Stumilowy Las

Go down

Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Cze 15, 2018 1:59 pm

***
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Pią Cze 15, 2018 2:41 pm

24 kwietnia 336 AC,
po wydarzeniach na Rzecznym trakcie


Mądry to był pies, który potrafił pomóc swojemu właścicielowi. A może bardziej człowiekowi. Któż to wie. Theodan czuł, że spełnił swój obowiązek. Oniryczny świat zaspokojony. Jednakże ilekroć zbliżał się wraz z myśliwymi, zdawał sobie z czegoś sprawę. To on leżał na tej ziemi. Powoli i... coraz bardziej zaczęło mu się to łączyć. Miał to też wcześniej. Musiałby zasięgnąć porady ksiąg lub doświadczonego w onirycznych sprawach uczonego. Być może nawet stare baśnie nianiek byłyby tutaj obecne. Jednak cóż. Kiedy go podnieśli go, wizja się skończyła.
Obudził się następnego... dnia... tygodnia. Nie wiedział. Bolała go jedynie niemiłosiernie głowa, tak jakby w głowie miał pewną pustkę. Jakby miał o czymś pamiętać, ale ktoś wszedł w jego głowę i wyjął te fragmenty, które były najważniejsze. Przebłyski tego wszystkiego. Dziwne uczucie. Nagle napadły go duszności. Tak jakby nie mógł załapać powietrza. Potem zobaczył Cienia. Siedzącego obok niego. Jego ręka spoczęła na jego głowie. Oddech uspokoił się. Patrzył teraz na siedzącego obok niego myśliwego, który wpatrywał się w niego i zadawał pytania. Theodan powiedział jedynie. - Polowaliście na niedź... - Ale urwał, bo wiedział, że może się teraz zdarzyć wiele rzeczy. Wojna i wszystko inne. Spokojnie więc usiadł, sycząc lekko z bólu. - Nazywam się Theodan z Białego Portu. Jestem maesterem, który został posłany na dwór lord Blackwooda. Miejscowi w czasie mojej wędrówki opowiadali mi, że miał... problem. Arcymaesterowie widocznie pokładają we mnie nadzieje. Wybaczcie, dobry człowieku, ale mam teraz duży mętlik w głowie. Ostatnie co pamiętam to lochy Riverrun i to, że dostałem baty od króla Edmure'a. A potem... Ta ścieżka, pies... wy... Głowa mnie boli. - Theodan zaczął rozcierać bolące zatoki.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Cze 15, 2018 3:04 pm

Rycerz podrapał się po głowie na wspomnienie o niedźwiedziu. - Skąd... wiesz, że polowaliśmy na niedźwiedzia? - zdziwienie trochę zmalało, gdy Theodan wspomniał o swoim zawodzie. Tylko zaśmiał się i powiedział: - Maesterem, tak tak. I podróżujesz w takim stanie po ogarniętym wojną Dorzeczu? Nie musisz mi takich bajek wciskać, i tak Ci już pomagam. Tylko radzę uważać na przyszłość, niektórzy by się mogli wściec za takie oszustwo. - klepnął go delikatnie po barku. - Potrzebujesz czegoś? Jedzenie, picie? Zostawić Cię w spokoju? Jakbyś chciał kąpieli, to możemy pojechać do niedalekiej karczmy. -
wysłuchał go jeszcze przez chwilę, ale nie za bardzo zrozumiał wszystko, co on potem bełkotał, wyłapał jednak jeden ważny szczegół. - A, czyli podpadłeś królowi Edmurowi? To trochę zmienia postać rzeczy. Możesz powiedzieć czym konkretnie? - spytał podejrzliwie.

Nieznajomy
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Sro Cze 20, 2018 3:20 pm

Theodan poczuł lekkie zakłopotanie w swojej głowie. Oraz także ból spowodowany tym, że znowu myślał myśleć. Skąd on mógł wiedzieć, że polują na niedźwiedzia. Nie powie im przecież, że to on był psem. Wezmą go za kogoś pokręconego i najpewniej porzucą. Zamiast tego zdawkowo się uśmiechnął, a jego blizny na twarzy wykrzywiły się jeszcze bardziej. - Cóż, jestem maesterem. Znam się na tym i tamtym. Domyśliłem się, że w Dorzeczu żyją niedźwiedzie, a wy jesteście w takim ubiorze, że raczej dopiero co go tropiliście. Często widziałem po drodze ludzi, którzy też to robili. - Mogło wydawać się to dość pomieszane, ale z racji zmęczenia miał raczej własne ciche przyzwolenie na to. Na wiadomość o karczmie, Theodan powiedział do wszystkich w pomieszczeniu. - Potrzebuję się dostać do lorda Blackwooda zanim podejmie jakąś pochopną decyzję. Więc pojechałem do Riverrun, aby zostać tam na chwilę. Ale chyba przerwałem niechcący naradę wojenną i... lord Edmure rozgniewał się. Przyjąłem baty z pokorą. Musiałem. A potem... Potem wyrzucili mnie na trakt, pozbawiając mnie wszystkiego co potrzebne. Resztę historii już znacie. - Syknął raz jeszcze z bólu, kładąc się na poduszce.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sro Cze 27, 2018 3:44 pm

Rycerz spojrzał na Theodena ponownie. Ciągle upierał się, że jest Maesterem.
Przyjrzał mu się uważnie, był raczej cherlawy, do tego gadał jakoś tak dziwnie. Może faktycznie był tym Maesterem?
-Skoro jesteś Maesterem to co robiłeś pobity przy drodze? - spytał.
Skąd "niby Maester" wie o niedźwiedziu w sumie mało go obchodziło, co to miało za znaczenie?
Wysłuchał histori Theodena po czym powiedział.
-To co mówisz jest... dziwne. Tyle, że faktycznie masz ślady po batach, a w to że byś je dostał przerywając naradę nie trudno mi uwierzyć. Mogę więc uznać, że jesteś Maesterem, ale bardzo głupim, albo bardzo pechowym. Sam sobie wybierz.
Ser Jakob wcale nie był złośliwy. Był po prostu szczery. Jak ktoś kto jest Maesterem, wydawałoby się mądrym człowiekiem może od tak podejść do Króla i gadać jak do znajomego w karczmie?
-Miałeś jakiś ważny powód, by przeszkadzać Królowi Edmurowi? Strażnicy poszli spać, że pozwolili Ci od tak zbliżyć się do Króla?

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Czw Lip 05, 2018 12:04 pm

Gdy podniósł się na łóżku, kości ponownie go zabolały. Trochę czasu jeszcze powinno zająć, zanim ostatecznie uda mu się odzyskać pełną witalność. Najbardziej jednak zależało mu na łańcuchu, który stracił. Jego najcenniejsze dobro.
- Widzisz, my maesterowie, kiedy jesteśmy wysyłani do czyjegoś lordostwa, musimy przebyć naprawdę długą drogę. Nieważne gdzie, musimy się tam znaleźć. Tak się złożyło, że byłem jedynym, który może pomóc Lordowi Blackwoodowi w jego... nieciekawej sytuacji. Nie będę o tym mówił, gdyż nie jest to na wasze uszy, bez obrazy, mości panie. - Theodan nie chciał urażać kogoś, kto właśnie go uratował przed niechybną śmiercią. A teraz przynajmniej miał okazję na to, aby opowiedzieć mu pokrótce swoją historię. - Widać byli bardzo głupi, bo oprócz mnie oni także mieli zostać bitymi batem. Sam już nie wiem, naprawdę nie pamiętam. Moim ważnym powodem była gościna, danie tymczasowej pomocy za kilka dni spoczynku. A teraz widać mam za swoje. To także moja wina, ale z pokorą przyjąłem karę i chciałbym ponownie ruszyć do mojego przyszłego władcy.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Lip 05, 2018 7:48 pm

Rycerz słuchał uważnie drapiąc się po głowie.
-Mętne to jakieś wszystko. - stwierdził wreszcie - może jesteś Maesterem, może nie jesteś, sam już nie wiem. Ale to twoje tłumaczenie jakieś dziwne. Jesteś jedynym, który może pomóc Blackwoodowi? A co ty jakiś bohater ze starej klechdy? I to jeszcze nie na moje uszy...
Ewidentnie to co mówił Theoden nie przypadło do gustu jego gospodarzowi. Wszystko to było... zbyt dziwaczne.
-Przerwaliście naradę, Królowi by wesoło poprosić o gościnę i zaoferować swoje usługi? Dobrze rozumiem? A na straży jakieś dzieci stały, że cię wpuścili? Wybacz, ale to wszystko jest jakieś nie do wiary. Maester zachowujący się jakby urodził się wczoraj? I to niby jakiś wyjątkowy? Jedyna nadzieja Blackwoodowa? Prześpij się, może jak nieco wydobrzejesz zaczniesz gadać bardziej dorzecznie. - to powiedziawszy wyszedł i zostawił chorego samemu sobie. Jeśli Theoden chciał zyskać jego pomoc powinien dokładnie przemyśleć to co mówi i zastanowić się jak to brzmi dla kogoś postronnego.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Sro Lip 11, 2018 1:47 am

Theodan zasnął, pozostawiając izbę pustą oraz to, że chciał wraz ze swoim psem pobyć trochę sam. To co się wydarzyło i tak było już w jakimś stopniu pogmatwane. Dlatego też, gdy po jakimś czasie wypoczął i już potrafił się mniej więcej samemu poruszać, postanowił ubrać się w swoją szatę i porozmawiać ponownie z rycerzem.
- Dobrze, chcesz znać prawdę? Trzymaj się krzesła, bo możesz upaść lub uznać mnie za szarlatana. Ale znam większą prawdę niż ty czy wasi bogowie. Pytasz się skąd wiedziałem, że polowaliście na niedźwiedzia? Powiem ci więcej - widziałem jak rozmawiałeś z moim psem. Wiesz czemu to wiem? Bo to ja byłem tym psem. Niedźwiedź by go rozszarpał, gdyby nie fakt, że rozkazałem mojemu psu zachowywać się do niego pogodnie. Więc go zostawił. Wiesz czemu nie ufasz mi z byciem maesterem? Bo wasz król, a raczej jego zbiry zabrały mi mój łańcuch maestera. W tym znajdowało się ogniwo z valyriańskiej stali. A wiesz czym jest valyriańskie ogniwo? Oznacza, że zgłębiałem kroniki magii. Magii tak dla ciebie niepozornej, że trudno byś to zrozumiał. A mimo to siedzę z tobą i wiem o co chodzi z waszym polowaniem. Wiesz czemu muszę iść do lorda Blackwooda? Bo dręczą go sny, którego wytłumaczenia on sam nie potrafi odnaleźć. Jestem mu tak bardzo potrzebny jak Dorzeczu normalne życie, a nie ciągłe walka o dominację. Im dłużej tu siedzę, im dłużej nie mam na sobie swojego łańcucha tym bardziej mi nikt nie zaufa. - Theodan mówił to bardzo poważnym tonem, wręcz takim, który powinien przemówić rycerzowi do rozsądku, że choć to wszystko o czym myślał, że nie istnieje dotychczas, teraz się dzieje. - Mógłbym z wami siedzieć, rozmawiać o herbacie czy innych dyrdymałach, ale debilni strażnicy lorda Edmure'a Tully nie potrafili powiedzieć, że są zajęci naradą wojenną. Więc pytam się. Pomożecie mi?
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Lip 12, 2018 8:35 pm

Rycerz przyjął Theodena spokojnie, następnie uważnie wysłuchał co ma do powiedzenia. Chciał zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.
-Możesz być psem? - prychnął - co jeszcze? Może w jakiegoś Króla możesz wejść? Po co tu wobec tego siedzisz? Wciel się w jakiegoś konia, wybiegnij ze stajni i pogalopuj do Blackwooda! Znasz magię? To czemu jej nie wykorzystasz, żeby się magicznie uzdrowić? Albo przenieść gdzie chcesz? Albo cokolwiek? Musisz wyjaśnić sen? A skąd ty wiesz, że jakiś człowiek którego na oczy nie widziałeś ma sen, który trzeba wyjaśniać?!
To co mówił Maester z pewnością sprawiło, że wojak spadł z krzesła przynajmniej w przenośni.
-W tych strażników za to mogę uwierzyć. Brzmi sensownie, niektórym bym stada owiec nie dał do pilnowania.
Podrapał się po nosie i na koniec stwierdził.
-Wiesz co? Skoro się wcielasz w tego psa to go wezmę dziś wieczorem na spacer. Tylko ja i ten pies. Jak możesz być tym psem, to mi wszystko ładnie opowiesz, co mówiłem, gdzie byłem. Jak wszystko zrelacjonujesz to znaczy, że masz rację dostaniesz konia i może nawet przewodnika. Jak nie to pójdziesz grzecznie do jakiegoś dobrego, prawdziwego Maestra. No bo jak się nie uda, sam przyznasz znaczy że masz coś z głową, prawda?
Mówił to wszystko tak jakby zawierał umowę z małym dzieckiem. Małym i niezbyt rozgarniętym.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Czw Lip 12, 2018 8:46 pm

Theodan przewrócił oczami, patrząc na to jak rycerz stara się z nim negocjować. Dość dziwnie podchodził do tematu. Jak do dziecka, któremu trzeba było podsunąć rozwiązanie oraz wskazówkę. Zaraz potem, Theodan spojrzał się na niego i zaczął naśladować... własne słowa mężczyzny. - Kurwa, gdzie ten niedźwiedź? Przysięgam, że go widzia... - Wtedy Theodan odpuścił sobie śmiech. - Co tam piesku? Skąd się tu wziąłeś? Może ty widziałeś misia? - Maester zakończył na tym, przechodząc do dalszego odpowiadania. - Potem wraz ze swoim przyjacielem określiliście Cienia jako "wyglądającego na inteligentnego". Uciszyłeś go, a potem poszliście za nim. Albo raczej mną. - Północny zaśmiał się, patrząc na niego. W sumie, zawsze to kolejna okazja do próby poćwiczenia. - Magia jest ciężka do wytłumaczenia. Nie da się jej ujarzmić, ale da się wyprosić ją o cząstkę kontroli. Zrobimy tak. Jeśli uda mi się przejąć kontrolę to ugryzę cię w zadek, dobrze? - Przynajmniej mogliby się pośmiać przy okazji z tego, że faktycznie coś takiego miało miejsce się stać.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Lip 14, 2018 9:49 am

Rycerz zerwał się z krzesła, przez chwile był zszokowany, ale szybko ochłonął i zaczął się śmiać.
-Ktoś z moich ludzi Ci powiedział co gadała prawda? Chcieliście sobie zemnie pożartować? Dobre, dobre. To wszystko od początku z tym maesterem było żartem czy tylko to ostatnie? Fajnie wymyślone, ale mnie tak łatwo nie nabierzesz! Musicie się bardziej postarać! O już wiem! Niech ten twój pies zacznie coś pisać łapą! Powszechnie wiadomo, że Maesterzy pisać umieją, a psy nie. Jak twój pies zacznie pisać będzie to dowód, że jest maesterem. Znaczy Ty jesteś maesterem tylko "wcielasz" się w tego psa.
To powiedziawszy wyszedł śmiejąc się ciągle.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Sob Lip 14, 2018 8:48 pm

Theodan w sumie nie miał co się dziwić mężczyźnie. Ktoś, kto nie wierzy w magię będzie zaprzeczał jej nawet, jeśli ktoś pokazałby jej czyny tuż pod nosem. Dlatego też Theodan, mając na uwadze fakt, że musiał jakoś przekonać mężczyznę do swoich racji, postanowił cóż... Spróbować na własnej skórze wcielenie się w swojego psa. Kiedy pamiętał ostatni moment jak to robił, wtedy cóż... nie wiedział, że to robił. Chyba trzeba było zasnąć, aby osiągnąć taki efekt. Dlatego też Theodan spojrzał się w jeden punkt na ścianie. Oprócz tego, że chciał zasnąć to myślał też o psie. Tak, aby zasypiając przenieść swoją świadomość do ciała psa. Przejąć nad nim kontrolę. Ludzie z Asshai tak właśnie mówili mu, kiedy wśród nich przebywał. By coś osiągnąć, trzeba skupić na tym uwagę. Miał nadzieję, że podziała to. Kiedy był w ciele psa, najpierw prawdopodobnie ugryzie myśliwego w pośladek, tak jak wcześniej obiecywał, a za drugim razem napiszę niezgrabnie łapą "Kot". Szybkie i łatwe słowo.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Lip 17, 2018 8:18 pm

Theodan parzył przez dłuższą chwile w ścianę. Wlepiał wzrok w jedne punkt tak długo, aż rozbolały go oczy. Tak mocno, że musiał je zamknąć. To było przyjemne, oczy wreszcie mogły odpocząć. Trzymał je długo zamknięte, aż wreszcie je otworzył i otrząsnął się.
Nie może przecież ciągle spać! Miał się wcielić w swojego psa.
Otworzył oczy, ale wszystko było jakieś inne. Nie czarno białe, nie szare, ale miało dużo mniej kolorów niż normalnie. Jakby ktoś pozabierał wszystkie odcienie i zostały tylko najprostsze kolory.
Uderzyły go za to zapachy. Były tak silne, że aż nie mógł oddychać.
Hałas, wszędzie hałas, dźwięki były tak intensywne, że nie mógł nic z nich zrozumieć. Po jakimś czasie wychwycił jednak znajomy głos rycerza.
-Ale mi żeście chcieli kawał zrobić!

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Wto Lip 17, 2018 8:26 pm

W końcu się udało. Wcielił się ponownie w swojego psa. Przechodząc od zapachów po hałasy, Theodan jęknął, a w konsekwencji i sam pies. Mimo to, musiał udowodnić mężczyźnie, że się myli. Dlatego też, powoli postanowił wychwytywać swoim psim słuchem obecność mężczyzny. Jego głos szczególnie wyróżniał się na tle innych osób. Theodan, ponownie władając umysłem Cienia, postanowił stawiać pierwsze, już bardziej zdecydowane kroki. Podbiegł najbliżej do mężczyzny, który wcześniej mu nie uwierzył i złapał go skrawek ubrania, chcąc, aby ten skupił na nim uwagę. Jeśli inni byli wokół niego, to z pewnością złapali pietra. Mimo to, Maester przestał go ciągnąć, stukając lekko łapą o ziemię. W kolejnych chwilach wszyscy mogli zobaczyć jak powoli rysuje się duży napis "BU", choć trochę niezgrabny z powodu braku tak giętkiego ciała jaki mieli ludzie. Dlatego też po chwili na dokładkę ugryzł w pośladek delikatnie mężczyznę, dając mu znak, że wypełnił swój cel. A potem chodził niczym dumny paw, że mu się udało.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sro Lip 18, 2018 1:36 pm

-Jaki znowu kawał? - dziwili się pozostali.
-Myślicie, że się nabiorę na tego psa?!
-Jakiego kurwa psa?! - dziwili się jego towarzysze.
W tym momencie do komnaty wślizgnął się Cień i złapał mężczyznę za nogawkę.
-No tego. - powiedział, ale takim tonem jakby pytał.
Potem Theoden zaczął robić swój napis, ale podłoga była kamienna więc napis nie powstał. Mężczyźnie mogli jedynie obserwować ruch psa.
-Co on robi?
-Pisze coś łapą!
-Ta akurat, pewnie że jesteś niemożebnie głupi.
-Chyba Ty!

Rycerz patrzył na to chwilę zdziwiony, ale na koniec wolał uznać, że pies zwyczajnie dziwnie się kręcił, a ten "napis" był tylko złudzeniem.
Na koniec pies dziabną go w tyłek, tego było już za wiele.
-Złapcie tego kundla i zamknijcie gdzieś! - zawołał, a sam wyszedł na dwór.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Theodan on Sro Lip 18, 2018 1:51 pm

Pies nie dał się tak łatwo. Theodan zresztą w jego ciele też. Co by mógł zrobić takie mądrego, aby pokazać im, że jest w ciele swojego psa? Hmm... Miał pewien pomysł. Podbiegł do swojego ciała, skoro jest obecnie w innym i wszedł na łoże, łapiąc swoją szatę zębami za rękaw. Chciał wskazać ręką na tego samego rycerza, który wcześniej śmiał się z niego. Zaraz potem, jeśli obdarzyli go zaufaniem, złapał za znajdującą się w pobliżu książkę i położył ją na ziemi, otwierając pyskiem obojętnie jaką stronę. Tapnął lekko łapą, potem znowu wskoczył na swoje łóżko. W końcu położył się obok swojego pana. Maester obudził się, gwałtownie wręcz podnosząc się i znowu masując głowę.
- Jak mówiłem, ciężko jest mi nad tym zapanować, a dodatkowo czuję migreny zaraz po ponownym powrocie do ciała. Chciałeś dowodu, pisałem ci na podłodze, potem wziąłem książkę i otworzyłem ją pyskiem. Jak miałem to widzieć swoimi oczami, skoro byłem od was odwrócony. Jak obiecałem, ugryzłem cię w tyłek, a wcześniej pociągnąłem za nogawkę. Niełatwo jest wam w to uwierzyć, bo nigdy nie mieliście z tym styczności.
avatar
Theodan

Liczba postów : 17
Data dołączenia : 08/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Lip 19, 2018 12:04 am

Wojacy rzucili się łapać psa podczas gdy ten, który rozmawiał z Theodanem opuścił pomieszczenie. Nie udało im się jednak złapać zwierzaka i pobiegli za nim do komnaty w której przebywał Maester. Patrzyli oniemieli jak pies otwiera księgę.
Na wygłoszone rewelacje nie wiedzieli jak zareagować. Nie było między nimi tego który rozmawiał z uczonym. Postanowili go jednak zawołać. Ten ponownie wysłuchał tłumaczeń.
-Mam dość, tych żartów - powiedział. - skończcie te brednie o jakichś psach i innych bzdurach, bo mnie to nie bawi! - krzyknął na swoich podwładnych - a Ty pilnuj swojego kundla, bo następnym razem zamknę go w jakiejś klatce!
Wyszedł trzaskając drzwiami. Miał już serdecznie dość bredni o magicznych psach, magii i tajemniczych snach.

Król Arthur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Stumilowy Las

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach