Rynek

Go down

Rynek

Pisanie  Aurion Blackfyre on Wto Cze 19, 2018 9:48 pm

***
Aurion Blackfyre
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Aurion Blackfyre on Wto Cze 19, 2018 9:58 pm

28 maja 336 AC


Pochłonięcie lektury od kuzyna było bardzo łatwe, przeczytał tam o wielu interesujących rzeczach, ale do końca książki zostało mu jeszcze trochę. Podczas czytania księgi usnął, ale za to jakie sny go naszły w nocy, to każdy inny mógłby mu pozazdrościć.
Rano książę obudził się pozbawiony książki na piersi i przykryty posłaniem, najwyraźniej służba musiała znaleźć jakiś sposób na obejście zabezpieczeń Auriona, najpewniej mieli oni zapasowe klucze. Po porannej toalecie, która była już przygotowana na szafeczce pod oknem, książę ubrał się w swoje ulubione szaty; te w barwach rodu - jednak wciąż bez żadnych charakterystycznych znaków rodowych. Zjadł pożywne śniadanie i odnalazł swoich towarzyszy rycerzy, w których towarzystwie wybrał się na rynek. Chciał znaleźć jakieś małe podarki dla dziewcząt z którymi miał zobaczyć się dzisiejszego wieczora. Oczywiście przed wyjściem na miasto, zachował trochę rozwagi i zabrał ze sobą jedynie dwadzieścia złotych smoków, które ukrył w wewnętrznej kieszeni płaszcza.
Na początku rozglądał się on za jakimiś naszyjnikami, najlepiej żeby były całe ze złota i w środku miały kamień szlachetny, jeden inny od drugiego. Jeśli nie znalazł czegoś podobnego, rozejrzał się za innymi podarkami które mogłyby przypaść dziewczynom do gustu.
Aurion Blackfyre
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Czeladnik Gry on Sro Cze 20, 2018 3:58 pm

Aurion przechadzał się po rynku szukając odpowiednich naszyjników. Jego oczy przyciągnął jeden z kolorowych straganów, który skrzył się od złota i drogich kamieni.
Sprzedawca po wysłuchaniu czego Blackfyre szuka wskazał na dwa piękne naszyjniki. Jeden był z szafirem, a drugi rubinem. Wyglądały naprawdę okazale, ale na tym dobre wiadomości się kończyły.
Aurion nie umiał się targować, za to kupiec jak najbardziej. Do tego zażyczył sobie złotych naszyjników, które były znacznie droższe od chociażby srebrnych.
Efekt był taki, że musiałby zapłacić 10ZS za każdy z naszyjników, czyli wydać wszystkie swoje pieniądze. Dodatkowo miał odczucie, że cena zwyczajnie jest za wysoka.
Mógł jednak zrezygnować z zakupu i zdecydować się na tańszą, srebrną biżuterię.

Król Arthur
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Aurion Blackfyre on Sro Cze 20, 2018 4:18 pm

Po jakimś czasie poszukiwań, w polu widzenia księcia znalazł się stragan który aż świecił się od złota i srebra na nim leżących. Ucieszony młodzieniec klasnął w dłonie i nie czekając na swoich strażników, poszedł w kierunku handlarza. Przywitał się grzecznie, na tyle na ile pozwalała mu jego średnia znajomość Valyriańskiego i zaczął oglądać błyskotki. Wkrótce też doszli do niego strażnicy.
Aurion nachylił się nad dwoma medalionami, które najbardziej przypadły mu do gustu; jeden z szafirem, a drugi z rubinem. Po zapytaniu o cenę, Blackfyre nawet nie miał zamiaru się targować, po prostu zgodził się na to co chciał kupiec. Wkrótce wyjął zza pazuchy dwadzieścia złotych monet i odebrał z rąk handlarza dwa naszyjniki, które schował do tych kieszeni w których wcześniej przenosił złoto. Następnie swe kroki skierował do Pałacu, trzeba było zacząć przygotowywać się do uczty i odświeżyć kilka form grzecznościowych w języku Valyriańskim. Niestety w Dolinie nie miał za bardzo czasu na pielęgnowanie tego czego nauczył się do dziesiątego roku życia i trochę już pozapominał, był jednak dobrej myśli.
Aurion Blackfyre
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Gerold Vyrwel on Pią Cze 29, 2018 1:13 am

W końcu przyszła pora na zakupy. Choć Gerold był zmęczony po niemal całej nocy spędzonej na rozmowie ze starym przyjacielem to nie mógł tego ciągle odkładać, bo w końcu wyszłoby na to, ze załatwiałby wszystko w pośpiechu i na ostatnią chwilę. W karczemnym pokoju otulił się szczelnie swoim szarym płaszczem, pod którym miał sakwę wypełnioną dwustoma złotymi smokami, po czym Gerold i jego giermek udali się razem na rynek.
Gdy dotarli na rynek Gerold zaczął rozglądać się za podjezdkiem i jucznym koniem dla giermka, sobie zaś chciał sprawić płaszcz z kruczych piór i hebanowy flet. Miał pieniądze, więc mógł od czasu do czasu zaszaleć. Jeśli jego łowy okazały się owocne, zaczął pytać ludzi na rynku o najlepszego kowala i wytwórcę łuków w Pentos. U kowala zamierzał zamówić ciężki pancerz, ozdobiony drzewem na napierśniku i hełm z kruczymi skrzydłami po bokach oraz kolczugę, hełm i miecz dla giermka, a u wytwórcy łuków poprosił o wykonanie łuku z czardrzewa, który miał zrobić z gałęzi, którą Gerold taszczył ze sobą od Duskendale, dwóch krótkich łuków z dębiny i trzech kołczanów po dwadzieścia strzał każdy.
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Lip 03, 2018 12:01 am

Gerold ruszył na targi Pentos. Zawsze pełne towarów stoiska oraz sklepy tego bogatego, handlowego miasta ucierpiały przez oblężenie odcinające ich od morskich oraz lądowych transportów, jednak miejscowi kupcy robili co mogli by wrócić do swojej codziennej, biznesowej rutyny. Niewielkie zniszczenia oraz związana z festynem ulga w kwestii podatków cieszyła ich jako coś co pozwoli im szybciej stanąć na nogi. Nie zważając jednak na to wszystko rycerz z Westeros mógł być pewien, iż znajdzie w mieście to czego mu potrzeba. Położenie rąk na dwóch zdatnych do użytku i zdrowych koniach - chociaż nie były to bojowe, wielkie rumaki - nie było problemem. Po krótkiej rozmowie z siwym, wąsatym jegomościem prowadzącym stadninę dokonano wymiany zwierząt za złote monety. Odnalezienie rzemieślnika tworzącego płaszcze - w tym tak specyficzne - zajęło chwilę, ale w końcu Gerold przedstawił odpowiedniej osobie swoją wizję i dowiedział się, że jego płaszcz będzie do odebrania za cztery dni. Hebanowy flet udało mu się kupić od razu bez większych problemów, zaopatrując się w dobrze wykonany i miły dla oka oraz ucha instrument. U kowala Gerold zaopatrzył się w oręż dla swojego giermka od razu, zaś zbroja dla chłopaka potrzebowała kilku poprawek co miało zająć dzień. Pancerz Vyrwela miał być gotowy za dwa dni. Zbroja będzie w miarę prosta, jednak - poza dwoma elementami narzuconymi przez Gerolda - bardziej elegancka niż zwykła, gładka blacha uformowana w pancerz. W końcu nie sprzedawali to byle czego... No i jak by wyglądały zdobienia upragnione przez Vyrwela same stercząc na najprostszym możliwym pancerzu? Kowal powiedział, że wyposażenie giermka rycerz może odebrać następnego dnia lub razem ze swoim ekwipunkiem, jak woli. U łuczarza Gerold zakupił dwa krótkie łuki oraz kołczany pełne strzał, na wykonanie swojego łuku z ofiarowanego czardrzewa musiał poczekać kilka dni.



Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 2893
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Gerold Vyrwel on Czw Wrz 13, 2018 12:08 am

10 czerwca 336AC


Gdy Gerold i jego giermek opuścili pałacową bibliotekę po złożeniu raportu skierowali się do przydzielonej Vyrwelowi komnaty. Tam czekały już na nich rzeczy zamówione przed wyjazdem Vyrwela. Na początek pomógł giermkowi założyć kolczugę, by potem założyć własny pancerz, który leżał idealnie. Następnie przymierzył płaszcz z kruczych piór, który bardzo mu się podobał, choć jego krukowi już niezbyt. Nie wiedział dlaczego. Łuk z czardrzewa wyglądał na solidnie wykonany, choć na przetestowanie go przyjdzie czas, najlepiej po powrocie z rynku. Ostatecznie założył kolczugę i żmijowy hełm oraz zabrał sakwę z monetami, po czym obaj z giermkiem ruszyli na podbój miasta.
Po dotarciu na rynek zaczął rozglądać się za rzemieślnikiem, który wykonałby dla niego pewien przedmiot - chodziło mu o pas wykonany z pozłacanych, metalowych liści winorośli. Po opłaceniu pasa udał się do kowala, u którego był poprzednim razem, i po wciśnięciu mu 5 złotych monet jako premia za poprzednie zlecenie zamówił pancerz dla konia, chodziło o naczółek, nakarczek i napierśnik, oraz... kolczy pancerz dla psa. Musiał dbać o swoje zwierzaczki. Jeśli mistrz nie wyrzucił go i przyjął pieniądze za kolejne zlecenia Gerold pożegnał się, po czym skierował ponownie na rynek, by rozejrzeć się za batem, tak jakich używają Dothrakowie, oraz balwierzem, bowiem nie przycinał zarostu praktycznie od opuszczenia Darkdell. Chciał także usłyszeć co w trawie piszczy, zwłaszcza plotek z Westeros.
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Wrz 17, 2018 4:38 pm

Gerold po krótkich poszukiwaniach odszukał rzemieślnika zdolnego wykonać dla niego podobny pas. Zmierzył on Vyrwela, ponotował coś, po czym powiedział, że będzie go to kosztowało pięć złotych monet. Do odbioru miał być natomiast za dwa dni. Robota wymagała sporej precyzji i dbałości o szczegóły, aby dobrze się prezentować.
Kowal służący swymi umiejętnościami Gerodlowi szczęśliwie nie był jednym z wielu zaangażowanych w prace dla pałacu, toteż mógł obsłużyć rycerza w miarę szybko. Podał mu cenę za opancerzenie konia oraz - z lekkim zdziwieniem - psa, co łącznie miało kosztować Vyrwela cztery złote monety i sto dwadzieścia srebrników. Gotowe wszystko miało być za pięć dni.
Bat znalazł bez większych problemów i zapłacił za niego dwadzieścia srebrników. Wizyta u balwierza - za pięć srebrnych monet - zakończyła się doprowadzonymi do porządku włosami oraz brodą rycerza.
Co zaś tyczy się plotek z Westeros... Na terenach dawnych Włości Korony wciąż trwały walki między ludźmi Baratheonów a wojskami lojalistów Targaryenów, którzy obwołali córkę Daemona swoją królową. Shireen Baratheon została podobno pokonana, chociaż plotki nie były zgodne co do jej losu, a to co zostało z jej sił wciąż mało okupować pewnie Solanki oraz Maidenpool. Najpewniej pod wodzą jej synów. W Reach tymczasem trwała wciąż walka pomiędzy Wysogrodem a Starym Dębem, jednak siły Oakheartów były podobno w odwrocie, a sojusznicy ich opuścili. Ziemie Burzy zawarły na Smoczej Skale pokój z Dorne, acz niejasna była relacja między Martellami a Tyrellami. W końcu wojska tych drugich dokonały w czasie wojny ataków - strasznych podobno, a odległość pokonana przez plotkę umiała tylko ją wyolbrzymić - na południowe Reach. Z południa docierały zaś wieści o napiętym - jak zawsze - pokoju między Wolnymi Miastami, natomiast plotki ze wschodu mówiły o jakichś wyprawach wojennych Ibbeńczyków.

Zakupy:
Pas - 5ZS - Do odbioru za 2 dni
Pancerz dla konia - 4ZS - Do odbioru za 5 dni
Kolczuga dla psa - 120SJ - Do odbioru za 5 dni
Bat - 20SJ
Wizyta u balwierza - 5SJ
Łącznie - 9ZS 135SJ

Maester
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 2893
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Gerold Vyrwel on Sro Wrz 19, 2018 5:36 pm

Po uregulowaniu zapłaty z rzemieślnikiem i kowalem, którego zapewne jeszcze parę razy odwiedzi, Gerold ruszył dalej. Zakupiony na rynku bat od razu przyczepił do pasa, tuż obok rogu, by nie przeszkadzał mu zbytnio i aby mógł szybko do niego sięgnąć. Wizyta u balwierza poprawiła mu humor, miło było pozbyć się w końcu paru kołtunów. Potem przyszła pora na ploteczki. Słysząc o ogłoszeniu młodej Targaryen'ówny królowa i tajemniczym losie Shireen Baratheon zastanowił się. Cóż, ciekawe jak to się rozwinie. Wieści o pokoju między Ziemiami Burzy i Dorne oraz kolejnym konflikcie między Wolnymi Miastami niezbyt go interesowały, choć plotki o łupiących Ibbeńczykach przykuły na moment jego uwagę. Najbardziej interesowały go wieści z Reach. Miał cichą nadzieję, że zarządcom z Wysogrodu zdarzył się w czasie walk ze Starym Dębem jakiś nieszczęśliwy wypadek, a jego własna rodzina była cała i zdrowa.
Gdy wysłuchał już wszystkich plotek nie było większego sensu siedzieć na rynku, dlatego Gerold zebrał swoje cztery litery i ruszył z powrotem do pałacu. przyszła pora na trening.
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Czeladnik Gry on Czw Sty 24, 2019 7:28 pm

13 Czerwca

Dzień jak co dzień, po treningu Gerold udał się na przechadzkę po mieście. Ot co zwykły spacer dla relaksu, a może coś ciekawego się po drodze wydarzy albo spotka kogoś ciekawego. Jednak dzisiejszy dzień był jednym z tych dni, który nie zapowiadał się, na jakoś szczególnie interesujący. Idąc przez targ, jednak wszystko się zmieniło. Zauważył pewnego jegomościa, który wyglądał na zdecydowanie zagubionego. Ubrany był w ciężką zbroję płytową, a za uzdę prowadził konia. Na pewno nie był tutejszy, język, w jakim mówił, jeszcze to potwierdzał. Próbował dowiedzieć się czegoś od pewnego kupca, pytając w języku powszechnym. Gerold nie słyszał całej rozmowy, jednak jedno słowo usłyszał głośno i wyraźnie, a mianowicie „pałac". O jaki pałac mu chodziło, czy kogoś szukał? Tego Gerold mógł się dowiedzieć, tylko pytając się go osobiście. Gdyż ludzie na targu, całkowicie zagłuszyli rozmowę nieznajomego.

Andrut

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Gerold Vyrwel on Sob Sty 26, 2019 5:16 pm

Po codziennym treningu z giermkiem Gerold postanowił udać się na wycieczkę do miasta. Zostawił więc Krasusa pod opieką zarządcy, by ten pouczył go trochę liczb, do których Vyrwel nigdy nie miał za bardzo głowy, po czym razem z krukiem i psem udał się na wycieczkę. W czasie drogi na rynek zaczął zastanawiać się czy nie zacząć farbować, oliwić i perfumować swojej brody jak Pentoshijczycy, kupić sobie rezydencji i zacząć zwać się magistrem. Ale do tego potrzebował znacznie więcej pieniędzy. Po dotarciu na rynek zaczął rozglądać się za towarami. Musiał też w końcu rozejrzeć się za jakimś prezentem na zbliżający się dzień imienia lady Alayne. Wtedy jego uwagę przykuł tajemniczy człowieczek, który w zbroi wyglądał mu na rycerza z Westeros, niż na tutejszego najemnika. Dogonił tajemniczego przybysza, po czym stanął przed nim, by go zatrzymać.
- Przepraszam, słyszałem, że szukacie drogi do pałacu. Chcecie dostać się do Książęcego Pałacu, panie... - przerwał, by przybysz mógł się przedstawić, a jeśli to zrobił to Vyrwel zdradził mu w zamian swoje imię?
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Czeladnik Gry on Sob Sty 26, 2019 11:48 pm

Ceny, jak to ceny na rynku bywały różne. Zmiana wyglądu, na pewno zmieniłaby postrzeganie Vyrwela, przez ludzi. Jednak czy było mu to potrzebne? Gerold bez problemu dogonił tajemniczego rycerza.
- Jestem Sir Allun z Merwerdyn. Tak, poszukuje tego pałacu i byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś wskazał mi drogę przyjacielu. Przybyłem długą drogę, by ślubować swoją wierność księciu Aemonowi, gdyż podobno to wielki człowiek. - Powiedział z uśmiechem na ustach. - Zamierzam mu udowodnić, że jestem najlepszym szermierzem nie tylko w Westeros, ale na całym świecie.- Zrobił krótką pauzę i spojrzał na Gerolda. - Wybacz przyjacielu, że tak się rozgadałem, a zapomniałem o dobrych manierach. Jak cię zwą? - Po krótkim monologu, Vyrwel mógł zauważyć, że ten człowiek jest bardzo pewny siebie, bardzo arogancki. Może naprawdę był tak dobry, jak uważał.

Andrut

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Gerold Vyrwel on Wto Sty 29, 2019 8:44 pm

Na szczęściu udało mu się dogonić rycerza. Co by to było gdyby pozwolił kręcić się po mieście jakimś podejrzanym przybłędom? Początkowo rycerz wydawał mu się miłym człowiekiem, jednak kiedy przybysz z Westeros zaczął przechwalać się jaki to on jest niepokonany Gerold zacisnął usta i poczuł jak brew zaczyna mu drżeć ze narastającego zdenerwowania. Co za gbur! Na szczęście uspokoił się, kiedy Allun zapytał go o imię.
- Jestem ser Gerold Vyrwel, jeden z rycerzy na służbie księcia Aemona. - odpowiedział, z cieniem uśmieszku na ustach, a potem wskazał dłonią na pałac z którego przyszedł. - A Książęcy Pałac jest tam. Zaprowadzę Cię. - ni stąd, ni zowąd złapał za dłoń Alluna i zaczął prowadzić za sobą, a raczej ciągnąć, zwłaszcza jeśli tamten zaczął się opierać.
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Czeladnik Gry on Sro Sty 30, 2019 8:12 pm

Rycerz uśmiechnął się, gdy poznałam imię Gerolda.
- Rad jestem poznać twoje imię, ser Geroldzie. Mam nadzieję, że z czasem będziemy mogli się poznać lepiej, a może nawet zaprzyjaźnimy się. Może mi powiesz ser, jaki jest książę Aemon? - Zdążył zadać pytania, nim Gerold go chwycił za rękę i pociągnął. Z początku opierał się, jednak w końcu ustąpił i dał się poprowadzić.
- Dobrze ser, prowadź. - W końcu powiedział. Przez reszty drogi milczał, dając się prowadzić.

Andrut

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Gerold Vyrwel on Czw Lut 21, 2019 3:57 pm

18 czerwca 336AC


Po skończonym sparingu z Krasusem Gerold bez zastanowienia ruszył do pałacowych stajni, by przygotować konie na wyjazd. Musiał się śpieszyć z zakupami, bowiem pozostało mu na nie niewiele czasu.
Gdy już dotarł w pobliże rynku skierował konia w odpowiednią uliczkę i udał się do warsztatu kowala, którego był stałem klientem od swojego przybycia do Pentos. Po dotarciu do warsztatu i dopadnięciu jego właściciela złożył zamówienie na kolejne dwa ciężkie pancerze - pierwszy miał być czerwony ze srebrnymi zdobieniami, wyjątkiem miałbym czarny hełm z parą kruczych skrzydeł po bokach i zasłoną w kształcie dziobu tegoż ptaka. Drugi pancerz miał być czarny i jedynym zdobieniem miała być para byczych rogów przy hełmie. Po złożeniu zamówienia Gerold poprosił jeszcze kowala o jedną, małą przysługę. Chodziło o jego giermka, syna kowala, Vyrwel poprosił właściciela warsztatu, by przyjął młodzika na praktykę, gdy już poduczy się valyriańskiego i będzie miał przerwy od treningów z Geroldem. W zamian za tę drobną przysługę zaproponował dwadzieścia złotych monet.
Po wizycie u kowala ruszył dalej na rynek, by rozejrzeć się za dothrackim arakhiem, myryjskim dalekowidzem, lutnią, flakonikiem lawendowych perfum i tarczą z dębiny, którą po zakupie zamierzał zabrać do kogoś obeznanego, by wymalował mu na niej czarną wiwernę na szarym polu, jednak przede wszystkim rozglądał się na rynku za małą panterą z Wysp Letnich i parą wielbłądów.

Zakupy:

Młoda pantera z Wysp Letnich
Dwa wielbłądy
Dwa zdobione pancerze
Arakh
Myryjski daekowidz
Lawendowe perfumy
Lutnia
Trójkątna tarcza z dębiny
Gerold Vyrwel
Gerold Vyrwel

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Czeladnik Gry on Czw Lut 21, 2019 8:01 pm

Gerold kolejny raz ruszał w szał zakupowy na przepastnym rynku Pentos. Swe pierwsze kroki skierował do tutejszego mistrza płatnerskiego, który dość mgliście kojarzył swego klienta i z radością przyjął od niego kolejne zamówienie na pancerze, nic w końcu nie polepszało humoru jak wciąż kręcący się biznes, czyż nie? Mężczyzna obiecał, że postara się wykonać zbroję jak najszybciej się da i może stawić się u niego za trzy dni po odbiór. Nieszczęśliwie jednak dla Gerolda była to jedyna sprawa jaką zdołał u kowala załatwić. Choć mężczyzna się wahał i widać było, że wizja zyskania dwudziestu złotych monet działała mu na wyobraźnię, to ostatecznie uznał, że chłopak, którego oferował mu rozmówca tylko by mu zawadzał i nie zgodził się przyjąć go do pracy w kuźni.
Dalsze łowy Gerolda szły mu jednak znacznie lepiej. Bez trudu zdołał odnaleźć kupców, którzy mogli mu zaoferować broń, perfumy, specjalistyczne narzędzia, instrumenty, a nawet osobę, która byłaby w stanie pomalować mu tarczę. Nieco mniejszym sukcesem okazało się jednak jego polowanie na zwierzęta. Egzotyczne bestie niewątpliwie wzbudzały zainteresowanie i nie były łatwe do transportu, jeśli więc gdzieś w mieście była pantera, to prędzej w prywatnym ogrodzie któregoś z magistrów, a nie na tutejszym rynku. Jednak wielbłądy, choć wciąż egzotyczne, z uwagi na swą raczej pokojową naturę i fakt, że ludzie jeździli tu konno, nie były aż tak rozchwytywanym towarem, choć wciąż cennym dla ludzi chcących się popisać swym bogactwem. Jeśli więc Gerold chciał, to mógł spróbować popisać się również i swoim, wyciągając odpowiednią sumę pieniędzy z sakiewki lub też mógł próbować swych sił w trudnej sztuce targowania licząc, że zdoła zmniejszyć nieco ceny.

Spoiler:

- Gerold nie znalazł żadnej pantery.
- Cena wielbłądów wynosi 50 ZS za sztukę!
- Cena pancerzy będzie wynosić 12 ZS i 25 SJ
- Arakh to koszt 1,5 ZS
- Myryjski Dalekowidz kosztuje 100 ZS
- Lawendowe perfumy kosztują złotego smoka.
- Tarcza i zwyczajna lutnia kosztują po 100 jeleni.
- 5 miedziaków za malowanie tarczy.

Jeśli Gerold się decyduje, to łączny koszt operacji wynosić będzie: 215 ZS, 125 SJ i 5 M


AlyszT

_________________
Amur: Jeśli ktoś chce bardziej rozwinięte walki, proszę dać znak w poście, wtedy się postaram dać paletę wyborów, otoczenie, dokładne opisy poszczególnych pancerzy, etc.
Czeladnik Gry
Czeladnik Gry

Liczba postów : 620
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Rynek

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach