Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Ogrody

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Ogrody Empty Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Nie Kwi 19, 2020 12:21 pm

***
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Nie Kwi 19, 2020 2:56 pm

24/02/10 PZ


Po krótkim spacerze po zamku dotarli wreszcie do ogrodu. Widziała już utrzymane niemal dziko, widziała też utrzymywane niemal pod linijkę, była więc ciekawa, jak zapatrują się na to tutaj. Było to też zazwyczaj najspokojniejsze miejsce i najlepsze do odpoczynku. Zapewne jutro nie będzie na to wiele czasu, trzeba więc było zebrać siły na zapas.
-Zamek robi wrażenie. Jest to na pewno inna estetyka do jakiej jestem przyzwyczajona, tym ciekawiej się go podziwia - uśmiechnęła się do gospodarza. - Cieszę się, że lord zechciał wysłać zaproszenie. Mój ojciec raczej nie podróżuje za wiele, mam jednak nadzieję, że moja obecność nie jest problemem.
Była w sumie ciekawa czemu Tarth zdecydował się wysłać do nich zaproszenie. Większość Westeroskich lordów raczej nie nawiązywała z nimi żadnych relacji, jeśli już to ewentualnie słali listy. Podobne pytanie zadane w prost mogłoby jednak zostać odebrane jako niegrzeczne, liczyła więc, że w inny sposób wyjdzie to w czasie rozmowy.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Nie Kwi 19, 2020 4:58 pm

Ogrody Wieczornego Dworu może nie były duże, nie były też najwspanialsze w całym Westeros, ale miały to coś, miały swoją duszę, pielęgnowaną przez kolejne żony i matki lordów, a także zastęp dobrych ogrodników. Były one porośnięte bujnymi kwiatami, paprociami i winną latoroślą, rośliny rosły dziko, choć w pewnych miejscach ich rozrost był kontrolowany. Była to na przykład czarna jak smoła, jednak odbijająca promienie słońca, altana z ławkami w środku, a także fontanna z podobizną jakiejś kobiety, nikt do końca nie wiedział, kim była ów niewiasta, najprawdopodobniej wszyscy po prostu zapomnieli.
- Naprawdę, miło mi to słyszeć, Pani. - odwzajemnił uśmiech. - A ja jestem rad, że zaproszenie zostało przyjęte. A Twoja obecność, Pani, w żadnym wypadku nie jest problemem. - powiedział, prowadząc dziewczynę w kolejną alejkę, ta z kolei była porośnięta roślinami pochodzącymi z Dorne i dużo było tu właśnie pustynnego piasku, ale jedynie w formie ozdoby.
- Zastanawiasz się pewnie, dlaczego wysłałem zaproszenie na Smoczą Skałę. - powiedział w pewnym momencie, zdając sobie sprawę, że mogło to frapować samą młodą lady, a także jej ojca i pewnie cały dwór.
- Cóż, są dwa powody. Jeden oficjalny, drugi nieco mniej. Zacznę od tego pierwszego, Twój ród Pani, kontroluje ze Smoczej Skały i reszty wysp, Czarną Zatokę, przez co jest to ważna strona dla królestwa Burzy w prowadzeniu handlu morskiego w Westeros i Essos. Chciałem zaproponować Lordowi Targaryenowi ofertę założenia spółki handlowej i parę innych kwestii. - wyjaśnił, po czym na jego licu na nowo pojawił się serdeczny uśmiech, mogło się wydawać, że jest nawet nieco zawstydzony. - A drugi powód, to cóż.. Od dziecka fascynowałem się Valyrią, stąd między innymi znam język i mam kontakty w miastach Essos. Cóż, w dzieciństwie chciałem się tam nawet wybrać, już jako lord kazałem swoim sługom mnie tam zabrać, no ale nie uważali tego za dobry pomysł. - roześmiał się na wspomnienie tych dni. - Chciałem poznać, jeśli się nie mylę, jednych z niewielu już przedstawicieli tego wspaniałego ludu i być może, nauczyć się czegoś od nich, w końcu kultura, nauka i w zasadzie wszystko, było lepsze niż u nas, na Zachodzie. Twój lud, Pani, ma dorobek, którego nie uda nam się jeszcze przez setki lat doścignąć. - podsumował, po czym nieśmiało dodał. - No i słyszałem legendy o smokach, zawsze chciałem jednego zobaczyć.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Pon Kwi 20, 2020 2:38 pm

Ach, nie musiała mówić tego wprost, to bardzo ułatwiało. Lord okazał się też całkiem rozmownym człowiekiem i nawet dosyć bezpośrednim. Ewentualnie po prostu tutaj nie bawiono się w takie gry i podchody jak w Essos, ale raczej w to wątpiła, intrygi i spiski, jak również pozory i wywiady były obecne wszędzie, co najwyżej w innych formach.
-Zapewne ojciec będzie zainteresowany podobną kwestią. Muszę jednak Lorda zmartwić, nie ma raczej szans, by przybył on tutaj osobiście, raczej nie opuszcza Smoczej Skały. Poinformuję go jednak o takowych zamiarach i jako że takie sprawy ciężko omawiać listownie, liczę, że zaprosi on Lorda do nas. Przy okazji będziemy się mogli odwdzięczyć za obecną gościnę - uśmiechnęła się. Nie była pewna, czy ojciec będzie tak rady takim interesom, ale była to dosyć racjonalna i możliwie korzystna oferta, sam Tarth wydawał się być osobą na poziomie, co powinno ułatwić rozmowy. Jego kolejne słowa tylko potwierdziły to, że Lord Targaryen powinien chcieć przynajmniej go wysłuchać. - Słychać biegłość posługiwania się Valyriańskim. Jak wiem czasami wyżej urodzeni tutejszych królestw się go uczą, jednak nie jest on tak płynny i naturalny - pochwaliła jego znajomość języka, która zapewne nie była łatwa do utrzymania w takim miejscu. - Między Essos i Westeros jest z pewnością duża różnica we... wszystkim. Architektura, kultura, sam sposób bycia. Role społeczne, ich wykonywanie, sposób prowadzenia polityki czy też same rządy. Tutaj byłoby raczej nie od pomyślenia, by władców było więcej niż jeden, co dopiero wybierani przez lud, nawet jeśli nie przez całość, to jednak jakąś jego część. Pierwsza wizyta tam może być pewnym szokiem. Naprawdę jednak warto, słudzy powinni zmienić zdanie, zwłaszcza, jeżeli ich pan im tak każe - jak gdyby mieli oni cokolwiek do powiedzenia... - Ach, akurat smoki i tak by się tutaj nie zjawiły. Członkowie mojej rodziny, którzy je posiadają, mimo wszystko przemieszczają się raczej konwencjonalnymi sposobami. Łatwiej nam o nie dbać na miejscu, a i mimo wytresowania nie są to domowe zwierzątka. Gdyby więc z racji stanowienia dosyć dużej sensacji ktoś zdecydował się na podejście zbyt blisko mogłoby się to dla niego nie za dobrze skończyć - musiała się wysilić, by powstrzymać po tych słowach uśmiech. - Smoki dbają o swoją przestrzeń osobistą, bardzo skutecznie.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Pon Kwi 20, 2020 5:05 pm

- To wspaniale. - odpowiedział na wieść, że jej ojciec może być zainteresowany, jednak wyglądało na to, że Rhaenys miała być pośrednikiem, a to nie za bardzo pasowało Tarthowi, lecz nie temu, że była to kobieta, lub jej nie ufał, po prostu wolał wszystko załatwiać samemu. Był w pewnym stopniu indywidualistą.
- Niedługo będę wybierał się na północ, być może wtedy odwiedziłbym Smoczą Skałę, mogę też, jeśli Lady to odpowiada, udać się z nią w drodze powrotnej. - zaproponował, akurat miał dwa wolne terminy, które mógł wykorzystać na coś, co nie jest żmudnym ślęczeniem nad kolejnymi raportami. Na pochwałę jego Valyrańskiego się lekko uśmiechnął i skłonił.
- Dziękuję bardzo, już mój ojciec kazał mi się go uczyć, gdy byłem czteroletnim chłopcem, a gdy sam zostałem lordem w wieku sześciu lat, nie widziałem powodu, żeby zaprzestać nauki. I w zasadzie, stał się to mój drugi język, nawet nie wiesz Pani, jak możni z Essos się dziwią, gdy zobaczą "barbarzyńcę" mówiącym w ich języku. - roześmiał się i przysiadł na jednej z ławek.
- Zgadzam się, a za mojego życia, planuję zbliżyć Tarth jak najbardziej na wschód, żeby móc czerpać z całego tego dobrodziejstwa i dorobku, dla pożytku mojej rodziny i poddanych. - gdy jednak rozmowa skierowała się na tory smoków, Edwyn słuchał z pełną uwagą, nie zauważając nawet, jak na głowie ląduje mu piórko. Musiał wyglądać komicznie.
- Dobrze wiedzieć, zapamiętam, że gdy dane mi będzie zobaczyć to piękne stworzenie, będę trzymał się z dala. - powiedział szczerze, biorąc sobie ostrzeżenie do serca.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Wto Kwi 21, 2020 12:29 am

Nawet by się nie dziwiła. Negocjacje potrafią być trudne i czasochłonne gdy rozmawia się twarzą w twarz, pośrednik wszystko wydłuża, może niechcący doprowadzić do nieporozumień czy niedomówień, było to po prostu niepraktyczne.
-Wspólna podróż z pewnością byłaby ciekawa. Myślę też, że im szybciej sprawa zostanie omówiona, tym korzystniej dla obu naszych rodów - skinęła głową na jego propozycję. Zanotowała w pamięci, że będzie trzeba puścić przodem gońca, aby powiadomił wszystkich w domu o potencjalnym gościu i celu jego wizyty.
-Przyznam, jest to raczej rzadkość. Zresztą działa to w obie strony. Niewielu mieszkańców Essos może pochwalić się znajomością tutejszego języka, co najwyżej kupcy, a i oni często mają tłumacz - głównie brało się to właśnie z przekonania, że Westeros to kraina barbarzyńska, na co więc komu uczyć się ich języka? - Osobiście uważam jednak, że znajomość dodatkowego języka to zawsze atut, a i nigdy nie wiadomo, kiedy może się on przydać - usiadła koło niego.
-Życzę więc wytrwałości, przyda się. Pomijając ogrom wiedzy do zdobycia ludy Essos raczej lubią trzymać swoją wiedzę dla siebie. Trzeba znajomości i uporu, by zdradzili swoje tajemnice - zachowała kamienną twarz widząc lot piórka. Ech, powiedzieć? Nie powiedzieć?
-Smoki mają charakter. Polubią daną osobę lub nie. Po dłuższym przebywaniu z nimi można je opisywać całkiem jak człowieka, czasami może i szerzej.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Wto Kwi 21, 2020 1:28 am

- Również tak uważam. - odpowiedział. - Moja gościnność nie posiada żadnego terminu, ale w takim wypadku, chciałbym dowiedzieć się, kiedy opuścisz Tarth? Wiedz jednak Pani, że zachęcam do jak najdłuższego pobytu na wyspie, wszak obecność Lady opromienia każdy cal mych włości. - przyznał szczerze, według tego, co sądził. Towarzystwo młodej dziewczyny, bardzo przypadło mu do gustu i była to dla niego bardzo miła odskocznia, od codziennych zajęć. Mógł też w końcu porozmawiać otwarcie z kimś inteligentnym, a to od dawna nie miało miejsca w jego życiu, zaczęło mu tego brakować.
- Wielu kupczyków zna jedynie podstawy, mówi się na to język handlowy, czy jakoś podobnie. Pomaga on porozumieć się jedynie podczas transakcji handlowych. - powiedział, zgodnie z tym, co sam wiedział. - Ale tak, znajomość dodatkowego języka jest niezwykle przydatna. Ostatnio myślałem, żeby rozpocząć naukę Ghiscarskiego. - rzucił luźno, myśl ta już od dłuższego czasu krążyła mu po głowie, ale jakoś nie miał okazji jej urzeczywistnić. Na życzenie wytrwałości w jego planach, jedynie podziękował uśmiechem i skienienim głową.
Wracając jednak do tematu smoków, kolejne relacje na ich temat równie bardzo zainteresowały Edwyna.
- Cóż, mam nadzieję, że będę w tej pierwszej grupie. Ale to, co mówisz, brzmi naprawdę niezwykle, mają osobowość człowieka, to interesujące. - przyznał i się zastanowił.
- Zadaję bardzo dużo pytań, przepraszam. Może Lady, chciałaby mnie o coś zapytać?
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Czw Kwi 23, 2020 2:01 am

Uśmiechnęła się słysząc komplement. Z jednej strony, mimo zapewnień, nie chciała nadużywać gościnności. Z drugiej jednak, kto wie, kiedy, jeśli w ogóle, będzie miała znowu okazję tutaj zawitać? W takim przypadku trzeba było korzystać z okazji i zobaczyć ile się dało, inaczej będzie to zmarnowanie okazji.
-Wstępnie myślałam o tygodniu, tak by w pełni podziwiać wyspę i zwiedzić jej co ciekawsze zakątki. Jeśli byłby to jednak termin zbyt odległy dla wspólnej podróży nie ma problemu, abym swój pobyt nieco skróciła.
Póki co pobyt tutaj jej się podobał i na skracanie wizyty wcale nie była aż taka chętna, miała jednak nadzieję, że nie okaże się to konieczne. Pobyt tutaj dawał niesamowite możliwości co do poznania sposobu bycia tutejszych ludzi i zdobycia o nich nieco wiedzy. Tej praktycznej, życiowej, nie suchych faktów i historii.
-Wierzę na słowo, sama jeśli mam potrzebę mogę rozmawiać z nimi po Valyriańsku, nawet jeśli część z nich zna bękarci, to wciąż z pewnością jest to lepsza komunikacja, niż przy ograniczonym słownictwie innego języka - zerknęła na niego z zainteresowaniem. - Ghiscańskiego? Ciekawy wybór. Czyżbyś miał Panie możliwość zdobycia nauczyciela czy podejmiesz wyzwanie opanowania języka z samych ksiąg?
Druga opcja byłą teoretycznie możliwa, ale dużo trudniejsza. Później i tak tez będzie musiał zacząć praktykować, a to wymaga kogoś posługującego się tym językiem. Znaleźć jednak kogoś w nim biegłego, kto zechce tu zostać, to mogło być wyzwaniem.
-Cóż, jeżeli ja przejdę do pytań może ich być nawet większa ilość - zaśmiała się cicho. - Chętnie dowiedziałabym się coś o Waszym rodzie i włościach, jednak mniej... książkowego? Mogłam wyczytać skróconą historię czy geologiczny opis ziem, jestem ciekawa jednak spojrzenia kogoś ze środka. Zwyczaje, sposób bycia, zainteresowania, coś nieuchwytnego dla naukowca z zewnątrz.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Czw Kwi 23, 2020 4:58 pm

Tydzień brzmiał dobrze, Edwyn zdążyłby równie skończyć część swoich lordowskich obowiązków, a zarazem lepiej poznać się z Rhaenys, która być może, swoją opinią lub dobrym słowem mogłaby jakoś pomóc w negocjacjach. Zresztą, chciał też po prostu spędzić z nią czas.
- Brzmi wyśmienicie. - ocenił. - W żadnym wypadku, nie jest to zbyt długo. - dodał i się uśmiechnął, żeby potem przejechać ręką po włosach, poczuł coś miękkiego. Zdjął to z głowy i wtedy zobaczył białe piórko, chyba gęsie. Nie robiąc sobie z niego nic, odłożył na bok ławki i kontynuował rozmowę.
- Raczej kogoś wynajmę, myślę, że podstaw zdołałbym się nauczyć sam, ale nie chodzi mi o same podstawy. Zresztą, zanim rozpocznę do tej nauki jakieś przygotowania, to jeszcze dużo wody uleci z Czarnego Nurtu, ciągle jestem czymś zajęty. - westchnął z małego żalu, był już trochę zmęczony dbaniem o wszystko, lecz nadal nie był to żaden stres.
Następnie rozmowa przeszła na temat wyspy i sam ród Tarth. Edwyn zauważył, że Rhaenys przygotowała się do przybycia na wyspę, skoro wspomniała o przeczytaniu historii i opisie wyspy, ale uśmiechnął się na tę wieść serdecznie i się chwilę zastanowił.
- Hmm.. Cóż, Tarthowie byli kiedyś królami, ale nasze królowanie skończyło się na drodze pokojowej, poprzez mariaż. Jednak zawsze mój ród wspominał te czasy, nie zapomnieliśmy o swoim pochodzeniu, czasami doprowadzało to do niechlubnych wystąpień przeciwko Durrandonom. - oznajmił, ale w jego głosie nie było słychać żalu. - Mój ród jest jednym z najpotężniejszych w królestwie, więc musimy, chcąc czy nie chcąc, dbać o naszą reputację, ale myślę, że wychodzi mi to całkiem nieźle. - dodał, ale od razu przypomniał sobie o swoich "wspaniałych" braciach, którzy mieli ród w głębokim poważaniu. - Ale może przejdę do mojego ludu, cóż, jest on pracowity i wierny. W zamian odpłacam im się tym samym. Ostatnio próbowali dostać moją zgodę, żeby poświęcić się w mojej obronie. - roześmiał się smutno na wspomnienie wyspy piratów. - Naturalnie, nie pozwoliłem na to. Mieszkańcy Tarth to bardzo waleczni ludzie, marynarze z krwi i kości, według mnie, będący na równi z Żelaznymi pod tym względem. Duża część mych poddanych to górnicy i pasterze, inna część to też rolnicy czy rybacy, przeważnie są wierni swej wierze i ideaom. Kiedyś mój ojciec zorganizował prostaczkom zawody wędkarskie, podobno wszyscy byli tego dnia radośni. - powiedział, szczerząc zęby. - Podsumowując, są to prości ludzie, aż miło nad nimi panować.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Sob Kwi 25, 2020 8:32 pm

-Bardzo się cieszę. Nie chciałabym wyjeżdżać z poczuciem, że zostało mi jeszcze coś do zobaczenia - uśmiechnęła się.
Plan był ambitny, nie była pewna gdzie znalazłby podobnego nauczyciela, ale może już się w tym orientował. Dało się jednak wyczuć, ze pan wyspy, chociaż bardzo z niej dumny, musi chyba zaniedbywać niektóre swoje marzenia i plany dla jej dobra, co niezbyt mu odpowiada. Chyba już taka kolej rzeczy, że im wyżej, tym więcej się od ciebie wymaga. Albo więc temu sprostasz poświęcając coś dla ciebie ważnego, albo priorytety będą gdzieś indziej, często jednak źle się to odbije na twoich obowiązkach.
Gdy Edwyn rozpoczął opowieść słuchała uważnie i potakiwała co jakiś czas głową. Porównywała ją nieco do znanych sobie historii i rodzin, tych z Essos i Westeros. Z pewnością losy jego rodu nie należały do nudnych. Ciekawiło ją w sumie jak mogła funkcjonować współpraca między królem a wasalem, gdy ten drugi nie raz i nie dwa wystąpił przeciwko niemu. Była w tym rezerwa, nieufność? Czy jednak musieli przejść nad tym do porządku dziennego dla obopólnej korzyści? Polityka to jednak ciężka rzecz. Łatwiej już układały się relacje z prostym ludem. Oni działali prosto, nie zbuntują się władcy, pod którym jest im dobrze i bezpiecznie. A przecież tak łatwo było ich uszczęśliwić.
-Brzmi to wspaniale. Z pewnością mam jeszcze wiele do nauki jeżeli chodzi o ludzi żyjących w Westeros. Mam nadzieję, że to będzie dobry początek. Na pewno optymistyczny.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Nie Kwi 26, 2020 1:17 am

- A ja nie mógłbym sobie wybaczyć, gdybym nie zaprezentował całego potencjału Tarth. Chciałbym zwłaszcza pokazać Morne, starożytne ruiny równie starożytnego rodu. Albo drugą wyspę mych włości. - powiedział, przypominając sobie o malutkiej wysepce na wschód od Tarth, był to jedynie wycinek z jego włości i sam dawno tam nie był, ale był to piękny kawał skały z mieszkającymi na niej porządnymi ludźmi.
- Chętnie opowiem wię... - zaczął odpowiadać, ale nie dane było mu skończyć, gdyż nadbiegł jeden ze strażników. Skłonił się głęboko i patrząc nisko, zameldował.
- Panie, na horyzoncie zauważono okręt pod nieznaną banderą smoka, będzie za kwadrans. - oznajmił i odsunął się na bok, czekając na decyzję Edwyna, który powstał powoli z ławki.
- Zawiadom służbę, niech się przygotują. - oddelegował sługę i zwrócił się do Rhaenys. - Z wielkim żalem, muszę Cię opuścić Pani i udać się, przyjąć kolejnych gości. Mam jednak trochę czasu i pozwól, że Cię odprowadzę, gdzie sobie tylko zażyczysz. - uśmiechnął się i podał rękę, chcąc pomóc wstać. Jeśli dziewczyna tego chciała, odprowadził ją, a wówczas szybko udał się do portu przywitać Aeree Artigar.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Sob Maj 02, 2020 7:16 pm

26 dzień drugiego księżyca, dziesięć lat po Zagładzie

Po zakończeniu uczty Edwyn zaczekał, aż wszyscy goście opuszczą salę i udadzą się na spoczynek, wówczas dopiero sam poszedł do swych komnat. Mimo wszystko miał miły sen, widocznie nieduża dawka alkoholu w postaci kilku pucharów, pozytywnie wpływała na lordowski wypoczynek. Śniło mu się, jak lord Rosby sobie ten głupi ryj rozwala.
- Królem będziesz mnie straszył, mnie lorda Królestwa Burzy hmpf... - dało się cicho słyszeć z ust Edwyna przez sen. (Jednak nikt tego nie usłyszał, w przypadku gdyby jacyś szpiedzy mieli być na dworze zamku Tartha)
Wstał wcześnie, mimo zasiedzenia się na uczcie do późna, miał już w nawyku wstawać zaraz po służbie i pracować. Tym razem jednak w spokoju wypił napar od maestera, który miał pomóc w niewielkim bólu głowy. Po odpoczynku i zjedzeniu czegoś słodkiego, bo to było drugim lekarstwem na Edwynowego kaca, spróbował zająć się jakimiś dokumentami, zanim nie pobudzi się reszta gości. Po pierwszym już spojrzeniu na cyferki wiedział, że nie podoła. Schował wszystko do szuflady i udał się na lekkie śniadanie do altany w ogrodach. Świeże powietrze to była trzecia rzecz, która leczniczo wpływała na Tartha. Odczekał chwilę i wkrótce służba przyniosła coś lekkiego do jedzenia i wodę z cytryną. Zapowiadał się przyjemny poranek wśród woni budzących się kwiatów, bzyczących pszczół i podmuchu ciepłej bryzy.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Sob Maj 02, 2020 8:32 pm

W czasie uczty przechylono sporo kielichów, kiedy jednak Rhaenys podniosła się rano wiedziała, że osobiście przechyliła ich nieco za dużo. Nie, żeby w jej przypadku było to jakoś bardzo trudne, zazwyczaj jednak nieco lepiej się pilnowała. Widać mocniejsze przeżycia na początku i równo pijące towarzystwo nieco utrudniły tym razem racjonalne liczenie i w efekcie tego jej służka musiała biec do kuchni po wskazane przez Rhaenys składniki, by z ich pomocą wyczarować eliksir mający nieco ułatwić funkcjonowanie tego dnia. Nic wymyślnego, podstawowa receptura, bo nie miała ani sił na coś lepszego, ani przyrządów, nie wspominając, że jeżeli w kuchni poproszą o miętę to będzie to normalne, przy dziwniejszych składnikach może pojawić się jednak większe zaskoczenie. Swoją drogą ciekawe, że mikstury leczące czy maści były w tomach traktujących już o nieco bardziej zaawansowanej alchemii, za to wywar na kaca był jednym z pierwszych opisywanych specyfików. Widać nauka nauką, ale priorytety były takie same dla wszystkich grup społecznych.
Już wyszykowana, w luźnym koku i zielonej sukni próbowała podołać przyniesionemu śniadaniu, szybko jednak stwierdziła, że póki co nie jest to najlepszy pomysł. Jedno jajko i szklanka wody musiały wystarczyć, a póki co na pewno bardziej pomoże jej świeże powietrze. Za wielu miejsc jeszcze nie znała, stąd wybór padł na zaprezentowane wcześniej ogrody. Gdy do nich wchodziły Rhaenys akurat dawała służce wytyczne jakie zioła jej później przygotować. Koniecznie świeże, bo niestety w zamkowej kuchni niektóre były w formie suszonej, zapewne jednak gdyby wcześniej poprosić lub poszukać znajdą się i w świeżo zerwanej wersji.
-No i pędy młodej pokrzywy. Pędy, liście mi niepotrzebne. Swoją drogą liście, mają być małe, jasnozielone, najwyżej długości palca, wtedy roślina jest dobra. I mają szczypać, jeśli już je sparzyli to je zepsuli, zwróć na to uwagę - mówiła spokojnie, kiedy jej służka kiwała posłusznie głową.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Sob Maj 02, 2020 8:47 pm

Edwyn delektował się śniadaniem, wodą z cytryną i innymi wcześniej wymienionymi rzeczami. W spokoju oglądał jak pszczoły z jedynego w ogrodach ula, zapylają kwiaty i wracają do swojego domu. Pomyślał wtedy o Rickardzie, ale wkrótce czyjś głos wypędził go z zamyślenia. Wychylił się lekko zza winkla i zobaczył lady Rhaenys, uśmiechnął się pod nosem i wstał z ławki. Nie spodziewał się spotkać nikogo o poranku, zwłaszcza że nie wyglądał zbyt wyjściowo — ot założył zwyczajne szaty, nawet nie jakoś bogato zdobione, ale za to przynajmniej był jak zwykle starannie uczesany i ogolony.
- Lady, miło mi Cię widzieć dzisiejszego poranka. Zapraszam do altany. - podszedł do dziewczyny i wskazał na mały pawilon, a gdy już usiedli, zaproponował coś do przekąszenia. - Może coś lekkiego na śniadanie, mogę zaproponować też wodę z cytryną i miksturę mojego maestera, dobrze działa na kaca, prawie już nie czuję się źle. - roześmiał się. - Przepraszam, ale przez przypadek udało mi się usłyszeć, o czym mówisz. Brzmiało jak jakieś składniki, zajmujesz się alchemią? - zapytał zaciekawiony i nalał Rhaenys wody z cytryną, jeśli ta jej chciała.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Sob Maj 02, 2020 9:45 pm

W niewyjściowym wyglądzie byli więc zgodni. Idealnie gładkie zazwyczaj platynowe włosy wymykały się teraz z koka, przy twarzy zapodział się nawet kosmyk poszukujący wolności, który musiał zostać zaczesany za ucho. Suknia też była raczej z serii bardziej wygodnych niż wyjściowych. Trzeba było liczyć na to, że i bez szczególnych ozdób będzie wyglądała jak należy.
-Lordzie, miło cię widzieć mimo nietypowej godziny - skinęła mu głową i odprawiła służkę, by zajęła się powierzonymi zadaniami. - Chyba póki co pozostanę przy wodzie. Na lekkie niedogodności zdążyłam już coś zażyć, lepiej nie mieszać składników - uśmiechnęła się lekko i zajęła miejsce.
Mieszanie mieszaniem, nie wiedziała też do końca co tutejszy maester mógł do mikstury dodać. Zapewne nic wielkiego i składem było to bardzo podobne temu, co zażywała rano, lepiej jednak dmuchać na zimne.
-Och, takie tam, nic wielkiego. Akurat w tej chwili raczej mam na myśli zwykłe napoje wzmacniające. Do tego wystarczy podstawowa znajomość ziół, tym mogą się pochwalić nawet znachorzy w wioskach - próbowała nieco bagatelizować temat. Już ją oskarżono o spychanie ludzi ze schodów, nie dajcie bogowie, by komuś zaszkodziła jakaś potrawa z uczty, a do listy dopiszą jej trucicielstwo. Niech chociaż najpierw zdąży kogoś otruć, a nie oberwie za kolejny zły zbieg okoliczności.
-Nie wzięłam niczego ze sobą, nie miałam za bardzo w planach robić z podobnych rzeczy użytku, widać jednak muszę nieco zrewidować swoje plany.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Sob Maj 02, 2020 10:15 pm

Ze zrozumieniem pokiwał głową, wierzył jej, że mieszanie składników może być odwrotne w skutkach i spowodować jakieś komplikacje, to w końcu ona z ich dwójki znała się w jakimś tam stopniu na ziołach. Wspomniane napoje wzmacniające brzmiały jednak ciekawie, postanowił więc o nie zapytać.
- Wzmacniające typu, że dają więcej pary w rękach, czy budujące odporność na choroby? - w obu przypadkach podobne mikstury mogłyby być przydatne i w sumie, dobrze by było, gdyby jego maester nauczył się takie przygotowywać. W każdym razie Tarth nie miał zamiaru nikogo o nic oskarżać, preferował zawsze zimny ogląd sytuacji i przejrzenie wszystkich dowodów i poszlak, zanim zapadnie jakiś wyrok i będzie kogoś można obwołać mordercą czy trucicielem.
- Hmmm być może maester będzie miał w swoich zapasach coś, co Ci się przyda. - powiedział, wyjątkowo nie zakańczając zdania żadną grzecznością typu "Lady" czy "Pani", być może był na tyle zmęczony, że nie zdał sobie z tego sprawy, albo też próbował powoli zacierać konwenanse, zresztą często męczące lub niepotrzebne, zwłaszcza gdy nie ma nikogo, kto mógłby oglądać.
- A jeśli nie, to może w wiosce podzamkowej będzie jakiś stragan, Chętnie wyślę służbę do przyniesienia potrzebnych rzeczy. Ostatecznie mogę wysłać łowczego i dworskiego ogrodnika w teren. - zaproponował i chwycił za mięciutką zarumienioną bułeczkę, jeszcze ciepłą.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Sob Maj 02, 2020 10:33 pm

-Nie, dużo prostsze. Po prostu dają nieco witalności, energii, człowiek lepiej się po nich czuje, łatwiej sobie radzi z dolegliwościami. Ale dodające sił czy zwiększające odporność? One też są możliwe, do nich niestety trzeba składników nieco trudniejszych do zdobycia niż pędy pokrzywy czy liście mięty - zaśmiała się cicho.
W sumie nie była pewna jak bardzo różni się wiedza i receptury westeroskich maesterów i essowskich alchemików. Jeżeli nawet jej ojciec wyrażał się niemal pochlebnie o ich wiedzy i możliwościach musiały być imponujące, pytanie jednak, czy udało im się dogonić osiągnięcia valyriańskich uczonych, a może po prostu poszli w badaniach w zupełnie innym kierunku?
-Och, nie chciałabym nadwyrężać gościnności. Nie jestem pewna jakie podejście mają maesterzy, ale dla naszych alchemików ich laboratoria i zbiory to świętość, której strzegą jak życia - a przynajmniej ciekawszych ich elementów.
W obecnej sytuacji, kiedy zapewne oboje byli nie do końca wyspani i z lekkim bólem głowy, o ogólnym rozbiciu nie wspominając, można było sobie chyba darować tytułowanie. Nikt ich zresztą nie słyszał, by się tym zgorszyć lub oceniać.
-Póki co wysłałam moją służącą, jest już nieco przyzwyczajona do moich życzeń, jeśli jednak nie uda jej się zdobyć wszystkiego nie omieszkam poprosić o pomoc.
Chociaż zazwyczaj miała pod ręką zbiory ich alchemika casami czegoś brakowało albo było niewystarczająco, wtedy do gry wchodziły jej służki, które potrafiły załatwić niemal wszystko, wystarczyło dać wystarczająco dokładne instrukcje.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Nie Maj 03, 2020 12:31 am

Czyli to nie były takie, o których myślał Edwyn, ale podobne dało się stworzyć z innych materiałów, Tarth musiał koniecznie porozmawiać na ten temat ze swoim maesterem.
- Wszystko to, brzmi bardzo ciekawe. Hmm może maester też takie potrafi, tylko nigdy mi o tym nie mówił, skoro nie prosiłem i nie potrzebowałem. Dobrze będzie się w przeciwnym razie, zaopatrzyć w takiego służącego. - oznajmił i już zaczął szukać w pamięci, gdzie kiedyś słyszał o alchemikach; byli na pewno jacyś w Volantis. O badaniach maesterów wiedział zapewne tyle samo co Rhaenys, bo nigdy się tym do końca nie interesował, jego głowę zaprzątały inne rzeczy.
- To prawda, czasami maesterzy są nadgorliwi w tej kwestii, ale czy mój stary przyjaciel miałby z tym jakiś problem, nie wiem, pewnie trzeba byłoby go zapytać. - przyznał, choć pewnie na prośbę Edwyna, odstąpiłby trochę swoich zapasów. - Spróbuję pomóc, jak tylko mogę. - uśmiechnął się promieniście, zależało mu na zadowoleniu gości, zwłaszcza Rhaenys.
- Jeśli mogę zapytać, co powinienem wiedzieć o Twym ojcu? Chciałbym jak najlepiej przygotować się do wizyty na Smoczej Skale i rozmowy z nim.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Nie Maj 03, 2020 1:11 am

-Nie wiem niestety za wiele o możliwościach maesterów, nie posiadamy takowego na Smoczej Skale. Na moim zamku służą naukowcy i medycy pochodzący jeszcze z Valyrii, którzy przybyli tu z moimi rodzicami. Większość z tego co wiem przekazał mi nasz alchemik. Mimo to chciałabym pojechać do Essos i nauczyć się nieco od tamtejszych naukowców, zwłaszcza do Lys. Zazwyczaj w danym miejscu bardziej skupiają się na konkretnych dziedzinach, kiedy nasz alchemik ma raczej wiedzę ogólną, nawet jeżeli bardzo rozległą - jej wzrok stał się na chwilkę jakby rozmarzony kiedy snuła te plany, szybko jednak zeszła na ziemie. - Zależy to jednak oczywiście od mojego ojca. Moje zniknięcie za morzem, możliwe, że nawet na kilka miesięcy, mogłoby być problematyczne dla jakichś jego planów.
-Jestem w sumie nieco ciekawa podejścia maesterów i różnic między nimi a alchemikami. Zdaje się, że mają wiedzę z nieco większej ilości dziedzin, nie wiem jednak jak ma się to do zgłębienia każdej z nich z osobna - na logikę można by wysnuć wniosek, że im więcej specjalizacji się ma, tym mniej czasu można im było poświęcić, jednak cicho liczyła, że zostanie pozytywnie zaskoczona.
Na wspomnienie o jej ojcu uśmiechnęła się lekko. Przed Edwynem stało prawdziwe wyzwanie, może nie niewykonalne, ale jednak bardzo trudne. Ona sama, chociaż miała go u swego boku od urodzenia, nie zawsze wiedziała co może dziać się w jego głowie. Była to chyba tajemnica dla wszystkich, może i dla jej matki, która przecież widziała więcej niż inni.
-Jest człowiekiem... dumnym. To chyba najważniejsza jego cecha. Zdaję sobie sprawę z twojej rangi i pozycji, jednak dla niego... nie znaczy za wiele. Mówiąc szczerze tutejsze miana i godności nie obchodzą go nic a nic. Twoje zamiłowanie w naszej kulturze z pewnością będzie pomocne, podobnie znajomość języka - próbowała ładnie opisać fakt uznawania wszystkich tutaj za barbarzyńców i hołubienie valyriańskiej kultury. - Przeszedł też tyle, że ładne słowa i gry nie mają raczej większego sensu. Trzeba być taktownym, kulturalnym, ale jednak raczej szczerym, ma dar do wyłapywania fałszu. A jeśli nie on, to moja matka, zanim jeszcze kłamstwo zostanie nawet wypowiedziane - przy tych słowach mrugnęła do niego lekko.
Nie była pewna jak mówi się tutaj o jej matce, ale nie zaszkodzi nieco rozwinąć legendę powoli owiewającą jej osobę. Nie były to w sumie puste słowa, jej matka była obdarzona zdolnościami nie do pojęcia dla większości ludzi. Nie bez powodu przecież przeżyli jako jedyni Valyrii.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Nie Maj 03, 2020 1:24 am

- O, a tego to nie wiedziałem. - przyznał zaskoczony na wieść o różnych dziedzinach nauki w różnych miastach; oczywiście słyszał, że Lys słynie z najlepszych kochanków, Myr z kusz i arrasów, a Braavos z banku i barwnika, ale o ich wyspecjalizowaniu nie wiedział nic.
- Hmm, czemu akurat Lys? Choć przyznam, że dobry wybór, piękne miasto, choć ostatnio pewnie nieco ucierpiało. - oznajmił, mając na myśli ostatnią — przegraną — wojnę z Volantis. Przechodząc do tematu maesterów i ich podejścia do nauki, Edwyn coś sobie przypomniał.
- Wiem, że są arcymaesterowie, którzy zyskują tytuł za konkretną specjalizację. Myślę, że mniejsi rangą maesterzy, też wybierają jakąś specjalizację z wielu dostępnych. I tak na przykład, mój staruszek potrafi zaopiekować się krukami, wyleczyć choroby czy zastąpić mnie przy pracy nad rachunkami, gdy ja zaniemogę. Gdyby nie on, pewnie byłbym dopiero w połowie drogi do miejsca, w którym jestem teraz. - przyznał, choć nie zamierzenie powiedział to w taki poetycki sposób. Następnie wysłuchał rewelacji o jej ojcu, nie wyglądało na to, żeby miał łatwo podczas wizyty na Smoczej Skale, mimo wszystko, zanotował informacje w pamięci i miał zamiar je jakoś wykorzystać. Zainteresowało go jednak ostatnie zdanie, które wyszło z ust Rhaenys.
- Wyłapie kłamstwo, przed jego wypowiedzeniem? Jak to?
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Nie Maj 03, 2020 1:54 am

-Lys zajmuje się... składnikami. Bardzo dokładnie je analizuje - starała się wybrnąć z sytuacji. - Jak dla mnie to baza, z tego można potem samemu wiele rozwinąć - może kręcenie nie było do końca dobrą opcją, ale stwierdzenie przy w sumie niedawno poznanej osobie "cóż, Lys specjalizuje się w truciznach, fascynujące, nieprawdaż?" nie byłoby zbyt rozsądne.
Ciekawe, a więc był jakiś wewnętrzny podział maesterów i hierarchia. I jednak mimo wiedzy z różnych tematów wybierali to, co interesowało ich najbardziej. Z jednej strony przydatne, jedna osoba do wielu zadań była łatwa w użyciu, z drugiej ciężko było dobrać do konkretnych zadań osobę z konkretną specjalizacją. Tutaj jednak chyba wolała rozwiązanie valyriańskie i z góry określoną dziedzinę, w której dana osoba była wyszkolona.
-Cóż, nie bez powodu moja rodzina zabrała wszystko co się dało i uciekła do Westeros dziesięć lat przed zagładą. Acz wtedy moi rodzice nasłuchali się nieco określeń, z których "wariaci" i "tchórze" były tymi najdelikatniejszymi. A później ci, którzy je wypowiadali, zginęli.
Kiedy to mówiła jej twarz była absolutnie obojętna i bez wyrazu, można by nawet uznać, że pod koniec błysnęło coś w rodzaju smutku. Nie mogła jednak zaprzeczyć, że rozmyślając o podobnych kolejach losu nie odczuwała pewnej satysfakcji. Nie wymagała, by wszyscy zrozumieli i pochwalali podobną, bądź co bądź, nieco szaloną decyzję. To, co jednak spotkało jej rodziców, było czymś zdecydowanie gorszym, zdecydowanie więc należała się za to jakaś kara.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Nie Maj 03, 2020 2:22 am

Poczuł, jak Rhaenys próbuje wybrnąć z sytuacji, choć nie wiedział czemu. Odnośnie do trucizn, to wiedział, że można je tam pozyskać — tak jak wszędzie indziej, nie zdawał sobie jednak pojęcia z tego, że był to jakiś duży rynek w tym się specjalizujący. A to nie dobrze, jako człowiek interesów powinien znać najmniejsze drobnostki w tej dziedzinie. Ostatecznie postanowił jednak zostawić już ten temat na później i przeszedł do kolejnego, traktującego o jej ojcu, a następnie matce. Po wyjaśnieniach Rhaenys Edwyn nadal nie do końca wiedział, o co mogło chodzić, lecz mógł się spodziewać, w końcu Valyria wcześniej słynęła też z magii.
- Nie wiem, czy dobrze to interpretuje. Ale Twoja szanowna matka widzi to, co się ma zdarzyć? - zapytał niepewnie, będąc wyraźnie zdziwionym. Jego bystremu oku, nie umknął też błysk smutku, w końcu nauczył się patrzeć swojemu rozmówcy zawsze w oczy. Podsunął się bliżej i dodał.
- Nie wiem, czy powinienem tak mówić, ale w sumie ciesze się, że Twój ród podjął taką, a nie inną decyzję. - oznajmił spokojne i spojrzał w taflę wody z cytryną, czuł się trochę zmieszany całą tą sytuacją. Próbował zrozumieć jej sytuację, choć wiedział, że prawdopodobnie nigdy mu się to nie uda, to co utracił Edwyn przy stracie Targaryenów, było niczym.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Rhaenys Targaryen on Nie Maj 03, 2020 2:40 am

Interesowanie się truciznami ogólnie nie jest dobrze widziane, a co dopiero przez kobietę z lepszego rodu. Nawet jeśli to element większej dziedziny wiedzy, nawet jeśli ktoś chce mieć tę wiedzę kompletną, to wciąż bywały tematy tabu.
-Ciężko to tak opisać. Ona widzi... ale to ma różną postać. Czasami dokładny obraz, czasami jedynie aluzje, z których wywnioskowanie czegokolwiek jest bardzo karkołomne. Czasem można coś dokładnie umiejscowić w czasie, czasem wiadomo tylko, że będzie - były to straszne ogólniki, ale ciężko było opisać to lepiej. Wizja wizji była nierówna, trochę jakby wziąć księgę napisaną przez uczonego i kartkę zapisaną przez ledwie piśmiennego chłopa i próbować je porównać.
-Tak... to dobrze. Chociaż sami nie wiedzieli, kiedy zagłada się wydarzy. Spieszyli się, jakby miała być następnego dnia, a trzeba było czekać dwanaście lat. Ale lepiej w tą stronę, niż spóźnić się choćby o dzień.
Przykro jej było, że nie miała okazji zobaczyć Valyrii. Że o własnej ojczyźnie słyszała jedynie z rodzicielskich opowieści. Wolała jednak to niż śmierć w zagładzie, która udziałem była tak wielu ludzi. Dumnych, wyniosłych, którzy zostali pogrzebani razem ze swoją pychą pod gruzami swojego pięknego miasta.
-To jednak stare dzieje. Co się wydarzyło tego już się nie odwróci. Co przepadło to nie powróci, może kiedyś jeszcze się to odbuduje, póki co jednak jak słyszałam wyprawa w tamte rejony to niemal pewna śmierć. Może kiedyś okolica się uspokoi i będzie można powrócić. Do tego czasu moim domem i całego mojego rodu jest Westeros i to to miejsce będziemy rozwijać.
Rhaenys Targaryen
Rhaenys Targaryen

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 27/10/2019

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Maerys Artigar on Nie Maj 03, 2020 7:27 am

Valar morghulis. — Dało się usłyszeć z ust przechodzącego po ogrodzie Maerysa, którego wargi wykrzywiły się w momencie, gdy oczy spotkały się z Valyrianką. Było to dla niego delikatne zaskoczenie widzieć tu kogoś z tak odległych terenów... tutaj. Myślał, że będzie wraz ze swoją kuzynką jedynymi ewenementami. A jednak, los przekorny, stawiał ich w drugiej kolejności. Ale... czy to nie byli Ci, którzy uciekli w porę z Valyrii? To podsyciło jeszcze bardziej zainteresowanie Maerysa, jednak przypomniał sobie, że jest w gościnie. Wtedy to jego umysł przemienił język na bardziej zrozumiały dla obu stron. — Wybaczcie, lordzie Tarth, że niemożliwe było moje przybycie na ucztę. W czasie podróży złapał nas sztorm i zostaliśmy opóźnieni w czasie. Nawigator też delikatnie obsunął się w obliczeniach. Ale wszystko ma się już ku dobremu, więc... sądzę, że mogę osobiście przedstawić się wam obojgu. Maerys Artigar, poznana została wam już moja kuzynka. — Odpowiedział dość spokojnie, jego blizna na twarzy ruszyła się przy znacznie bardziej rozszerzonym uśmiechu. Przy czym zauważył, że zapewne przerwał im w rozmowie. — Ah, proszę wybaczyć, chyba przerwałem w czymś ważnym.
Maerys Artigar
Maerys Artigar

Liczba postów : 63
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Edwyn Tarth on Nie Maj 03, 2020 1:38 pm

Edwyn słuchał z pełnią swojej uwagi, a wyglądał, jak gdyby ktoś pierwszy raz usłyszał o smokach i ich możliwościach, był zafascynowany.
- Niesamowite. Może to pomóc zarówno w prowadzeniu wojny, jak i spekulacjach na rynku. Każdy Valyrianin tak potrafi? Ty również? - zaczął się dopytywać, choć chwilę po zapytaniu, oprzytomniał i zdał sobie sprawę, że pytania te mogły być nie na miejscu. - Przepraszam, za bardzo się podekscytowałem. - powiedział skruszony, po czym wysłuchał opinii Rahenys na temat Włości, uradowało go zaś ostatnie zdanie.
- Cieszę się Twymi słowami, Twój ród zawsze, będzie mile widziany na Tarth. - obiecał, ale gdy wypowiedział te słowa, przed nimi pojawił się jakiś mężczyzna, który przywitał się w Wysokim Valyriańskim, Edwyn wstał i się skłonił.
- Valar Dohaeris. - odpowiedział, po czym wysłuchał zeznań przybysza, wyglądało na to, że był on krewnym Aerey Artigar. - Ahh witam, witam. Proszę usiąść, nie ma też powodu zmiany języka, w obu operujemy dobrze. Co do sztormów, to zdarzają się tutaj dość często, temu też rozwijam port na wschodzie wyspy, wczoraj przez absencję na uczcie nie mogłeś tego usłyszeć Panie, ale chętnie opowiem o tym więcej, już później w moim gabinecie. - wskazał na altanę i podsunął w jego stronę kielich, który szybko napełnił wodą. - Właśnie rozmawialiśmy o historii. - powiedział zgodnie z prawdą.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Ogrody Empty Re: Ogrody

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach