Las III

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 7:33 am

***
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 7:50 am

1 marca 336AC

Po dołączeniu do Tormara życie Thennów zostało splecione z życiem wolnych ludzi, choć wciąż jako społeczność mocno się wyróżniali od reszty i od tej reszty również się dystansowali. Nie ma co się dziwić. W końcu Thennowie pod względem praw u nich panujących bardziej przypominają lordów z południa niż swoich ziomków po tej stronie Muru. Ze względu na te więzi wśród własnego społeczeństwa oraz brak lub nikłe więzi z resztą społeczeństwa, które uznało Tormara za swego wodza, Thennowie sami mieli swoje grupy myśliwskie, które zajmowały się dostarczaniem swoim pobratymcom świeżego mięsa. I tak też się stało, że jedna z grup myśliwskich po prostu znikła. Nikt ich nie widział, nikt o nich nie słyszał, po prostu znikli jak kamień rzucony w przepastne głębiny zimnego morza. Z tego powodu Magnar Thennu Thrall postanowił zająć się sprawą osobiście i wraz z grupką wojowników liczącą pięciu ludzi znalazł się na pewnej leśnej ścieżce, która nosiła ślady walki. Wszędzie leżała porozrzucana broń z brązu. Pełno też było łuków i kilka kołczanów z powysypywanymi strzałami o prymitywnych grotach ze spiżu. Równie gęsto słał się trup. O ile za gęsto można uznać cztery ciała. Bezgłowe ciała myśliwych Magnara. Sprawa wydawała się beznadziejna, bowiem niedawny śnieg zasypał wszystkie ślady. Ale pewien obiecujący tropiciel z grupy poszukiwawczej pokazał pokryte zakrzepłą krwią liście na krzakach ciągnących się wzdłuż ścieżki. Pozostawało Thrallowi zadecydować co właściwie chce zrobić. Raczej trudno będzie mu znaleźć tych, którzy załatwili jego dzielnych ludzi.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Sob Kwi 14, 2018 8:52 am

Gdy tylko do Thralla przybyły wieści o zaginięciu zwiadowców, to postanowił działać. Zabrał ze sobą 5 swoich najlepszych ludzi i udał się na poszukiwania. Wiedział, że pewnie ich już nie znajdzie lub znajdzie martwych. Gdy tylko trafił do lasu, na ścieżce zauważył dość wyraźne ślady walki. Odnalazł też swoich zwiadowców. Wszystkich, całą czwórkę, jednak martwych i... bez głów. Mimo że Thrall nie znał się na tropieniu, wziął ze sobą utalentowanego tropiciela, który odnalazł ślady morderców. Thrall był zdziwiony, nie ciała bez głów, lecz głupotą morderców. Zabić Thenna i nie posprzątać po sobie śladów, istna głupota. Thrall nie chciał, by zabicie Thennów uszło mordercom na sucho, więc postanowił ich tropić razem ze swoimi ludźmi. Chociaż mógł ich tropić przez dni, tygodnie bądź nawet miesiące, Thrall nie zrezygnuje. Nie mógł pokazać słabości, nie mógł pokazać, że zabójstwo Thenna ujdzie komuś płazem.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 10:24 am

2 marca 336AC
południe

Drużyna Thralla konsekwentnie podjęła trop, chcąć wymierzyć sprawiedliwość mordercom Thennów. Wędrowali tak cały dzień po czym rozłożyli obóz, rozpalili ogień, ustawili warty i zażyli odpoczynku. Utrzymywanie ognia było w tym konkretnym czasie bardzo ważne, ponieważ po tej stronie Muru były przymrozki i wicher mógł srogo zmrozić nieroztropnego człowieka. Nad ranem Thennowie złożyli obóz i ruszyli w dalszą drogę. O dziwo ślady zakrzepłej krwi ciągnął się przez bardzo długi odcinek drogi, ale po ich ustaniu tropiciel Thralla znalazł ślady stóp częściowo tylko zakryte przez śnieg. Najwidoczniej byli już blisko. I w rzeczy samej, około południa ślady doprowadziły ich do niewielkiej osady. Z kilku zabudowań najważniejszy był długi dom z dachem krytym darnią. Gdzieś ze środka spadzistego dachu wydobywał się słup dymu - znak obecności ludzi w środku. Poza tym budynkiem było jedynie kilka niewielkich ziemianek, najprawdopodobniej spiżarni. W końcu nikt nie sypiałby samemu lub w dwie osoby w małych 'budynkach', gdy dużo łatwiej wszystkim jest się ogrzać w jednym domu. Oczy Thennów zostały samoistnie nakierowane na niecodzienny widok. Otóż na środku pola między wszystkimi budynkami wbite w ziemie były cztery kije, a na nich zatknięte głowy z okrutnie powykrzywianymi licami, wyrażającymi ból doświadczony tuż przed zastygnięciem w śmiertelną maskę.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Sob Kwi 14, 2018 11:29 am

Przez cały dzień marszu, drużynie Magnara Thennów, nie udało się odnaleźć morderców. Jednak drugiego dnia, tropiciel zauważył ślady stóp. Doprowadziły one do domu, z którego komina unosił się dym. Przy samym domu, na czterech kinach widniały cztery głowy, głowy myśliwych Thralla. Wielki Thenn wiedział już, że trafił na morderców swoich ludzi. Teraz tylko trzeba było ich ukarać. Pierwsza myśl, jaka była, to żeby podpalić dom, a wszystkie wyjścia zabarykadować. Po chwili jednak odrzucił ten pomysł. Stwierdził, że to będzie zbyt szybka i lekka śmierć, poza tym ludzie w domu nie widzieliby swojego zabójcy. Więc Thrall całkowicie zmienił plan, rozkazał swoim ludziom by obeszli dom i uniemożliwili wszystkie drogi ucieczki, poza frontowymi drzwiami. Jeśli nie znaleźli innych wyjść, to wszyscy mieli wejść przez drzwi. Gdy Thrall stanął w domu, że swoim toporem w ręku, popatrzył tylko na osoby, jakie tam zastał i za krzyknął.
- Kto zabił moich myśliwych?
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 1:06 pm

Grupa Thennów zbliżyła się do budynku bez alarmowania mieszkańców. Już po chwili Thrall się dowiedział, że oprócz głównego wejścia nie ma żadnych innych. Toteż nie zwlekając Thennowie wdarli się do środka ze swym Magnarem na czele. Ludzie przerwali to co robili i wszyscy spojrzeli się na przybyszy. Na oko można było naliczyć czwórkę mężczyzn, tyle samo kobiet i mnóstwo dzieciaków. I to była ta jedyna chwila, gdy możliwe było ich policzenie, bowiem jak powszechnie wiadomo dzieci są na tyle rozbiegane, że nie sposób stwierdzić ile ich jest bez pomyłek. A teraz wszystkie zamarły w bezruchu, wpatrując się w Thralla i jego ludzi. Było ich trzynaścioro. Mężczyźni nachylili się ku sobie i zaczęli coś mówić w nieznanym dla Thralla języku. Dyskutowali gorączkowo, energicznie gestykulując i przekrzykując się nawzajem w niezrozumiałym dla Magnara języku. Aż w końcu wrzawa ustała i wszyscy spojrzeli na Thennów, a jeden z nich odchrząknął i powiedział:
- Jakich myśliwych?
Mężczyzna był stary. Włosy miał nie do końca siwe, gdzieś tam jeszcze przeważał blond. Twarz była poorana bruzdami, ogorzała od wiatru i nosiła ślad wielu lat życia doświadczonych przez tego człowieka.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Sob Kwi 14, 2018 1:58 pm

Jedno wejście, jedno wyjście. Gdy cała szóstka weszła do domu, wszyscy domownicy zawarli w bezruchu. Czworo mężczyzn, cztery kobiety i trzynaścioro dzieci. Wszyscy stali w bezruchu. Mówili też coś, czego Magnar nie rozumiał. Denerwowało go to, jednak nie mógł nic zrobić. Po chwili jednak odezwał się jakiś starzec. Zapytał się głupi, jacy myśliwi? Czy on był głupi, czy on naprawdę nie wiedział o kogo chodzi?
- Ci myśliwi, których głowy są nadziane na kijach przed waszym domem. Skoro wiesz już jacy myśliwi, to może odpowiesz mi, kto ich zabił? - Warknął, mocniej chwytające swój topór, czekał, aż ktoś się przyzna, czekał, aż będzie mógł kogoś zabić. - Jeśli powiedziecie prawdę, winnych zabijemy, a resztę zostawimy, żeby sobie tutaj dalej żyła. Niedotkniemy ich, macie moje słowo. Jeśli jednak nikt się nie przyzna, obiecuje wam, że nikt z was nie przeżyje.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 4:17 pm

Starzec zmrużył oczy, a jego krzaczaste brwi nabrały złowróżbnego wyrazu. Po kilku sekundach zwrócił swoją twarz w stronę jednej z kobiet, równie starej jak on.
- Hilda - i tyle dało się zrozumieć. Jedynie imię. Pozostała część zdania była całkiem niezrozumiała, ale brzmiała jak pytanie. Kobieta zaś pokręciła przecząco głową i odrzekła coś krótko. Mężczyzna znów zwrócił się do Magnara.
- Człowieku, nic nie wiemy o żadnych głowach na jakichś kijach. Hilda niedawno wychodziła po drewno i żadnych głów nie widziała. O czym ty mówisz? Wchodzisz tu niezapowiedziany, nawet się nie przedstawiasz, gadasz tylko o jakichś myśliwych, co to o nich nigdy nie słyszelim, a teraz jeszcze mordować chcesz. Może jeszcze dupczyć będziesz, co? Chleba chcesz?
I w tym momencie starzec wyciągnął rękę z rozerwanym na pół bochenkiem chleba prosto w stronę Thralla. No cóż, kto by się spodziewał?


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Sob Kwi 14, 2018 5:58 pm

Thrall myślał tylko jedno o mężczyźnie, że jest debilem. No jak można tak próbować oszukać. Przecież Thrall i jego ludzie widzieli głowę, to bo chuj kłamać. Ten jeszcze próbował dać mu chleba jak jakiemuś biedakowi. On chyba nie wie z kim gada. Teraz Thrall musiał tylko podjąć decyzję, co z nimi zrobić. Mógł okazać łaskę i odejść, jednak to nie było w stylu Thralla. Po chwili zdenerwowany Thenn postanowił co zrobić z ludźmi. Chciał pokazać swoim ludziom, że z nim nie ma żartów.
- Mężczyzn zabić, kobiety wziąć w niewolę, a dzieci zostawić w tym domu. - Gdy skończył mówić, zrobił zamach w celu odrąbania głowy starcowi, chciał pomóc swoim ludziom. Pokazać im, że nie tylko umie kazać zabijać, lecz też samemu zabija. Nie chciał natomiast okazać litości, nie był takim, co okazuje litość, chyba że ma w tym interes.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 8:12 pm

Thrall dał rozkaz ataku, czym ostrzegł swoich przeciwników. Nie na wiele się to jednak zdało, gdyż siwy staruszek zdążył jedynie wyciągnąć miecz. Pierwszy cios okrutnego topora uderzył w jego żebra. Zachrzęściło i po wyrwaniu topora z rany popłynęła jucha. Kolejnym uderzeniem Thenn trafił prosto w brzuch i jego adwersarz aż zgiął się z bólu. Wyglądało to jakby pewien artysta postawił sobie za cel pomalować podłogę na czerwono, ale użył krwi zamiast farby. Ostatnie uderzenie spadło prosto na wystawiony łeb dzikiego. Odłamki kości prysły na wszystkie strony, mieszając się z posoką i strzępami jakiejś szarej, galaretowatej masy. Dziki został rozcięty aż do piersi, a połowa jego głowy zwisała smętnie na bok. Ktoś zainteresowany anatomią człowieka mógłby się teraz przyjrzeć jak wygląda przekrój głowy. W międzyczasie ludzie Magnara wzorowo poradzili sobie z pozostałymi mężczyznami mieszkającymi w tym domu. Ich ciała były teraz okrutnie pokaleczone, jeden stracił rękę, a inny podrygiwał wciąż w śmiertelnych drgawkach. Wśród poległych była też Hilda, która to jako ostatnia ponoć wychodziła z domu. Pozostałe kobiety skupiły się przerażone w gromadce, a dzieciaki pochowały się w kątach. Sprawiedliwość została wymierzona, jeśli tak to można nazwać.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Sob Kwi 14, 2018 10:08 pm

Szybkie ciosy i starzec umarł, pierwszy cios w żebra, drugi w brzuch, trzeci i zarazem ostatni poszedł w głowę. Kawałki głowy runęły, jucha ładnie pomalowała podłogę na czerwono. Ludzie Magnara też się szybko uwinęli. Starzec, którego zabił Thrall nawet nie zdarzył zdobyć broni. W potyczce zginęła nawet Hilda, ślepa kobieta. Kobieta, która nie widziała jebanych głów, na jebanych kijach. Ale teraz było już po wszystkim. Z rozkazu Thralla dwóch jego ludzi pilnowało kobiet, kolejnych dwóch miało odciąć głowy mężczyzną, a ostatni miał wziąć ogień. Gdy tylko Thennowie wraz z kobietami opuścili budynek, Thrall nakazał go zabarykadować i spalić razem z dziećmi w środku. Gdy się upewnił, że nikt nie przeżył, razem ze swoimi ludźmi, kobietami i głowami wrócili do obozowiska.


Ostatnio zmieniony przez Thrall dnia Nie Kwi 15, 2018 8:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 11:15 pm

Głowy zabitych mężczyzn zostały odcięte, kobiety wygonione na zewnątrz i pilnowane, a jeden człowiek zajął się ogniem. Wkrótce drzwi zostały zabarykadowane, a dom podpalony. Ze środka dało się słyszeć dziecięce wołania w nieznanym Magnarowi języku. Prawdopodobnie wołania o pomoc. Wkrótce wołania przerodziły się we wrzaski bólu aż w końcu cichły jedno po drugim w miarę jak dom zamieniał się w sczerniałą kupę spalonego drewna. Kobiety przez ten czas bezskutecznie próbowały się wyrywać i szlochały jak dzikie, ale nic to nie pomogło na sprawiedliwość Thralla. Jego ludzie traktowali go właściwie jak boga, więc nie widzieli nic złego w wykonywaniu takich rozkazów. W końcu po tej stronie Muru to jest ponura codzienność. Przybysze wraz z trójką jeńców płci żeńskiej odwrócili się od zgliszcz i wyruszyli w drogę powrotną. Jednakże po kilkunastu krokach natknęli się na bezgłowe ciało. No ewidentnie świeże i należące niegdyś do Thenna, ale przecież razem z Magnarem wciąż była ich szóstka. Czujność wszystkich urosła gwałtownie i prawie niecodzienne zjawisko zostało w mig wyjaśnione. Na środku pola między budynkami i zgliszczami długiego domu w ziemi tkwił piąty kij. Z piątą głową nań wbitą. Ojej, czyżby sprawiedliwość była ślepa?


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Nie Kwi 15, 2018 8:29 pm

Dzieci krzyczały, jak płonęły, kobiety krzyczały, jak dzieci płonęły. Kiedy jednak dom się do końca spalił, dzieci przestały płakać, a kobiety zaczęły szlochać. Niby wszystko było już dobrze, bo Thrall pomścił swoich ludzi, jednak nie przechodząc dalej niż kilkadziesiąt metrów, Thrall i jego pobratymcy natknęli się na kolejne, świeże ciało Thenna również bez głowy. Jednak coś tu nie pasowała, wszyscy z drużyny Thralla żyli, więc kim on był. Magnar długo się nad tym nie zastanawiał, ktoś zabił Thenna i musiała go spotkać kara. Magnar nakazał dwójce swoich ludzi, by wzięli kobiety do obozu, a sam z trójką innych, w tym z tropicielem poszli za śladami mordercy, o ile tropiciel takie znalazł. Jeśli tak, to czwórka Thennów ruszyła polować, na tym razem prawdziwych morderców. Chociaż Thrall popełnił błąd zabijać ludzi, nie żałował tego. Może i się pomylił, lecz to już nie było ważne.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Kwi 15, 2018 9:06 pm

Dwójka Thennów oddaliła się na południe prowadząc ze sobą trójkę pojmanych kobiet i Thrall z resztą ludzi ruszył śladem morderców. Ciało było świeże, więc i trop był świeży. Krótko mówiąc morderca był gdzieś niedaleko i jeśli się pospieszą, to w krótkim czasie uda im się go dogonić. Trop poprowadził ich przez początkowo rzadki las, potem znacznie gęstszy. Teren porośnięty roślinnością skończył się tak nagle jakby ktoś uciął jego część nożem i wyrzucił. Przed nimi rozpościerała się niemal pionowa ściana skały. Sięgała wysoko, miejscami na kilkanaście metrów wzwyż, a rozpościerała się po kilkadziesiąt metrów w obie strony. Można było zauważyć łagodnie opadający stok tejże naturalnej struktury, na którym rosły drzewa, krzewy i inne badyle. Ślady prowadziły do wąskiej szczeliny, z pozoru niewidocznej dla nieuważnego obserwatora. Tropiciel Magnara zauważył również dym unoszący się nad drzewami porastającymi stoki, co sugerowało, że jaskinia ma przynajmniej mały otwór u góry, a być może nawet drugie wejście. W każdym razie otwór, do którego prowadziły ślady był bardzo wąski. Normalny dziki pewnie mógłby wejść doń bez specjalnych wygibasów, ale Thennowie z ich charakterystyczną posturą musieliby wślizgiwać się bokiem i liczyć, że żaden się nie zaklinuje, bo nikt nie miał przy sobie czegoś tłustego.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Pon Kwi 16, 2018 5:30 pm

Droga do morderców prowadziła przez lasy, najpierw przez rzadki, a potem coraz gęstszy. W końcu jednak dotarli, do miejsca, gdzie tropiciel wypatrzył jaskinie. Czemu Thralla nie dziwiło, że od początku za tym stali cholerni jaskiniowcy. Znowu to wszystko była ich winna. To przez nich zginęły niewinne dzieci. Thrall był tylko narzędziem w ich rękach, ale to się skończyło. Przyszła pora na zemstę. Thrall nakazał swojemu najdrobniejszemu człowiekowi, by wszedł głównym wejściem, samemu z resztą wszedł na górę, szukając szczeliny i ewentualnie drugiego wyjścia. Jeśli zostało znalezione drugie wyjście, przez które zmieścili się by ludzie Thralla, ten nakazałby im, by weszli od tyłu. Samemu chcąc wejść z góry, jeśli była taka możliwość. Jeśli udało mu się bezpiecznie zeskoczyć z góry, to zakrzyknął jedynie. - NIESPODZIANKA SKURWYSYNY! - Jeśli jednak szczelina była za mała bądź była zbyt wysoko, to Thrall wszedł od tyłu, jeśli była taka możliwość, jeśli nie to od przodu, za każdym razem krzycząc to samo.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Kwi 16, 2018 9:41 pm

Thennowie wysłani na górę wrócili z informacją, że szczelina jest zbyt mała by wcisnąć w nią choćby dłoń. Tak więc Magnar i jego ludzie zmuszeni byli wejść jedynym wejściem jakie zdołali ujrzeć. Na szczęście żaden z nich nie ugrzązł i po przeciśnięciu się przez około metr wąskiego przejścia znaleźli się mroku jaskini. Oczom nieprzywykłym do ciemności ciężko było cokolwiek ujrzeć, ale za to usłyszeli trzask ognia całkiem niedaleko. Kierując się wzrokiem przeszli następne kilkanaście metrów i ujrzeli sześć ludzkich sylwetek otaczających ognisko. Na nic nie czekając Thrall wykrzyczał swe powitanie i wraz ze swoimi ziomkami ruszyli zarąbać morderców. Co ciekawe, jego przeciwnicy zareagowali dosyć szybko. Podnieśli się z kamiennej podłogi z bronią w ręku i ruszyli odeprzeć atak. Magnar dopadł do swojego pierwszego przeciwnika i po początkowej wymianie ciosów zadał mu kilka ran, ale też samemu został ranny. Na nic się to zdało adwersarzowi Thralla, gdyż następny cios topora wbił się głęboko w podstawę jego szyi i trysnęła jucha, która udekorowała twarz Thenna jak na Magnara przystało siateczką czerwonych kropelek. Kątem oka udało mu się dostrzec jak jeden z jego ludzi pada przebity włócznią, więc ruszył z furią na kolejnego przeciwnika wymachując toporem i rycząc niczym heros ze starych legend. Walka przypominała bardziej taniec niż bój na śmierć i życie, choć w rzeczywistości zakończyła się po kilkunastu sekundach. Thrall uciął dzikiemu nogę w kolanie, poprawił w sam środek czaszki i... ziemia wybiegła mu na spotkanie, a potem nastała ciemność i cisza.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 21, 2018 12:14 am

4 marca 336AC

Magnar przebudził się, gdy delikatne promienie świtu poczęły muskać skórę tak doświadczonego przez życie człowieka. Po chwili do nozdrzy dotarł swąd spalenizny. Pierwszym co ujrzał po otwarciu oczu były dogasające popioły ogniska, które ktoś najwyraźniej rozpalił tuż obok niego. Jaskiniowcom widać zależało, żeby nie zamarzł przez noc. Po rozejrzeniu się wkoło zorientował się, że znajduje się pośród zabudowań napadniętej przezeń wioski. Głowy wciąż tkwiły na kijach, przypominając mu w jakim gniewie gnał za mordercami jego ludzi. Jednakże bardziej niż żądza zemsty dokuczały mu teraz głód i pragnienie. Och, jakże on był głodny, nie jadł już chyba trzy dni. Całe szczęście oprócz spalonego długiego domu ze zwęglonymi trupami dzieci i pozbawionych głów mężczyzn było jeszcze kilka drobnych zabudowań, które jak logika nakazuje musiały być spiżarniami. Wtedy zignorowanie ich obecności mogło być głupotą, bowiem żywność po tej stronie Muru pełni niezwykłą rolę w życiu społeczeństwa wolnych ludzi. Teraz zaś był to prawdziwy dar od Starych Bogów. Zaprawdę, nie ma innego wytłumaczenia na taką ignorancję Thralla i jego wiernych ludzi jak interwencja wspaniałych bogów północy. Poza faktem bycia głodnym i spragnionym, Magnar mógł zauważyć też, że wszystkie jego rany zostały opatrzone. I całe szczęście nie swędzą, bo to mogłoby oznaczać kłopoty. Na sobie miał wszystkie ubrania, w których wybierał się w podróż. Brakowało tylko kirysa i topora. No, przynajmniej na ziemi obok niego był niewielki nóż z kości i drewniana łopata.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Nie Kwi 22, 2018 11:26 am

Udało mu się dogadać z tym szajbusem, nawet przez chwilę Thrall zobaczył jego kompanów. Jak oni byli strasznie zniekształceni, widać, że bogowie chcieli ich zguby, widać, dlaczego chowają się po jaskiniach. Całe szczęście jaskiniowiec ulżył Thrallowi w cierpieniu i sprawił, że on zobaczył ciemność. Zaraz po obudzeniu, Thrall zauważył szczątki spalonego domu. Musiał teraz tylko udać się do swojego obozowiska po ludzi. Jednak idąc bez broni i będąc głodnym to jakby prosić się o śmierć. Jednak pamięć miał jeszcze dobra i pamiętał, że obok domku, były podziemne spiżarnie. Wziął więc ten śmieszny nożyk z kości oraz łopatę i udał się najpierw rozkopać śpiżarnie, by się najeść, a dopiero potem ruszył w drogę powrotną do swojego obozu po ludzi. Z każą chwilą, chęć zemsty coraz bardziej narastała w Thrallu.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Kwi 23, 2018 6:26 pm

6 marca 336AC

Jak postanowił tak też zrobił. Thrall znalazł w spiżarniach całkiem sporo zapasów jedzenia. O wiele więcej niż był w stanie zjeść czy unieść. W każdym bądź razie przekąsił trochę i zabrał kilka czarnych kiełbas na drogę. Po dwóch dniach samotnej drogi pieszo, czyli będąc gdzieś w połowie drogi do obozu, napotkał trzydziestoosobowy oddział Thennów. Byli oni nieco zdziwieni widząc Magnara bez kirysu i topora, ale nic nie mówili na ten temat. Ostatecznie Magnar w ich oczach jest bliżej boskości niż człowieczeństwa. Na przód wystąpił jeden. Ten, którego Thrall znał pod imieniem Ummayad. Jest on jednym z jego lordów, gdyż Thennowie jako jedyny lud żyjący za Murem ma swoich lordów.
- Magnarze, zaniepokojony twoją przedłużającą się nieobecnością zebrałem trzydziestu ludzi i wyruszyłem na poszukiwania. Wśród nich jest ta dwójka, którą odesłałeś do obozu wraz z kobietami. Co się stało? Jakie rozkazy?


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Pią Kwi 27, 2018 4:52 pm

Całe szczęście w spiżarniach było sporo jedzenia. Thrall zjadł tyle, ile mógł, wziął trochę kiełbasy na drogę i udał się w drogę powrotną. Po dwóch dniach żmudnego marszu, Thrall napotkał sporą grupę swoich pobratymców. Dość dużą grupę, w tym właśnie momencie, Thrall wiedział, że nadszedł czas na zemstę. Miał teraz więcej ludzi, którymi mógł wyrównać rachunki. Gdy tylko wysłuchał co Ummayad miał do powiedzenia, poklepał go po ramieniu.
- Nie musisz się o mnie tak martwić. Spotkałem bardzo miłych ludzi, którzy mieszkają w jaskini i są bardzo paskudni. Stwierdziłem, że dam im jakieś szanse i walczyliśmy po ciemku. Niestety ich przewaga liczebna dała im przewagę. Jednak teraz, załatwimy to inaczej. Chodźmy się z nimi przywitać. - Thrall następnie wziął od jednego ze swoich ludzi broń dwuręczną, nie wybrzydzał. Następnie nakazał wymarsz. Gdy tylko dotarli pod jaskinie, Thrall kazał wszystkim zaczekać pod wejściem, samemu zaś zaczął krzyczeć, że ma żywopłot i potrzebuje pomocy, by go wnieść.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Kwi 29, 2018 4:40 pm

8 marca 336AC

Oddalając się o dwa dni drogi od jaskiń Thrall musiał przebyć ten sam dystans w podobnym czasie. Znaczącą różnicą było to, że w tę stronę towarzyszył mu oddział dzielnych wojowników gotowych oddać życie za swego Magnara, choć jeszcze bardziej gotowi byli nieść śmierć jego wrogom. Gdy dotarli do wejścia prowadzącego w głąb pieczary, nikt nie odważył się zadać pytania o jaki żywopłot chodzi. Zresztą niewiele ich to obchodziło, ze słów Thralla sprzed dwóch dni wywnioskowali jedno - spuszczą komuś solidny wpierdol. Jednakże prośba o pomoc we wniesieniu żywopłotu nie spotkała się z żadną reakcją. Najzwyczajniej w świecie nic się nie stało. Nieważne ile czasu Magnar spędził w oczekiwaniu na jakikolwiek odzew, odpowiedź nie nadeszła.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Nie Kwi 29, 2018 9:46 pm

Kolejne dwa dni drogi z powrotem do jaskini. Droga teraz, chociaż nie była taka nudna, w końcu Thrall miał ponad 30 rozmówców. Dni minęły spokojnie i szybko, gdy w końcu znaleźli się pod jaskinią, głośne krzyki Thralla co do pomocy z żywopłotem nie pomogły. Jaskiniowcy nie chcieli wyjść. Thrall musiał coś wymyślić. Kilka minut później już miał pomysł. Nakazał dwójkę swoim ludzi, by weszli na jaskini, a potem zatkali otwór, z którego wylatywał dym. Miało to sprawić, że Jaskiniowcy będą musieli wyjść, albo się zaczadzą. Wystarczyło tylko cierpliwie poczekać, co jednak nie było mocną stroną Thralla. Wiedział jednak, że atakując jaskinie na pałę, może się skończyć tak jak ostatnio. Teraz tylko zależało mu na zemście. Średnio go obchodziło, co się stanie z ludźmi w niewoli, jeśli mieli się zaczadzić to trudno, jeśli udało im się przeżyć to dobrze. Głównym celem, jednak nadal była zemsta, za zabicie myśliwych i za upokorzenie. Jeśli jednak i to nie pomogło, to Thrall nakazał znowu zrobić dziurę, potem mieli trochę odczekać i ruszyć, tym razem tylko Thrall wysłał swoich wojowników przodem.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Kwi 30, 2018 10:33 pm

Ludzie wysłani na górę wrócili z wieścią, iż nie mogli znaleźć dziury, ponieważ nie było śladu żadnego dymu. Zgodnie z planem oznaczało to wejście do jaskini. Tym razem ludzie Magnara byli mądrzejsi od niego i przygotowując się do ataku ucięli kilka gałęzi z drzew, których końce owinęli szmatami i nasączyli olejem tworząc pochodnie. Tak jak przewidywał plan najpierw weszli wojownicy, a dopiero potem Thrall. Było to o tyle dziwne, że wchodząc nie słyszał dźwięków towarzyszących walce - krzyków bólu. W środku przekonał się, że jego ludzie otoczyli kręgiem pieczarę pilnując ją ze wszystkich stron. Przeciwnika nie było ani widać, ani słychać. Tym co zwracało uwagę była dziesiątka ludzi otaczająca coś kręgiem. Po przepchnięciu się między nimi Thrall mógł ujrzeć Thenna z gardłem poderżniętym od ucha do ucha i wystającą z ust kuśką. Tak, to był jeden z ludzi, z którymi wszedł kilka dni temu do jaskini. Obok był kirys, a także topór Magnara, choć niewiele z nich zostało. Kirys był spłaszczony na placek, ktoś ewidentnie skakał po nim tylko po to, żeby go zniszczyć. Topór zaś miał straszliwie wyszczerbione ostrze, a drzewce było złamane. Cóż, jeśli myśliwi Thralla zostali zabici tak daleko od jaskini, to nie można się dziwić, że wcześniej wiedzieli o jego nadejściu z bandą uzbrojonych ludzi i co gorsza bez żywopłotu. Minutę później jeden z ludzi przyniósł wieść, że znaleziono tunel. Nikt nie wiedział dokąd prowadzi. Jeżeli Magnar postanowił zbadać jak daleko ów tunel sięga, to po dziesięciu minutach wysłany człowiek wrócił z wieścią, że ciągnie się bardzo daleko i wygląda jak naturalny tunel, a nie taki wykopany przez człowieka. Za Murem wszyscy ludzie znają opowieści o królach, którzy jednoczyli wolnych ludzi i przechodzili przez Mur, by dać im wolność. A w tej sytuacji szczególnie nasuwała się legenda o Gendelu i Gornie, którzy przeprowadzili swe armie pod Murem siecią jaskiń. Niestety, uciekając z powrotem pomylili drogę i zostali tam już na zawsze...


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Thrall on Czw Maj 03, 2018 5:29 pm

Kiedy dotarli pod jaskinie, kiedy już ludzie byli gotowi do ataku, kiedy nikt nie wyszedłby pomóc z żywopłotem. To już było dziwne, jednak kiedy Thrall ze swoimi ludźmi weszli do jaskini i nikogo nie spotkali, to było gorzej dziwne. Gdzie mogli się podziać koślawi jaskiniowcy? Przecież nie mogli po prostu rozpłynąć się w powietrzu! I kogoś znaleźli, nie był to jaskiniowiec, a jeden z ludzi, który przyszedł tu kilka dni temu z Thrallem. Podcięte gardło, dość głęboko i długo, od ucha do ucha. Znalazł się też topór i Kirys Thralla, tylko po nich zbyt wiele nie pozostało. Topór miał złamaną rękojeść, a kirys był powgniatany, obie rzeczy więc nie nadawały się do użytku. Po chwili do Thralla podszedł Thenn, który znalazł podobno sieć dróg jaskinnych. Już szybkim krokiem Thrall miał wchodzić i szukać Jaskiniowców. Jednak szybko przypomniały mu się wszystkie historie. Między innymi historia o Gendelu i Gornie. Królach za murem, których zgubiła pomyłka i nigdy nie wyszli z jaskiń. Magnar nie chciał popełniać tego samego błędu, jednak musiał wymierzyć sprawiedliwość. Postanowił wyruszyć i kazał jednemu ze swoich ludzi się zatrzymać się na rozwidleniu. Tak mieli maszerować, aż z Thrallem nie zostałoby 10 ludzi. Potem mieli zawrócić.
avatar
Thrall

Liczba postów : 36
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Maj 05, 2018 11:02 am

Rozkazy zostały wydane i Thennowie dostosowali się do nich sprawnie. Przede wszystkim trzeba było chwilę zaczekać aż część wojowników dorobi sobie pochodnie. Dopiero po wyekwipowaniu się w stosowne źródła oświetlenia można było wejść do jaskiń i tak też zrobili. Początkowo tunel był prosty tak jak mówił pierwszy człowiek, który się tam zapuścił. Potem zaczął robić się kręty. Zmieniał też rozmiary do tego stopnia, że raz mieli nad sobą nieprzebraną ciemność, a innym razem musieli przeciskać się na kolanach przez niskie przejście. Rozwidlenia pojawiały się, jednak zawsze było ich więcej niż tylko dwa. Wędrówka trwała dobrą godzinę dopóki Magnarowi nie zostało dziesięciu ludzi. Wtedy zgodnie z planem mieli zawrócić. Mając w pamięci wydarzenia ostatnich dni bardzo dziwne było to, że w drodze powrotnej nie spotkały ich żadne kłopoty. Wrócili z powrotem do pieczary cali i zdrowi, choć co niektórzy mieli zadrapania od przeciskania się przez skały. Ale zaraz... Wchodząc do tuneli Thrall miał trzydziestu ludzi, a teraz mógł naliczyć tylko dwudziestu ośmiu...


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 278
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Las III

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach