Komnata Aemona

Go down

Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Mar 30, 2018 9:00 pm

~***~
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Pią Mar 30, 2018 9:50 pm

9 maja 336AC


Rhaena wydawała się miłą i co ważniejsze, rozsądną dziewczyną. Póki co ich rozmowa była raczej luźna i kurtuazyjna, ale po wymianie poglądów na temat kilku książek liczyła, że z czasem pójdą nieco dalej. Nie była tylko pewna czy wybór jej przyszłego małżonka był do końca trafny. Nie, żeby miała coś przeciwko jeleniowi personalnie, ale spokojna, racjonalna i oczytana dziewczyna z nadpobudliwym, emocjonalnym wojownikiem... to mogło nie do końca zadziałać. Oby się jednak myliła.
Póki co jednak udało im się wyślizgnąć z uczty i pójść do komnaty. Gdy weszli do środka najpierw przemknęła po niej wzrokiem, by po chwili zlokalizować czekającą już wannę. Nareszcie kąpiel. Ale zaraz...
-... czemu ta woda paruje? - spojrzała na Ae ze szczerym zdumieniem w oczach.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Mar 30, 2018 10:03 pm

Alay i Rhaena wydawały się dogadywać całkiem nieźle, więc pozwolił im rozmawiać w spokoju, swoją uwagę skupiając w tym czasie na innych pobliskich biesiadnikach. W końcu jednak wraz ze złotowłosą wymknęli się z uczty i trafili do przygotowanych komnat, gdzie czekała na nich wymarzona kąpiel. Kiedy dziewczyna zadała swoje pytanie, Ae przekrzywił głowę spoglądając na nią ze zdziwieniem w oczach, jednak szybko przypomniał sobie te lodowate balie w Casterly Rock. I wszystko jasne...
- Paruje, bo jest gorąca - odpowiedział bez zbędnego rozwlekania się, po czym podszedł do wanny i ostrożnie dotknął wody. Była bardzo ciepła, jednak nie parzyła, idealna do kąpieli. - Pierwsza różnica w życiu tutaj zamiast w Casterly Rock, koniec z zimną wodą. Dotknij... - zachęcił Alayne. - Hmm?
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Pią Mar 30, 2018 10:16 pm

Ją zdziwiła woda, jego jej pytanie. W efekcie obie mieli całkiem podobne miny. Całe szczęście, że nikt ich w tym momencie nie widział, bo jeszcze zwątpiono by w sprawność ich władz umysłowych.
-... gorąca kąpiel? - powtórzyła jeszcze raz, jakby nie do końca rozumiała.
Ale jak to tak... podgrzewać wodę do kąpieli? Czemu? Po co? Ile to musiało kosztować? A może to tak tylko wyjątkowo, na ich przyjazd? Ale późniejsze słowa Aemona znaczyły chyba, że ciepła jest zawsze. Tyle pytań, tak mało odpowiedzi. W końcu podążając za namową zanurzyła rękę w balii... a potem chyba pobiła rekord w prędkości pozbywania się z siebie ubrań. Gdy zanurzyła się w wodzie wyrwał jej się cichy pomruk zadowolenia. Jakie to było cudowne!
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Mar 30, 2018 10:57 pm

Najwyraźniej jego wyjaśnienia nie były wystarczające by Alay ochłonęła ze zdumienia. Reakcja dziewczyny na dotknięcie wody była jednak świadectwem, że kąpiel w takiej temperaturze przypadła jej do gustu. I to bardzo. Przez chwilę stał lekko zdumiony, obserwując jak złotowłosa szybko pozbywa się ubrań, po czym sam - trochę spokojniej - zabrał się ze swoje. Bez większej zwłoki dołączył do małżonki w kąpieli, zajmując miejsce po przeciwnej stronie balii.
- Mam wrażenie, że ci się podoba - powiedział, opierając się o ścianę naczynia. - Hmm... Ledwo wróciliśmy z wojny, a najpewniej za chwilę znowu na nią wyruszymy - westchnął. - Oby była równie krótka co ostatnia, i zakończone równym powodzeniem.
Ae ujął jedną ze zgrabnych nóg złotowłosej i uniósł nad taflę, przesuwając po niej powoli zamoczoną w gorącej wodzie gąbką. W końcu kąpiel była nie tylko od wylegiwania się.
- Jak ci się podoba Smocza Skała?
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Sob Mar 31, 2018 1:01 am

Spodobało to mało powiedziane. Kto by pomyślał, że żyjąc w najbogatszym miejscu całego Westeros może zabraknąć ci czegoś tak prozaicznego jak ciepła kąpiel. Al przymknęła oczy i rozkoszowała się ciepłem. W tej chwili nie marzyła o niczym innym, jak zostanie tutaj na dłużej, jeśli nie na zawsze. Nie poruszyła się nawet wtedy, kiedy wyczuła ruch wody przed sobą, ani gdy Ae się odezwał, jednak gdy jej noga powędrowała do góry uchyliła lekko powieki.
-Podoba mi się coraz bardziej. Ma coś w sobie. Choć rozumiem jednego pisarza, którego zdaniem to miejsce można uwielbiać albo nienawidzić - uśmiechnęła się i powiodła wzrokiem po pokoju.
Wystrój mógł dużo zdradzić o właścicielu, o ile oczywiście miał on na niego jakiś wpływ. Ona miała niewielki, bardziej co do rozmieszczenia przedmiotów, niż samego ich wyboru, ale sądziła, że w tym przypadku było inaczej. No i teoretycznie od teraz będzie spędzać tu sporo czasu, warto więc poznać nowe pomieszczenie. Cały zamek zresztą też, ale na to czas przyjdzie już później.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Sob Mar 31, 2018 1:32 am

Wystrój? Akurat jeżeli chodziło o komnatę Aemona, to nie było wiele do powiedzenia o wystroju. W rodu komnaty znajdowało się obszerne łoże z ciemnego drewna, na którym spoczywała pościel w barwie szkarłatu. Obok stał niewielki stolik nocny ze świecą, na którym leżała jakaś rozpoczęta przed wyjazdem księga. Przy wąskich, wysokich oknach, przez które do środka wpadały promienie słońca ustawiono masywne biurko obłożone księgami, zwojami i innymi papierami ułożonymi w równe kupki. Na ścianie obok biurka wisiała oprawiona w ramę mapa znanego świata od zachodnich wybrzeży Westeros po Kości. Poza tym podstawowym umeblowaniem dostrzec można było w pokoju księcia szafę na ubrania, kufer u stóp łoża, stojak na zbroję i broń oraz dwa obszerne regały zastawione drobiazgami przywiezionymi z podróży, szkatułkami, księgami oraz zwojami.
- Ma w sobie pewną... mroczną aurę - przynał Ae, opuszczając nogę złotowłosej do wody i unosząc drugą. - Jeżeli uda nam się z Pentos, chyba powinniśmy wznieść w mieście nowy zamek, nie sądzisz? Pałac tamtejszego księcia z pewnością powala przepychem, jednak nie sądzę by był zbytnio praktyczny.
Pomysł budowy nowego zamku bardzo się Aemonowi podobał. Tyle możliwości, taka świetna okazja do sprawdzenia swoich zdolności organizacyjnych, a przy okazji szansa by wznieść coś co będzie budzić podziw przez długie, długie lata. Nie mówiąc już, że mieszkanie we wzniesionej samodzielnie twierdzy zapewniałoby pewną satysfakcję...
- Oby król zbytnio nie kręcił jutro nosem na ten pomysł - westchnął. - Chociaż... Właśnie dostał wielkie zwycięstwo bez żadnych strat w ludziach. Czemu by nie spróbować pociągnąć dobrej passy?
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Nie Kwi 01, 2018 1:29 am

Podobało jej się tu. Było przytulnie, oczywiście na swój sposób, na jaki pozwalało miejsce i styl właściciela. No i te książki oraz zwoje. Zapewne gdy tylko będzie miała czas natychmiast zacznie je przeglądać. Pamiątki też przykuły jej uwagę, będzie musiała poznać ich pochodzenie, albo na własną rękę, albo Aemon zostanie zasypany gradem pytań. Lubiła go słuchać, gdy opowiadał o swoich podróżach i przygodach przejawiał nieco więcej emocji, czasem nawet wzrok przestawał być taki smutny i melancholijny.
-Tak, to dobry pomysł. Acz można popatrzeć na ich rozwiązania. Może znajdzie się chociaż parę praktycznych elementów. Warto je jakoś uwiecznić, bo marnotrawstwo jest czymś niewybaczalnym - typowo lwie podejście.
Jej też pasował ten pomysł. Nie miała pomysłu na całość, ale w głowie kołatało się kilka obrazów, balkony, ogród, jadalnia, stajnie. Nie była pewna, czy wszystko dało się adaptować, ale jeśli chociaż parę elementów znalazłoby się w projekcie byłaby bardzo szczęśliwa.
-W sumie... głupio mi było to to pytać, ale o królu słyszy się czasem to i owo. Między innymi to, że jest... bardzo ostrożny - próbowała delikatnie ująć kwestię.
A niedelikatnie spytałaby się czy to prawda, że król jest odchodzącym od zmysłów paranoikiem zamkniętym w swoich komnatach i nie pokazującym się nikomu, najwyżej swojej rodzinie. No ale tak... takie pytanie byłoby niezręczne.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Nie Kwi 01, 2018 2:15 am

Mogła powiedzieć to na głos, na pewno byłoby księciu miło to usłyszeć. Na razie jednak widząc rozglądającą się Alayne pomyślał, że będzie trzeba wykorzystać pustą przestrzeń w komnacie by dostawić trochę umeblowania, które niewątpliwie przyda się małżonce. O ile nie przeniosą się po prostu do obszerniejszych pokoi.
- Na pewno odznaczają się większym artyzmem niż w większości surowe zamki Westeros - stwierdził, myśląc o pentoskich pałacach. - Z pewnością za fortyfikacjami znajdzie się miejsce na bardziej rekreacyjna zabudowania, a i same umocnienia nie muszą być przecież szpetne.
Na pewno przy budowie fantazje Alay zostaną wzięte pod uwagę, w końcu miało to być ich wspólne dzieło. No i... Aemon obiecał jej brać pod uwagę jej sugestie, a smutny książę należał raczej do tych słownych ludzi. Pytanie o króla natomiast spowodowało wbicie wyjątkowo melancholijnego teraz wzroku prosto w oczy złotowłosej. To spojrzenie po prostu wwiercało się w dusze ofiary...
- Jest szalony, to miałaś na myśli? - zapytał po chwili. - Wojna by odzyskać tron nie przebiegła po jego myśli, ludzie których bardzo cenił zostali wówczas zabici w niezbyt przyjemnych okolicznościach, a później... Kandydaci do ręki mojej ciotki ginęli jak muchy, mój ojciec zginął w bitwie, a stryj wkrótce po nim przez piratów. Było to trochę za dużo nieszczęść. Jego Miłość skupił się więc na zapewnieniu bezpieczeństwa temu co mu pozostało, chociaż z wiekiem mnie i bratu udało się wyrwać dość skutecznie z ochronnej klatki. Upór matki był trochę pomocny... Siedzi więc głównie w komnatach nadzorując wszystko co związane z bezpieczeństwem, od przyjmowanych na służbę ludzi, poprzez warty, do patroli okrętów na granicach kraju - wyjaśnił. - Nie tyle zamyka się ze względu na paranoję i strach o siebie, co uważa, że inne rzeczy nie są tak godne jego uwagi jak zapewnienie bezpieczeństwa wszystkiemu co pod jego rządami, a zwłaszcza jego domowi.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Pon Kwi 02, 2018 8:03 pm

Jeszcze powie. Mieli czas, dużo czasu. Póki co raczej się pomieszczą, najwyżej Al będzie trzymać część rzeczy w innym pokoju. Tutaj przeniesie tylko część sukien, przybory do codziennej toalety i książki. ... no dobrze, przez książki może będzie maleńki problem by się pomieścić, ale z pewnością są tego warte.
-Z chęcią je zobaczę. Póki co widziałam jedynie ryciny w książkach. U nas i pałace potrafią pozostawiać wiele do życzenia w kwestiach estetycznych, o fortyfikacjach nie wspominając. Widać nasi architekci i budowniczy mają dusze bardziej praktyczne niż artystyczne.
To spojrzenie wystarczyło jej by wiedzieć, że poruszyła bardzo delikatny temat. W sumie w tej chwili aż miała ochotę gdzieś uciec albo udawać, że pytania zupełnie nie było. Nieważne, że zapewne niedługo stanie przed królem i nie miała pojęcia czego się spodziewać, informacje raczej nie były warte utraty duszy.
-Rozumiem - powiedziała w końcu. - To... wiele wyjaśnia. Acz oznacza, że król chyba może nie pałać optymizmem do planów wojny.
Cóż, nieco to tłumaczyło sytuację. Zdecydowanie też lepiej wyglądał fakt siedzenia w samotni nad planami i raportami niż wizja króla krążącego nerwowo po komnacie dopatrującego się mordercy skrytego za każdym obrazem. Mimo wszystko było to raczej nieco kłopotliwe i chyba musiała przywyknąć do tej innej niż u siebie sytuacji. U niej dziadek siedział w sepcie, tutaj król siedzi w samotni, mała odmiana, ale odmiana.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pon Kwi 02, 2018 8:21 pm

Książę wzruszył ramionami.
- Albo po prostu nie umieją budować w taki sposób - stwierdził, aczkolwiek nie byłby tak surowy dla budowniczych z Westeros. - Nie bądźmy jednak okrutni. Wysogród i Orle Gniazdo słyną z urody, w Dorne można znaleźć Wodne Ogrody, a i samo Casterly Rock pełne jest przepychu, chociaż jego zewnętrzna forma nie jest zbyt wyszukane. Trudno jednak powiedzieć ile czasu zajęłoby rzeźbienie z zewnątrz tego masywu...
Delikatny temat? Może trochę... Obawy Alayne były właściwie dość uzasadnione, jednak nie do końca. Jak pokazywał ostatni spór z Targaryenami, król Zatoki nie bał się panicznie wypowiedzenia wojny. Mogła go zawsze motywować chęć zemsty za śmierć syna, aczkolwiek i na Pentos znajdzie się mściwy haczyk. W końcu można by rzec, że poprzedni atak na Pentos nie dał pełni zemsty za zamordowanie magstra Illyria, który był przyjacielem dziadka.
- Dałem dziadkowi zwycięstwo teraz, praktycznie bez żadnych strat pośród naszych ludzi - stwierdził spokojnie, jak zawsze, ale jednocześnie z pewnością niewzruszoną niby czarne mury, które ich otaczały. - Jeżeli przedstawię mu możliwość powtórki podobnego sukcesu, nie powinien być specjalnie oporny. A jeżeli będzie... Cóż... Mam tysiąc własnych rycerzy i mam skarbiec Wysokiego Przypływu jako jego kasztelan. Będzie trudniej, ale zawsze możemy zrobić to sami. Dziadka natomiast ugłaszcze się zdobyczami.
Woda powoli zaczynała stygnąć, więc należało myśleć już powoli o opuszczeniu balii i wędrówce w stronę łoża. Po tej długiej i pełnej wrażeń podróży długi sen w porządnym łóżku z pewnością będzie cudownym doznaniem...

(z/t)
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Pon Kwi 09, 2018 10:45 pm

14/05/336AC


Alayne powoli poznawała zamek, chociaż i tak nie raz i nie dwa zdarzało jej się gdzieś zagubić. Jeszcze gorzej było z miastem, w którym ogarniała właściwie tylko główną ulicę. Nie byłaby jednak sobą, gdyby z uporem maniaka nie próbowała tego nadrobić, jednak tak jak po zamku robiła to samodzielnie, co najwyżej przy kompletnym pobłądzeniu pytała o drogę służbę, tak w mieście brała już kogoś ze sobą, by wyprowadził ją z plątaniny uliczek.
Nie było też tajemnicą, że chodząc od uliczki do uliczki i od kramu do kramu czegoś szukała. Jednak nikomu, nawet swojej tarczy, nie powiedziała czego. W sumie, bądźmy szczerzy, ona sama do końca nie wiedziała. To coś musiała ją poruszyć, zachwycić, zatrzymać samym swym wyglądam i nie pozostawić miejsca na wątpliwości, że jest właśnie tym, czego potrzebuje. I tak mijał kolejny dzień, kiedy podobnej rzeczy nie znalazła i zawiedziona wracała na zamek. Nie spodziewała się, że to specjalne coś będzie czekało na nią niemal pod bramą.
Gdy była pod drzwiami komnaty uchyliła je lekko upewniając się, że Aemon jest w środku. Weszła do środka zostawiając drzwi lekko otwarte, gdyż na zewnątrz czekała jej tarcza.
-Nie przeszkadzam? - uśmiechnęła się lekko, a gdy mąż już skupił na niej uwagę i ewentualnie odłożył co trzymał w rękach lwica sięgnęła na korytarz, skąd podano jej dzisiejszy zakup, ze szkarłatną wstążką zawiązaną wokół szyi. - Spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pon Kwi 09, 2018 11:13 pm

Przygotowania do wojny szły pełną parą. Chorąży zebrani na zamku uzupełniali zgodnie z rozkazami siły, a wszystkie warsztaty na Smoczej Skale i Driftmarku szykowały piękne, nowe trebusze. Aemon odbył dzisiaj obchód po porcie, miasteczku oraz zamku doglądając wszystkiego, więc teraz siedział w wygodnym fotelu - kazał donieść - przy stoliku i czytał. Na blacie stał dzban z jeszcze ciepłym naparem ziołowym posłodzonym miodem, z wkrojonymi do środka kilkoma plastrami cytryny, a obok w połowie napełniony kubek. Z urodzinowych podarków otrzymał mały upominek od dziadka, a żona napomknęła jakieś życzenia w czasie jego dnia imienia spędzonego na trakcie. Nie spodziewał się, że czeka go spóźniony prezent. Słysząc otwierające się drzwi Ae uniósł swe smutne ślipia znad księgi i spojrzał na złotowłosą, najwyraźniej miała jakąś sprawę. Książę włożył zakładkę ze szkarłatnej tasiemki między stronice i odłożył tomiszcze na stolik, Al mogła zauważyć, iż jest to nic innego jak prezent od Gerolda Hilla. Przeczytany już w połowie...
- Hmm... - mruknął zaciekawiony podchodząc do Alay i małego, puchatego stworzenia na jej rękach. Nachylił się nad szczeniakiem i zbadał go wzrokiem, po czym tyknął delikatnie w nos. Mokry... - Uroczy - powiedział w końcu. - Dziękuję.
Smok pocałował czule żonę i wziął psiaka na ręce, unosząc go na wysokość oczu.
- Jak by cię tu nazwać? - powiedział. - Może... Eskel? Hmm? - zerknął pytająco na Alayne.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Pią Kwi 13, 2018 11:58 pm

Na całe szczęście nie zwróciła uwagi co czyta. Zbytnio była zajęta obserwowaniem jego reakcji. Nie liczyła na coś więcej niż lekkie drgnięcie mięśnia czy błysk w oczach, musiała więc patrzeć uważnie, by móc to wychwycić. W sumie nie miała pojęcia, czy prezent będzie odpowiedni. Aemon nigdy nic nie wspominał, że chciałby zwierzaka, ale stwierdziła, że coś tak słodkiego, a później i przydatnego, musi się chociaż odrobinkę sprawdzić.
-Bardzo proszę - uśmiechnęła się i podała mu psiaka.
Słodkie to było, puchate i cieplutkie, już trzymało się przyjemnie, a jak jeszcze ta kulka futra się wtuliło, to już zupełnie się człowiek rozpływał... człowiek, widać smoki jednak aż tak nie reagowały.
-Jak dla mnie dobrze brzmi - podrapała psiaka za uchem.
Póki co było trochę czasu, by się nim nacieszyć i pobawić, później będzie zapewne trzeba znaleźć kogoś, kto odpowiednio psa ułoży. Ale to później, więc nie było co się martwić na zapas. Póki co w końcu jej wzrok przykuła leżąca na stoliku książka. No i cóż, zrobiła wrażenie. Albo to, że Aemon się za nią zabrał. Lub ile już przeczytał. A może jednak fakt, że nie wyglądał na szczególnie poruszonego jej zawartością? W każdym razie, powodów do zdziwienia miała sporo, na pewno też tylko dlatego jej policzki stały się czerwieńsze niż zwykle, no bo przecież z jakiegoż innego?
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Sob Kwi 14, 2018 12:15 am

Alayne musiała czuć się rozczarowana, ponieważ Aemon nie pokazał po sobie zupełnie nic. Nie było to może zaskoczeniem, ale jednak żona najwyraźniej liczyła na... na cokolwiek. Może po prostu musiał spędzić z tym futrzanym koleżką więcej czasu żeby ulec jego urokom? Może o to właśnie chodziło? Na pewno z czasem się przekonamy.
- W takim razie niech będzie Eskel - stwierdził książę wciąż trzymając psiaka na wysokości oczu i wpatrując się w niego uważnie. - Trzeba będzie porozmawiać z psiarzem - westchnął. - Przyda mu się trochę treningu, a lepiej chyba zacząć wcześniej.
Ae opuścił szczeniaka i wziął go na ręce jakby trzymał dziecko, drapiąc go pod brodą i po brzuszku. Kiedy spojrzał na Alay, zauważył jak poliki się jej czerwienią, a wędrując za jej wzrokiem natrafił na źródło tego zamieszania. To była dla niego ciekawa reakcja. Tyle już dni razem, a ona nadal peszyła się przez takie rzeczy. Nie mówiąc już o tym, że to przecież jej znajomy kuzyn dał im ten prezent, więc wydawałoby się, że mając takich krewnych Alayne powinna mieć wyrobioną odporność na styczność z podobnymi tematami. Chociaż z drugiej strony jej dziad był fanatykiem Siedmiu, a te zrzędy nie były specjalnie rozrywkowe. Co do bycia poruszonym, złotowłosa powinna pamiętać, iż jej małżonek rzadko wygląda na poruszonego czymkolwiek. Nawet gdy szturcha swojego leżącego w łożu choroby brata patykiem. Tak czy inaczej, znalazł w tej księdze kilka ciekawych całkiem rzeczy.
- Zaglądałaś już do tego prezentu? - zapytał, przyglądając się Alay swymi rozmarzonymi, fiołkowymi oczętami i jednocześnie drapiąc psiaka za uchem. Głos jak zwykle miał spokojny i nie mówił głośno, zupełnie jakby zagadnął kogoś na jakiś mało zobowiązujący i luźny temat, jak pogoda. - Ma... interesujące fragmenty.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Alayne Lannister on Nie Kwi 15, 2018 8:08 pm

Była świadoma, że ta opcja jest chyba najbardziej prawdopodobna. Mimo wszystko próbowała, wiele więcej jej nie zostało. Jednak słodki, puchaty szczeniaczek miał jakieś tam szanse na powodzenie, więc mogła pokładać w nim choć drobną nadzieję. Zawsze jeszcze mógł zwyciężyć upór psiaka i długotrwałe wystawienie na jego urok.
-No ale chyba nie od razu? - spojrzała na niego uważnie. - Parę tygodni w tą czy tamtą raczej nie zrobi różnicy, a miło będzie nacieszyć się małym łobuzem.
A czy on miał za opiekunkę i przyzwoitkę septę, chodzącą za nim niemal całymi dniami i marudzącą mu w kółko o powinnościach, moralności i innych takich? Zaciągali go do septu na godziny modlitwy do Dziewicy, którą wychwalano jak tylko się dało? Kontrolowali każde, najmniejsze spotkanie z płcią przeciwną, nawet jeśli było to głupie wymienienie uprzejmości? No więc ten... powiedzmy, że w tych sprawach wiedziała tyle, co "czekaj do ślubu". Zawsze był to temat absolutnego tabu, a jeśli jakoś takie sprawy komentowano, to raczej negatywnie. Przestawienie się po ślubie niestety nie nastąpiło w magiczny sposób i chociaż ich pożycie jakoś się układało, to dalej miała problemy z myśleniem i rozmawianiem o takich sprawach. Może dlatego w łóżku jakoś to wychodziło, przy Ae nie dało się za bardzo myśleć.
-Nie... jakoś mnie od niego nie ciągnie - mruknęła tylko, a fakt, że nie ciągnęło ją do książki, był raczej fenomenem. - Wierzę na słowo...
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Aemon Blackfyre on Nie Kwi 15, 2018 9:21 pm

- Hmm... Podejrzewam, że kilka dni można mu pozwolić na szaleństwa - stwierdził przyglądając się wesołemu szczeniaczkowi. - Jesteś teraz zajęta? - zapytał, a gdy złotowłosa zaprzeczyła wyjrzał za drzwi i oddał pieska ser Duncanowi. - Duncanie, zabierz go do psiarczyka by obejrzał go dokładnie i zadbał o niego w należyty sposób. Niech niczego mu nie brakuje, ale niech też przesadnie go nie rozpieszcza. Zresztą... Zna się na swojej robocie lepiej niż ja, wkrótce zajrzę zobaczyć jak mały się sprawuje.
Mając swój uroczy prezent chwilowo z głowy - w końcu psiarz zapewni mu najlepszą możliwą opiekę na tę chwilę - Ae zamknął drzwi i odwrócił się do żony. Objął Alay i przyciągnął do siebie, całując ją z uczuciem. Przygotowania do wojny ostatnio pochłaniały sporo książęcego czasu i robiły się trochę... nużące. Możliwość spędzenia odrobiny czasu z Lwicą była całkiem przyjemną perspektywą.
- Dziękuję - powiedział jeszcze raz, nie wypuszczając złotowłosej z objęć. - To najmilszy z prezentów jakie dostałem - stwierdził całkiem szczerze, po czym nachylił się, całując Alayne w szyję. - Wypadałoby podziękować należycie... - mruknął cicho między pocałunkami.
Interesujące książki były ciekawe szczególnie wówczas, gdy w praktyce dało się sprawdzić to co się przeczytało. A tutaj właśnie nadarzyła się ku temu okazja...

(z/t)
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Aemona

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach