Cieśnina Redwyne

Go down

Cieśnina Redwyne

Pisanie  Harras Harlaw on Sro Cze 13, 2018 8:50 pm

***
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Harras Harlaw on Sro Cze 13, 2018 9:16 pm

24 kwietnia 336 AC

Po uzyskaniu raportów król zasmucił się niepomiernie. Co się stało z jego ludźmi, że szło im tak źle? Widać Utopiony Bóg chciał im przesłać znak, że zapuścili się za daleko od morza. W obliczu tych wieści Harrasowi nie pozostało nic innego niż kazać powrót. Załadować wszystkie okręty zebranymi łupami, w tym wszystkie znalezione statki Hightowerów i kupieckie. Tak powiększoną flotą mogli wracać na Arbor. Arbor, które miały teraz czekać nowe porządki, a do których teraz Harras musiał je przygotować.
W drodze powrotnej, gdy znajdował się już sporą odległość od Starego Miasta i powoli zbliżali się do wybrzeży wyspy Redwynów, w jego głowie poczęły kształtować się pierwsze idee. Upewnił się, że o całym procederze nie dowie się nikt z ludzi Winogron i nakazał wezwać do siebie piątkę pojmanych mężczyzn, wraz z żonami i dziećmi. Gdy stanęli przed jego obliczem (w łańcuchach naturalnie) rozpoczął swoją przemowę.
- Przejdę od razu do rzeczy, a mianowicie mam dla Was pewną propozycję. Cieszcie się, że Utopiony Bóg wskazał mi akurat Was. - wygłosił, może pokazując trochę zbyt dużą pobożność jak na siebie, ale kogo to obchodziło? Zwrócił się do obecnych mężczyzn: - Chyba najpierw powinienem się przedstawić. Harras Harlaw, prawowity król Żelaznych Wysp i Arbor. Rozumiem, że może to być dla Was pewnym zaskoczeniem, ale nie ma to teraz znaczenia. Mam dla Was dwie propozycje. Pierwsza - możecie wszyscy szczeznąć w moich ciemnych i brudnych kopalniach pod Harlaw. Alternatywą jest spokojne i bezstresowe życie na polach tej samej wyspy. Warunkiem jest jednak spełnienie jednego mojego życzenia. Gdy Was poproszę, po odpowiednim przygotowaniu (być może dobraniu odpowiedniego stroju) będziecie mieli powiedzieć, że książę Mace Redwyne namawiał Was do zdrady przeciw królowi. Nic więcej, tylko tyle. Ewentualnie jakieś obramowanie do tego, co jeszcze zdążymy wymyślić. Ale jeżeli spróbuje mnie oszukać, dopilnuję, aby Wasze rodziny cierpiały. Na Waszych oczach. Zgwałce Wasze żony. Zamorduję. Zabiję Wasze dzieci. - podniósł głos na chwilę, by uspokoić się nieco i wrócić do normalnego tonu. - To jak? Umowa stoi?
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Cze 14, 2018 10:58 pm

Chłopi byli przerażeni. Czego innego można było po nich oczekiwać? Banda grabieżców porwała ich z małej, spokojnej osady, zaciągnęła do miasta jakie znane im było jako twarda ostoja porządku by zobaczyć jak jego budynki są kruszone lub podpalane, a teraz zniewoleni przetrzymywani byli pod pokładem wrogich statków. Perspektywy dalszego życia po czymś takim nie prezentowały się kolorowo. Kiedy sprowadzono ich przed oblicze Harrasa byli jednocześnie przestraszeni i zaskoczeni, nie spodziewali się czegoś takiego. Co do samej propozycji... Byli zastraszeni i nie mieli żadnej mocy, a nadzieje na ratunek również znikome. A ten Mace? Nawet nie wiedzieli kto to jest! Zgodzili się na wszystko, byle uniknąć ciemnych i wilgotnych kopalni Żelaznych Wysp. Harlaw mógł liczyć na to, że ci prości ludzie zaśpiewają tak jak im każe, chociaż trudno powiedzieć jak prezentują się ich umiejętności aktorskie. Zwłaszcza pod wpływem takiego stresu oraz strachu. Ale z drugiej strony... Czy musieli zachwycać wiarygodnością?

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Harras Harlaw on Nie Cze 17, 2018 11:54 pm

Harras uśmiechnął się. Nakazał wymyć prostaczków, nakarmić ich i znaleźć pasujące dla nich zbroje Redwyne'ów, jakieś po poległych na polu bitwy. Kiedy zostali odprowadzeni, postanowił odbyć kolejną wizytę. Tym razem nakazał przynieść do swojej kajuty szereg trucizn znalezionych w Cytadeli. A poza nimi arcymaestera, odpowiedzialnego za trucizny. Sam stanął w dalszym szeregu, wmieszając się w tłum paru innych swoich ludzi. Nakazał zaś mówić jednemu ze swoich podwładnych, jakiegoś postawnego i groźnie wyglądającego, który miał być przebrany w winogronowe uzbrojenie. Miał się przedstawić jako jeden z kapitanów Arborańskiej floty - Victor. Miał zaoferować rozmówcy możliwość kolaboracji i poprosić o wyjaśnienie działania znalezionych trucizn. Jeżeli nie chciał mówić, miał mu grozić torturami - na początek wyrywaniem paznokci. Maester cały czas miał pozostał związany, dopóki nie udowodni swojej przydatności. Wszystkiego miała też pilnować dziesiątka Żelaznych (wśród nich wmieszany właśnie Harras). Całość przy dobrym świetle, żeby maester nie miał problemów z rozpoznaniem trucizn. Wszystko też miało być dokładnie przeprowadzone, żeby ludzie Redwyne'a o niczym się nie dowiedzieli.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Selwyn Blacktyde on Pon Cze 18, 2018 8:35 pm

Selwyn dość niechętnie dawał się przez cały ten czas wciskać w tuniki winogron. Zdecydowanie wolał by te nieco przefermentowane wylądowały w jego żołądku, nie zaś jeno widniały wyszyte na brzuchu. Poza tym były to barwy zielonych krain, które miał w pogardzie. Cóż jednak zrobić, fortele wymagały poświęceń, a Blacktyde postanowił trzymać się blisko króla, gdzie mógł najwięcej ugrać i uzyskać. Dziwnie jednak czuł się bez swojego wiernego topora u boku, który był ewidentnie wyspiarskiego pochodzenia, a który gwoli dobrego kamuflażu zamienił na rzecz odgrywanej scenki na miecz i zawieszoną przez plecy tarczę. Poza tym nie robił nic ani nie odzywał się, a tylko stał i obserwował rozwój wydarzeń. Król stał gdzieś z boku i też wyglądał prawie jak nie on. Lord uśmiechnął się nieco pod nosem, choć prawie niezauważalnie, po czym jego wzrok spoczął na związanego uczonego. Ciekawe z jakiej gliny ulepiony był ten człowiek. Wielu maesterów mimo noszenia ciężkich łańcuchów, była jak pulchne króliczki, wychowane z dala od miejsc gdzie lała się żywa krew, a nie tylko ta już stężała na ich sekcjach zwłok. To sprawiało, że nie należało się od nich spodziewać prawdziwie zdecydowanego oporu. Część z nich jednak... Swoją wiedzę i powołanie traktowali z namaszczeniem godnym większej ofiary, także boleści i tortur. No cóż. Nie poznają natury owego człowieka, dopóki przedstawienie nie dojdzie do bardziej stanowczych etapów, na co też Selwyn z niecierpliwością czekał...
avatar
Selwyn Blacktyde

Liczba postów : 20
Data dołączenia : 13/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Cze 21, 2018 7:49 pm

Arcymaester przywleczony przed oblicze Harrasa - a raczej "Victora" - był jednym z młodszych w tym gronie. Wyglądał też na całkowicie przerażonego zaistniałą sytuacją, przez co jąkał się i nie wiedział co ma robić. Kiedy zaś zagrożono mu by zaczął być przydatny lub zacznie tracić paznokcie, mężczyzna pobladła jak bielona wapnem ściana i powoli zaczął wykładać co robi każda z trucizn zawartych w fiolkach. Niektóre były płynne, inne były stałe, ale z pewnością było ich wiele, wiele i wiele. W końcu chodziło tu o zapasy z Cytadeli. Znalazła się tam Wdowia Krew, Dusiciel, Krew Bazyliszka, Jad Mantykory, kilkanaście mniej śmiertelnych trutek o różnych skutkach, a nawet malutka fiolka Lyseńskich Łez. Czy Redwyne się dowiedział? Przy tym ilu Żelaznych było na statkach w porównaniu do jego ludzi nie miał zbytnio szans.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Harras Harlaw on Nie Cze 24, 2018 12:08 pm

I arcymaesterem Harras kazał się teraz zaopiekować. Wykąpać, odziać i nakarmić. Nie był bez serca. Może każdy inny Żelazny by kazał go zabić, ale Harlaw za dużo chyba obcował z ludźmi z Zielonych Krain albo miał w sobie za dużo krwi swojego stryjka Rodrika. Tak czy inaczej, powoli zbliżali się do brzegu, toteż czasu już nie było na kolejne spotkania. Kazał zebrać te trucizny i schować je w jakieś bezpieczne miejsce, byleby miał je pod kontrolą. Przybijali do brzegu Arbor, skąd mieli ruszyć w powolny marsz do zamku Redwyne. Wszystkie elementy układanki były już na swoich miejscach. Nadszedł czas, by zacząć grę o tą wyspę.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Wrz 02, 2018 12:12 pm

30 kwietnia 336

Żelaznym, a właściwie osobiście Harrasowi znów dopisało szczęście. Nie dosyć, że płynął łupić to jeszcze po drodze trafił na kupiecką galerę. Pojedynczą, bo pojedynczą, łupu pewnie wiele nie będzie, ale zawsze to jakaś rozrywka. Nie mówiąc już o zdobytym statku.
Galera nie podjęła nawet próby ucieczki. Widocznie ludzie na nim słusznie doszli do wniosku, że przed szybszym drakkarem nie ma sensu uciekać. Postanowili walczyć i wyglądało na to, że mieli czym. Gdy żelaźni podpłynęli nieco bliżej Harras mógł ocenić, że przyjdzie walczyć przynajmniej z kilkunastoma doskonale wyposażonymi najemnikami. Dobra obstawa przeciwko zwykłym piratom, ale nie przeciw żelaznym... Zwłaszcza, jeśli dowodzi nimi osobiście sam Król.

Wojownik


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry (J) dnia Pon Wrz 03, 2018 8:14 am, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : dodanie daty)
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 472
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Harras Harlaw on Nie Wrz 02, 2018 6:19 pm

Harras wciągnął powietrze. W nozdrzach czuł przyjemną woń morskiej wody. Morze, tu się oddycha... Był zadowolony, że odnaleźli jakiś statek handlowy. Wysłał wiadomość do innych drakkarów blisko niego, żeby dołączyli się do wspólnego ataku na galerę handlową. Chciał też zminimalizować straty, dlatego rozkazał najpierw podpłynąć do okrętu wroga i rozpocząć ostrzał. Miało to odstraszyć potencjalnych obrońców od burty i pozwolić spokojnie dokonać abordażu. Sam także postanowił się trochę zabawić. Czekając na abordaż ubrał się w swoją ciężką zbroję, a do pasa przypasał Zmierzch. Będzie miał wreszcie okazję zabić paru niewiernych.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Wrz 03, 2018 1:27 am

Na wezwanie Króla dopłynęły jeszcze dwa drakkary. Chwile później rozpoczął się ostrzał. Niestety dla żelaznych nie odniósł żadnego skutku. Najemnicy znali się na swoim rzemiośle toteż przylgnęli do wysokich burt okrętu, a nad głowami ustawili tarcze. Dzięki temu byli całkowicie osłonięci od strzał.
Pozostało jedynie atakować wręcz.
Tutaj swoje mocne strony mieli zarówno najemnicy jak i żelaźni. Na korzyść najemników przemawiało wyszkolenie oraz korzystniejsza pozycja, drakkary były niższe toteż dostanie się na statek nie było łatwe.
Wojownicy z Żelaznych Wysp mieli jednak dwa decydujące atuty. Przewagę liczebną i doskonałego dowódcę.
Tam gdzie najemnicy mogli bronić burt wygrywali, ale nie byli wstanie bronić całego okrętu. Było ich zwyczajnie za mało. Szybko zostali oskrzydleni, a na koniec nawet okrążeni.
Król dawał swoim żołnierzom przykład i walczył w pierwszym szeregu.
Przyszło mu stoczyć walkę z najemnikiem uzbrojonym prawie jak on. Prawie które zrobiło wielką różnicę. Król miał ciężką zbroje, najemnik średnią. On miał zwykły miecz dwuręczny, Harras ostrze z Valyriańskiej stali.
Pierwszy zaatakował przeciwnik, ale nie był wstanie przebić zbroi. Harras szybko pokazał mu jak należy bić i złamał mu ze dwa żebra potężnym cięciem w bok. Najemnik postanowił odpłacić pięknym za nadobne i uderzył podobnie. Z tą różnicą, że dzięki dobremu pancerzowi nabił Królowi jedynie siniaka. Skoro to nie przyniosło efektu postanowił zdzielić Harlawa przez łeb i udało mu się nabić guza. Niestety na tym skończyła się jego skuteczność. Nie był wstanie przebić pancerza, za to sam obrywał raz za razem.
Nagle jego miecz pękł zderzając się kolejny raz z ostrzem Zmierzchu.
-To nie uczciwe - wychrypiał mocno już pokiereszowany najemnik.
Próbował jeszcze walczyć złamanym mieczem, ale tylko coraz bardziej krwawił i opadał z sił.
-Skończ waść, wstydu oszczędź - powiedział wreszcie zrezygnowanym głosem.
Harras najwyraźniej postanowił spełnić jego prośbę, bo potężnym ciosem odciął mu głowę. Takie uderzenie mogłoby zakończyć to walkę już na początku, gdyby się udało.
Więcej przeciwników nie było. Harlaw bawił się ze swoim na tyle długo, że reszta już kończyła dzieło.
Pozostało jedynie liczenie rannych, zabitych oraz łupów. Wśród nich byli też niewolnicy. W ładowni odnaleziono sporo marynarzy. Najwidoczniej pochowali się nie chcąc oberwać strzałami. W sumie słusznie, w walce i tak by niewiele pomogli.



Wojownik
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 472
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Harras Harlaw on Pon Wrz 03, 2018 2:08 pm

Cała akcja przebiegła tak jak Harras sobie życzył - szybko i skutecznie. A przynnajmniej skutecznie. Sam też zakosztował walki. W jej czasie czuł jak się ostatnio posunął. Był o wiele słabszy niż kilkanaście lat temu. Stawy go nie raz bolały, zbroja była cięższa. Zaniedbał się, zdecydowanie. Teraz będzie musiał trochę poćwiczyć. Jaki w końcu dawał przykład swoim ludziom? Po walce zdjął hełm i pomasował się po siniakach. W zasadzie nic, a na pewno nie tyle żeby ryzykować oddanie się pod opiekę maesterom.
- Niech z każdego drakkaru na tą galerę przejdzie piętnastu ludzi. Oprócz tego przenieście rzeczy do środka z jakichś ładowni, żeby odciążyć drakkary. Płyniemy do celu. Prosto do Trzech Wież. - wziął oddech, zastanawiąj się co zrobić z jeńcami i łupami. - Jeńcy są moi. Biżuteria do równego podziału między wszystkich kapitanów uczestniczących w walce, każdy niech też sobie weźmie po 3 niewolników. Złoto niech załoga rozdzieli między siebie.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Cieśnina Redwyne

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach