Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Ulice Mantarys

Go down

Ulice Mantarys Empty Ulice Mantarys

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Cze 03, 2020 12:18 am

***
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5820
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Mantarys Empty Re: Ulice Mantarys

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Cze 03, 2020 1:13 am

10/05/10 DZ
Późna noc

Walka przeniosła się na ulice, wyzwoleńcy ruszyli na barykady. Była ona bardzo ciężka. Piechurom trzeba było najpierw przedrzeć się przez część miasta stanowiącą zgliszcza i gruzowisko. Było to spowodowane ostrzałem trebuszy, pożarami i zastawieniem pułapki przy użyciu smoły i oleju, a która została wykryta i podpalona przez zwiadowców Aemiona. Obrońcy stali nie tylko za barykadami, ale też kryli się w budynkach i na ich dachach, gdzie ulokowano strzelców, sądząc po tym jak z różnych miejsc zaczął być prowadzony ostrzał. Był to cel priorytetowy dla strzelców agresora, gdyż czynili oni nie małe spustoszenie w szeregach wroga. Swoją rolę również odegrały w tym ulokowane na wozach skorpiony. Walka była dosyć mocno pozycyjna. Gdy wyzwoleńcy Belaerysa wyparli wroga z jednej barykady rozciągniętej między całymi budynkami, za każdym razem wróg cofał się za kolejną niewiele dalej od pierwszej. W pewnym miejscu nawet utworzyła się sporych rozmiarów wyspa, gdy broniący wybrzuszonego fragmentu barykad zostali odcięci od głównej linii, ale zostali oni wycięci w pień w szybkim czasie. Sam dowódca strony atakującej włączył się do walki wraz ze swoją gwardią i był to element radzący sobie w przełamywaniu frontu. Nikt nie był w stanie nic mu zrobić ze względu na doskonale wykonany qohorski pancerz, a samemu czynił im wiele krzywdy morgensternem. Po około godzinie udało się oczyścić barykady z ostatnich wrogów. Dalsza droga była wolna. Wtedy też się okazało, że ludzie wysłani galerami naokoło napotkali wroga dobry kilometr od miejsca głównego starcia, ale i oni sobie poradzili. Nikt więcej już nie stawiał oporu. Co najwyżej więcej niż dziesięć tysięcy zwłok zalegających na ulicach utrudniało przemarsz.

Razhal i jego najemnicy popłynęli wraz z częścią sił mocodawcy na galerach, by od strony morza wedrzeć się na mury. Nie było to wbrew pozorom łatwe logistycznie zadanie. Fale przy brzegu bywają większe, więc przy murach musiano zarzucić kotwice, a wioślarze stali wszyscy od strony murów, by w razie czego przy użyciu wioseł odepchnąć okręt od przeszkody, z którą spotkanie mogło zakończyć się rozbiciem burty i w konsekwencji zatonięciem. Na tym odcinku murów wroga nie zastano, tedy wszyscy zgromadzili się po ich stronie, przegrupowali i ruszyli dalej. Na wroga natknęli się za zbudowanym z czarnego kamienia niczym Owalny Mur w Volantis Krwawym Forcie, więc obrońcy zostali od niego odcięci. Próbowali się przebić, ale bezskutecznie. Swego dzieła zniszczenia i mordu dokonali doborowi kusznicy Razhala, a piesi wyzwoleńcy stanowili w tej sprawie kowadło, od którego odbił się młot natarcia. Nie było nawet potrzeby w tej sytuacji angażować pozostałych lepiej wyszkolonych sił. Samemu zo Nqirowi udało się położyć pokotem aż trzech wrogów, ale i samemu odniósł przy tym rany. Włócznia przebiła kolczugę i uszkodziła jego lewe ramię, był to więc odpowiedni moment na przemyślenie dalszej walki w tak lekkim uzbrojeniu. Gdy wroga wycięto w pień, oddział zabezpieczył teren. Niedługo później nadszedł trzon sił z ich dowódcą może nie na czele, ale na pewno gdzieś blisko.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5820
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Ulice Mantarys Empty Re: Ulice Mantarys

Pisanie  Aemion Belaerys on Sro Cze 03, 2020 1:39 am

Wszystko wskazywało na to, że szturm przebiega sprawnie na wszystkich wybranych odcinkach. Oczywiście wyzwoleńcy padali tysiącami, ale tego można było się spodziewać od samego początku, kiedy większość z nich uzbrojona była jedynie w zaimprowizowany ekwipunek. Dobrze, że zapewnił im kryte wieże oblężnicze i trochę innych osłon, gdyby biegli z samymi drabinami pewnie nie dotarliby nawet do murów.
Plany zaczęły komplikować się nieco, kiedy Aemion poprowadził naprzód swój oddział uderzeniowy. Wróg, jak szybko spostrzegli, porzucił mury. Był to ruch co najmniej dziwny, więc przed parciem głębiej w miasto Belaerys nakazał dokonać rozpoznania terenu. Zgodnie z jego przewidywaniami obrońcy próbowali wciągnąć ich w zasadzkę, ale ich plany zostały pokrzyżowane. Nacierający dokonali w czasie oczekiwania na wypalenie się pułapki przegrupowania, po czym natarli na wroga by zdławić ostatnie ogniska oporu. Sam miał w czasie tego natarcia okazję by poddać próbie swój nowy morgensztern oraz zbroję, a i jego osobiści gwardziści z Regongarem na czele dostali okazję by wykazać się na polu bitwy i odświeżyć swoje umiejętności.
Koniec końców miasto padło, a Aemion poprowadził swoje siły w stronę Krwawego Fortu. Szczęśliwie ostatnia z grup, która miała uderzyć na związanych już walką w kilku punktach obrońców od morza, wywiązała się ze swojego zadania doskonale i odcięła Mantaryjczyków od ich ostatniego bastionu nim mogli się w nim skryć i okopać. Pozostało wyłapywać wciąż żywych wrogów, zbierać swoich rannych i zabezpieczyć miasto, czyli przede wszystkim zająć skarbce, flotę oraz zbrojownie, a także pochwycić w niewolę miejscową elitę. W szczególności Archonta Mantarys dowódca volantyjskich sił chciał mieć sprowadzonego przed swoje oblicze.
Wszystkie te raporty przyjmie już jednak w gabinecie lokalnego władcy, który wraz z resztą twierdzy powinien być już przeczesywany przez wojska Volantis.
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Ulice Mantarys Empty Re: Ulice Mantarys

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach