Pola Reach II

Go down

Pola Reach II

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 7:48 pm

***
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Pola Reach II

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 8:07 pm

Południe-18 Kwietnia??? 336 AC??? Czy na pewno???

Lahire obudził się, czując intensywne szturchanie patykiem w tył pleców. Gdy otworzył oczy, poczuł mnóstwo dziwacznej mazi na twarzy, oho, chyba na czymś leżał. Gdy oderwał swój bok głowy od tego, to zauważył przez mroczki, że leżał na kupie łajna. Głowa bolała go tak bardzo, że miał chęć teraz zwymiotować, a zaraz, on nie miał nawet czym zwymiotować. Czuł pragnienie napicia się czegokolwiek, a co dopiero zjedzenia. Był cały obolały i bez sił, czując, jak jego całe ciało ma obite, a pół głowy jest zawinięte w jakiś materiał. Gdy spojrzał on tak na gościa, co go tak szturchał, to okazał się szesnastoletni jegomość o brązowych oczach, popielatych włosach, długiej bliźnie przechodzącej tuż obok ust oraz nierównych ramionach, ponieważ lewe było niżej niż prawe. Wzrost było ciężko określić, ale z postury wyglądał dość tęgo jak na swój wiek. Takowy patyk okazał się sztychem miecza dotykającym gołych pleców bandyty. Miał on na sobie kaftan kolczy, nogawice kolcze oraz wojskową kurtę, a przez lewe ramię miał przewieszoną tarczę bez herbu. Jeśli o jego sam wyraz twarzy, to młodzieniec miał dość przenikliwy wzrok, a co nieznajomego w gównie nic nie okazywał. Tuż obok niego stał siwy osiodłany rumak. - Żyjecie? - Spytał niskim tonem. Samo otoczenie...to była wieś...cholera wie gdzie, ale chyba leżał na coś, co się nazywało...młyn? Chyba tak, to się nazywało młyn. Tutaj składowało się odchody zwierząt.

Amur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Pola Reach II

Pisanie  Étienne Lahire on Nie Kwi 15, 2018 12:19 pm

Étienne obudził smród. Leżał na czymś ciepłym, co wydawało się być źródłem całego smrodu. Głowę miał czymś owiniętą i otaczała go jakaś maź. Cały czas też czuł jak coś go dźga raz po raz w plecy. Ogarnianie sytuacji zaczął od podniesienia głowy. Oczywiście. Z gówna wpadł w jeszcze większe gówno, ale przynajmniej tym razem w dosłownie gówno, a nie śmiertelnie groźną walkę z przerośniętym kotem. Był przeraźliwie głodny i spragniony, ale zdobył się jakoś na siły, by odwrócić się i spojrzeć co go dźga w plecy. Dźgał go jakiś młody typek, a do dźgania służył mu miecz. No kurwa rzeczywiście świetny pomysł do obudzenia kogokolwiek. Podejdź i dźgaj go mieczem. No super.
- Jeśli można nazwać to życiem... Owszem, żyję. A kto pyta i po co?
avatar
Étienne Lahire

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Pola Reach II

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Kwi 15, 2018 3:51 pm

- Reynald.- Rzekł młodzieniec, zabierając od niego swe ostrze, trzymając je tak na wysokości swej stopy, a potem się nawet o nie oparł.- Chłopi się bali, że jakiego chorego im konni podrzucili, to sprawdziłem i wyglądacie...słabo.- Po czym rozejrzał się dookoła, ewidentnie zatrzymując wzrok na jakimś starym wieśniaku, który obserwował sytuację za płota.- Taaaaa...dacie radę wstać? - Po czym wyciągnął lewą rękę ku olbrzymowi, by pomóc mu w ten sposób wstać, na co młody ewidentnie potem dostał skwaszonej miny, zapewne przez zapach i wygląd naszego zabójcy Wilkorów. Etienne, gdy powstał, poczuł, jak bardzo ma odrętwiałe nogi, a do tego, jakie spuchnięte. Uzbrojony Reynald zrobił tak krok do tyłu, spojrzał na swój mieszek, odłożył miecz do pochwy, sięgnął do miecha i wyciągnął z niego srebrnego jelenia, który to zaraz znalazł się w dłoni Etienne. Białowłosy, co dopiero zauważył rozbójnik, był jego wzrostu, a wyraz twarzy...nadal był taki nijaki. Po czym ruszył do swego konia, wyciągając z niego jakiś bardzo stary koc, który podał dużemu panu.- Nie dziękujcie, mi i tak się nie przyda, a wy potrzebujecie bardziej ode mnie.
Na te słowa odwrócił się i machną mu na pożegnanie dłonią. Wsiadł jakby nic na swego rumaka, chwycił za lejce, stopy wsadził w strzemiona i obrócił konia na trakt.- Na środku macie zajazd jakby co.
Potem spiął konia i powolnym kłusem ruszył przed siebie, prosto w środek wsi. Jeśli chodziło o resztę...to widział, jak kobiety, starcy oraz dzieci ciężko pracują wokół, zapewne brak mężczyzn przez...co właśnie? Na samego Lahire'a patrzono chwilo dość spod byka, nie były to przyjemne spojrzenia, a tym bardziej ufne. O! Miał cztery pociągłe zakrzepłe rany na lewej piersi, a to skąd? Czyżby Wilkor?
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Pola Reach II

Pisanie  Étienne Lahire on Nie Kwi 15, 2018 6:27 pm

No cóż, jeśli przeszedł przez całe to gówno żywy, choć nie do końca cały, to może bogowie są jednak warci odrobiny szacunku? Lahire podjął decyzję, że będzie odrobinę milszy niż dotychczas. Może się to opłaci, a może nie. Jak nie, to wróci do stanu poprzedniego.
- A ja Étienne. Wiesz, Reynald... pamiętam turniej w Lannisporcie. Pamiętam dużą ilość koni, która pędziła na mnie, a potem... jak zostałem zmuszony do walki z jakimś przerośniętym kotem. Gdzie teraz jestem? Albo może lepiej, którędy do Lannisportu?
Olbrzym już nic więcej nie mówił, ale uchwycił dłoń i dał sobie pomóc wstać. Mocno się chwiał, nogi wciąż drżały i nie chciały przestać. Musiał mieć cały czas ugięte lekko kolana, żeby nie stracić równowagi i nie upaść. Krew zaczęła napływać do dolnych partii ciała, czemu towarzyszył ból. Następnie przyjął srebrnego jelenia i koc, którym zaraz się okrył. Cały czas się tylko zastanawiał "Co się właśnie kurwa stało?". Na sam koniec patrzył jeszcze chwilę jak młodzieniec odjeżdża, a potem ruszył do wspomnianego zajazdu, ignorując wszystkich po drodze. Kurwa, został sam w środku niczego. Bez broni, bez zbroi, bez towarzyszy. Miał tylko jeden koc i jednego srebrnego jelenia. Super. Następnie wszedł do wspomnianego zajazdu i spróbował kupić sobie jak największą ilość jedzenia i picia.
avatar
Étienne Lahire

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Pola Reach II

Pisanie  Étienne Lahire on Sro Maj 09, 2018 9:50 pm

Godzinę później

Zjadł i napił się za prawie wszystko co miał. Och, jakiż to był błąd. Kiszki odwykłe od przyjmowania jedzenia zaczęły dręczyć skurcze i zwymiotował wszystko. Musiał prosić o odrobinę chleba i wody. Po prostu nie wierzył, że tak nisko upadł, ale przynajmniej tego nie zwymiotował. Słaby i wymęczony ruszył traktem na północny wschód. W każdym razie nie wiedział, że ten kierunek się tak nazywa, po prostu ruszył w tę stronę. Szedł i myślał. Dobre pół godziny mu zajęło nim doszedł do oczywistych wniosków. Przecież nie zna drogi do najbliższej kryjówki Alberta, a pieniędzy nie wystarczy mu na drogę w stronę Lannisportu. W obliczu tak niezbijalnych prawd zmuszony został zawrócić w stronę Starego cholernego Miasta. Tam zamierzał podjąć się jakiejś fizycznej pracy, żeby zarobić wystarczająco na powrót do Lannisportu. Niby mógłby się nająć jako obstawa jakiejś zasranej karawany, ale najpierw musiałby mieć czym jej bronić, więc nie miał żadnego innego wyboru poza pracą.
avatar
Étienne Lahire

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Pola Reach II

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach