Wioska niedaleko ziem burzy

Go down

Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Lip 14, 2018 11:32 am

***
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Arjan Estermont on Sob Lip 14, 2018 1:53 pm

29 Maja 336 AC

Jakiż plan? Cóż, na pewno ruszył on wraz z konnymi i dobrze zapoznanym tutejszym zwiadowcą w okolice danej wsi, będąc podczas drogi ostrożnymi jak dziewica na pokładzinach. Gdy byli już w jej okolicach, rycerz rzekł, że tutaj się rozdzielą i ruszy on sam do wsi, by dogadać plan ze starszym wioski, a oni sami niech wynajdą dobre miejsce kryjówkę do wyjazdu na atak w momencie rabowania przez bandytów. Estermont wyjaśnił staruchowi, że dzień przed, w nocy, przyjdą do wsi zbrojni, którzy ukryją się w chatach(Miał o tym powiadomić chłopów, by nie było potem biadolenia, że rabanu narobią na tych zbrojnych i dupa z niespodzianki), czekając na moment do lania juchy podczas przyjścia bandytów. Do tego dopytał się, z której dokładnie strony zawsze nadchodzą bandyci, to pomoże ustalić lepsze miejsce na przygotowanie planu działa konnicy. Wypytał się jeszcze, ile tych bandytów na oko jest. Czy więcej niż dwa tuziny? Bo Żółw nie wierzy, że to będzie więcej niż trzy tuziny chłopa, toć prawie tyle mają gangi we większych miastach. Tak to se było.
avatar
Arjan Estermont

Liczba postów : 117
Data dołączenia : 08/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Lip 17, 2018 3:40 pm

Starzec nie był zadowolony z tego co przyprowadził mu Arjan. Kilka razy powtarzał SIEDMIU, a nie oddział zbrojnych.
-Ehh wszyscy szlachetnie urodzeni są tacy sami. Nigdy nie słuchają zwykłego człeka myśląc, że są lepi w każdej dziedzinie. Czemuś do mnie z rannym giermkiem przyszedł miast go samemu opatrzyć skoro się tak na wszystkim znasz najlepiej? - mówił to wszystko raczej z rezygnacją, niż złośliwie czy zrzędliwie - Dziesięć razy powtarzałem SIEDMIU, nie mniej, nie więcej. Myślisz, że ja się na wojnie nie znam? Ja jeszcze za czasów Rebelii... - w tym momencie pewnie jak to starzy ludzie mają w zwyczaju zacząłby opowiadać historię swego życia, gdyby jeden z wieśniaków nie dotknął jego ramienia i nie dał znaku, żeby sobie to darował.
-Wątpię by przyszli tu wszyscy bandyci - orzekł starzec - byliby głupcami gdyby wszędzie chodzili całą bandą z hersztem na czele. Przyślą pewnie jak zwykle kilku ludzi, żeby wzięli haracz. Dopiero jak jakaś wioska odmówi, przyjdzie ich więcej, żeby nas okraść. Chyba że we wiosce będą zbrojni to zaczekają aż odejdą. Po co się bić z wojskiem jak można poczekać aż odejdzie. Myślisz, że to jakieś durnie co żadnych informacji nie mają, ani zwiadu zrobić nie umieją? Jakby tak było to by dawno ich ktoś pokonał.
Na pozostałe pytania nie znał już jednak odpowiedzi. Widocznie nawet mądrzy starcy nie wiedzą wszystkiego.
-Skąd przychodzą to ja nie wiem, z lasu. Przez naszą wieś jedna droga idzie i raz z jednej strony idą, raz z drugiej. A ilu ich jest to skąd ja mam wiedzieć? Jak nie chcieliśmy dawać co nasze to ze 40 przyjechało, ale czy ich ubyło czy przybyło, czy więcej w lesie siedzi. Skąd ja mam wiedzieć? Tam dalej Królewski Las 3 armie schować można.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Arjan Estermont on Wto Lip 17, 2018 9:38 pm

Siedmiu zostawmy w spokoju. - Rzekł niskim tonem, po czym siadł na krzesło Znachora, a nogi zarzucił na jego stolik. Same dłonie złożył na torsie złożone w wieżyczkę. Tak się składa, że tutaj każdy "był mądrzejszy" od Estermonta. Na ostatnie uwagi na temat banitów mocno prychnął. Był mocno tym rozbawiony.
- Pierwsze słyszę, by bandyci widzieli w nocy albo widzieli przez ściany chat. Zwiadem mogą się podetrzeć, zwłaszcza, że nikogo z nas nie będzie tutaj do dnia ich przyjazdu. - Wziął sobie ze stołu kawałek chleba i najzwyczajniej w świecie zjadł. - Także, paru rabusiów mówisz? Dobrze. Po jakim czasie przyszli z takową większą bandą, jak nie daliście im zapasów? Hmmmm? - Poczekał tak na odpowiedź starszego, po czym skinął. - W takim razie ich sprowokujemy do przyjścia większą bandą albo sami nas do siebie zaprowadzą.
Tyle. Po tym wszystkim wypadł z chaty do swego rumaka i ruszył do ukrytej konnej grupki i rzekł im, że wracają do Wendwater.
avatar
Arjan Estermont

Liczba postów : 117
Data dołączenia : 08/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sro Lip 18, 2018 11:28 am

-To nie my zostawiliśmy Siedmiu lecz oni nas - rzekł posępnie starzec. - Myślisz, że nikt nie widział jak z miasteczka wyjeżdża grupa zbrojnych? Ludzie mają oczy i widzą, widzą jedni, po chwili wiedzą wszyscy, a jak ktoś umie dodać dwa do dwóch...
Ciągle nie był przekonany. Starzy ludzie bywają bardzo uparci...
-Na drugi dzień przyszli. Właściwie to przyjechali, bo wszyscy mieli konie, to było pierwsze co zabrali, wszystkie konie i to co uznali za broń. Teraz jak już nie mamy czym się bronić zabiorą jedzenie. Myślisz, że tak łatwo ich wyśledzić, albo wciągnąć w pułapkę? To oni pułapki organizują i to ich las. Jak ktoś las znał jak myśliwi to albo ich wzięli do siebie albo zabili.
Na wyjście rycerza nie zareagował w żaden sposób. To nie był bohater na którego czekał.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Arjan Estermont on Czw Lip 19, 2018 5:55 pm

Ranek - 30 Maja 336 AC

Zgodnie z planem przyjechali oni pełną siódemką do Wsi, gdzie mieli przyjść zbójcy po haracz. Cały zakupiony towar na pułapki dali do chaty Znachora, a konie...dali w pobliżu takowej chaty, bo tam też wszyscy mieli przesiadywać do momentu ich przyjścia. Takowym wartującym był Arjan. Zajął on sobie dogodne miejsce we Wsi do obserwacji terenu i tam sobie wartował, czekając na tych leśnych dziadów. Miał na sobie zbroję, hełm pod pachą, tarczę, toporki oraz dwie bronie obuchowe za pasem. Dzisiejszej nocy miały przyjść "posiłki", więc do rozpalania ogniska jeszcze daleko. Gdy Estermont wartując tak, zauważył psich synów, to ruszył swym długim krokiem do chaty Znachora, zapukał w nią i stanął po środku wsi, za jakąś chatą, czekając, aż te cwaniaki podejdą bliżej. Sama szóstka miała wyjść dopiero, gdy Żółw zainicjuje akcję. Miał on wyjść na środek wsi pewnym krokiem, obrócić się ku nim, rozłożyć ręce i krzyknąć do nich z uśmiechem. Haha, To ja, skurwysyny. - NO KOGO MU TUTAJ MAMY?! - Chociaż nawet nie wiadomo, czy rozbójniki przyjdą.
avatar
Arjan Estermont

Liczba postów : 117
Data dołączenia : 08/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pią Lip 20, 2018 3:50 pm

Rankiem do wioski wjechało 30 Pancernych bandytów i rozjechało Arjana 3 jeźdźców żeby ściągnąć haracz. Każdy z nich był konno a oprócz tego prowadził po 2 konie juczne. Ten na przedzie miał za pasem spory młot, reszta siekiery.
Wieśniacy widząc nadjeżdżających zawczasu się pochowali. Tylko jeden wyszedł by "powitać" bandytów.
-Mieliście być parę dni później - jęknął.
-Ale jesteśmy teraz i jak konie nie będą obładowane utniemy rękę co drugiemu! - wrzasnął ten z bronią obuchową.
W tym momencie wybiegł "przywitać się" Arjan. Bandyci popatrzyli po sobie, potem na wieśniaka.
-Rycerza żeście zawołali?! - krzyknął.
-Panie, ja nic nie wiem - odkrzyknął wieśniak czmychając.
-Jeden jest.
-Ale w blachach.

-To i dobrze, blachami się podzielim - zdecydował przywódca trzyosobowego oddziałku i wszyscy zaszarżowali na Estermonta.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wioska niedaleko ziem burzy

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach