Rezydencja Targaryenów

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sob Lip 14, 2018 2:50 am

~***~
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Lip 14, 2018 3:12 am

18/05/336AC




Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 2893
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Nie Lip 22, 2018 2:12 am

14.06.336

Daemon wrócił do swojej posiadłości w humorze lepszym niż dotychczas. Taszcząc wraz ze swoimi służącymi paczki z sukniami oraz perfumami dla własnej żony, zastał ją w ich komnacie, gdy ta piła pozostawione, ostatnie wino. Cóż, uśmiech na jej twarzy na widok nowych sukien musiał być niesamowity, kiedy przyniósł je, a zaraz potem samemu też nalał sobie wina. Kiedy Minisa zakładała je na siebie, wygnany król leżał na ich łożu, popijając z jej kielicha wino. W sumie patrząc na nią ponownie odezwały się w nim uczucia małżeńskie. Po czasie spojrzał jej w oczy, wstając z łóżka. Zasypał jej szyję pocałunkami, przenosząc ręce na uda. Szeptał do jej ucha różne czułe słówka, aż ostatecznie zdjął z niej dopiero co przymierzoną suknię. Potem zajął się spełnieniem swoich powinności jako jej mąż. Po godzinie lub dwóch wspólnych igraszekj, Daemon wstał z łoża, przykrywając swoją żonę jedwabiem, gdy ta zasnęła. Sam także okrył się drugim, wychodząc na balkon i obserwując otwarte morze. Wzięło go nagle na przejście się. Dawniej musiał uważać się za porządnego i zawsze poważnego. Teraz mógł odzyskać kawałek swej młodzieńczej werwy. W głębi duszy chyba mógł też podziękować królowi Ziem Burzy za danie mu tej nowej szansy, a nie skrócenie go o głowę. Z bosymi stopami przeszedł się na plażę Myr.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sob Sie 18, 2018 2:44 am

Ten sam dzień, tyle, że troszeczkę później...

I faktycznie, mężczyźni mogli zorientować się, że faktycznie pochodzi on z dynastii Targaryenów, kiedy mogli zorientować się o znajdujących się na ścianach godłach ze smokami. Mimo to, w czasie, kiedy mężczyźni załatwiali kobiety, on opowiadał im czasami anegdotki. Najlepsze pozostawił jednak na koniec. W towarzystwie Złotych Płaszczy, którzy zresztą byli osobistą gwardią na posiadłości, Daemon oprowadził ich po całej rezydencji. Wskazał też, oczywiście, gdzie znajdowała się czaszka Meraxes.
- Tak jak mówiłem na plaży, to jest czaszka Meraxes, smoka mojej przodkini, Rhaenys Targaryen. Niestety śmierć tego smoka była dość smutna, biorąc pod uwagę, że oberwał on w oko, co sprawiło, że dość szybko zmarł. Bardzo chciałbym, aby ponownie smoki wystąpiły w naszym świecie. Chciałbym dosiadać ich grzbietu tak, jak dawniej robił to Aegon Zdobywca.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Czeladnik Gry on Pon Sie 20, 2018 9:56 pm

Początkowo wszyscy poza Myronem słuchali opowieści Targaryena jednym uchem. Urodziwe towarzyszki były zdecydowanie ciekawsze niż jakieś tam anegdoty o czasie i miejscach zupełnie im nie znanych.
Sytuacja zmieniła się gdy dotarli na miejsce. Byli tam zbrojni, ale inni niż ci jakich mieli okazję spotkać do tej pory. Do tego ta czaszka... Była naprawdę i była wielka!
-A ma "Król" jakąś koronę? Taki Król to ma pewnie kilka, jak ubrania, bo chodzenie w jednej to się nudzi nie? A taka korona to w głowę nie ciśnie? Pewno ciężka co? Dlatego jej "Król" nie nosi? - dopytywał Nathar. Najwyraźniej dalej nie wierzył, że ma do czynienia z wygnanym Królem.
-Może Król opowiedzieć coś o tej Rhaenys Targaryen i Aegonie Zdobywcy? - spytał Myron oglądając uważnie paszczę, w której zmieściłby się koń.

Arthur
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sro Wrz 05, 2018 12:17 am

Daemon zastanowił się chwilę. Postanowił jednak zaryzykować i powiedział strażnikowi, aby przyniósł pierwszą lepszą koronę, która znajduje się w ich "skarbcu". Bądź co bądź zalezało mu na tych ludziach. Na słowa Nathara prychnął. Ale bardziej wesołym tonem.
- Wiesz, że jeśli będziesz chodził z czymś bogatym pośród ludzi, to znajdą się tacy, którzy naprawdę będą chcieli cię okraść? Coś cennego zawsze trzeba chować, aby oni nie zauważyli.
Po czym oczekiwał dalej na powrót strażnika. W międzyczasie Myron zapytał go o historię Aegona Zdobywcy i Rhaenys.
- Cóż, to historia już bardzo odległa, bo dzierżąca trzysta trzydzieści sześć lat. Ale mogę jedynie powiedzieć, że dzięki Balerionowi oraz Aegonowi udało zjednoczyć się pod jednym tronem. A to wszystko dlatego, że inny król Westeros nie chciał zgodzić się na wydanie córki za jego półbrata.
Wtedy też do sali wszedł strażnik, który dzierżył Koronę Skały. Korona Lannisterów.
- Teraz jesteście gotowi mi uwierzyć
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Czeladnik Gry on Sro Wrz 05, 2018 3:30 pm

-To trzeba z obstawą chodzić. Widzę jest to sporo różnych zbrojnych. Nikt by się nie odważył wtedy ukraść takiej korony - nie ustępował młodzieniec - Mogę sobie obejrzeć i przymierzyć? - spytał wyciągając rękę po koronę.
Myron pokręcił na to wszystko głową. Jego kompan dalej traktował Króla jak zwykłego znajomego.
-Czyli to dzięki smokom udał się podbój? - spytał - Dlatego właśnie Król chce znów smoki? Żeby powtórzyć to co zrobił Aegon? Czy to nie pójście na łatwiznę? Co to za sztuka podbić coś dzięki wielkiemu smokowi? Każdy by to potrafił. Zresztą w takiej sytuacji jeśli smoki wymierają to Królestwo prędzej czy później upada. Skoro fundamentem Królestwa są smoki to po ich wymarciu wszystko musi runąć.
-Ta jest -
wtrącił się Myk - najważniejszy w budowaniu jest fundament. Jak się da porządny to można budować, a jak się da jakieś dziadostwo to cały budynek zaraz runie. Podobnie zresztą z piciem. Grunt to dobry podkład. Bez podkładu człowiek daleko nie zawędruje - tłumaczył syn karczmarza - Mięso to najlepszy podkład, za to trzeba unikać pieczywa...
-Daj rzesz spokój - przerwał mu Myron, toteż Daemon nie mógł usłyszeć końca jakże cennej lekcji właściwego spożywania wysokoprocentowych trunków. - wam tylko picie i dupczenie w głowach.
-A bo to najprzyjemniejsze -
stwierdził Nathar - Królu mogę sobie pożyczyć tą koronę na chwile? Pokoik jakiś też się znajdzie?

Mariusz
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sro Wrz 26, 2018 11:05 pm

- Nie. - Powiedział krótko Daemon, mówiąc jego gościowi tym samym, aby przestał traktować go tak lekceważąco. Być może nie miał w sobie władzy tak jak dawniej, ale jednak nadal czuł, że ma w sobie pewną siłę i dostojność, która nie umarła w nim po wygnaniu. Ponownie jednak zwrócił się do Myrona, który zainteresował go takimi pytaniami i spostrzeżeniami. Mądry to był chłopak. Może chciałby w sumie zostać jego skrybą? Albo kimś innym? Mógł pogadać o tym z jego ojcem. Jednak wrócił ponownie na ziemię, spoglądając z dumą na smoczą czaszkę.
- Między innymi. Czy wiesz, że Królestwo Doliny, leżące po drugiej stronie morza na zachód od Braavos, zostało złączone po tym, kiedy mały król Ronnel Arryn został wzięty przez księżniczkę Visenyę Targaryen na przejażdżkę na jej smoku Vhagar? Smoki, choć niebezpieczne to stworzenia, są też majestatyczne. Potrafią być wierne swojemu jeźdźcowi, ale zarazem dość kapryśne. Tak jak Sheepstealer czy inne smoki za czasów Tańca Smoków. Ale nie tylko smoki są podstawą fundamentów. To także sztuka dyplomacji. Aegon Zdobywca był dobrym dyplomatą. Sam zresztą postanowił przejść na wiarę Siedmiu. A to wszystko, aby nastąpiła asymilacja z ludem Westeros. Ah, ileż bym dał, aby królestwo zostało znowu zjednoczone w jedno... Żelazny Tron. Długo rządziliśmy po upadku smoków, ale były czasy dobre... ale i też złe. To jak moneta, która ma dwie strony. Kiedy podrzucisz ją w górę przy narodzinach Targaryena, bogowie wstrzymują oddech, czekając na to czy narodzi się kolejny Jaehaerys Pierwszy czy Maegor Okrutny.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Czeladnik Gry on Wto Paź 02, 2018 9:25 pm

Nathar słusząc krótkie "NIE" zrobił specyficzną minę. Można by ją określić jako "ktoś powinien wyjąć temu facetowi kij z dupy".
Myron uważnie wysłuchał władcy podczas gdy jego koledzy zajmowali się flirotwaniem z przyprowadzonymi panienkami. Po wszystkim podrapał się za uchem i powiedział.
-Chyba Król za dużo żyje przeszłością, a za mało teraźniejszością. Nie mówiąc już o przyszłości. Smoków nie ma i pewnie już nie będzie. Trzeba się z tym pogodzić. Zamiast rozpamiętywać przeszłość powinien Król się zastanowić jak odzyskać tron.
Milczał przez chwilę, a potem spytał.
-A Król kim jest? Maegorem? czy Jaehaerysem? - patrzył prosto w oczy Targaryena czekając na odpowiedź.
-Może by tak Król jeszcze jakimś winkiem poczęstował albo coś? - zadał nieco bardziej przyziemne pytanie Nathar - tak będziem stać o suchych pyskach i wspominać czasy dawno minione? Gdzie ta słynna Królewska gościnność?
-No i zagryźć czymś trzeba. Nie ma nic gorszego niż picie na pusty żołądek! - wtrącił się obeznany w kwestiach alkoholowych Myk.

Arthur
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Pon Paź 08, 2018 3:57 am

Wyjąć kija? O ile mu się zdawało to i tak pozwolił im na naprawdę dużo. A sam nie chciał też nadwyrężać własnej gościnności. W końcu co zbyt dużo to niezdrowo. Daemon jednak sądził, że to Myron był jednym z najlepszych kandydatów do rozmowy. Tak, smoków już nie ma. Nie będzie ich i nie wiadomo, czy kiedykolwiek wrócą. Niektóre zapiski z dawnych lat mówią, że nadal można znaleźć je w Asshai za Cieniem, czy nawet w tajemniczym, wręcz w ogóle niezbadanym przez innym miejscu zwanym Ulthos. Daemon zapatrzył się jeszcze raz w czaszkę Meraxes. Przypominała mu jednak to, że jego ród dawniej coś znaczył. Teraz? Teraz jedynie pokazywał, że nie potrafił uchronić swoich ludzi. A może udało mu się to. Otrząsnął się z tego, by zaraz usłyszeć słowa Myrona. Spuścił wzrok w ziemię, jakby szukając odpowiedzi. - Nikim, jestem nikim. Straciłem to, co dawniej było mi bliskie i muszę ukrywać się tutaj, bo jeśli moja stopa choć stanie w którymś skrawku Westeros... będę poszukiwany i ostatecznie sprowadzony przed oblicze Durrana Baratheona. Kiedyś Baratheonowie rządzili Westeros po uzurpowaniu władzy z powodu wojny z moim wujem Rhaegarem Targaryenem i Aerysem Szalonym Królem. Jednak udało się to odzyskać mojemu ojcu Viserysowi. Teraz znowu wpadło to w ręce tych złodziei. Cholera. - Daemon zacisnął swoje wargi. Te widmo porażki nadal go dręczyło.
- Królewska gościnność dotyczy osób, które coś z bycia królewskimi mają. Więc się ciesz, że w ogóle masz jakąś gościnę. - Powiedział oschle dawny król, obdarzając jedynie Myrona skromnym wzrokiem. - Straż was zaprowadzi. Jeśli coś zniszczycie... To lepiej uważajcie. Myron... Chcesz porozmawiać?
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Czeladnik Gry on Wto Paź 09, 2018 12:03 am

-Czyżby Król unikał odpowiedzi? - spytał Myron -  Sam Król mówił, że Targaryenowie są jak moneta. Każda moneta ma dwie strony, nie ma trzeciej. Nie można więc być nikim tylko Maegorem, albo tym no Jeha, Jaha... No tym na J.
Reszta tymczasem poszła ze strażnikami ucztować. Byli zadowoleni, że nie muszą wysłuchiwać wspomnień Daemona. Zwłaszcza, że brzmiało to dla nich jak ględzenie starca. Wspominał tylko dawną, nie swoją potęgę. Można nawet rzec nieudolnego starca, bo przecież to on ponownie stracił wszystko...
Natomiast darmowe jedzenie i picie bardzo ich ucieszyło. Myron został i mogli sobie dalej gawożyć.
-No to kim Król w końcu jest Maegorem czy tym drugim? Mnie się nie da zbyć byle wykrętnym banałem! I czy ma Król jakiś plan jak odzyskać swoją ziemie? - spytał. - W końcu najpierw ten Aegon to podbił, potem ten Viserys odzyskał. Jest paru, którzy dali przykład jak należy walczyć, żeby zwyciężyć. Pewnie sytuacja była inna, ale to zawsze jakiś wzór do naśladowania, albo chociaż inspiracja, prawda?

Arthur
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Wto Paź 09, 2018 4:06 am

Daemon poczekał aż reszta z nich odejdzie w spokoju, zostawiając go samego z Myronem. W końcu mógł porozmawiać z kimś, kto interesował się jego życiem i może nawet dokonaniami. Ale ich nie było. Nie było żadnych znaczących dokonań, którymi mógł teraz się pochwalić. Mimo to postanowił odpowiedzieć na to pytanie strapionemu odpowiedzi młodzieńcowi.
- Widzisz, Myronie, dla mnie nie jest to takie proste. Odkąd straciłem swoje ziemie, swoje królestwo, coś na czym najbardziej mi zależało z powodu kogoś, kogo chciałem uważać za przyjaciela, jak mówiłem wcześniej, Durrana Baratheona, nie czuję sensu dla swojego życia. Zdawkowo próbuję pocieszać się choćby małymi rzeczami, ale... Nie jest to łatwe. Czuję się teraz trochę Maegorem Okrutnym, chcąc widzieć śmierć ludzi odpowiedzialnych za zmuszenie mnie do kapitulacji. Ale też chcę być Jaehaerysem, który nie chce narazić dawnych poddanych na kolejne problemy. Z tego co wiem, Westeros stało się teraz niezłym teatrem wojny.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Czeladnik Gry on Sob Paź 13, 2018 10:08 pm

Myron słuchał wszystkiego żywo zainteresowany. Targaryen był przecież całkiem ciekawą postacią. Niby był Królem, ale nie miał królestwa. Może u siebie coś znaczył, ale tutaj? Czy był w istocie kimś więcej niż zamożnym kupcem? Z drugiej jednak strony był potomkiem ludzi, którzy rządzili całym kontynentem. Jeszcze niedawno był pewnie równie potężny co wszyscy magistrowie Myr razem wzięci. Kto wie może nawet potężniejszy... A teraz rozmawiał z nim, zwykłym synem drobnego kupczyka.
-W życiu zwykle nic nie jest proste. Zarobić jest ciężko, utrzymać bogactwo jeszcze trudniej. Stracić wszystko bardzo łatwo. Z tego co rozumiem z królestwem jest podobnie...

Arthur
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sob Paź 13, 2018 11:04 pm

Daemon poprawił się w swoim krześle. Oczywiście poczęstował młodego jegomościa jakimś dobrym, pozostałym jeszcze napitkiem. Bądź co bądź - chciał ugościć go jak najlepiej. Chyba jako jedyny dał mu powód dla którego ich wszystkich tutaj zaprosił. Ma chłopak potencjał. Z nieprzerwanie wpatrującym się w niego wzrokiem, wygnany król upił trochę swojego wina. - A chciałbyś w jakiś sposób mi pomóc? Jednak lepiej zacząć od znajomości kupieckich choćby i z malućkim przedsiębiorcą, a być może z tego małego wyrośnie większy. Nazywa się to inwestycją. Niepewną, ale jednak jakąś. Królestwo nauczyło mnie też, że nie należy każdego skreślać.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Tommen Lefford on Sro Lis 21, 2018 8:56 pm

W tym samym czasie przy bramie do rezydencji...


Tommen postanowił zrobić sobie postój po ciągłej gonitwie za pieniądzem i spędzić kilka dni w Myr. Dał strażnikom po złotym smoku premii za dobrą służbę i postawił im trzy beczki wina. Zrobiła się z tego mała hulanka na Złotym Zębie, która trwała prawie całą noc.
Następne dni Tommen spędził na włóczeniu się po mieście i rozmawianiu z pomniejszymi kupcami, karczmarzami i podróżnikami. Usłyszał wiele plotek i opowieści z dalekich krain. Spotkał jednego rycerza z Zachodu, który znudzony życiem na włościach wyruszył w podróż. Rozmawiał z pielgrzymem, który kierował się do Wzgórz Andalos oddać cześć Siedmiu. Odbył nawet pogawędkę z czerwonym kapłanem, jednak po tym jak temat zboczył na nawracanie Tommena na ognistego boga, kupiec pożegnał się grzecznie i odszedł.
Ze wszystkich bezużytecznych plotek usłyszał jedną, która wydawała się być ciekawa. Podobno w mieście mieszkają potomkowie Targaryenów. Z kimś takim warto byłoby porozmawiać. Kto wie... może ta znajomość przyda się w przyszłości?
Pytał na mieście o lokalizację domu czerwonych smoków. W końcu trafił na jednego dzieciaka, który zarzekał się, że zna drogę. Tommen dał mu srebrnika i kazał się prowadzić. Razem z nim poszedł Tymon i czterech zbrojnych.
Po dwóch kwadransach spaceru przez miasto Lefford dotarł do rezydencji. Kazał dzieciakowi znikać i zapukał do drzwi. Ciekawe co z tego wyniknie... Pomyślał.
Tommen Lefford
Tommen Lefford

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 19/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sro Lis 21, 2018 9:16 pm

W końcu śmieszałkowie sobie poszli inną drogą, zostawiając Daemona samemu w sobie. Mężczyzna przetarł swoje zmęczone oczy, które domagały się snu... Kiedy jednak ponownie postanowił ktoś uderzyć w jego progi. "Na Siedmiu... Czyżby nagle każdy się miał na mnie zlecieć? Kto to w ogóle może być..." Pomyślał do siebie, zanim uprzątnął samemu stoły i powiedział służbie, aby się ogarnęła. Wraz z nim do drzwi podeszło jego dwóch prywatnych ochroniarzy, którzy czuwali w gotowości. Nie wiadomo kogo mogli spotkać. Za drzwiami ujrzał jedynie młodzieńca, który... no raczej nie był w jego już wieku.
- Zbłądziłeś, czy też chcesz do mnie wejść, bo akurat mam jeszcze jakieś prywatne zapasy wina...? - Powiedział do niego unosząc jedną z białych brwi.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Tommen Lefford on Sro Lis 21, 2018 10:04 pm

Drzwi do rezydencji otworzyły się. Tommen zobaczył białowłosego mężczyznę. Chyba dobrze trafiłem... Pomyślał.
Na pytanie przez moment nie wiedział co odpowiedzieć. Postanowił, że przejdzie od razu do przedstawienia się.
- Witam szanownego pana. Jestem Tommen Lefford i zajmuję się kupiectwem. Usłyszałem na mieście pewne plotki o potomkach smoczych królów i chciałem je sprawdzić. Pomyślałem, że rozmowa z członkiem rodziny Targaryen może być bardzo interesująca. Oczywiście nie chcę się narzucać. Mogę przyjść kiedy indziej jeśli panu obecny czas nie odpowiada.
Tommen Lefford
Tommen Lefford

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 19/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Sro Lis 21, 2018 10:16 pm

- Tommen Lefford? Na siedmiu, musisz być z tych bogatych bubków z Zachodu? Jak się miewa stary Lancel Lannister. Ostatnio, kiedy słyszałem wieści to prawie zsunęły mu się portki na to, że jego wnuczka wychodzi za... Blackfyre'a... - Powiedział do mężczyzny, patrząc na niego pytająco. Zaraz jednak przyjrzał się mu i zerknął na swoich chłopaków. - Możecie pójść sobie póki co, mam nadzieję, że nie zabije mnie z polecenia tego durnia z Końca Burzy. - Powiedział Daemon, chcąc wpuścić do siebie mężczyznę z Westeros. - Więc? Co słychać Westeros? Ciekawi po co odwiedziłeś byłego króla, który tak naprawdę przestał już nic znaczyć. Niech zgadnę - handel? A może jednak coś innego?
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Tommen Lefford on Czw Lis 22, 2018 7:33 pm

Bogatych bubków z Zachodu? Pierwszy raz Tommen coś takiego usłyszał. Może w tych stronach tak się mówi?
- Tak, jestem z Zachodu. Trzeci syn Lorda Lefforda, któremu znudziło się życie na zamku. Mogę spytać z kim mam przyjemność? - Lefford wszedł do domu tak jak smok wskazał. - Szczerze mówiąc to nie wiem za dużo o królu Lancelu. Nie zagłębiam się za bardzo w sprawy królestwa Zachodu. Moja narzeczona zajmuje się takimi sprawami. Wiem tylko, że Lannister ruszył na wojnę. Miał się bić z rybami, ale teraz zmienił zdanie i maszeruje na południe.
Zadziwiło go jakim zaufaniem od razu obdarzył Tommena odsyłając strażników. Lefford kazał swoim ludziom zostać przed wejściem, żeby okazać to samo zaufanie.
- Durnia z Końca Burzy? Czyżby Baratheon czaił się na twoje życie panie? Zdobycie Królewskiej Przystani mu nie wystarczyło? - Spytał z ciekawości.
- W Westeros ciągłe wojny. Co prawda w Dorzeczu zrobiło się już spokojniej, ale w Reach cały czas wrze. No i jeszcze ci żelaźni... Napadają na wszystko co popadnie. Po drodze do Myr mijałem spustoszone Arbor. Redwyn'owie zapewne przez najbliższe kilka lat nie wyprodukują dobrego wina... Szkoda. - Po usłyszeniu pytania o cel wizyty odpowiedział szczerze: - Chciałem porozmawiać z potomkiem najpotężniejszego rodu jaki panował w Westeros. - Zrobił przerwę i dodał po chwili. - Byłem po prostu ciekaw co Targaryen robi w Myr. Pohandlować też mogę. Jestem akurat na wyprawie kupieckiej i mam pieniądze na interesy.
Tommen Lefford
Tommen Lefford

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 19/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Czw Lis 22, 2018 8:21 pm

- Daemon Targaryen, trzeci synu Lefforda. I co to znaczy nudziło? Bogate rejony Zachodu już ci nie pasują? Nie potrafią przyciągnąć już nikogo, kto według przysłowia ludu "może zdobyć wysrane złoto" Lannisterów? Mogłem się spodziewać. Na tym padole łez panuje zepsucie, które ciężko naprawić. Przykro mi z twojego powodu, że musisz podróżować, aby na nowo odkryć samego siebie. - Targaryen przechodził z mężczyzną wśród jego pomieszczeń, w końcu usadawiając go w salonie gościnnym. Miał tam jeszcze trochę wina, którym oczywiście ugościł mężczyznę. - A więc masz narzeczoną? Powiedz mi, Tommenie, trzeci synu Lefforda, czy to z jej powodu wyruszyłeś w podróż, aby znaleźć coś równie pięknego co ona? A może to ostatnia z podróży przed ostatecznym pochłonięciem przez miłość? Miłość to cudowne uczucie. Kiełkujące powoli, rozpalające się jak świeczka, grzejące nasze ciała. A ich efektem są dzieci. - Powiedział bardziej do siebie, aniżeli Tommena, ale wyraźnie było słychać gorycz w jego głosie na temat wypowiadania się o starych lądach. - Zaraz, rybami?! Co z moim przyjacielem, królem Tullym? Jest w zdrowiu? Nic mu nie dolega? - Daemon zawsze troszczył się o najbliższe mu osoby, nie tylko ze swojej rodziny. Darzył tego zacnego męża bardzo przyjacielskim uczuciem. Być może ojcowskim nawet z jego strony. Ale jednak. Po usłyszeniu odpowiedzi, być może się bardziej uspokoił. Kiedy jednak była mowa o wojnach i tak dalej, Daemon jedynie wstał i spojrzał za okno na myrijskie morze. Ciekawość? Też kiedyś był ciekawy. - Pomyśleć, że wszystko zaczęło się ode mnie. Byłem być może ogniwem zapalnym do innych działań. Szkoda mi bardzo, że musiałem zostawić swoich poddanych. Nie taki chciałem sprowadzić los na moją rodzinę i mój lud, kiedy piastowałem stanowisko króla Włości Korony. Chciałbym cofnąć czas, móc podjąć inne decyzje, może nawet sprawić, że przetrwałbym teraz i świętowałbym kolejne miłe nam zwycięstwo. Ale wtedy musieli wpaść ci cholerni Baratheonowie z tymi bękartami, co kiedyś śmiało dało się im spluć w twarz i powiedzieć, że są bękartami. A teraz? Teraz to królowie, którzy zabrali moją rodową posiadłość, teraz moje włości... Jestem już zmęczony tym, że nie mogę nic zrobić, Tommenie.
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Tommen Lefford on Wto Lis 27, 2018 9:28 pm

A więc Daemon Targaryen. Król który opuścił swoje ziemie. Ciekawe ciekawe... Tommen cieszył się, że spotkał kogoś takiego. Zawsze lubił rozmawiać z ciekawymi ludźmi. Pewnie gdyby Daemon wciąż był królem to nie miałby takiej okazji.
- Znudziło mi się życie pełne nakazów i obowiązków. Mój ojciec chciał zrobić ze mnie przykład rycerskich wartości. Wydać mnie za jakąś pannę z innego rodu i zrobić ze mnie węzeł, który połączyłby Leffordów z inną rodziną. Nie pasowała mi taka wizja życia i postanowiłem ją zmienić. No i oto jestem. Żyję na własnych zasadach. I bardzo mi to pasuje.
Powolnym krokiem szedł z Targaryenem i mijał pomieszczenia w jego domu. Całkiem ładnie się tu urządził.
- Tak, mam narzeczoną. Myrcella Brax. Władczyni Hornvale. Owszem, jestem w tej podróży dla niej. Ona dała mi większość złota które mam na handel a ja staram się pomnożyć je jak najefektywniej. Ostatnia podróż? Owszem. Po powrocie chcę osiąść na dobre w jej zamku i pomagać jej jak tylko mogę. Znaleźć coś pięknego? Też by się przydało. Choć wątpię żeby istniało coś piękniejszego od niej. Kiedyś gustowałem w krótkich kontaktach z kobietami... Myrcella była pierwszą, przez którą zapragnąłem być z jedną do końca życia. Ma w sobie coś takiego... Nie wiem jak to wyjaśnić. Coś niezwykłego. Bogowie... Co za kobieta. Jest warta każdej podróży, choćby nawet do granic Asshai.
Codziennie wyobrażał sobie dzień w którym się spotkają ponownie. Dzień w którym wróci do Hornvale i znów ją zobaczy.
Gdy Daemon wspomniał o Tullych, Tommen zastanowił się przez moment.
- Nie wiem jak się ma Tully. Wiem tylko, że obecnie w Dorzeczu rządzi Blackwood. Zjednoczył wszystkie rozbite ziemie i zrobił z nich jedno królestwo. Tully klęknął przed nim żeby uniknąć wojny z Lwem, co mu się chyba udało, bo król Lancel zwrócił się potem na południe.
Tommen usłyszał potem opowieść o Daemonie i końcach jego panowania. Słyszał to i owo. Wiedział, że Jelenie i Czarne smoki rozerwały jego ziemie na dwie części. Cóż, przeciwko takim siłom nie miał szans, więc nie dziwne, że jest teraz w Myr na uchodźstwie. Widać było po nim, że nie lubił Baratheonów i Blackfyre'ów. Miał ku temu swoje powody...
- Dwa rody, które zawdzięczają wszystko Targaryenom, przyczyniły się do ich upadku... Co za historia. Nie martw się tak królu. Być może kiedyś nadarzy się okazja żeby wrócić. Twoi wrogowie są tylko ludźmi i też popełniają błędy. Ty musisz tylko czekać i obserwować.
Tommen Lefford
Tommen Lefford

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 19/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Czw Lis 29, 2018 12:18 am

Tak, to był Daemon Targaryen. Król, który został wygnany ze swoim ziem, co narrator Lefforda nie do końca ujął w ten sposób. Mimo tego Daemon zachował też swoje ciepło, którym obdarzał innych ludzi. Nawet coś takiego jak właśnie zguba ojczyzny nie spowodowała, że zatracił się w depresji czy innej chorej przypadłości.
- Mówisz tak, jak ja, kiedy byłem jeszcze młody i spędzałem czas w Królewskiej Przystani wśród ludzi z innego kąta świata. Poznawałem ich historię, zachłystałem się ich opowieściami. Ibbeńczycy, Lyseńczycy, Tyroshijczycy. Byłem też niezłym urwisem, który pewnego razu pomyślał sobie, że zostanie bardem czy podróżującym maesterem. Ba! Nawet ballady pisałem. I powiem ci, że choć teraz otrzymałem to, co zawsze pragnąłem to czuję się, jakby to nie było to. Jakby to już nie było to samo. Potem zostałem królem. I nie powiem, zawsze chciałem być nim jak najlepszym dla ludzi.
Potem jednak wziął łyk wina ze swojej czarki, słuchając co ma dalej do powiedzenia mężczyzna, bo bądź co bądź, nim był. A więc zakochał się. Miłość była świetnym uczuciem, które mogło zaburzyć nawet codzienne rytuały. Człowiek mógł nie jeść, nie pić, a jedynie żywić się uczuciem do drugiej osoby. Słuchał jednak dalej co ma mu do powiedzenia mężczyzna z Westeros. Więc w końcu udało się zjednoczyć Dorzeczee? Dobrze, że jego przyjaciel przyłączył się do Blackwooda. Pomyśleć zresztą, że kiedy byli zaledwie małym rodem, a teraz urośli do rangi królów. Ciekawe to były czasy. Zaiste. Na zgorzkniałe słowa o Blackfyre'ach i Baratheonach, Daemon jedynie kiwnął głową.
- Chciałbyś wrócić do Westeros z czymś, co może nie pomnożyłoby twoich pieniędzy, ale być może ucieszyło i sprawiło, że zyskasz coś więcej w oczach ukochanej?
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Tommen Lefford on Pon Gru 03, 2018 8:54 pm

Targaryen zaczął wspominać dawne czasy. W jego głosie rozbrzmiewała wielka nostalgia, jakby żałował popełnionych błędów. Tommen nigdy się nad takimi rzeczami nie zastanawiał. Dla niego liczyła się tylko przyszłość. Cóż... nie miał takich problemów jak Daemon, więc może dlatego nie czuje się w ten sam sposób. Nie stracił królestwa i nie musiał uciekać za morze przed wrogami.
- Miałeś dobre marzenia królu. Wnioskuję, że nie spełniłeś ich przez obowiązki? Na pewno spoczywała na tobie wielka presja, o której ja nie mogę mieć nawet pojęcia. Nie myślałeś kiedyś, żeby po prostu rzucić to wszystko i zacząć życie podróżnika? Oddać koronę komuś innemu i żyć według własnych zasad? - Tommen zrobił to już dawno, ale z nim sytuacja wyglądała nieco inaczej. On nie miał zostać królem, tylko prostym rycerzykiem, którego jedynym obowiązkiem miało być reprezentowanie rodziny i udział w turniejach. Coś takiego nie mogło się równać do ciężaru jaki niosła ze sobą monarchia.
Daemon spytał po chwili o podarunek dla Myrcelli. Lefford kiwnął głową od razu i powiedział:
- Oczywiście, że chciałbym. Przez ostatni tydzień szwendałem się po mieście i szukałem czegoś odpowiedniego, ale jak na razie na to nie trafiłem. Czyżbyś królu wiedział, gdzie mogę coś takiego znaleźć? - Spytał z ciekawością.
Tommen Lefford
Tommen Lefford

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 19/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Daemon Targaryen on Pon Gru 03, 2018 9:39 pm

- Oczywiście, że chciałem. A kto nie chciał. Z tym, że ja nie mogłem wymigać się od tego. Byłem jedynym synem mojego ojca, więc wiadome było, że sukcesja była już wtedy zagrożona, bo nie wiadomo co mogłoby się mi stać. Ale dopiero później zrozumiałem, że jest to dość... ciężkie brzemię. Ale jednak także satysfakcjonujące. Nie mogłem uciekać od tego, co mnie czeka. Królewski los, jak to mawiałem. Gdybym oddał, byłoby to okrutne. Nie wiem czy mój syn podołałby temu. Miałem mu jeszcze wiele do przekazania.
Daemon na chwilę zamyślił się, aby podumać nad tym jak to było kiedyś. Nie narzekał na bycie królem, dało się do tego przyzwyczaić. Oczywiście z pomocą swoich ludzi wiele zdziałał. Nic dziwnego - w końcu od tego byli. Szkoda było mu jednak opuszczać Królewską Przystań. Przynajmniej dobrze, że jemu przyjacielowi się wiedzie.
- Tak, jesteś bliższy tej zdobyczy niż myślisz. - Po czym opuścił na chwilę pokój, by powrócić z czymś, co bardzo mocno zainteresowałoby historyków i maesterów z Westeros. Korona Królów Skały, którą to Daemon położył teraz naprzeciw Lefforda. - Rozpoznajesz co to jest?
Daemon Targaryen
Daemon Targaryen

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Tommen Lefford on Wto Gru 04, 2018 8:57 pm

Tak jak Tommen myślał, Daemon nie miał tak łatwo. Jedyny dziedzic... i to jeszcze królestwa. Nie było szans się od tego uwolnić. Lefford nawet trochę mu współczuł.
- Dobrze, że myślałeś o dobru swojego syna. Rzeczywiście... spuszczanie na niego tak wielkiej odpowiedzialności w młodym wieku byłoby okrutne.
Na dźwięk słów "jesteś temu bliższy niż myślisz" Tommen zmarszczył lekko brwi i przekręcił głowę w zaciekawieniu. Targaryen wyszedł na moment, by powrócić z koroną w dłoniach. Położył ją na stoliku przed Leffordem, który przyglądał się jej uważnie. Czy ją poznawał? Cóż... nie mógł nigdy jej widzieć. W końcu spoczywała w skarbcu Czerwonej Twierdzy przez ponad trzysta lat. Mimo to kształt złotego dzieła metalurgii wydawał mu się znajomy. Gdzieś już to widział... Może na obrazie? A może czytał opis tego przedmiotu w jakiejś księdze? Nie był pewny, ale przypuszczał czym ta korona może być i do kogo mogła kiedyś należeć.
- Piękny kawałek złota - rzekł zapatrzony w koronę. - Wydaje mi się znajomy, choć nigdy go nie widziałem. Wiem, że ród Targaryenów był w posiadaniu wielu koron zdobytych podczas podboju Aegona... Czy to jedna z nich? Korona Lannisterów? - Niby jaką inną mógłby mu pokazywać? To musiało być to. Cóż za okaz... jedyny w swoim rodzaju i warty o wiele więcej niż jego waga w złocie.
Tommen Lefford
Tommen Lefford

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 19/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rezydencja Targaryenów

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach