Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Przedpola Riverrun

Go down

Przedpola Riverrun Empty Przedpola Riverrun

Pisanie  Gregor Storm on Wto Kwi 07, 2020 11:11 pm

~***~
Gregor Storm
Gregor Storm

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Gregor Storm on Sro Kwi 08, 2020 12:25 am

11/02 10PZ


Mały oddział Synów Wojownika, na czele którego jechał Gregor Storm, raźnie dotarł na przedpola Riverrun. Stąd mogli dostrzec już nawet ludzi na murach. Z tego miejsca znacznie zwolnili tempa i bez pośpiechu dotarli do bramy. Strażnicy nie mogli rozpoznać w nich ludzi Wiary Wojującej, gdyż tęczowe płaszcze schowali w swych jukach, a zdobne pancerze ukryte były przez obszerne, ciemne płaszcze. W ten sposób przebyli całą drogę, więc żaden posterunek Żelaznych nie powinien dowiedzieć się od przypadkowych wędrowców o podróżujących Synach Wojownika.
Gdy Gregor dowiedział się, że nie ma pana zamku, zawrócił oddział do pobliskich lasów gdzie robił obóz. Wolał nie korzystać z gościny lorda pod jego nieobecność, a do mieszkania w lasach już się przyzwyczaili.
Gregor Storm
Gregor Storm

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Lip 17, 2020 7:06 pm

15/02/10PZ - wczesne popołudnie

Ludzie Gregora powiadomili go, że do zamku zbliża się niewielki orszak podróżujący ze wschodu pod chorągwią Tullych. Wszystko wskazywało z początku na powrót lorda Axela, aczkolwiek grupa podróżnych zdawała się zdecydowanie zbyt mała jak na świtę pana Riverrun - było to ledwie sześciu ludzi.
Jeżeli Storm chciał wyjechać podróżnym na spotkanie lub też po ich dotarciu do zamku dowiedzieć się od straży czy to sam lord w końcu powrócił, to zastała go wieść o tym, że dowódcą małego oddziału był lordowski stryj - Elston Tully. Sam Axel nie był obecny i zdawało by się, że jeszcze prędko nie powróci.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Gregor Storm on Pią Lip 17, 2020 10:29 pm

Gregor czekał długo i cierpliwie. Czas spędzał na medytacji, modlitwie i treningach. Jego oddział nie był duży, więc raczej nie rzucał się w oczy, lecz także nie mordował tych, którzy na nich przypadkowo wpadli. Pozdrawiali mały lud błogosławieństwem i uśmiechem. Jak się okazało, czekanie nie było owocne, gdyż lord Tully nie zjawił się z powrotem w swojej siedzibie. Starał się wybadać, czy brat lorda jest religijny. Wysłał ludzi do okolicznych wiosek, sam zresztą też pojechał. Przy okazji mieli agitować maluczkich do wstąpienia do Wiary Wojującej jako bracia ubodzy. Wioski co prawda nie leżały w bezpośrednim sąsiedztwie twierdzy Tullych, lecz na tyle niedaleko, że taki zwiad nie był zbyt uciążliwy ani długi. Gregor wraz z jednym towarzyszem odwiedzili dosyć dużą wieś gdzie wypytywali chłopów i na polu i w karczmie i nawet septona z septem znaleźli, lecz wszyscy odpowiadali to samo. Brat lorda po prostu był bardzo mało religijny. Choć bardzo się zawiódł, to nie był zły. Pomodlił się w miejscowym sepcie prosząc Siedmiu o radę. Niestety Siedmiu milczeli jak kamień. Od bardzo dawna milczeli, co frustrowało Gregora. Przygnębiony opuścił sept i wioskę aby udać się na spotkanie z resztą swych braci. Może chociaż oni przynosili lepsze wieści od bardziej zorientowanych chłopów, chociaż wątpił w to. Wkrótce okazało się, że przeczucie go nie myliło. Wobec powyższej sytuacji wyruszył w drogę powrotną do Obozu Siedmiu.
Gregor Storm
Gregor Storm

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Bij Rybo, bij!

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sie 02, 2020 1:55 pm

11/03/10PZ

Orszak Żelaznych Ludzi eskortujący lady Mariyę Mallister, jej niewielką świtę oraz zwłoki jej męża dotarł w końcu do bram Riverrun. Około czterech setek Żelaznych Ludzi dowodzonych przez Stana Cradda przybyło przejąć kontrolę nad twierdzą i zgarnąć młodego lorda pod opiekę króla. Wydawało się, że wszystko przbiegnie bez zakłóceń... Dopóki przed koniem zbliżającego się do wrót Cradda nie wbiła się strzała.
- Następna będzie między oczy, skurwysynu! - dobiegł krzyk z murów, na których ukazała się znana lady Mallister twarz starszego z jej dwóch dobrych braci. - Myślicie, że tak sobie będziecie mogli tu wejść i zabrać mojego bratanka zaraz po tym jak zasztyletowaliście mi brata!? Jeszcze "obsadzić" nasz zamek!? Ha! - parsknął Tully. - Jesteście głupsi niż myślałem! A teraz zabierać się z naszej ziemi póki jeszcze jestem łaskawy!
- No, Tully... - Cradd wydawał się trochę rozbawiony decyzją Pstrągów. - Myślałem, że twój brat był durny, ale to najwyraźniej rodzinne.
O ile lady Mallister nie próbowała interweniować i wbić trochę rozumu do głowy swojemu dobremu bratu, to wszystkich ludzi z Riverrun natychmiast pochwycono, a Stan wydał swoim ludziom rozkaz by zawrócić. Nie miał tylu ludzi by bezpiecznie i skutecznie oblegać Riverrun, ale pośle się gońca do króla i szybko to się zmieni. W tym czasie spalą parę wsi na pograniczu domeny Pstrągów.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Mariya Mallister on Nie Sie 02, 2020 9:06 pm

Droga powrotna była męczarnią. Ciążąca fiolka w kieszeni płaszcza czekała na swe spełnienie. Zastanawiała się czy sama ją wypije z dziećmi, czy może uśpi nią Żaleznych by mogła uciec z dziećmi. Gdy zbliżali się do zamku usłyszała wpierw świst strzały, a potem krzyk. Sama dosiadała konia, nie czując się na siłach siedzieć w inny sposób, czy w innych wygodniejszych miejscach specjalnie przeznaczonych do transportu. Nie dziwiła się szwagrom, ich słowa nieco ją jednak zaniepokoiły. Wiedziała, że jeśli nie wpuszczą ich, Żelaźni spalą okoliczne wioski. Nie mogła na to pozwolić.
- Uspokójcie się...nic nie wróci życia Axela. Wina była ewidentna...wszak kara nie była słuszna jaka zapadała. Jednak czy chcecie narażać inne wioski i ryzykować moim synem a Waszym Lordem? Wiecie doskonale jak to się skończy.
Odezwała się obawiając się, że nie usłuchają.
- Obiecaj Stanie Cradda, że bracia mego małżonka będą bezpieczni po przekroczeniu progu. Targa nimi rozpacz, stracili brata, Lorda i przyjaciela. Postaw się Panie w ich miejscu. Postępują pochopnie, ale to dobrzy ludzie.
Odezwała się z nadzieją, że Tully nie zacznie swoich "ekscesów". Nie chciała kolejnych wojen, cierpień.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Sie 04, 2020 9:45 pm

- Ha! - parsknął Stan i uśmiechnął się do Mallisterówny. - A jednak lady nie tylko urodziwa, ale jeszcze jak bystra - pochwalił Mariyę, trudno powiedzieć czy szczerze, czy prześmiewczo, po czym zwrócił się w stronę murów Riverrun. - Posłuchaj wdowy, Tully, i nie bądź durniem! Co myślisz, że osiągniesz? Reszta Dorzecza ma was w dupie po tym co twój brat zrobił, nikt nie kiwnie palcem by wam pomóc. Przyjdzie król Harwyn, zrówna zamek z ziemią, domowników wybebeszy na twoich oczach, a ciebie zostawi we wroniej klatce pośród zgliszczy. Tego chcesz? - Cradd nie starał się nawet delikatnie przedstawiać sprawy, ale niewątpliwie blisko był prawdy. - A ja mam dzisiaj, słuchaj, dobry humor. Więc przymknę oko na to twoje odpierdalanie i nie wpakuje ci topora w czerep. Wystarczy, że grzecznie otworzysz teraz bramę. To jak będzie, he?
Tully zacisnął pięści. Wiedział, że zchował się lekkomyślnie i dał się ponieść emocjom. Nie było szans by sami przegonili Żelaznych, zaś potencjalni sojusznicy po części odmówili już udziału w walce. Pytanie brzmiało teraz tylko - czy Pstrąg będzie w stanie przełknąć swoją dumę? Szczęśliwie dla mieszkańców Riverrun bracia lorda Axela nie słynęli nigdy z silnego charakteru. Wkrótce wrota zamku stanęły otworem, a milczący Tully powitał Żelaznych na dziedzińcu. Stan poklepał go wesoło po plecach i zabrał się za przejmowanie twierdzy.
Mariya niestety nie mogła uściskać dzieci, ponieważ jej dobrzy bracia odesłali je z zamku by chronić młodych przed ewentualnym oblężeniem. Szczęśliwie wiedzieli gdzie są, a byli niedaleko, i na polecenie Stana w ciągu kilku dni mieli sprowdzić je z powrotem. Chłopca mieli od razu zabrać do króla, który i tak będzie musiał czekać dłużej niż powinien, zaś dziewczynka mogła wrócić do domu, do matki. Lady Mallister oczywiście mogła też udać się do Seagrdu, ale nie miała możliwości zbrania dzieci ze sobą. Pomoc gwardii Riverrun w ich uprowadzeni nie wchodziła zaś w grę, ponieważ Stan usunął ją całą poza mury. Tully dostał bojowe zadanie polowania ze swoimi ludźmi na banitów i innych oprychów, kiedy Żelaźni pilnuj zamczyska.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Mariya Mallister on Wto Sie 04, 2020 10:09 pm

Udało się przekonać braci Axela do wpuszczenia ich do środka tym samym ratując nieszczęsne wioski. Obawiała się co się będzie działo po wejściu, w końcu to Żelaźni, po nich można było się spodziewać wszystkiego. Jednak Stan dotrzymał słowa i nie skrzywdził nikogo. Mari choć była wdową, nie przejmowała się tym stanem tak bardzo jak niepokojem o syna i córkę. Świadomość że ich nie było była ulgą, a zarazem trwogą. Czy nie miała nawet ujrzeć własnego syna? To był najgorszy cios jednak nie miała zamiaru odpuścić.
- Stanie nim odbierzecie mi syna pozwólcie się pożegnać się mu z matką. Tyle chyba jesteście w stanie uczynić prawda? Niech rodzeństwo się pożegna a serce zatroskanej matki ukoi choć widok własnego dziecka.
Odezwała się spoglądając jeszcze na Żelaznego. Nie miała zamiaru zostawiać córki tutaj samej, nie z nimi. Była jej jedyną ochroną, jedyną rodziną. Potrzebowała jej i nie miała zamiaru od tak zniknąć. Musiała przełknąć nienawiść do Żelaznych i niechęć do tego miejsca. Tutaj miała swoją rodzinę, dzieci. Gdy niespodziewanie, wszyscy ludzie zostali wyrzuceni a zostali tylko Żelaźni w sercu młodej Wdowy pojawiła się trwoga i niepewność o przyszłość.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Przedpola Riverrun Empty Re: Przedpola Riverrun

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach