Królewski Trakt

Go down

Królewski Trakt

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Cze 27, 2018 10:35 am

Droga prowadząca od Winterfell aż do Królewskiej Przystanii. Odcinek biegnący przez Dorzeczy biegnie na wschód od Bliźniaków i Zielonych Wideł i przecina Trident na Rubinowym Brodzie w pobliżu Miasteczka Lorda Harroway'a
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 131
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Cze 27, 2018 10:40 am

6 maja, około południa

Gdy przeprawili się barkami przez Trident (za kursy zapłacono z funduszy przechowywanych przez namiestnika Baelisha oraz z prywatnej kiesy Harrolda), król nakazał forsowną jazdę. Jeżeli ktoś ośmielił się zamknąć bród, wkrótce może też napaść na konwój Arrynów.
Władca Wschodu chciał jak najszybciej skręcić na Górski Trakt. Według jego szacunków, dojazd do Krwawej Bramy powinien zająć nie więcej niż dzień drogi, dlatego o zmierzchu (jeśli byli już dostatecznie blisko) nie pozwolił się zatrzymać. Odpoczną , gdy w końcu dotrą do domu.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 131
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Lip 13, 2018 10:45 pm

14 maja 336AC - późny wieczór

Alran zajmował się swoimi sprawami - jak to bywa czasem, w końcu musi kiedyś jeść, pić, spać i srać, nie samym pilnowaniem królowej człowiek żyje - kiedy nagle uderzył butem w coś ciężkiego. Zatrzymał się na chwilę i pochylił, podnosząc z ziemi niewielką sakwę. Miała słuszną jak na podobny pojemnik wagę, a jej zawartość pobrzękiwała dźwięcznie. Już miał zaglądać do środka, kiedy nagle jakiś głos odezwał się za nim...
- Ser Alran Darry?
Kiedy Królewski Gwardzista obrócił się by zobaczyć kto pyta, ujrzał dwóch mężczyzn uzbrojonych jak na rycerzy przystało. Zdecydowanie lepiej niż jakiś podrzędny wędrownik sypiający pod żywopłotami. Pierwszy z nich, ten który się odezwał, był niewiele niższy od Darry'ego, a wyglądał jakby był w okolicach trzydziestki. Brązowe włosy miał krótko przycięte, oczy koloru zielonego, zaś twarz zdobiła gęsta broda oraz precinająca prawy policzek z góry na dół blizna. Na zbroi miał tabard przedstawiający herb rodu Byrch. Drugi z rycerzy - bo nimi najpewniej byli - był wyższy od Alrana o dobre kilka centymetrów i wyglądał na młodszego od swojego towarzysza. Ponadto Darry od razu zobaczyć mógł nietypowy kolor jego włosów - srebrzysty. Mężczyzna ten miał delikatny zarost, intensywnie niebieskie oczy oraz dłuższe włosy prawie sięgający ramion. O nogę oparł tarczę prezentującą srebrnego konika morskiego w polu morskiej zieleni.
- Ach, to wy ser! - ucieszył się brodacz mogąc dostrzec w świetle rozstawionych obozie pochodni oblicze Alrana. - Wybaczcie najście, jednak w obecnych czasach trudno o tracenie choćby jednej chwili, prawda? - powiedział. - Jestem ser Brynden Byrch, zaś to jest mój towarzysz i dawny giermek, acz od trzech lat już rycerz - ser Alyn Velaryon, wnuk Monforda Velaryona, ostatniego prawdziwego lorda Driftmarku.
Darry mógł przysiąść, że już obiły mu się o uszy te imiona. Byrch wygrał chyba walki piesze w małym turnieju organizowanym przed kilkoma laty przez lorda Mootona w Maidenpool, a ser Alyn zdaje się dopadł jakiegoś rycerza-rozbójnika o złej sławie, który terroryzował zachodnie krańce królestwa Żelaznego Tronu. Trudno się połapać w tych wszystkich dworskich zawiłościach i imionach, acz z pewnością brzmiały ich miana znajomo.
- Królewska Przystań padła, a my słyszeliśmy, że mamy nową królową - kontynuował Byrch. - Wychodzi więc, ser, że jesteś Lordem Dowódcą Gwardii Królewskiej, prawda? Ostatni pozostający w służbie brat. Chcieliśmy, ser Alranie, dołączyć do ciebie w twej służbie jako zaprzysiężeni bracia i ofiarować nasze miecze w służbie królowej.
Ser Brynden wydawał się mówić całkowicie poważnie, zaś stojący za nim Velaryon potwierdził jego słowa pewnym skinieniem głowy.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Alran Darry on Sob Lip 14, 2018 2:54 pm

Takową sprawą najzwyczajniej w świecie był krótki trening siłowy przed dalszym ruszeniem w drogę. Prócz niego samemu, trenował on walkę dwuręcznym mieczem w samych rajtuzach i koszuli, więc było widać, jak jego ciało się lepi od potu, a i tatuaż przedstawiająca niedźwiedzia na plecach był widoczny. Na koniec ćwiczeń oparł miecz o drzewo, sięgnął po manierkę z wodą, upił parę długich łyków, po czym spojrzał na służki Alysanne, a ta, która trzymała na nim spojrzenie, posłał oczko i upił kolejnego łyka. Oczywiście przy tym ramiona pociągnął bardziej do tyłu, by klatka piersiowa była jeszcze bardziej wypukła. Cel tego zabiegu był taki, że nie chciał już myśleć o księżniczce jako jedynej kobiecie, której pożąda. W końcu był do jasnej cholery jej gwardzistą, jeśli ktoś by się dowiedział o tej sprawie, narobiły jej rogów. To było dla jej dobra, i dla niego samego także. Zamierzał wyrzucić do białowłosej jakiekolwiek pożądanie. Były przecież inne! Będzie czuł do każdej to samo. Posłał jej przy tym leciutki uśmiech. Następnie odłożył manierkę i już chciał chwytać za miecz, gdy na ziemi znalazł mieszek.
- Hohoho. - Zaśmiał się basowo na widok mieszka, po czym podniósł go z ziemi. Już chciał przeliczyć jego zawartość, by mieć pewność, czy na coś ciekawego starczy, lecz wtedy usłyszał głos za sobą. Podrzucił tak pieniądz w dłoni, by to zaraz się odwrócić. Zmierzył dwóch panów od stóp do głów badawczym wzrokiem.- Zgadza się, to ja. - Gdy się przedstawiali, skinął głową i zmarszczył brwi.
- Nic nie szkodzi, akurat kończę trening. Iiii...miło poznać. - Wyciągnął dłoń na takie zapoznanie. Na samą propozycję dwóch rycerzy był zaskoczony, bo nie każdy człowiek odważyłby się na takie stanowisko, a co dopiero miałby ambicje tutaj się dostać.
- Rozumiem. - Rzekł kładąc swe wielkie łapska na piersi. - Hmmm, czy zostałem sam, to nie wiem, Sir. Chociaż przez wojnę od dłużej niż miesiąca nie widziałem, ani nie słyszałem nikogo ze swych braci.
Przyznał ponuro. Nie dość, że starych znajomych wcięło, to i jego brat w służbie domowego rycerza Smoków gdzieś się zapodział. Nie możesz być martwy, bracie. Pokiwał głową przecząco.
- Mniejsza! Powiadacie, że chcielibyście doznać zaszczytu bycia gwardzistami Królowej? Dobrze. - Spojrzał za siebie. - Przynieść mi tutaj zbroję!  Wtem spojrzał na rycerzy. - Popatrzymy co umiecie.
Zamierzał walczyć pojedynkowo, czyli na miecze, w przypadku Darry'go na dwuręczny miecz.
avatar
Alran Darry

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 16/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Lip 14, 2018 3:34 pm

Na pierwszy ogień poszedł ser Brynden Byrch jako starszy z rycerzy. Uniósł on swój miecz oraz zdobioną herbem trójkątną tarczę i przyjął pozycję, kiedy tylko Alran gotów był go walki. W tym czasie pojawili się również dwaj młodzie giermkowie kandydatów na gwardzistów, aby pomóc swoim mistrzom we wszystkim co będzie potrzebne. Velaryon stanął z boku, opierając się o drzewo i przyglądał się starciu.
Brodaty rycerz wykazując się żwawością przewyższającą - może przez zmęczenie treningiem - Alrana ruszył pierwszy do natarcia, acz gwardzista spokojnie odstąpił o krok schodząc z linii ciosu i odpowiedział swoim, uderzając Bryndena w bok. Cios o podobnej sile z pewnością zapiekł Byrcha, jednak ten nie dał po sobie tego poznać i kontratakował z prawdziwą zawziętością. Celował zapewne w głowę Alrana, acz trafienie padło na naramiennik, kolejne zaś na pierś. Ciosy Darry'ego sprawnie zbijał lub przyjmował w tym czasie na swoją tarczę. Wtem nadarzyła się okazja i Brynden rąbnął Alrana tarczą, ostrzem uderzając po dłoniach by ten wypuścił oręż z rąk, niestety Darry krzywiąc zęby w grymasie pod swym hełmem wytrzymał... Jak na razie ser Brynden był zdecydowanie godnym przeciwnikiem, chociaż gwardzista młodej królowej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Alran odepchnął przeciwnika i potężnym zamachem zdzielił go w drugi bok, po czym - łatwo parując cięcie wytrąconego z równowagi Byrcha - grzmotnął oponenta w głowę. Ser Brynden cofnął się chwiejnym krokiem o kilka stóp jakby miał się już zwalić na ziemię, jednak otrząsnął się i stanął pewnie, gotów do dalszej walki. Darry przyjąć miał jeszcze od brodatego rycerza trzy celne ciosy, sam zaś odpłacił mu się dwoma, acz o wiele mocniejszymi. W końcu uznał, iż ser Brynden spełnia jego wymagania i walki zaprzestano.
- Dobra walka - powiedział Alyn, podchodząc do rycerzy. - Nie wolałbyś, ser, poczekać z naszym sparingiem do jutra? Z pewnością jesteś zmęczony, a nie chcę mieć nieuczciwej przewagi w walce - zwrócił się do Darry'ego.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Alran Darry on Sob Lip 14, 2018 3:51 pm

Po zaprzestaniu walki, Alran odszedł dwa kroki w tył i uniósł swą saladę ku górze, a lewą ręką oparł się o miecz. - Ładnie, Sir, ładnie. - Przyznał kiwając głową z aprobatą dla starszego rycerza. Po czym spróbował nabrać świeżego powietrza do płuc. Gdyby ktoś kiedyś wymyślił tak szczelne zbroje, by dało się w nich na spokojnie oddychać i więcej widzieć. Wtem na słowa młodszego się uśmiechnął i przyłożył prawą dłoń do hełmu. - Na polu bitwy nie ma czekania, Sir. - Odparł łapiąc powietrze. po czym nagle pociągnął salade ku dołowi. Uniósł miecz na wysokość biodra i poczekał na oponenta. Zamierzał mu zamachem miecza zbić miecz na bok, a następnie ruszyć po cios na jego głowę. Kto dobrze kocha, ten tęgo bije. Rzucił żartobliwe w głowie.
avatar
Alran Darry

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 16/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Lip 14, 2018 4:08 pm

Ser Alyn skinął jedynie głową i opuścił zasłonę, dobywając miecza i odbierając tarczę od giermka. Był gotów... Podobnie jak Byrch zaatakował pierwszy i podobnie marny skutek to miało. Wkrótce też Velaryon na skutek ciosu Alrana stracił swój miecz, acz nie poddał się i przy pierwszej szansie grzmotnął oponenta tarczą, zwinnie doskakując do oręża i podnosząc z ziemi. W czasie dalszego starcia obaj rycerze wymieniali ciosy, mając spore trudności z zadaniem przeciwnikowi znaczącej szkody, większość ataków była parowana i zbijana, a kontry kończyły się niepowodzeniem za sprawą reakcji tego drugiego. Darry trafiał Alyna głównie w rękę, która widocznie zaczynała młodzieńca boleć patrząc po jego ruchach, jednak nie były to groźne ciosy. Raz też królewski gwardzista dał radę mocno uderzyć w tors Velaryona, jednak srebrnowłosy wciąż stał na pewnie na nogach. Walka trwała trochę dłużej niż sparing z Byrchem, aż w końcu i ta się zakończyła. Najwyraźniej ser Alyn był równie dobry, jeśli nie lepszy, co jego dawny mentor.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Alran Darry on Czw Lip 19, 2018 5:42 pm

Alyn był dobry, cholernie dobry. Alran tak jak zawsze bardziej skupiony był na ataku niż obronie, więc ciosy białowłosego bardziej przyjmował na blachy pancerza, niż zamierzał je parować czy też zbijać. Nieźle. Powiedział w duchu rąbiąc w niego z coraz większą zaciekłością. Nawet gdy pozbawił go broni, młody rycerz szybko dał radę go odzyskać. Im bardziej walka się przedłużała, tym Darry coraz bardziej szaleńczo napierał na Valeryona. Nakręcał się do dalszej walki, ale odczuwał, że nie ma to zbytniego sensu, w końcu byli ciągle na równi. Zakończył ją wywinięciem miecza w dół i oparciem go o ziemię. - Ładnie. - Przyznał pod hełmem, po czym spróbował go zdjąć. Gdy już się z nim uporał, odetchnął z ulgą. Przetarł twarz z potu i machnął ręką do nich. - Chodźcie panowie! Poczęstuje gorzałką i opowiecie mi o sobie. - Alran takowym zabiegiem chciał się dowiedzieć, czy panowie nie są przypadkiem podejrzani, a gdy jednak...zdawali egzamin, to ruszył następnego dnia poinformować swoją kochaną Alysanne o dwóch nowych możliwych gwardzistach.
avatar
Alran Darry

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 16/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Lip 19, 2018 9:45 pm

Rycerze oczywiście chętnie zgodzili się dołączyć do Alrana przy szklaneczce czegoś mocniejszego po wysiłku, a swoim giermkom kazali też przynieść trochę jadła. W końcu przegryźć też by się coś należało. Czy byli podejrzani? Nie bardzo. Najwyraźniej obaj byli tymi, za których się podawali - ser Brynden Byrch oraz ser Alyn Velaryon. Początkowe mgliste wspomnienia Darry'ego potwierdziły się podczas rozmowy, starszy z rycerzy rzeczywiście został czempionem walk pieszych organizowanych na turnieju lorda Mootona. Młodzik zaś ukrócił o głowę - dosłownie - rycerza-rozbójnika zwanego Szkarłatnym Nedem. Panowie mieli na koncie jeszcze kilka mniejszych sukcesów w potyczkach z wyjętymi spod prawa, a także wygrali garść pojedynków z różnorakimi rycerzami i mieli pewne osiągnięcia na pomniejszych turniejach. Wydawali się być jednymi z najlepszych jakie Ziemie Korony obecnie mogły zaoferować swojej królowej.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Torrhen Stark on Pon Paź 08, 2018 12:12 pm

21 maja 336 AC

Podróż do Riverrun była bardzo owocna. Rozmowy z królem Blackwoodem były bardzo obiecujące. Wierzę, że dzięki temu spotkaniu Północ tylko i wyłącznie zyska i niedługo stanie się jeszcze silniejsza. Tymczasem jednak pora wracać do domu. Z pewnością czeka mnie tam sporo spraw do załatwienia. Muszę też poważnie porozmawiać ze swoją siostrzyczką. W końcu jej życie niedługo bardzo mocno się zmieni. Mam nadzieję, że będzie z tego powodu chociaż trochę zadowolona.
Razem ze swoimi ludźmi jadę w Królewskim Traktem na północ do Fosy Cailin.
avatar
Torrhen Stark

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Królewski Trakt

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach