Wieża Ser Doriana

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Kwi 23, 2018 11:53 pm

***


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry (J) dnia Sro Maj 02, 2018 11:34 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Kwi 24, 2018 12:41 am

4 kwietnia 336AC

Po pół godzinie drogi dotarli do wieży. Po drodze minęli ze dwie wioski, ale prostaczkowie ukryli się przed nimi w lesie. Najwyraźniej wiązali jakieś niemiłe doświadczenia z przedstawicielami stanu szlacheckiego. W jednej nawet był sept, ale nikogo nie było w środku. Sama wieża wyglądała okazale jak na wieżę rycerza. Dwanaście metrów wysokości i jakieś sześć średnicy. Do wejścia na wysokości głowy dorosłego człowieka prowadziły schody. Pierwsze kilka stopni było kamienne, a reszta... reszty nie było. Najprawdopodobniej budowniczy wieży wpadł na tak wesoły element obronny jak rozbierane drewniane schody. To bardzo utrudniłoby jej zdobycie, gdyby ktoś zdobyć ją próbował. Jeśli zaś chodzi o rany Kevana, to był w pełni opatrzony. Połamane żebra będą się goić przez dobre dwa tygodnie jak usłyszał od cyrulika. W czasie rekonwalescencji lepiej darować sobie jakiekolwiek machanie mieczem. Wracając do wieży oprócz Jona, Ferdynanda i Kevana towarzyszyło było tam dziesięciu rycerzy. Reszta została przy wozach. Kevanowi znaleziono konia po którymś z poległych i podobnie było z ser Jonem.
- Ser Dorinie, wyłaź! Wiemy, że tam jesteś! Sprawiedliwość przyszła po ciebie! Mamy tu ze sobą księcia Kevana z rodu Lannisterów! Wkrótce zostaniesz osądzony!
W strzelnicy coś mignęło, po kilku sekundach ciężkie dębowe drzwi się otworzyły i w powstałej szczelinie ukazała się wąsata twarz mężczyzny w wieku około czterdziestu dni imienia.
- Jeśli sprawiedliwość rzeczywiście przyszła w moje progi, to ty zostaniesz osądzony, ser Ferdynandzie!
Twarz zniknęła, by drzwi po chwili otworzyły się szerzej, a jacyś ludzie wyskoczyli na ziemię i zaczęli składać schody z podawanych im z wieży drewnianych segmentów. Ferdynand podjechał do Kevana.
- Naprawdę nie wiem o co mu chodzi, ale może lepiej wejdźmy do środka. Jest głupi, ale nie szalony, więc nie powinien nic nam zrobić wiedząc, że ty, ser, jesteś księciem.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Wto Kwi 24, 2018 11:36 am

Młody Lew spodziewał się, że wieża będzie dalej. No ale dość szybko się przy niej znaleźli. I tym lepiej, szybciej będzie mógł wymierzyć sprawiedliwość. Zsiadł z swojego nowego konia. Szkoda mu było jego starej klaczy, ale wiedział że w końcu i ją czeka taki los. Wziął ze sobą tylko swój bagaż, w końcu jeszcze mu się przyda, a zbroja raczej nietania. Dodatkowo zdobyty hełm trzymał zawieszony na sznurku na szyi.
Wieża była... dziwna. Miała rozbierane drewniane schody. Kevan słyszał już o takich objawach komplikowania sobie życia, ale pierwszy raz zobaczył to teraz na własne oczy. Jeszcze bardziej zdziwiły go słowa władcy wieży ale zbył je na razie milczeniem.
- Zaraz się przekonamy, ser.
Wszedł pewnie do wieży, pilnując, żeby tuż przed nim szedł Ferdynand, i stanął, wypatrując ser Dorina. Gdy go znalazł, zaczął mówić:
- Ser, miło mi Cię widzieć; szkoda tylko, że w takich okolicznościach. Kevan Lannister. - przedstawił się. - Miałem tu przyjechać z ser Jonem na umówiony pojedynek.W trakcie drogi byłem jednak świadkiem bandyckiego ataku na wóz obecnego tu ser Hexa. I jak się dowiedziałem, to Ty, ser, stoisz za tym atakiem. Czy to prawda? W imieniu mojego Miłościwie Nam Panującego stryja żądam wyjaśnień.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Kwi 24, 2018 5:37 pm

Ferdynand wszedł do wieży, a zaraz za nim zrobił to Kevan. Po nich wszedł jeszcze ser Jon i trójka rycerzy, a reszta zaczekała przed wejściem. W środku zastało ich okrągłe pomieszczenie ze schodami wzdłuż ściany prowadzącymi na wyższe piętra. Samo pomieszczenie miało trzy metry wysokości. Na przeciwko wejścia był kominek, a pustkę na ścianach wypełniał jakiś na wpół przeżarty przez mole sztandar oraz kilka poobijanych tarcz z dębiny. Nad kominkiem wisiała kusza, a pod nią zawieszony był kołczan z bełtami. O dziwo kusza miała założoną cięciwę. Albo ktoś miał w dupie jej skuteczność, albo zamierzał jej niedługo użyć. I to właśnie przed kominkiem stał ser Dorian. Nieco wyższy od Kevana, potężny wąs z zawijasami i pełna zbroja płytowa oprócz hełmu. Towarzyszyło mu dwóch rycerzy oraz septon. Ci, którzy składali schody zniknęli na górze.
- A jakże, to moi ludzie próbowali zawlec tego bandytę przed oblicze sprawiedliwości. Ser Ferdynandzie, w obecności księcia z rodu Lannisterów jako świadka oskarżam cię o zgwałcenie i zamordowanie mojej córki!
Widać było, że darzy Hexa zapalczywą nienawiścią. Słowo "bandytę" wymówił jakby wypluwał coś paskudnego, a z każdym kolejnym wyrazem opuszczającym jego usta coraz bardziej się nakręcał, by na końcu wręcz krzyczeć.
- Co?! Przecież ja wcale nie...
- Mam świadków, którzy przemawiają na twoją winę!
Ser Dorian nie dał mu dojść do słowa. Przerwał mu krzycząc, a jego twarz poczerwieniała ze złości.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Czw Kwi 26, 2018 11:39 pm

Kevan był skonsternowany zaistniałą sytuacją. Dwóch ludzi wzajemnie oskarża się o bandytyzm. Co do jednej z sytuacji był pewien - widział na własne oczy haniebny atak, który przeprowadziły zwykłe zbiry wynajęte przed ser Doriana. A gwałt... przecież nie widział tego, co mógł więcej powiedzieć? Musiał wyciągnąć trochę informacji na ten temat:
- Uspokójcie się Panowie, nie ma powodu do takiej nienawiści. - ogłosił im, dając do zrozumienia, że nie życzy sobie takiego agresywnego działania. - Nie chcę, by któryś z Was w afekcie uczynił coś głupiego. A teraz powoli, ser Dorianie, opowiedz mi ze szczegółami, co się stało i o co konkretnie oskarżasz ser Ferdynanda? - spytał, patrząc na rozmówcę, wymownie oczekując odpowiedzi, a zarazem się zastanawiając, o co w tym wszystkim kurwa chodzi i co zrobić z tymi nieszczęśnikami.


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 12:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 28, 2018 12:09 am

Czerwień nie opuściła twarzy ser Doriana ani o jeden odcień. Wydawało się, że z gniewu wąs zaraz zacznie mu trzepotać i odleci.
- Trzy miesiące temu ten łotr, ser Ferdynand zgwałcił i zamordował moją córkę. Wiem, że to on, ponieważ przed śmiercią spowiadała się mojemu septonowi. Dlatego wysłałem moich ludzi, żeby ujęli bydlaka jak będzie przejeżdżał przez moje ziemie. Septonie, potwierdź!
Mówił powoli, kładąc nacisk na każde słowo jakby tylko najwyższym wysiłkiem powstrzymywał się od krzyków. Jednakże odzywając się do septona ten wysiłek znikł i Dorian krzyknął.
- To prawda, ser. Lady Arlena została zgwałcona, a następnie zamordowana przez ser Ferdynanda.
Septon był siwym staruszkiem. Wyglądał jakby bardziej był w grobie niż poza. Pomimo służenia komuś takiemu jak ser Dorian z twarzy wydawał się być dosyć sympatycznym.
- To nie prawda. W wymienionym przez ser Doriana czasie już od tygodnia byłem...
- Zgwałciłeś i zamordowałeś moją córkę!
...w podróży do Starego Miasta. To zwyczajne kłamstwa i oszczerstwa kierowane w moją stronę.
- Gwałciciel! Morderca!
Widać było, że ser Doriana trudno uspokoić, a bardzo łatwo wybucha gniewem. Septon zaś wydawał się chcieć zapaść pod podłogę i zostać tam aż do końca świata.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Kwi 28, 2018 1:59 pm

Kevan westchnął. Nie podobała mu się ta cała sytuacja. Chciał wierzyć ser Ferdynandowi, ale dowody były niezbite. Skoro tak mówił septon, to musiała być to prawda. Słowo boskie jest prawem. Ser Doriana też mu było szkoda. Na pewno nie chciał źle, ale, obojętnie od powodu, nie powinien dopuścić się takiej samowoli i nasyłać bandytów. Wiedział, że gdy jego stryj się o tym dowie, czeka sroga kara. Prawdopodobnie ich obu. Młody Lew postanowił ratować sytuację.
- Tak czy inaczej, źle postąpiłeś, każąc go pojmać. Powinieneś zwrócić się z tym do króla. Gdyby każdy wymierał sprawiedliwość na własną rękę, w królestwie zapanowałby chaos. - oznajmił władcy wieży. Po tym zrobił "tududu", jasno dając do zrozumienia, że myśli co robić. - Widzę dwie opcje. Albo udamy się do króla Lancela i on wyda wyrok w Waszej sprawie, a prawdopodobnie oboje zostaniecie ukarani, odpowiednio za gwałt i morderstwo oraz za samowolne nasłani bandytów, pustoszących ziemie królestwa. Druga to, jeżeli oboje się zgodzicie, pozwolicie mi dokładnie zbadać sprawę, przesłuchać świadków i wydać wyrok, do którego oboje przysięgniecie się dostosować, a ja wtedy postaram się, by był jak najbardziej sprawiedliwy. Wtedy, jak uważam, mniej osób ucierpi i zachowamy większą szansę na poznanie prawdy.


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 12:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Kwi 29, 2018 12:43 pm

Ser Dorian nic nie odrzekł, gdy usłyszał opinię Kevana na temat wymierzania sprawiedliwości. Widać resztki zdrowego rozsądku pozwoliły utrzymać gniew w ryzach. W gruncie rzeczy dalsza wypowiedź była dla niego jeszcze bardziej zadziwiająca. Do tego stopnia, że czerwień w końcu znikła z twarzy właściciela wieży. Nie spodziewał się, że Lannister da mu wybór co do wymiaru sprawiedliwości. W każdym razie wydawał się być zadowolony z bieżącego obrotu spraw.
- Skoro sprawiedliwość przybyła do mojej wieży, to niech i tu stanie się jej zadość. Książę, proszę dokładnie zbadać sprawę.
- Cóż, nie ma żadnej potrzeby przedłużać sprawy tylko po to, żebym mógł dowieść mojej niewinności przed majestatem króla Lancela. Mogę to udowodnić tutaj...
- Cichaj gwałcicielu!
Twarz ser Doriana znów nabrała koloru czerwieni. Najwyraźniej osoba ser Ferdynanda działała na niego jak płachta na byka.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Kwi 30, 2018 11:50 am

Kevan spiorunował wzrokiem ser Dorina. Jeżeli chciał przeprowadzić śledztwo uczciwie i z poszanowaniem każdej ze stron, każdy powinien móc wypowiedzieć się bez presji i przerywania ze strony innych. To dało Lannisterowi do namysłu. Postanowił, że będzie musiał porozmawiać w odosobnieniu z każdym z zainteresowanych. A zacząć powinien od wysłuchania samego aktu oskarżenia. Poprosił Tawneya o znalezienie mu odosobnionego pokoju, a jeżeli takiego nie było, to poprosił, by wszyscy opuścili wieżę. Aby nadać dodatkowej wiarygodności całemu procesowi, poprosił ser Jona by cały czas pozostał z nim i mógł potwierdzić jego wiarygodność oraz służyć radą. Gdy znaleźli się już sami, z ser Tawneyem i ser Jonem, poprosił o rozpoczęcie składania relacji.
- Dobrze, ser Dorianie. Przepraszam za kłopot, chciałbym jednak oszczędzić niepotrzebnych emocji, mogących wypaczyć mój osąd. Chciałbym, żebyś opowiedział mi wszystko po kolei co się stało. Tak szczegółowo, jak tylko potrafisz. Kiedy dokładnie się to stało, co dokładnie się stało, jak się o tym dowiedziałeś i tak dalej...


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 12:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Maj 01, 2018 5:36 pm

Ser Dorian nie miał możliwości udostępnienia dodatkowego pokoju jako miejsce przesłuchań, więc zgodnie z zamysłem Kevana wieżę opuścili ser Ferdynand, jego rycerze, a także rycerze ser Doriana i septon. Zostali tylko ser Dorian, Kevan i ser Jon. Znalazł się też jakiś stół i trzy krzesła, żeby wszyscy mogli wygodnie usiąść. Właściciel wieży zgarbił się nieco i splótł dłonie ze sobą, a potem zaczął mówić:
- To zdarzyło się trzy miesiące temu, ser. Siedziałem spokojnie w wieży zajęty czyszczeniem zbroi, gdy przybiegli do mnie moi rycerze ze straszliwą wieścią. Moją córkę znaleziono powieszoną na drzewie. Nie mogłem w to uwierzyć, bo jeszcze nie tak dawno widziałem ją wesołą i piękną tak jak była za życia. Ale ruszyłem na miejsce i wieść okazała się prawdą. Moja kochana Arlena nie żyła i nie wiedziałem dlaczego. Wiele czasu spędzała w pobliskim sepcie, więc popędziłem tam zaraz po zdjęciu jej ciała z drzewa i dowiedziałem się, że godzinę przed śmiercią była tam. Opowiedziała ona septonowi, że ser Ferdynand ją zgwałcił. Wtedy poprzysiągłem przed obliczem Siedmiu, że dopadnę bydlaka i dopilnuję aby spotkała go sprawiedliwość. Ale Hex był już w drodze na południe i zbyt daleko, bym mógł go wtedy dopaść, więc czekałem cierpliwie przez trzy miesiące. Trzy. Miesiące.
Z początku jego głos był spokojny, ale w miarę mijania dalszych etapów zeznań zmieniał się na przepełniony gniewem i smutkiem. A pod koniec brzmiał jak wrak człowieka.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Sro Maj 02, 2018 12:35 am

Kevan zamyślił się. W zasadzie nie dowiedział się niczego nowego. Ser Dorian wydawał się bardzo zdenerwowany. Oczywiście, który ojciec by taki nie był po stracie córki?
- Rozumiem. Nie mam więcej pytań, a w takim razie... To chyba będzie wszystko. W takim razie... - zawahał się. Nieuprzejmym było wypraszać pana ze swojego domu. Poza tym zostawiać go razem z ser Ferdynandem? Bo jasne było, kogo powinien przesłuchać teraz. Musiał jednak to uczynić, żeby rozwiązać sprawiedliwie tą sprawę. - Chciałbym teraz przesłuchać septona, na osobności, to znaczy tylko z ser Jonem. Czy mógłbym... zrobić to w Twojej wieży, ser? Będę zobowiązany.


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 12:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sro Maj 02, 2018 12:00 pm

- Jeśli tego wymaga sprawiedliwość...
Ser Dorian wstał i wyszedł, a po chwili do wieży wszedł septon. Trochę drżał, ale jakoś dotarł do krzesła, na którym zasiadł niepewnie. Rozejrzał się po pomieszczeniu i chwilę dłużej zawiesił wzrok na schodach prowadzących do góry. Następnie nachylił się lekko i bardzo cicho powiedział:
- Książę, tam na górze są ludzie, którzy zaatakowali ser Ferdynanda. W każdym razie większość z nich tam jest.
Septon sprawiał wrażenie jakby ten fakt był dosyć istotny. W końcu była to sugestia, że nad nimi przebywa w zadziwiającej ciszy banda pełna poranionych zabijaków. No cóż, nie jest to grupa, której uwagę chce się zwracać.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Sro Maj 02, 2018 5:47 pm

Młody Lew wymienił spojrzenia z ser Jonem. Uwaga Septona była zaskakująca. Kevan nie spodziewał się, że może być na nim wywierana presja. Czy to znaczy, że ser Hex jest niewinny? Że Dorian wywierał presję na septonie? Tylko po co? Tak czy inaczej, w tym momencie wszystko na to wskazywało. Ta jego nerwowość, spojrzenia, sprzeczność zeznań... Nie mógł ich nagle wyprosić, mogli mieć horrendalną przewagę liczebną. Pozostawało mu improwizować.
- Graj dalej. - odpowiedział ledwo słyszalnym szeptem, po czym oznajmił już głośno: - Wasza Świętobliwość. Przykro mi, że musiałeś się wplątać w tą tragedię. Proszę mi opowiedzieć ze szczegółami, co się wydarzyło. Co Ci powiedziała córka ser Tanweya? - gdy uzyskał odpowiedzi, przeciągnął się, ziewnął głośno i oznajmił na głos: - Chyba muszę się przewietrzyć, sprawa może zaczekać. Ser Jonie. - skinął mu, by wyszedł wraz z nim.


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 11:59 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sro Maj 02, 2018 10:27 pm

Ser Jon odpowiedział Kevanowi zdumionym spojrzeniem. Bez wątpienia była to bardzo dziwna sytuacja, jeśli septon najpierw ogłaszał winę ser Ferdynanda, a teraz wyraźnie bał się mówić głośno w obecności bandytów na górze. Kapłanowi pot lał się z czoła, ale grał dalej.
- Lady Arlena często przychodziła do mnie, by się wspólnie modlić do Siedmiu lub by wyspowiadać się ze swych grzechów. Można powiedzieć, że miała mnie za swojego przyjaciela. Tamtego smutnego dnia przyszła do mnie cała zapłakana, mówiąc, że została zgwałcona. Nie wiedziałem co powiedzieć, a ona po prostu wybiegła z septu...
Septon nachylił się i zaczął mówić bardzo cicho, mając w oczach obraz grozy.
- Ale to nie ser Ferdynand ją zgwałcił, tylko ser Dorian. Własną córkę. A potem jeszcze przysięgał na Siedmiu wymierzyć sprawiedliwość gwałcicielowi, miłosierna Matko, w sepcie przysięgał...
Septon ponownie wyprostował się, ale chwilę mu zajęło doprowadzenie się do normalnego stanu. Ser Jon był zaś bardzo blady na twarzy.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Sro Maj 02, 2018 11:24 pm

Kevan spojrzał jeszcze bardziej zdumiony. To brzmiało jak historia z jakiejś mrocznej legendy. Młody Lew nie wierzył w to co usłyszał. Kto by dopuścił się czegoś takiego? Ale słowo septona było najbardziej wiarygodnym argumentem. Niepodważalnym, bo przecież sługa boski nie mógłby skalać swojego języka kłamstwem. Te rewelacje były szokujące i tym bardziej Kevan musiał działań natychmiastowo. Nie był jednak pewien, czy ser Dorian da się tak łatwo pojmać... Musiał jednak spróbować. W imię sprawiedliwości. I w imię stryjka.
- Rozumiem. - szepnął. -Ser Ferdynand na pewno odpowie za swoje zbrodnie. - powiedział już głośno i równocześnie mrugnął porozumiewawczo do septona. - Nie ma na co czekać. Aresztuję go od razu. - powiedział i ruszył w stronę drzwi, sprawdzając miecz przy pochwie. Zatrzymał się przed wyjściem i wskazał drogę swoim rozmówcom, by poszli przed nim. - Ser Jonie! Wasza Świętobliwość. Proszę. - Ach, jakie to szczęście, że ser Tanwey znalazł się przed chwilą na zewnątrz.


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 11:59 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Maj 03, 2018 2:18 pm

Septon skinął głową i cała trójka wyszła na zewnątrz. Ser Dorian stał w znacznej odległości od ser Ferdynanda i jego towarzyszy. A znaczna odległość w tym konkretnym przypadku oznaczała dwadzieścia metrów. Łatwo można go było zauważyć dzięki poczerwieniałemu od gniewu licu, które wyróżniało się z okolicznego terenu pełnego zielonej trawy i drzew. Towarzyszyła mu ta sama dwójka rycerzy, którzy towarzyszyli mu już wcześniej w wieży. Teraz byli nieco nerwowi. Najwyraźniej spodziewali się, że ich pan doprowadzi do bójki, co mogło się dla nich skończyć tragicznie ze względu na przewagę liczebną Hexa i jego ludzi. Zaś ser Ferdynand znajdował się jakieś pięć metrów na prawo od wejścia do wieży. Teraz zwrócił głowę w kierunku wychodzących.
- Czyżby nadeszła moja kolej na bycie przesłuchanym?


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Czw Maj 03, 2018 3:20 pm

Kevan wyszedł na świeże powietrze. Słońce początkowo go raziło i potrzebował paru sekund, żeby zakomodować swoje oczy. Gdy w końcu mógł normalnie widzieć, rozróżnił wszystkie szczegóły. Ser Dorian stał samotnie, z dwoma rycerzami. A większość ludzi stojących na zewnątrz, byli ludźmi Hexa. Doskonale. Pozostało jedynie dopełnić sprawiedliwości.
- Nie ma takiej potrzeby. - odpowiedział Ferdynandowi i spojrzał na całą zgromadzoną przed nim grupę. Chciał już wydać nakaz aresztowania ser Tanweya, lecz nagle wpadła mu do głowy pewna myśl. Przysięgał w sepcie, że pomści gwałciciela swojej córki. Po tym, gdy sam to zrobił? Swoją córkę? I wysłał ludzi, żeby ściągnąć tego, który to zrobił, chociaż wiedział, że może to na niego sprowadzić tylko problemy? I ta wściekłość... autentyczna. Coś tu wyraźnie nie pasowało. Z drugiej strony... Zeznania wskazywały jednoznacznie. Zeznania ludzi były sprzeczne. Coś tu zdecydowanie nie pasowało. Tylko który to był element... Co, po wyciągnięciu z całej układanki dałoby spójną i logiczną całość? Spojrzał się na septona... Potem na Tanweya, znowu na septona i na ser Ferdynanda. No tak. Młody Lew przetarł oczy i spojrzał na to wszystko jeszcze raz. Wyglądało na niewiarygodne, ale pozostało to jedyną logiczną opcją. Nachylił się do ser Jona i szepnął mu: - Mam już rozwiązanie. Tak mi się zdaje. Bądź gotów. - przeszedł kilka kroków i zatrzymał się jeszcze koło ser Ferdynanda. - Nie musisz mi nic udowadniać. Wierzę, w Twoją niewinność. Już wiem, kto jest zdrajcą. - uniósł głowę. Zwracał się teraz do wszystkich zgromadzonych rycerzy. - Drodzy Panowie! Wiem, że pochodzimy z różnych miast i stanów, dzielą nas różnice i upodobania. Może nawet niektórzy pochodzą z innych krain czy kultywują inne wierzenia. Ale to nie ma znaczenia, albowiem jest coś, co łączy nas wszystkich. To kręgosłup moralny i chęć karania złych ludzi. A taki jest pośród nas. Morderca i gwałciciel, który zapluł na Siedmiu, jakiekolwiek wytyczne moralne i swoje sumienie. Zasiewał konflikty i karmił nienawiść. Ktoś taki zdecydowanie zasługuje na karę. I proszę Was teraz, byście zapomnieli o wszelkich uprzedzeniach i pomogli mi go ukarać. W imię króla Lancela proszę Was, byście pojmali tego zdrajcę! - jego palec zatrzymał się na nim. Na septonie.


Ostatnio zmieniony przez Kevan Lannister dnia Pią Maj 04, 2018 11:59 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Maj 03, 2018 5:00 pm

Ser Ferdynand nie zareagował w żaden sposób, ale spodziewał się najgorszego. Spokojnie oczekiwał na zapadnięcie wyroku. Ser Dorian zbliżył się do Kevana będąc od niego w tej samej odległości co Hex. Sprawiał wrażenie ucieszonego. Jego potężny wąs niemalże wygiął się łukiem do góry. W miarę przemowy księcia z rodu Lannisterów czerwień coraz bardziej odpływała z jego twarzy. Ach, nareszcie sprawiedliwość zatryumfuje i Ferdynanda spotka kara. Ale na sam koniec Kevan oznajmił, że winny jest septon, co zdziwiło wszystkich. Ten zaś pobladł straszliwie.
- Ja? Ale... Ale...
I septon padł na ziemię jak długi. Tyle wrażeń to było za wiele dla tak słabego staruszka. Za to ser Dorian zastrzygł wąsem wyraźnie niezadowolony.
- Książę Kevanie, co to wszystko ma znaczyć?! Przecież wszystkiemu winny jest ser Ferdynand, a nie mój septon! To jakiś absurd, żądam wyjaśnień!
- Ha, masz swoją sprawiedliwość, Tanway. Oskarżałeś mnie, a tymczasem prawdziwy zbrodniarz krył się tuż pod twoim nosem. Miałeś w sepcie starego pedofila gwałciciela...
- Dosyć tego!
Tanway zdjął rękawicę klepsydrową zbliżając się do Hexa, a następnie cisnął mu ją w twarz.
- Wyzywam cię na pojedynek, tu i teraz! Będziemy bić się na miecze i tarcze!


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Pią Maj 04, 2018 11:57 am

Kevan spojrzał na septona. Szkoda mu było trochę tego starego dziadka, który padł nieprzytomny na ziemię. Potem mu wszystko wytłumaczy i przeprosi. No... może jeszcze trochę pocierpi, żeby wreszcie wyznał mu prawdę. - Ocucić go. Musi jeszcze przyznać się do winy. - rzucił w przestrzeń. Do kogoś, kto w końcu to zrobi. W tej chwili jednak ważne było co innego. Ważne, że obaj rycerze łyknęli haczyk. Teraz trzeba było wszystko dalej rozegrać.
- Ser Dorianie. Septon podważył jedną z największych podstaw wiary, jaką jest miłość swoich rodziców do dzieci. Stwierdził, że to Ty zgwałciłeś swoją córkę. Nawet jeżeli nie jest winny, to współpracuje z gwałcicielem i mordercą, a za to też w oczach bogów i ludzi powinien być potępiony. Chyba, że mówi prawdę? - spytał retorycznie. Z chęcią posłucha, co na takie wyznanie powie właściciel wieży, chociaż w gruncie rzeczy Kevan wątpił, że ojciec mógłby zrobić krzywdę własnej córce. Jeżeli zaś Tanwey wciąż chciał się bić z Ferdynandem, to Kevan nie zamierzał oponować. Jako ojciec ma do tego prawo, a może i bogowie wskażą tym pojedynkiem winnego.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Maj 05, 2018 5:17 pm

Do ocucania septona zabrał się ser Jon. W międzyczasie Tanway pożyczył tarczę od jednego ze swoich rycerzy i tak samo zrobił Hex. Kiedy Kevan wygłaszał swoje zdanie na temat septona, ser Dorian stał odwrócony tyłem, ale widać było wyraźnie jak czerwienieją mu uszy. A potem odwrócił się z dzikim spojrzeniem i nagim mieczem w prawicy, którym wycelował w septona.
- W takim razie zabiję go własnoręcznie! Ale najpierw ser Ferdynand!
Odwrócił się ponownie do rycerza, którego najwyraźniej nienawidził najbardziej na świecie. Miecz rycerza wbity był w ziemię przed nim, a on właśnie przyjmował z rąk któregoś ze swych rycerz hełm typu salada.
- Stawaj, Hex!
- A hełmy? Nie ubierzesz hełmu, Tanway?
- Do siedmiu piekieł z twoimi hełmami, stawaj!
- Ależ proszę bardzo.
Pojedynkującym zrobiono miejsce i wkrótce zaczęła się walka. Przypominało to dosyć nieudolne okładanie się drągami, których rolę grały miecze. Jednak od początku było widać, że ser Ferdynand znacznie lepiej operuje bronią od ser Doriana, choć wciąż dosyć średnio jak na westeroskie standardy. Walka trwałaby w nieskończoność, gdyby nie fakt, że Tanwayowi było do walki spieszno i żaden z nich nie założył hełmu. W końcu doszło do sytuacji, w której Hex machnął mieczem w kierunku głowy ser Doriana, a ten odskoczył i już nie ruszył się z miejsca. Coś z nim było nie tak. Jego rękawice zbliżyły się do gardła, z którego zaczęła cięknąć krew póki co niewielkim strumyczkiem. Rycerz opadł na kolana i wtedy rana otworzyła się szerzej, a jucha zaczęła zalewać wszystko przed nim. Próbował jeszcze zatamować krwawienie własnymi dłońmi, jednak na nic mu się to zdało. Przewrócił się na lewy bok i wydał na świat ostatnie tchnienie wraz z krwią wsiąkającą w grunt. Wtedy do skutku doszły akcje ser Jona, któremu w końcu udało się przebudzić septona. Staruszek zamglonym wzrokiem ujrzał zwłoki ser Doriana, pokazał białka oczu i znów opadł bezwładnie na ziemię.


Belt


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry (J) dnia Sob Maj 05, 2018 8:55 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Maj 05, 2018 6:41 pm

Lannister ostrożnie oglądał walkę dwóch rycerzy. Wziął w ręce zawieszoną na szyi siedmioramienną gwiazdę. Gdzieś w sercu czuł, że Siedmiu pokieruje ich mieczami i wskaże winnego. Co prawda widowisko nie było szczególnie ciekawe... Widać było jak niskie są umiejętności obu walczących. Ale może to Kevan miał zaburzoną ocenę? W końcu, w porównaniu z nim, niewielu władało tak dobrze mieczem. W końcu jednak walka dobiegła końca, zaś z krtani ser Doriana popłynęła wąska struga krwi. Młody Lew prawie natychmiast poderwał się na nogi i popędził do umierającego. Pomodlił się w myślach do Wojownika i Nieznajomego. Dziękuję Wam. Wybaczcie mu jego grzechy, w głębi serca na pewno nie był zły. Popatrzył na to wszystko jeszcze raz. Co on mógł teraz powiedzieć... - Niech spoczywa w pokoju. - spojrzał na jego rycerzy. - Miał dzieci poza zmarłą córką? - spytał. Zdaje się, że będzie musiał zrobić coś z tą wieżą. Miała na sobie znamiona tragedii. Ale Kevan nie bał się duchów i nie wierzył w zabobony, a niespecjalnie go to wszystko brzydziło. Może poprosi stryja, żeby to on został nowej panem tej wieży? Albo dla ser Jona? Zobaczymy. Teraz pozostało rozwiązać do końca tą nieprzyjemną sprawę. - A więc bogowie pokierowali mieczem ser Ferdynanda. Widać septon nie kłamał. Niepotrzebnie cierpiał, ale widocznie będzie musiał jeszcze chwilę, gdy pojedzie ze mną do stryja, żeby wszystko wytłumaczyć. - spojrzał na wieżę. - Zaraz będzie trzeba się zająć tym wszystkim. Ale na razie sprzątnijcie to ciało. Każdy wierny Siedmiu zasługuje na pogrzeb. I będę potrzebował jeszcze jakiegoś świadka, żeby potwierdzić moje słowa. Ser Jonie? - zwrócił się do swojego przyjaciela.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Maj 05, 2018 9:30 pm

Po pytaniu Kevana rycerze martwego już ser Doriana spojrzeli po sobie, a jeden z nich odkaszlnął i rzekł:
- Nie, wasza książęca mość.
Potem dwóch rycerzy wzięło zwłoki Tanwaya na ręce i zanieśli je do wieży. Smutny był to widok. Twarz dotychczas całkiem czerwona ze złości teraz była całkiem blada, a potężny wąs oklapł wyraźnie. Ser Jon obejrzał się jeszcze za ciałem, a potem jego wzrok wrócił do Kevana.
- Masz moje słowo, Kevanie. Wiesz, strasznie pogmatwała się ta cała sytuacja. Wcześniej jechaliśmy tutaj na pojedynek w parach, by bronić honoru mojej lubej, a teraz ser Dorian nie żyje i honor został obroniony, choć nie przeze mnie. To wszystko dzięki ser Ferdynandowi. Kevanie, powiedz mi jeszcze, dlaczego oskarżyłeś tego biednego septona? Przecież widziałeś jak się bał, a bogowie potwierdzili winę ser Doriana. Ech, pomyśleć, że do dnia dzisiejszego uważałem go za honorowego człowieka...


Belt


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry (J) dnia Pon Maj 07, 2018 10:55 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Maj 06, 2018 10:02 am

- Widzisz, nie mogłem być pewien, zeznania wszystkich się plątały. Chciałem jakoś sprokurować ich do działania. A nie mogłem wskazać nikogo z nich, zaraz by zaczęli mnie posądzać o niesprawiedliwy wyrok. Szkoda tego septona, ale tylko najadł się trochę strachu i jeszcze wyzdrowieje. Trochę to wszystko dziwne, ale grunt, że sprawa się rozwiązała. - westchnął. - Ciekawe tylko, czym Hex go tak wkurwił. Do samego końca zdawało mi się, że jego jedynym celem było zabicie ser Ferdynanda. Dlaczego? I po co? - spojrzał na rycerza, który wygrał pojedynek. - Co mu takiego zrobiłeś?
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Maj 06, 2018 3:57 pm

Jon pokiwał głową. Rzeczywiście, bardzo zmyślne rozwiązanie. On sam z początku nie wierzył w oskarżenia ser Deriona i dosyć szybko przekonał się do wersji septona i był bardzo zdziwiony, gdy Kevan wycelował w niego palec. Hex w tym czasie polerował końcówkę miecza jakąś szmatą zanim umieścił go ponownie w pochwie.
- Ja? Ja mu nic nie zrobiłem. To ze względu na mojego świętej pamięci ojca tak się na mnie zawziął. Staruszkowi zmarło się dwa lata temu, ale do tego momentu swój czas poświęcał głównie zachodzeniu za skórę ojcu Tanwaya, a potem samemu Dorianowi. To była jakaś kłótnia między naszymi rodami. Zaczęła się wiele pokoleń temu, ale nigdy mnie za bardzo nie interesowała. Jestem człowiekiem interesów i moim życiem jest złoto nieustannie przesypujące się przez moje dłonie. Dorian to inna sprawa, choć mnie nie znał zupełnie, to uwziął się na mnie ze względu na ojca. Może to i lepiej, że umarł. Okoliczne ziemie w końcu zaznają spokoju od kłótni rycerzy. W każdym razie dziękuję ci, Kevanie, za pomoc w rozwiązaniu tej sprawy. Zanim odejdziesz w swoją stronę chciałbym się z tobą spotkać jeszcze raz przy mojej karawanie.
- Co... Co się stało?
Uwagę wszystkich zwrócił starczy głos. To septon wreszcie doszedł do siebie.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 270
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Maj 06, 2018 4:56 pm

Kevan pokiwał głową. A więc wszystko trzymało się kupy. Znowu bogowie ukazali swą moc i sprawiedliwość. Przecież nie zabiliby winnego. A więc wszystko skończyło się dobrze. Wieloletni spór zakończył się tak, jak powinien. Z mieczem w dłoni, na ubitej ziemi, pod patronatem Siedmiu. Jedyny problem był taki, że teraz to Lannister musiał to wszystko uporządkować.
- No tak, z chęcią udam się tam z Tobą, jak tylko uporządkuję wszystkie sprawy tutaj. - wtedy jednak obudził się stary septon. - Wasza Świętobliwość... Odbyła się próba walki i bogowie wskazali na winę ser Tanweya. Przykro mi, że musiałeś przez to wszystko się tak zdenerwować, ale zapewniam, że było to konieczne do rozwiązania tej sprawy. Choć przysięgam, że przez moment nie pomyślałbym, że to Ty to uczyniłeś. - poklepał go delikatnie po plecach. - Pojedziesz jeszcze ze mną i ser Jonem do mojego stryja, króla Lancela, dobrze? Trzeba przedstawić cały przebieg wydarzeń, ze świadkami i w ogóle. - gdy już skończył rozmowę, musiał zająć się samą wieżą. - No tak... Są w niej jakieś kosztowności? I podobno leczą się tam jacyś najemnicy zmarłego ser Doriana. Chcę wiedzieć ile jest pieniędzy i ilu jest ludzi. Szybko się tym zajmiemy i możemy jechać do Skały.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 115
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wieża Ser Doriana

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach