Wielka Sala

Go down

Wielka Sala

Pisanie  Aemon Blackfyre on Wto Kwi 24, 2018 9:00 pm

~***~
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 350
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alayne Lannister on Sro Kwi 25, 2018 10:27 pm

Poprzedniego wieczora nieco się z Aemonem zasiedzieli, a z racji wydarzeń i emocjo zasnęła błyskawicznie, a i sen miała twardy jak kamień i dobudzenie jej mogło stanowić pewne wyzwanie. Bądź co bądź była księżniczką i przywykła raczej do długiego wylegiwania się w łóżku. Niestety skoro zachciało się pojechać na wojnę, to trzeba było ponieść tego konsekwencje, wczesna pobudka do nich należała.
Gdy trzeba było w końcu zabrać się za swoje obowiązki wybrała niezbyt bogatą, ale wywierającą odpowiednie wrażenie suknię, a służce kazała się należycie uczesać. Słowa to jedno, ale i wyglądem można wiele zdziałać, zamierzała więc wykorzystać każdy swój atut.
Na jej polecenie zamkowa służba została zgromadzona w wielkiej sali. Nie kazała im na siebie zbyt długo czekać, zniecierpliwienie nie jest dobrym towarzyszem rozmów. Od wejścia na jej twarzy gościł delikatny, przyjazny uśmiech, który miał przekonać zebranych o jej szczerych intencjach.
-Witajcie. Cieszę się, że widzę was tu wszystkich - jakby mieli inny wybór. - Jestem Alayne Lannister, żona Aemona Blackfyre, waszego nowego władcy. Obojgu nam jest przykro, że do przejęcia miasta doszło w tak niekorzystny dla mieszkańców sposób, niestety magistrów bardziej obchodziła zawartość ich sakiewek niż spokój miasta - mówiła spokojnie, ale pewnie i donośnym głosem. - Pragnę was jednak zapewnić, że mamy co do was jak najlepsze zamiary. Będziecie traktowani z należytym szacunkiem, każdy zachowa swoją pracę i wynagrodzenie. Liczymy na jak najlepsze relacje z wami, jeśli więc będziecie mieli jakiekolwiek problemy nie wahajcie się zwracać z nimi do nas.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Kwi 27, 2018 10:15 pm

W sali zebrali się służący wszelakiej maści. Od najniższych sługów po ważniejszych urzędników, pracujących w pałacu. Zdobycie miasta nie wywołały u nich szczególnie złych reakcji. Byli przyzwyczajeni do zmian przełożonego po śmierci Księcia. Dodatkowo wielu służyło tu niczym niewolnicy. W zmianie władzy mogli upatrywać szansy na poprawę swojego losu. Dlatego większość z zainteresowaniem słuchała tego, co Alayne ma do powiedzenia. Jej słowa jedynie potwierdziły ich przypuszczenia. Na twarzach większości widać było wyraz ulgi i zadowolenia. Zapowiadały się teraz dla nich lepsze czasy... Wszyscy kiwali głowami, ktoś wzniósł okrzyk zwycięstwa.
- Jak sobie życzysz, Pani. Dziękujemy. - pokłoniła się jej jedna ze starszych praczek. Jeżeli było to wszystko, co Lwica chciała powiedzieć, to służący za pozwoleniem zaczęli się rozchodzić do swoich prac. Gdy jednak sobie szli, to do lady Lannister podszedł większy mężczyzna, w stroju kucharza.
- Pani, chciałbym Cię o coś prosić. Pragnąłbym odejść z tego pałacu, w którym stary książę zmuszał mnie do pracy, strasząc długami, które kiedyś u niego zaciągnąłem...

Wyrocznia
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alayne Lannister on Czw Maj 03, 2018 4:41 pm

Gdy służący zaczęli opuszczać salę odetchnęła cicho z ulgą. Poszło dobrze, a reakcje wydawały się szczere. Co jak co, ale wierna i oddana służba jest wręcz na wagę złota. Zapewne na coś więcej niż czystą usłużność będzie trzeba nieco popracować, ale było warto.
W sumie miała już się zbierać, kiedy podszedł do niej jeden ze służących, który, sądząc po wyglądzie, był tutejszym kucharzem. Na jego słowa pokiwała głową i uśmiechnęła się lekko.
-Nie widzę problemu. Jednakowoż pałac potrzebuje kucharza, chciałabym więc, byś pozostał tutaj do czasu znalezienia za ciebie zastępstwa, ewentualnie może być to też osoba wskazana przez ciebie. Kiedy będziemy mieć nowego kucharza absolutnie nie będę cię tu zatrzymywać.
Widać stary książę miał swoje za uszami. Nic więc dziwnego, że służba tak pozytywnie przyjęła jego odejście. W pałacu mogło mieć miejsce jeszcze wiele nadużyć podobnych do tego, a skoro tak, to zapewne będzie trzeba się nimi w najbliższym czasie zająć.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Maj 04, 2018 5:44 pm

Kucharz nagle poweselał. Na jego twarzy pojawił się wyraz ulgi, a z ust rozległo się ciche westchnienie. Z oczu poczęły mu lecieć pojedyncze łzy. Widać, że był tym wzruszony.
- Dziękuję, Pani. Nie wiesz nawet, ile to dla mnie znaczy. Przez ponad dziesięć lat harowałem u księcia jak wół, zastraszany i zmuszany przez niego. To dla mnie naprawdę wiele. - pociągnął nosem. - Jeżeli mogę coś doradzić, to jest tu taki młody chłopak, z dwadzieścia lat. Ordell. On kocha gotować, to jego pasja. I ma talent. Czasem mnie prosił, żebym mu coś pokazał, albo sam go prosiłem. I wszystko robi idealnie. Jakby jeszcze nabrał doświadczenia, to spokojnie będzie lepszy ode mnie. Mogę mu pokazać co i jak i przygotować, żeby objął kuchnię po mnie. Jeżeli oczywiście takie byłoby Twoje życzenie. - ukłonił się i czekał na odpowiedź księżniczki.

Wyrocznia
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alayne Lannister on Wto Maj 08, 2018 12:41 pm

Ten widok naprawdę ją poruszył. A oni zakładali możliwość kłopotów ze służbą... prędzej ci ludzie pomogliby im wynosić księcia na szubienicę niż za nim zatęsknili. Niby wiedziała, że czeka ich sporo pracy, ale nie spodziewała się, że najwięcej zajmą problemy czysto społeczne i to we własnym pałacu.
-Skoro twoim zdaniem się nadaje, to zaufam twojej intuicji. Ćwiczcie ile się da, masz moje pozwolenie na dodatkowe zakupy. Nadmiar jedzenia każ rozdawać biedocie na ulicach, nie lubię marnotrawstwa. Daj mi też znać, kiedy Ordell będzie już gotowy i postanowisz nas opuścić. A najlepiej przyślij go też do mnie dziś po kolacji, chcę z nim chwilę porozmawiać - wolała poznać kandydata na przyszłego kucharza. Zdolności to jedno, a nastawienie drugie, a kto jak kto, ale kucharz powinien mieć z nimi jak najlepsze relacje.
Jeśli to było wszystko pożegnała się i złapawszy jednego ze sług kazała zaprowadzić się do biblioteki. W końcu trzeba było zacząć poznawać pałac, a najlepiej rozpocząć od najważniejszego w nim pomieszczenia.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Gerold Hill on Pon Cze 11, 2018 11:42 pm

27/05/336AC

Gerold wraz z kilkoma swoimi ludźmi - z których trzech niosło pewne pakunki - wkroczył do wielkiej sali pałacu księcia. Ładna chałupka, musiał to przyznać. Jej budowniczy zdecydowanie mieli rozmach i pieniądze na zbyciu, a teraz należała do jego małej kuzynki. Kiedy tylko ją spotkał wiedział, że to jest prawdziwy Lew, a nie ten miękki fiutek Lancel, który biega do septu radzić się jak tu by usidlić kolejne małe dziecko. Kiedy opuszczali Zachód podobno wyruszył na wojnę do Dorzecza i najpewniej robił wszystko co tylko mógł by nie widzieć się z Tullym twarzą w twarz dopóki nie było po wszystkim. Stary Pstrąg był podobno porządnym facetem, Lancel pewnie by popuścił pod samym jego twardym spojrzeniem. Ech... Mniejsza z tym. Karzeł stanął grzecznie we wskazanym przez straże miejscu i czekał na przybycie gospodarzy. Na pewno mieli mnóstwo pracy, ale przecież mogli poświęcić chwilkę jego niewielkiej postaci. Może będą mieli też coś ciekawego do powiedzenia, warto było dowiedzieć się co w trawie piszczy, a ostatnio wiele czasu spędzał na morzu.


Ostatnio zmieniony przez Gerold Hill dnia Wto Cze 12, 2018 1:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Gerold Hill

Liczba postów : 93
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alayne Lannister on Wto Cze 12, 2018 11:32 am

Gdy kończyła wraz z mężem spacer nie spodziewała się, że zaczepi ją ktoś ez służby. Tym bardziej nie spodziewała się gościa, a minę musiała mieć doprawdy komiczną, gdy powiedziano jej kim ów gość jest. Aemon, czy to przez tę właśnie minę, czy z racji za dużej ilości odpoczynku jak na niego, postanowił wrócić do pracy, a ona udała się przywitać gościa, w sumie wciąż nie do końca dowierzając w to, co się właśnie dzieje. Kiedy jednak weszła do sali, a jej oczom ukazała się postać niskiego Lannistera, musiała w końcu przyznać, że to rzeczywiście się dzieje. Biorąc pod uwagę dzisiejszy sen było to co najmniej podejrzane, ale postanowiła się tym przejmować później. Póki co uśmiechnęła się szeroko i poszła do kuzyna, po drodze każąc służbie przygotować dla nich posiłek. I wina. Karzeł zapewne mógł wypić za nich oboje.
-Powiem szczerze, że takiej wizyty się nie spodziewałam. Niemniej bardzo się z niej cieszę - powitała radośnie kuzyna, ręką odprawiając straże. - Co cię sprowadza do Pentos? Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia jakie tu wywołaliśmy wiele osób jeszcze omija to miejsce.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Gerold Hill on Wto Cze 12, 2018 1:58 pm

Na przybycie gospodarzy - a raczej samej gospodyni - Gerold nie musiał czekać długo. Kiedy tylko Alayne pojawiła się w sali, karzeł skinął na swoich ludzi, którzy wyprostowali się jak struny, a sam skłonił się elegancko przed złotowłosą, kiedy tylko ta do nich podeszła.
- Piękna pani, twój widok przyćmiewa nawet słońce, które mieliśmy przed sobą płynąc do tutejszego portu! - powiedział podczas swego dworskiego powitania, po czym już wyprostowany wyszczerzył się wesoło. - Wędrujemy w poszukiwaniu szaleńców gotowych zaciągnąć się do najemnej kompanii, ostatnio potraciliśmy trochę ludzi i przydałoby się uzupełnić szeregi. Poza tym mamy plany, a było nam tu po drodze - wyjaśnił. - Mieliśmy i tak odwiedzić tę waszą Smoczą Skałę, ale dowiedzieliśmy się, że trochę rozszerzyliście wpływy.
Karzeł pstryknął, a jego ludzie niosący dary. Pierwszy z nich niósł drewnianą, dobrze wykonaną szkatułkę z delikatnymi zdobieniami. Kiedy uchylił wieko Alayne mogła dostrzec różne słoiczki i fiolki. Dwóch pozostałych niosło podobnie wykonaną skrzynię, której wieko otworzyli przed księżniczką ukazując jej dziewięć grubych ksiąg.
- Perfumy i olejki z Lys, a także księgi traktujące o kulturze, historii oraz zwyczajach Valyrii, Lys, Myr, Tyrosh, Volantis oraz Pentos - zaprezentował. - Prezent od niezapowiedzianego gościa - wyjaśnił, a jego ludzie przekazali dary służbie, straży lub komukolwiek, komu Alayne poleciła je przejąć. - Ta sala jest chyba na wielkie okazje, nie ma czegoś bardziej ustronnego na rodzinne rozmowy?
avatar
Gerold Hill

Liczba postów : 93
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alayne Lannister on Wto Cze 12, 2018 11:47 pm

Wojak czy nie, Gerold potrafił pokazać iście dworskie wychowanie. Kiedy chciał oczywiście, ale skoro przy niej chciał, to po co miała wnikać bardziej w temat. Lepiej było się uśmiechnąć i dygnąć w odpowiedzi.
-Czyżbyś stał na dziobie statku wpatrując się w będące coraz bliżej Pentos? - powiedziała to żartem, acz dalej miała w głowie swój dziwny sen. - Potraciliście? Coś mi mówi, że będziesz miał dla mnie nieco ciekawych opowieści - widać nie tylko ona była ostatnio zajęta. - Smocza Skała jest ciekawa, ale jednak jest w niej sporo ludzi. Trzeba było odetchnąć, a jakaś mała wojenka całkiem nieźle człowiekowi robi - odparła żartobliwie.
Karzeł chyba nie byłby sobą, gdyby nie przywiózł ze sobą jakichś prezentów. Ona narzekać nie zamierzała, bo były doprawdy cudowne. Acz nie było raczej zaskoczeniem, że większą uwagę poświęciła księgą, które od razu wzbudziły jej zainteresowanie.
-Och, dziękuję bardzo, nie trzeba było. Aż nie będę wiedziała za który tom zabrać się w pierwszej kolejności - skinęła na służbę, która zabrała prezenty do jej sypialni. - Zapewne jesteś zmęczony po podróży. Służba zajmie się twoimi ludźmi, a ciebie zapraszam do jadalni na obiad. Przy dobrym jedzeniu i winie zawsze lepiej się rozmawia.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aurion Blackfyre on Czw Lip 12, 2018 3:06 pm

28 maja 336 AC


Pora uroczystej kolacji zbliżała się wielkimi krokami, toteż do pokoju Auriona zawitała służka, którą zdążył już dobrze poznać. Była to starsza kobieta, której włos został skąpany w bieli przez czas, a jej imię brzmiało Isabella. Choć książę w Pentos był dopiero od dnia, wydało mu się że nawiązał nić porozumienia z kobietą, i gdy ta przyszła do jego pokoju powiadomić go o kolacji, od razu wygramoliła z kieszeń swoją szczotkę i rozczesała księciu włosy, uznając że jego fryzura wygląda jak półtora nieszczęścia. Blackfyre naturalnie oddał swoje włosy pod jej opiekę i już kilka minut później, wkraczając do Wielkiej Sali mógł wszystkich uraczyć pięknymi włosami skąpanymi w srebrze jego rodu. Nie przyszedł wcale ostatni, nie zależało mu na żadnych Wielkich Wejściach, wręcz przeciwnie zjawił się jako jeden z pierwszych. Usiadł na wskazane mu przez służących miejsce i oczekiwał na resztę gości.
Po dłuższej chwili oczekiwania, Aurion się już trochę zniecierpliwił, zaczepił jedną ze służek żeby się doinformować.
- Dobra kobieto, czemu jeszcze nikogo tutaj nie ma? Miała przecież odbyć się uczta z jakimś tam magistrem. - spytał się niepewnie, wtedy dziewczyna uśmiechnęła się do niego niewinnie i odpowiedziała. - Panie, musiała zajść pomyłka, uczta odbywa się w ogrodach, zaraz powinna się zacząć. - oznajmiła i się skłoniła żeby odejść. Aurion wtedy pobladł na twarzy, popełnił dużą gafę, szybko podniósł tyłek z siedzenia i skierował się do ogrodów, wymyślając w głowie jak wszystkich przeprosi za swoją pomyłkę.
avatar
Aurion Blackfyre

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 12/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach