Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Wielka Sala

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Go down

Wielka Sala - Page 4 Empty Wielka Sala

Pisanie  Amos Bracken on Sob Mar 14, 2020 12:33 pm

First topic message reminder :

***
Amos Bracken
Amos Bracken

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down


Wielka Sala - Page 4 Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Edmund Bracken on Sro Cze 10, 2020 2:26 pm

- O nie, nic się nie stało. Już prowadzę - odpowiedział Mariyi i już chciał ruszyć, gdy napatoczył się Theoderic. Edmund odwrócił się i delikatnie uniósł kąciki ust na jego widok.
- Oczywiście, i tu nie ma problemu - odparł prędko, po czym skinął ku obu dłonią i rzekł: - Ruszajmy.
Przy wyjściu z wielkiej sali wziął ze sobą dwóch ze swoich osobistych rycerzy, bo choć coraz bardziej wierzył w złe intencje Axela, to nie było sensu dodatkowo ryzykować. Jeszcze by się odnalazł tajemniczy zamachowiec, a nie miałby lepszego celu do napaści, niż starzec, kaleka i kobieta.
Ruszyli tedy korytarzami, Bracken zaś jako przewodnik szedł przodem i tylko co jakiś czas odwracając się i pilnując, czy idą za nim. Wybrał najszybszą drogę do maestera, aby uniknąć niepotrzebnej zwłoki.
- O tak, po tym stresującym dniu każdemu przydałby się odpoczynek, szczególnie Tobie Pani. Sam bym się położył, ale nie wypada mi opuszczać gości w połowie uczty - skomentował zwięźle radę Freya.
W końcu zaś dotarli do komnat maestera. Edmund zaprosił Theoderica i Mariyę do środka, samemu zostając z rycerzami na zewnątrz. Nie chciał się przypadkiem natknąć na Axela, kto wie co jeszcze by zrobił? Zaczekał, aż dwoje jego gości załatwiło swoje listy i odprowadził ich na salę lub do komnaty, jak woleli, po czym sam wrócił na ucztę.
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala - Page 4 Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Mariya Mallister on Sro Cze 10, 2020 2:43 pm

Westchnęła cicho nie wiedząc co ma począć. Wszystko toczyło się dla niej zdecydowanie za wolno. A do tego świadomość, że nadal nie ma ewidentnego winnego niemal sprawiała, że Maryia dostawała szału bijąc się z myślami. Przeniosła wzrok na kuzyna, który nagle wyrósł przed nimi, nawet nie zdawała sobie z tego sprawy, wszak nic w tym dziwnego, skoro myślami krążyła zupełnie w inne miejsca.Z trudem ocknęła się na tyle by dotarło do niej co mówi Frey. Na jego propozycję skinęła głową. Nie widziała powodu do tego by nie udać się tam z nim. Zatem po chwili ruszyła z Edmundem i swym kuzynem do Maestra. Tam na miejscu pierwsze co to wykorzystała okazję do napisania listu do ojca wedle rad Theodrica.
- Nie oszukujmy się, wszystko wskazuje na bezczelność mego małżonka. Nie ma winnego, nie ma świadków...a on nie przyzna się mi w twarz. Ale macie Panowie rację. Może chociaż na chwilę spróbuję się położyć i odpocząć.
Zgodziła się chociaż nie miała na to zbytniej chęci.
- Jednak bardzo proszę...powiadomcie mnie gdy się wszystko wyjaśni. Nie zwlekajcie z tym. Podejrzewam już wystarczająco a by uciszyć skołatane nerwy potrzebuję tylko potwierdzenia.
Chociaż wiedziała, że nie ukoi to jej nerwów bo jednak..NADAL nie było winnego co totalnie ją denerwowało.
- Dziękuję Edmundzie, a zarazem przepraszam za mego małżonka. Wszystko wskazuje na jego winę...żałuję że...nie ważne...wybaczcie.
Dodała po czym udała się do komnaty przydzielonej jej i Axelowi.
Mariya Mallister
Mariya Mallister

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 18/03/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala - Page 4 Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Theoderic Frey on Sro Cze 10, 2020 3:07 pm

Gdy został zaprowadzony do kruczarni, napisał dość długi list, niemal zazdrośnie go zasłaniając w sposób by nikt nie podglądał. Po zakończeniu listu, gdy stanęli na korytarzu, mógł zobaczyć jak bardzo nie należy igrać z kobietami, zwłaszcza tymi które mężczyznę kochają, czego dowodziła teraz burza emocji i zwątpień targająca jego kuzynką.  Nie było w tym jednak nic dziwnego, bowiem Tully naraził na potwarz nie tylko siebie, ale całą swoją rodzinę. Zdawało się, że Mariya coraz gorzej przeżywała całą sytuację, która zapewne potoczyła się tak szybko, że dopiero teraz dochodziła do niej cała jej powaga i znaczenie wszystkich wydarzeń. Lord Przeprawy był nieco zakłopotany obserwując jej rozterki, jako że szczerze jej współczuł i nie chciał też, by w przypływie odczuć powiedziała za dużo. Na pożegnanie, jeżeli pozwoliła to uczynić, przytulił ją lekko, oczywiście nie w sposób namiętny, lecz tak jak zwykło się to czynić wobec rodziny.

- Póki oddychamy, możemy mieć nadzieję - rzekł sentencjonalnie - Bądź silna, kuzynko, tak jak byłaś do tej pory. Jeżeli twój małżonek jest sam sobie winny... To z pewnością dostanie to, na co zasłużył, wystawiając na szalę dobre imię swojej rodziny. I o to już obwiniać się nie musisz. A wręcz nie możesz. Dobrej nocy - nie widział sensu w bezpośrednich pocieszeniach, że z Tullym wszystko będzie dobrze, skoro sama dostrzegała że najprawdopodobniej to on sam zawinił całej sytuacji. Odprowadził ją wzrokiem, aż zniknęła za rogiem, po czym spojrzał na Edmunda, ze smutnym uśmiechem.

- No i cóż tu zrobić, panie Bracken? Cóż tu zrobić? Ja pewną koncepcję mam. Mniemam, że wracasz jeszcze na ucztę, wszak gospodarz winien zostać na sali do końca, a Twój bratanek udał się już na spoczynek. Pozwól więc, że wrócę z Tobą i tę koncepcję ci przedstawię. Usiądziemy i napijemy się wina z waszych piwniczek. Trochę dla rozluźnienia. A trochę pod... interesy - powiedział znacząco, po czym wrócił na salę z Edmundem i rozmawiali jeszcze przez pewien czas o mniej lub bardziej poważnych sprawach, racząc się ostatnimi chwilami relaksu przed niewątpliwie stresującą podróżą do Fairmarket. A gdy uczta definitywnie umarła, udali się obaj na spoczynek.
[z/t]
Theoderic Frey
Theoderic Frey

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 23/04/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala - Page 4 Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Edmund Bracken on Sro Cze 10, 2020 6:47 pm

Edmund na słowa żony Tully'ego skinął tylko głową i z poważnym wyrazem twarzy rzekł tylko:
- Oczywiście. A jeśli coś się zdarzy w Fairmarket, osobiście przyjadę Cię powiadomić - zadeklarował, uznając po ludzku, że będzie mu do Riverrum zwyczajnie bliżej niż komukolwiek innemu. A jeżeli Axel nie wróci od króla Harwyna do domu, a i taki przypadek można było rozważać, to Mariya będzie niewątpliwie potrzebowała czyjejś pomocy. A na tą pomoc zasługiwała. Ostatecznie nie była złą kobietą.
- Nie mam żalu... - chciał odpowiedzieć na koniec, lecz nie zdążył, gdyż kobieta rychło i nagle oddaliło się do swoich komnat.


Wracam, jako rzekłem - odparł Theodericowi i skinął głową. Wrócił więc z nim na ucztę i wysłuchał wszystkiego, co pan Bliźniaków ma do powiedzenia, czasami tylko przerywając i wstając od stołu, by dopilnować możliwie dobrej zabawy gości (czy też raczej "braku nudy", bo na zabawę pewnie mało kto miał ochotę) i pokazać się z dobrej strony. Pogawędzić z wszystkimi, posłuchać plotek, spędzić trochę czasu jeszcze z dalszymi krewniakami... W międzyczasie napił się jeszcze trochę wina, byleby go tylko nie zmroczyło, a na sam koniec zaś, gdy zbliżała się pomału godzina nietoperza, udał się na spoczynek.


Spoiler:
Tak na koniec, zgodnie z wcześniejszą deklaracją, chciałbym jeszcze ploteczki z obycia o wszystkich ważniejszych uczestnikach uczty, o ile byłoby to możliwe
Edmund Bracken
Edmund Bracken

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 04/03/2020

Powrót do góry Go down

Wielka Sala - Page 4 Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Cze 11, 2020 7:52 pm

Uczta trwała jeszcze godzinę, może dwie... Jadło znikało ze stołów, alkohol znikał z dzbanów, ludzie rozmawiali ze sobą, często dyskutując gorąco nad niedawnymi wydarzeniami, gdzieniegdzie nawet rozległ się jakiś śmiech. Widać było, że przez większość gości, którzy podążali za przykładem swoich zirytowanych panów, izolowani towarzysko byli członkowie świty lorda Axela. Jedynie Mootonowie jako tako trzymali się z nimi, zaś wrogość pomiędzy domownikami lorda Amosa i Żelaznymi a ludźmi z Riverrun tak zagęszczała miejscami atmosferę, że można by ją ciąć nożem.

Nie obyło się też bez dalszych incydentów, kiedy alkohol zaczął powoli uderzać niektórym do głowy. Jeden z rycerzy lorda Goodbrooka podłapując nieprzychylność swego pana skierowaną w stronę lorda Axela zaczął dość głośno żartować sobie z "obesranego lorda" i nawet dość bezczelnie prowokować jednego z siedzących nieopodal rycerzy Riverrun. Mężczyzna od Pstrągów odpowiedział na paskudne słowa w równie obraźliwy sposób, na co człowiek Goodbrooków rzucił w niego kuflem i zaraz przeszli do rękoczynów. Dwóch Żelaznych na skinienie Cradda leniwie podniosło się z ław żeby pouczyć koguciki kto tu jest od spuszczania wpierdolu, ale szczęśliwie straże zainterweniowały rozdzielając walczących i kończąc szybko bójkę.
Później jeszcze jeden z ludzi Brackenów rozlał piwo, niby przypadkiem, na kogoś od Tullych. Po czym niezbyt przekonująco przeprosił ofiarę za ten "zamach" i odszedł.
W obu sytuacjach szczęśliwie konflikt nie rozwinął się dalej. Ludzie z Riverrun najwyraźniej zdawali sobie sprawę, że nie mają wielu przyjaciół wokół i nie chcieli jeszcze pogarszać swojej pozycji, zaś pozostali mimo przewagi woleli nie testować cierpliwości Żelaznych Ludzi. Nawet jeżeli Stan przybył do Kamiennego Żywopłotu z niewielkim oddziałem, to król Harwyn ze swoją armią szybko i okrutnie rozprawili by się z kimkolwiek, kto rzucałby wyzwanie emisariuszom monarchy.

I tak oto burzliwa uczta dobiegła końca...



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wielka Sala - Page 4 Empty Re: Wielka Sala

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach