Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Zaciszny plac zamkowy

Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Horas Redwyne on Nie Lip 19, 2020 8:55 am

Jeden z piękniejszych i najcichszych placów zamkowych. Dookoła rośnie dużo niesamowitych, kolorowych krzewów i kwiatów. Od głównej zatłoczonej ulicy miasta drzewka oraz wysokie, ozdobne ogrodzenie. Po bokach placyku stoi kilka ławek, a centralną część zajmuje fontanna.


Ostatnio zmieniony przez Horas Redwyne dnia Pon Lip 20, 2020 2:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
Horas Redwyne
Horas Redwyne

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 07/07/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Horas Redwyne on Nie Lip 19, 2020 10:17 am

1 dzień 4 księżyca

Horas przyszedł do zacisznego placu już z samego rana. Jednak nie przybył tutaj tak wcześnie rano na spotkanie z ciotką lecz, żeby w spokoju porozmyślać i zastanowić się jak przekazać informację, o której chce z ciocią porozmawiać. Nie chce się z nią pokłócić czy urazić bo bardzo ją lubi, ale nie może pozwolić, żeby to właśnie ona rządziła jego życiem. Do głowy przyszła mu pewna myśl - Niech rządzi sobą i królestwem, no może ewentualnie jeszcze mężem -, ale tego niestety nie może powiedzieć, bo na dobre by mu to nie wyszło. Chwilę się zastanawiał czy w ogóle dobrze zrobił, że tu przyjechał, przecież  w każdej chwili może olać całe te zaaranżowane zaręczyny i mieć je głęboko gdzieś. Wie czego chce i nie ma zamiaru pozwalać aby inni nim rządzili. Przechadzał się w tą i z powrotem, czasami przysiadał na ławce, ale za chwilę znów wstawał. Przyglądał się czasami oknom królewskich komnat, które stąd były dobrze widoczne. Jak nigdy wcześniej przeszywał go zimny dreszcz gdy widział ruch w oknie, chociaż Olenny w nich nie było widać, - Pewnie ten cały stres udziela mi się przez powód dla, którego tu jestem. Oby tylko była w dobrym nastroju - pomyślał.

Koło południa przyjemnie ciepło świeciło słoneczko. Siedząc sobie wygodnie na ławeczce spostrzegł cień wyłaniający się z jednej ze ścieżek zasłoniętej przez gęsto porastające róże Po krótkiej chwili, pojawiła się ciocia. Gdy tylko spojrzała w stronę Horasa młodzieniec wstał i lekko się pochylił, chociaż rzako się kłania. Odezwał się pierwszy - Witaj kochana ciociu. Ładnie dziś wyglądasz, jak tam zdrówko twoje i wujka?. Patrząc na nią od razu w myślach powiedział sobie  Przynajmniej jest w dobrym nastroju..
Usiedli na ławeczce stojącej najbliżej fontanny. Chłopak przez moment nie wiedział jakich słów teraz użyć, ale przypomniał sobie o winie, które przywiózł dla cioci. Sięgnął do torby, która leżała obok niego i wyciągnął wino - Złote arborskie, najlepszy rocznik przywiozłem specjalnie dla cioci - odezwał się, lecz w myślach dodając - dziadek nie powinien dopatrzeć się, że z piwniczki zniknęła mu jedna butelka wina. A więc kochana ciociu pragnąłem się z tobą spotkać, żeby poruszyć pewien dosyć drażliwy temat, ktory niestety ty dokonałaś - nastąpiła chwilka przerwy po czym kontynuował - Dlaczego za moimi plecami, nie pytając mnie o zgodę zaręczyłaś mnie z Melarą wnuczką Lorda Florenta? Przecież to jeszcze dziecko, zresztą mi do pełnoletności też trochę brakuje. - cały czas mówił przyjaznym i łagodnym tonem mimo, że od środka mało nie wybuchł ze złości. Ani na moment nie przestając mówić ciągnął dalej - Ona jest dla mnie za młoda, zamiast opiekować i martwić się o żonę, musiałbym wychowywać dziecko i wysłuchiwać nastoletnich buntów to po pierwsze, a po drugie ona w ogóle nie zazna przyjemności młodości. Nie pozna rzeczy typu podryw czy flirt albo też nie spróbuje jak to jest rozkochiwać w sobie chłopców. Do tego zapewne będziecie chcieli, żeby dla przypieczętowania związku spłodzić dziecko, a ona nie nadaje się jeszcze na bycie matką. Samo to, że jest dobrze wychowana tego nie zmieni. A w ogóle na koniec informuję Cię, że nie mam zamiaru żenić się czy wstępować w jakikolwiek związek - zorientował się, że pod koniec trochę za bardzo podniósł głos. Gdy tylko skończył zaraz znów zaczął mówić, wyglądało to tak jakby w ogóle nie przestał - Pomyślałem, że jeśli Ci zależy na związku z ich rodziną lepiej byłoby zaręczyć z nią mojego brata. Jest między nimi mniejsza różnica wieku, więc będą się lepiej dogadywać. Dzięki temu częściowo twoje plany zostaną spełnione, jeśli jakieś miałaś, bo mogłaś to już od dłuższego czasu planować.

Horas po całej swojej wypowiedzi zagapił się w jeden punkt za plecami ciotki zanim wyszedł z transu patrzenia się w jeden punkt nie wiadomo na co zorientowł się, że ciocia coś do niego mówi.


Ostatnio zmieniony przez Horas Redwyne dnia Pon Lip 20, 2020 1:38 pm, w całości zmieniany 3 razy
Horas Redwyne
Horas Redwyne

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 07/07/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Olenna Redwyne on Nie Lip 19, 2020 1:22 pm

Lady Olenna pomimo, iż uważała wywoływanie królowej na spotkanie zamiast udanie się przed jej oblicze samemu za nieco nietaktowne, zgodziła się wyjść na spotkanie Horasowi ze względu na to, że byli rodziną. Jak zwykle towarzyszyła jej osobista zaprzysiężona tarcza, która od lat była cieniem królowej, idąc kawałek za królową.
- Witaj Horasie - odparła na jego powitanie. - Zarówno ja jak i król mamy się dobrze - dodała jeszcze, nadal zastanawiając się, co jest celem tego spotkania i dlaczego nie mogło odbyć się w komnatach zamku. Przyjęła prezent ze swojej rodzinnej wyspy Arbor i uśmiechnęła się z podzięką. Rzeczywiście królowa Reach miała dzisiaj dobry humor, ale to bardzo szybko uległo zmianie, gdy jej bratanek przeszedł do tego, co sprowadzało go do Wysogrodu. Uśmiech na twarzy królowej rzedł i bladł z każdym jego kolejnym słowem, a twarz kamieniała. Gdy skończył swój wywód królowa była tak wściekła, że mogłaby kazać wyrwać mu język za odnoszenie się do niej w taki sposób.
- Posłuchaj mnie dobrze, chłopcze, bo nie będę powtarzać tego dwa razy - powiedziała gniewnym, ale opanowanym tonem. - Melara Gardener poślubi dziedzica Arbor i pewnego dnia będzie panią wyspy. A skąd o tym wiem? Bo ja tak zdecydowałam - powiedziała spokojnie i pewna siebie. - Poślubisz ją, albo doprowadzę do tego, że zostaniesz wydziedziczony. Redwynowie nie okryją się hańbą przez zerwanie zaręczyn z rodziną królewską przez rozwydrzonego gówniarza - dodała jeszcze, patrząc na niego z odrazą. Rozumiała, że czasami serce chce inaczej niż zwyczaje, sama nie kochała króla miłością romantyczną, ale taki mieli system i musieli poślubiać tych, którzy dawali im sojusze i zyski. Tak działał świat i Horas nie miał być wyjątkiem.
- Jak śmiesz odzywać się do mnie w taki sposób? Jestem królową i masz mi być posłuszny. Masz szczęście, że jesteś pomiotem mojego brata, inaczej kazałabym Ci wyrwać język - powiedziała jeszcze, gdy bratanek ją raczył "poinformować", że nie wstępuje w żaden związek. Na koniec otrzymał od niej siarczysty cios z otwartej dłoni w policzek, o mały włos Olenna nie zaczęła okładać go tym winem, które trzymała w ręce, ale to zakrawałoby już o złe maniery.
Olenna Redwyne
Olenna Redwyne

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Horas Redwyne on Nie Lip 19, 2020 9:48 pm

-Spodziewałem się gorszy rzeczy. Wiem jak ludzie wyżej urodzeni potrafią się wściec gdy coś nie trzyma się tradycji albo nie idzie po ich myśli - powiedział pocierając delikatnie dłonią policzek po dość bolesnym ciosie. Horas na chwilę po uderzeniu zaobserwował jak ochroniarz ciotki, już szykował się, żeby skoczyć i powstrzymać chłopaka przed ewentualnym atakiem.
- Widzę i czuję, że ciocia jest nadal w dobrej formie, zapewne wciąż ćwiczysz, to dobrze bo przecież trzeba umieć się obronić. Widzę również, że masz wiernego ochroniarza gotowego, żeby w każdej chwili rzucić się i Cię osłonić przed atakiem. Spokojnie z mojej strony nic Ci nie grozi, nigdy nie zrobię krzywdy własnej rodzinie, nawet gdybyś wyrwała mi język i wygnała z królestwa, zawsze będę po twojej stronie, twojej i całego naszego rodu. Jednak nie chcę być zwykłym pionkiem przestawianym z kąta w kąt na każde widzi mi się, a wydziedziczenia się nie boję, gdyby nie pozycja królowej nic byś nie wskórała. - Tu się zastanowił czy przypadkiem nie użył zbyt dużo ostrych słów, ale trudno już się stało.
Z powrotem zaczął mówić wolniej, ale za to staranniej dobierając słowa bo i tak już wystarczająco się ciociunia wściekła. -Jednak skoro cioci tak zależy na tym ślubie to mam pewien pomysł, ale wolałbym o nim opowiedzieć w jakimś bezpiecznym miejscu gdzie nikt nas nie podsłucha. Jeśli ma dojść do jakiegokolwiek ślubu to najpierw musisz mnie wysłuchać. Możemy od razu iść w jakieś bezpieczniejsze miejsce do prywatnych rozmów czy mam od razu odejść i się nigdy nie pokazywać na oczy? Jeśli zgodzisz się mnie wysłuchać to prowadź gdzie odbędzie się rozmowa.


Ostatnio zmieniony przez Horas Redwyne dnia Pon Lip 20, 2020 1:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
Horas Redwyne
Horas Redwyne

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 07/07/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Olenna Redwyne on Pon Lip 20, 2020 12:35 am

Królowa nie miała zamiaru dyskutować więcej z roszczeniowym dzieciakiem swojego brata. Nie dowierzała, że jej ojciec mógł dopuścić do tego, żeby Horas otrzymał tak wiele pozostawiające do życzenia wychowanie. Zapewne mieszała w tym palce jej bratowa, tak odwdzięczała się im za życie wśród bogactw ich rodziny.
- Nie łaskocz śpiącego smoka, bratanku - skwitowała tylko krótko słysząc jego słowa o pozycji królowej. Na jego nieszczęście była królową i miała dużo do powiedzenia w tym królestwie, a już na pewno w sprawie mariażu Gardener-Redwyne.
- Posuchaj mnie, cokolwiek masz mi do powiedzenia, możesz zrobić to tutaj - odparła szybko na jego podejrzaną propozycje. Jej zaprzysiężona tarcza i tak chodziła za nią krok w krok. - Przez najbliższe kilka dni zostaniesz w Wysogrodzie, a potem ruszymy na Arbor albo lord Redwyne pofatyguje się do Wysogrodu aby wyjaśnić to nieporozumienie. Do tej pory nie dyskutuj z nikim na ten temat, szczególnie z Melarą, bo król za taką zniewagę wtrąci Cię do lochu o ile ja nie zrobię tego szybciej. To królewski rozkaz - powiedziała ostrym tonem. - Jeśli nie masz nic więcej do powiedzenia mi, udam się do swoich spraw - powiedziała jeszcze na koniec. Miała ważniejsze obowiązki niż kłótnie z dziećmi brata.
Olenna Redwyne
Olenna Redwyne

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Horas Redwyne on Pon Lip 20, 2020 10:34 am

Bratanek stał i przysłuchiwał się co też ciotka ma do powiedzenia i pokazania jaka to jest ważna i ile może zrobić. Gdy ciocia skończyła swoją wypowiedź Horas przez chwilkę zastanawiał się co może powiedzieć tutaj, a co mogło by być niebezpieczne w przypadku przypadkowego podsłuchania, chociaż może być również nie przypadkowe, a celowe, postanowił nie ryzykować, więc powiedział - Oczywiście mogę powiedzieć łaskawie królowej tu i teraz to co wolę utrzymać w tajemnicy, a przynajmniej do odpowiedniej pory, mi to bez różnicy nie lubię siedzieć w czterech ścianach. Jednak od razu uprzedzam, że jeśli moje słowa wyjdą poza naszą trójkę, mam namyśli również  twojego ochroniarza może powstać spory skandal, który bardziej odbije się na tobie niż na mnie bo przecież wiesz jak ludzie wszystko wyolbrzymiają i przeinaczają gdy chodzi o rodzinę królewską, przez co będzie istniało prawdopodobieństwo, że do żadnego ślubu nie dojdzie chyba, że ewentualnie przyłożysz sztylet do gardła Lordowi Gardenerowi. - zrobił krótką przerwę, żeby przemyśleć następne słowa tak by nie powiedzieć od razu za dużo. Zaczął po chwili i kontynuował swoją wypowiedź lecz lekko, ściszonym głosem rozglądając się najpierw dookoła czy przypadkiem nikogo nie ma - Skoro uważasz, że ślub jest konieczny może do niego dojść, ale im bardziej będziesz naciskać tym będzie coraz gorzej, musi mi ciocia uwierzyć. Niech ciocia chwilkę posiedzi i się uspokoi i mnie wysłucha w bezpiecznym miejscu. Cała rozmowa może zająć najwyżej 10 minut, a wyjaśnimy sobie sporo rzeczy, które może nawet przypadną królowej do gustu. - Horas już normalnym głosem odezwał się - Gdy tu przyjeżdżałem wiedziałem, że rozmowa będzie trudna i nieprzyjemna, ale liczyłem na nieco więcej wyrozumiałości wobec mnie i miałem nadzieję, że dowiem się dlaczego miałbym wziąć z nią ślub i dlaczego nie powiedziałaś mi o tym zanim to ogłosiłaś. Wyobraź sobie, że czuję się jak zwykły nic nie znaczący pionek, na którego nie zwraca się uwagi i nie liczy z jego zdaniem. Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Nawet królowie posiadają swoich doradców, którzy pomagają w rządzeniu krajem. Żadna osoba nie jest nieomylna, każdy popełnia błędy i warto posłuchać co ktoś ma do powiedzenia , a nie traktować go z góry za nic nie wartego człowieka, który na niczym się nie zna i nie warto go słuchać, bo niby po co. Jesteśmy rodziną i powinniśmy się wspierać, pomagać i wysłuchać co ciotka, wujek czy chociażby bratanek ma do powiedzenia. Może to jest coś co przysłuży się nie tylko jemu ale też innym zwłaszcza, że ja nie chcę nic złego dla naszego rodu i kraju, a jeśli chodzi o pozostanie w  Wysogrodzie to mogę zostać tylko jeden dzień nie dłużej. Pojutrze po południu wraz ze swoją zaprzysiężoną tarczą wyjeżdżam, bez względu na to co zrobisz.
Horas Redwyne
Horas Redwyne

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 07/07/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Olenna Redwyne on Pon Lip 20, 2020 10:33 pm

- Dość się nasłuchałam. Jeśli chcesz ode mnie czegoś, proś o audiencję jak pozostali. Do czasu przybycia lorda Redwyne zostajesz w Wysogrodzie - powiedziała, po czym odwróciła się na pięcie i ruszyła wraz ze swoją zaprzysiężoną tarczą w stronę zamku, zostawiają Horasa na placu. Nim jeszcze dotarli do zamku, odezwała się do swojego obrońcy:
- Pójdź do strażników na wszystkich bramach. Chłopak ma nie wyjechać z Wysogrodu bez mojego pozwolenia - powiedziała do niego, a on natychmiast zmienił trasę i ruszył stronę bram aby wykonać polecenie jego miłości. Lady Olenna z kolei ruszyła wprost do komnat maestera, aby wysłać kruka do swojego ojca i brata.
Olenna Redwyne
Olenna Redwyne

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Horas Redwyne on Wto Lip 21, 2020 9:48 am

Horas nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy, ale też specjalnie się tym nie przejął. Młodzieniec stał jeszcze przez chwilę obserwując zaprzysiężoną tarczę królowej, która zmierzała do południowej furty po jakimś rozkazie, który mu wydała. Chłopak w myślach powiedział sobie -Na piwo to on na pewno nie poszedł -, a następnie się odwrócił i poszedł ścieżką biegnącą prostopadle do tej, którą szedł ochroniarz. Przez moment czuł spojrzenie na swojej osobie, lecz po chwili ono znikło.
Horas Redwyne
Horas Redwyne

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 07/07/2020

Powrót do góry Go down

Zaciszny plac zamkowy Empty Re: Zaciszny plac zamkowy

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach