Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Zakład Kowalski w Fairmarket

Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Edmund Bracken on Wto Lip 28, 2020 5:25 pm

***


Ostatnio zmieniony przez Edmund Bracken dnia Wto Lip 28, 2020 5:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Edmund Bracken on Wto Lip 28, 2020 5:36 pm

08/03/10


Od razu po rozmowie z bratankiem, Edmund zaszedł do pracowników swojego przybytku. Poinstruował ich, że lord Amos ma wszystko za darmo, ale tylko on, a jego ludzie płacić muszą normalną cenę. Potem zaś wypytał o najlepszy zakład kowalski oraz płatnerski w Fairmarket i okolicach i, jeśli ten pierwszy nie był szczególnie daleko, postanowił wyprawić się tam osobiście.
- Szanowny Panie - przywitał się z właścicielem przybytku czy kimkolwiek, kto zechciałby go obsłużyć. - Potrzebuję młota bojowego. Takiego dość sporego, na dwie ręce, i zakończonego kolcami. I po bokach też może mieć, choć to jak Waść uważacie, bom się nie znam dobrze na tych sprawach. - Na wszelki wypadek wziął ze sobą wszystkich służących mu w roli gwardzistów rycerzy. Gdyby coś bredził, mogliby go poprawić. - Zależy mi też na czasie, więc no... Ile na takowy trzeba by czekać? - spytał, nie wspominając jeszcze, że byłby gotów nawet dodatkowo zapłacić za szybsze wykonanie pracy. - To musi być coś wyjątkowego, naprawdę porządna robota, doskonale wyważony... Jesteście gotowi zrobić coś takiego? I ile by to kosztowało?
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Czeladnik Gry on Sro Lip 29, 2020 3:58 am

Edmund przywitany został w zakładzie rzemieślniczym z należnymi osobie o jego pozycji honorami. Nie żeby akurat czeladnik miał pojęcie o małych czy wielkich rodach oraz tym, jakich herbów poszczególne z nich używają, ale status osoby Brackena wyśmienicie podkreślały takie czynniki jak wyśmienitej jakości odzienie oraz zbrojna, groźnie prezentująca się obstawa. Chłopak był jeszcze młody i trochę brakowało mu ogłady, jednak nadrabiał entuzjazmem oraz szybkimi nogami, których użył, ażeby szybko popędzić po swego mistrza, który akurat zajęty był pracą lub też nadzorowaniem pracy swych czeladników.

- Lordzie... To niewymówiony jest zaszczyt. - Rzekł wytwórca narzędzi mordu, prosty raczej człek, biorący go pewno za wielkiego pana z groźnymi rycerzami wokoło. Oczywiście dla Edmunda było wiadomym, że rzemieślnik niesłusznie tytułował go lordem, ale jeśli ów go nie poprawił, to dalej tak czynił. Jeśli jednak poprawił, to z najszczerzej okazywana pokorą oraz przepraszając za swój brak ogłady zapytał, jak Edmund sobie życzy, by się do niego zwracał.
Co do młota. Carl, bo kowal tak się zwał, był od młodego do fachu przyuczany i nigdy wojaczki nie zaznał, ale na rzeczy musiał się znać, bo przecież nie może to być, by ktoś broń wykonywał, nie wiedząc na jakiego wała to robi. Prawda? Pewnie, że prawda. Coś tam trza wiedzieć. I on wiedział, także jak miał doradzić, to zaoferował egzemplarz, już gotowy a świetnego wykonania, co to miał długie drzewce z impregnowanej smołą dębiny, jak należy opatrzone solidnymi stalowymi listwami oraz tarczką. Broń owa posiadała karbowany małymi ząbkami (do wgniatania blach) obuch, który on zwał "tłuczkiem". Z drugiej zaś strony był dziób lekko zakrzywiony, taki jakiego sobie życzono. Po bokach były mniejsze kolce, długie jak połowa męskiego kciuka, lub może troszkę więcej. No, w sumie zależy jakiego kciuka... Ale o to mniejsza. Bowiem warto jeszcze wspomnieć o trójgraniastym szydle, dzięki któremu broń mogła robić za trochę-jakby-włócznię a którego kształt idealnie nadawał się, by wpierd... wrazić je w plecionkę kolczą i rozerwać ją. U dołu broń miała okucie i mały, graniasty kolec z niewielką tarczką.
Jeden z rycerzy ujął dzieło w dłonie i stwierdził, że jest co zachwalać. Broń, że tak to można ująć, była jednym wielkim plusem.
- Pierwszorzędna robota. Moja własna... - Zachwalał Carl, uśmiechając się zza gęstej brody. - Dla takiego zacnego pana jak wy to jedynie cztery złote monety. - Dodał, spoglądając na Edmunda. Dalej z tym uśmiechem. - Chyba, że sobie czegoś bardziej zdobnego życzycie... To poczekać trza będzie. Zależnie od fikuśności zdobień, ma się rozumieć. - Rzekł jeszcze.

Wujas
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1205
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Edmund Bracken on Sro Lip 29, 2020 10:25 pm

- Nie lordem jestem, a zwykłym kupcem - wyjaśnił Edmund i uraczył gospodarza szerokim uśmiechem. Edmund Bracken.
Zakład kowalski wyglądał na solidny, obszerny i duży; a sam sprzedawca (Karlem zwany) jakby znał się na rzeczy. W mig zrozumiał czego potrzebował Bracken i znalazł dla niego na składzie broń, o jakiej Edmund mógł tylko pomarzyć. Przede wszystkim była solidnie wyważona (w co uwierzył dopiero po potwierdzeniu przez jednego ze swoich rycerzy) co miało dla niego znaczenie pierwszorzędne. Nie posłałby przecież do boju Amosa bez dobrej broni.
Po drugie znajdowała się na nim mnogość kolców, a więc dokładnie to, czego szukał. Możliwość przebijania pancerza i doprowadzania przeciwnika do krwawienia będzie w tej walce bardzo użyteczna, jak uznał stary kupiec.
No i było na stanie, a więc mógł mieć cały ten temat z głowy...
- Niech będzie ten, żadnych zdobień nie potrzeba - stwierdził Edmund. Cena długo pozostawała problemem, nawet wobec jego chciwej natury, bowiem szybko uświadomił sobie, że będzie mógł te pieniądze odpisać od lordowskiego skarbca. - Albo i nie, tak solidna robota wymaga dodatkowej premii. Sześć Waść dostaniesz - stwierdził Edmund, zachwycony bronią, która aż zbyt idealnie pasowała do tego, czego oczekiwał. Niechybnie Siedmiu mu sprzyjało. - Powiedzcie jeszcze, czy nie szukalibyście może lepszej pracy? Mogę załatwić Wam pracę u mojego bratanka, lorda Kamiennego Żywopłotu. Na pewno ochoczo przyjmie kowalskiego mistrza i zapewni czego tylko potrzeba. Hmm? Co o tym sądzisz?
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Czeladnik Gry on Czw Lip 30, 2020 6:30 am

Bracken... Bracken... W momencie, gdy Edmund ogłosił, że nazywa się "Bracken", Carlowi na chwilę wyraz twarzy się zmienił. Oczywiście musiał skojarzyć, że to właśnie na uczcie wyprawionej przez ten ród, pewien rybi lord postanowił dokonać w wychodu samookaleczenia. I przypłacił to życiem... Tak czy siak, chłop szybko się zreflektował i ponownie na jego ustach zagościł uśmiech. Profesjonalizm musi być w obliczu spotkania z tak bogatym klientem.

Cóż... Edmund dostał to, czego chciał. Reszta była już w rękach Amosa, jego umiejętności oraz, cóż, wiedzy. Tu warto było dodać, że dobrze wykonane blachy niechętnie ustępowały a na nakłuciu przeciwnika, jeśli już do tego doszło, można było się przejechać. Ach, się pożyję, to się zobaczy.
- Jesteście, Panie, zbyt łaskawi... - Rzekł. Ale pieniądze przyjął... Jeśli zaś o proponowaną pracę chodzi, to się facet uśmiechnął tylko lekko, przyjmując zawartą w propozycji pochwałę kunsztu, jednak chwilkę później krótko pokiwał głową na boki. - Wybaczcie, Panie, alem jest szczęśliwy, tu gdzie jestem. Mam tu mój zakładzik własny i nieźle interes mi idzie, przyznam. Przyjaciół tu mam i żonka pewno też by przenosin nie chciała. - Wyjaśnił. No, trudno oczekiwać, żeby człek swoje w miarę dostatnie i poukładane życie od tak rzucił w pierony, aby powędrować gdzieś tam indziej, zaczynać na nowo. Szczególnie, że gdzieś tam indziej ludzie się po wychodkach tną... No, niby nie wina gospodarza, ale też kurna, odesrało się coś konkretnie popieprzonego.

Wujas
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1205
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Edmund Bracken on Czw Lip 30, 2020 9:55 am

Kupiec jednak postanowił nie przyjąć od niego pracy. I choć Edmund mógłby próbować go przekonywać, roztoczyć jakąś piękną wizję i zaproponować naprawdę godziwe warunki, tym razem - zadowolony z dobrze wykonanej roboty Karla - uszanował jego decyzję. Skłonił się delikatnie i powiedział:
- Niechaj tak będzie. Gdybyście jednak kiedyś zmienili zdanie albo byli pewni któregoś z czeladników, to dajcie mi znać czy poślijcie kogoś do Kamiennego Żywopłotu, a zawsze znajdzie się tam dla Was miejsce.
Wyjął sakiewkę i zaczął odliczać pieniądze, a gdy okazało się, że jest tam za mało - posłał jednego z towarzyszących mu rycerzy do jego burdelu, coby przyniósł trochę złota. A skoro zaś miał czekać, to postanowił jeszcze zagadać z kowalem Karlem.
- Powiedz mi Panie, jeśli wolno spytać, czy zajmujecie się tylko kowalstwem czy jeno także płatnerstwem? Albo znacie jakiegoś porządnego płatnerza w najbliższej okolicy? - spytał o temat, który mógłby jeszcze potencjalnie wykorzystać. Bo choć Amos swoją zbroję już posiadał, to gdyby udało znaleźć się jakąś lepszą, to zawsze wyszłoby na plus. - Tylko potrzeba mi czegoś naprawdę porządnego, jeśli rozumiecie o co mi chodzi.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Czeladnik Gry on Czw Lip 30, 2020 3:25 pm

Rzemieślnik podziękował i zapewnił, że jeśli cokolwiek się zmieni, będzie o propozycji pamiętał. Natomiast jeśli chodziło o czeladników, to byli oni wolnymi osobami i sami mieli prawo decydować - jedyne co w tej sytuacji mógł rzec, to obiecać, że przekaże im propozycję. Jednakowoż był prawie pewien, że osiemnastoletni Robin jest już niezgorszym specjalistą i zapewne chętnie by jakiś czas popracował u Braceknów w ramach zwyczajowych w kręgach czeladników podróży w poszukiwaniu wiedzy oraz praktyki. Oczywiście z Carlem nie mógł się równać, ale chłopak miał potencjał, szybko się rozwijał i wytrwale pracował.

- Swe życie poświęciłem sztuce wytwarzania broni. - Odrzekł wytwórca. Oczywiście nie można mieć było wątpliwości, że człek tak uzdolniony i wprawny, prawie z marszu odnalazłby się na miejscu kolczużnika, przynajmniej takiego przeciętnego. Ale profesjonalne kucie blach to była rzecz na innym poziomie, przynajmniej jeśli nie chciało się odstawiać fuszerki. Zdecydowanie lepiej było mu się skupić na broni, co i tak jest tematem wybitnie rozległym i głębokim.
- Jeśli szukacie blach, Panie, to iść możecie do Gregora. Zwą go Grzmiącym Młotem. Bardzo wysoki człek. I silny. Trudny do przegapienia. I utalentowany. - Odparł. - Jeśli tego sobie życzycie, to wysłać z wami mogę jednego z chłopaków, aby was poprowadzili. - Dodał usłużnie i życzliwie, wręcz podsuwając za ramiona młodzika, którego tutaj na wejściu spotkali. Młodzik ów zaś się uśmiechnął i ochoczo skinął głową, ale nic nie odpowiedział, zapewne wyuczony, że gęby ma nie uchylać, gdy mistrz rozmawia.

Wujas
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1205
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Edmund Bracken on Czw Lip 30, 2020 4:42 pm

I tak niedługo kowal zaproponował oddanie swojego czeladnika Robina na terminowanie w Kamiennym Żywopłocie.
- Jeśli Ty Panie uważasz go za godnego, to jak najbardziej gotów jestem przyjąć go na dwór - zadeklarował zgodnie z prawdą. Znalezienie odpowiedniego stoiska wymagałoby oczywiście pewnego wysiłku, a i jeszcze jakiegoś innego lokalnego mistrza, coby się młodziak w rzemiośle podszkolił, ale koniec końców posiadanie własnego człowieka do takich prac byłoby w dłuższej perspektywie zdecydowanie pożądane. - Jeszcze przynajmniej parę dni zabawimy w Fairmarket, więc będzie miał jeszcze kilka dni do namysłu, ale jeśli wszystko się uda to przyjdę w przeddzień wyjazdu, żeby go zabrać.


Tak więc Edmund podziękował za pomoc i przewodnika także z chęcią przyjął. Niedługo zaś wrócił jeden z jego rycerzy z pieniędzmi, toteż i odpowiednia kwota została uiszczona, a młot przez Brackena zabrany. Kazał innemu ze swoich rycerzy schować go gdzieś czy potrzymać na czas kolejnej wizyty i żwawo ruszył do zakładu tym razem płatnerskiego.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Zakład Kowalski w Fairmarket Empty Re: Zakład Kowalski w Fairmarket

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach