollys zaczęła robić dziwne rzeczy z jego rękami, chwytać je, jeszcze przy tym robić dziwne uśmiechy robić... Stannis odruchowo cofnął ręką, nie będąc pewnym co Swannówna chce z nią zrobić. Dopiero po chwili doszedł do wniosku, że tak chyba robią kobiety, jak mężczyzna im się podoba. Chociaż nie był całkowicie pewien, to trochę spochmurniał, wyobrażając sobie, że właśnie postąpił niewłaściwie i być może stracił szansę u Lollys - może nawet na zawsze! Ta przerażająca wizja, zrodzona wpierw oczywiście z samej myśli, że on i dziewczyna mogliby kiedyś się poślubić, przeleciała mu przed oczami. Całe życie, które miało nie nadejść (a rzec trzeba, że w takich sprawach Stannis, nie mając zupełnie doświadczenia z kobietami, potrafił wizualizować naprawdę bujne i chore wizje). Ślub, pocałunek kobiety, dzieci, wspólne rządzenie Ziemiami Burzy... Wszystko to tak łatwo zmarnował. Jak to zwykle miał w zwyczaju zresztą - wszystkie kontakty z kobietami zwykle kończyły się w ten sposób. Westchnął więc ciężko zawiedziony samym sobą i spojrzał smutno na Swannównę. O co ona go spytała? Ach, o bitwę. Szybko starał sobie przypomnieć wszystkie fakty. I szczęśliwie na tematach wojennych znał się dobrze i mógł spokojnie o nich mówić. - Ktoś musiał zostać na zamku, właśnie po to - objaśnił rzeczowym tonem, choć w głębi sercu obawiał się tego. Matka zawsze o niego dbała, a on nie czuł się jeszcze gotowy by władać czy walczyć z uzurpatorem Durranem, szczególnie że nawet nie znał swojego zamku, a co dopiero całych Siedmiu Królestw. I znowu zbyt późno przyszła refleksja. Zwykłe kobiety chyba nie lubiły mówić o wojnie (choć mógłby długo o niej mówić) i był to dla nich nudny temat, dlatego Stannis postanowił wyrazić swoje zaniepokojenie: - Wojna to chyba nie temat dla kobiet? - powiedział, z trochę pytającym tonem na końcu. A próbując podtrzymać jeszcze rozmowę i sam wyjść z jakąś inicjatywą. - Późno już - stwierdził ogólnie, rozglądając się wokoło, także na ciemniejące niebo.
Stannis Baratheon.
Stannis Baratheon.

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 22/03/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Lollys Swann. on Nie Kwi 07, 2019 2:05 am

Kiedy książę wyrwał swoją rękę z jej dłoni, Lollys natychmiast zabrała ją i podrapała się po czole, nie wiedząc przez chwilę co zrobić z nią w tak niezręcznej sytuacji. Dostawała nieco sprzeczne sygnały, a może źle je odczytała? No nic, przecież nie ucieknie tak po prostu będąc odrzucona przez księcia.
- No tak, rozumiem, doglądasz zamku - odpowiedziała zakłopotana. Nic lepszego nie przychodziło jej do głowy po tym, co miało właśnie miejsce. Mężczyźni zazwyczaj szukali urodziwej kuzynki lorda Swanna, Lollys miała wrażenie, że czasami nawet jej własny kuzyn tego pragnął, a tutaj spotkało ją takie coś. No widocznie książęta byli inni. Albo... Wszakże w ich rodzinie płynęła klątwa uprawiania miłości między mężczyznami. Czyżby Stannis był taki jak jego wuj Durran Baratheon i w swoich alkowach wolał przyjmować mężczyzn niż kobiety takie jak lady Swann? Wszystko jasne! Dziewczyna była zdruzgotana, w jej głowie także wizja zostania królową przepadła już na zawsze. Słysząc sugestię o tym jakoby wojna nie była tematem dla kobiet, skrzywiła się.
- Królowa to kobieta - powiedziała zdecydowanie. Chciała dodać jeszcze, że królowa jako kobieta walczy z uzurpatorem w polu, a on, mężczyzna, dogląda zamku, ale rozmawiała z księciem, więc zachowała swoje maniery. - Na pewno dobrze zna ten temat - dodała jeszcze, ale nie była obruszona, zwyczajnie pewna w tym, co mówi. Taka królowa to by dopiero pokazała wszystkim pewnym siebie mężczyznom, gdzie ich miejsce! Słysząc, że już późno, rozejrzała się wokół i skinęła głową. - Czy to uprzejme zaproszenie do tego, abym udała się w swoją stronę, książę Stannisie? - Zapytała, brzmiąc na powrót jak dawna Lollys Swann. Bezpośrednia i bez ogródek.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Stannis Baratheon. on Nie Kwi 07, 2019 12:15 pm

Lollys z początku dobrze go zrozumiała. Stannis kiwnął twierdząco głową, potwierdzając, że jego zadaniem było właśnie doglądanie zamku. Potem jeszcze wspomniała o Shireen. Rzeczywiście - Shireen lubowała się w wojnie, ale nie można jej było przecież porównać do normalnej kobiety. Wychowała ją, tak jak Stannisa, wojna. Całe życie w podróży, ciągła walka o przetrwanie i odzyskanie swojego dziedzictwa... Tak, Shireen na pewno nie była zwyczajną kobietą i rzeczywiście lubowała się w wojnie. A poza tym była jego matką. Ale słowa Lollys wywołały u niego wątpliwości. W sumie sama pytała o tą wojnę, jakby się nią interesowała. Może też kiedyś jeździła w kompani najemnej czy coś? - A Ty lubisz wojnę? - spytał. Gdyby tak, mógłby jej opowiedzieć trochę o tym wszystkim, byle tylko nie zanudzić. Potem jednak źle zinterpretowała jego słowa. Znowu przeklął się w myślach. Jeżeli wcześniej wszystkiego nie zepsuł, to teraz już było po wszystkim! Wszystko, zupełnie wszystko zmarnowane. Jego myśli gnały szybko. Stracił już szanse u kolejnej kobiety... Wszystko zaprzepaszczone. Odruchowo tylko jęknął: - N-nie... - Nie był pewien co odpowiedzieć. W zasadzie przez chwilę wahał się, czy nie odpuścić tej Lollys i zająć się czymś pożytecznym. Ale przełknął ślinę i stwierdził, że skoro i tak wszystko spieprzył, to i tak nie ma już nic do stracenia. - N-nie zimno Ci? - spytał, próbując jakoś wyjaśnić swoje wcześniejsze słowa. A to mógł być całkiem dobre wyjaśnienie, przynajmniej jego zdaniem. - Zna-znasz gwiazdozbiory? - spytał, szukając jakiegoś nowego tematu. A skoro się ściemniało, to może zaraz mógłby o jakichś opowiedzieć. Znał ich wiele, bo gdy pływali na ryby z dziadkiem Davosem, to ten częstokroć mu je pokazywał i opowiadał różne historie. Ach, jak dawno to już było, ale młody Stannis zawsze z lubością wracał do tamtych czasów.
Stannis Baratheon.
Stannis Baratheon.

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 22/03/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Lollys Swann. on Nie Kwi 07, 2019 8:22 pm

Zadał jej dziwne pytanie. Nie wiedziała czy lubi wojnę, bo żadnej na oczy nigdy nie widziała - i chyba dobrze - bo wiodła życie raczej z dala od terenów wojennych. Jedyne co widziała to bitwę o Koniec Burzy, a raczej tylko tyle co udało jej się dostrzec z okna, o ile można to było nazwać w ogóle wojną.
- Nie wiem, ciężko stwierdzić, nigdy nie widziałam żadnej wojny, ale słyszałam o niej wiele rzeczy, na przykład takich jak gwałty na chłopkach, mordowanie i palenie wsi. Czy ktoś w ogóle może lubić coś takiego? Wydawało mi się zawsze, że ludzie cenią sobie raczej pokój - powiedziała zgodnie z prawdą, a raczej zgodnie ze swoimi przekonaniami.  
Gdy zapytał czy jej zimno, pokręciła głową zgodnie z prawdą. Nie wiedziała czy książę zawsze się jąkał, czy tylko teraz mu się tak trafiło, ale albo musiał być okropnie nieśmiały, albo miał jakieś braki.
- Nie znam - odparła od razu, patrząc w górę. - A Ty znasz? - Zapytała, patrząc ponownie na oblicze Stannisa.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Stannis Baratheon. on Nie Kwi 07, 2019 8:51 pm

Stannis szybko pokręcił głową. Nie taką wojnę znał. To prawda, wielu ludzi dopuszczało się takich czynów, przynajmniej w opowieściach, ale on jakoś szczególnie tego nie doświadczył. - Nie u mojej matki - oznajmił stanowczym i ostrym jak brzytwa tonem, trochę wypinając pierś, będąc dumnym ze swojego pochodzenia. Ich wojny nie były takie jak inne, okrutne czy bezsensowne. Może przy okazji innych wojen miał z czymś takim do czynienia, ale nigdy pośród ich ludzi. Oni toczyli wojny sprawiedliwe, a obecna była taką szczególnie, bo przy okazji walczyli z podłym uzurpatorem. - Czasem trzeba stoczyć wojnę... - oznajmił na sugestię, że ludzie wolą pokój. Faktycznie - ten był lepszy, dlatego Stannis czasem nie podzielał chęci matki do odzyskania całego Westeros. Gdyby zdołali odbić tylko Ziemie Burzy... wtedy mogliby się zatrzymać. Uniknąć niepotrzebnych walk i odbudować i tak zniszczony przez uzurpatorów kraj. Ale nie on o tym decydował. - Szczególnie w słusznej sprawie - uzupełnił jeszcze swoją wypowiedź.
I Baratheon w ślad za Lollys spojrzał w niebo. Tak, poznawał wiele gwiazdozbiorów, o których kiedyś opowiadał mu dziadek. Nad horyzontem unosił się już cieniokot, a tuż nad nim - duch. Centralnie nad nimi widać już było błysk charakterystycznego wędrowca poświęconego Matce na Górze. No i Księżyc już wstawał gdzieś na wschodzie. - Tak - odpowiedział Stannis dziewczynie spokojnym już głosem.
Stannis Baratheon.
Stannis Baratheon.

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 22/03/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Lollys Swann. on Nie Kwi 28, 2019 12:55 pm

Lollys wzruszyła jedynie ramionami na te słowa. Sprawa może i była słuszna dla niego i dla jego matki, ale maluczcy tego świata chcieli mieć zwyczajnie spokój. Niewielu obchodziło kto nimi rządził, tak długo o ile było im dobrze.
- Słuszność sprawy zależy od kąta widzenia. Słuszna dla Ciebie, i dla mnie, dla drugiej frakcji Baratheonów niekoniecznie, podobnie jak dla ludzi, którzy w niej giną. Poddanych obchodzi tylko jedno: święty spokój, nie obchodzi ich kto nimi rządzi - stwierdziła zgodnie z prawdą.
Towarzystwo księcia Stannisa zaczynało ją nużyć. Był taki zamknięty w sobie, odpowiadał jej lakonicznie... Kiepski rozmówca. Postanowiła uderzyć z grubej rury i po odzyskaniu odpowiedzi dopiero zdecydować czy brnąc w to dalej czy odpuścić.
- Powiedz mi, Stannisie, obiecano Cię już którejś damie? - Zapytała nagle.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Stannis Baratheon. on Wto Kwi 30, 2019 9:54 am

Stannis zmrużył oczy. O czym ona mówiła? Bredziła, nawet by rzec. - Są pewne uniwersalne wartości, których należy przestrzegać - powiedział powoli. - Prawo zostało stworzone by, przestrzegając go, zachować porządek. Gdyby panowało powszechne przyzwolenie na jego łamanie, kraj pogrążyłby się w chaosie. A tak Żelazny Tron, jak i Koniec Burzy należał się mojemu dziadkowi, jako starszemu z braci - wytłumaczył. Taka "prowokacja" skłoniła go do trochę większej wylewności. Stał w ogrodzie i patrzył bez wyrazu na Lollys. Był trochę zagniewany. Jak można było w jego obecności podważać jego niepodważalne prawa do tronu? Wziął głęboki oddech i powiedział: - Nie - odpowiedział niby mimochodem, nie przeczuwając skrytego sensu pytania.
Stannis Baratheon.
Stannis Baratheon.

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 22/03/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Lollys Swann. on Wto Kwi 30, 2019 2:52 pm

- Czy ty, za przeproszeniem, w ogóle słuchasz co się do Ciebie mówi, książę? Wyraźnie powiedziałam: dla Ciebie i dla MNIE słuszna. Ja rozumiem jak działają prawa dziedziczenia, chyba wystarczająco to dzisiaj podkreślałam, nie musisz mi tego tłumaczyć - obruszyła się, widząc, że to Stannis bierze ją za powolną na umyśle, podczas kiedy to wyraźnie on był powolny na umyśle! Mógł sobie być dziedzicem Siedmiu Królestw, ale nie będzie jej obrażać! Pochodziła ze starego i szanowanego rodu Swannów, w jej żyłach płynęła krew najznamienitszych lordów Ziem Burzy! Znała ten kraj od dziecka, on był tutaj całe pięć minut!
- Jesteś dziedzicem Żelaznego Tronu, ale nie żyłeś na tej ziemi i twierdzenie, że wiesz najlepiej co dzieje się w głowie ludzi tutaj mieszkających, byłoby zuchwalstwem. Wojna to jedno, ale rządzenie i bycie kochanym przez swoich poddanych to osobna sztuka, dobry król musi to wiedzieć - powiedziała, może zuchwale, ale jakoś nie bała się księcia Stannisa. Nie bała się nikogo. Najgorsze co mogli zrobić to ją zabić i ściągnąć na siebie gniew rodu Swannów, czego na pewno nie chcieli. - Może jesteś doświadczony w boju, książę, nie wątpię, ale mówca z Ciebie przeciętny. Potrzebujesz królowej, która ociepli twój wizerunek, a jednocześnie będzie kimś, kogo ludzie mieszkający na tej ziemi znają i uznają za swoją. Jestem gotowa przyjąć na siebie ten obowiązek i pomagać Ci, jeśli królowa się zgodzi - dodała, tak jakby ona ratowała go z opresji.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Stannis Baratheon. on Czw Maj 02, 2019 12:20 pm

Stannis wziął głęboki oddech. Popatrzył się na Lollys, przez chwilę z kamienną twarzą. Zresztą powoli ściemniające się niebo i tak powinno dość dobrze ukrywać jego emocje. Przez krótki moment poczuł do dziewczyny pogardę. Cóż ona próbowała insynuować? Tak się kończyły wszelkie pomysły z relatywizmem. Jak słuszność sprawy mogłaby zależeć od konkretnego człowieka? - W ten sposób możesz uzasadnić wszystko - powiedział jej. - Nawet każde pospolite morderstwo czy rabunek. A jednak są to na pewno czyny godne potępienia. Nie, istnieją nadrzędne prawa, których trzeba przestrzegać i szanować - niezależnie czy jest się wygnanym księciem czy mieszkańcem tych ziem - zauważył. Niemniej, gdzieś tam Lollys miała rację, co musiał przyznać: - Ale to prawda, że trzeba zrozumieć poddanych, którymi się włada. Dlatego jak będę miał chwilę, pojadę do jakichś wiosek zobaczyć, co się tam dzieje i jak odczuwają skutki wojny. Jak chcesz, możesz mi towarzyszyć - zaproponował. Tyle mógł na razie jej dać. Bo co zaś tyczyło się jej kolejne propozycji. Na pewno była śmiała, i pewnie sam Stannis byłby gotów pokusić się o to małżeństwo... Ale rozumiał, że są sprawy, które musi nad to przedłożyć. Nie wiedział jakie plany ma jego matka, ale była to w tym momencie sprawa nadrzędna. Jeśli będzie trzeba do pozyskania nowych mieczy, to będzie gotów poślubić kogokolwiek mu wskaże. Skonkludował więc: - Jeśli tylko moja matka się zgodzi...
Stannis Baratheon.
Stannis Baratheon.

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 22/03/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody - Page 2 Empty Re: Ogrody

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach