Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Sala Jadalna

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Go down

Sala Jadalna Empty Sala Jadalna

Pisanie  Razhal zo Naqir on Sob Cze 06, 2020 4:24 pm

[***]
Razhal zo Naqir
Razhal zo Naqir

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 07/05/2020

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Razhal zo Naqir on Sob Cze 06, 2020 4:25 pm

12/05/10 PZ

Razhal jak zwykle odziany w nie krępującą ruchów i niezbyt spełniającą swoją tytularną funkcję, zbroję skórzaną wkroczył do sali, w której Aemion właśnie spożywał kolacje. Ramię wojownika było owinięte dużą ilością bandaża, pod którym skrywała się rana nabyta w bitwie, po której, jak miał nadzieję, pozostanie mu piękna blizna. Oczywiście mógł wzorem swego mocodawcy zakupić sobie ciężki pancerz, tak dobry, że nie musiałby się niczym przejmować. Jednak czy walka nie straciłaby całej przyjemności? Nie stała się zbyt łatwa? Świadomość bycia właściwie nietykalnym, sprawiłaby, że nie mógłby się tak dobrze bawić. W chwilach takich jak ta, w której go zraniono, naprawdę czuł, że żyje. Zatrzymał się przed stołem, za którym siedział jego pracodawca i delikatnie się skłonił, nie było to w jego zwyczaju, jednak rzadko zdarzali mu się zleceniodawcy, którzy walczyli u jego boku, należał mu się za to szacunek.
-Przybyłem tu by oficjalnie zakończyć naszą współpracę, służba była przyjemnością, tak samo, jak bitwa. Żałuje jedynie, że mi osobiście nie udało się dorwać więcej tych skurwysynów.- To powiedziawszy, roześmiał się i wyszczerzył zęby. -Zapłata, jak i statek dotarły już do moich ludzi bez żadnych problemów, wraz z moimi ludźmi uznaliśmy, że w podzięce dla tego, którym nam go podarował, a także tych, u których boku przelewaliśmy krew, nazwiemy ten statek Tygrysem. To wasze zwierzę prawda? W Volantis?- To mu się podobało, dumny drapieżnik prawie tak wspaniały, jak Harpia, dobry symbol, działający na wyobraźnie i co najważniejsze nie był smokiem. Miał nadzieje że statek sprawdzi się dobrze i zasłuży na swoje miano.
Razhal zo Naqir
Razhal zo Naqir

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 07/05/2020

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Aemion Belaerys on Sob Cze 06, 2020 8:02 pm

Jakiś czas po nużącej rozmowie z emisariuszami - niemającymi zupełnie żadnej zdolności decyzyjnej jak się okazało - Tolos oraz Elyrii dowódca volantyjskich wojsk zasiadł do kolacji. Przy stole były z nim jedynie dwie osoby - Vaelam Shaespyr, bard, oraz Trystane, uczony w medycynie. Niedaleko wartę pełnili rozlokowani po forcie ludzie, w końcu nie można było być nazbyt ostrożnym, kiedy miasto dopiero co padło. Lokalna arystokracja wprawdzie była niezwykle uległa po swojej klęsce, acz wszystkie ich słowa o posłuszeństwie i przysięgi przerodzić się mogły w skryte w mroku sztylety, gdyby tylko okupanci wykazali się momentem słabości.
- Okazali się bronić o wiele mniej zażarcie niż się spodziewałem i ostatnim grupom niestety nie było prawie co zbierać - przyznał, kiedy pojawił się kapitan jedynej dużej, najemnej bandy jaka wspierała ich w czasie walk. Już podczas pierwszego dnia okupacji Belaerys upewnił się, że wszyscy dostaną swój przydział w złocie i innych nagrodach, więc z zadowoleniem przyjął do wiadomości, że Razhal otrzymał swoje wynagrodzenie bez problemów. - Tak, Tygrysy. Tak mówią na ugrupowanie, które obecnie dzierży władzę w Volantis i z którego ramienia tutaj przybyliśmy. Są jeszcze Słonie, aczkolwiek te są dość nudne.
Aemion wskazał dowódcy najemników krzesło przy stole, jeżeli mu się nie śpieszyło, służba zaraz donieść mogła talerz i kielich. Nazwisko Razhala świadczyło o szlacheckim pochodzeniu, a jako dowódca, wojownik i najemnik wykazał się podczas walk razem ze swoimi ludźmi. Zresztą siedzący obok niego Trystane był wyzwoleńcem o skromnym rodowodzie, więc nie było też tak, że urodzenie było dla Belaerysa wszystkim.
- Twoi ludzie świetnie się spisali, kiedy będziemy prowadzić kolejne kampanie upewnię się by nająć was lub polecić innemu dowódcy, który wyruszy na czele volantyjskich sił.
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Razhal zo Naqir on Nie Cze 07, 2020 6:02 am

Szczerze mówiąc, Razhala zdziwiła nikłość świty Belaerysa. On sam zwykł otaczać się dużą ilością oficerów i wyżej postawionych członków kompanii, a posiłki spożywane w pierwszych dniach po bitwie przeradzały się w prawdziwe uczty a nierzadko orgię. Cóż, jak widać, nie tylko czynny udział w walce wyróżniał jego byłego pracodawcę od innych władców, z którymi miał okazję współpracować. Z chęcią przyjął zaproszenie do stołu i rozsiadł się w pustym krześle, nieco przymałym biorąc pod uwagę jego posturę i wzrost. Był głodny jak wilk, zdecydował się jednak odpowiedzieć na słowa Aemiona jeszcze przed rozpoczęciem jedzenia.
-Cóż, łatwe zwycięstwo, choć nie cieszy tak bardzo, wciąż jest zwycięstwem. Zyskałem kolejną bliznę, a kompania kolejną wygraną bitwę na swoich szlaku, zadbam o to, by kronikarze nieco podkolorowali nasze wspólne zwycięstwo.- To powiedziawszy, nalał sobie wina i ku czci zwycięstwa wychylił cały kielich duszkiem. Otarł twarz ręką, po czym głośno się roześmiał. -Słonie? Obawiam się, że moim ludziom mogłaby się nie spodziewać taka nazwa statku, brzmi powolnie i jak słusznie zauważyłeś nudno.- Razhal nie potrafił zrozumieć, jak z własnej woli można było obrać za swego patrona takie zwierzę jak słoń. Choć nie chciał tego mówić przy Aemionie, wydawało mu się to po prostu głupie. Jaka chwała kryła się za grubym szarym i płochliwym stworzeniem?
-Jeżeli inni dowódcy płacą tak dobrze, jak ty, to nie mam nic przeciwko. Swoją drogą, podobno przybyli dziś do ciebie wysłannicy z Tolos i Elyrii. Być może im potrzeba kogoś naszego pokroju? I tak planowałem ruszyć w tamtym kierunku, kiedy wszyscy moi ludzie dojdą już do siebie.- Te słowa sprawiły, że Razhalowi przypomniało się, po co w ogóle tu przybył. -A właśnie, apropo dochodzenia do siebie. Jak rozumiem, możemy pozostać w mieście, do momentu, kiedy ostatni z moich ludzi będzie w stanie walczyć bez problemu?- Nie było sensu wyruszać w poszukiwaniu kolejnego kontraktu, gdy tak duża część jego ludzi była ranna i niezdatna do walki. W Mantarys pozostawało także sporo ludzi, którzy przeżyli walki i spośród których można było wyłowić nowych rekrutów.
Razhal zo Naqir
Razhal zo Naqir

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 07/05/2020

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Aemion Belaerys on Nie Cze 07, 2020 10:29 pm

Siedzący przy stole oczywiście również wznieśli kielichy by wypić za zwycięstwo, był to godny toast, którego nie wypadało odmówić.
- To frakcja kupców i lichwiarzy, nie podoba im się wojaczka. Woleliby jedynie zarabiać więcej i więcej, aż w końcu mogliby kupić po prostu każdego i wszystko. Szczęśliwie są w mniejszości i nawet jeden z trzech Triarchów nie należy do ich ugrupowania - powiedział o Słoniach. - Obrotność i przedsiębiorczość nie jest zła, ale żyć w taki sposób to zakładać na siebie łańcuchy - stwierdził i upił trochę wina, zaś siedzący obok bard gorąco mu przytaknął. Wszak co poetyckiego było w wymianie towarów i liczeniu monet? To nie był temat na dobrą pieśń. Za to bitwa, nawet taka jak ta, była materiałem, z którego Vaelam z pewnością uknuje przednią balladę.
- Za dobrych żołnierzy z pewnością będą gotowi zapłacić równie hojnie - potwierdził. - Owszem, przysłali swoich emisariuszy. Niestety okazało się, że poza uśmiechaniem się ładnie niewiele mogą, podjęcie żadnej decyzji czy choćby danie najmniejszej deklaracji nie leży w ich mocy. Równie dobrze mogliby wysłać pusty zwój i poprosić o spisanie wiadomości dla swoich władców - wypowiedział się z żalem o bezużytecznych emisariuszach. - Wydaje mi się, że Mantarys było dla nich najbliższym potencjalnym wrogiem. Chociaż nie znam ich relacji z miastami na wschodnich brzegach Zatoki - tutaj oczywiście miał na myśli Meereen, Yunkai oraz Astapor - zapytajcie ich zanim wyjadą, jeżeli jednak będą chcieli was nająć przeciwko nam pamiętajcie, że damy więcej i jest nas więcej - uśmiechnął się lekko i upił łyk z kielicha. - Jutro wracam do Volantis, ale dowódca garnizonu nie powinien sprawić wam problemów w kwestii obozowania w okolicy oraz korzystania z miejscowych przybytków.
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Razhal zo Naqir on Nie Cze 07, 2020 11:15 pm

Słowa, które padły z ust Aemiona, przyprawiły go o mdłości i jasno wyrażający jego odczucia grymas. Opis słoni przedstawiony przez Belaerysa przywodził mu na myśl plugawych i zdradzieckich handlarzy niewolników, którzy go zdradzili, w niczym nieprzypominających jego starej i dumnej familii. On również cieszył się, że to Tygrysy były u władzy, gdyby nie to nie zyskałby tak lukratywnego kontraktu.
--W takim życiu nie ma żadnej chwały. Przodkowie muszą na nich patrzeć z pogardą, szczególnie biorąc pod uwagę, że jesteście dziedzicami smoczych lordów. Cóż, świadczy to tylko o ich słabości, nic dziwnego, że nie mogą dojść do władzy. Oby więc Tygrysom wiodło się jak najlepiej.- Oczywiście nie za dobrze, gdyby wszystko im się udawało, raczej nie potrzebowaliby najemników i Razhal straciłby sposobność do zarobku i tak zdążyli już wykroić sobie spory kawałek Essos i jeżeli z innymi Wolnymi Miastami miało im pójść tak samo łatwo, jak z Mantarys, niedługo w tej części świata mogło zabraknąć miejsca dla ludzi parających się wojaczką.
--Nie ma w tym nic dziwnego, przybyli po to, by cię sprawdzić. Najwidoczniej są bystrzejsi niż ci, którzy rządzili w tym mieście. Zapewne zegną kark i zrobią, co im każesz, jednak takie rozwiązanie pozwoli im uważać, że zrobili to na swoich warunkach, a nie z nożem przy gardle. W teorii jest to korzystniejsze, w praktyce godne pożałowania i większym szacunkiem jestem skłonny obdarzyć tych, których trupy zaścieliły ulice Mantarys. Nie znaczy to jednak, że nie będziemy dla nich pracować, jeżeli znajdzie się dla nas zlecenie.- Na słowa o walce przeciwko nim Razhal zareagował głośnym śmiechem. --Lubie pieniądze, jednak jeszcze bardziej lubię wygrywać, nie przyjąłbym kontraktu skazanego na porażkę, niezależnie od tego ile by nam zapłacono. Nie zwykłem prowadzić swych ludzi na rzeź.- Szczerze mówiąc, nie miał najmniejszej ochoty pracować akurat dla ludzi z Tolos czy Elyrii, było z nich jednak bardzo blisko do Astaporu, który wzywał go już od dawna. Razhal czuł, że teraz, w który zamęcie wciąż panuje na świecie po upadku smoczych lordów, istnieje sposobność do zrealizowania swej przysięgi.
--Świetnie, to właściwie jedyna rzecz której pragnąłem się dowiedzieć, teraz jeżeli pozwolisz, udam się do obozu.- To powiedziawszy wychylił jeszcze jeden kielich wina, po czym wstał i delikatnie skłoniwszy się swemu pracodowacy opuścił salę.
Razhal zo Naqir
Razhal zo Naqir

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 07/05/2020

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Aemion Belaerys on Pon Cze 08, 2020 10:45 pm

Jego rozmówca najwyraźniej nie był miłośnikiem wszelkiej maści handlarzy i liczykrup, na co wskazywał grymas na twarzy, który powstał po opisaniu Słoni. Trudno było orzec czy to wynik osobistego sporu z bliższej lub dalszej przeszłości, czy też zwyczajna niechęć prawdziwego wojownika do kogoś, kto nie staje do chwalebnej walki w zwarciu. Szybko też i słowa potwierdziły zniesmaczenie Razhala.
- Mamy zamiar by wiodło się jak najlepiej, a już na pewno nie na tyle źle by jakieś Słonie mogły zacząć wprowadzać swoją kupiecką politykę - powiedział i upił łyk wina. Oczywiście nie wszystkim Tygrysom musiało się dobrze wieść, ale o tym na razie nie trzeba było wspominać. Na samo wspomnienie o Triarchach głupim i głupszym zrobiło mu się niedobrze. Obrzydlistwo...
- Wkrótce przekonamy się co zrobią - stwierdził chłodno. - Teraz jednak jest to sprawa Triarchów. Przynajmniej do czasu, gdy trzeba będzie powtórzyć dla kogoś lekcję udzieloną Mantarys - uniósł lekko kącik ust i napił się. Gromki śmiech Razhala wypełnił salę, a Aemion nie mógł odmówić mu racji. Walka po stronie karzełków pokroju Tolos czy Elyrii przeciwko Volantis byłaby głupotą, nieważne ile chcieliby zapłacić. - Rozsądna postawa.
Kiedy najemnik zapragnął oddalić się, Belaerys skinął głową. Nie było potrzeby by go zatrzymywać, wraz ze swoją kompanią wywiązał się z kontraktu i otrzymał zapłatę, niech leczą rany i cieszą się z zarobionych pieniędzy.

(z/t)
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Sala Jadalna Empty Re: Sala Jadalna

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
 
Permissions in this forum:
Możesz odpowiadać w tematach