Jaskinie

Go down

Jaskinie

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Kwi 16, 2018 9:44 pm

***
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Jaskinie

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Kwi 16, 2018 10:26 pm

3 marca 336AC

Zimno. To było pierwsze wrażenie Thralla po przebudzeniu się. Wszędzie cisza. Ciemność pochłaniająca wszystko. Teraz dopiero zaczynało docierać do niego co się stało. Rzucił się w czwórkę na sześciu nieznanych przeciwników bez dokonania rozpoznania i co ważniejsze bez próby rozegrania tego lepiej. Przecież mógł zatkać otwór na górze i spróbować zaczadzić przeciwników dymem podpalając w szczelinie stos suchego drewna... Dlaczego pomyślał o tym dopiero teraz? Poruszył się lekko i zaraz jęknął z bólu. Dopiero teraz dotarło do niego, że jest ranny. Czuł ból w ramionach, nogach i klatce piersiowej. Czuł nawet tępe pulsowanie bólu z prawego boku głowy nad uchem. Lecz co dziwne gdy próbował wymacać rany, odkrył, że są obandażowane. Same bandaże wydzielały dosyć ziołowy zapach. W tym momencie usłyszał odległy pisk jakiegoś stworzenia, prawdopodobnie szczura. A także chrzęst kamieni dużo bliżej.
- O, nasz chłoptaś się obudził. Czyżby coś go bolało? Haha - charkotliwy śmiech pobrzmiewał w ciemnościach wydawałoby się tuż przed Thrallem.
- A może nasz chłoptaś chciałby wyjść na wolność? Nie bój się, na pewno się dogadamy. Jednakże po wybitnie głupich czynach chłoptasia, jakimi z pewnością było zaatakowanie nas w naszym domu, muszę uprzedzić chłoptasia o czymś. W przypadku odmowy chłoptasia czeka śmierć, hehehe... - śmiejąc się głos zniżył się mocno, niosąc się echem po skałach.
- To jak kurwa będzie, robimy interes? - zapytał się ktoś, a w ciemnościach poniósł się odgłos zacieranych dłoni. Najwyraźniej Thrall miał szczęście trafiając na przedsiębiorczego wroga zamiast na mściwego.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Jaskinie

Pisanie  Thrall on Wto Kwi 17, 2018 4:56 pm

Thrall jednak trochę przesadził, wchodzenie do jaskini i darcie mordy, to nie był najlepszy z jego pomysłów. Wszędzie ciemno, nie wie ile przeciwników, lecz wejść musiał na głośno. Ale oczywiście, musiał to sobie uświadomić po fakcie. No cóż, ale stało się, pomimo dobrego startu, to Thrall został powalony, przeczuwał, że iść bez hełmu, to jak podpisać na siebie wyrok śmierci. Jednak chciał zaryzykować i teraz ma, siedzi z obandażowaną głową, bez broni, jednak nie był związany. Już rozmyślał, jakby tu zabić jaskiniowców, którzy go pokonali, gdy jeden z nich podszedł do Thralla. Nadal Thrall gówno widział, jednak słuch miał ciągle dobry. Głos zaczął coś pieprzyć o bólu, potem o wolności. Groził Thrallowi śmiercią, był tylko jeden problem, Thrall nie bał się śmierci. Jednak nie pomścił jeszcze swoich ludzi, więc musiał coś wymyślić. Wiedział, że jeśli nie będzie nic widział, nic nie zrobi, poza tym nie miał również broni. Zaczął dość cicho mówić, robiąc długie przerwy. Chciał, by jaskiniowiec pomyślał, że naprawdę jest ciężko ranny. Po chwili jednak stwierdził, że lepiej będzie porozmawiać, a później wrócić tutaj z większą liczbą ludzi.
- Możemy się dogadać, ale powiedz tylko, co się stało z moimi ludźmi oraz czemu zabiliście moich myśliwych?
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Jaskinie

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Kwi 17, 2018 5:46 pm

Klaśnięcie dłoni odbiło się po ścianach skrytej w mroku jaskini, wdzierają się świdrująco do uszu Thralla.
- Wspaniale! Po pierwsze nie ty zadajesz tu pytania. Po pierwsze jeden wciąż żyje i oddam ci go jak wykonasz zadanie. I w końcu po pierwsze zabiliśmy głównie dlatego, że mogliśmy, a poza tym to nasz teren i innym nie wolno tu polować. Zostawiliśmy głowy w waszej wiosce, żebyście o tym pamiętali i niestety coś wam odbiło z tym atakiem. Uwaga, chciałbym, żebyś zdobył dla mnie...
Nastała cisza. Trwająca w nieskończoność chwila ciszy. Gdzieś w oddali kapała woda. Znów dało się słyszeć piski gryzoni, aczkolwiek tym razem znacznie bliżej. W tych ciemnościach i z tymi ranami Thrallowi ciężko by było się przed nimi bronić. Podgryzając go kawałek po kawałku w końcu doprowadziłyby do jego śmierci z utraty krwi lub wycieńczenia, a wtedy nic tylko obleźć ciało i rozpocząć ucztę.
- Żywopłot! Dokładnie tak, żywopłot. Nie przesłyszałeś się o ani jedną głoskę. Żywopłot wysoki nie na cztery stopy, nie na dwie, a już absolutnie nie na pięć. Chcę żywopłotu wysokiego na trzy stopy. Jak tylko mi go przyniesiesz, odzyskać swojego człowieka, topór i ten metalowy badziew co go miałeś na klacie. Umowa stoi?


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Jaskinie

Pisanie  Thrall on Czw Kwi 19, 2018 9:57 pm

Mówił, ciągle ten jebany jaskiniowiec mówił. Zabił ludzi Thralla, bo mógł, nikomu nie wolno zabić Thenna bez konsekwencji, chyba że jest się Magnarem. Kolejne słowa jaskiniowca nasilały tylko nienawiść Thralla do jego osoby. Jednak nie chciał się teraz głupio rzucać, wiedział, że ma marne szanse w obecnym stanie. Bez broni i kirysu nie mógł nic więcej zrobić, jak oszukać jaskiniowca. Spokojnie siedział i czekał na to, czego zażąda sobie Jaskiniowiec. Z początku Thrall myślał, że będzie to skóra jakiejś bestii, bądź jakaś broń. Jednak tym czymś okazał się być... żywopłot. Co to kurwa był żywopłot. Nigdy o czymś taki Thrall nie słyszał, ale musiał się zgodzić. Plan był prosty, zgodzić się i wrócić do obozu po wsparcie.
- Umowa stoi, zdobędę dla ciebie ten żywopłot. Wysoki na trzy stopy, który absolutnie nie będzie wysoki na dwie, cztery czy pięć stóp.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Jaskinie

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 21, 2018 12:01 am

- Świetnie! Och, jakże wspaniale i cudownie!
Thrall usłyszał w ciemnościach głośne pstryknięcie palcami, które jak niemal każdy inny dźwięk wcześniej poniosło się echem po skałach, nawracając i świdrując w uszach.
- Chłopaki, wiecie co robić.
Zgrzytnęło i nagle nastała oślepiająca jasność. Światło bijące z pochodni biło wręcz Magnara po oczach, ponieważ przebywając cały czas w ciemnościach odzwyczaił się on od widoku choćby niewielkiego promienia słońca. A teraz światło oznaczające życie ukazało mu przeraźliwy obraz kojarzący się bardziej ze śmiercią i kalectwem. Człowiek, z którym rozmawiał(Thenn rozmawiając z nim wiedział gdzie mniej więcej się znajduje) wydawał się być jedynym normalnym. Ot dosyć niski przedstawiciel wolnych ludzi o długich, czarnych i posklejanych brudem włosach nie wyróżniałby się pośród mieszkańców niewielkich osad na prawdziwej Północy. Pozostali, a była ich pokaźna grupa wkoło Thralla gdzie by nie spojrzeć, wyglądali jak potwory z najgorszych koszmarów. Zdeformowane twarze, mlecznobiała cera, garby, niesymetryczne ciała i bezwzględność pomieszana z okrucieństwem wypisane na licach - to wszystko co udało mu się zauważyć, bo zaraz został pochwycony za ręce i nogi, a w głowie poczuł ból. I znów nastała ciemność.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Jaskinie

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach