Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Drogi Reach

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Go down

Drogi Reach - Page 3 Empty Drogi Reach

Pisanie  Cithria on Sob Mar 21, 2020 2:06 am

First topic message reminder :

***
Cithria
Cithria

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 14/03/2020

Powrót do góry Go down


Drogi Reach - Page 3 Empty Re: Drogi Reach

Pisanie  Cithria on Czw Lis 26, 2020 10:32 am

Trop z każdym kolejnym przystankiem okazywał się być chyba coraz lepszy. Szczególnie ucieszyła ją wieść o krótkim bo krótkim, ale jednak postoju zbójców w karczmie. Można było powiem na tej podstawie wysunąć stwierdzenie, że trójka jeźdźców czuła się już na tyle bezpiecznie, że postanowili się zatrzymać.
Dość niefortunnie jednak i ona musiała w końcu stanąć przed drobnym wyzwaniem - nastała bowiem noc. Kobieta wstrzymała konia, przyglądając się księżycowi z zmartwioną miną. Niby wierzyła jako tako w swoje umiejętności jeździeckie, oraz w całkiem wysoką jakość dróg Reach, lecz ryzyko zawsze było. A zdecydowanie ostatnim czego by chciała, to Grom z, nie dajcie bogi, złamaną nogą. Tylko że, cholera, gdzieś z tyłu głowy uderzyła ją myśl, że skoro tamci już nawet zatrzymali się na momencik w karczmie, to bardzo prawdopodobnym może być, że na noc zatrzymają się już całkiem, przynajmniej do rana. W końcu mieli za sobą kawałek drogi, w dodatku ponoć pokonanej całkiem szybkim tempem. Jeżeli czasem też zdecydowaliby się na jakieś ognisko dla ciepła przy spaniu... Cóż, istniała chyba całkiem spora szansa, że zdołałaby ich wypatrzeć z daleka, nawet przy stosunkowo jasnym księżycu. Dlatego też, po chwili odpoczynku, podczas której sprawdziła stan Groma, zdecydowała się zejść na ziemię i pomaszerować na własnych nogach, by koń był chociaż w odpowiednim stanie do potencjalnej walki. W końcu w zdecydowanej większości sytuacji lepiej jest zaszarżować na grzbiecie wierzchowca, niźli stać na ubitej ziemi.
Cithria
Cithria

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 14/03/2020

Powrót do góry Go down

Drogi Reach - Page 3 Empty Re: Drogi Reach

Pisanie  Czeladnik Gry on Pią Lis 27, 2020 11:57 pm

Zejście z grzbietu było w miarę rozsądną decyzją, albowiem wiara w dobry stan dróg w Reach mogła się okazać jedynie płonną nadzieją. Na pewno nie były to brukowane trakty a jedynie ubita ziemia, tedy też spore znaczenie mogły mieć warunki pogodowe i niedawne przejścia. Choćby po deszczu jakiś wóz mógł utknąć w błocie i uczynić dołek, którego w nocy ani koń, ani jeździec by nie zauważyli. I cyk, noga złamana, koń kulawy.

No ale tylko szli. Poruszali się powoli, ale do przodku. I choć oboje byli twardzi, to zaczynały im dokuczać trudy tej wędrówki. Koń przecież niósł wojowniczkę oraz jej ekwipaż prze cały dzień i to w dość pośpiesznym tempie. Ona zaś miała na sobie blachy, które, umówmy się, nie są odzieniem najwygodniejszym. Bolały uda od jazdy i plecy od pancerza. Kolejny taki dzień bez należytego oporządzenia się a oboje mogą mieć problemy z obtarciami. Koń od potu i siodła, ona zaś o potu i blach.
Zaraz jednak... Moment... Szli tak sobie i nagle zobaczyła, że kilka minut marszu od drogi na pagórku z niewielkim skupiskiem drzew płonie ogień. Ktoś rozpalił ognisko - znaczy się. Czyżby było to dzieło uciekających rabusiów? Być może, być może. Jeśli jednak chciała mieć pewność, to sprawdzić rzecz należało. Problem w tym, że podejścia nie dałoby się w żaden sposób zamaskować. Pozostawało liczyć, że ten kto tam siedzi, oślepiony będzie blaskiem ognia. Nic jednak nie załatwiało sprawy blach, które nawet przy najlepszym wykonaniu hałasowały.

Wujas
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1253
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Drogi Reach - Page 3 Empty Re: Drogi Reach

Pisanie  Cithria on Czw Gru 03, 2020 1:39 pm

Droga, co tu dużo mówiąc, poczęła się jej dłużyć jeszcze bardziej, kiedy zaczęła używać własnych kończyn do przemieszczania się. Nawet najlepszej jakości blachy swoje ważą, toteż doszło do tego, że zaczęła odczuwać trudy tej wędrówki.
Szczęśliwie jednak okazało się, że bardzo możliwym jest, że koniec jej drogi jest już niedaleko. No, może bardzo możliwe to przesada, jednak kobieta była dość dobrej myśli. Nadal bowiem spodziewała się, że tamci prawie na pewno postanowią skorzystać z możliwości wypoczynku, kiedy nadejdzie noc. Szczególnie biorąc pod uwagę to, ile mil pokonali w przeciągu dnia.
Kobieta przez jakiś czas przyglądała się pagórkowi oraz ognisku nań, rozważając swoje możliwości. Z miejsca odrzuciła jakieś podchody czy coś w ten deseń. Do tego musiałaby zdjąć zbroję, a tym samym stracić sporo na swojej wartości bojowej. W dodatku nie była zdecydowanie typem łowcy czy innego myśliwego, co zbliżyłby się bez problemów do swojego celu niepostrzeżenie. Dlatego też w pierwszej kolejności po prostu siadła sobie na ziemi, by złapać oddech. Jeżeli tamci rozpalili ogień, to raczej nie zapowiadało się na to, że ruszą dalej za kilka sekund. Toteż ten czas postanowiła przeznaczyć na złapanie oddechu, zarówno przez siebie samą, jak i przez Groma. Następnie, po tym, jak stwierdziła, że dość tego wypoczynku (to jest tak po, powiedzmy, półgodzince), weszła ponownie na grzbiet swojego rumaka i ruszyła dość otwarcie w stronę ogniska, w pierwszej kolejności zamierzając tak po ludzku zapytać, czy by czasem nie przyjęli strudzonego wędrowca do ciepła ogniska. No i, oczywiście, przy tej okazji zorientować się, czy byli to poszukiwani przez nią ludzie. "Kobieta oraz dwóch mężczyzn z trójką koni" - powtórzyła sobie w myślach, ruszając do celu.
Cithria
Cithria

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 14/03/2020

Powrót do góry Go down

Drogi Reach - Page 3 Empty Re: Drogi Reach

Pisanie  Czeladnik Gry on Pią Gru 04, 2020 5:20 am

Czy właśnie tak było? Czy to poszukiwani przez nią zbóje postanowili rozłożyć się na pagórku? Cóż... Tego miała dowiedzieć się po krótkiej przerwie! Tymczasem przycupnęła sobie i konikowi też dała odpocząć. Oczywiście takie pół godzinki - swoją drogą to mierzone na wyczucie - nie było jakieś dla niej zbawienne. Odpoczęła, to prawda - wszak należała do ludzi wyjątkowo przecież na trudy odpornych -, ale pancerz wciąż zostawał tak samo upierdliwie niewygodny. Naturalnie nie stanowiło to większego problemu. Może gdyby forsowała się tak jeszcze ze dwa dni i niewiele spała, to wtedy możliwości bojowe by spadły a zmysły otępiały.

Wypocząwszy, zasiadła na końskim grzbiecie i ruszyła w kierunku pagórka, stawiając na pełną otwartość a brak skrytości w działaniu. Może i to rozsądne było, wszak jak się człek na czymś nie zna, to może i nie powinien opierać na tym efektów swoich działań. Tak to przynajmniej była już na grzbiecie konia, gotowa do ewentualnej walki.
Zbliżając się do pagórka, była słyszalna z pewniej odległości. Sama nie dostrzegała nic przy ognisku, choć w pewnej chwili zdało jej się, że widzi jakiś ruch cienia na ścianie drzew obrastających pagórek. Gdy zaś już dotarła do ognia, nie było tam nikogo.
Hmmm?... Nawet jeśli nikogo nie znalazła, to niedawno jeszcze jakaś osoba tutaj musiała obozować. Albo osoby. Nie znała się na tropieniu a i z dedukcji trochę noga pewnie była, ale na pewno warto było spojrzeć na okolice ogniska. Tam zaś dostrzegała prowizoryczny rożen z patyków, ustawiony nad ogniem - był niewielki, więc i pieczeń musiała być niewielka - zając, może jakiś ptak albo wiewiórka. Tak, potwierdzałaby to mała kość leżąca na skraju ognia, tuż pod kamieniami, którymi ognisko obstawiono.
Była też wygnieciona trawa - mały obszar tuż przy ogniu i duży ciupkę dalej. Co jasne, nie potrafiła czytać z podobnych znaków a przynajmniej nie za dobrze. Co teraz?

Wujas
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 1253
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Drogi Reach - Page 3 Empty Re: Drogi Reach

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach