Ogrody Pałacu

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pon Cze 11, 2018 6:52 pm

~***~
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Wto Cze 12, 2018 1:37 am

27/05/336AC


-Oczywiście, chętnie się tym zajmę. Przynajmniej będę miała coś do roboty i nieco lepiej poznam mieszkańców - skinęła głową. Na kolejną propozycję uśmiechnęła się lekko. - No tak, bo jeszcze wykonamy całą pracę w parę dni i co dalej? Trzeba ją jakoś dozować - zaśmiała się cicho.
Jakoś nie sądziła, żeby przez najbliższy czas brakowało im roboty, ale może i racja, że chwila odpoczynku się im należy. Zresztą tutejsze ogrody były tak urzekające, że aż można było szukać wymówek, by tylko się do nich udać. Było to chyba jej ulubione miejsce tutaj, oczywiście zaraz po bibliotece. Pogoda była piękna, słońce świeciło, chociaż dozowały je liście drzew, a wszystkiego dopełniał lekki wietrzyk. Jak można było nie wykorzystać takich okoliczności?
-Pięknie tu - powiedziała cicho po paru minutach spaceru spędzonych w ciszy. W sumie nie była pewna, czy dobrze było tę ciszę mącić, była całkiem przyjemna. Zerknęła na Aemona, zupełnie jakby miała jakąkolwiek szansę wyczytać z jego twarzy co sądzi i o czym myśli.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Wto Cze 12, 2018 1:31 pm


Ogrody księcia - jak przystało na podobny pałac - rzeczywiście były bardzo urokliwym miejscem, które z pewnością było często odwiedzane przez mieszkańców rezydencji. Niefortunnie Aemon podejrzewał, że przyjemna cisza jaka tu panowała była często mącona przez huczne uczty wyprawiane na dworze. Gdyby zaś usłyszał, że jest to ulubione miejsce Alayne poza biblioteką trochę by się zdziwił, zawsze sądził, iż to łaźnie są na drugim miejscu, albo dowolna duża balia wypełniona parującą wodą.
- Mhm - mruknął twierdząco w odpowiedzi, a Alay mogła zauważyć, że wyglądał w sumie taka jak zawsze, lekko smutny wyraz twarzy i melancholijne spojrzenie. Chociaż... Może teraz trochę mniej ponuro niż zazwyczaj. - Pierwszy raz kiedy się spotkaliśmy był chyba w ogrodach, prawda? - odezwał się po chwili, w końcu przerywając ciszę.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Sro Cze 13, 2018 12:00 am


-Tak... w jednym z ogrodów na tarasach. Kiedy przyjechałeś było nieznośnie gorąco i wykręciłam się z oficjalnego witania was, bo w głównej sali można było umrzeć. A ty zamiast grzecznie siedzieć w wyznaczonej komnacie zacząłeś chodzić po zamku. Miałam wtedy na sobie absolutnie nieodpowiednią sukienkę, nawet na co dzień, a co dopiero do witania gości - zaśmiała się cicho na samo wspomnienie.
Smok znalazł ją, gdy ukrywała się w cieniu drzewa z książką w rękach. A ona, nie mając innego wyboru, udawała, że absolutnie nic niezwykłego się nie dzieje, chociaż była kompletnie nieuczesana, a jej sukienka równie dobrze mogła robić za halkę.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Sro Cze 13, 2018 12:20 am


- Ach... tak, pamiętam już - westchnął. - Byłem zwyczajnie ciekaw jakie ciekawostki i skarby może kryć słynna Skała, siedzenie w komnacie było takie nudne... Nawet nie miałem co czytać, ponieważ wszystko skończyłem w czasie rejsu. Musiałem choćby odnaleźć bibliotekę. I rzeczywiście znalazłem ciekawostkę oraz skarb w jednym - stwierdził spoglądając na Alayne. - A sukienka nie była taka zła, mnie się bardzo podobała - stwierdził, wzruszając ramionami. Ciekawe czy rzeczywiście tak urzekła go suknia, czy może też to co odsłaniała. - Kto by wtedy pomyślał, że skończymy tutaj?
Książę skręcił z żoną w alejkę po prawej, kierując się powoli między krzewami czerwonych róż do małej, kamiennej altany skrytej między kwiatami, w pobliży niewielkiej fontanny. Budynek pokrywały płaskorzeźby w roślinnych motywach, zaś fontanna ozdobiona była rzeźbą lwa plującego wodą.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Czw Cze 14, 2018 8:26 pm


-No tak, odprowadziłam cię tam zaraz po naszej rozmowie. Która zresztą trochę się przeciągnęła. Nawet nie wiesz jaką dostałam burę od septy, kiedy się dowiedziała, że byliśmy bez przyzwoitki - zaśmiała się cicho. - Spuściła mnie z oka na chwilę, a tu o... od razu wykorzystałam okazję - ach te czarne wizje co się mogło stać. No i jej nieodpowiedni strój. Biedna kobiecina mało na zawał nie zeszła. - Ja nie. Ani nie spodziewałam się tak szybkiego ślubu, ani wyjazdu tak daleko... ani późniejszych najazdów i wojen. Wtedy jeszcze było tak spokojnie, nikt by nie pomyślał, że nagle wszyscy naskoczą na wszystkich.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Cze 14, 2018 8:46 pm


- Cóż, właściwie miała trochę racji - stwierdził. - Nie można przesadzić w żadną stronę, ale pewnie nie chciałabyś na przykład żeby twoja młodsza siostra szwendała się sama z jakimiś nieznajomymi młodzikami, z których wielu rzeczywiście ma w głowie różne figle - zauważył, nie wspominając, iż Elizabeth właściwie już tak robi. W końcu zdarzyło mu się spotkać ją na korytarzu czekając na ślub i pomóc zanieść księgi z biblioteki do komnaty. - Trudno znaleźć odpowiedni umiar, a przy pobożności twojej rodziny nie wątpię, że zdecydowanie go brakowało. I ta zimna woda... - westchnął cicho, docierając do altany i proponując by usiedli na chwilę wśród kwiatów. - I popatrz, jak popsułem wszystkie twoje przewidywania - zauważył. - Wpada znikąd po długiej nieobecności i nagle wszystko się zmienia. W sumie może te wszystkie wojny też są przeze mnie... Jestem straszny...
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Czw Cze 14, 2018 8:58 pm

-Oj, nie mówiłbyś tak będąc obserwowanym przez całe dnie odkąd tylko nauczyłeś się chodzić. Chłopcom pozwala się na dużo więcej. Dziewczęta... no cóż, one mają gorzej. W sumie teraz aż żal mi siostry, bo skoro mnie nie ma, to uwaga wszystkich skupi się na niej. Zapewne nie dadzą jej żyć - jej mina świadczyła o tym, że mówiła absolutnie poważnie i naprawdę było jej żal. Możliwe, ze teraz ona roztaczała straszliwe wizje, ale w sumie miała ku temu jakieś podstawy. - Brakowało? U nas takie słowo nie funkcjonowało. Zimna woda była niczym przy innych pomysłach dziadka. Im bardziej religijne tym gorzej. Akurat za tym aspektem domu nie będę tęsknić - usiadła na ławce i poprawiła suknię. - Czyli wszystko to twoja wina? Dobrze wiedzieć. W sumie może powinnam teraz uciekać z przerażeniem? Chociaż obawiam się, że zostałam już twoim partnerem w zbrodni, a w takim wypadku nie ma odwrotu.
No, może i by mogła udawać biedną, zastraszoną panienkę, która tylko słuchała męża i absolutnie nie godziła się na te wszystkie straszne rzeczy. Chociaż czy ktoś, kto dobrze ja znał, naprawdę by w to uwierzył? No dobra, gdyby teraz napisała do dziadka o najbliższych planach zapewne zabierałby ją stąd w obstawie całej floty, nawet nie pytając o zdanie, ale to tylko z racji przekonań, nie zastanawiałby się nawet zbytnio nad jej udziałem w całym zamieszaniu.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Cze 14, 2018 9:23 pm

- Byłem obserwowany cały czas - stwierdził. - Poznałaś króla Aegona, jest dość czuły w kwestii bezpieczeństwa. Wyrwanie się spod klosza kosztowało wiele wysiłku, chociaż raczej nie mojego, a mojej kochanej pani matki, która wywiozła mnie i rodzeństwo do Lys, a później odesłała do Starfall na giermka lorda Dayne'a - powiedział, w myślach widząc obraz wyłaniającej się przed nim po raz pierwszy siedziby Spadających Gwiazd. Kiedy był mały miał nawet nadzieję, że może odpowiednio się odznaczając będzie mógł otrzymać Świt, skoro był giermkiem pana na Starfall, jednak jego ciotka wyjaśniła mu, że tylko Dayne może dzierżyć ten miecz. - Jako dzieci nie wiem wcale czy mamy lepiej... Tak samo musimy siedzieć godzinami z maesterem ucząc się wszystkiego co uzna za potrzebne, zaś w pozostałym czasie ćwiczyć szermierkę, strzelectwo, jazdę konno i, w zależności od starszeństwa, towarzyszyć ojcom lub dziadkom w wielu spotkaniach, aby obserwować jak wszystko się odbywa. Młodzi panicze nie mają wcale wiele lepiej od panienek, później dopiero dostają więcej swobody, a to też nie wszyscy. Zależy od rodziny...
Ech... Casterly Rock obecnie było prawdziwie przerażającym miejscem. Aemon nigdy nie ufał zbyt religijnym ludziom, mogli nagle robić coś bardzo głupiego i irracjonalnego, pchani swoim fanatyzmem. Niefortunnie na dodatek wśród wyznawców Siedmiu moda na nadmierną pobożność zaczęła powracać. Lancel, Wielki Septon ze swoją wyciągniętą z kapelusza Wiarą Wojującą, podobno Arrynowie też ostatnimi czasy nad wyraz pobożni.
- Niestety, ale taka jest prawda, chcesz czy nie, siedzisz już w tym całym bagnie razem ze mną - przyznał. - Właściwie korzystając z okazji zapytam. Czy mojej małżonce czegoś potrzeba? Czegokolwiek?
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Sob Cze 16, 2018 2:53 pm

-Ale sam pokazałeś, że chłopcy mają szansę się wyrwać, choćby dzięki byciu giermkiem. Często też podróżują z ojcem i mu towarzyszą. A dziewczęta? Często całe życie w jednym miejscu, bez możliwości wykazania się w czymkolwiek. Jedyna opcja ucieczki to małżeństwo i sept. A biorąc pod uwagę, że małżeństwa są zazwyczaj ustawiane, to i to ciężko nazwać jakimś nabyciem wolności. Czasem u męża jest nawet gorzej niż u ojca - była bardzo pewna swego.
Ona akurat miała szczęście i mimo raczej niewielkiej, a raczej żadnej możliwości wypowiedzenia się co do wybranego jej męża przynajmniej trafił jej się egzemplarz nader rozsądny. Nie raz i nie dwa widziało się kobiety kompletnie stłamszone przez swoich mężów, bo przecież wszelki wyraz nieposłuszeństwa byłby wręcz piętnowany społecznie. Mężczyzna ma kochankę? No cóż, musi się wyszaleć, a w ogóle pewnie żona kiepska. Kobieta ma kochanka? Koniec świata, brak honoru, ladacznica. I niby to mężczyźni musieli iść na wojnę i ginąć, ale ile razy kobieta tez chętnie by pobiegła pod miecz, byleby się wyrwać z horroru zwanego domem?
-Jakież to straszne, cóż ja teraz biedna pocznę? - zakryła usta dłonią i udawała przerażoną minę, chociaż uśmiech, który się jej wymknął, nieco zepsuł efekt. - Póki co niczego. A jeśli jednak, to nie omieszkam o tym powiedzieć wprost. Albo załatwię to sobie sama, mam dwie sprawne rączki i jestem całkiem wygadana, to daje duże możliwości - uśmiechnęła się.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Sob Cze 16, 2018 3:39 pm

- W jednym miejscu? Moja siostra była w Lys z nami, to twój dziad trzymał cię pod tak strasznym kloszem - stwierdził. - Młode panienki mogą tak samo towarzyszyć ojcom lub matkom w podróży jak chłopcy, chociaż może nie w tych postrzeganych za zbyt niebezpieczne. No i może nie zostaniesz giermkiem, ale możesz zostać dwórką jakiejś lady. Są... możliwości - książę wzruszył ramionami, po czym skierował spojrzenie smutnych, fiołkowych oczu na Alayne. - Czy tobie jest gorzej?
Złotowłosa wydawała się być dość zadowolona z tego co się wokół niej działo, jednak mówiła dość zdecydowanie, a Smok zdążył już zauważyć, iż dobrze obraca słowem. Czyż nie byłoby dla niej problemem poudawać trochę więcej uśmiechów?
- Nie wątpię, że rzeczywiście powiesz czego ci potrzeba - stwierdził, a w tym momencie odnalazł ich jeden ze sługów, który zawiadomił, iż z portu przybyli ludzie chcący zaanonsować przybycie niejakiego Gerolda Hilla. - Hmm... Wydaje mi się, że masz gości, moja droga - powiedział po odprawieniu posłańca. - Przyjmij kuzyna, ja tymczasem nadrobię trochę pracy przy raportach i podziałach.
Aemon nachylił się w stronę dziewczyny i pocałował ją w usta.
- Zobaczymy się wieczorem - powiedział, uśmiechając się na krótko bardzo delikatnie i opuścił altanę.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Sro Cze 27, 2018 11:45 pm

-A jednak jest to zdecydowanie rzadsze. Jeśli któreś z dzieci ma zostać w domu, to prędzej będzie to córka niż syn. Oczywiście, że są wyjątki. Zapewne znaleźlibyśmy też jakiegoś biednego panicza siedzącego na szczycie wieży, no ale właśnie. To są wyjątki - skrzyżowała ręce na piersiach. - Nie, wręcz przeciwnie. Można powiedzieć, że mam spore szczęście. Ojciec i dziad zapewne nawet nie wiedzieli na co do końca się zgadzają i może to i lepiej.
Wojny? Podboje? Dalekie lądy? Obce wiary? Rozmowa z "heretykami" a wręcz współpraca z nimi? Oj nie, nie, nie, pod czujnym okiem najstarszego z lwów nie byłoby o czymś takim nawet mowy. Ale, całe szczęście, złoto daje dużo, ale nie wszystko. Między innymi nie dawało wszechwiedzy i jeśli dobrze pójdzie, to wieści o jej wyczynach dotrą do domu ze sporym opóźnieniem.
Gdy pojawił się sługa z wieścią, iż mają gościa nie zdziwiła się szczególnie. Ostatnimi czasy mieli ich sporo, wręcz co chwilę ktoś czegoś chciał. Kiedy jednak dowiedziała się kto konkretny przybył jej mina musiała być... ciekawa. Tak, to na pewno. I chociaż spróbowała jak najszybciej wrócić do swojej typowej mimiki, to ta chwila słabości mogła być zauważalna.
-Tak... tak, pójdę. To bardzo... niespodziewany gość - mruknęła.
Uniosła lekko głowę by oddać pocałunek i czekało ją kolejne zaskoczenie tego dnia. Czy ona właśnie widziała uśmiech swojego męża? To tak się dało? On istniał? I w sumie co ona takiego zrobiła, że się pojawił? Nie pojawiał się podczas wspólnych nocy, spacerów, gdy dała mu prezent, a pojawił się teraz? No naprawdę, co dzisiejszy dzień jeszcze dla niej szykuje? Zapewne zastanawiałaby się nad tym dłużej, gdyby nie musiała iść powitać kuzyna, któremu nie wypadało kazać czekać.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aurion Blackfyre on Czw Lip 12, 2018 6:05 pm

28 maja 336 AC


Stało się jednak to czego książę w ogóle nie chciał, jego Wielkie Wejście, a raczej Małe Spóźnienie. Będąc na progu wyjścia, omiótł wzrokiem cały plac, gdzieś tam w dali zobaczył stół i kilka osób przy nim. Z nieco zawstydzoną miną wszedł do ogrodu i podszedł do zebranych. Lekko skłonił się przed kuzynem, na dłużej zatrzymał się przy magistrze też oddając mu honory, a potem podszedł do jego córek i ucałował ich dłonie.
- Dzień dobry, nazywam się Aurion Blackfyre i jestem kuzynem księcia Aemona. - przywitał się i zaczął nerwowo wyszarpywać coś z kieszeni, gdy w końcu wyjął to z czym się siłował, trzymał w dłoniach dwa małe drewniane pudełeczka. Zajrzał ukradkiem do pierwszego i zobaczył wisiorek z szafirem, ten należał się dziewczynie z niebieskimi włosami. Książę spojrzał jej w oczy i uśmiechnął się do niej. - Mam dla Pań niewielki podarek. - oznajmił i podszedł do niebieskowłosej i postawił przed nią otwarte pudełeczko z naszyjnikiem. - Podkreśli Twoją urodę Pani i będzie niewątpliwie pasował do koloru twoich włosów. - powiedział patrząc się jej prosto w oczy, po czym się lekko skłonił i przeszedł do drugiej dziewczyny, tej także spojrzał w oczy i się uśmiechnął. - Dla Pani też mam podarek, uważam że również będzie Tobie pasował i podkreśli Twe piękno. - tutaj również się skłonił, po czym odszedł na swoje miejsce i usiadł, spojrzał w oczy Aemona pytająco czy dobrze to wszystko rozegrał.
avatar
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Lip 19, 2018 12:34 am

Aemon z Alayne przyjęli magistra oraz jego bratanice - które pewnie już zostały zaznajomione przez stryja z celem wizyty - zgodnie z wymogami etykiety i poprowadzili do ogrodów, gdzie czekał już na nich  zastawiony stół. Auriona jednak nie było. Czyżby służba szykująca wszystko zapomniała mu przekazać co i jak dokładnie? Szczęśliwie młodzieniec nie spóźnij się długo, pojawiając się praktycznie tuż po nich.
- A oto i nasza zguba - powiedział spokojnie, spoglądając na kuzyna i kierując na niego uwagę gości.
Aurion przedstawił się już sam i przywitał z gośćmi, zaś panienkom wręczył drobne podarki. Chyba wszystko szło całkiem dobrze. Spoglądając w oczy Aemona jego kuzyn mógł ujrzeć tę samą, niezmienną i niezmąconą studnię fiołkowej melancholii, zaś twarz o lekko smutnym czy też rozmarzonym wyrazie niczego nie zdradzała. Dostrzegając jednak spojrzenie młodzieńca, Ae skinął mu głową jakby mimo braku zmian mimiki chciał potwierdzić, że jest dobrze.
- Magistrze, mam nadzieję, że skorzystacie z ogłoszonych ostatnio zwolnień z podatków związanych z festynem oraz wtaczaniem miasta na powrót na właściwe tory - zagadnął Mopatisa, aby Aurion miał szanse spokojnie porozmawiać z dziewczętami. - Trzeba szybko wrócić do handlu by miasto znów mogło się bogacić.
Jeżeli Aurion dobrze radził sobie w rozmowie, Aemon po prostu zagadywał raczej magistra, oczywiście jednym uchem słuchając też co mówią potencjalne pary małżeńskie. W przeciwnym razie starał się - licząc głównie na Alayne - pomóc kuzynowi wyciągnąć z panienek jak najwięcej informacji, aby określił, którą woli na żonę.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Alayne Lannister on Czw Lip 19, 2018 10:13 pm

Powitanie i przyjęcie magistra wraz z bratanicami poszło niemal bez zarzutu. Niemal, bo jednak brakowało jednej, dosyć istotnej osoby. Al posłała mężowi pytające spojrzenie, jednak nie uzyskawszy żadnej odpowiedzi domyśliła się, że i on nie ma pojęcia, gdzie podziewa się ich zaginiony smok. Pozostawało robić dobrą minę do złej gry i zagadywać gości do czasu, aż ich zguba się znalazła. Całe szczęście pojawiła się niedługo potem, a i z prezentami, co powinno wymazać z pamięci drobne spóźnienie. Jeszcze kilka gładkich słówek i Alayne odetchnęła z ulgą. Powinno być całkiem nieźle.
Aemon spokojnie zajmował się magistrem, ona więc mogła poświęcić więcej uwagi Aurionowi i magistrowym bratanicom. Głównie skupiła się na podtrzymywaniu luźnej rozmowy, wpleceniu od czasu do czasu jakiegoś pytania o upodobania dziewcząt, a gdyby młodszy Blackfyre wyraźne upodobał sobie rozmowę z jedną z nich, to zajęłaby się pogawędką z drugą, by dać mu nieco więcej możliwości i swobody w konwersacji.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 154
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sie 06, 2018 3:51 am

Dziewczyny przywitały się kwiecistą mową okraszoną eleganckim dygnięciem. Gdy Aurion wyjął pudełko, niebieskooka zasłoniła usta dłonią po spojrzeniu do środka, a potem je odsłoniła sięgając po naszyjnik.
- Och, książę, to bardzo uprzejmie z twojej strony - rzekła z zaskoczeniem. Brzmiało prawdziwie i tylko bogowie wiedzieli czy było udawane. Albo bóg jak twierdzili czerwoni kapłani. Druga dziewczyna również podziękowała uprzejmie i przyjęła podarek od Auriona. Oczywiście magister przywitał Blackfyre'a w tym samym czasie co dziewczyny i z radością w oczach obserwował wręczanie prezentów.
- Z pewnością, książę Aemonie. W istocie do handlu trzeba wrócić. Jakież to szczęście, iż cała konkurencja jakimś sposobem zniknęła z miasta - powiedział zaśmiewając się. Rzecz jasna chodziło mu o pozostałych magistrów i liczył, że przywoła uśmiech na twarze swych rozmówców.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2231
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aurion Blackfyre on Wto Sie 07, 2018 6:41 pm

Aurion uśmiechnął się na widok jej pięknej buźki, gdy ta zasłoniła swoje usta, najpewniej w zdziwieniu. Przymrużył oczy, jak to już naturalnie miał w zwyczaju i przechylił głowę na bok, naprawdę było mu miło ze dziewczętom spodobały się prezenty.
- Dla pięknych dam, należą się najpiękniejsze rzeczy. - skwitował całą sytuację i usiadł w ich pobliżu, nie odrywając wzroku od tej w niebieskich włosach. Spojrzał na chwilę w stronę kuzyna, gdy ten zagaił Mopatisa o jakieś gospodarcze sprawy, ale prędko stracił tym zainteresowanie i powrócił do bratanic Magistra. - Tak naprawdę, jeszcze nie dane mi było usłyszeć waszych imion, jak mógłbym się do was zwracać, moje Panie? - spytał się i gdy usłyszał ich imiona, nawet jeśli były kompletnie brzydkie, pokiwał głową niby analizując je i w końcu powiedział. - Piękne, pasują Wam.
avatar
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Sie 08, 2018 1:15 am

- Cynthea - odpowiedziała niebieskowłosa.
- Zhoe - rzekła ta druga.
W tym czasie dziewczyny po uprzednim przyjrzeniu się biżuterii założyły podarki na siebie.
- Dziękujemy, książę. Szczerze mówiąc ty również masz piękne imię. Może opowiesz nam co robiłeś zanim przybyłeś do Pentos? Stryj nie opowiadał nam za dużo o tobie, a nie słyszałyśmy też wcześniej o nikim z tak pięknym imieniem, więc chyba nie było cię tutaj, gdy twój kuzyn książę Aemon zdobywał miasto, prawda?
Generalnie można było powiedzieć, że jak wcześniej rozmowa była dosyć niezręczna i opływała w uprzejmości, tak teraz Zhoe przejęła inicjatywę, a niebieskowłosa Cynthea grzecznie się wycofała i tylko słuchała, gdy jej siostra zadawała kolejne pytania.
- Lubisz podróże, książę? Ja od zawsze marzyłam, żeby pojechać do Vaes Dothrak i zwiedzić to niezwykłe miasto, w którym istnieje świadectwo tak wielu cywilizacji. Wiedziałeś o tym, że znajdują się tam monumenty z każdego miasta podbitego przez ten wojowniczy lud? Po prostu niezwykłe. Poznałeś kiedykolwiek jakiegoś Dothraka?
I tu zrobiło się dosyć dziwnie, bo raczej mało kto się spodziewał, że bratanica magistra z Pentos okaże się pasjonatką Dothraków. Wszakże był to lud barbarzyńców, który od czasu do czasu odwiedzał wolne miasta w swych licznych khalasarach i trzeba im było dawać wiele drogocennych podarków, by nie obrócili miasta w ruinę, a jego mieszkańców w niewolników.
- Jakie potrawy najbardziej ci smakują, Aurionie? Słyszałam, że w Westeros jada się co innego niż tutaj, w Pentos.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2231
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aurion Blackfyre on Sro Sie 08, 2018 1:39 am

Lekko się skłonił w stronę Zhoe, gdy ta również oznajmiła że jego imię jest ładne. Na pierwszy rzut ucha, gdy dziewczyna się przedstawila, Aurion nie spostrzegł jak melodyjny i przyjemny dla ucha jest jej głos, składający słowa w zdania.
- Dziękuję. Nie, niestety nie było mnie w Pentos, gdy Aemon zdobywał miasto. Byłem w tym czasie w Dolinie, to taki górzysty kraj we wschodnim Westeros. Co zaś tam robiłem? Otóż byłem giermkiem księcia Robina i wraz z nim toczyłem potyczki i bitwy z Góralami. - opowiedział, po czym ponownie wsłuchał się w słowa dziewczyny, uśmiechał się co raz i spoglądał ukosem na niebieskowłosą, która choć cicha to wciąż bardziej podobała mu się wizualnie.
- Wręcz uwielbiam. - oznajmił i dał się jej wypowiedzieć do końca, kiwał w zrozumieniu do jej fascynacji tymi ludami, była to już druga rzecz która ich łączyła, mieli jakiś dziwny pociąg do barbarzyńców. - Naprawdę? Nie wiedziałem! - skłamał, ale chciał dać jej odrobinę satysfakcji z większej wiedzy. - Nie, niestety jeszcze nie miałem takiej okazji. Poznałem za to wielu górali, także są wojowniczy i bardzo odważni. Ja za to marzę żeby sfinalizować kiedyś marzenie mojej dalekiej kuzynki, Królowej Rhaeny. Chciałbym na grzbiecie smoka polecieć za Morze Zachodzącego Słońca i sprawdzić co się tam znajduje. Ale do tego potrzebowałbym na początku smoka. - przyznał i się roześmiał. - Więc dopóki go nie zdobędę, chciałbym zwiedzić Sothoryos i zobaczyć wszystkie te mityczne stwory, wielkie jak słonie małpy, ryboludzi czy wampiry. Albo też odwiedzić ziemie moich przodków i postawić stopę w Valyrii. - opowiedział, po czym zwrócił się do Cynthey. - A Ty? O czym marzysz? - spytał się, nie chciał żeby poczuła się kompletnie wyłączona z ich rozmowy.
- Ulubione danie? Cóż, może to mało szlacheckie, ale pewnego razu gdy musiałem obozować z oddziałem w okolicach pewnej wsi, jej mieszkańcy uraczyli nas osobliwym daniem, które nazwali Pierogami. To takie ciasto, uformowane z jednej strony w płetwę i nadziane mięsem lub też warzywami. Może nie brzmi to zbyt smacznie, ale jak najbardziej takie jest. - opowiedział.
avatar
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Sie 09, 2018 2:00 am

- W Dolinie? - zagadnęła dalej Zhoe. - A czy ubiłeś wielu tych Górali, książę? Czy to tam zostałeś rycerzem? Tutaj rzadko kiedy widywałyśmy rycerzy, bo jak już się jacyś trafią to są najemnikami w jakiejś kompanii, ale słyszałam opowieści o rycerskich turniejach w Westeros jakoby startowali w nich sami dzielni mężczyźni, a wokół ramion nosili przewiązane wstążki dam ich serc, które to prowadziły ich do zwycięstwa.
- Też o tym słyszałam - wtrąciła Cynthea. - Ponoć dźgają się tam kijami i wygrywa ten, który najdłużej utrzyma się w siodle - mówiła z lekkim uśmieszkiem na ustach zaciekawiona czy książę podejmie temat.
- Też chciałabym kiedyś lecieć na grzbiecie smoka, czuć ten wiatr we włosach - mówiła, a oczy jej się świeciły jakby wyobrażała sobie właśnie ten bezmiar mas lądowych i morza pod sobą, gdzie ludzie wyglądaliby jak mrówki.
- Zwiedzanie Sothoryos brzmi fajnie. Zwłaszcza jak opowiadasz o tych wszystkich dziwach, Aurionie. W dodatku perspektywa takiej wycieczki prezentowałaby się przyjemniej niż perspektywa spędzenia całego życia w wygodnej rezydencji naszego stryja.
Chwilę później Blackfyre zapytał się o marzenia niebieskowłosej, a ta spojrzała najpierw w bok na ogrody, gdzie nie było żadnych ludzi. Trwało to kilka sekund nim w końcu odpowiedziała.
- Marzę o zostaniu wielką wojowniczką. Czytałam kiedyś o królowej Visenyi i bardzo spodobało mi się, że pomimo swej pozycji była w stanie pokonać w walce niejednego mężczyznę. I do tego miała miecz z valyriańskiej stali, Mroczną Siostrę - mówiła jakby trochę zawstydzona. Jasne było, że nigdy wcześniej nie dane jej było podjąć próby zrealizowania tego marzenia.
- Brzmi niezbyt ciekawie - wygłosiła swą opinię na temat pierogów. - W sumie dothrackie dania również nie brzmią zbyt ciekawie, wszystkie opierają się na koninie, hihi - zachichotała.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2231
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aurion Blackfyre on Wto Sie 21, 2018 6:11 pm

- Tak, w Dolinie, to taki górzysty kraj z.. dolinami między górami, temu się tak nazywa. - wyjaśnił szybko, najprościej jak potrafił, a ufał dziewczętom że wiedzą czym są doliny. Gdy padło pytanie o to ilu posłał ludzi do grobu, zamyślił się trochę, chciał podać jak najbardziej dokładną liczbę. W żadnym razie nie liczył swoich zabójstw, ale lubił być dokładny.
- No tak z czterdziestu, przez mój pięcioletni pobyt tam, by się zebrało. Jak najbardziej, rycerzem zostałem po bitwie w przesmyku, pokonałem paru przeciwników i wtedy książę Robin musiał uznać że już się nadaję na rycerza, lub po prostu chciał się mnie pozbyć. - zażartował na koniec, podnosząc lekko kąciki ust. - Byłem tylko na jednym, niewielkim turnieju, w Dolinie. Wziąłem udział w części dla giermków, ale cholibka, nie było tam tak pięknych dziewcząt jak Wy, żeby dały mi wstążki prowadzące mnie do zwycięstwa. - powiedział pół żartem, pół serio, ale gdy "przeklinał" swój los, uderzył się dłonią w kolano. - Tak dokładnie tak to działa, w zasadzie teraz trwają duże wojny na kontynencie, ale na pewno po którejś z nich, jeden z władców wyprawi jakąś ucztę i turniej. - oznajmił i przeniósł wzrok na Mopatisa, nieszczęśliwie zapomniał kim on jest dla dziewczyn. Ojcem, Stryjem?
- Jeśli Wasz opiekun pozwoli, mógłbym Was zabrać. Zobaczyłybyście piękne pola Weteros. - oznajmił, wyczekując ich zainteresowania propozycją i aprobaty Mopatisa. Gdy rozmowa zaś zahaczyła o smoki, Aurion także się rozmarzył.
- Słyszałem że w Volantis może być jedno jajo, ah gdyby tak dostać takie cudo w swoje ręce, a gdyby jeszcze wykluć taką bestię. - wtem odezwała się Synthea, mówiąca o wizji podróży do Sothoryos, Blackfyre jak najbardziej się z nią zgadzał, potwierdziła również swoje więzy z magistrem, a więc ona i jej siostra, były jego bratanicami. - Cóż, twoje marzenie wydaje mi się piękne i jest jak najbardziej do spełnienia. - powiedział nachylając się trochę do niej i uśmiechając, nie trzeba już wspominać że zawsze towarzyszy mu w tym mrużenie oczu. - Po zdobyciu jaja smoka i wykluciu tej pięknej bestii, mam zamiar poszukać Mrocznej Siostry, a jeśli trafię na Czujność lub kompletnie nowy miecz, też będzie dobrze. - powiedział, wtedy Zhoe powiedziała coś co miało ją przekreślić do momentu kiedy się nie zrehabilituje. Powiedziała że pierogi nie brzmią smacznie. Bluźnierstwo. - Ogólnie kuchnia Doliny jest wyborna, dużo w niej smacznego nabiału. - oznajmił, przybierając trochę dystansu do białowłosej.
avatar
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sie 26, 2018 10:23 pm

Oczy Zhoe zrobiły się wielkie jak złote monety, gdy usłyszała jakoby Aurion zabił czterdziestu górali. Normalnie można było pomyśleć, że zaczęła sobie wyobrażać go jak stoi na wzniesieniu w błyszczącej zbroi, a wokół niego walają się trupy pokonanych wrogów. Ależ z niego musi być mocarny wojownik!
- Jesteś bardzo dzielny, książę - powiedziała Zhoe. Potem rozmowa zeszła na temat turniejów, ale biorąc pod uwagę słowa Auriona niebieskowłosa nie miała pola na kolejny komentarz, który wyśmiewałby dźganie się kijami dla rozrywki. Przynajmniej komplement Auriona podziałał na Zhoe, która zarumieniła się. Cynthea za to odwróciła głowę niby spoglądając na ogrody i niezauważalnie dla wszystkich przewróciła oczami. Wkrótce do rozmowy został wciągnięty stryj dziewczyn, który dotychczas zajęty był obserwowaniem otoczenia.
- Ależ tak, oczywiście, książę - rzekł szybko, chcąc brzmieć jakby był w temacie.
- Turnieje? W sumie czemu nie, będę mogła się pośmiać z dorosłych mężczyzn bawiących się w zrzucanie innych z konia - powiedziała uśmiechając się. Uśmiech ten można było zinterpretować dwojako. Albo był szyderczy, albo ironicznie wskazujący, że wbrew poprzednim uwagom dziewczynie podobałaby się rozrywka jaką zapewniały turnieje.
- Z chęcią - powiedziała Zhoe z ociąganiem. Czas na zastanowienie się nad odpowiedzią dały dziewczynie wcześniejsze wypowiedzi jej stryja i siostry. Wcześniej nie wyglądała na zadowoloną z pomysłu. Z pewnością wolałaby udać się do Vaes Dothrak niż do Westeros. Potem zaś rozmowa zeszła na smocze jajo w Volantis i miecze z valyriańskiej stali. Jak zawsze sceptyczna Cynthea postanowiła sprawdzić Auriona na twardy grunt.
- Niesamowite. A jak dokładnie książę zamierza tego dokonać? - zapytała z przekąsem.
- Z pewnością nie jest tak dobra jak dothracka, ale postaram się jej skosztować, jeśli kiedykolwiek trafię do Doliny - powiedziała Zhoe, gdy rozmowa zeszła na aspekty kulinarne.


Night King
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2231
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aurion Blackfyre on Pon Sie 27, 2018 2:18 pm

Aurion spojrzał na powiększające się od podziwu oczy Zhoe, niestety nie wiedział czy wyraził się dostatecznie jasno, więc postanowił w razie czego wyjaśnić tę sprawę.
- Oczywiście było to w odpowiednich odstępach czasu, nie dałbym rady zwyciężyć tak wielu w jednej bitwie. - oznajmił grzecznie, licząc jednak że Zhoe po prostu była pod jego podziwem. Bystremu oku Auriona, nie umknął także fakt że Cynthea odwróciła się, niby patrząc na ogrody, ale zrobiła to po jego komplemencie, więc zdał sobie sprawę że jednak może jej się to nie podobać. Czas zmienić strategię.
- Wspaniale Magistrze, przybędę po dziewczęta od razu jak usłyszę o jakimś turnieju. - oznajmił i przeszli do następnej rozmowy, o smokach i mieczach z valyriańskiej stali.
- Cóż, jak człowiekowi na czymś naprawdę zależy i się odpowiednio o to postara, może osiągnąć wszystko, również wszystko ma swoją cenę. Jeśli po wyprawie do Valyrii wrócę z pustymi rękoma, uzbieram pieniądze i kupię to od ludzi którzy już to posiadają.
avatar
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Wrz 03, 2018 2:40 am

Słowa Auriona odbiły się od Zhoe i trafiły w próżnię. Dziewczyna była już w swoim świecie, w którym wyobrażała sobie księcia jako wspaniałego wojownika, którego żaden oręż się nie ima, a on sam kładzie przeciwników pokotem niczym jakiś heros.
Magister zaś skinął głową jako potwierdzenie przyjęcia informacji i sięgnął po kielich z winem, przez co nie odezwał się już słowem.
- Jeśli wrócisz, książę - podkreśliła Cynthea.
- Słyszałam kiedyś od marynarzy w porcie, że każdego kto ujrzy któreś z Czternastu Płomieni czeka zguba - odezwała się Zhoe, która najwyraźniej wyrwała się już z zamyślenia. - Ponoć Dymiące Morze wciąż wrze, a w ruinach Włości można spotkać śmiertelnie groźne demony - mówiła już z trwogą.
- Jeśli można tam spotkać demony to albo ktoś ujrzał Czternaście Płomieni i wrócił, albo demonów nie ma, siostro. Musisz myśleć logicznie. W każdym razie oznacza to, że wyprawa w te rejony nie jest aż tak niebezpieczna jak myślałam. Najwidoczniej płynąc tam występuje co najmniej niewielkie ryzyko, że się przeżyje - zakończyła ze śmiechem.


Night King
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2231
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Aemon Blackfyre on Wto Wrz 04, 2018 12:32 am

Przez cały ten czas Aemon zajęty był dyskusją z magistrem tak jak zamierzał od początku. Kuzyn zaś rozgadał się w swojej konwersacji z dziewczętami i nie musieli z Alayne udzielać mu żadnej pomocy. Miał nadzieję, że to spotkanie wystarczy Aurionowi do określenia preferowanej kandydatki na żonę. Nie było to może wiele, ale również o wiele więcej niż dostawała większość dzieci szlacheckich rodzin, a i obie panienki były niczego sobie.
Jednym uchem słuchał oczywiście urywków drugiej rozmowy. Pierogi, Dothrakowie, podróże... Nie miał pojęcia jak ta dziewczyna mogła być tak zafascynowana bandą barbarzyńców żyjących w brudzie i jedzących praktycznie tylko koninę. Dzicy żyjący na północ od Muru wydawali się być nawet bardziej interesującym ludem, a przede wszystkim umieli coś więcej niż jazda w kółko i palenie tego co się znajdzie pod ręką. Albo zabijanie... Albo gwałcenie... Ugh, Dothrakowie... Aż miał nadzieję, że kuzyn wybierze tę drugą.
Przy okazji przyszło mu również wysłuchać marzeń Auriona o znalezieniu smoczego jaja i wykluciu smoka, odnalezieniu zaginionej Mrocznej Siostry, udaniu się do ruin Włości i - o ironio - podróży do Sothoryos. Czy on zdawał sobie sprawę, że właśnie byli we wstępnej fazie planowania jego małżeństwa - o czym w sumie rozmawiali, więc powinien - a wszystkie wymienione rzeczy mogły mieć dość... śmiertelne konsekwencje. Ech... Zmartwienie na później. Jeśli umrze próbując spełnić marzenia, to może przynajmniej umrze szczęśliwy. Tylko niech wcześniej spłodzi potomka żeby to małżeństwo nie poszło na marne. Aemon i Alayne też mieli ciekawsze rzeczy do roboty niż nudna rozmowa z Mopatisem.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 339
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ogrody Pałacu

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach