Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Stajnia

Go down

Stajnia Empty Stajnia

Pisanie  Garion Storm. on Nie Maj 26, 2019 10:37 pm

***Jedyna, zarazem popularna, stajnia w obrębie murów zamkowych, przepełniona rumakami o wszelakiej maści, czy pochodzeniu.***
Garion Storm.
Garion Storm.

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 24/05/2019

Powrót do góry Go down

Stajnia Empty Re: Stajnia

Pisanie  Lollys Swann. on Pon Maj 27, 2019 6:55 pm

10 sierpnia 336AC


Dni mijały, wojna trwała, a dla niej jako kobiety dni ciążyły się niemiłosiernie. Nie była już więźniem Shireen Baratheon, ale to wcale nie oznaczało, że może opuścić zamek i odjechać w dal. Dwór pod opieką królowej Shireen był dość nudny, zdominowany przez wojnę i działania z nią związane. Za czasów króla Durrana działo się tutaj więcej, mieli czas na rozrywki i zabawę. Nieważne czyje panowanie wolała, lady Lollys zawsze trzymała z wygranymi, dlatego też starała się nie porównywać i nie roztrząsać tego zbytnio.
Późnym rankiem po śniadaniu udała się do stajni. Nie mogła udać się na przejażdżkę, ale mogła przynajmniej popatrzyć na konie w boksach. Zawsze lubiła te zwierzęta, w Stonehelm miała swoją ulubioną klacz, którą zabierała na długie przejażdżki. Patrząc na konie w stajniach Końca Burzy myślała o wspomnianym zwierzęciu oraz tym, czy wojna oszczędzi jej ulubienicę, czy raczej przypadnie jej udział w szarży na żołnierzy Shireen Baratheon. Podeszła do herbacianego konia stojącego najbliżej i wyciągnęła rękę do przodu z zamiarem pogłaskania go.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Stajnia Empty Re: Stajnia

Pisanie  Garion Storm. on Pon Maj 27, 2019 7:23 pm

Nie tylko Panna Swann mogła poczuć się samotnie w zamku, którego poddani króla Durrana sami byli okupantami. Garion co prawda mógł podróżować poza mury Końca Burzy, bo nikt przecież nie patrzy na to co robi stajenny, ale jaki w tym sens, kiedy wojna zbiera żniwo w promieniu wielu mil? Władza Uzurpatorki niewiele zmieniła w jego życiu... no może poza jednym.
-Ah, jeszcze tu Tobą cuchnie...
Mruknął do siebie, patrząc na kupkę wygniecionego siana i puste butelki po gorzałkach. Było to miejsce w którym jego staruszek zawsze gnił i nic nie robił. Był wredny i nie do zrozumienia momentami, ale teraz, dopiero teraz, gdy i on zniknął, poczuł się na prawdę całkiem sam na tym świecie. Nie zapomni tej nocy, kilka dni przed oblężeniem zamku, jak przyjechał Wielki Sobie Panicz Adrien Sterne, aby ewakuować swoich wszystkich krewniaków na Essos, w strachu przed nadchodzącymi wojskami Shireen. Nawet o zapijaczonym Ethelredzie sobie przypomnieli, bo to przecież wciąż "Sterne". A bękart? Dostał na powitanie w mordę od jakiegoś dalekiego kuzyna imieniem Elliot. Gdy Garion się już podniósł, ani rycerzy, ani ojca, nie było. Dobrze, że mu koni nie ukradli. W końcu pozostały one jego jedynym towarzystwem.
Nie chciał jednak tracić czasu dla tych bezowocnych namysłów i przeszedł do tej największej części stajni, gdzie była cała zbieranina rumaków w boksach, do wyboru, do koloru. Pogłaskał potężnego czempiona o czarnej maści, uśmiechając się do niego, a gdy przeszedł kilka kroków dalej, zatrzymał się jak wryty. Dostrzegł młodą kobietę, która robiła chyba jakieś podchody do herbacianego wierzchowca.
-Zwie się Hermes, Moja Pani.
Uśmiechnął się w jej stronę, podchodząc bliżej, z lekkim ukłonem, aby wyrazić szacunek wyżej urodzonej. Nie musiał zbytnio zgadywać kim była. Koniec Burzy było dużym miejscem, ale wciąż jednak zamkiem. Ludzie wiele gadają, kto jest kim, itp. Ale co u niego robiła kuzynka Lorda Swanna?
-W czym mogę pomóc? Szuka Pani wierzchowca na zakup? W tych czasach, przydałby się jakiś szybki, bo drogi niebezpieczne!
Zaproponował, skupiając jej uwagę na Hermesie, który szczycił się tym, że prześcigał resztę z tej małej kolekcji koni.
-Oh, proszę mi wybaczyć! Jestem Garion, stajenny jak łatwo się domyślić.
Wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu. Może o nim coś słyszała, miał dobrą renomę w biznesie. Oczywiście jednak prawdopodobieństwo było małe, przecież ród Swann nie pochodził stąd.
Garion Storm.
Garion Storm.

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 24/05/2019

Powrót do góry Go down

Stajnia Empty Re: Stajnia

Pisanie  Lollys Swann. on Pon Maj 27, 2019 8:06 pm

Nie zauważyła nadejścia młodego mężczyzny, ale kiedy tylko usłyszała jego głos, natychmiast odwróciła głowę w jego stronę aby zobaczyć, kto się tutaj znajduje. Jej wzrok padł na ciemnowłosego chłopaka. Nie znała go, nie miała pojęcia kim był. Kiwnęła głową słysząc imię konia.
- Wierzchowca? Nie, nie... Nie przyszłam w celu wypożyczania żadnego konia, zwyczajnie tylko zabić nudę - odparła spokojnym głosem zgodnie z prawdą. Poklepała konia po pysku kiedy się nastawił, a potem podrapała po boku jego głowy. - Drogi niebezpieczne, owszem, ale raczej nieprędko będzie mi dane ponownie na nie wyjechać. Jestem gościem królowej Shireen, mój kuzyn to lord Swann, stronnik Durrana Baratheona - rzekła, mając na myśli to, że jest zwyczajnie więźniem. Określanie zakładników mianem gości było zwyczajnie ładną nazwą. Gdy się przestawił, kiwnęła głową.
- Lady Lollys Swann, jak już wspomniałam wcześniej, ze Stonehelm - przedstawiła się również, jednak nie dygnęła ani nic z tych rzeczy. W końcu był tylko stajennym i nie musiała przed nim prezentować dworskiej etykiety.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Stajnia Empty Re: Stajnia

Pisanie  Garion Storm. on Pon Maj 27, 2019 8:47 pm

Kiedy na niego spojrzała, poczuł się bardzo dziwnie. Chodziło może o sam fakt, że poczuł się raczej po prostu głupio. Dlaczego? Miewał różne towarzystwa, ale bardzo rzadko rozmawiał ze szlachciankami. Wysoko urodzeni posyłali sługi na zakup koni. Przy niej wiedział, że ich statusy społeczne to wielka przepaść bez dna, a on to tylko mały trybik w systemie społeczeństwa.
-Zabić nudę? Oh... rozumiem. Przy nich nie można się skarżyć na brak zajęcia.- Skomentował z cichym śmiechem, po czym chwycił szczotę i zaczął czesać grzbiet Hermesa, na co ten zareagował pokiwaniem łba. Zawsze tak robił, jak było mu przyjemnie. Zaprzestał jednak tej czynności, gdy nieznajoma poinformowała o tym jak przedstawiała się jej sytuacja. Garion przez pierwszą chwilę nie wiedział co powiedzieć, bo plotki się potwierdziły, a kim on jest, by wchodzić z butami w sprawy polityczne? -"Gościem". Rozumiem. Pewnie musi Panienka tęsknić za Stonehelm. Musimy liczyć, że to wszystko skończy się jak najszybciej. Nigdy nie poznałem Lorda Swanna, ale jest lojalny królowi Durranowi, a to czyni go już dobrym i szlachetnym... w moim mniemaniu.
Odpowiedział, także dyskretnie aprobując poparcie jej rodu dla sprawy rojalistów. Shireen mu na głowę nie wchodziła, jednak poprzednia władza była dobrobytem dla każdego obywatela. Ziemie Burz rozrastały się, a teraz zostały tak brutalnie złamane...
-Zaszczyt to dla mnie.- Kiwnął raz jeszcze głową, po czym odłożył szczotę i zerknął na rozweselonego Hermesa. Następnie na Panne Swann. Jakoś jej współczuł. Była daleko od bliskich, oraz daleko od wolności. Ah, miał za miękkie serce! -Wydaję mi się, że Hermes także jest zaszczycony. Ale mam wrażenie czasami, że uważa się za nie wiadomo kogo, a każdy inny powinien być NIM zaszczycony.
Zażartował, aby rozluźnić atmosferę, choć nie był pewien, czy było to taktowne. Nie znał się na rozmowach ze stanem szlacheckim! W końcu westchnął w dezaprobacie wobec samego siebie.
-Przyznam w sekrecie, że gdy sam się nudzę, staram się malować. Nie mam talentu, ani dobrych materiałów, ale robię to mimo wszystko, gdy nie mam nikogo z kim mógłbym porozmawiać... Panienka lubi sztukę?
Zapytał nieśmiało. Eh, Garion, Garion.
Garion Storm.
Garion Storm.

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 24/05/2019

Powrót do góry Go down

Stajnia Empty Re: Stajnia

Pisanie  Lollys Swann. on Pon Cze 03, 2019 1:56 am

Słysząc wzmiankę o Stonehelm i lordzie Swannie, wzruszyła delikatnie ramionami. Stonehelm i ród Swannów to był skomplikowany temat. Z jednej strony owszem, była Swannem pełną gębą, widziała w sobie podobieństwo do ojca i lorda Stonehelm, a także do swoich kuzynów, wychowywała się w siedzibie rodowej i była pełnoprawnym członkiem rodziny, jednak... zawsze czuła się lepiej kiedy przebywała z drugą stroną swojej rodziny, od strony matki.
- Z tą tęsknotą to tak nie do końca. Uwielbiam podróżować i gościć na innych zamkach, staram się to robić kiedy tylko mam na to okazję. Przywiązuję się raczej do ludzi, niż do miejsc. Mam to do siebie, że odnajdę się w każdej sytuacji i nawet na końcu świata mogę się czuć jak w domu. Jak widzisz odnalazłam się nawet w temacie bycia więźniem politycznym - rzekła uśmiechając się lekko. Słysząc jego kolejne słowa, odwróciła wreszcie wzrok od Hermesa i spojrzała na Gariona.
- Sztukę lubię, owszem. Posiadasz jakieś dzieła warte zobaczenia? Chętnie rzucę okiem i jeśli spodobają mi się, może znajdą się dla Ciebie jakieś lepsze materiały. Oczywiście kiedy tylko wybrnę z tej sytuacji bycia gościem królowej Shireen - rzekła. Widziała się w roli mecenasa sztuki. Była wszakże szlachcianką, znała wielu wpływowych ludzi i miała talent do wywierania na nich wpływu.
Lollys Swann.
Lollys Swann.

Liczba postów : 32
Data dołączenia : 12/09/2018

Powrót do góry Go down

Stajnia Empty Re: Stajnia

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach