Przybytek "Jagoda"

Go down

Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Delvin Blackthorn on Wto Mar 13, 2018 8:12 pm

***
avatar
Delvin Blackthorn

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Delvin Blackthorn on Wto Mar 13, 2018 8:42 pm

Delvin po dość skromnym posiłku, na które było go stać ubrał się, spoglądając ukosem na nagą dziewkę w jego łożu, obecnie pogrążoną w głębokim śnie po aktywnej nocy. Zza okna witało go piękne słońce, którego sam nienawidził, działało źle na jego skórę. A jak wiadomo, coś co go denerwuje jest kurwa, a nie przyjaciel. Nie dochodziły do niego argumenty, że Lys ma taki klimat… chuj go to obchodzi! Żyć się odechciewa, kiedy skóra piecze i ma się ochotę ją zedrzeć paznokciami.
Dlatego też, po cichym obudzeni urodziwej kochanki w satysfakcjonujący dla ich obojga sposób, ubrał się i wyszedł z nią z jego mieszkania, choć na ulicy poszli już w inne strony. Wysłała mu na pożegnania buziaka, na co on zareagował rumieńcem. Nie mógł jednak iść z nią, miał dziś spotkanie ze swoim starym przyjacielem.
Ubrany był w swoją lekką zbroję, zabarwioną na ciemny zieleń, która w miejscu, do którego zmierzał wyglądała jak brudna szmata. Bowiem, biegł lekkim truchtem, umiejętnie omijając tłumy w kierunku bogatych dzielnic, gdzie mieszkał jeden z jego przyjaciół, bogaty kupiec imieniem Sallo Irriros, który pomagał mu już w przeszłości. Drogę pokonał bez przeszkód i w końcu zjawił się na dworze swego przyjaciela.
- Panie Sallo! – Przywitał go, dopełniając słowa jeszcze krótkim uściskiem dłoni – Skoro mnie zaprosiłeś, znaczy, że coś się dowiedziałeś na temat tego co szukam? – Zapytał z nadzieją, że się nie myli. Odkąd Delvin pomógł niejednokrotnie Sallo, ten zaproponował mu swoje wpływy dla celów Blackthorna. Ten zaś zażyczył sobie wyszukania jakiejkolwiek informacji o valyriańskim mieczu, nawet tu, w Lys, czy innym Wolnym Mieście. Patrzył prosto na swego druha, licząc na pozytywną wiadomość.
avatar
Delvin Blackthorn

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 15, 2018 11:43 pm

Przybytek rodziny Irriros znajdował się w centralnej części miasta, kilka ulic od głównego rynku. Miejski gwar dochodził aż tutaj, wpadając do atrium przez zawsze wpółotwarte drzwi wabiące klientów. Kilkoro niewolników doglądało swych obowiązków, jednak bez zwłoki zaprowadzono Blackthorna do gabinetu, w którym urzędował gospodarz. Sallo, ustatkowany awanturnik zdecydowanie był osobą skrywającą wiele ciekawych historii. Nie należał do zbytnio wylewnych, ruchy miał pewne, a ciało i umysł pozostały w formie mimo nasilającego się wieku.
- Witaj, chłopcze. Siadaj, napijesz się? - wskazał na fotel stojący przed solidnym biurkiem o wielu szufladach, zza którego wyszedł, by zacząć grzebać w pozbawionym drzwiczek regale z którego niemal wysypywały się - jak na oko Delvina - wszelkiej maści papiery. Jeśli chłopak był spragniony, to obsłużył go niewolnik i wyszedł, zamykając za sobą drzwi, jeśli nie, został wyproszony przez handlarza. Ostatecznie, spośród tumultu umów i dokumentów, mężczyzna wyjął pokaźny rulon i rozwinął na biurku.
- I tak i nie, zależy jak na to spojrzeć. No więc, to, co tutaj przed sobą widzisz jest niczym innym, jak mapą naszej pięknej wyspy. Tutaj mamy nasze miasto - rzekł, kładąc palec na czerwonym punkcie odznaczającym się wielkością - a ten podział jest w zasadzie dość symboliczny. Hodowle palm, drzewek owocowych, rybackie osady, nasze sławne winnice. Sam rozumiesz. Na pewno się domyślasz, że na wyspie żyje sporo ludzi, nie wspominając o samym mieście. Wiele plotek da się usłyszeć w Lys - to fakt. Problem jednak jest taki, że wszystkie są nieaktualne lub zmyślone. Nie łudźmy się. Gdybyś wiedział gdzie jest worek złota, to byś o tym rozpowiadał, czy poszedł go wyrwać głupiemu wieśniakowi, który gdzieś tam używa go do dłubania w zębach? Sam widzisz. - na twarzy przeoranej blizną zagościł uśmiech - Na szczęście jednak wszyscy jesteśmy ludźmi. Ktoś wychyli za dużo kufli w karczmie, inny pochwali się kurtyzanie, by udowodnić swą męskość, a jeszcze inny od razu pobiegnie do garbarza i każe sobie wyszykować pochwę nabijaną rubinami. - wyjął z szuflady małe, misternie rzeźbione w motywy roślinne, drewniane pudełeczko i wsadził w nie mały palec, a nim zaczął go wcierać w dziąsło, można było ujrzeć pomarańczowy proszek  oblepiający opuszek - I tu właśnie pojawiamy się my. Wystarczy sypnąć trochę grosza tu i tam, a ludzie przybiegną jak psy z patykiem. Problem jest taki, że tym, którym można zapłacić jest jakieś dwieście tysięcy, nie tylko my chcemy się czegoś dowiedzieć i chyba żaden z nas nie okradł jeszcze Żelaznego Banku, więc mamy mały impas. - tu zrobił przerwę, by zbadać reakcję rozmówcy.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Delvin Blackthorn on Sob Mar 17, 2018 10:31 pm

Z uśmiechem usiadł naprzeciwko starego kupca i przyjął propozycję wypicia kieliszka wina. Faktycznie, pierwsze co rzuciło się Delvinowi w oczy były stery papierów, które były wręcz cechą charakterystyczną apartamentów bogatych kupców, bądź też ludzi, którzy zajmowali się bardziej "robotą papierkową" niżby stalą w dłoni. Choć Sallo słynął z awanturniczej przyszłości, po której zapewne zyskał swą dobrze widoczną bliznę na twarzy, która dawała mu pewnej grozy i surowości. Blackthorn nie przejął się, bowiem wiedział, że dla przyjaciół kupiec jest niczym brat. 
Upijał powoli szkarłatną ciecz z złotego kielicha, kiedy Irrisos odpowiadał mu, dokładniej opisując co wyszukał. Delvin przypatrywał się mapie uważnie, choć większość o czym Sallo mówił już wiedział - też tu mieszkał. Ale nie o to tu chodziło. To był tylko wstęp do głównej informacji, na którą młody mężczyzna czekał najbardziej. 
Zgadzał się z rozmówcą w stu procentach. Gdy działo się coś nadzwyczajnego, ludzie nie potrafili tego ukrywać, musieli się tym podzielić, wywyższyć nad innymi. Taka była natura każdego z nich, Lyseńczyków. Do tego jeszcze fakt, że większość z nich posiadają spokojne życie, więc taki miecz z valyriańskiej stali byłby bardziej trofeum niż użytkowym narzędziem.
Przez cały monolog Sallo, Delvin przytakiwał głową, patrząc uważnie na mapę czy to na starszego mężczyznę. Mina mu zrzedła, gdy doszli do sedna sprawy. Przemyślał swoją odpowiedź i rzekł ostrożnie:
- Myślę, że z tych dwustu tysięcy można wyeliminować większość rzezimieszków, złodziei i prostych mieszkańców Lys. Gdyby byli w posiadaniu takiej stali, wiedzielibyśmy o tym. Największą szansę mamy w bogatych dzielnicach, moglibyśmy przekupić powiedzmy służbę, bądź nawet niewolników, jakby udało nam się do nich dotrzeć... Nie znam bogatych jegomości z Lys prócz ciebie, Sallo, Ty z pewnością się w tym lepiej orientujesz... Trzeba być szybszym i przebieglejszym niż reszta. Myślę, że jeśli w Lys jest valyriańska stal, uda nam się ją wytropić i zdobyć. Nie możemy jednak wywołać konfliktu czy wojny... - Skończył mówić i spoglądnął na towarzysza, ciekaw odpowiedzi.
avatar
Delvin Blackthorn

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Mar 18, 2018 1:43 am

Kupiec aż się nieco zmieszał i od razu naprostował.
- Stali? A gdzież tam. Znaczy się.. może, ale jak już jest tu dłużej niż parę dni, to i tak się nic nie dowiemy. Mowa o tym, żeby mieć plotki o mieczu na wyłączność. Coś wpada do miasta, to od razu do nas, a my wyciszamy całą sprawę u źródła i sami zajmujemy się poszukiwaniami. Taka przynajmniej teoria. - zadumał się nieco. Łatwiej było powiedzieć, niż zrobić - Tutaj jest problem. Jakiś rzemieślnik ledwo wiążący koniec z końcem mógł się dowiedzieć o mieczu od swojego syna, a potem pochwalić się ziomkowi w pracy, jakiego to ma zacnego pierworodnego. Niestety, tutaj nie ma nic na pewno. Nie wiadomo kto przyniesie jakąś informację. Rozumiem o co ci chodzi, ale naprostuję. To nie tak, że w bogatych dzielnicach wiedzą więcej. Większość to ignoranci, patrzą tylko, czy w sakiewce jest ile trzeba i czy następna wizyta w domu miłości jest umówiona. Mają jednak przewagę swej kiesy, którą mogą rozporządzić na opłacenie innych osób. Takich informatorów wielu nie ma, ale niemal wszyscy działają na swoją korzyść i wątpię, by chcieli się dzielić wpływami, a jeśli już, to na pewno nie za dziesięć, czy tam piętnaście smoków. - przeczesał włosy palcami i rzucił z nieskrywanym zrezygnowaniem - Na miecz w samym Lys nie licz. A na pewno nie w najbliższym czasie. Ciężko powiedzieć ile zajmą poszukiwania informacji. Może nam się poszczęści w kilka tygodni, ale obstawiam miesiące.. może lata. Z resztą nikt nic nie gwarantuje. W końcu od groma ludzi ich poszukuje, zwłaszcza odkąd w Westeros rozeszły się plotki o jakiejś sztuce, ale to stare dzieje.
Właściwie teraz przetrawił słowa rozmówcy i zabrał się za odpowiedź.
- Wojny.. jeszcze większej niż ta z Tyrosh? Może być ciężko! - zaśmiał się serdecznie, co szpetnie zniekształciło jego bliznę, choć można było się przyzwyczaić do tego widoku - Nie, nie sądzę. Chyba, że mówimy o miejscowych sporach. Tutaj faktycznie może być różnie. Nie jestem w stanie stwierdzić czy ktoś w mieście ostrzy pazury na takie zabawki, ani tym bardziej ile takich osób jest. Wiem jednak swoje. Magistrzy trzymają rękę na pulsie i nie tylko oni. By realnie wejść w tą zabawę, trzeba będzie nam dużo pracy i wyrzeczeń. Nie wspomnę o ogromnym nakładzie finansowym. Nie ukrywajmy, nie bieduję, ale gdzie mi tam, żeby opłacić chociaż z ćwierć miasta. Do tego trzeba by.. aż sam nie wiem, czy jakiś magister samojeden mógłby sobie na to pozwolić. Pewnie się powtarzam, ale to będzie sporo roboty, potu i oby jak najmniej krwi. Może się nam poszczęści i los skrzyżuje nasze drogi z kim trzeba. Masz jakieś pytania? Pomysły? W zasadzie mam trochę swoich, ale nim zagłębimy się w szczegóły, chcę być pewien, że rozumiesz cały koncept i z czym się on wiąże.
Wsparł się rękami o biurko, ciekaw co wyniknie z tego wszystkiego.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Delvin Blackthorn on Nie Mar 18, 2018 6:13 pm

Przytaknął głową i słuchał uważnie. Wszystko to wydawało mu się skomplikowane, zbyt skomplikowane dla takiej rzeczy. Choć czy można też tak bagatelizować poszukiwanie valyriańskiego wyrobu, czegoś co jest marzeniem wielu kolekcjonerów no i także Delvina? Raczej nie. 
- Możemy też porozstawiać własnych szpiegów, kurtyzany do najbardziej obleganych gospód, zamtuzów, choć jest to cholernie losowe. I ryzykowne, opłacimy szpiegów i możemy wyjść z niczym. Co do bogatszych dzielnic, można wywęszyć jakiegoś kupca, który odstaje od ogółu, wydaje się coś ukrywający, bądź po prostu inny. Też może iść w drugą stronę, że będzie chciał odgrywać osobę nie mająca nic do ukrycia, w tak nachalny sposób, że wręcz podejrzliwy. Choć tu też nie ma pewności, że to chodzi o valyriańską stal. Może być wiele powodów do takiego zachowania... 
Czas mam, czekam już niespełna dwadzieścia lat, więc i kilka księżyców poczekać jeszcze mogę - rzucił, uśmiechając się od ucha do ucha - Wyjechać też mogę. Tęsknić będę tylko za twą paskudną gębą, Sallo, nie wiem jak sobie z tym poradzę - zaśmiał się serdecznie, uśmiechając się ostatecznie do przyjaciela. 
Również zaśmiał się na perspektywę kolejnej wojny, jeszcze większej niż ta z Tyrosh. Sam nie interesował się zbytnio wojną, choć nie podobała na pewno mu się wizja wojny domowej między bogatymi kupcami. 
Co do pytań, pomysłów, trudno mu było aktualnie jakieś znaleźć. Delvin czuł, że bez Sallo nigdy by nie zdobył miecza, ani nawet tropu prowadzącego do niego. 
- Pytań chwilowo nie mam, też pomysłów, pewnie wpadnę na jakieś słysząc twój plan... Mogę jedynie ci potwierdzić jeszcze, że zgadzam się na wszystko. Jestem zdecydowany i rozumiem całe zagrożenie, jakie może na mnie spaść. Jestem gotów - mówiąc to, czekał całym sobą na pomysły przyjaciela, które z pewnością będą lepsze niż te, na które sam by wpadł.
avatar
Delvin Blackthorn

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 12/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Przybytek "Jagoda"

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach