Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Go down

Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Pon Cze 04, 2018 7:48 pm

Tutaj znajduje się niewielka drewniana chatka Bena, a także jego łódź. Do kamienistego brzegu jest ze 30 metrów. Niedaleko chatki płynie niewielki strumyk. W koło rozciąga się gęsty las.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Pon Cze 04, 2018 8:03 pm

1 Maja

Jak co rano Ben wyszedł ze swojej chałupki i zaczął się przeciągać. Po chwili z chaty wyszedł Kudłaty i również zaczął się przeciągać. Komuś by się mogło zdawać, że taki wielki Niedźwiedź musi być powolny, ociężały i niezgrabny. Nic bardziej mylnego! Żaden człowiek nie byłby wstanie przed nim uciec.
Chłopak odwrócił się do swojego towarzysza, pogłaskał po głowie, podrapał pod brodą i powiedział.
-No Kudłaty, tak jak zwykle. Ty pilnujesz chaty, a ja idę po ryby. Tylko pamiętaj, złap złodzieja, ale nic złego mu nie rób. Pilnuj i trzymaj, aż wrócę.
Popatrzył w mądre oczy zwierzęcia po czym pogłaskał go ponownie.
-Taki mądry jesteś i posłuszny, a te głupie ludzie się ciebie boją. Takiego małego misia - powiedział do zwierzaka wielkiego jak stodoła, po czym ruszył w kierunku łodzi. Tymczasem niedźwiedź położył się przed chatą, jedną łapę położył sobie pod głowę a drugą zasłonił oczy, żeby go słońce nie raziło. Z daleka ktoś mógłby nawet nie dostrzec, że to niedźwiedź.
Ben przeciągnął łódź do wody, podśpiewując "hej ho, hej ho, na rybki by się szło", a następnie do niej wsiadł i popłynął do miejsca gdzie wczoraj rozstawił sieci.
Miał nadzieje, że połów będzie obfity.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Cze 14, 2018 2:05 am

Z początku przepychanie łodzi szło mozolnie, ale z czasem jak coraz jej większa część znajdowała się w wodzie cały proces nabierał prędkości i już po kilku chwilach Ben płynął w stronę rozstawionych sieci. Całe szczęście Niedźwiedzia Wyspa cechowała się nieco łagodniejszym klimatem niż kontynentalna część Północy, więc wiatr nie był taki zimny, a raczej przyjemnie orzeźwiający swym chłodem. Wdychając powietrze przepełnione zapachem soli aż czuło się tętniące tuż po powierzchnią spienionego morza życia. Mewy w górze już krążyły nad łódką rybaka gotowe zabrać dla siebie część łupu, gdy tylko wydobędzie sieć z wody. Ich krzyki pobrzmiewały w uszach Bena tworząc razem z szumiącym morzem muzykę. Muzykę jego pracy. Po kilku minutach żeglugi dopłynął do pierwszej sieci. Wyławiając ją z wody mógł dostrzec kilkanaście dojrzałych okazów ryb żyjących w wodach wokół Niedźwiedziej Wyspy. Niedługo później dotarł do następnej. Tutaj połów był już wyjątkowo udany, w sieci kłębiło się kilkadziesiąt ryb. Potem czekało go kilka minut żeglugi nim dotarł do ostatniej... Dziwne, w tej nie było żadnej ryby. Po głębszych oględzinach okazało się, że w sieci jest dziura. I to jaka dziura, ogromna. No po prostu Kudłaty by się w niej zmieścił i jeszcze sporo miejsca by mu zostało.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Czw Cze 14, 2018 9:23 am

Pogoda na połów była przepiękna. Ben lubił chłodek, bo chłodek fajny był.
ułożył się wygodnie w swojej łódce po czym rozsznurował spodnie.
-Nie ma to jak przewietrzyć sobie co nie co! - zawołał i przeciągnął się - poczuć ten wiatr we włosach, to jest to!
Po chwili relaksu dopłynął do pierwszej sieci. Połów był całkiem niezły, ale jak zwykle zaczęły zlatywać się ptaszyska. Na szczęście Ben nie był w ciemię bity! Znaczy czasem był, ale nie mocno! Do czegoś swój łuk miał! Właśnie do strzelania w dupę złodziejom. W tym przypadku w ptasie dupy.
Udał się do kolejnej sieci i tam było jeszcze lepiej! Tak dobrze, że zaczął śpiewać.
Wesołe jest życie rybaka
Wesołe jak piosnka jest ta
Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka
I świat doń się śmieje "ha ha"
Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka
I świat doń się śmieje "ha ha"

Fałszował przy tym okropecznie, ale to bardzo dobrze, może ptasi złodzieje uciekną i nie będzie trzeba marnować strzał?
Na koniec dopłynął do trzeciej sieci. No i kurde co to ma być. Sieć pusta, a dziura taka, że by przez nią przeszła nawet Gruba Alys! Taka żona piekarza co to dupę miała taką, że musiał drzwi poszerzać, bo nawet bokiem wleźć do chałupy nie mogła.
-Może to Gruba Alys wyżarła moje ryby!? Ale nie... Ona pływać nie umie. I ryb nie lubi. I rybaków. Albo to te foki! Złodzieje, pasożyty! Ja tu mam limity połowowe!
Niemniej postanowił dokładnie obejrzeć rozdarcie i oczywiście później je naprawić. Ale to już na brzegu jak schowa swoje cenne rybki przed tymi ptasimi złodziejami!
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sie 03, 2018 5:25 am

Wiele finezji w tym nie było. Jak Ben postanowił tak Ben zrobił. To znaczy zabrał ze sobą porwaną sieć i odpłynął w stronę domu. Oczywistym było, że te podłe złodzieje mewy zbliżały się od czasu do czasu celem podkradnięcia ryby. Rybak rzadko kiedy był zmuszony do korzystania z wiosła do opędzania się od ptactwa, bowiem w większości przypadków pieśń wystarczała. W tenże sposób Ben dobił do brzegu, wyciągnął sieci i wciągnął łódź na kamienistą plażę, żeby najbliższy przypływ nie zabrał jej ze sobą. Do swojej chatki nie miał daleko, ale gdy tylko pod stopami miał grunt porośnięty trawą jego uwagę zwróciło coś nieoczekiwanego.
- Co tam somsiedzie! - wydarł się do niego stojący kilka metrów dalej człowiek. Ben kojarzył go z osady, w której żył przed przeprowadzką. Jegomościowi nadano przy narodzinach imię Pat, ale przez większość życia był znany pod pseudonimem Morświn, co w istocie oddawało pełnię jego szerokiej osoby. Był gruby jak beka, grubszy nawet od Grubej Alys, którą Ben tak dzisiaj wspominał. Dosłownie łatwiej go było przeskoczyć niż obejść. Z twarzy mógłby być nawet przystojny, gdyby nie ozdabiały jej zwały tłuszczu i skołtuniona broda, przez której brud właściciel mógłby zamienić się w pochodnię, gdyby jakaś iskra akurat na nią padła. Właściwie to w świecę, nie pochodnię. Łoju wystarczyłoby na tyle, żeby knot z reszty ciała płonął od świtu do zmierzchu.
- Hue, je żech siem skromnie nie chwalonc przeprowadził w twoją okolicę, bo żech też se dźwiedzia sprawił, hue. I też mje kazali wyprowadzić siem to żech se pomyślał, że se dupnę chatkę obok twojej, bo tysz masz dźwiedzia, nie? I wiesz co, kurde? Zaprzyjaźniły siem, huehue, tego żech siem nie spodziewoł!


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Pią Sie 03, 2018 8:16 pm

Ben bez większych trudności dotarł do brzegu i wysiadł sobie spokojnie należycie zabezpieczając łódź co by jej przypływ nie zabrał.
Miał zamiar spokojnie oprawić rybki i załatać swoją sieć. Niestety jego spokój został zakłócony. Przyszedł sobie o to jakiś grubas, tak gruby, że normalnie Ben się zastanawiał jak on może chodzić. Pewnie tylko tak udaje, że chodzi, a jak nikt nie patrzy to się toczy jak beczka śledzi. To było jedyne wytłumaczenie...
-Kurwa! Ja pierdole! - zawołał wyraźnie niezadowolony gdy tamten nazwał go sąsiadem, szybko jednak dodał - coś mi sieci porwało, wyrażasz sobie somsiedzie? Bedzie czeba reperować!
Myślał teraz jak pozbyć się somsiada. Coś trza wymyślić, a jak już było mówione Ben głowę na karku miał!
-Masz niedźwiedzia somsiedzie? Bardzo dobrze! Im więcej niedźwiedziów tym lepiej! W końcu to Niedźwiedzia Wyspa, a nie jakaś kurwa królicza. Tylko wisz, może być problem. Mój niedźwiedź zaznaczył okolicę jako swoją, niedźwiedzie tak w zwyczaju mają - powiedział zgodnie z prawdą - więc jak twój niedźwiedź tu wejdzie to się mogą pobić o terytorium. Tak więc lepiej będzie jak nieco dalej sobie chatynkę zrobisz. No chyba, że twój niedźwiedź to Pani Niedźwieć. Wtedy problemu nie ma, bo mój niedźwiedź to pies na baby - zakończył śmiejąc się.
W duchu miał nadzieje, że to nie będzie Pani niedźwiedź, bo straci najlepszą wymówkę.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Sie 04, 2018 6:07 am

- No i to je chop - powiedział Morświn, który totalnie zignorował gadanie o sieci jakby go to zupełnie nie interesowało, a zamiast tego raźno komentował gadanie o niedźwiedziach.
- No, ale ja bych se żech takiego królika wpitolił, dawno je żech niy żarł żodnygo, ino jak żech w chorągwi Mormonta za królem Starkiem na Bliaźniaki ruszał, hue, bydzie kilka lat temu. Tukej te szyskie króliki dźwiedzie pozżerały, kurde mol - zakończył wypowiedź siarczystym splunięciem. Zielona flegma spadła nieopodal stóp Bena.
- Ale nasze dźwiedzie to som spoko ziomki, niy? I je jak żeś godoł, mój dźwiedź to panna, hue, może niy dziywica cód, ale za to pywnikiym dźwiedź co zlizywał z jej włosów miód, hue. Mówił żech, że się polubią, nie ma innej opcyji.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Sob Sie 04, 2018 10:37 am

Ben nie miał szczęścia, oj nie miał. Chciał tylko jednego, świętego spokoju. Tymczasem właśnie to mu odebrano! A żeby tego somsiada Inni porwali!
-No królik dobra rzecz, nie powim... - mruknął.
Nie miał zamiaru dopytywać się o wyprawę na bliźniaki. Dać takiemu dojść do głosu to będzie pół dnia nawijał. Co gorsza okazało się, że niedźwieć somsiada to samica! No cóż poradzić. Przynajmniej Kudłaty skorzysta.
-Nie no somsiedzie, jak wosz niedźwieć to panienka to się budujta koło mnie! Bedzie mioł Kudłaty blisko do swej wybranki! Może nowet jakie małe niedźwiotki nom sie przytrafjom! Jo tam umim w drewku robić to i z chałupko pomogje!
-Deskę podpiłuje co by się wam na łeb spadła, albo co - pomyślał.
-A wy tam siostry, albo córeczki jakiej gładkiej ni mocie? Kudłaty se panienke znolazł to może i mnie szczynście dopisze? - spytał wesoło.
-Jak nie pałką go to kijem - pomyślał rybak - może ma jaką gładką i będzie chciał ją przede mną schować, to się gdzieś dalej pobuduje.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sie 05, 2018 5:10 am

- Ło panie, toż to żech nigdy niy pomyśloł, że znajda takiyego dobrego somsiada, heuhue. Prawdę godojonc to żech zaczął już kopać dół na ta chatka, bo żech se umyśloł takom fajnom ziemianka postawić co by ziemia to zola była, ale chyntnie skorzystom z pomocy, somsiedzie. Cho, somsiad, lukniesz se na ta dziura - powiedział i poprowadził Bena w stronę jego własnej chatki. Nie było to daleko i już po chwili usłyszeli osobliwe dźwięki, a spomiędzy drzew widać było dziwne kształty czyjejś sylwetki. Gdy doszli na miejsce okazało się, że Kudłaty pokrywa niedźwiedzicę Morświna.
- Huehue, no i godoł ci jo żech, że siem polubiom. No, ale siostry czy czurki na wydaniu niy mom, za to moja własna siostra ma, hue hue. Całkiem ładna, niy powiym, ona se już tam pietnaście dni imienia licza, to jej męża szukają wszyndzie, to może ty somsiedzie byś se jom wzioł, co?


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Nie Sie 05, 2018 1:18 pm

No i sprawa znów się skomplikowała. Dalej chciał się pozbyć natrętnego sąsiada, ale teraz była jeszcze kwestia Kudłatego. Niech se tam się zabawi! Sąsiada trzeba się pozbyć, a Niedźwiedzia nie, skoro się Kudłatemu spodobała.
-A siem tam upewnij czy w dobra dziura ładujesz, bo jenaczej dziecków ni bydzie! - zawołał do swego zwierzaka i zaśmiał się.
Obejrzał dziurę jaką wykopał sąsiad.
-Dziura nie zawadzi, piwniczka dobra rzecz, też tako mom. Cztery grube bale by wbić na rogach, połączyć je deskami, z jednej i drugiej strony, między deski wsadzić siana co by ciepło było i chatka jak złoto! Jeszcze mchem uszczelnić gdzie trzyba. Ja szystko pomogje!
To było najlepsze wyjście, zdobyć zaufanie somsiada, a potem podłożyć mu świnie!
-A głatka aby na pewno to siostrzenica? Ja raczej taki wybredny jestem, hehe. Gdzieś se mogem jo obejrzyć?
W sumie był ciekaw jak może wyglądać siostrzenica takiego grubasa. Pewno taka pikna, że nogi ma krótsze niż ręcę... No, ale przynajmniej będzie się z czego pośmiać.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Sie 09, 2018 2:46 am

Sąsiad zmarszczył brwi na słowa Bena i od razu ruszył w stronę kopulujących wśród ryków niedźwiedzi. Metr za nimi padł na ziemię i takie wstrząsy przy tym wywołał, że nawet Kudłaty i jego luba mało co się nie poprzewracali. Jednakże niezrażone niedźwiedzie kontynuowały, a tymczasem Morświn spojrzał przed siebie i do góry, to znaczy między nogami Kudłatego. Zaraz też podniósł się z ziemi, otrzepał ubranie i podszedł do rybaka, cały czerwony na twarzy.
- Niy no, somsiad. Twój Kudłaty w dobra dziura ładuje, huehue.
A potem zaprowadził Bena do dziury, którą wykopał, żeby ten sobie ją obejrzał. Na oko powierzchnia była dwa razy większa niż chatki Bena, widać grubas pomyślał zawczasu o spiżarni. Była głęboka na jakiś metr i kojarząc jak Morświn się zmęczył podczas zwykłego padnięcia na ziemię i powstania nie dało się ogarnąć wyobraźnią jak on to wykopał w tak krótkim czasie.
- Hoho, to żech jeszcze nawet nie zaczął drwa rombać, a tu somsiad złoty już mi dobrze radzi. Pieronie, taki somsiad to skarb.
I rozmowa zeszła ponownie na temat siostrzenicy Morświna.
- Ano gładka, panie. To żech jo już widzioł jak babom tu na Dźwiedziej Wyspie wonsy rosną, ale moja siostrzenica to kurde gładka je jak pupa niemowlaka, huehue.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Sob Sie 11, 2018 11:51 pm

Ben z niedowierzaniem oglądał co też ten grubas odpierdala. Całe życie z takim sąsiadem?!
-Czekaj tłuściochu ja cię jeszcze załatwię - pomyślał i zaczął się zastanawiać jak też załatwić somsiada.
-Somsiedzie! Jak żeś tako dupno dziura raz dwa wykopał?! - spytał zdziwiony - trzeba jom jeszcze powiększyć! Tako ze 3 metry głęboko zrobić, a najlepiej 5! Będzie taka piwniczka jakiej i Lord jakowyś albo i Król pozazdrości! A co my chłopy to gorsze od jakiś Lordów?! Sem tam somsiad będzie żarełko na zimę trzymał, albo drewko. Sem somsiad narombie jak jeszcze w mire ciepło, a jak przyjdom tengie mrozy to ino klape w piwniczce otworzy drewko wyjmie i sru do piecka! Na podłogę ja somsiadowi takie dupne deseczki zrobie! Łoj zrobie, łoj zrobie! - zawołał uśmiechając się.
Miał już plan jak załatwić somsiada...
-Nu, tylko jak jo taki pomocny to i somsiad chyba mnie pomoże i z tom siostrzenicom zapozna co? Jak tako pikna to kto wie, może rodzinom zostaniem?
-Hłe hłe, dał nam przykład Kudłaty, jak zwyciężać mamy! - pomyślał.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sie 12, 2018 6:09 am

- Ano w prosty sposób, somsiedzie, choć nowatorski. Żech se wykopał takie małe dziury i nawrzucał do nich mięsa, a moja Sabina zaczęła ryć ziemia łapami i jo żech ino ta skruszona już ziemia wygrzebywał z dziury, więc było łatwiej, huehue.
A chwilę później Ben zaczął opowiadać o tym jak to dobrze by było wykopać większą dziurę i Morświn rozdziawił szeroko usta, przytykając dłonie do policzków.
- Łooo paaanie, toż to świetny pomysł ześ umyśloł. Przecie jak jo żech se byda mioł taka piwniczka to żech se byda żył jak taki lord w zamku, kurde. I to jeszcze proponujesz mi pomoc przy robieniu desek, takiego somsiada to z sianem w stogu świec szukać, huehue - gadał, robiąc rozmarzoną minę. Widać spodobała mu się niezwykle wizja głębokiej piwniczki, w której miałby nieprzebrane zapasy jedzenia na zimę. Nawet nie musiałby z domu wychodzić i marznąć podczas rąbania drwa, bo też by trzymał w piwniczce odpowiednią ilość na całą zimę.
- Pewniykiem zapoznom. Ino se jutro musza do wioski zajść pogadać z mojom siostrom Alys i zara przyprowadza siostrzenicę co byś, somsiedzie, zapoznał siem z niom, huehue.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Pon Sie 13, 2018 1:08 am

-A skund tyle miensa somsiad wytrzasnył? - spytał w sumie tylko po to by podtrzymać rozmowę. Choć trzeba było przyznać, że sposób ciekawy, trzeba kiedyś wykorzystać, choć może bez wrzucania mięsa? Kudłaty jest mądry pewnie zrozumie, że ma kopać.
-Wiedziołem, że siem somsiadowi pomłys spoduba! Ja tam zara zacznem deseczki robić! Po maleńku po maleńku i siem zrobi! Będzie taka dupa piwniczko, że hohoh!
-Oj tak wszystko somasiadowi tak elegancko zrobię, że mucha nie siada hehehe - pomyślał.
-No to ja siem biere do robota, deseczki elegansio robiem, no i czekom aż mnie somsiad swojom głatkom siostrzeniczke pokoże.
Udał się do siebie i zaczął przygotowywać ładne normalne deski. Na razie ich jednak nie dawał sąsiadowi. Przecież tamten i tak najpierw musi wykopać piwnicę. Czekał, żeby zobaczyć sobie tą nadzwyczaj piękną siostrzenice.
-Pewnie się okaże, że gęba jak łopata, dupa jak stodoła, a cycki jak deska. - pomyślał.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sie 13, 2018 6:35 am

- Jak to mówio, huehue, samo przypełzło - odpowiedział ze śmiechem, który bardziej przypominał chrumkanie świni niż artykułowane dźwięki wydawane przez człowieka. Przy tym liczne podbródki wypełnione tłuszczem zakołysały mu się pod skórą niczym morskie fale, które dzisiejszego ranka pruła łódź Bena.
- Ino coś przekąsza i ida do wioski, żeby z siostrą porozmawiać o tym - powiedział, podchodząc do pnia wysokiego drzewa strażniczego, zza którego wyciągnął pokaźny wór. Z wora rzecz jasna wyjął cały bochen chleba, garnuszek masła i kawał sera. Klapnął na ziemi ze wstrząsem, od którego Ben się zakołysał i rozpoczął pałaszowanie prowiantu. Odrywał kawał chleba, nabierał nim masła, odgryzał kawał sera i zaraz po nim wciskał do buzi chleb z uprzednio nabranym masłem. W międzyczasie niedźwiedzie w końcu skończyły kopulować i Sabina podeszła do grubasa, węsząc na około. Morświn w reakcji na to położył chleb na kolanach i wyciągnął z wora połowę kurczaka, którą rzucił niedźwiedziowi, a ta zaczęła go pożerać ze chrzęstem łamanych kości martwego ptaka.
- No, somsiedzie, a moga zostawić Sabina pod twoja opieka na ten cajt jak se pójda do wioski siostrę odwiedzić?


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Pon Sie 13, 2018 10:52 am

-Co za knur - pomyślał Ben obserwując sąsiada. Aż mu się jeść odechciało na ten widok. - jeszcze kurczaka ma?!
Rybak nie dowierzał temu co widzi. Żeby ten grubas tyle żarł i jeszcze miał takie dobre żarło? Kiedy i jak on na to wszystko zarobił? Pewnie nakradł złodziej jeden! Do tego pijak z pewnością, bo każdy pijak to złodziej! Pół życia z takim somsiadem? Aj co to to nie!
-A pewnie, że możesz somsiedzie! Już ja jom z Kudłatym przypilnujem! - powiedział podnosząc głowę znad właśnie robionej deski.
Gdy sąsiad już udał się do wioski zwrócił się do swego niedźwiedzia.
-A pilnuj tam aby tj swojej Sabinki Kudłaty. Nie ma tak, że se podupczysz, a potem zostawiasz! - udzielił zwierzakowi życiowej rady.
Sam też zerknął na zwierzaki od czasu do czasu. W międzyczasie zajął się tymi deskami, a także oprawianiem ryb i naprawą sieci.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sie 13, 2018 3:18 pm

- Łooo, huehue, takiego somsiada to jak z igłą świecy w stogu siana szukać - mówił Morświn, dojadając chleb. Trzeba było przyznać, że poradził sobie z nim ekspresowo. Zupełnie jakby połykał kawałki bez gryzienia niczym jakaś kaczka.
- No, to jo żech siem zbierom - bełkotał, biorąc wór do ręki i odchodząc między drzewa w stronę wioski. Obserwując go tak jak coraz to kolejne drzewa zasłaniały widok Ben miał wrażenie, że nowy sąsiad co jakiś czas przewraca się na ziemię i toczy zamiast iść.
Cóż, nowy sąsiad zajął rybakowi już wystarczająco dużo czasu i trzeba było wrócić do obowiązków. Na pierwszy ogień poszły deseczki, co poszło mu całkiem sprawnie. W końcu cieślą był prawie tak dobrym jak rybakiem, a rybakiem był znakomitym. Potem nadeszła pora oprawiania ryb. Sabina zainteresowała się zapachem i spróbowała podwędzić kilka sztuk (widać zwyczajem swego pana lubi dużo jeść), ale Kudłaty w jakiś sposób jej przekazał, że nie wolno i niedźwiedzica odpuściła. Na końcu zostało naprawienie sieci. Sprawa z tą wielką dziurą była o tyle dobra, że była... No cóż, wielka. Gdyby to była po prostu miejscami rozciągnięta sieć z większymi oczkami, to byłoby ciężko takie mankamenty zauważyć. A tu wystarczyło tylko ładnie wszystko ze sobą powiązać i sieć była naprawiona.
Po wszystkich tych pracach Ben mógł zorientować się, że słońce jest już nisko nad horyzontem. Morświn mówił, że wróci dopiero następnego dnia, więc miał przynajmniej jedną noc spokoju.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Ben on Wto Sie 14, 2018 1:34 am

Praca szła Benowi bardzo dobrze. Nawet Sabinka okazała się modrym miśkiem i nie jadła ryb, których nie powinna. Po skończonej robocie rybak wywalił miśkom resztki, to jest flaki i łby ryb.
-No Kudłaty, ja idę spać, a Ty tam pilnuj Sabinki - poinstruował swojego miśka.
Następnie udał się na spoczynek. W łóżku wymyślił genialny plan.
Na drewnie znał się jak mało kto, wiedział więc, że są w nim małe robaczki, które to drewno sobie zjadają. Obecnie zaczynało już się robić zimno, więc robaczki pewnie sobie śpią i czekają na lato. Można je jednak wziąć i przyprawić nimi odpowiednio deski, które będą stanowiły podłogę domu grubasa. Kiedy dom będzie skończony i zacznie się go ogrzewać robaczki się obudzą i zaczną sobie zjadać deseczki. Będą tak jeść i jeść, aż deseczki zrobią się słabe. Któregoś dnia grubas stąpnie, a podłoga się pod nim zarwie, pójdzie jedna deska, to runie i połamią się wszystkie. W końcu jak runął koło niedźwiedzi to aż się wszystko trzęsło! No, a jak podłoga się zarwie, to nasz kochany somsiad spadnie prosto do swojej bardzo, bardzo głębokiej piwnicy. W najlepszym razie rozwali sobie łeb. W najgorszym połamie jedynie nogi.
Idealnie byłoby w tym samym czasie zrobić z jego siostrzenicą to co Kudłaty zrobił z Sabinką. No, o ile będzie ładna.
avatar
Ben

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/05/2018

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Mistrz Gry Yesterday at 8:49 pm

2 maja 336 AC

Nastał kolejny piękny dzionek. Na pewno piękny? Z całą pewnością hałaśliwy, bowiem to jakieś hałasy z zewnątrz wybudziły Bena ze snu. Coś jakby porykiwania niedźwiedzi i czyjeś "huehue" przypominające chrumkanie świni. Wychodząc na zewnątrz rybak mógł ujrzeć scenę z najgorszego koszmaru. Morświn stał z worem w ręce i rzucał Sabinie kawałki kurczaka, które łapała do pyska i połykała, a rykiem domagała się więcej. Co gorsze Kudłaty podłapał jej zachowanie i czynił podobnie. A obok stała ona. Trzy podbródki podskakujące przy każdym ruchu głową. Krótkie, serdelkowe nóżki. Ramiona niczym udźce dzika. Oczy jak te u łososia, które wpatrują się w Bena z sieci po każdym połowie. Nos jak seler, tylko mniejszy. No po prostu wyglądała jak żeńska, młodsza wersja Morświna.
- Huehue, somsiad, paczaj jakiej sztuczki nauczył żech twojego Kudłatego. A no i przyprowadziłem Gertrudę, córkę mojej siostry Alys, huehue.
- Wujke, je żech głodna. Dej mie tyż cóś, a niy tylko dźwiedzie karmisz.
Morświn sięgnął głębiej do torby i wyciągnął kawał koziego sera, który Gertruda w krótkim czasie zaczęła pożerać.


Night King
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Południowe wybrzeże chatka Bena i okolice

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach