Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Wybrzeża Dorne

Go down

Wybrzeża Dorne Empty Wybrzeża Dorne

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 12, 2020 12:45 pm

~***~
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Aemion Belaerys on Czw Mar 12, 2020 1:16 pm

14/01/10PZ

Rejs dłużył się niemiłosiernie, a przez większą część czasu ponad połowa widoków dostępnych z pokładu karaki była jedynie błękitnym bezkresem morza. Fascynujący krajobraz... Zabijał czas grając w cyvasse z Trystane'm, musztrując żołnierzy - czym na innych statkach powinni zajmować się jego gwardziści - albo też czytając to co akurat ze sobą zabrał. Dwa traktaty poświęcone zarządzaniu oraz sztuce handlu, a także komentarz jednego z valyriańskich podróżników poświęcony Westeros, w wyszczególnieniu Reach oraz ich Cytadeli. Mieszkańcy Włości nie byli pod wielkim wrażeniem jeżeli zdarzyło im się odwiedzić zachodnie krainy, ale Stare Miasto stanowiło mały ognik jaki mógł uchodzić za cywilizację w tym dyskusyjnie rozwiniętym obszarze.
Belaerys zaczął też kreślić pewne notatki związane z późniejszymi planami, acz na razie były to jedynie wczesne szkice, nic nad czym trzeba się było bardziej rozwodzić.

(z/t)
Aemion Belaerys
Aemion Belaerys

Liczba postów : 176
Data dołączenia : 26/10/2019

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Kwi 10, 2020 12:31 am

Dwudziesty Piąty dzień Pierwszego Księżyca roku Dziesiątego Po Zagładzie, jakiś czas po północy


Część wybrzeży Dorne należąca we władaniu bezpośrednio do Martellów pogrążona była we śnie, nie wiedząc co im zagraża. Rybacy i inni mieszkańcy osad, jak co dnia ułożyli się do snu, by następnego dnia wstać jak zawsze ze świtaniem i wziąć się do roboty. Na chleb trzeba było wszak jakoś zarobić. Jednak tej nocy miało się coś zmienić.
W momencie, kiedy nad krainą panował mrok, zaś leniwie płynące po niebie chmury zasłaniały światło księżyca, do brzegów przybiło kilkanaście mniejszych łódek w asyście kilku drakkarów.
Uważny obserwator dostrzegłby zaś cumujące dalej galery, kogi, a nawet jedną karakę.
Płynący nimi mężczyźni wyskoczyli przez burty, brodząc po pasy w wodzie i wciągnęli łajby na piasek. Chwilę później większość z nich trzymała już w rękach broń, oraz tarcze. Co ciekawe, znalazło się też wielu niosących łańcuchy i grube liny. A wszystko to odbywało się w całkowitej ciszy.
Wkrótce okolica wypełniła się kakofonią krzyków, wrzasków i pisków, mieszających się z najróżniejszymi odgłosami zwierząt, kiedy przybysze zaczęli plądrować wsie i brać do niewoli ich mieszkańców. W ślad za tym rozbłysły czerwone łuny, kiedy zabudowania, jedne po drugich stawały w ogniu. Przerażeni mieszkańcy Dorne, powiązani do siebie linami i łańcuchami zostali zapędzeni do łodzi i przewiezieni na cumujące w oddali okręty.
Uważny obserwator mógłby doliczyć się spokojnie setki ludzi. Rannych mężczyzn, lamentujących kobiet, płaczących dzieci.
Po nich przyszła kolej na schwytane zwierzęta i zrabowane nieliczne dobra, które znaleźli w chłopskich chatach. Nim ktokolwiek zdążył zareagować, napastnicy już dawno odpłynęli. Zaś kilka godzin później nad krainą wstawało krwawe słońce, barwione pożarami. Kiedy na miejsce przybył patrol zaalarmowanych zbrojnych, zastali jedynie kilka posieczonych ciał śmiałków, którzy stawali w obronie rodzin, dogasające szczątki, oraz tych kilku szczęśliwców, którzy zostawili wszystko i czem prędzej czmychnęli, ratując życie...




Wojownik
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Maj 11, 2020 5:50 pm

15/03/10PZ - wieczór

Skromna flota lorda Tolanda wysłana została na patrol okolicznych wybrzeży, ponieważ o uszy lorda obiła się informacja o niesławnym piracie zwanym Krwawobrody, który jakoby krążył ostatnio w okolicy zachodnich Stopni, a tym samym włości podlegających Wzgórzu Ducha. Podobnych informacji nie można było lekceważyć. Zwłaszcza po tym co spotkało Cheering Town, a także po zuchwałym ataku łowców niewolników na ziemie rodu Martellów.
Okręty Dornijczyków nie napotkały żadnych piratów, ani też łowców niewolników, jednak ich powrót napotkać miał coś gorszego - sztorm. Burza, która zerwała się wieczorem była potężna, a pchane przez nią fale raz za razem przelewały się po deskach statków lorda Tolanda. Marynarze starali się ze wszystkich sił by ratować swoje życie oraz okręty, jednak nadaremno. Wichura zepchnęła flotę w kierunku skał, a chociaż wielu członków załogi ocalało, to ich statki nie miały tyle szczęścia.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Wrz 28, 2020 7:44 pm

08/09/10PZ

Lord Edwyn Tarth ze swoją flotą od północy zbliżali się do Złamanego Ramienia, wkrótce mieli przepłynąć między nim a najbardziej wysuniętą na północny-zachód wyspą archipelagu Stopni i mieć prostą drogę już do Słonecznej Włóczni. Szczęście sprzyjało im nawet na tyle, że uniknęli jakichkolwiek sztormów. Przed nimi były jeszcze niespełna cztery dni żeglugi jeżeli wiatry pozostaną w miarę pomyślne.
Jeden z posłanych na zwiad drakkarów powrócił niosąc wieści o galerze pod banderą rodu Tolandów ze Wzgórza Ducha. Załoga uważała, że pozostali niezauważeni przez wroga. Edwyn mógł próbować ominąć potencjalne patrole wroga odrobinę nadkładając drogi, albo i nie, chociaż zwiększało to ryzyko wykrycia. Pozostawała również możliwość próby przejęcia jednostek Dornijczyków nim te dotrą do swoich portów.
Poza jednostką Dornijczyków flota Tartha napotkała jedynie po drodze siedem okrętów kupieckich, które kierowały się na północ i tym samym nie stanowiły zbytniego ryzyka poinformowania Dorne o ich ruchach. Co zrobią? Wejdą do zamku najbliższego z lordów Burzy i wyślą od niego kruka do Słonecznej Włóczni? Żaden z wspomnianych okrętów nie był też dornijski.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Edwyn Tarth on Pon Wrz 28, 2020 9:07 pm

Rejs na czele floty trwał już kilka dobrych dni, które odznaczały się najzwyczajniejszym spokojem, tak jakby żadna wojna właśnie nie trwała. O jej obecności, przypominały jedynie te wszystkie statki i smętne miny żołnierzy. Chcąc nieco podbudować morale swoich żołdaków, przepływając przy Estermont i robiąc tam krótką przerwę, Edwyn rozmawiał ze swoimi żołnierzami, pytał ich o samopoczucie i generalnie starał się jakoś im pokazać, że lord o nich dba. To samo robił na okręcie flagowym, ale tutaj niestety, nie wszyscy mogli z nim porozmawiać. Przez całą podróż, szkolił się w tych kilku rzeczach, które wcześniej sobie upatrzył.
W czasie podróży flota wyminęła siedem statków kupieckich, których nie miała zamiaru niepokoić, a nuż zmierzali w kierunku Tarth, żeby pohandlować... lub je spalić! - Przeszło przez myśl Edwyna, ale wyglądało na to, że odezwał się w nim jakiś pierwiastek paranoi, który szybko został uciszony.
Ósmego dnia, do floty zbliżył się jeden ze zwiadowczych drakkarów, który zameldował o okręcie Tollandów. Cóż, mógł go atakować i zdobyć jedną dodatkową jednostkę, tym samym alarmując Dornijczyków, że na morzu już są agresorzy, albo odpuścić i płynąć dalej, nie będąc zauważonym.
Wybór był prosty, płynąć dalej i lekko nadrobić drogi, niż głupio ryzykować wykrycie. Wzgórze Ducha można przecież zaatakować wracając i wtedy przejąć wszystkie statki wroga, miast zadowolić się jednym.
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Wrz 28, 2020 10:29 pm

12/09/10PZ - wczesne popołudnie

Flota Ziem Burzy zdołała bez przeszkód wyminąć patrole morskie Tollandów i nie napotkała już żadnych przeszkód na ostatnim odcinku swojej podróży do stolicy Dorne. Piraci ze Stopni, nawet jeżeli jakieś okręty zamajaczyły im na wschodzie, nie śmieli nawet próbować zbliżyć się do tak dużego zgrupowania statków. Na samym końcu podróży na Burzowców czekało jednak wyzwanie - reszta dornijskej floty. Nie musieli zmagać się ze statkami Tollandów, a i okrętów jakie mogły istnieć na dalszym zachodzie Dorne nie widzieli, jednak z portu Miasta Cieni wypłynęły przeciwko nim jednostki pod banderą Martellów, Daltów oraz Santagarów. Łącznie piętnaście galer wojennych oraz pięć kog.
Galery w trzech liniach po pięć płynęły przodem, podczas gdy kogi ubezpieczały ich tyły. Wroga flota była jeszcze daleko, zaobserwowana przez Edwyna przez dalekowidz, więc miał wiele czasu by ustawić swoje siły w stosownej formacji. Obie grupy zbliżały się jednak do siebie, więc nie było czasu na knucie zbyt skomplikowanych planów i wymienianie informacji pomiędzy dowódcami każdego okrętu. Wiatr wiał z północnego zachodu, więc działał bardziej na korzyść Dornijczyków.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Edwyn Tarth on Pon Wrz 28, 2020 11:27 pm

Wyminięcie patrolów Tollandów, nie było wielkim problemem, przemknęli przez jego wody cicho i niezauważenie. Kilka razy, podczas rejsu Ed mógł wypatrzeć swoim dalekowidzem jakieś pirackie statki, które nagle widząc flotę Burzy, uciekali w popłochu. Parszywe ścierwa, nic więcej.
U kresu swojej podróży, gdy do Miasta Cieni nie pozostało im już dużo drogi, Tarth dostał raport o ruchach wroga. Od razu zerwał się na równe nogi i przyłożył do oka swój Myryjski Dalekowidz. Jakże bardzo przydatne było to narzędzie. Mógł z dalekiej odległości dokładnie obejrzeć jednostki wroga i je wszystkie policzyć.
Od razu zagrały rogi, mające przygotować wszystkie okręty do bitwy morskiej. Taktyka nie była jakaś skomplikowana, Edwyn wyłożył swoje plany na taką ewentualność już wcześniej i teraz wszyscy mniej więcej, wiedzieli co robić. Odpowiednio ustawione okręty, miały płynąć w kierunku wroga i ostrzeliwać jego jednostki. W tym gównie widocznie zaznaczony okręt flagowy. Kogi miały pełnić rolę statku wsparcia, który miał wejść w walkę dopiero gdy się bardziej zbliżą i zacząć ostrzeliwać wrogie pokłady, a później przystąpić do abordażu. Jeden drakkar miał pozostać z tyłu w charakterze wsparcia i pilnować okrętu flagowego Tartha (nieoznaczonego, ale oni wiedzą który), a w razie potrzeby nieść pomoc i wyławiać tonących. Trzy inne drakkary, miały początkowo trzymać się z tyłu i niedługo przed zwarciem, wejść w północną flankę wroga. Wkrótce po zawiadomieniu sojuszniczych statków, Edwyn wygłosił płomienną przemowę do swoich ludzi, chcąc ostatni raz podnieść ich na duchu i rozkazał zagrać w bębny wojenne, które miały wyznaczać rytm dla wioślarzy, którzy teraz musieli teraz zacząć wytężoną pracę ze względu na mało sprzyjający wiatr. Sam Tarth, obok którego stał Ser Marchewa, dzierżył kordelas oraz tarczę, a ochraniany był przez zbroję płytową, która miała zdjęte najcięższe elementy. Przy pasie miał jeszcze swój morgensztern, tak na zaś.
I tak rozpoczęła się walka, no chyba, że Dornijczycy wykazali chęć rozmowy?
Bitwa:
Edwyn Tarth
Edwyn Tarth

Liczba postów : 214
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Wrz 29, 2020 11:50 am

Dornijczycy - którzy byli na swoim terenie w czasie wojny obronnej - nie wykazali chęci rozmowy z flotą, która miast posłać w ich stronę statek informujący o swoich zamiarach zaczęła formować się do bitwy. Było to w ich mniemaniu jasne określenie po co te nieoznakowane, acz wiadomo już przez kogo wysłane, jednostki tutaj przybyły. Dowodzący okrętami lord Santagar nie miał tego zamiaru robić tym bardziej, że uważał swoje siły za przeważające nad nieprzyjacielem ze względu na większą liczbę galer wojennych jaką określił po bliższym przyjrzeniu się przeciwnikowi.

Edwyn z łatwością zdołał rozstawić swoje okręty w zaplanowanej wcześniej formacji, wszyscy najemnicy i ludzie z Tarthu wiedzieli jak mają się zachować. Pozostawało płynąć na spotkanie swego przeznaczenia.
Pierwsza salwa okazała się fatalna w wykonaniu najemnych pod wodzą lorda Szafirowej Wyspy, podczas gdy Dornijczycy spisali się o wiele lepiej celując oczywiście przede wszystkim we wrogie galery. W grupie Edwyna jeden okręt zaczął iść na dno, zaś drugi był ciężko uszkodzony. Szczęśliwie jednostka Tartha nie została nawet draśnięta. Chociaż może i nie było to szczęście, ponieważ ze względu na to wróg skupił cały swój ostrzał w kolejnej fazie właśnie na jego łajbie... Lord wraz z ser Marchewą uskoczyli sprawnie przed opadającym masztem, po czym wykorzystali go by utrzymać się na wodzie, kiedy galera błyskawicznie zaczęła tonąć podziurawiona przez wroga.
Nie ma jednak co się martwić, ponieważ zaraz pojawi się drakkar aby ich wyłowić. Prawda? Niestety nie. Po stronie dornijskiej cztery galery osuwały się na dno morza. Po stronie agresorów było to siedem galer oraz dwie kogi, przy czym trzy pozostałe galery były ciężko uszkodzone, zaś dwie kogi uszkodzone lekko. Przy takim obrocie spraw, zniszczeniu okrętu flagowego i przewadze wroga najemnicy zrobili to co zdarzało im się robić w sytuacjach niewspółmiernego do korzyści zagrożenia życia - uciekli.
Dornijczycy na odchodne posłali jeszcze jedną salwę za zawracającymi powoli okrętami, topiąc jeszcze jedną kogę i lekko uszkadzając trzy inne. Nie mieli jednak zamiaru wdawać się w długą pogoń, zamiast tego otaczali i przejmowali unieruchomione jednostki, a także wyławiali z wody załogi zatopionych statków, przede wszystkim tych własnych.
Do nocy wszyscy ludzie dryfujący po wodach w pobliżu Miasta Cieni powinni już zostać odnalezieni.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5778
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Wybrzeża Dorne Empty Re: Wybrzeża Dorne

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach