Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Samotnia

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Go down

Samotnia Empty Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Czw Mar 12, 2020 3:34 am

Duża, przestronna komnata ulokowana w jednym z najwyższych pięter przysadzistej wieży przylegającej do donżonu. Mebli jest w niej na tyle, by wciąż mogło się w niej swobodnie poruszać około dwudziestu osób, a zmieścić na siłę aż pięćdziesiąt. Meble wykonane są z hebanu i innych niezwyczajnych gatunków drzew, poza stołem. Stół na samym środku jest wielki, solidny, mocny, długi, szeroki i przede wszystkim dębowy, a jego powierzchnia została wygładzona pracą rzemieślników i dziesiątkami lat użytkowania. Po przeciwnej stronie od wejścia, za stołem znajdują się drzwi prowadzące na niewielki balkon, który na tejże wysokości wystając poza murami pozwala na swobodne obserwowanie morza, cieszenie się szumem fal i bryzą, a także wystawia jego użytkownika na jakże niefortunne bycie obsranym przez mewę. Poza tym w ścianach jest kilka zwykłych rozmiarów oszklonych okien wpuszczających światło dzienne do środka, a wszędzie też pełno uchwytów na pochodnie. W jeden z kątów wciśnięte jest małe łóżko, na wypadek gdyby lord był zbyt zmęczony pracą, by udać się do swoich komnat sypialnych.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Czw Mar 12, 2020 3:50 am

Pierwszy dzień pierwszego księżyca dziesiątego roku po Zagładzie

Od pogrzebu ojca minęło kilka dni, a Sebastion jakoś nigdy nie zwykł marnować zbyt wiele czasu na takie nudne rzeczy jak żałoba. Także dzisiejszy dzień zaczął od śniadania, potem gdzieś na mieście podjął próbę zbałamucenia dziewki, która akurat wpadła mu w oko, a po powrocie wykąpał się i wszedł do teraz już swej samotni. Towarzyszył mu jego nieodzowny przyjaciel, kielich pełen wina znajdujący się w jego lewicy. Podszedł do balkonu i otworzył drzwi, następnie wyjrzał na zewnątrz i szybko cofnął się, gdy tylko ujrzał mewę nadlatującą mniej więcej w jego kierunku. Te cholerniki zaś uwiły gniazdo na szczycie donżonu. Podkręcił wąsa i skierował swe kroki do drzwi na schody. Wyjrzał przez nie i swą uwagę skupił na pilnującym ich zbrojnym.
- Weź no sprowadź mi tutaj mojego przyjaciela ser Jona Falstaffa, zarządcę, maestera, dowódcę zbrojnych i tego błazna co jest karłem. O, i jeszcze niech ktoś przyniesie kielichy dla nas wszystkich razem z dzbanem wina. Albo nie, dwoma - po czym zadowolony z siebie wrócił do środka. Wszystko sobie przemyślał jak wracał do zamku. Ludzie pewnie oczekują, że będzie coś robił skoro został lordem, ale od czego są słudzy?
Gdy ludzie się zbierali, Grafton zabijał czas rozmowami o pierdołach dopóki wszyscy nie przyszli.
- Ile będzie mnie kosztować wyprawienie uczty dla rodziny królewskiej i wszystkich liczących się lordów tego wyśmienitego królestwa poza lordem Redfortem oczywiście? - zadał pytanie zarządcy.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 12, 2020 10:25 am

- Tak eee... jest, mój lordzie... - odpowiedział zbrojny, na którym spoczął Sebastionowy wzrok. Gdy lord zamknął drzwi i wrócił do siebie, przez ścianę mógł jeszcze usłyszeć niewyraźnie dalszą część rozmowy. - Ser Falstaff nie jest chyba maesterem, nie?
- To różne osoby, głąbie!
Chwilę później rozległy się odgłosy kroków.


- Ucztę, tak? - Zarządca zamyślił się, wziął pióro, kawałek pergaminu i zaczął spisywać wszystkie informacje. - To wszystko zależy, mój lordzie. Jak wystawna ma być uczta? Ile dań; jakiej jakości; masz jakieś specjalne życzenia? Homary z Volantis, zapiekany dzik, zwykłe ryby czy droższe, może ciasta owocowe? Jakie wina do tego? Pewnie najlepsze oczywiście... Więcej czy mniej jedzenia? Czy jakichś kuglarzy zatrudnić?I czy wszystkich lordów królestwa, czy tylko tych najważniejszych; poza Redfortem oczywiście? Uwzględniać gości z Trzech Sióstr?
Zarządca, człowiek z natury nerwowy, zaczął szybko spisywać pierwsze szacunki, niemniej by lepiej dokonać wyceny, potrzebował jeszcze kilku dodatkowych wyjaśnień od lorda.


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Terrence Stone on Czw Mar 12, 2020 3:48 pm

Terrence był akurat w trakcie zabawiania dwóch służek pokazem żonglerki, kiedy usłyszał, że lord Grafton wzywa go do siebie. Chwycił więc piłeczki, którymi operował w powietrzu, skłonił się paniom jakby miał upaść, acz w ostatniej chwili powstrzymał się i podskoczył, po czym czym prędzej popędził do samotni. Jego nadejście zwiastował dźwięk dzwoneczków przyczepionych do jego czapki oraz znajdujących się na czubkach butów.
Na miejscu ukłonił się z teatralną przesadą przed Sebastionem, przywitał wszystkich i zajął wskazane mu miejsce. Na razie nie pojawił się żaden dobry moment na coś zabawnego więc czekał, planując przy okazji cóż takiego mógłby zaprezentować na nadchodzącej uczcie. Może doczepi psu skrzydła, założy śmieszny hełm i udając Sokolego Rycerza wleci na szczyt Lancy Olbrzyma by zawalczyć z Gryfim Królem?
Terrence Stone
Terrence Stone

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 08/12/2019

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Czw Mar 12, 2020 7:44 pm

Ło, ktoś pomylił ser Jona z maesterem, co bardzo rozbawiło Graftona. Ser Jon Falstaff od wielu lat był jego najlepszym przyjacielem. Dozgonny towarzysz, który wiecznie towarzyszył mu podczas picia w karczmach, wizyt w burdelach i przechwalał się swoimi dokonaniami w walkach mniejszych i większych. Jeszcze dziesięć lat temu brał udział w kampanii króla burzy, gdzie położył stu żelaznych jak sam twierdzi, a dopiero wtedy wycofał się z pola bitwy razem z resztą królewskich sił, tylko dziwnym trafem jego odwrót przebiegał przez Solanki do Gulltown, gdzie wstąpił na służbę u lorda Torgolda. Jego towarzysz niewątpliwie będzie musiał nadrobić przechwalanie się na zamku, żeby zbrojni pełniący tu straż nie popełniali takich pomyłek. Kiedy do środka wszedł karł, Sebastion nalał wina do kielicha i podał mu do ręki.
- Masz, napij się. I opowiedz jakiś żart jak ci przyjdzie do głowy albo fikołka zrób. Cokolwiek, byleby nas rozśmieszyć. Nie chcę, żeby wszelka radość znikła z tego świata razem z moim ojcem, a od tej całej żałoby jebla już idzie dostać - wyraził się bezpośrednio.

- Ucztę, tak - potwierdził zarządcy jakby to było trudne do zrozumienia. Wtedy też samemu nalał sobie wina, a pozostałych gestem zachęcił do częstowania się kiedy to uznają za sposobne. - Chcę, żeby jadło i trunki były możliwie najwyższej jakości, a także żeby ich starczyło na trzy dni ucztowania. Oprócz samej uczty niech będzie też turniej. Pięćset sztuk złota dla pierwszego w kopiach powinno wystarczyć do ściągnięcia tu najlepszych rycerzy jakich ma dolina. Dla drugiego będzie setka i tyle samo dla zwycięscy walki zbiorowej. Niech to będzie wydarzenie trwające trzy dni, gdzie za dnia będą walki turniejowe, a wieczorem uczty - rozgadał się nieco. Następnie spojrzał na dowódcę zbrojnych nim zwrócił swe słowa specjalnie do niego.
- Dokładną organizacją turnieju zajmiesz się ty, ser - po czym wrócił do zarządcy. - To ma być uczta z okazji mojego dnia imienia, czyli ma się rozpocząć jedenastego dnia następnego księżyca. Kuglarzy też zatrudnij, ale mogą być nieudolni to się na nich zaoszczędzi. Terrence dopracuje z nimi schematy występów, żeby jak najmocniej rozbawić pijane towarzystwo. I tak, uwzględnij gości z Trzech Sióstr. To mają być lordowie z każdego zakątka królestwa Gór i Doliny poza lordem Redfortem rzecz jasna. Niech to wydarzenie zostanie również rozgłoszone tak, żeby wędrowni rycerze również mogli usłyszeć o turnieju - wyjaśnił.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Mar 13, 2020 1:35 am

- Dobrze, dobrze. Czyli tak... - zarządca intensywnie spisywał wszystko na pergaminie. - Król przyjdzie z powiedzmy pięćdziesięcioosobową świtą, licząc towarzyszących mu rycerzy i rodzinę; lord Royce weźmie pewnie z trzydziestu ludzi, a pozostali lordowie z dwudziestu. To daje razem... - zamyślił się na chwilę, licząc szybko w pamięci. - Pięciuset ludzi, a do tego rycerze wolni z giermkami, powiedzmy że jeszcze ze stu. Do tego napitek i wyżywienie... Nocleg... Przygotowanie błoni turniejowych, i kuglarze, oczywiście. I heroldzi.-  Podrapał się po głowie, stanął na chwilę i dopiero po chwili dopisał jeszcze parę akapitów do pergaminu. Na końcu złożył go w rękach lorda Graftona, odetchnąwszy z ulgą. Wziął łyk wina.
- To szacunki oczywiście - dodał dla pewności.
Pozostali słudzy posłusznie przyjęli rozkazy lorda i zaczęli już rozmyślać nad szczegółami, czekając jednak na ostateczne potwierdzenie.





Ojciec


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Nie Mar 15, 2020 3:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Terrence Stone on Pią Mar 13, 2020 4:42 pm

Terrence popijał ochoczo wino i słuchał jak lord opowiada co chce mieć na turnieju, podczas gdy zarządca wysila mózgownicę by wszystko policzyć. Oj, on już zadba o tych kuglarzy i ich zabawne występy... Słuchanie to było jednak trochę nudne, zaś Grafton chciał być rozbawiony, trzeba było więc coś zrobić.
- Właściwie to przypomniała mi się pewna ciekawa historia sprzed lat - powiedział. - Nie wiem czy nas lord pamięta, acz byłem kiedyś żonaty - była to oczywiście nieprawda. - Moje małżeństwo skończyło się jednak tego samego dnia, w którym przyszło mi odwiedzić jeden z lokalnych burdeli z ulem pod pachą i pięknie wykonaną maską kobiety w dłoni - oznajmił, zeskakując z krzesła, aby stanąć tak, żeby wszyscy dobrze go widzieli. - To była moja pierwsza wizyta w burdelu, albowiem wcześnie się ożeniłem i byłem zawsze wierny mojej pani, rzekłem więc "Potrzeba mi kobiety, gdyż moja mnie opuściła!". Burdelmama zaciekawiona zapytała "Dlaczego cię zostawiła? I po co ci te rzeczy?" - opowiadał odpowiednio dobierając ton do narracji. - Podzieliłem się więc z nią szegółami, albowiem "Moja żona znalazła dzisiaj rano w strumieniu zaklętą butelkę z dżinem, który w zamian za uwolnienie obiecał spełnić trzy jej życzenia. Jej pierwszym był pałac godny królowej, dostała więc ten oto ul. Jej drugim życzeniem było posiadać najpiękniejszą twarz w królestwie, dżin dał więc jej tę maskę.". Coraz bardziej zaintrygowana burdelmama zapytała wówczas "A trzecie życzenie?", na co zgodnie z prawdą odpowiedziałem "Zażyczyła sobie, żeby mój kutas sięgał mi kolan." - powiedział z rosnącym smutkiem. - "To chyba nie tak źle", stwierdziła. "Nie tak źle?" - wykrzyknął i padł na kolana. - "Dzisiaj rano miałem jeszcze sześć stóp wzrostu!"
Po krótkiej chwili klęczący karzeł padł na ziemię i przeturlał się dzwoniąc swoimi dzwoneczkami po czym powstał.
- Historia całkowicie prawdziwa, Matka i Ojciec mi świadkami!
Terrence Stone
Terrence Stone

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 08/12/2019

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Nie Mar 15, 2020 11:23 am

Sebastion przyjął pergamin od zarządcy i przeczytał wszystko. To była bardzo imponująca ilość wyliczeń.
- Kurde, w sumie nie tak drogo mi to wyjdzie biorąc pod uwagę ile złota zalega w skarbcu - podsumował. - To w takim razie chciałbym, żeby jeszcze na czas trwania turnieju ogłoszono jarmark. Niech się zjedzie jeszcze więcej ludzi, to i całość wydarzenia będzie tym wspanialsza. Co do uczty to chciałbym, żeby na zamkowym dziedzińcu urządzono drugą ucztę, taką dla giermków i innych sług, dla których nie będzie miejsca w wielkiej sali zamkowej. Niech nie siedzą o suchych pyskach, bo na moich ucztach mają się dobrze bawić wszyscy, he - rzekł zadowolony. - Tylko dla nich to wystarczy jakieś zwykłe jadło w dużej obfitości i ale. Po turnieju i uczcie zaś chciałbym urządzić polowanie. W sumie wtedy można zrobić jeszcze jeden dodatkowy dzień uczty, na którym oprócz jadła takiego jak wcześniej zjemy też to, co upolujemy. No i myślę, że można zatrudnić więcej heroldów. Chciałbym, żeby wszyscy w Dolinie na pewno usłyszeli o uczcie, turnieju i tak dalej. Wszyscy poza Redfortem, rzecz jasna - podkreślił.
I wtedy błazen zaczął opowiadać dowcip. Oho, to będzie dobre - pomyślał Grafton i nie mylił się. Żart był po prostu doskonały.
- Hahahaha, dobre - stwierdził. Aż mu łzy napłynęły do oczu od śmiechu. Z takim trefnisiem na pewno nawet najgorsi kuglarze spiszą się doskonale.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Mar 15, 2020 4:29 pm

- Oczywiście, lordzie Sebastionie - mruknął zarządca. - Jarmark... przybędzie na pewno mnóstwo kupców, sprzedadzą mnóstwo towarów, a ściągnięty od nich skromny podatek pozwoli częściowo pokryć koszty przyjęcia. Doskonale, w istocie, doskonale... W takim razie winniśmy wydać darmowe jadło, jak rozumiem? Dla gawiedzi byłby to wspaniały prezent, a i w istocie prędko się to nam zwróci... Szczególnie, że koszt byłby raczej niewielki. Druga uczta, tak? I więcej heroldów? Zatem pewnie i więcej ludzi przybędzie... Zaraz wszystko przeliczę...
Zarządca usiadł i zaczął w spokoju wszystko liczyć, wtenczas pozostali słudzy lorda byli zabawiani przez Terrence'a. W istocie, żart był doskonały i nie tylko lord, a i wszyscy na sali, poza zbyt zajętym zarządcą by nawet go usłyszeć, ryknęli śmiechem. Jeden rzucił mu nawet kilka srebrników dla zachęty, inny zaś prawie popłakał się ze śmiechu i potrzebował pomocy towarzyszy.
Po chwili i zarządca skończył poprawę swych wyliczeń i przedstawił nowe lordowi Graftonowi.




Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Wto Mar 17, 2020 5:08 am

- Ano, może być darmowe jadło dla gawiedzi - stwierdził Sebastion, by po chwili przejrzeć poprawione obliczenia zarządcy. Miejscami miał problem się doczytać, ale ostatecznie podołał zadaniu.
- Wiesz co? Oprócz samych kuglarzy chciałbym mieć też na uczcie grajków, minstreli, żonglerów i akrobatów. Jakbyś znalazł też połykaczy płomieni to też ich ściągnij na ucztę. No i wracając do kwestii zakwaterowania to myślę, że lordowie, damy iich rycerze mogą mieć zapewnione miejsce w komnatach gościnnych, ale służbę to bym ulokował w kwaterach zbrojnych. A jak im nie starczy miejsca w kwaterach zbrojnych to można im rozłożyć sienniki w piwnicach. No i na błoniach przydałoby się wyznaczyć jakieś pole namiotowe. Wiesz, żeby wędrowni rycerze biorący udział w turnieju mieli gdzie się rozłożyć na noc, a co możniejsi mieli gdzie się przebrać w zbroję przed wzięciem udziału w szrankach. Pewnie część będzie woleć wygody gospód w mieście, więc dobrze by było jakbyś rozgłosił wieść o uczcie i turnieju w samym Gulltown, żeby i karczmarze mogli zacząć przygotowywać większe zapasy jadła i trunków, a także posprzątać pokoje na zaś. Do samego polowania przydałoby się jeszcze zatrudnić naganiaczy. Hoho, ależ to będzie zabawa - rzekł zadowolony z samego siebie. Następnie zwrócił się do dowódcy zbrojnych:
- Ser, rad byłbym jakbyś podczas turnieju przyglądał się rycerzom biorącym udział w zmaganiach, żeby potem zaproponować tym co lepszym służbę u mnie. Zdaje się na zamku przebywa niewielu rycerzy uprzednio zaprzysiężonych mojemu ojcu, a teraz mi, więc zdałoby się mieć ich więcej, coby w przyszłości mieć zacną świtę, gdy będę podróżował w odwiedziny do lorda jakowego albo króla nawet - pokręcił kielichem, mieszając zawartość i upił łyk. - A tak ogólnie to już koniec chyba będzie. Jakby mi się coś jeszcze przypomniało to cię wezwę do siebie, zarządco - powiedział po obejrzeniu finalnej wersji obliczeń, czego zapewne dokonał zarządca po wysłuchaniu nowych zachcianek lorda.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 17, 2020 11:05 pm

- Oczywiście, mój panie - odrzekł zarządca i dopisał kolejne wydatki do dotychczasowej wyceny choć, trzeba powiedzieć, że kwestie ulokowania ludzi przemyślał już wcześniej dokładnie tak, jak rozplanował jego lord. Ostatecznie koszty nie wzrosły więc zbytnio względem poprzedniej wyceny.
- Oczywiście, rozgłoszę wieść w mieście. Gulltown na pewno wzbogaci się na tak wspaniałej imprezie. Chytre posunięcie mój lordzie.
- Tylko iść genialny umysł jak lorda, mógł wymyślić coś takiego. - dorzucił zaraz jeden ze służących, z chytrym uśmieszkiem na twarzy. Spotkanie powoli się przedłużało i konieczne tedy było przyniesienie większej ilości wina, co dwóch służących zaraz uczyniło.
- Oczywiście mój Panie, że będę obserwował - odparł dowódca zbrojny, delikatnie kłaniając się. - Jeśli jednak mogę coś zasugerować... Jak wiadomo walki na kopie, choć prestiżowe, bywają zazwyczaj słabym wyznacznikiem rzeczywistych umiejętności szermierki i ochrony lorda - w przeciwieństwie do walk zbiorowych. Gdybyś mój lodzie zechciał przeznaczyć większą nagrodę na walki zbiorowe, to na pewno byłaby to lepsza motywacja dla dobrych rycerzy; o ile oczywiście Waszmości by na tym bardziej zależało - powiedział i pokornie pochylił głowę, czekając na odpowiedź Sebastiona.


Koszta:

Zarówno ceny namiotów, jak i zakwaterowania służby giermków były dotąd wliczone w koszta (pomniejszone, ze względu na wizyty w karczmie). W pokojach nie ma więcej miejsca, można co najwyżej doliczyć koszty zakwaterowania jeszcze z 400 ludzi na sennikach w wspólnych izbach/kuchniach/zbrojowniach itp. to doliczyłbym jeszcze 0,4Z
Dodatkowy koszt powiedzmy dwudziestu zabawiaczy, po 5 srebrników dziennie, przez dni cztery do 4Z.
Naganiaczy zatrudnimy powiedzmy na tylu ludzi z pięć dziesiątek, po 2 srebrniki, wyjdzie więc dodatkowy 1Z.


Łączny koszt wyjdzie więc 2658,8 Z


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Sro Mar 18, 2020 1:18 pm

- Ano prawda, jestem genialny - odpowiedział służącemu. Zadowolony z siebie uśmiechnął się, podkręcił wąsa, wyciągnął nogi przed siebie i założył jedna na drugą. - Dowódco zbrojnych, w sumie to masz rację. A niech stracę do siedmiu piekieł - rzekł ucieszony. Skoro lud pragnie igrzysk to czemu im ich nie dać?
- Nagrody za walkę zbiorową mogę zwiększyć do czterech setek złotych monet dla pierwszego, setki dla drugiego i pięciu dziesiątek dla trzeciego. Ponadto niech rozgłoszonym będzie, że broń i pancerze uległe uszkodzeniom w trakcie uczestniczenia w turnieju można będzie naprawić na mój koszt w zamkowej kuźni. To powinno zachęcić do udziału tych o średnich umiejętnościach i cienkiej sakwie, nie? - rzucił pytaniem w swoim przekonaniu retorycznym.
- Maesterze, zanim heroldzi dotrą do co odleglejszych zakątków królestwa to trochę czasu minie a chciałbym, żeby każdy miał czas tu przybyć. Co prawda ponad księżyc to dużo czasu, ale jam tam wolę w tej kwestii zachować ostrożność - wyraził myśl, do której musiał wytężyć głowę. - Wyślij no listy z zaproszeniami do wszystkich co ważniejszych lordów królestwa poza Redfortem. W sensie napisz je, a ja je później podpiszę i ty je wyślesz - rozkazał.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Terrence Stone on Sro Mar 18, 2020 11:49 pm

Terrence słuchał tak i słuchał, a w głowie coraz bardziej kształtowała mu się wizja spektaklu dla gości. Spektakl ten powinien poza rozrywką pokazać też potęgę oraz chwałę mieszkańców Doliny, toteż coraz bardziej podobał mu się pomysł zaprezentowania walki Gryfiego Króla z ser Artysem Arrynem. Co do innych artystów - żonglerów, bardów, akrobatów czy połykaczy ogni na kiju - to on już ich zagoni do roboty.
- Panie! - wykrzyknął. - Czy do kosztów można by dodać kilka srebrników na paru aktorów i kilka rekwizytów? Mam iście szczwany plan na wspaniałe przedstawienie dla naszego ukochanego króla! - powiedział i zadzwonił dzwonkami na swojej czapce. - Plan ten jest tak szczwany, że można by mu doczepić ogon i powiedzieć, iż to lis - zapewnił. - Tych wszystkich sztukmistrzów od żonglerki, grajkowania i połykania dziwnych substancji, to to od razu jak przybędą wezmę w obroty żeby dali najlepsze możliwe przedstawienie!
Terrence Stone
Terrence Stone

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 08/12/2019

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Czw Mar 19, 2020 3:08 am

- Terrence, kurde, chytrze to brzmi - zaczął, popijając słowa którymś kielichem wina z kolei. Już mu się od tego trochę w głowie kręcić zaczęło, ale od tego przecież jest wino, nie? - A mie się takie chytro szczwane pomysły właśnie bardzo podobają. W dodatku żeś jest najlepszy błazen w Dolinie i łeb masz na karku, no. Ja ci nie tyle srebrników dam, co złota. Zarządco - tu się zwrócił do swojego sługi od liczenia zanim ten ostatecznie opuścił komnatę. - Weź no daj naszemu wspaniałej, najmniejszej ozdobie dworu fundusze tak w granicach do stu sztuk złota. W sensie nawet nie musisz się go pytać na co konkretnie. Po prostu jak do ciebie przyjdzie do wydawaj mu ze skarbca tyle pieniędzy ile będzie chciał w granicach tej setki oczywiście - już trochę bełkotliwie wypowiedział się.
- No, Terrence. Ja ci ufam, że ty te pieniądze dobrze wykorzystasz. Już sobie wyobrażam jakie sztuczki będą wyczyniać ci wszyscy ludzie pod twoim nadzorem i przewodnictwem, ha! - zawołał rozbawiony na samą myśl, bo faktycznie w jego wyobraźni akrobaci już wykonywali zabawne i widowiskowe fikołki.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Terrence Stone on Sob Mar 21, 2020 4:09 pm

Kurde bele... Sto sztuk złota? To chyba skrzydła dla psa zrobią ze srebra! W sumie w herbie Arrynów jest srebrny sokół, to by i to nawet pasowało. Z drugiej strony czy psisko uniesie? Kurde, no... Srebro było w miarę lekkie raczej, to może i da radę. W sumie karzeł też nie wiedział dokładnie ilu mu się naliczy kosztów, więc postanowił wziąć po prostu od zarządcy te sto sztuk złota i powiedzieć mu, że jak coś zostanie to odniesie. Z rzeczy jakie na pewno będą mu potrzebne mógł wymienić przynajmniej dwójkę aktorów - kobietę i mężczyznę - dziób oraz skrzydła dla psa, skrzydła dla człowieka, maskę gryfa, udawany srebrny pancerz z hełmem na siebie,
- Tyle to pewnie nie wydam, ale zrobię co w mojej mocy by jak najlepiej spożytkować te fundusze! - zakrzyknął. - Swoją drogą, co byś powiedział, panie, na zorganizowanie poza polowaniem i turniejem też zawodów dla najmłodszych? W sensie giermkowie to się mogą ponapierdalać między sobą obok swoich panów, ale na przykład polowanie dla dzieciaków. Przebierze się parę sług za zwierzęta, da małym jakieś łuki i strzały zakończone szmacianymi kulkami pokrytymi farbą, a potem się zliczy kto ile razy jakiego zwierza trafił. Takiego grubego i wolnego sługę to by się słabo punktowało, ale taki ja, szybki i mały, to bym już był dużo wart za trafienie - powiedział. - Zrobiłoby się to w ogrodach czy w jakimś przygotowanym wcześniej zagajniku.
Terrence Stone
Terrence Stone

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 08/12/2019

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Pon Mar 23, 2020 3:21 am

Ta zabawa jak ją błazen opisywał nie brzmiała tak głupio, brzmiała całkiem sprytnie. Strasznie szczwany ten karł - rzuciło się Sebie przez myśl. Brzmiało to nawet tak zachęcająco, że sam by w tym wziął chętnie udział, gdyby był trochę młodszy. Tak to trochę wstyd, bo to dla dzieciaków zabawa ma być przecież.
- To jest kolejny świetny pomysł - zaczął ucieszony. Przyszedł mu jednak do głowy pomysł jak to usprawnić, a i tak drogo by nie wyszło. - Tylko służbę to tak trochę głupio do tego zaprzęgać, przeca oni robotę do wykonania zawsze mają jakąś. Zamiast tego nasz zarządca może ogłosić taką ofertę pracy na mieście. Docelowo dla żebraków i biedoty, żeby też mieli szansę zarobić na życie, o! Jak tu na zamek przyjdą to można ich umyć, ogolić, dać im czyste ubrania i pewnikiem nie będą jakoś odstawać od reszty. No i jakby się któryś uszkodził podczas zabawy, to przecież nie będzie musiał sprzątać komnat ze złamaną ręką, nie? A srebrem to raczej nie pogardzi pomimo uszkodzeń ciała, bo przecież jako biedak czy inny żebrak nic więcej nie zarobi. Na takich to styknie dziesięć srebrników od łebka, coby poczuli hojność i kiedyś byli chętni na więcej. Ponadto niech se zatrzymają te czyste ubrania jak już je dostaną, a zatrudnić ich można jak już będzie turniej, żeby nie czekali zbytnio - przedstawił efekt swoich szybkich myśli. Sebastion Grafton po raz kolejny dowiódł, że jest najlepszy w organizowaniu zabaw.
- O i jeszcze jedna sprawa - tu się spojrzał na dowódcę zbrojnych, żeby wiedział do kogo lord mówi. - Zorganizowałbym jeszcze walkę zbiorową dla giermków. Dziesięć złotych monet i pasowanie na rycerza w uznaniu zdolności dla zwycięscy. Co o tym myślisz, takie nagrody starczą dla młodych?
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Pon Kwi 06, 2020 2:18 pm

Trzeci dzień pierwszego księżyca dziesiątego roku po Zagładzie

Przed snem Sebastion wypił dużo wody, dzięki czemu słabiej odczuwał efekty wczorajszego chlania, jednakże młoty wciąż waliły pod sklepieniem jego czaszki. Słabo, bo słabo, ale wciąż. Pamiętał też o wypadnięciu z siodła i przegranej w wyścigu, ale duma nie bardzo go bolała z tego powodu, bo taka przegrana z przyjacielem to też była zabawa. Oprócz tego pamiętał, że miał sprawę do zarządcy, a im dłużej sobie o tym rozmyślał, tym bardziej przypominał sobie o czym właściwie mieli porozmawiać. Nie tracąc czasu powiedział strażnikowi pod drzwiami, żeby wezwał do niego zarządcę i przysłał jeszcze jakiegoś sługę z dzbanem wina i dwoma kielichami. Z negatywnymi efektami spożywania trunków najlepiej jest walczyć pijąc jeszcze więcej i tego się trzymał.
- Mam sprawę, a w zasadzie to kilka intrygujących mnie pytań - rzekł do zarządcy, gdy ten już wszedł i obaj panowie wymienili słowa powitania. - Po pierwsze co by się stało, gdyby Solanki, czy jak to małe miasteczko nad ujściem Tridentu się nazywało, sobie znikły? Handel w Gulltown by na tym zyskał czy raczej stracił? Po drugie czy gdybym zyskał źródło taniego drewna, to czy moja stocznia byłaby w stanie osiągać większe zyski? No i po trzecie co mogę zrobić, żeby osiągać większe zyski w złocie? Byłbym wdzięczny, gdybyś mi przy okazji wytłumaczył na czym w ogóle polega zarządzanie - zadał pytania. Do tej wypowiedzi uprzednio się przygotował, przebierając w słownictwie. A przez wdzięczność wobec zarządcy miał na myśli pięćdziesiąt sztuk złota lub ich brak w zależności od bycia zadowolonym lub nie z uzyskanych informacji, ale tego na głos nie powiedział, tylko pomyślał.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Kwi 07, 2020 4:00 pm

- Już więc śpieszę z wsparciem, a w zasadzie to z kilkoma pomocnymi odpowiedziami. - odpowiedział zarządca, gdy już ukłonił się i przywitał ze swoim lordem. Pytania zadane przez Sebę na pewno zaintrygowało zarządcę, potrzebował bowiem dłuższej chwili do przetrawienia zadanego pytania.
- Ciężko rzecz mój panie, bowiem rynek kupiecki jest bardzo nieprzewidywalny. Abstrahując oczywiście od wykonalności tego planu i efektach dyplomatycznych, to i tak wydaje mi się to jednak średnim pomysłem, tak na chłopski rozum. No bo może trochę towaru się faktycznie ściąga stamtąd do jakiegoś Orlego Gniazda i ogólnie Doliny, przez Krwawą Bramę, to trzeba przyznać. Ale ci co płyną sprzedać coś w Dorzeczu przez Solanki właśnie, to i tak się u nas zatrzymują przy okazji i rozwijają nasz handel, więc mamy z tych Solanek i plusy i minusy. Sprawa drewna jest już prostsza. Oczywiście, że zwiększyłbyś dochody. No bo przecież statki z drewna się buduje głównie, to jak jest tańsze drewno, to i statki tańsze. Cóż zaś do zarządzania, to sprawa jest prosta mój lordzie. Płacić jak najmniej, a zarabiać jak najwięcej - zaśmiał się. - Weźmy na przykład stajennego. Moglibyśmy wziąć i zakupić sobie jakiegoś takiego dopakowanego tresera ze wschodu, co to się zna i na koniach, i na słoniach, i na smokach, i na pawianach i Siedmiu wie czym jeszcze. Ale to bez sensu, skoro mamy tu tylko konie i możemy wziąć byle chłopa, nauczyć go przerzucać łajno i kazać to robić. Albo inny przykład, to znaczy ta uczta, co ją urządzasz panie. Mogliśmy każdemu dać najlepsze, egzotyczne potrawy i kazać zbudować najlepsze łoża, ale to też niepotrzebne. No bo taki rycerz, co tylko chodzi i ledwo wiąże koniec z końcem, to i na zwykłą strawę nie wybrzydzi. Lordom oczywiście musimy takie jadło zapewnić, bo samym chlebem jakbyśmy ugościli, to jeszcze by to za dyshonor wzięli. No więc to jest najważniejsze - dostosować środki do sytuacji - zakończył swe obszerne wyjaśnienia zarządca. Wziął łyk jakiegoś podanego wina, odetchnął i kontynuował: - No i trzeba też dbać, żeby jednak ci ludzie, to dobrze swoją robotę wykonywali. Stajennego nie uczynimy nagle dowódcą zbrojnych, rycerza nie weźmiemy na błazna, a złodzieja na moje miejsce, bo wszystko by porozkradał. To są oczywiście jasne rzeczy, ale dobry zarządca umie właśnie wybrać najlepszego człowieka z samych dobrych! Dobór odpowiednich ludzi jest właśnie ważny, żeby wszystko grało i żebyśmy mogli tylko pomnażać nasze zyski. No i może warto wszystko spisywać i czytać księgi rachunkowe, to taka praktyczna rada, bo wtedy łatwiej się ogarnie co się dzieje.


Matka na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Nie Kwi 12, 2020 12:13 am

- A ci co płyną sprzedać coś w Dorzeczu to nie robią tego głównie przez Staw Dziewic? - zdziwił się Sebastion. Jego wiedza o geografii Westeros była dosyć nikła, a i w obu wspomnianych miejscach nie zdarzyło mu się ani razu być, ale coś takiego wydawało mu się logiczne. Z tego co wiedział to Solanki były dziurą, jakimś totalnie małym miasteczkiem, a Staw Dziewic za to trochę mniej dziurą. Ale kto wie, może w rzeczywistości wygląda to inaczej.
- Szczwane - skomentował wywód zarządcy o jego własnym rzemiośle. - I w pełni zrozumiałe przede wszystkim. A co do tego taniego drewna to wyślij ludzi, żeby najęli mi jakichś najemników do ochrony drwali. Z pięćdziesięciu chyba wystarczy. Do tego niech dwudziestka zbrojnych z zamkowego garnizonu zapakuje się na galerę w charakterze obstawy i wyślij tę galerę na poszukiwaniu bezpiecznej przystani u północnych wybrzeży Szczypcowego Przylądka. Na sam koniec rozgłoś, że najmę ludzi do pracy przy wyrąbie i obróbce drewna, a także przy budowie budynków. Ze wszystkim się rozpocznie działania po turnieju, a ci co się będą chcieli nająć już wcześniej, niech mają płacone za ten czas jakby już pracowali. Nie chcę, żeby mi pouciekali zanim ich wyślę do roboty. No i na takich drwali to się nada biedota miejska, nie? Tylko trzeba będzie im załatwić siekiery, kurde - przedstawił swe plany.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Kwi 13, 2020 11:28 am

- Przez Staw Dziewic też trochę, to prawda - powiedział zarządca. - Ale przez Solanki też. Tak naprawdę najważniejsze jest złączenie się wszystkich trzech zębów Tridentu, czyli Czerwonego, Błękitnego i Zielonego Nurtu, opodal miasteczka Harroway - stwierdził i powędrował wzrokiem po pokoju, trochę zakłopotany. Szukał sprawnego wyjścia z sytuacji, w której chyba się mylił. - W tym sensie tak, mój lordzie, ale i tak naprawdę niewielu zawija tam specjalnie, żeby coś sprzedać tam, zamiast u nas. Więc w takiej dużej skali to masz rację, lordzie. Pytałeś jednak o zyski, więc starałem się porównać zyski i straty, które jest większe. - Wziął głęboki oddech. - Tak, sądzę że tak naprawdę takie zniszczenie takiej wiochy nie wywrze i tak zbyt dużego wpływu na handel w Gulltown. O ile taki atak nie wystraszy kupców, żeby w ogóle w ten rejon do nas przypływali.
Szczęśliwie niedługo przeszli dalej do tematu o zarządzaniu, w których czuł się lepiej i mógł wszystko sprawniej zorganizować.
- Oczywiście, tak zrobię. Wysłać, jak rozumiem, od razu? Najemników w sensie. Żeby od razu zbadali sprawę? Czy z najemnikami też czekać do turnieju? - spytał, dla pewności. - Tak, myślę, że biedota miejska będzie dobrym materiałem do pracy. Taki wyrąb raczej jest prosty, to weźmie się byle kogo, mało się im zapłaci, a i tak będą zadowoleni.
Uniósł palec do góry, w triumfalnym geście. Wpadł na pomysł.
- I patrz teraz panie - mówiłem o ograniczeniu kosztów, to teraz mamy okazję pierwszy raz to wykorzystać. Rozgłośmy, że szukamy ludzi z siekierami!


Matka na Górze
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5767
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Pon Kwi 13, 2020 2:40 pm

- Aha - skomentował krótko informację o wadze Miasteczka Lorda Harrowaya w handlu Dorzecza. No, u nich w Dorzeczu to się pewnie handluje za pośrednictwem rzek, czyli spławia się towary barkami. Szybciej i chyba bezpieczniej, wszystko jest logiczne. I wtedy zarządca powiedział o wystraszeniu kupców. Czyli jakbym chciał kiedyś podreperować finanse poprzez złupienie takich zapewne słabo bronionych Solanek, to musiałbym pewnie palce nawet nie tknąć kupców wtedy tam przebywających i zapewne wypłacić im jakieś odszkodowanie jakby któryś z moich ludzi się zagalopował. Kurde, ale wtedy ciężko by było zrzucić winę na kogoś innego - przemyślał sprawę dosyć intensywnie jak na siebie.
- Nie no, jakby najemnicy chcieli wziąć udział w turnieju to mogą to zrobić, nic im nie zabraniam. Chodzi mi o to, żeby siedzieli na dupie w mieście i nigdzie nie odchodzili, bo po turnieju jakoś bym zaczął wyrąb drewna na Szczypcowym Przylądku i przydadzą się do chronienia pracowników przed miejscowymi ludźmi. A już teraz przydałoby się ich zacząć najmować, bo pewnie trochę zajmie zanim wieść się rozejdzie i najmie się ich wystarczającą liczbę - przedstawił swoją wizję biznesu. Potem zaś zarządca powiedział coś, od czego aż oczy wytrzeszczył.
- Przecież to jest genialne! - zawołał uradowany. - Tak, rozgłoś tak. I pobierz sobie pięćdziesiąt sztuk złota ze skarbca w ramach nagrody za swoją przykładną pracę - oznajmił mu.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Waymar Lynderly on Pon Kwi 13, 2020 4:23 pm

Ósmy dzień drugiego księżyca, dziesiątego roku po Zagładzie

Zrobił, tak jak powiedział, odświeżenie się po podróży nie zajęło mu zbyt wiele czasu. Szybko zrzucił z siebie podróżne ubranie, wygodne, lecz mało szykowne, i zastąpił je zdobną szatą w barwach jadowitej zieleni i czerni. Kiedy był już gotów, opuścił komnaty gościnne i w towarzystwie przydzielonego giermka, jak i swych rycerzy skierował się do samotni Lorda Graftona. Kiedy dotarli na miejsce, podziękował towarzyszącemu giermkowi, a także nakazał swym rycerzom nie zapuszczać się zbyt daleko. Bezpieczeństwo przede wszystkim, nawet w tak bezpiecznym miejscu. Zapukał do drzwi, a kiedy usłyszał, że może wejść, otworzył je i pewnym krokiem wkroczył do środka. Od razu rzuciło mu się w oczy, jak duża w porównaniu do jego jest samotnia lorda Gultown. Sam wystrój nie powalał na kolana, jednak wielkość wystarczyłaby upewnić Waymara w przeświadczeniu, że jego ród zdecydowanie odstaje od tych, które zwykło się uważać za wielkie, miał jednak nadzieję, że ta i inne rozmowy, które przeprowadzi w trakcie tego turnieju, choć trochę posuną go w ich kierunku. Przywitał go widok Sebastiona i zachęcający zapach strawy. Czym prędzej zajął miejsce przy stole i zwrócił się w kierunku swego rozmówcy.
-Nie wiem, czy masz coś przeciwko rozmawianiu o interesach przy jedzeniu.- Uznał że skoro Graftonowi to nie przeszkadza, to również będzie się do niego zwracał na ty. -Chciałem jednak, byś wiedział, jako osoba rządząca największym węzłem handlowym w całej Dolinie, że Snakewood planuje niedługo rozpocząć zdecydowanie większą eksploatację swych lasów. Oznacza to większą ilość dóbr, którą wy moglibyście dystrybuować... cóż to przygotował dla nas twój kucharz?- Zapytał, wskazując na przygotowaną dla nich strawę.
Waymar Lynderly
Waymar Lynderly

Liczba postów : 75
Data dołączenia : 26/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Pon Kwi 13, 2020 6:04 pm

Grafton przygotował nieco to spotkanie. Przede wszystkim zadbał o odpowiednie jedzenie, które miało zostać przyniesione z kuchni. Był to rosół wołowy jako pierwsze danie i groch z masłem, kapłon, siekane orzechy i kawałki kaczki duszone w sosie brzoskwiniowym jako drugie danie. Nieco sprawę utrudniały upodobania lorda Snakewood co do wina, a to znaczy jego braku. Wybredny - myślał o nim Seba, ale przecież i sam za często wina nie pija. Kazał więc przynieść z piwnicy antałek jakiegoś schłodzonego, dobrego, ciemnego piwa i dwa kufle do tego.
- Ależ nie mam nic przeciwko - powiedział Waymarowi, gdy ten już wszedł do środka. - Strawą częstuj się śmiało, a i do napicia się zachęcam. Najlepsze piwo jakie trzymam w mych piwnicach - mówiąc to upił solidny haust i palcem starł pianę z wąsa.
- To jest rosół wołowy - wskazał na talerz z zupą, przy której czekała na wykorzystanie srebrna łyżka. Sam się już do swojego zabrał. - A to będą groch z masłem, kapłon, siekane orzechy i kawałki kaczki duszone w sosie brzoskwiniowym - rzekł, wskazując na drugi talerz. - Wracając zaś do tych interesów to jakie dobra związane z twoim wyrębem lasów mógłbym dystrybuować, lordzie? Na pewno przydałoby mi się to drewno w stoczni, ale w gruncie rzeczy rozchodzi mi się czy masz coś jeszcze na myśli. Muszę też powiedzieć, że sam również zamierzam niedługo zabrać się za podobny interes, który powinien mniej więcej sprostać codziennym potrzebom Gulltown, ale może wiesz coś, czego ja nie wiem odnośnie swojego drewna, więc zamieniam się w słuch - mówił, korzystając z zasobów słownictwa, do których nie był przyzwyczajony. Prędzej czy później pewnie zacznie się w końcu wypowiadać bardziej prostaczko. Ale ma fajny kolczyk w uchu, zawadiacki taki.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Waymar Lynderly on Pon Kwi 13, 2020 7:31 pm

Oczywiście zamierzał skosztować zarówno rosołu, jak i drugiego dania. W podróży nie napotkali żadnej dobrej karczmy, a w warunkach polowych nie było sposobności, by przygotować coś dobrego. Przez całą drogę żywili się, tak by przeżyć i mieć siłę do przebywania kolejnych połaci terenu. W trakcie, kiedy Sebastion mówił, Waymar wlewał w siebie kolejne łyżki smakowitej zupy. Kiedy jego rozmówca zamilknął, pozwolił sobie na dokończenie rosołu, wytarł twarz wydobytą z kieszeni swojego stroju jedwabną chustą, po czym lekko się uśmiechnął.
-Powinieneś pochwalić tego, kto to przyrządził, albo to ja dawno nie jadłem niczego dobrego, albo po prostu masz szczęście i świetnego kucharza- Nie chciał prowadzić rozmowy o handlu zbyt natarczywie, nie leżało to w jego interesie, wszak wciąż był tu lordem w odwiedzinach u innego lorda. Handel miał być tylko preludium do jego właściwiej prośby, miękkim wstęp do rozmowy o większym znaczeniu.
-Oczywiście, drewno w większości postaci, obrobione, nie obrobione, produkty z drewna. Zakładam jednak, że kupców, którzy robią zakupy na większą skalę, interesują, tylko dwie pierwsze opcje. Oczywiście, zamiast je dystrybuować, mógłbyś je również sam wykorzystywać, to leży już w twojej kwestii...- Oczywiście wiadomość jakoby lord zamierzał zająć się pozyskiwaniem drewna na własną rękę, była dla niego co najmniej niewygodna, sprawa nie była jeszcze stracona, gdyby ta decyzja była ostateczna, Grafton by mu o tym powiedział, pozostawiał jednak furtkę otwartą.-Cóż, moje drewno samo w sobie może nie różnić od tego, które pozyskasz sam. Wbrew jednak temu, co zwykło się uważać, śmiem twierdzić, że nawet tak prostą czynność, jak wyrąb drewna może przyśpieszyć i wykonać lepiej doświadczona grupa drwali. Jestem skłonny założyć się, że moi drwale są najlepsi w całej Dolinie. Wykonują swą pracę dokładniej, sumienniej i co najważniejsze, jeżeli chodzi o handel, szybko. Nie wiem, na ile rozległe są lasy w twych włościach, zakładam jednak, że drewno musiałbyś sprowadzać z innego miejsca, czy to przez pośredników, czy swoich ludzi. Nie jest to istotne, faktem jest jednak, że musiałoby przejść dłuższą drogę, zmniejsza to płynność w wymianie towarów, jest to kolejny problem, który eliminuje, Snakewood leży blisko, jest to część Doliny, a jeżeli umowa będzie korzystna, byłbym nawet w stanie osobiście zająć się transportem, ujmując ci kolejnego problemu. Mógłbym wymieniać plusy tego porozumienia jeszcze długo, z chęcią jednak wysłucham twoich ewentualnych wątpliwości.- To powiedziawszy, znów delikatnie się uśmiechnął, po czym przeniósł swój wzrok na przygotowane drugie danie.
Waymar Lynderly
Waymar Lynderly

Liczba postów : 75
Data dołączenia : 26/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sebastion Grafton on Pon Kwi 13, 2020 10:35 pm

- Właście to mam kilku kucharzy i bladego pojęcia nie mam który z nich przyrządził te pyszności, he - zażartował sobie nieco dla rozluźnienia może nie atmosfery, ale na pewno siebie. Przy okazji dopił do końca kufel piwa i nalał sobie kolejny. Gdyby nie to, że rozmowa była zdaje się nieco poufna, to pewnie za nalewanie odpowiadałby służący i Sebastion nie musiałby się taką czynnością trudzić, ale cóż. Życie.
W sumie jakbym miał drewno jeszcze od niego to naddatek i tak mógłbym je dalej odsprzedawać. W Braavos powinienem dostać za nie dobrą cenę. Kurde, jakże tam ciężko było się ogrzać - rozmyślał o sprawie, schodząc nieco myślami na boczny tor. Przy okazji słuchania jak Waymar gada o drewnie wypił drugi kufel i nalał sobie kolejny.
- Hehe - wyrwał mu się krótki śmiech na sam koniec. - No właśnie wcale nie dłuższą, bo może i moje źródło drewna jest poza mymi włościami, ale wciąż trzy razy bliżej - powiedział rozbawiony. - Szczypcowy Przylądek. Mówi to lordowi coś, lordzie Waymarze? - i odchylił się do tyłu, z zadowoleniem szczerząc zęby pod wąsem. - Jednakże będzie to wyręb trochę na dziko i dostawy mogą być nieregularne. To zależy od nastawienia tamtejszych ludzi. Także jak widzisz tę umowę, Lynderly? Jakie warunki by owa umowa miała mieć? No i najważniejsze pytanie, czy masz statki do transportowania tego drewna? Ja sobie jakoś nie wyobrażam, żeby wozy z ciężkimi klocami drewna miały się telepać w kółko w górę i w dół po górskich przełęczach, gdzie drogi raczej dobre nie są. Inna sprawa, gdybyś miał jakąś przystań, do której mogłyby wpływać moje kogi po drewno. Snakewood leży nad morzem, nie? - mówił już całkiem poważnie, choć odrobinę prostacko, wracając do normalnej pozycji siedzącej.
He, owa umowa. Ale to śmiesznie brzmi.
Sebastion Grafton
Sebastion Grafton

Liczba postów : 195
Data dołączenia : 05/03/2020

Powrót do góry Go down

Samotnia Empty Re: Samotnia

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach