Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Komnata Dziedzica

Go down

Komnata Dziedzica Empty Komnata Dziedzica

Pisanie  Lauryn Serrett on Sob Sie 01, 2020 7:33 am

Komnata dziedzica Silverhill - Cedrica i jego żony Jeyne Farman.


Ostatnio zmieniony przez Lauryn Serrett dnia Sob Sie 01, 2020 7:55 am, w całości zmieniany 2 razy
Lauryn Serrett
Lauryn Serrett

Liczba postów : 78
Data dołączenia : 12/03/2020

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Lauryn Serrett on Sob Sie 01, 2020 7:48 am

11 / 04 / 10

Lauryn uwielbiała głupie nastoletnie intrygi - uczyła się  knuć latami, a więc uknucie tej prostej, ale jakże wspaniałej okazało się zadaniem wyjątkowo łatwym! Tylko dzięki niej mogła wyciągnąć informacje z tej głupiej krowy Jeyne. Następnego dnia po przyjeździe brata i jego małżonki zakręciła się więc koło głupiej służącej, kazała jej wyprać dla siebie jakieś ogromne ciuchy dla sprzątaczek, wręczyć pozłacaną miotłę, którą Lauryn podarowała jej na urodziny, oraz rozmazać trochę makijaż na twarzy, przykrywając ją na dodatek za dużym nakryciem głowy dla sprzątaczek.
— Wyglądam zupełnie jak ty, ale jestem ładniejsza, chudsza, ładniejsza, bogatsza, słodsza i bardziej pociągająca. No, a teraz masz tutaj siedzieć i nigdzie się nie ruszać, bo powiem wszystkim, co robiłaś ze stajennym. — wyjaśniła krótko i poszła w stronę komnat tej zdziry Farman. Ha! Farman! Wieśniacy.
Idąc przez korytarze czuła się trochę niekomfortowo, bo nie przywykła do wyglądania jak otyła sprzątaczka, ale tylko w tym kostiumie mogła zdobyć upragnione informacje. Wybrała także odpowiednią porę, przed posiłkiem, gdy mężczyźni powinni być gotowi, a kobiety zajmować się wyglądem - ta specjalna krowa pewnie wypoczywała w swej komnacie - miała nadzieję, że bez Cedrica, bo ten wszystko by zepsuł.
Wkrótce zapukała i weszła do środka, z głową spuszczoną, żeby przypadkiem jej nie rozpoznała.
— Witaj. — rzuciła, natychmiast gryząc się w język, ale nie mogło jej przejść przez gardło słowo "Pani". Nie do tej suki! No ale musiała się przemóc! — Podobno mnie wzywałaś, Pani... czy mogę coś dla ciebie zrobić? Może upiąć włosy przed posiłkiem? W Silverhill jestem z tego znana. To dzięki mnie przepiękna Lady Lauryn tak dobrze się prezentuje, nie uważasz... Pani? — spytała, zerkając na nią kątem oka.
Lauryn Serrett
Lauryn Serrett

Liczba postów : 78
Data dołączenia : 12/03/2020

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sie 02, 2020 11:59 am

Lauryn przemierzała właśnie słabo oświetlony korytarz, gdy drzwi do pokoju jej brata otworzyły się niespodziewanie i wyszedł z nich Cedric.
- Widzimy się już za chwilę, moja droga - posłał jeszcze z uśmiechem do kogoś w środku, po czym dziarskim krokiem ruszył wprost na swą siostrę! Serce mogło jej wręcz podejść do gardła, jednak dziedzic Silverhill nie zwrócił na nią nawet najmniejszej uwagi. Starannie przygotowane przebranie służącej zdało pierwszy, acz niespodziewany, test.
- Oj! Nie przypominam sobie, żebym wzywała służbę - westchnęła Jeyne, siedząc przed lustrem, gdy tylko Lauryn weszła do komnaty i ją powitała. Nie spojrzała jednak w stronę służącej, poprawiając trochę swoje włosy. Może ta „wieśniaczka od Farmanów” nie przywykła do tego, że to służba pomaga układać lady włosy?
- Ale jeśli już jesteś, to chętnie skorzystam z pomocy. Myślałam nad czymś prostszym, ale jeśli faktycznie jesteś tak znana, to może zrobiłabyś mi jakiś warkocz dobierany na lewą stronę? Albo może polecisz mi coś innego? Choć myślę, że skoro już jestem zamężną kobietą, to jakiś rodzaj warkocza byłby wskazany? - zapytała wciąż patrząc w lustro i niedbale bardziej bawiąc się swoimi włosami, niż je układając. Czy Lauryn łatwo znosiła to, że Jeyne tak rozgłasza wszem i wobec, że dopiero co została żoną dziedzica Silverhill?
- Jeszcze nie całkiem zadomowiłam się w Silverhill, ale muszę przyznać, że lady Lauryn prezentowała się naprawdę pięknie. Pewnie to zasługa takich służących jak ty - dodała z uśmiechem, zerkając na chwilę w stronę służącej. Zaraz jednak wróciła do swej toaletki. Teraz dłonie trzymała na kolanach, a głowę odchyliła delikatnie do tyłu, zostawiając Lauryn pole do popisu.

Kowal
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Lauryn Serrett on Wto Sie 04, 2020 3:36 pm

Przez chwilę nie mogła uwierzyć, że tak łatwo udało jej się ominąć Cedrica. Cóż, była świetną aktorką - kiedyś udawała, że to nie ona dodała kilka ostrych igieł do zupy dla służby i wszyscy jej uwierzyli.
Ale teraz stała w komnacie i skupiała się na tym, żeby Jeyne nic nie ogarnęła.
— Musiało mi się coś przesłyszeć. To pewnie od polerowania biżuterii Lady Lauryn, od patrzenia na drogie rzeczy dostaję dziwnych ataków... — westchnęła mega teatralnie Lauryn, a potem się zakręciła i pewnie przy okazji oceniła kilka leżących ciuchów tej szmaty. Następnie wysłuchała jej paplaniny o włosach i natychmiast rozbłysły jej oczka, gdy wspomniała o warkoczu. Może i były w modzie, ale sama Lauryn ich nienawidziła: wolała pokazywać swoje zadbane włosy. Najbardziej jednak wkurzyła ją gadka o tym małżeństwie, aż miała ochotę wyszarpać jej te wszystkie kudły i rzucić do zagrody dla świń, ale w porę się powstrzymała.
Miała jednak coś powiedzieć, przynajmniej próbowała, ale ta wspomniała o tym, że PIĘKNIE SIĘ PREZENTOWAŁA i nagle Jeyne w jej oczach urosła. A może tylko tak mówiła, bo myślała, że służąca jest szpiegiem? Musiała na nią uważać.
— Och, tak, Pani, warto podkreślić twój świeży status, ale... — chwyciła włosy tej wywłoki, odrobinę za mocno, ale chwyciła. — Ale może warto postawić na znaną w Skale fryzurę? Niewiele dam ją nosi, ale miała ją sama królowa. Czy jesteś w stanie mi zaufać, Pani? Jestem pewna, że wszystkim się spodoba. — zapewniła tę raszplę. — Poza tym jestem pewna, że szybko się tutaj zadomowisz. W zamku panuje rodzinna atmosfera i wszyscy są przyjaźni. — zachichotała głupiutko.

fryzura jeśli się zgodzi na propozycję
Lauryn Serrett
Lauryn Serrett

Liczba postów : 78
Data dołączenia : 12/03/2020

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sie 09, 2020 11:19 am

Przyszła lady Serrett być może nie dosłyszała uwagi o polerowaniu drogiej biżuterii, może celową ją zignorowała, a może zwyczajnie uznała, że wszystko po „musiało mi się coś przesłyszeć” było tylko niepotrzebnym usprawiedliwianiem się. Żywsza dyskusja wywiązała się przy fryzurze.
- Jeśli noszą się tak na Skale, to chętnie spróbuję - przyznała ochoczo. - Mam taką nadzieję, że szybko uda mi się tu zadomowić. Bogowie byli dla mnie łaskawi, że mogłam zostać żoną kogoś takiego, jak sir Cedrick, nie zaś jakiegoś podstarzałego lorda z wnukami- zachichotała. Jednak już chwilę później uśmiech z jej twarzy zniknął, ustępując miejsca krzywemu grymasowi. Jeyne spoglądała w lustro dłuższy czas, przekręcając głowę to w lewo, to w prawo, by uważniej przyjrzeć się „modnej fryzurze ze Skały”.
- Jest troche… zaskakująca. Choć trzeba przyznać, przypomina trochę lwią grzywę - przyznała taktownie i znów się uśmiechnęła. - Dziękuję w takim razie, możesz odejść - odesłała służkę.

***

Jakiś czas później rodzina Silverhill zasiadała do wspólnego posiłku. Wszyscy powoli się zbierali przy stole, gdzie z pewnością nie zabrakło Lauryn – znała zamek znacznie lepiej od Jeyne, więc z pewnością znalazła się tu szybciej niż bratowa, nawet jeśli musiała się przebrać. Wszyscy plotkowali sobie po cichu, rozmawiając raczej z najbliżej siedzącymi domownikami.
Aż w końcu komuś wyrwał się cichy śmiech. A potem zaśmiał się ktoś jeszcze – tym razem ukrycie go było mniej skuteczne. Tym sposobem wszyscy spojrzeli się w stronę drzwi, które dopiero co przekroczyła Jeyne Farman. Widząc uśmiechy wszystkich, odwzajemniła ten uśmiech i zasiadła na wyznaczonym miejscu przy stole.
- Dobra córko, muszę przyznać, że wyglądasz dziś… naprawdę niecodziennie - przyznała z powagą lady Serrett, komentując wygląd swej synowej. Niestety komentarz ten wywołał kilka kolejnych stłumionych uśmiechów. Żona Cedricka nie dawała jednak po sobie nic poznać, odwzajemniając tylko uśmiechy. Zaraz też zabrała się za jedzenie, gdy tylko gospodarz rozpoczął posiłek.
Kowal
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Lauryn Serrett on Pon Sie 10, 2020 11:47 pm

Może i ta zdzira była dobrą kandydatką na małżonkę jej ukochanego braciszka, ale nie zmieniało to faktu, że była ładna, więc trzeba było się jej pozbyć. A że Lauryn nie znała się na zabijaniu, musiała radzić sobie sprawdzonymi sposobami, na przykład wspomnianą fryzurą.
— Och, wyglądasz przepięknie, Pani... — uśmiechnęła się szeroko, gdy Jeyne przeglądała się w lustrze. Tym razem i zwrot "Pani" przeszedł jej gładko przez gardło, zupełnie jakby lwia grzywa na głowie wywłoki od Farmanów wszystko rekompensowała.
***
Fryzura przyniosła zamierzony efekt - Jeyne stała się pośmiewiskiem, wyglądała brzydko i zdecydowanie nieatrakcyjnie, a Lauryn bardzo zadbała o to, żeby wystroić się jak najlepiej tylko potrafiła. Siedziała więc na swoim miejscu i z satysfakcją spoglądała w kierunku uśmiechających się ludzi, tłumiąc parsknięcie, gdy pani matka wtrąciła swoje trzy grosze. Zawsze miała wiele do powiedzenia, szczególnie na temat wyglądu innych, ale w tym wypadku - gdy nie dotyczyło to samej córki Serrett - Lauryn nie zamierzała jakkolwiek protestować.
— Och, tak. Jeyne, prezentujesz się doprawdy wspaniale... Właśnie tak stroicie się na Pięknej Wyspie? Chyba sama muszę spróbować. — uśmiechnęła się słodziutko, przechylając głowę w bok, żeby lepiej przyjrzeć się swojemu dziełu. — Skoro już jednak tutaj jesteśmy to chciałabym wygłosić mowę na cześć naszej wspaniałej młodej pary. Jakieś sprzeciwy? — spytała wreszcie, gotowa do wygłoszenia uroczystej przemowy.
Lauryn Serrett
Lauryn Serrett

Liczba postów : 78
Data dołączenia : 12/03/2020

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Sie 11, 2020 9:31 pm

Jeyne wyraźnie zakłopotała się słysząc te komentarze. Były grzeczne, ale po niej dało się zauważyć, że wychwyciła w nich jakiś podtekst. Uchyliła się na początek od komentarza, wypijając nieco czerwonego wina ze swojego pucharu, w końcu jednak kiwnęła głową w stronę lady Serrett.
- Dziękuję matko. I tobie też Jeyne. Jednak z twoich służek okazała się bardzo pomocna - powiedziała z dziwnym akcentem na to słowo. - Ponoć to bardzo modna fryzura na Skale, więc z pewnością powinnaś jej spróbować. Może więc obie pojawmy się w takiej fryzurze na kolacji? - zapytała, rzucając wyzwanie. Wciąż wpatrywała się w Lauryn czekając na odpowiedź.
Jej mąż jednak postanowił nie być biernym obserwatorem. Położył najpierw tylko swoją dłoń na dłoni Jeyne, być może chcąc ją trochę uspokoić. Potem jednak też się odezwał.
- Myślę, że będą jeszcze znacznie ważniejsze i sposobniejsze okazje, byście mogły zachwycić nas tym, jakim dziełem sztuki mogą stać się wasze włosy, oddane w dobre ręce - – zapewnił ze spokojem. - Droga siostro, jeśli chodzi o wygłaszanie mów, to sposobny czas był na weselu, czyż nie sądzisz? - zapytał, unosząc lekko brew. Lauryn znała brata i wiedziała, że robił to sugerując jej coś. - Zaproponuję jednak, byśmy wszyscy wznieśli toast za moją piękną żonę! - powiedział, unosząc swój puchar wysoko. - Twoje zdrowie Jeyne! - dodał, wychylając srebrne naczynie z winem, w czym zawtórowała mu reszta biesiadników.
Kowal
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Lauryn Serrett on Wto Sie 11, 2020 11:52 pm

— Oczywiście. W końcu jesteśmy rodziną... — upiła łyk wina, wpatrując się w Jeyne z dozą nienawiści. — Powinnyśmy podkreślać nasze więzi. Myślę jednak, że nie będe prezentować się w niej tak samo dobrze jak ty. — dodała, marszcząc nosek, a przy okazji obiecując sobie, że zwolni niewinną służącą, za którą podała się w komnacie brata. Po prostu nagle uznała, że musi wyładować na kimś swoją złość i tą osobą będzie właśnie służka.
Niestety, Cedric musiał wtrącić swoje trzy grosze, na dodatek posyłając jej ten wymowny gest, więc przewróciła delikatnie oczami i wlepiła w niego nienawistny wzrok, ale ostatecznie rezygnując z awanturowania się.
— Racja. Za Jeyne! — krzyknęła wraz z pozostałymi, w głębi ducha marząc o tym, żeby zobaczyć jak ta wywłoka wylewa na siebie czerwone wino i zamienia się w prawdziwego rannego lwa. Z tą fryzurą brakowało jej tylko tej szkarłatnej plamy.
Kiedy wszyscy wznieśli już toast i zapanowała względna cisza, blondynka postanowiła zabrać głos.
— Skoro nie życzycie sobie, żebym mówiła, to może sami coś powiecie? Czy to ta słynna miłość od pierwszego wejrzenia? Na to przynajmniej wygląda. Kto wie, może uda wam się stworzyć tak piękny związek jak drodzy rodzice? — uśmiechnęła się, spoglądając w kierunku młodej pary, a później przenosząc wzrok na rodziców. Do udanego związku było im daleko, ale Lauryn szczerze liczyła na to, że między Jeyne, a bratem wystąpi jakaś sprzeczka, która pozwoli jej go odzyskać. — Och, Jeyne, poza tym chciałam zaprosić cię później na spacer po ogrodzie. Pokażę ci moje ulubione kwiaty, przy okazji lepiej się poznamy... skoro jesteś już częścią rodziny to będziemy miały mnóstwo czasu dla siebie! Czyż to nie cudowne? — spytała przesadnie uradownym głosem.
Lauryn Serrett
Lauryn Serrett

Liczba postów : 78
Data dołączenia : 12/03/2020

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sie 14, 2020 9:40 pm

Jeyne tylko spojrzała z fałszywą uprzejmością w stronę Lauryn słysząc jej komentarz. Zacisnęła jednak zęby i nie powiedziała nic więcej, było jednak widać po niej, że nie ucieszyła się z faktu odmowy. Chwilę później wszyscy podnieśli toast za Jeyne, a później zawtórował mu toast za Cedricka. Słudzy wnieśli pierwsze danie, wypełniając całą salę aromatem pieczonej dziczyzny i ziół. Zaserwowano udziec sarni, faszerowany marchią i selerem, a całość była dobrze doprawiona. Silverhill nie mogło narzekać na złą kuchnię. Pyszne jedzenie ociepliło nieco atmosferę.
- To nie tak, że nie pragniemy twojej mowy siostro. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że większość osób zrobiła to na naszym weselu - tu Cedrick spojrzał choćby na ich ojca czy matkę. - A jeśli pytasz, to muszę Ci przyznać, że jestem szczęściarzem. Jeyne jest piękną i dobrze wychowaną kobietę - ty posłał swej małżonce ciepły uśmiech, który ona odwzajemniła. Choć mogło się zdawać, że na chwilę spojrzała też w stronę Lauryn, jak by chciała się upewnić, że ta to widziała.
- Oh, bardzo chętnie zobaczę wasze ogrody. Już wczoraj zaprowadził mnie tam na chwilę Cedrick - uśmiechnęła się niewinnie. - Choć on pewnie znacznie więcej czasu spędza na placu ćwiczebnym niż w ogrodach. Dziedzic ma w końcu wiele obowiązków. Chętnie więc skorzystam ze sposobności, jeśli proponujesz mnie oprowadzić - podsumowała ze zbyt życzliwym uśmiechem na twarzy. Ale przenikliwa Lauryn mogła zauważyć, że uśmiechały się tylko usta, nie zaś oczy.
Kowal
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Lauryn Serrett on Nie Sie 16, 2020 8:49 pm

Niestety, ta szmata Jeyne znajdowała się w lepszej pozycji niż Lauryn. Miała jej ukochanego braciszka oraz uwagę całego Silverhill - uwagę, którą odebrała biednej Lauryn, teraz siedzącej przy stole i z odrazą wpatrującej się w młodą parę.
I wcale nie umknął jej fakt, że uśmiech Jeyne był fałszywy. Od początku udawała milutką dziewczynę, a teraz, gdy pewnie zrozumiała, że nie miała do czynienia z normalną sprzątaczką, nagle zaczęła zachowywać się jakby stała się nie wiadomo jaka tragedia! No cóż, Lauryn na jej miejscu pewnie by się zabiła, ale jeśli rzeczywiście była taka "ponad to" to powinna zignorować fryzurę i nie rzucać wyzwań Lauryn. Krowa!
— Och, tak, Cedric ma mnóstwo obowiązków. Ale i tak musimy spędzić razem trochę czasu, zabrałaś mi go na tak długi czas, a dalej nie mieliśmy okazji dłużej porozmawiać! — [/b] zaśmiała się krótko.
I zabrała się do posiłku, uważając jednak na to, żeby przyjmować małe ilości, bo teraz - gdy Jeyne była w zamku - szczególnie pilnowała swojej wagi, często głodząc także swoich przyjaciół.

[napiszę w ogrodach]
Lauryn Serrett
Lauryn Serrett

Liczba postów : 78
Data dołączenia : 12/03/2020

Powrót do góry Go down

Komnata Dziedzica Empty Re: Komnata Dziedzica

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach