Legends of Westeros
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Komnaty Gościnne

Go down

Komnaty Gościnne Empty Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Maj 12, 2019 7:04 pm

***
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Maj 12, 2019 7:21 pm

30 lipca 336 AC

Edric Storm powoli wracał do zdrowia. Grupa przeniosła się do Antlers, w ślad za ruchami grupy Żelaznej, żeby stamtąd wygodniej operować przeciw bandytom. Edric był informowany o postępach na bieżąco. Walki szły różnie - rozbili może parę mniejszych grupek, ale generalnie nie udało się im nikogo ważnego złapać, a Dornijczycy jak grabili, tak dalej to robili - choć może rzadziej, żeby zachować ostrożność.
Gdy bękart króla Roberta wreszcie wyzdrowiał, dowódca lokalnego oddziału usiadł z nim i opowiedział o dotychczasowych śladach.
Jak na razie znaleźliśmy kilka zniszczonych wiosek. Być może sensownym byłoby ich zbadanie... Podejrzewamy też, że ukrywają się gdzieś w lesie. Szukanie na oślep wydaje się głupie, ale szczególnie w nocy wypatrzenie jakiegoś ogniska mogłoby być realne. Ewentualnie zaczaić się gdzieś na nich, w innej wiosce albo na trakcie... Nie wiem co ser o tym sądzi?


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Edric Storm. on Wto Maj 14, 2019 5:11 pm

- Ukrywają się - mruknął. - Typowi, pierdoleni Dornijczycy. Umieją się tylko chować i atakować bezbronnych, a jeśli zmusić ich do walki to padają dziesiątkami - stwierdził i upił spory łyk piwa ze swojego kufla. - Czajenie się w spalonych już wioskach rzeczywiście brzmi bezsensownie, raczej nie będą plądrować drugi raz ruin. W lasach moglibyśmy wypatrzeć ognisko lub wpaść w pułapkę tych skurwysynów. Hmm... - mruknął zastanawiając się i upił kolejny łyk piwa. - Słuchaj, ty jesteś dowódcą tych ludzi i prowadziłeś polowanie na tych skurwieli dłużej, więc pewnie lepiej będziesz wiedział co robić. Ja się znam na zabijaniu, więc umówmy się, że ty ich znajdziesz, a ja pomorduję - Edric klepnął swojego rozmówcę przyjacielsko w plecy. - Ale jeśli już naprawdę chcesz wiedzieć co bym zrobił, to rozejrzał się za nimi na otwartym terenie, gdzie łatwo można zmusić ich do walki. Jak chcesz włazić do lasu pełnego Dornijczyków, to lepiej być dobrze przygotowanym.
Storm uniósł kufel i kilkoma większymi łykami opróżnił jego zawartość, po czym wytarł resztki trunku ze swojej czarnej brody.
- A teraz wybacz, ale idę rozprostować kości przed polowaniem - rzucił i ruszył na dziedziniec poszukać kogoś do sparingu. Trzeba było poćwiczyć zanim znajdzie się ponownie w wirze walki.
Edric Storm.
Edric Storm.

Liczba postów : 66
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Maj 15, 2019 11:56 am

Najemnik kiwnął głową, na znak zgody z Edriciem. - Faktycznie,  w lesie pewnie to oni prędzej na nas się zasadzą. Lepiej go znają. - Zastukał parę razy palcami o biurko. - Chyba zastawimy pułapkę, myślę że tak mamy szansę najszybciej ich dorwać. W wiosce, tam będzie łatwiej ukryć naszych ludzi - zdecydował. - Wszystko zaplanujemy w tych dwóch wioskach - wskazał na mapie miejscowości, stosownie oddalone od lasu. -Wyślemy paru ludzi do karczm, żeby rozpuścili plotki o... No właśnie, co może ich skłonić do przybycia? - zadumał się, opierając się dwoma rękami po mapie okolicy. Jego podwładni, także po chwili milczenia postanowili zaproponować własne pomysły: - Może złoto? Na pewno na nie się skuszą... - ktoś inny rzucił: - Ile musiałoby go być, żeby się skusili czy żeby to wiarygodnie wyglądało? Kilkaset Smoków? Mamy tyle? - spytał. Ktoś inny chrząknął i trochę zmieszany zaproponował: - Po członka rodziny królewskiej by przyszli... jak książę by się zgodził... - Ktoś inny pokiwał głową i dodał: - Na pewno go rozpoznają... I nie tylko to szlachetny jeniec, ale i może będą chcieli zemsty? - kapitan kiwnął głową i spojrzał pytająco na Edrica. - Zostałby ser przynętą? Nasi ludzie będą obok, tylko ukryci.


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Edric Storm. on Pią Maj 24, 2019 2:05 pm

- I tak będę jeździł i szukał tych skurwysynów - stwierdził, uzupełniając swój kufel piwem ze stojącego na stole dzbana. - Jeśli powiedzenie im gdzie jestem sprawi, że sami do mnie przyjdą, tym lepiej! Obyście tylko dobrze przygotowali tę zasadzkę, bo jak znowu skończymy opędzając się jeden od ośmiu to może być nieciekawie.
Jeśli nie chcieli nic więcej, to Edric opróżnił szybko swój kufel i udał się poszukać kogoś do walki. Teraz, kiedy miał robić za przynętę, tym ważniejsze stało się dobre przygotowanie do potyczki. Nie mógł zaś ukrywać, że przez to całe leczenie się trochę mu się zastały kości. Dobra rozgrzewka na dziedzińcu była konieczna. Może nawet kilku na jednego, bo zapewne tak się skończy ta cała zasadzka...
Edric Storm.
Edric Storm.

Liczba postów : 66
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Cze 12, 2019 7:26 pm

6 sierpnia 336 AC

Po powrocie z udanego polowania na Dornijczyków i dniu zasłużonego odpoczynku, dowódca garnizonu zarządził kolejne spotkanie. - Ser, pomyślałem, że może by poszukać kolejnych śladów Żelaznej Kurwy w lesie? Gdzieś muszą mieć swoje obozowisko. - Poprosił służącego o przyniesienie dwóch kufli najlepszego ale. - Moi ludzie przeszukali kilka wiosek, o której wcześniej mówiłem. Nic ciekawego nie znaleźli. Dornijka jest bardzo skrupulatna - nie zostawiła żadnych śladów. Nie sprawdzaliśmy co prawda jeszcze paru wiosek bardziej na zachód i południe, ale dobrze to nie wróży. - Służący wrócił z dwoma kuflami. Dowódca chwycił swój i wziął dwa duże łyki. - No i przyszedł do Ciebie list od księcia Lyonela. - Wyjął go z szuflady biurka i rzucił Edricowi, zaraz podając też nożyk do listów z wystającym z rękojeści smokiem. Nosił na sobie pieczęć Złotych Płaszczy.


List:






Do Edrica Storma

Szanowny ser Edricu, piszę z polecenia księcia Lyonela. Opuścił on Królewską Przystań i ruszył na południe, żeby pomóc swojemu ojcu w walce z uzurpatorką Shireen. W związku z tym poprosił on, byś wrócił do miasta i zarządzał nim w jego imieniu, póki nie wróci. Sytuacja jest stabilna, a Czerwona Twierdza wciąż pozostaje pod oblężeniem.
Z uszanowaniem,
ser Allard z Onyksowych Płaszczy,
tymczasowy zarządca straży miejskiej Królewskiej Przystani


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Edric Storm. on Sro Cze 12, 2019 7:51 pm

- Dornijczycy tracą coraz więcej ludzi z każdym dniem, może więc w końcu będzie lepiej zapuścić się w las z dobrze przygotowaną grupą - stwierdził, wyciągając rękę po kufel z piwem i pociągając srogi łyk, kiedy zostało już ono przyniesione. - Lokalni ludzie wydawali się przyjaźni - zauważył. Jednoręki młodzik został po powrocie do zamku wymyty i znaleziono mu jakieś porządne odzienie, teraz zaś powinien uczyć się od innych giermków i koniuszych jak zajmować się wierzchowcami i dbać o ekwipunek. Edric pokazał mu też jak obracać w palcach monetę i dał mu srebrnego jelenia, aby mógł na nim regularnie ćwiczyć by poprawić sprawność dłoni. - Można wyciągnąć od nich kilku ludzi znających teren, może nawet jacyś kłusownicy się skuszą jeśli zagwarantuje się im odpuszczenie przewin.
Rubaszna Burza opróżnił kufel, odłożył go z hukiem na stół i beknął potężnie, po czym zaśmiał się i sięgnął po list.
- Zobaczmy czego chcą...
To co przeczytał nie napawało go radością. Ruszył na północ walczyć dla Starków by uniknąć zostania wplątanym w konflikt między Baratheonami, ale obecność tych pierdolonych Dornijczyków zatrzymała go na dłużej. Teraz zaś chcieli by jechał do Królewskiej Przystani. Na razie z tego co wiedział miasto nie było zagrożone siłami Shireen - które siedziały wprawdzie oblężone w Czerwonej Twierdzy, ale na tym interakcja się kończyła - więc może i mógłby zajrzeć tam na chwilę. Ciekawe czy mają tam sporo ludzi... Do prowadzenia oblężenia z pewnością nie potrzeba wiele, a mógłby zabrać trochę do pozbycia się Dornijczyków.
- Znajdźcie mi kilku ludzi do towarzystwa, jutro wyruszam do Królewskiej Przystani - oznajmił, podając list swojemu rozmówcy. - Szukajcie śladów i kogoś kto zna dzicz, postaram się wrócić ze wsparciem byśmy mogli w końcu raz na zawsze osaczyć te psy.
Edric Storm.
Edric Storm.

Liczba postów : 66
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Cze 13, 2019 9:49 am

Dowódca garnizonu zrobił skwaszoną minę. - To źle, że nas opuszczasz.- Podrapał się po głowie. - Ale chyba nie ma wyboru. W takim razie zaczekamy z większymi akcjami. Wyślę ludzi do przebadania pozostałych wiosek, każę znaleźć traperów czy myśliwych i będę wyczekiwał od Ciebie wieści. - Wziął do ręki jeden z papierów leżących na jego biurku i zaczął tam jeszcze coś czytać. - Dam Ci ośmiu rycerzy do ochrony. Powinno starczyć, żeby bezpiecznie przedostać się do miasta.




Tymczasem młody chłopiec okazał się być całkiem pojętny - szczególnie jak na miejsce swojego pochodzenia. Do tego bardzo chętnie się uczył, dlatego już w dniu wyjazdu umiał choćby nakarmić czy osiodłać konia. Wziął też sobie do serca nauki Edrica i cały wolny czas poświęcał na obracanie w rękach monety. Nie rozstawał się z nią nawet w łóżku. Początkowo szło mu to nieporadnie, z czasem jednak nabierał coraz większej wprawy.


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Cze 22, 2019 9:52 am

7 sierpnia 336 AC,
późny wieczór

Ser Edric powrócił do Antlers na czele swojego skromnego oddziału. Maester zajął się rannymi i niedługo wszyscy bezpiecznie leżeli i zdrowieli. W najcięższym przypadku jednego z rycerzy czekały trzy tygodnie odpoczynku, najczęściej nie miało to trwać dłużej niż dwa tygodnie (ser Osney miał leżeć 10 dni). Dowódca garnizonu zaproponował Stormowi przydzielenie drugiej, tym razem większej eskorty i przeprosił za niewielkie rozmiary poprzedniej. Dornijczyk niestety nie zamierzał nic zdradzić przesłuchującym. Nawet po ciężkich torturach nie dowiedzieli się nic o Żelaznej Dziewicy i jej miejscu pobytu. Następnego dnia wróciła ekspedycja, która odnalazła i pochowała poległych.
Z żywych giermków, jeden miał szczęście, że i jego pan ocalał. Drugi został w takim razie przyjęty pod pieczę Edrica. Philip Staedmon był trzecim wnukiem ser Alesandra Staedmona, pamiętającego jeszcze spisek Renly'ego. Młody Philip nie umiał jeszcze za wiele z racji młodego wieku. Dopiero nauczył się początków fechtunku.


Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Edric Storm. on Nie Cze 23, 2019 6:43 pm

Edric postanowił po powrocie poczekać na wyzdrowienie ser Osneya nim wyruszą w drugą podróż do stolicy, ne chciał pozostawiać za sobą ostatniego ze swoich żywych towarzyszy. W czasie oczekiwania miał zaczął od posłania kruka do Królewskiej Przystani z informacją o opóźnieniu, po czym zajął się szkoleniem swoich nowych wychowanków. Dzieciaka bez ręki trzeba było lepiej nauczyć jak dbać o sprzęt - przy okazji wciąż naciskając by ćwiczył władanie lewą dłonią - a może i później pokazać mu trochę jak się bronić, kiedy będzie już umiał załatwiać sprawunki. Nie zaszkodziłoby mu też nauczyć się mówić bardziej szlachecko. Giermka tymczasem trzeba było sprawdzić jak już zaleczy część ran żeby wiedzieć dokładnie na czym stoją z jego treningiem.
Poza tym wieczory spędzał na piciu z lokalnymi żołnierzami i wymienianiu historii wojennych, mając też baczenie na ewentualne raporty o kolejnych ruchach Dornijczyków.
Edric Storm.
Edric Storm.

Liczba postów : 66
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Lip 05, 2019 2:42 pm

8-12 sierpnia 336 AC
Kolejne dni mijały coraz spokojniej. Dornijczycy po dwóch ostatnich porażkach zdawali się atakować coraz rzadziej i wyraźnie przesuwały się na północ. Spalili kilka wiosek w okolicy Białych Murów; wysłani tam rycerze z Królewskiej Przystani zgłosili także zaginięcie dwóch grup. Poza tym jednak potwierdzali, że ataki stawały się coraz rzadsze.
Nowi podopieczni Storma radzili sobie coraz lepiej. Młody chłopak bez ręki sprawnie opanował władanie lewą ręką i choć do pełnej sprawności jeszcze będzie długo dochodził, to na razie sprawował się bardzo dobrze. Starał się jak mógł i pilnie słuchał każdego słowa, które Edric mówił, wpatrzony w niego niczym obrazek. Inaczej sprawa miała się z młodym Staedmonem. Nie wykazywał odpowiedniego zaangażowania podczas lekcji Rubasznej Burzy, często się rozkojarzał i nie starał w treningach. Co gorsza - sam też niewiele umiał.
Tymczasem żołnierze towarzyszący Edricowi z chęcią słuchali jego opowieści i wymieniali swoimi. Jeden z nich - starszy weteran, pamiętający jeszcze wojny króla Roberta, postanowił podzielić się swoim doświadczeniem i skomentować sprawę Żelaznej Dziewicy.
- Żelazna i jej banda może przypominać Bractwo z Królewskiego Lasu, ale tak naprawdę bardzo się od nich różni. Byłem jeszcze młokosem, gdy słyszałem opowieści o Simonie Thoyne czy Wendzie Białej Łani. Nikt z żyjących nie widział lepszego pojedynku niż Miecza Poranku z Uśmiechniętym Rycerzem. Dwaj wspaniali szermierze, walczyli do ostatniej kropli krwi. Uśmiechnięty Rycerz był szaleńcem, mieszanką rycerskości i okrucieństwa, niemniej jednak nie wiedział, co znaczy strach. A Dayne, ze Świtem w dłoni… Pod koniec walki w mieczu banity było już tyle szczerb, że ser Arthur przerwał walkę, by pozwolić mu wziąć nowy. Dziewica się do nich umywa i nigdy nie będzie. Ta kurwa ma zdyscyplinowanych ludzi, ale pali wszystko na swojej drodze i tworzy tylko nienawiść. Bractwo z Królewskiego Lasu było uwielbiane przez prostaczków, a potem powstały o nich wspaniałe pieśni. Dziewica... kto by ją pokochał? - Zaśmiał się, a wraz z nim paru otaczających ich mężów. Wszyscy czuli się dość swobodnie przy Edricu, którego zarazem darzyli szacunkiem za jego osiągnięcia na polu bitwy.





Ojciec
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 5821
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Komnaty Gościnne Empty Re: Komnaty Gościnne

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach