Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Komnaty Gościnne

Go down

Komnaty Gościnne  Empty Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Wrz 14, 2019 6:28 pm

***
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Wrz 14, 2019 6:40 pm

30 września 336AC

Książę Jasper Arryn został ciężko ranny w czasie bitwy jaką jego rodacy stoczyli z wojskami zjednoczonego Dorzecza. Po starciu z konnymi wroga i powaleniu paru przeciwników wpadł na zacnie opancerzonego i postawnego jeźdźca z ziem Blackwoodów, który z wielką zawziętością okładał go swym toporem. Przeciwnik uparcie skupiał się na głowie młodego Arryna. Kiedy zaś oddział księcia został przytłoczony wrogiem i rozbity w wyniku braku wsparcia, które przybyło ostatecznie już po walce, młodzian był już w krytycznym stanie. Przeciwnik powgniatał hełm w kilku miejscach dostarczając księciu guzów i zawrotów głowy, może też i wstrząśnienia mózgu, a także ranił go dotkliwie w lewe udo. Na koniec zaś potężnym ciosem przebił doświadczoną już płytę i ostrze przecięło twarz Jaspera. Z racji na status wciąż żywego Arryna jako pierwszego oddano maesterowi obecnemu wśród taborów Blackwooda ze względu na krytyczny stan. Stary uczony zdołał ocalić mu życie, a ranny większość czasu spędzał do tej pory nieprzytomny.
- W końcu postanowiłeś obudzić się na dłużej? - dobiegł księcia ochrypły głos, kiedy z trudem otworzył oczy, a właściwie oko, gdyż lewą stroną twarzy pokrywały liczne bandaże. Głowa bolała go jakby ktoś łupał od środka jego czaszkę kilofem i czuł się niezwykle słabo. Poza tym czuł również ból promieniujący z lewej nogi na wysokości uda. - Masz, wypij to - ktoś podsunął mu drewniany kubek z chłodną wodą i pomógł unieść lekko głowę oraz zwilżyć zaschnięte gardło. - Jak się czujesz?
Kierując wzrok na rozmówcę książę dostrzec mógł sędziwego mężczyznę odzianego w szaty zakonu maesterów, na jego szyi spoczywał łańcuch złożony z wielu ogniw.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Jasper Arryn. on Nie Wrz 15, 2019 12:38 pm

Dopiero nagły nacisk bólu zaczął pozwalać szarości wkraść się do umysłu młodego Arryna. Z każdą milisekundą do jego umysłu docierały coraz to bardziej natarczywe bodźce, a jednym z najbardziej intrygujących było okrycie części twarzy, którą wyczuwał. Momentalnie otworzył oczy, a raczej oko przypominając sobie, w jakiej sytuacji został okradziony z własnej przytomności. Niemalże w panice podniósł dłoń do twarzy, a przynajmniej taki był plan, ponieważ bardzo słaba ręka jedynie ruszyła się, zaraz opadając bezwładnie na łóżko.
Dopiero po chwili zorientował się, że w rzeczywistości ma towarzystwo. Wszystkie zmysły zdawały się przedzierać przez otulinę bólu promieniującego z lewej nogi. Pękająca od bólu głowa nie pozwoliła na wychwycenie pytania starszego mężczyzny, który właśnie uniósł jego głowę, pozwalając, chociaż na chwilę zatopić się w wodnej ucieczce, która dopiero mu uświadomiła własne pragnienie. Pierwszy łyk przeszedł dość sprawnie, choć trzeba przyznać, że ciężko było mu przełknąć cokolwiek, głównie ze względu na dość spore opóźnienie w reakcjach i poleceniach, co też niemalże poskutkowało zakrztuszeniem się. Dość charakterystyczne szaty Maestera, które dziwnym trafem rozpoznał niemalże od razu. W pewnym stopniu naprawdę ucieszył się z własnego, dość szybkiego i sprawnego rozpoznania, nad którym nawet nie musiał się zastanawiać, jednakże świadomość bycia w komnacie z nieznajomym Maesterem oznaczał jedynie porażkę, którą w większości książę przespał w nieświadomości. Cały jego oddział, który z pewnością został rozgromiony w proch, był ogromnym ciężarem i ciosem dla młodzieńca, który jedynie z wiary w ojca ruszył do ataku.
Starał się odezwać, jednakże, zanim struny głosowe pozwoliły mu jakkolwiek się wypowiedzieć, poczuł ostry ból, który został zaraz przełknięty na rzecz własnej ciekawości co do strat, jakie ponieśli. Pamiętał jednak, że stając się jeńcem, nie mógł pozwolić sobie na żadną agresję, a tym bardziej antypatię, którą odczuwaliby gospodarze. Przemyślał raz jeszcze wszystko, co chciałby powiedzieć i spokojnie chrząknął, upewniając się, że jest już gotów.
- Dziękuję, mości Maesterze. - starając się zachować jak najbardziej poprawnie, zaczął dość spokojnie, próbując zjednać ze sobą podeszłego wiekiem mężczyznę. - Z pewnością o wiele gorzej niż na początku dnia...jak wielu rycerzy Doliny poległo? - grzecznie odezwał się, z początku nawet interesując się własnym stanem, jednakże obowiązek, do którego przywiązany był, od kiedy tylko zaczęto uczyć go etykiety, przeważył w całej gamie pytań, które mógł zadać. Młody Arryn starał się być roztropny i w przeciwieństwie do ojca nie był porywistym człowiekiem, w rzeczywistości być może nawet i trochę brzydził się jego próbami uświęcenia wszystkich środków dla zdobycia celu.
Jasper Arryn.
Jasper Arryn.

Liczba postów : 33
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Wrz 15, 2019 5:32 pm

Maester pomógł Jasperowi w opróżnieniu kubka, a spływające wzdłuż przełyku chłodna ciecz przyniosła chłopakowi prawdziwą ulgę nawet mimo trudności z jej przełknięciem. Uczony z Cytadeli odstawił naczynie na pobliski stolik i młodzieniec dostrzec mógł, że zaczyna porządkować leżące tam materiały, wśród których spostrzegł zakrwawione bandaże. Pewnie ocknął się tuż po zmianie opatrunków.
- Dnia? O nie, mój chłopcze, bitwa odbyła się przed czterema dniami - poinformował chłopaka ochrypły głos maestera. - Pozostawałeś nieprzytomny od tamtego czasu, lub czasem półprzytomny, to prawdziwy cud, że udało ci się przeżyć.
Pytanie o stan rycerstwa z Doliny przywołało wyraz troski na twarz maestera. Nie wiedział czy te wieści są odpowiednie by przekazać je Jasperowi teraz, ale... Młodzieniec zapytał, więc wykręcanie się nie polepszy sprawy, a może jedynie wywołać niepotrzebne domysły o niezbyt optymistycznej naturze.
- Z tego co wiem poległ co drugi z rycerzy - odpowiedział niechętnie. - Dziewięć setek podobno przybyło z wami, około połowy tej liczby król Myle wziął w niewolę. Z pola zbiegła ponoć sama piechota pod sztandarem Pryorów, więc pewnie nie znalazło się tam wielu rycerzy - maester usiadł na stołeczku obok łóżka. - Ucieszy jednak księcia z pewnością wieść, że wasz ojciec żyje i jest w dobrym zdrowiu. Doświadczył mniej ran podczas bitwy.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Jasper Arryn. on Nie Wrz 15, 2019 6:32 pm

Jedyną dość akceptowalną przez jego ciało aktywnością było obserwowanie starszego mężczyzny, a raczej tego, co ten robił. Bandaże z krwią nie odrzucały Jaspera, choć trzeba przyznać, że w pewnym stopniu brzydził się on samego aktu agresji, przez który wypuszczana była ta maź bezcelowo.
Usłyszawszy wieść o ilości dni braku świadomości, jego brew uniosła się w zaskoczeniu. Dopiero po chwili zrozumiał jak wiele pracy Maester musiał włożyć w ocalenie najeźdźcy, któremu raczej nie miał powodów dobrze życzyć, choć czy sam zakonnik z Doliny nie wspominał kiedyś o neutralności, którą winni Ci mężowie zachować przy służeniu i wykonywaniu swoich obowiązków? Być może, jednakże młody Arryn z ogromem wdzięczności, a nawet podziwu spoglądał na mężczyznę, który na chwilę obecną pomimo wieku był o niebo sprawniejszy od niego.
Zasłuchując się w wieści o stratach ze strony Doliny, młodzian przymknął powiekę, starając się pokazać jak najmniej cierpienia, które nie było spowodowane czysto fizycznym skutkiem ran. Tylu dzielnych i zdolnych rycerzy, którzy zostali nie tylko zdradzeni, ale również stratowani dla jednego człowieka i jego szalonej wizji. Fakt maniakalnego podejścia ojca do walki i próby ataku wycofujących się gospodarzy sprawił, że młodzian zaczynał coraz bardziej odczuwać efektu awersji powoli rosnącej wewnątrz nie tylko jego głowy, ale również całego ciała. Czuł ogromną chęć zmiażdżenia czegokolwiek w celu wyładowania własnej frustracji, na którą nie potrafił nic poradzić.
Dopiero kilka głębokich wdechów pozwoliło mu nieco otrzeźwieć z kotłujących się myśli, które dotyczyły jego dowódcy, jego krwi, jego wielkiej nadziei na inny los. Zajęło mu to kilkanaście porządnych wydechów, żeby przypomnieć sobie o obecności starszego mężczyzny w pomieszczeniu. Na miarę możliwości rozluźnił dłoń, którą spiął wraz z ognistymi myślami o całym tym zamieszaniu i spojrzał na mężczyznę. Starał się być opanowanym.
- Po raz kolejny dziękuję Maesterze, rozumiem ile pracy Cię to kosztowało. - łagodność po raz kolejny wydobyła się z ust młodzieńca, którego chrypa wtórowała tej maesterskiej. - Niestety nie jestem pewien, czy kwestia mojej uciechy jest zależna od zdrowia Pana Ojca, który zesłał co drugiego rycerza na spotkanie z Siedmioma... - pozwolił sobie na chwilową pauzę, oddając się dość nieprzyjaznym wizjom, a raczej wspomnieniom z walki, którą ślepo starał się wygrać dla własnego dowódcy. - proszę wybaczyć mości Maesterze moje słowa, jeśli Cię uraziły, nie miałem takiego celu. Jeśli jednak jesteś w stanie mi odpowiedzieć, czy zaszczycisz mnie informacjami o niechybnym losie, który czeka tych, którzy przeżyli? - zapytał dość roztropnie, dobierając słowa, bo też nie interesowała go jedynie własna przyszłość, ale również żołnierzy, którzy dzielnie maszerowali i głodowali z nimi przez te wszystkie dni.
Jasper Arryn.
Jasper Arryn.

Liczba postów : 33
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Wrz 15, 2019 7:41 pm

Maester cierpliwie czekał na słowa Jaspera, dając mu czas by pogodzić się ze stratą rycerzy, z których pewnie przynajmniej część nazwać mógł przyjaciółmi, a także doskonale wiedząc, iż książę nie jest w najlepszym stanie do długich rozmów. W głowie myślącego o maesterach Arryna mignęło tymczasem wspomnienie. Uczeni są delegowani z Cytadeli, gdzie zbierają się z całego Westeros. Kto wie, może staruszek siedzący obok niego sam pochodził z Doliny? Tak czy inaczej ich zadaniem była służba lordowi na jego włościach, więc lord Bracken oraz król Myle Blackwood musieli uznać życie Jaspera za warte ratowania skoro przydzielili mu najkompetentniejszą, zapewne, opiekę medyczną.
- Spełniłem jedynie swój obowiązek - odparł cicho staruszek słysząc słowa wdzięczności. - Wszyscy pojmani są więźniami króla Myle'a Blackwooda. Jego Miłość wysłał kruka do Doliny Arrynów, aby poinformować króla Harrolda o swoim zwycięstwie i zażądać od niego zakończenia wojny wymierzonej w Północ oraz Dorzecze. Obecnie oczekujemy odpowiedzi, acz Jego Miłość bardzo rozgniewał się na wieść o potwornościach jakich dokonano w Białym Porcie. Niezależnie od woli twego dziada, książę, król Myle postanowił wymierzyć sprawiedliwość twojemu ojcu zsyłając go na Mur, a wraz z nim co drugiego rycerza i co piątego poborowego - poinformował maester. - Pozostali więźniowie, w tym ty, książę, zostaną najpewniej gośćmi Jego Miłości do czasu spełnienia warunków pokoju przez króla Harrolda, kiedy te zostaną ustalone, lub do czasu wykupu z niewoli przez swoje rodziny jak zwyczaj nakazuje.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Jasper Arryn. on Wto Wrz 17, 2019 5:08 pm

Uczeni ludzie zawsze w pewien sposób fascynowali młodzieńca, który w natłoku myśli zazwyczaj gubił tak zgrabne słowa i określenia będącymi głównymi atrybutami maestrów. Starając się naśladować ich stoickie zasady, był pełen podziwu zdolności opanowania, którym odznaczali się na co dzień. Dotychczas jego doświadczenie z zakonnikami było dość ograniczone, choć nie oznaczało to, że miał on problemy z mędrcem zamieszkującym Dolinę, wręcz przeciwnie. Starał się podążać za jego ścieżkami mądrości, by wykorzystać je w bliższej lub dalszej przyszłości...oczywiście odcinając wiarę, za którą ojciec tak żarliwie walczył od wszelakich form naukowych. W rzeczywistości Jasperowi było to obojętne, czy należy składać ofiarę do drzewa, bożka, czy wydzierganej laleczki. Ze świadomością brzemienia, które ciążyło na jego ramionach, potrafił obierać drogę, patrząc na dobro ludu, a nie własne priorytety. Naturalnie chciał zabrać się za własne pomysły, jednak nie potrafił poświęcić tak wielu na bezsensowną rzeź, kiedy mogli zostać oszczędzeni.
- Biedni chłopi podążali jedynie za fantazją szalonego człowieka... - westchnął młodzieniec, w rzeczywistości prawdziwie przejmując się losem nie tylko rycerzy, ale przede wszystkim poborowych, którzy przecież nie podkasali rękawów do takich występków. - Rozumiem, że nic nie jest w stanie zmienić zdania króla Blackwooda? - zapytał ostatkiem sił, które wyczerpywały się szybciej, niż był w stanie sobie to wyobrazić, jednakże nie nazywałby się Arrynem, gdyby nie zapytał o sytuację królestwa, którego dobro leżało w jego największym interesie. Nie chciał rozwodzić się nad losem ojca, kiedy za górami czekały dzieci i starcy, potrzebujący pomocy bardziej niż oni przy bitwie z królem Blackwoodem. W prawdzie wciąż był częściowo na niego cięty, dlatego też skoczył do innego tematu, cały czas próbując rozruszać choćby jedną kończynę, która dałaby mu posmakować niekończący się ból porażki. - Czy są jakiekolwiek wieści o sytuacji w Dolinie?
Jasper Arryn.
Jasper Arryn.

Liczba postów : 33
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Wrz 18, 2019 7:17 pm

- Jego Miłość jest sprawiedliwym człowiekiem, książę, chociaż jego sprawiedliwość często bywa surowa - odpowiedział maester, który obecnie służył pod lordem Marcusem Brackenem, ale wcześniej pod jego ojcem, królem, który najechał wraz z Freyami na Raventree Hall. Stary Bracken oddał swoje życie za krzywdy jakich doświadczyli z jego winy Blackwoodowie, chociaż podobnie jak Stevronowi Freyowi zaproponowano mu Mur. - Z początku ponoć chciał stracić twego ojca lub oddać go do Winterfell by ludzie z Północy wymierzyli mu stosowną do winy karę. Można sobie jedynie wyobrazić co król Torrhen zrobiłby mogąc wziąć odwet za Biały Port. Po głębszych rozważaniach zdecydował jednak, że obsadzając Mur i broniąc go przed pozostałymi za nim barbarzyńcami najlepiej wszyscy odpowiedzialni za masakrę przysłużą się Północy. Nie sądzę by mógł jeszcze załagodzić swoją decyzję.
Tak, maester wspomniał o Dzikich wciąż pozostających za Murem. Wszak wielu z nich przeszło w sile na południe, prawie całkiem niszcząc Nocną Straż, i to właśnie przeciwko nim maszerował Wilk z Winterfell, kiedy dotarły do niego wieści o ataku Doliny. Lord Dowódca Stannis Baratheon wzywał również wszystkich lordów by wsparli Straż, więc atak nie był żadnym sekretem. Kolejny powód dla gorzkich uczuć jakie mieszkańcy Północy żywili do Arrynów i ich chorążych.
- Wszystko co wiemy ogranicza się do tego, że inwazja na wschodnie wybrzeże postępuje i walki wciąż trwają. Trudno na razie powiedzieć kto wygrywa, ponieważ przełęcze są odcięte, zaś nad Zatoką Krabów walki utrudniają handel.

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5766
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Jasper Arryn. on Sob Wrz 21, 2019 2:55 pm

Młodzieniec przyglądał się mężczyźnie z dość mało przejrzystą miną, z pewnością głównym powodem była częściowo zasłonięta twarz, choć zmartwienie bijące z Jaspera było wyczuwalne na mile. Nie chciał by ludzie, którzy w rzeczywistości jedynie wypełniali polecenia mieli jakkolwiek cierpieć za rozkazy, które wypełniali pod groźbą śmierci. Młody Arryn nigdy nie oszukiwał się w przypadku poborowych, z pełną świadomością potrafił zrozumieć strach, który pchał chłopów z włóczniami skierowanymi na drugiego człowieka, tylko czy mógł jakkolwiek krytykować decyzję króla Blackwooda i ją choćby w minimalnym stopniu podważać? To chyba moment, w którym powinien na klęczkach dziękować za możliwość przeżycia kolejnego dnia.
- Rozumiem - przytaknął krótko, ściągając brwi w niezadowoleniu. Chyba nikogo dziwiła reakcja młodziana, który pomimo lwiego serca, nie był w stanie porządnie ryknąć. Był zamknięty w sidłach bezsilności, które niespokojnie szargały jego wewnętrznym ja. Młodzian lekko przymknął oczy, starając się wyobrazić sytuację, która musiała być niewyobrażalnie okrutna w stosunku do ludzi z Gulltown. Sama Dolina musiała dość mocno ucierpieć, gdyby pomyśleć o zapasach ubywających z każdym podmuchem zimy.
- Dziękuję maestrze, jeśli mógłbym Cię prosić o przekazywanie informacji dotyczących ludzi z Doliny byłbym wielce zobowiązany, a teraz pozwolę sobie odpocząć. - zaproponował młodzieniec, w sposób naturalny zasypiając niemalże od razu. Czując piętrzący się ból niczym dziwnym było nagłe odcięcie się od potwornego uczucia przez zwyczajne wyciszenie i miarowy oddech, które dały efekt nieświadomego snu.

//zt.
Jasper Arryn.
Jasper Arryn.

Liczba postów : 33
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne  Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach