Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Lordowska Samotnia

Go down

Lordowska Samotnia Empty Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Sob Mar 14, 2020 12:34 pm

***
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Edmund Bracken on Sob Mar 14, 2020 3:36 pm

Ósmy dzień pierwszego księżyca dziesiątego roku po Zagładzie,
późny wieczór


Edmund, po zagadaniu bratanka, przeszedł się do swojej samotni, przejrzał wydatki ostatnich kilku dni i sprawdził stan skarbca. Spory, będzie mógł pozwolić sobie na pewne inwestycje... Potem zaszedł jeszcze do kuchni i pomógł wybrać odpowiednie przekąski. Dzban dornijskiego oczywiście, ciastka jabłkowe, truskawkowe i puchar winogron. A przygotowany udał się wreszcie na spotkanie z bratankiem.
Zapukał do drzwi, wszedł i zasiadł naprzeciwko, gwardzistom każąc pilnować drzwi. Odłożył na stół swoje pióro i pieczęć, spojrzał na Amosa i obdarzył szerokim uśmiechem.
- Przekąski zaraz będą - napomknął. Rzeczywiście, nie minęły trzy minuty, nim służący weszli, ostrożnie ułożyli słodycze na stole, pomiędzy rozmówcami, i oddalili się pospiesznie, prowadząc za sobą wzrok zarządcy Kamiennego Żywopłotu. Edmund nalał sobie i bratankowi po kielichu wina, wziął jedno grono i popił je winem, oblizując wargi. - Dornijskie, moje ulubione. - Uniósł kielich do góry. - Oczywiście nic nie równa się z Arborskim. Pamiętam jak w Starym Mieście codziennie wychodziliśmy i zamawialiśmy przynajmniej dzbanek. Na kilka osób, ale ten smak... niezapomniany! W Starym Mieście smakowało jeszcze lepiej niż tu. Szkoda, że nigdy nie pojechałem na Arbor... - westchnął. - W czasie podróży pomyślałem, że powinniśmy zainwestować w produkcję broni. Mamy niespokojne czasy, nie mielibyśmy problemów ze sprzedażą. Wiadomo, jeszcze trzeba zapoznać się z rynkiem, może poszukać jakichś inwestorów, może dogadać z kimś z Żelaznych Wysp i dogadać tańszą stal do produkcji? - Od mówienia zaschło mu w gardle. Nalał sobie wina, łyknął, zjadł ciastko jabłkowe, dopił kielich do końca i napełnił raz jeszcze. - Poszukam inwestorów, ale wypadałoby rzucić jakiś własny wkład z naszego skarbca. Z jedną trzecią może? To byłyby dwa, trzy tysiące, naprędko licząc. - powiedział i połknął kolejną sztukę winogrona.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Sob Mar 14, 2020 4:07 pm

Amos po szybkiej kąpieli i przebraniu przyszedł do samotni. Nie minęło dużo czasu, nim przybył stryj młodego lorda.
Na wieść o przekąskach kiwnął tylko głową. Gdy już przybyły, Bracken wziął nieduży łyk dornijskiego wina.
- Stare Miasto musi być ciekawym miejscem, niestety nigdy nie miałem przyjemności wyjechać poza granice Dorzecza. Może kiedyś będzie okazja lub potrzeba, jednak na razie mogę tylko słuchać o innych miejscach. - Wziął kolejny łyk i zaczął uważnie słuchać propozycji Edmunda. - Wojna jest kwestią czasu, niewiele było momentów w historii Siedmiu Królestw, kiedy na całym kontynencie panował dłuższy pokój. Produkcja broni to nie jest zły pomysł, możemy na tym zarobić oraz przy okazji uzupełnić naszą zbrojownię. Zgadzam się i zostawiam wszystko tobie Stryju, wiesz przecież, że nie znam się na tym i sam to zrobisz lepiej. Oczywiście możesz liczyć na moje wsparcie finansowe, mój skarbiec, jest twoim skarbcem.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Edmund Bracken on Sob Mar 14, 2020 5:41 pm

Edmund kiwnął głową.
- Przepiękne. Odwiedzić Stare Miasto powinno być obowiązkiem dla młodego człowieka. Zobaczyć biblioteki Cytadeli, Gwiezdny Sept i stojącą nad wszystkim, niby na straży, Wysoką Wieżą. Ten najwyższy ognik w nocy... Przepiękne. - Rozmarzył się. Podparł głowę ręką i zamknął oczy. Czasem wracał myślami do stolicy świata, wspominał ją z rozrzewieniem. - Musimy kiedyś Cię tam wyprawić. - Uśmiechnął się. Sięgnął po kolejne z ciastek - tym razem truskawkowe, i pożarł w całości. - Świetnie! W takim razie na pewno zobaczę, co da się z tym zrobić, mój lordzie. Rozejrzę się po okolicy, poszukam inwestorów... Może pojadę na Wyspy i spróbuję coś umówić.

Rozsiadł się wygodniej, rozciągnął i ziewnął. - Wyruszę pojutrze, bratanku. Chciałbym odpocząć jeden dzień, bo jak rozumiem czeka mnie teraz jeszcze dłuższa droga, a rozumiesz; wiek już nie ten... - Kaszlnął. - Pójdę w takim razie do maestera i spytam go o potencjalne kandydatki. Na pewno kogoś Ci znajdziemy - uśmiechnął się. Dopił wino do końca i wstał. - W takim razie chyba już pójdę. Czeka mnie jeszcze dziś trochę pracy. Najwyżej jutro jeszcze porozmawiamy. - Pożegnał się i opuścił samotnię lorda Amosa, by zająć się przygotowaniami do wyprawy i mieć następny dzień zupełnie wolny.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Pią Mar 20, 2020 11:39 pm

Dwunasty dzień pierwszego księżyca, dziesięć lat po zagładzie. Południe.


Minął już dzień od wyjazdu stryja Edmunda, ciekawie gdzie teraz jest. Jednak zanim Edmund wyjechał, Amos zgodził się wziąć na swoje barki odpowiedzialność, za przygotowanie uczty. Kiedyś trzeba było się za to zabrać, a w końcu lepiej to zrobić wcześniej niż później. Jeśli się zaplanuje zawczasu, potem nie będzie presji czasu. Dlatego też Amos siedząc w swojej samotni rozkazał strażnikom wezwać zarządcę, maestera, dowódcę zbrojnych, swoją matkę i babkę.
- Ósmego dnia drugiego księżyca urządzamy ucztę, która pomoże wybrać małżonki dla mnie i mojego brata, a także męża dla mojej siostry, chociaż już mam dla niej jednego kandydata. - Powiedział, kiedy wszyscy się już zebrali. Następnie spojrzał na swoją matkę i babkę. - Chciałbym was prosić, byście wysłały zaproszenia do swoich rodzin. W końcu na tej uczcie będzie podejmowana przyszłość naszego rodu, dlatego też wolę, by było na niej jak najwięcej ważnych osób. O bym zapomniał, poproście też o informacje, z jaką świtą się pojawią lordowie. - Potem spojrzał na swojego zarządcę. - Chce znać wydatki, których będziemy musieli się podjąć. Za jedzenie, zakwaterowanie i wszystko inne co może nam przysporzyć kosztów. - Następnie spojrzał się na dowódcę zbrojnych, gdyż dla niego też miał zadanie. - Będzie trzeba przygotować straż na przybycie przynajmniej setki gościu. Gdyby któremuś z lordów coś się stało, byłaby to katastrofa dyplomatyczna. Istnieje szansa, że na uczcie pojawi się Blackwood, więc będzie trzeba go wtedy pilnować. Mam nadzieję, że wszystko przygotujesz. - Jedynie został maester, jednak do niego nie miał żadnego zadania. Po prostu liczył na jego rady, które sobie cenił.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Mar 23, 2020 3:29 pm

Wszyscy zebrali się we wskazanym przez Amosa miejscu i wysłuchali co miał do powiedzenia. A więc planowana była uczta. Matka i babka oczywiście się ucieszyły, bo zapowiadało się, że coś się wydarzy na zamku i w końcu nie będzie tak nudno, ochoczo więc pokiwały głową z uradowanymi minami na prośbę o powiadomieniu swoich rodzin. Jeśli Amos ich nie zatrzymywał, czym prędzej — babka trochę wolniej, ze względu na starczy wiek — udały się do swoich pokojów, żeby tam w spokoju nakreślić ładne listy. Po ich wyjściu odezwał się zarządca.
- Panie, pragniesz zaprosić tylko lorda Coxa i Goodbrooka? - zapytał, już w myślach kalkulując sobie, ile mniej więcej może przybyć ludzi.
- Może warto by powiadomić króla o podobnym przedsięwzięciu jeśli planujesz je na większą skalę Panie, wszak lepiej dać mu znać niż nie dać. Tak po prostu, profilaktycznie. - odezwał się maester, mając na myśli jedynie dobro zamku, choć nie wydawało się, że z punktu formalnego miało to być koniecznością, powiadomić swego seniora.

Will
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Sro Mar 25, 2020 11:47 pm

W końcu przybyli wszyscy. Matka i babka były wyraźne ucieszony z powodu uczty. Ciekawe, czy ucieszyło ich zapewnienie ciągłości dla rodu, czy tylko aspekty zabawy. Po ich wyjściu głos zabrał zarządca. Jego słowa sprawiły, że Amos przez chwilę dziwnie się na niego patrzył.
- Więc mój stryj wam nie przekazał? Pewnie nie miał kiedy. - Stwierdził raczej rzecz pewną. - Na ucztę dostali zaproszenie też lord Frey, Mooton, Mallistera i Harrowaya. Jego obecna podróż też ma na celu zaproszenia gości, tym razem Tullych, Vanców z Wayfarer's Rest i Blackwoodów. Oczywiście oni będą zaproszeni, nie mam pewności, czy wszyscy przybędą. Dlatego też po informacje proszę, byś kierował się do maestera, gdyż to on będzie widział, kto potwierdził swoje przybycie. - Skierował ostatnie zdania do zarządcy. Następnie wysłuchał słów maestera, który zaproponował, by zaprosić króla. - Wątpię, by przybył. Jednak jeśli zaproszenie go ma sprawić, że nikt nie wysunie podejrzeń, że coś knujemy, to proszę, byś napisał dla niego zaproszenie. - Tym razem zwrócił się maestera. Organizowanie uczty było uciążliwe. Bracken wolał, by zajmował się tym ktoś inny, jednak był to jego lordowski obowiązek i musiał to zrobić. Nie ważne, jak męczące to było.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Kwi 03, 2020 1:21 pm

szesnasty dzień, pierwszego księżyca,
dziesięć lat po zagładzie Valyrii..

Do samotni lorda, przybył tego dnia maester, niosąc ze sobą kilka zwitków z papierem. Były to odpowiedzi na jego zaproszenia. Od lorda Coxa i Goodbrooka, którzy z chęcią przybędą na planowane wydarzenie. Przy okazji, jeśli Amos jeszcze nie słyszał od tym od swojego stryja, maester powiadomił go o odpowiedziach pozostałych lordów. Przybyć zgodzili się niestety jedynie lord Harroway i lord Mootoon. List od króla nie przybył, więc być może i on sam, nie planował przybyć. Jednakże wiadomo było, że był on na wpół nieobliczalną osobą, więc nie do końca wiadomo, czy nie należało się podwójnie przygotować.
Według wyliczeń zarządcy skarbiec mocno nie ucierpi.



Will
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Pon Kwi 06, 2020 10:54 pm

Amos przeglądał różne stare akta, gdy do jego samotni przybył maester. Przybył z dokładnymi wiadomościami, który z lordów zgodził się przybyć, a który odmówił. Przyniósł również wiadomość, ile przyjdzie dokładnie zapłacić za urządzenie takiej uczty oraz pytanie, czy Amos chce zapłacić więcej, by przygotować się na ewentualne przybycie króla, które nie było wcale tak pewne. Amos zdecydował się zapłacić więcej, by przygotować się na ewentualną wizytę króla. Rozkazał maesterowi też na bieżąco przygotować wszystko, jeśli tylko do zamku dotarłyby nowe informacji o przybyciu kolejnych lordów, których miał zaprosić Edmund. Gdyby któryś z gości nie przybył, pieniądze nie były wydane w błoto, gdyż zawsze można pożywienie wstawić do spiżarni i zostawić na kiedy indziej.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Edmund Bracken on Sro Kwi 08, 2020 4:30 pm

Dwudziesty dziewiąty dzień pierwszego księżyca, roku dziesiątego od Zagłady,
po śniadaniu


Po pracowitym dniu po powrocie, Edmund mógł wreszcie odwiedzić bratanka. Uprzedził go o tym po śniadaniu, po którym jeszcze odświeżył się i przyszedł do jego samotni. Po drodze odwiedził również spiżarnię i wybrał trochę wina do rozmowy. Interesów nie robi się bez dobrego alkoholu, każdy to wie.
- Byłem w Wayfarer's Rest, Riverrum i Raventree Hall - zaczął opisywać swoją wyprawę po wymienieniu pierwszych uprzejmości i nalaniu wina do kieliszków. - U lorda Vance'a sukces był połowiczny. Nie zgodził się na wspólne interesy, ani też nie zadeklarował nic odnośnie twojego brata, ale zgodził się zatrzymać go na kilka tygodni i odwieść go na ucztę. Będziemy mieli szansę go jeszcze przekonać, być może nawet i do obu tych spraw, jeżeli tylko Siedmiu nam dopomoże. Trochę gorzej poszło u Tullych, u których w sumie nic się nie dowiedziałem, bo lord wyjechał. Może zdąży na ucztę, a na wszelki wypadek zaprosiłem jego stryja, żeby potem mu przekazał ustalenia. - Edmund westchnął. - No i u Blackwooda nic nie załatwiłem. Okazał się zwykłym chamidłem bez krzty manier, więc może i dobrze, że nie przyjedzie. Szkoda nawet strzępić na niego język - stwierdził i wypił na raz pół kielicha wina, żeby zabić w ustach ohydny posmak samego wspomnienia o tym durniu. - A jak sprawy mają się na zamku?
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Pią Kwi 10, 2020 1:19 am

Amos zajmował się swoimi codziennymi obowiązkami, kiedy dostał informacje, że jego stryj przyjdzie go odwiedzić. W końcu Edmund już wrócił ze swojej podróży. Przynosił wieści, jak dokładnie wyglądały jego spotkania z lordami. Edmund zjawił się z winem, jak miał w zwyczaju i od razu zaczął przedstawiać sytuację.
Amos słuchał z ciekawością, popijając wino. Na wieści z Wayfarer's Rest i Riverrun Bracken tylko kiwnął głową.
- Ahh ten Blackwood, kto by się tego spodziewał?- Zapytał się ironicznie swojego stryja. - No nic, żadna strata z tego powodu. - Wzruszył ramionami i wziął kolejny łyk wina. Tym razem Amos dostał pytanie.
- Cóż przygotowania do uczty idą w jak najlepszym kierunku. Co prawda miałem dobre problemy z bandytami pod twoją nieobecność, którzy zostali wynajęci przez Blackwooda. - Zamilkł na chwilę. - Widzisz stryju, my wyciągnęliśmy do niego dłoń na zgodę, on natomiast wynajął bandziorów, by pognębić moich poddanych. Jest to kolejny dowód, że powinniśmy zabić tego Rodericka. - Znów zamilkł na chwilę. - A poza tym, uważam, że ród Blackwood powinien zostać zniszczony.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Edmund Bracken on Pią Kwi 10, 2020 10:35 am

- Cham i do tego bandyta, ot co! - stwierdził Edmund i wziął łyk swojego wina. - Służący w garkuchni wspominali, że zaprosiłeś króla Harwyna, bardzo słusznie. Porozmawiamy sobie z nim o tym, jeśli przyjedzie. Żelazny bo Żelazny, ale w końcu jest naszym seniorem. Postaram się go namówić na ekspedycję karną. Niech się nie wydaje Blackwoodowi, że może robić, co mu się żywnie podoba - stwierdził Edmund stanowczo. - Tak, wiem, że mówiłem, że przemoc szkodzi interesom - szybko pospieszył z wyjaśnieniami. - Ale z tym cwelem za przeproszeniem nie da się robić interesów. I po co nam młyn stawiać albo karczmę nową, jeśli on przyśle bandytów i je spali? Trzeba mu pokazać, gdzie jego miejsce, zanim całkowicie się rozbestwi. - Wypił kielich do końca, żeby trochę uspokoić nerwy. Ręka nerwowo drgała mu to w jedną, to w drugą stronę. - Masz w lochach tych bandytów? Przydadzą się jako świadkowie. Przedstawilibyśmy ich królowi albo innym gościom na uczcie, to od razu uwierzą, że inwestować u nas bezpiecznie. Tak jak lord Vance, który miał ostatnio co do tego wątpliwości. - Edmund uśmiechnął się i oblizał wargi, wyciągając resztki słodkiego soku. Napad bandytów... Kto by się spodziewał, że przyniesie tyle dobrego? - Przed naszymi inwestycjami pomyślałem, że powinniśmy zbudować tartaki. Nie sądzę, że potrzeba będzie więcej niż jeden; lepiej byłoby poszukać jakichś kupczyków, chętnych zainwestowania i udostępnić im prawo wyrębu, to wpadłoby nam parę złotych monet do skarbca. Moi ludzie wyliczyli koszta na trzysta złotych monet; jeśli nie masz nic przeciwko, to mógłbym zlecić budowę od razu.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Nie Kwi 12, 2020 12:36 am

- Zawsze jest lepiej go zaprosić, niż tego nie zrobić. Kto go tam wie, czy zaraz by nie było podejrzeń o zdradę, jeśli bym mu nie posłał kruka. - Wziął kolejny łyk wina. - Wątpię, że da się namówić. Każdy w Dorzeczu wie, że walczymy z Blackwoodami od pokoleń. Dlatego raczej mało kto nam w to uwierzy. - Amos chciałby bardzo chętnie wziąć udział w karnej wyprawie na Blackwooda, jednak wiedział, jak marne szanse na to są. - Tak to jest stryju z tymi Blackwoodami. Założę się, że nie jedną katastrofę sprowadzili na Westeros, modląc się do swoich drzew. Najchętniej spaliłbym ich święto drzewo z całym zamkiem, a ziemię posypał solą, jednak jest to marnotrawstwo dobrej ziemi, której Blackwoodowie nie są godni. - Amos wziął kolejny łyk wina, który jak opróżnił kufel. Cóż, czasami się tak zdarza, że kielich nagle staje się pusty.
- Nie znajdziesz ich w lochu, niektórzy są na zamku, a inni na skrajach naszej domeny. Wątpię jednak, by chcieli Ci coś powiedzieć. Nie mam cierpliwości do bandytów, a w szczególności tych wysłanych przez Blackwooda. Chociaż nawet jeśli byśmy ich mieli, wątpię, by ktokolwiek im uwierzył. Pewnie by myśleli, że zmusiliśmy ich, by tak powiedzieli. - Następnie zamilkł na chwilę i wysłuchał propozycji stryja. - Oczywiście, że się zgadzam. To ty się zajmujesz ekonomią i niech tak pozostanie. Jeśli uważasz, że przyniesie to nam przychód, to stawiaj ten tartak śmiało.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Edmund Bracken on Nie Kwi 12, 2020 1:39 am

Słusznie, całkiem słusznie. - Pokiwał głową. - Może i nie da się namówić i zapewne masz rację. Ale bandyci i relacje świadków są prawdziwe i na pewno nie zostawi ich samym sobie, czyż nie? Pokażmy je, nic nie mówmy i zobaczymy, co zrobi. Zaszkodzić nam to przecież nie zaszkodzi - przecież nie ukarze nas za to, że zostaliśmy najechani, heh - zaśmiał się. Fakt powieszenia zbójcerzy trochę go jednak zmartwił. - A innych? Masz innych świadków? Ktoś ocalał z tych wiosek? - Brak dowodów oznaczał brak argumentów. A musieli mieć argumenty, żeby skłonić Harwyna do karnej ekspedycji. - Świadkowie zawsze są przydatni, Amosie. Trzeba było choć jednego zachować przy życiu. - A tak - szkoda.
Wypił jeszcze trochę wina.
- W takim razie każę go od razu postawić. A może dwa to jednak nie jest zły pomysł? Podobnie myślałem też o renowacji naszych dróg, ale to chyba po uczcie. Zobaczymy jak wyjdzie moje nagabywanie do interesów. Chcę sfinansować kilka młynów i manufaktur na naszych ziemiach, skłonić lordów do inwestycji. Oczywiście, normalnie by na nich zarabiali... Także poniekąd dobrze, że spadli nam ci bandyci. Na ten przykład rozmawiałem z Vancem, to miał wątpliwości co do bezpieczeństwa takiej budowy. A jak rozbiłeś całą szajkę... Może będą bardziej skłonni coś wydać, he? W każdym razie obra robota, bratanku. - Łyknął wina i uśmiechnął się szczerze do Amosa. Byłby nawet poklepał go po plecach, gdyby nie siedzieli naprzeciw. Był to jeden z tych kilku nielicznych uśmiechów, które widzi się kilka razy w życiu. Pełnym wiary i zaufania, dodającym otuchy... No, przynajmniej w wyobraźni Edmunda.


Spoiler:
Po wyjściu z samotni każę rozpocząć budowę dwóch tartaków na ziemiach podległych Kamiennemu Żywopłotowi za pieniądze z lordowskiego skarbca.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Edmund Bracken on Sro Cze 10, 2020 7:26 pm

Dziewiąty dzień drugiego księżyca, dziesięć lat od Podboju


Po ewentualnej rozmowie z lordem Coxem, Edmund udał się na poszukiwania swojego bratanka, a jeżeli było to tylko możliwe, sprowadził go do jego własnej samotni i przy odrobinie wina chciał dowiedzieć się wszystkiego, co ważne przed wyjazdem.
- No, tak sobie to wyszło - stwierdził, wspominając dzień wcześniejszą ucztę. - Nie wiem co sądzisz o tym wszystkim, to znaczy o lordzie Axelu... Byłeś u niego dzisiaj? Jeśli nie, to chyba warto, żebyś to zrobił. Nawet tak dla zachowania pozorów - pytał, ciekawy, choć wciąż trochę roztrzęsiony na samo wspomnienie o tych wydarzeniach. - Nie o tym jednak chciałem... Mam wyruszyć do Fairmarket, żeby porozmawiać o tych bandytach Blackwooda. Powiedz mi więc, proszę, co ważnego powinienem wiedzieć przed wyjazdem? Jakieś jeszcze szczegóły przekazać królowi Harwynowi? - Po chwili zastanowienia, dodał jeszcze: - Zabiorę tych świadków. Tego Twojego zbrojnego też. Warto chyba, żeby Jego Miłość usłyszał wszystko z pierwszej ręki. - Na koniec zaś dodał jeszcze: - Zrób coś pożytecznego, jak mnie nie będzie. I nie rób nic głupiego. Bez rozkazu króla nie najeżdżaj Blackwooda ani Tully'ego, jak bardzo byś nie miał na to ochoty.





- Po Twoim wyjściu nic ciekawego się nie działo. Nie wszyscy wydawali się zadowoleni, więc następnym razem lepiej zostań dłużej, ale koniec końców nic złego się nie wydarzyło. Masz chociaż nowego przyjaciela, tego rycerza? Jak on się nazywał? Dobry jest chociaż?
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Amos Bracken on Pon Cze 29, 2020 12:17 pm

Amos akurat rozmawiał ze swoją nową tarczą, kiedy przybył jedna ze służek, mówiąc, że stryj Amosa chce się z nim spotkać. Młody lord oczywiście udał się do własnej samotni, gdzie czekał na niego już Edmund oraz dzban wina.
- A cóż mam sądzić? Uczta była jednym wielkim nieporozumieniem, mam przynajmniej nadzieję, że Tully dostanie jakąś karę za swoje zachowanie. Któż to widział, żeby po zwykłej niestrawności sugerować, że gospodarz próbował otruć swojego gościa. Już nawet to, że zrzygał się na środku sali, mnie tak nie zdenerwowało, jak jego sugestia, że jestem głupcem. W końcu kto inny niż głupiec by próbował otruć jednego ze swoich gości, na uczcie, na której jest pełno wpływowych osób. Jeszcze to oskarżenie, że wysłałem na niego zabójcę, kiedy był w wychodku. Naprawdę nie mam ochoty, jednak muszę pójść do niego i chociaż stwarzać pozory. - Napił się wina i ze złości aż zaczął stukać w stół. - A cóż mogę Ci więcej powiedzieć, niż to, co wiesz. Zniszczyli kilka wsi, kiedy się tylko dowiedziałem, że bandyci grasują, to ruszyłem się z nimi rozprawić. Wygraliśmy, od jeńców dowiedzieliśmy się, że wynajął ich Blackwood. Jako że nie mam specjalnej cierpliwości do bandytów, to zaraz po zeznaniach kazałem ich powiesić na skrajach naszych ziem. - Potem umilkł na chwilę, by wysłuchać co ma do powiedzenia Edmund. - Zabierz ich i nie martw się, nie zrobię nic, co by mogło w jakikolwiek sposób podkopać naszą reputację.

- Wybacz, jednak nie mogłem dłużej tam przebywać. Mógłbym zrobić coś pochobnego, czego bym następnie żałował.- Wstchnął głęboko. - Chodzi Ci o sir Blane'a Ravena, zwanego Blanem Czarnym. Jest on jednym z bardziej znanych rycerzy zachodu, więc pewnie jego umiejętności nie są małe.
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Lip 18, 2020 10:36 pm

03/03/10PZ

Lord Amos otrzymał list przyniesiony na czarnych skrzydłach kruka, pochodził z Fairmarket i opatrzony był pieczęcią króla Harywna. Monarcha wzywał Brackena do swojej tymczasowej siedziby w Dorzeczu, gdzie Edmund zechciał rozstrzygnąć spór z Blackwoodami próbą walki. Król wyraził zgodę i postanowił, że lordowie zmierzą się ze sobą w boju bezpośrednio. Jego Miłośc oczekiwał obu uczestników próby w przeciągu tygodnia w Fairmarket, gdzie mieli stanąć naprzeciw siebie z bronią w ręku.
Wyglądało na to, że wysyłając stryja w celu uniknięcia wyprawy do króla Amos jedynie opóźnił nieuniknione.
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lordowska Samotnia Empty Re: Lordowska Samotnia

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach