Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Lasy Reach

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Lasy Reach Empty Lasy Reach

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 12, 2020 6:36 pm

~***~
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 12, 2020 6:46 pm

08/01/10PZ

Błogosławieństwo spłynęło na ziemie rodu Cordwayner, na których oczom dwóch miejscowych sept zbierających zioła w lesie ukazał się legendarny, biały jeleń. Lord Henry Cordwayner ogłosił, iż dwudziestego dnia pierwszego księżyca rozpocznie się polowanie na to wspaniałe zwierzę otwarte dla ludzi szlachetnej krwi. Nagrodą dla zwycięzcy miało być trofeum w postaci rogów zwierza, a także czterdzieści złotych monet oraz ręka dziewiczej córki lorda.
Na ziemie Cordwaynerów powoli zjeżdżali się zaciekawieni ludzie, a okazję zwęszyli również wędrowni handlarze oraz rzemieślnicy. Tereny lorda Henry'ego zrobiły się odrobinę bardziej zatłoczone niż zwykle, a on sam miał dobrą szansę by napełnić swoją sakiewkę. Część przybyszy może też zostanie na dłużej, a i okazja była doskonała by znaleźć dobrego małżonka dla córki. Do tego pojawienie się rzadkiego dzikiego zwierza, który ukazał się w dodatku w pierwszej kolejności uduchowionym kobietom, uznano za zwiastun opieki jaką Matka roztacza nad ziemiami Cordwaynerów.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Sro Mar 18, 2020 5:42 pm

20/01/10PZ


Mężczyzna zeskoczył z grzbietu ciemnogniadego konia na leśną ściółkę i już miał podejść do towarzyszącej mu niewiasty, by pomóc jej zejść z jej wierzchowca, jednak ta poradziło sobie bez jego pomocy. Jak zawsze. Dziedzic Zimnej Fosy czasem w takich wyuczonych nawykach wynikających z dobrych manier, jakby zapominał jak silną i niezależną kobietę wziął sobie za żonę. Czego jednak innego można było się spodziewać po piękności z Północy, w której żyłach płynęła krew Królów Zimy z Winterfell?
Delegacja Osgreyów, przybyła do Hammerhal na dzień przed planowanym polowaniem na białego jelenia. Takie wydarzenie nie mogło ich ominąć, szczególnie, że była to okazja nie tylko do wspaniałej rozgrywki czy ujrzenia na własne oczy mitycznego wręcz zwierzęcia, ale również do zawiązania nowych znajomości wśród innych szlachetnie urodzonych. Dziś więc Osgreyowie byli wypoczęci, zwarci i gotowi, by ruszyć w głąb lasu.
– Leyton, to o ile się zakładamy, że to Shirei przypadnie ręka córki lorda Henry’ego? – zaproponował bratu zakład z uśmiechem na twarzy, po czym spojrzał w stronę swej małżonki.
Był jeszcze poranek, a oni dopiero wyruszyli z zamku Hammerhal na polowanie. Nie było więc pośpiechu, choć dało się czuć napięcie w powietrzu. Wielu miało chętkę na upolowanie zwierza, a co za tym idzie zyskanie proponowanej przez lorda Cordwaynera nagrody.


Ostatnio zmieniony przez Gedeon Osgrey dnia Sro Mar 18, 2020 8:48 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Zjadłem jedno słowo)
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty ,

Pisanie  Leyton Osgrey on Sro Mar 18, 2020 6:28 pm

Jadąc na to wydarzenie zastanawiał się dlaczego dał się namówić bratu na wyjazd. Jego zdolności łowiecki łagodnie mówiąc były bardzo wątpliwe. Myślał nawet czy nie warto doszkolić się we władaniu łukiem. W każdym razie nie czuł się pewnie i miał obawy przed tym, że zrobi z siebie łowiecką ciamajdę. Jego nerwy rozładował brat tekstem o swojej żonie. Śmiejąc się z tych słów ledwie wykrztusił - Już się umówiłem z nią, że jeśli wygra to odda mi rękę lady Cordwayner. - skończył puszczając oko w kierunku Shirei. Zszedł z konia uśmiechając się, jednocześnie wyobrażając sobie taką sytuację. Oddał lejce swojemu słudze i przeszedł kilka kroków w kierunku najbliższego drzewa. - Myślicie, że ile będzie takich jak my? Może ktoś z rodziny królewskiej się pojawi? - spytał wpatrując się w dzicz. Myślał też o zawarciu kilku przydatnych znajomościach, nie mówiąc już o jakichś lordowskich córkach.


Ostatnio zmieniony przez Leyton Osgrey dnia Czw Mar 19, 2020 10:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Leyton Osgrey
Leyton Osgrey

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 15/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Shirei Stark on Sro Mar 18, 2020 8:08 pm

Uwielbiała poranki spędzone w siodle, zwłaszcza, gdy miała z kim się ścigać. Mało osób wiedziało bowiem, że Shirei spędziła w siodle niemal całe swoje życie i niemal nic nie poprawiało jej nastroju tak, jak jazda konna.
Kędzior, siad. — rzuciła stanowczo, jeszcze zanim zeskoczyła z grzbietu karego ogiera. Kilka dobrych lat zajęło jej nauczenie się bezproblemowo wdrapywać na grzbiet zwierzęcia, była bowiem na tyle niskiego wzrostu, że dobrze zbudowany koń wydawał się być wyzwaniem.
Jeszcze zanim rozejrzała się dookoła, odtroczyła od siodła łuk, by zaraz przewiesić go sobie przez ramię. Na wszelki wypadek, gdyby miała zaraz oddać konia tutejszemu stajennemu, ważne rzeczy wolała mieć przy sobie.
Nie jestem pewna, czy w tej stronie świata wspiera się poligamię. — uśmiechnęła się do męża, by zaraz podejść do niego i cmoknąć w policzek. Doceniała to, jak bardzo zaangażowany jest w codzienną pomoc, nawet jeśli polegała ona na odruchowym wyciągnięciu ręki, by łatwiej było jej zejść z konia. I choć z ręki nie skorzystała, to obdarzyła Gedeona uśmiechem i poklepała go po ramieniu.
Fakt, cną niewiastę bierze Layton. Ale czterdzieści złotych monet jest moje. — wyszczerzyła zęby w uśmiechu - Im więcej nas będzie, tym mniejsza szansa na złapanie jelenia. Połowa obecnych będzie robić pijacki hałas i nawet zające pouciekają. — mruknęła, kończąc swoją wypowiedź westchnieniem, by zaraz podejść do swojego wilkora i podrapać go za uchem — Upolujesz dla mnie jelenia, Kędzior? — zapytała stworzenie, zupełnie jakby mówiła do dziecka.
Shirei Stark
Shirei Stark

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Sro Mar 18, 2020 8:47 pm

Zielony Rycerz tylko zaśmiał się na żartobliwą odpowiedź żony dotyczącą wielożeństwa.
– Poligamia? Mężni i honorowi rycerze Reach upatrują sobie jedną damę swego serca, której zwykli ślubować dozgonną wierność. Wiesz kochanie, że jesteśmy na południe od twych rodzinnych stron, nie na północ. Różne rzeczy się słyszy o Dzikich zza Muru. Kiedyś, zanim jeszcze nasz pan ojciec został lordem Zimnej Wody, był u nas jeden zarządca z Nocnej Straży szukający rekrutów i opowiadał o nich przeróżne historie, w tym też takie, że oni porywają sobie żony i potrafią porwać ich kilka. Ale to pewnie tylko bajania tego staruszka. Ciekawe, czy jeszcze żyje na tym Murze?   – zamyślił się na chwilę.
– Dobrze, ale skoro jej ręka ma przypaść tobie, drogi bracie, to lepiej wykorzystaj jeszcze ten czas to zapoznania się z panną Cordwayner. Zawsze możesz przekonać Shai do porażki. Chociaż szczerze wątpię, by się zgodziła. Ale może przyjemne pogawędki zostawimy na później? Teraz skupmy się na polowaniu, zdobywając przewagę nad konkurencją – zaproponował, sprawdzając stan swojego uzbrojenia. Upewnił się, że ma za pasem dwa noże do rzucania, w rękę zaś wziął włócznię. Na jelenie co prawda zwykle lepszy był łuk, Gedeon nie był jednak najlepszym łucznikiem. Przeczesał na boki część czarnych włosów, która zdążyła opaść mu na czoło, zakrywając nieco wzrok, poprawił skórzaną kurtę i buty z wysoką cholewą, tym samym gotów był ruszyć w las.
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Shirei Stark on Sro Mar 18, 2020 8:58 pm

Spojrzała na męża spod zmarszczonych brwi, wyraźnie przetrawiając to, co właśnie powiedział. Zamyśliła się do tego stopnia, że przez chwilę zamarła w bezruchu, wlepiając wzrok jasnych ślepi w jeden, niesforny kosmyk, jaki umknął mu przy przerzucaniu włosów. Wijąc się przywodził jej na myśl węża, jakie podobno można spotkać na południu niemal na każdym kroku.
Dzicy nie są z moich rodzinnych stron. Oddziela nas od nich wysoki Mur i zapewniam cię, że nawet gdyby kradli własne żony, to Winterfell i wszyscy jego wasale są tak honorowi, jak ludzie z Reach. Nie ma nic gorszego niż zdrada, a już na pewno nikt nie kradnie poślubionych mężczyznom kobiet. Jeśli nie Starzy Bogowie, to odpowiednia liczba wojsk zaraz robi z tym porządek. — burknęła, nie do końca zdając sobie sprawę z tego, że to, co mówił było żartem. Oddałaby życie za Północ, była jej tak oddana, że nie zawsze potrafiła pozwolić sobie na zejście z tonu. Dopiero po chwili uświadomiła sobie, jak bardzo przesadnie zareagowała, ale burknęła tylko pod nosem ciche przeprosiny, odchrząknęła, by zaraz zająć się odtroczeniem reszty ekwipunku od siodła.
Chcecie, to przegrywajcie, nic wam nie stoi na przeszkodzie. Mnie natomiast z przyczyn wiadomych ręka panny nie dotyczy, więc pozwólcie, że zacznę pracować na te czterdzieści złotych monet. I poroże. Tyle pięknych rzeczy możemy z niego zrobić... — westchnęła, przerzucając przez plecy kołczan pełny strzał, po czym ruszyła w stronę lasu, uważnie przyglądając się ściółce i krzewom. Spojrzała na wilkora, wydając mu polecenie: „szukaj” i niemal natychmiast większość jej uwagi pochłonęły próby znalezieni tropu.
Idziecie? — zapytała, zauważając dopiero po chwili, że męża i szwagra zostawiła z tyłu.
Shirei Stark
Shirei Stark

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Sro Mar 18, 2020 11:00 pm

Gdy Shai zaczęła gwałtownie bronić Północy i jej zwyczajów Ged podszedł do niej powoli, co mogło przypominać pochodzenie do rozgniewanego wilkora, zrobił bowiem tylko kilka małych kroków i powoli wziął ją za rękę.
– Shai, ja tylko sobie żartowałem i wspominałem o jeszcze dalszej Północy. Nocna Straż nie strzeże Westeros przed wami, a Dzikimi, prawda? – dopytał z lekkim uśmiechem. Zaraz później ochłonął, gdy jego żona wymruczała pod nosem krótkie „przepraszam”. Odwrócił się do młodszego brata i postał mu krótki uśmiech, jakby mówiąc bez słów „widzisz, mam sytuację pod kontrolą, tak trzeba z damami postępować”. I jak się okazało, ta w ciągu tej krótkiej chwili Starkówna zdążyła zostawić ich w tyle. Nie pozostało więc nic innego jak tylko się otrząsnąć, złapać znów za włócznię do polowania i ruszyć za jej śladem.
- Idziemy, idziemy. Oczywiście, damy przodem – rzucił mimochodem, acz nikt raczej nie użyłby takich słów na polowaniu. Na szczęście chwilowo byli we własnym gronie, reszta bowiem myśliwych dopiero szykowała się do wyprawy w las albo udała się w inną stronę. – Takie poroże, to byłoby coś. Zawiesilibyśmy nad kominkiem w naszej komnacie. Albo jak bardzo byś chciała, to mogę pogadać z Haroldem, to Ci zrobi z tego rękojeść do tego twojego miecza. On lubi się bawić w takie robótki przy orężu bardziej niż kuć nowe – zaczął nawijać, jakby zapominając, że właśnie weszli do lasu polować i przestał dopiero widząc upominające spojrzenie swej małżonki. Cóż, trzeba było zachować ciszę, by nie spłoszyć zwierzęcia. To była zdecydowanie najmniej lubiana przez sir Gedeona część polowań. Zamiast więc na mówieniu, skupił się na szukaniu śladów, które pewnie i tak wcześniej zauważyła już Shirei.
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Mar 18, 2020 11:17 pm

Na polach, milę od lasu, rozłożone zostało obozowisko, z którego uczestnicy zawodów ruszyć mieli w pogoń za białym jeleniem. Poza kompanią z Zimnej Wody na wezwanie lorda Cordwaynera odpowiedziało dwudziestu trzech mniej znaczących rycerzy oraz sześciu ciekawszych myśliwych. Członkom pierwszej grupy towarzyszył zazwyczaj pojedynczy giermek, chociaż niektórzy mogli pochwalić się również drugim chłopakiem lub nawet psem. Druga grupa była zdecydowanie bardziej interesująca. Pojawił się Gyles Gardener, brat króla Merna, wraz ze swoim najstarszym synem służącym mu za pazia oraz kilkoma rycerzami zakonu Zielonej Ręki. Swoją obecnością myśliwych zaszczyciła również niemłoda już lady Mina Rowan z kilkoma potomkami, sługami oraz trójką pięknych hartów. Do zawodów dołączył także ser Manfred Roxton, kuzyn lorda Pierścienia, prowadzący ze sobą niewielki orszak. Pojawili się też ser Emmet Tarly z Horn Hill, ser Harland Tyrell i ser Jaime Appleton, każdy znany jako sprawny rycerz.
Łowy rozpoczęła krótka mowa lorda Cordwaynera, który skorzystał też z okazji by zaprezentować swoją córkę. Dziewczyna obchodziło dwa tygodnie temu czternasty dzień imienia, miała zdrowo zarumienione policzki i niewyróżniającą się z tłumu owalną buzię. Jeżeli chodzi o wygląd, to młoda lady była miła dla oka, acz daleko jej było do piękności. Jeżeli chodzi zaś o inne atuty... Cóż, lady Cordwayner nie była szeroko znana na dworach, a jak na razie nikt nie zadał sobie trudu by porozmawiać z dziewczyną. Pozostawała więc zagadką.

Łowy czas zacząć!

~~~

Łowczy z Zimnej Wody ruszyli przez leśną gęstwinę i przystąpili do poszukiwania śladów baśniowego zwierza. Niestety na razie nie widać było nic co wzbudziłoby ich zainteresowanie. Puszcza tymczasem była tak cicha jak tylko mogła, od czasu do czasu tylko mała gałązka pękła pod czyjąś stopą, wydając z siebie ledwo słyszalny trzask, czy też dźwięk ptasich skrzydeł rozbrzmiał na chwilę ponad nimi. W ten sposób myśliwym upłynęło pół godziny, a może nawet godzina. Dotarli do małego strumienia, wciąż bez żadnego śladu jelenia. I kiedy tak rozglądali się, odrobinę zrezygnowani, Shirei oraz Gedeon dostrzegli ślad na korze dębu po drugiej stronie wody. Czyżby pozostawiony przez poroże?

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty .

Pisanie  Leyton Osgrey on Sro Mar 18, 2020 11:50 pm

Przysłuchiwał się bratu i szwagierce z lekkim uśmiechem. Lubił słuchać o Północy, wydawała mu się bardzo tajemnicza. Zastanawiał się, czy kiedyś pozwolą mu na jakąś podróż. Może po jego weselu? Jakże byłoby wspaniale wyruszyć na Północ i zobaczyć Mur. Jego rozmyślania o podróżach przerwała mowa gospodarza. Lecz i ona nie przykuła jego uwagi za bardzo. Leyton rozglądał i próbował rozpoznać kilku z otaczających go ludzi. Dostrzegł brata króla, księcia Gylesa. Pamiętał go jeszcze ze swojego pobytu na dworze królewskim. Dopiero wrócił wzrokiem do lorda Cordwaynera gdy zaprezentował córkę. Był za daleko by ocenić jej wygląd. Obejrzał się w koło by zobaczyć reakcję mężczyzn. Chciał przez chwilę zapytać brata ale uznał, że przy Shirei nie wypada.
Gdy ruszyli do lasu starał się nie przeszkadzać. Wiedział, że jest tu tylko dla poznania tej rozrywki. Ojciec rzadko brał ich na polowania, a gdy już brał to Leytona albo nie było albo nie miał na to ochoty. Domyślił się po reakcji Geda i Shei, że coś zauważyli. Ostrożnie podszedł do nich i zapytał. - Co macie?
Leyton Osgrey
Leyton Osgrey

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 15/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Shirei Stark on Czw Mar 19, 2020 12:03 am

Nie zwróciła absolutnie żadnej uwagi na słowa gospodarza. Wiedziała, że kieruje je głównie do lordów obecnych na polowaniu, w końcu łowy te były próbą znalezienia jego córce odpowiedniego wybranka. Ona zdecydowanie nie miała szans w walce o tę nagrodę, ponieważ nie tylko miała już męża, ale przede wszystkim była kobietą. I chyba dlatego przystąpiła do ukradkowego szukania śladów wcześniej, niż większość zebranych.
Powinniśmy chyba skończyć dywagacje o nagrodach, bo jak na razie nie zapowiada się na to, żebyśmy mieli szansę w ogóle zobaczyć to zwierzę. — mruknęła Shai w stronę męża, gdy Kędzior po raz kolejny znajdywał trop, któremu daleko było do jakiegokolwiek kopytnego ssaka. Kobieta nigdy nie miała anielskiej cierpliwości, dlatego już po pół godziny szukania miała dosyć. I pewnie zrezygnowałaby przed południem, gdyby nie fakt, że przebywała w towarzystwie dwóch mężczyzn, którym za nic w świecie nie chciała pokazać swojej łatwej do zniechęcenia strony. Skupiła się na szukaniu śladów do tego stopnia, że patrząc w ściółkę niemal przegapiła trop. Kątem oka dostrzegła lekkie przerysowanie na korze i chyba dlatego zrobiła parę kroków w tył. Nachyliła się w stronę drzewa, palcem przejeżdżając po powstałej bruździe.
Spójrzcie! — palcem wskazała na dziury w pniu — Najwyższy czas na to, by jelenie zaczęły gubić swoje poroża. Skoro ocierał się nim o drzewo w tym miejscu, prawdopodobnie w niewielkiej odległości musiał to robić na innych. Albo znajdziemy jelenia, albo jego poroże, jeśli stwierdzi, że to czas na jego zrzut. Szukajcie też odchodów, te zwierzęta zwykle ocierają się po jedzeniu. Kędzior! — zawołała wilkora, który, zaaferowany nowym lasem, przybiegł do niej dopiero po chwili — Szukaj! — palcem wskazała mu pień pobrużdżony porożem do powąchania. Gdy jelenie ocierają się rogami, zwykle zostawiają też sierść i charakterystyczny zapach, będący informacją dla innych przedstawicieli gatunku. Jeśli dobrze pójdzie, Kędziorowi może uda się złapać trop.
Shirei Stark
Shirei Stark

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Czw Mar 19, 2020 1:37 pm

Nie mieli na początku szczęścia co do tego polowania. Ponad pół godziny i żadnego śladu. Ged już miał podjąć jakąś luźną rozmowę dla zabicia czasu, ale wyobraził sobie minę Shai, gdyby faktycznie nic nie upolowali przez jego gadulstwo. Szedł więc w milczeniu, wypatrując jakichkolwiek śladów, które mógł zostawić poszukiwany przez nich jeleń.
Zastanawiał się, jak idzie reszcie. Cóż, było wśród nich kilku sprawnych rycerz, choć Osgrey nie kojarzył jak dobrze radzą sobie oni w polowaniach. Był też ciekaw, którzy z nich faktycznie liczyli na skorzystanie z okazji. Gdyby syn sir Gylesa był starszy, ten może byłby zainteresowany. A w takich wypadku matka doradziłaby pozwolić im wygrać, w końcu byli z królewskiej krwi. Wspominając pozostałych myśliwych postanowił też złapać lady Rowan choć na kilka słów. Goldengrove było jednym z najbliższych Zimnej Fosie zamków.
Chwilę później zdało mu się, że coś zauważył. Ale oczywiście, nim zdążył powiedzieć cokolwiek Shirei już wszystko wyjaśniła. Szczerze powiedziawszy podziwiał w niej to, jak dobrze radzi sobie ze zwierzętami, czy to jeśli chodzi o te domowe, czy polowania. Z drugiej jednak strony jego dumę trochę bolało, że w tej dziedzinie jest ona o niebo lepsza od niego.
– Oczywiście, to ja może sprawdzę w tamtą stronę, a Leyton z tobą w drugą? Sprawdzimy trochę większy teren – wskazał na wschodnią część lasu. – Może dobrze byłoby też rozejrzeć się, czy nie ma w pobliżu żadnych strumieni, sadzawek czy innych źródeł wody. W końcu zwierzęta ciągnie zawsze do wodopojów. Ewentualnie jakiś leśny prześwit, bo często lubią się tam wypasać – dodał, choć tego wcale nie był pewny. Może to sarny lubiły się wypasać na polanach, a jelenie nie? Niemniej nie chciał wyjść na takiego, co nie ma bladego pojęcia o zwierzętach.
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 19, 2020 4:32 pm

Gedeon, próbując rozejrzeć się z innej strony, szybko mógł odnieść wrażenie, że żadnych śladów w tym miejscu nie uświadczy. Inaczej sytuacja malowała się u reszty jego kompanów. Shirei, Leyton oraz Kędzior znaleźli trop. Udało im się podążać za nim bez przeszkód przez około dwadzieścia minut, kiedy to napotkali na swojej drodze kolejne utrudnienie. Poszycie leśne było zryte i bardzo dokładnie przekopane, każdy chociaż odrobinę zaznajomiony ze zwyczajami dzikiej zwierzyny rozpoznałby tu rękę dzików. Problem był w tym, że ślady watahy wydawały się świeższe niż te pozostawione przez jelenia i maskowały jego dalszą drogę. Mało brakowało, a łowcy zgubiliby trop. Szczęśliwie uratowały ich bystre oczy Leytona. Mężczyzna wypatrzył bowiem w oddali ledwo widoczny znak na drzewie, który po bliższej inspekcji okazał się odpowiadać tym odnalezionym wcześniej.
Od tego momentu Shirei i Kędzior z łatwością pozostawali już na tropie zwierzyny, prowadząc łowczych przez kolejną godzinę w stronę wymarzonego jelenia. Gedeon i Leyton próbując nadążyć za dziewczyną mieli czasami problem z wypatrzeniem wszystkich śladów, które ona oraz wilkor dostrzegali z łatwością, ale lepiej było nie przeszkadzać dwójce łowców, którzy wpadli już w odpowiedni rytm.
Ich zwierzyna, wspaniały biały jeleń o obfitym porożu, przykucnął na krawędzi niewielkiej polanki po przeciwnej stronie od nich. Szczęśliwie dla łowców skradali się oni pod wiatr i zwierz nie został zaalarmowany przez woń ludzi, ani towarzyszącego im wielkiego drapieżnika. Jeleń obecnie znajdował się około dwustu metrów od nich, a leśna gęstwina utrudniała oddanie strzału. Mogli próbować szczęścia strzelając teraz, albo skradając się odrobinę bliżej dla uzyskania lepszej pozycji. Pojawił się też mały problem - Kędzior wydawał się bardzo skory by natychmiast popędzić za zwierzyną i złamać jej kark w swoich mocarnych szczękach.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty .

Pisanie  Leyton Osgrey on Czw Mar 19, 2020 5:00 pm

Trudno było nadążyć za Starkówną i jej kompanem. Cieszył się niezmiernie, że mógł pomóc. Miał obawy przed tym, że będzie kompletnie bezużyteczny dla całej grupy. Jego uśmiech nie znikał z jeszcze jednego powodu. Ten cały pościg, badanie nowych poszlak i szukanie śladów zaczęły mu się naprawdę podobać. Przez chwilę złapał nawet zadyszkę. Widok przewodzącej im Shirei był w jakiś sposób inspirujący. Wydawało mu się, że już wiedział co znaczy dobry przywódca na polu bitwy. Miał tylko nadzieję, że nie trafią na żadną inną grupę.
Gdy dotarli na skraj polany nie mógł uwierzyć, że właśnie zauważył zwierzę, za którym ganiają już od dłuższego czasu. Było naprawdę wspaniałe, można śmiało nazwać go "Królem Lasu". Prze chwilę chciał coś powiedzieć do Geda, że aż żal zabijać takie zwierzę ale widząć jak Shai i Kędzior patrzą na ich cel po prostu dał sobie spokój. Uznał, że nie będzie podchodził do Shai tylko jej da do zrozumienia by to ona strzeliła z łuku a Kędzior powoli ruszy w ewentualny pościg. Machnął do niej i wskazał najpierw na nią a potem w kierunku jelenia mając nadzieję, że zrozumie. Po czym spojrzał na Geda chcąc wiedzieć co on chce zrobić.
Leyton Osgrey
Leyton Osgrey

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 15/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Shirei Stark on Czw Mar 19, 2020 6:16 pm

Ślady dzików nie były zbyt optymistycznym akcentem w tym polowaniu. Zwykle uciekały przed ludźmi, nie szukając zwady, a do czasu, w którym lochy będą miały młode, pozostało jeszcze parę tygodni, ale kto wie. Te stworzenia zawsze były nieprzewidywalne. Trop wilczej watahy nieco ją jednak uspokoił, bowiem zapach tych drapieżników zwykle odstrasza wszelkie leśne stworzenia, psowate te zaś w stosunku do ludzi nigdy nie wykazywały agresji, wręcz przeciwnie. Płoszyły się bardziej, aniżeli stada niektórych jeleni. Nie widziała jednak śladu ich potencjalnego celu, i ile by nie spoglądała, nie mogła dostrzec nowego tropu. I wtedy polowanie uratował Leyton, człowiek, po którym Shirei mimo wszystko nie spodziewała się zbyt wielkiej pomocy. Wiedziała, że mężczyzna rzadko pojawiał się na polowaniach, i choć nigdy nie stanęłaby przeciw niemu z mieczem, to cała ich trójka wiedziała, że kobieta radzi sobie z polowaniem lepiej. Zwykle.
Świetnie! Uratowałeś nas! — rzuciła cicho, z autentycznym entuzjazmem, klepiąc szwagra po boku, by zaraz pójść dalej za tropem. Teraz szło już łatwo, ślady nie urywały się, a mokry nos Kędziora zwęszył zwierzynę. Shai kilka razy musiała stopować swojego wilkora, skłonnego do polowania raczej bez towarzystwa ludzi. Mimo wszystko wychował się z nimi od pierwszych dni swojego życia, traktował więc ją jako swego rodzaju przywódcę watahy. I nie było w tym nic związanego z tresurą czy treningiem. Kędzior po prostu podświadomie naśladował jej język ciała i korzystał z wyjątkowego daru, jakim ludzie podzielili się tylko z psowatymi - możliwością podążania własnym wzrokiem za wzrokiem kogoś innego.

Kiedy w końcu, zza wielu zarośli ukazał się jej kształt białego jelenia, zatrzymała się wpół kroku, intensywnie powstrzymując się od westchnienia. Na ich szczęście szli pod wiatr, więc parzystokopytny nie był świadomy ich obecności, ale czarny basior z całej siły próbował szybko to zmienić. Ręka Starkówny poszybowała w kierunku jego łba szybciej niż strzała, z cichym pacnięciem lądując między uszami. Nie musiała nic mówić, zrozumiał. Przykucnęła, co wilkor zaraz zaczął naśladować i zrobiła krok w tył, by zwierzę mogło swobodnie przejść. Po raz kolejny cieszyła się w duchu z tego, że jej pupilkiem nie jest gepard - wilki zawsze podchodziły do ofiary najbliżej jak mogły, nim rzucały się z zębami, w przeciwieństwie do gepardów, korzystających ze swojego przyśpieszenia. Dlatego była spokojna o Kędziora, w końcu to zbyt stary wilkor, by nie wiedzieć jak polować.
— Leyton, idziesz z Kędziorem. Gedeon, obejdź go z drugiej strony. Ja spróbuję strzelić. Jeśli nie trafię, jeleń się zerwie, a Kędzior za nim. — szepnęła w stronę towarzyszy, milknąc za każdym razem, gdy wiatr cichł, a ryzyko poniesienia się ich głosów rosło. Poczekała na reakcję mężczyzn, w międzyczasie zdejmując łuk z ramienia i osadzając na nim strzałę. Rozejrzała się raz jeszcze, szukając najdogodniejszego miejsca do strzału. Teraz się zacznie.
Shirei Stark
Shirei Stark

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Czw Mar 19, 2020 6:28 pm

Eh, ja to mam czasem głupie pomysły. – pomyślał sobie kręcąc głową z dezaprobatą, choć nie było nikogo, kto by to zauważył. No tak. Nikogo nie ma dlaczego? Bo się wymądrzałem i poszedłem w złą stronę. Gratulacje sir Gedeonie Zielony. Zielony w polowaniach.
W końcu zarzucił szukanie na własną rękę i dłuższą chwilę potem udało mu się znaleźć pozostałą dwójkę. Co prawda porzucił na ten czas rozglądanie się za śladami jelenie, idąc trochę szybciej, więc znalazł ich dość sprawnie, choć szybsze tempo marszu w trudnym terenie trochę go zmęczyło. Gdy której z pozostałych Osgreyów spojrzało na niego pytająco, ten tylko wzruszył ramionami i spojrzał na boki wymijająco. Nie trafił w końcu na żadne ślady.
Niedługo później trafiła nań jednak Shirei i tym samym doprowadziła ich do polany, na której przystanął ich cel. Ged przystanął na chwilę przyglądając się zwierzęciu pełen uznania. To był piękny widok, nie tylko biorąc pod uwagę rzadkie umaszczenie jelenie czy jego poroże, ale też krajobraz. Piękna leśna polanka, padające przez korony drzew światło, śpiew ptaków.
Stał sobie jednak stawę, że Leyton patrzy na niego, czekając na jakąś decyzję. To ściągnęło go na ziemię. Już zaczął pokazywać na migi, najpierw dwa palce, wskazując po kolei na niego i siebie, potem machnięcie ręką, w oskrzydlającym geście, potem… potem Shai słownie przedstawiła im plan działania, na co Osgrey tylko westchnął. Choć miała rację, nie powinien ich traktować jak podwładnych z jego oddziału, którzy wyuczyli się już jakiś schematów komunikacji. Nie powinien też narzucać planów.
– Oczywiście. Daj nam pokonać choć połowę długość polany nim strzelisz, żebyśmy się choć trochę zbliżyli. I jakbyś zauważyła, że zwierzę się płoszy, to nie czekaj na nas, choć to pewnie dobrze wiesz – dodał posyłając jej lekki uśmiech, po czym zaraz spoważniał i zaczął podkradać się skrajem lasu, nie wychodząc na otwartą przestrzeń. Upewnił się, że noże dobrze leżą za pasem, by mógł je szybko wyciągnąć, gdyby włócznia mu nie wystarczyła.
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 19, 2020 8:29 pm

Podchody rozpoczęły się. Kędzior, jak oczekiwać można było po wilkorze, skradał się praktycznie bezgłośnie, gotów w każdej chwili spiąć się do skoku i popędzić za ofiarą jeżeli ta zwęszyłaby myśliwych. Gorzej miała się sprawa z jego ludzkimi kompanami. Leyton jako tako radził sobie z cichym przemieszczaniem się przez leśną gęstwinę, chociaż parę razy prawie stracił równowagę starając się balansować na jednej nodze, kiedy drugą powoli szukał najlepszego miejsca na postawienie kroku. Zapewne w końcu jelenia by spłoszył, gdyby nie ubiegł go Gedeon. Starszy Osgrey najwyraźniej musiał zapatrzyć się na zbyt długą chwilę na majestatyczne zwierzę, ponieważ but jego opadł na gruby i wyschnięty patyk leżący na ziemi, który złamał się z głuchym trzaskiem. Biały król puszczy natychmiast obrócił łeb i dostrzegając łowców rzucił się do ucieczki. Szczęśliwie strzała Shirei sięgnęła go zanim zniknął z polany, a pęknięcie skłoniło do szybkiego podjęcia pogoni również wilkora. Kiedy trójka łowców dogoniła swojego pupila zastali go nad nieruchomym ciałem jelenia, z pyskiem czerwonym od krwi jaka wyciekała z rozerwanego gardła zwierzyny.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty .

Pisanie  Leyton Osgrey on Czw Mar 19, 2020 9:55 pm

Po sprincie za Kędziorem przykucnął nad martwym jeleniem. Gdy tylko dobiegł Ged, Leyton śmiejąc się i dysząc zaczął głośno mówić. - Jak tylko usłyszałem to pęknięcie myślałem, że to koniec. Masz szczęście, że twoja żona to taki dobry strzelec. - Widząc jak Shai powoli się zbliża krzyknął do niej - Uratowałaś nas! Myślałem, że zaraz nam ucieknie. Oczywiście wierze w Kędziora ale... mimo wszystko po co biedak ma się męczyć. - Odwrócił się ponownie do brata i spytał. - Co teraz zrobimy? Co zrobi Cordwayner? Ty masz żonę, Shai ma ciebie, komu odda rękę córki? Mi?! - Lubił to, że może brata zapytać o wiele rzeczy i zawsze Ged znajdywał na nie odpowiedzi.
Zanim Shai dotarła Leytonowi zrzędła mina. - Na Siedmiu! Ja miałbym już się żenić?! - spojrzał bardzo niepewnym wzrokiem na brata. Tym razem bardzo potrzebował jakiejś odpowiedzi.
Leyton Osgrey
Leyton Osgrey

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 15/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Shirei Stark on Czw Mar 19, 2020 10:36 pm

Pęknięcie gałęzi usłyszała niemal w tym samym momencie, w którym dotarło ono do jelenia. I może, gdyby nie była tak zdeterminowana, pozwoliłaby sobie na westchnięcie i pokręcenie głową w niedowierzaniu, że jej mąż stąpał tak nierozważnie. 200 metrów było długim dystansem, ale mimo wszystko wiedziała, że ma szansę trafić. I dlatego wszystkie emocje odsunęła na bok, nie przejmując się spłoszeniem celu. Po prostu nałożyła strzałę na cięciwę, napięła łuk i po krótkim celowaniu, strzeliła. Nie zawahała się, i chyba tylko dlatego udało jej się trafić.
I dopiero, gdy zobaczyła, że jeleń pada, pozwoliła sobie na wyrzucenie kilku przekleństw. Zdała sobie sprawę, jak blisko byli utraty łupu.
Nie chcę nawet wiedzieć, który z was nie patrzył pod nogi. — mruknęła, dając upust swojej irytacji. Stawka była niemała, a jeden z nich był nierozważny. Wiedziała, który, w końcu dobrze słyszała, ale nie chciała rozwijać złości. Ważne, że udało im się go ustrzelić. — — Layton, zaczekaj. to wilkor, nie pies, może Ci odgryźć rękę. — mruknęła zaniepokojona, widząc jak szwagier nachyla się nad jeleniem. Szybko jednak odwróciła uwagę Kędziora aromatycznym smaczkiem, co dało jej szansę na szybkie rozcięcie brzucha, po uprzednim sprawdzeniu, czy zwierzę jeszcze dycha. Wyrzuciła szybko wnętrzności obok, a Kędzior natychmiast się nimi zajął. Ulubiona część każdego wilka do żołądek, a ten wilkor nie był wyjątkiem. Gdyby skończył jeść szybciej, kobieta po prostu rzuciłaby mu którąś z nóg.
Nie musisz się żenić. Nie jestem pewna, czy są jakieś plusy aranżowanego małżeństwa. Ale zawsze możesz poznać się z proponowaną panną na wydanie. — puściła oczko szwagrowi, by zaraz podejść do męża i przytulić go w taki sposób, by swobodnie cmoknąć go w policzek — Udało nam się! — uśmiechnęła się do niego, podziwiając zdobycz.
Shirei Stark
Shirei Stark

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Czw Mar 19, 2020 11:09 pm

Gedeon starał się uważać. Naprawdę się starał. Wiedział, że Shai zależy na upolowaniu tego jelenia. Że chciała pokazać lordom i innym szlachetnie urodzonym w Reach, że nie jest tylko damą u boku dziedzica Zimnej Wody. Że jest silna, niezależna i potrafi sama o siebie zadbać. Że umie polować czy jeździć konno lepiej niż niejeden rycerz.
I prawie to wszystko spartaczył. Jak jakiś żółtodziób.
Dziękował Wojownikowi, że poprowadził rękę Shirei, gdy ta strzelała i upolowała tego jelenia. Chciał też jakoś przeprosić, gdy Shai rzuciła z wyrzutem pytanie, który to zrobił, ale potem podeszła bliżej wilkora i kazała się nie zbliżać. A gdy w końcu oprawiła upolowaną zwierzynę, od razu rzuciła się w ramiona męża, co wywołało nie małe zdziwienie na jego twarzy. Spojrzał na swego młodszego brata, trochę nie wiedząc o co chodzi. Spodziewał się raczej, że Shirei zacznie jakąś kłótnię. Co najmniej skończy na jakiś słownych ciosach.
- Nam? Bardziej Tobie. Ja chyba bardziej przeszkadzałem, za co wybacz - przyznał ze skruszoną miną. Przepraszanie nigdy nie było łatwe, na szczęście byli w małym, przyjacielskim gronie.
– Wiesz Ley, kiedyś w końcu by się przydało – zwrócił się zaraz żartobliwie do brata. - Choć to już twoja decyzja, czy uważasz pannę Cordwayner za dobrą partię. Zresztą to Shai upolowała jelenia, nie Ty, więc patrząc na literę prawa, to nie przypada Ci jej ręka. Ale może przedyskutujemy to w drodze powrotnej? Trzeba tylko oprawić zwierzę, zabrać poroże i najlepiej łeb jako dowód, a i mięso nie będzie złe na ucztę – zaproponował.
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty .

Pisanie  Leyton Osgrey on Pią Mar 20, 2020 2:46 pm

Spojrzał na nich niepewnym wzrokiem. - Może macie rację, spanikowałem. Szczerze mówiąc nie tak sobie wyobrażałem moje zaręczyny. - Przysiadł na pobliskim kamieniu i dotknął poroża. Zwierzę chociaż było martwe nadal budziło podziw.
Skórowanie należało do najmniej przyjemnych czynności dlatego też nie zamierzał się tym zająć. Wolał obserwować Kędziora jak zajada wnętrzności podane przez Shai. Nagle wpadł na pomysł żeby mieć z tego jakąś pamiątkę. - Shai, mogę mieć chociaż jego kopyto? Przyda się jakaś pamiątka z tego polowania na takie wspaniałe zwierzę. - poprosił szwagierkę uśmiechając się.
- Wiesz Ged, zawsze myślałem, że ojciec mi znajdzie jakąś żonę albo ty. Zbyt dużo widziałem związków zawartych przez jakieś korzyści. I pewnie mój też będzie wynikał z czegoś takiego, ale to teraz nieważne. Musimy potwierdzić nasz sukces organizatorowi. - zakończył nie chcąc wracać do tamtego tematu. Pogłaskał ostrożnie Kędziora po jego głowie i wpatrywał się w jego zębiska.
Leyton Osgrey
Leyton Osgrey

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 15/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Shirei Stark on Pią Mar 20, 2020 3:13 pm

Zajęta skórowaniem, słuchała kompanów tylko jednym uchem, ale szczerze rozbawiła ją wymiana zdań o żonach. Uśmiechnęła się do siebie, powstrzymując wybuch śmiechu, by za chwilę oczyścić nóż o swoje spodnie.
Małżeństwo nie jest takie straszne, jak wygląda. Chociaż, co ja tam mogę wiedzieć, skoro jestem żoną jakiś... rok? — odparła, przyglądając się głowie jelenia. Nie do końca wiedziała, jak skutecznie oddzielić ją od reszty tułowia. Słysząc prośbę szwagra, tylko kiwnęła głową i sprawnym ruchem oddzieliła kawałek kończyny zwierzęcia, w miejscu pęciny. — Proszę. Daj Wielkiemu Łowczemu, jeśli nie wiesz, jak ładnie je oddzielić. Ale jeśli chcesz, możemy wszyscy zrobić sobie rękojeści do broni. Poroża starczy dla całej trójki. — uśmiechnęła się do niego, po czym wyciągnęła w stronę Laytona rękę z kawałkiem jeleniej nogi. Ten zaś chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, że powinien ją od niej zabrać, bo uśmiech zniknął z jego twarzy, a na jego miejsce wstąpiła nostalgia. Słuchała jego dywagacji, samej przez chwilę czując przejmujący smutek. — Zawsze możesz zgubić się w lesie z wybranką serca, a następnego dnia z rana zaciągnąć ją do septu. — wyszczerzyła zęby w kierunku męża, by zaraz ponownie się odezwać — Gedeonie, masz szansę odkupić swoje winy, zyskać nasze wybaczenie i odrąbać głowę temu zwierzęciu. — uśmiechnęła się do niego, by za chwilę zrobić miejsce przy zwierzynie.
Shirei Stark
Shirei Stark

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 16/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Gedeon Osgrey on Pią Mar 20, 2020 3:42 pm

Ged przysłuchiwał się wymianie zdań pomagając nieco Shai przy skórowaniu jelenia. Nie był świetnym myśliwym, to prawda, ale zawsze choć trochę można było pomóc. Zresztą czułby się z tym źle, gdyby to kobieta odwaliła całą brudną robotę za nich, nawet jeśli była to kobieta taka jak Shirei.
- Można, jeszcze jak - skomentował słowa żony kręcąc teatralnie głową. Miał mieszane uczucia co do tamtego wydarzenia. Z jednej strony wyszła z tego zabawna sytuacja, z drugiej oboje zachowali się wtedy trochę lekkomyślnie. Wierzył jednak, że Siedmiu musiało wtedy czuwać, tworząc w taki sposób splot między ich nićmi losu. - Szczerze powiedziawszy nie różni się to za bardzo od aranżowanych małżeństw. Poznajesz się na jednej uczcie, a już dzień czy dwa później jesteście małżeństwem – dodał spoglądając na swoją żonę z lekko mieszanymi odczuciami.
Był zadowolony, że ma za żonę taką kobietę jak ona. Jednak gdyby go ktoś wtedy zapytał, czy tak wyobraża sobie ożenek, absolutnie by zaprzeczył. Nie poleciłby jednak takiego rozwiązania bratu. Nic jednak o takich dywagacjach nie mówił reszcie.
– Możemy spróbować przewiesić cielsko przez włócznię i we trójkę może damy radę. Trochę to zwierze waży – zaproponował, w odpowiedzi na propozycję ucięcia samego łba. – Szkoda by dobre mięso się marnowało. Albo można zagwizdać, inni polujący nie powinni być zbyt daleko.  
Jeśli jednak miało się okazać, że w pobliżu nie ma nikogo, a ciało jelenia jest zbyt ciężkie dla ich trójki, miał wtedy pożyczyć miecz od Leytona. Najpierw zamierzał rozciąć skórę nożem, a potem poprawić mieczem, by przeciąć choćby twardy kręgosłup. Dodatkowo mogli zabrać chociaż jelenie udźce.
Gedeon Osgrey
Gedeon Osgrey

Liczba postów : 121
Data dołączenia : 09/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Mar 20, 2020 9:00 pm

Żadnego innego uczestnika łowów zdawało się w pobliżu nie być, więc grupie myśliwych z Zimnej Wody pozostawało spróbować we trójkę unieść majestatycznego zwierza. Cielsko zdobyczy zostało odpowiednio przygotowane, a kiedy to się stało trzeba je było tylko dźwignąć. "Tyko", albo i "aż". Leyton, jako najsilniejszy, samodzielnie złapał jeden koniec i wytężając swoje mięśnie uniósł ciężar jelenia. Gedeon i Shirei z drugiej strony... Również sobie poradzili, chociaż widać było po ich twarzach, że powinni pośpieszyć się bo długo tak nie wytrzymają. Zanim dotarli do obozowiska musieli zatrzymać się parę razy na krótką przerwę. Szczęście im jednak dopisało i w połowie drogi spotkali wędrownego rycerza, również uczestnika polowania, który podał im pomocną dłoń. Mimo to młode małżeństwo było niezwykle wyczerpane po dotarciu do obozu.

~~~

- To dopiero wspaniałe zwierzę! - zachwycał się lord Henry, kiedy myśliwi zaprezentowali mu swoją ofiarę. Wokół tymczasem licznie grały rogi nawołujące innych łowców do powrotu. - Szczerze miałem pewne wątpliwości, że komukolwiek rzeczywiście uda się go schwytać, ale, no... - mężczyzna zagwizdał, wciąż z podziwem spoglądając na masywne, białe cielsko. - Któremu z młodych Szachownicowych Lwów powinienem pogratulować tak wspaniałej zdobyczy? - zapytał, spoglądając na Osgrey'ów.
Poza samym lordem Cordwaynerem wokół zebrała się mała grupka lordowskich ludzi, którzy również podziwiali zwierza. Obecna u boku ojca była również młoda lady, której Leyton mógł się teraz zdecydowanie lepiej przyjrzeć. Dziewczę było niskie, miało długie, kasztanowe włosy splecione w warkocz, niebieskie oczy, lekko zaokrągloną w odpowiednich miejscach sylwetkę, chociaż może trochę pulchną, oraz twarz, którą można by nazwać ładną, chociaż zdecydowanie nie wyróżniającą się tłumu.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty .

Pisanie  Leyton Osgrey on Pią Mar 20, 2020 11:38 pm

Unieść to cielsko to było małe wyzwanie. Cieszył się, że Shai im w tym pomogła i jakoś to sżło. Sam prosił czasem o przerwę. Gdy dotarli do lorda Cordwaynera uśmiechał się od ucha do ucha. Była to chwila ich wspólnego triumfu. Patrzył jak powoli zbiera się wokół nich tłum. Skupił się na córce lorda Henrego. Nie była jakaś wyjątkowo piękna, lecz na pewno nie była w żaden sposób szpetna. Jej długi warkocz bardzo Leytonowi się spodobał.
Wyprzedzając odpowiedzi Shai i Geda odpowiedział głośno by każdy z zebranych dookoła usłyszał. - To nie żaden z Osgreyów tylko Shirei Stark, małżonka mojego brata. Gdyby nie ona i jej niezwykłe zdolności łowieckie przyszlibyśmy z pustymi rękoma. To jej się należy nagroda. - wyszczerzył zęby w kierunku Shai. Dzisiaj przeżył dzięki niej naprawdę dobry dzień i nauczył się trochę rzeczy. W ten sposób chciał się jej odwdzięczyć. Rozejrzał się znów dokoła by zobaczyć to niedowierzanie na twarzach zebranych wokół ludzi. Przez dłuższą chwilę wpatrywał się w księcia którego próbował sobie przypomnieć z jego pobytu na dworze.
Leyton Osgrey
Leyton Osgrey

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 15/03/2020

Powrót do góry Go down

Lasy Reach Empty Re: Lasy Reach

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach