Karczma "Wodna Tancerka"

Go down

Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Mar 12, 2018 5:46 pm

Jest to czteropiętrowa karczma o wysokim dachu, który jest pokryty niebieskiego koloru dachówką. Same okiennice są drewniane i mają na sobie wyryte wzory syren. Ściany ów przybytku są zrobionego z białego jak śnieg kamienia, a gładka w dotyku jest jak pupcia niemowlęcia. Samo wejście znajduje się pośrodku budynku, gdzie drzwi są zrobione z ciemnego drewna oraz szklaną szybką. Oczywiście nie brakuje tam szyldu, na którym jest wypisana nazwa karczmy, jak i obrazka z nagą panną tańczącą na tafli wody. Środek wydaje się dość zadbany. Wszędzie dużo służek, porządne ławy, stoły, jest scena dla grajków, wąsaty karczmarz oraz tancerki. Czego chcieć więcej?
Osadzona jest ona niedaleko głównego portu dla cudzoziemców.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pon Mar 12, 2018 6:20 pm

1 Marca 336 AC


Bethany miała dość spokojny dzień, a wręcz nudnawy, bo nad Bravoos pokazały się smutne chmurki, które swoim płaczem zaczęły okrywać miasto, więc niezbyt gdziekolwiek chodzić. Co się w takich wypadkach robi? Idzie się do miejsca, gdzie ma dach i tam coś się dzieje, czyli do karczmy. Może Bethany miała inny powód do tego? Któż to wie. Gdy weszła ona do środka, zauważyła dość spory ruch. Ludzie pili, grali w kości, głośno rozmawiali, śpiewali morskie pieśni, poniektórzy tańczyli, a nawet rzucali nożami do celów. Codzienność w tym przybytku. Pojedynczy osobnicy płci męskiej przerywali nawet swoje sprawy, by to zerknąć po kryjomu na nią, co ona idealnie zauważała. Na samą scenę powoli wkraczały dziwnie zakapturzone postacie. Wtedy raptem zapadła cisza w karczmie, a wszystkie oczy ruszyły w kierunku ludzi w kapturach. Jaki plan miała nasza bohaterka?
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Pon Mar 12, 2018 7:56 pm

Bethany tuptała przed siebie spokojnym tempem, mijając bez słowa przechodniów. Dzisiejszy dzień faktycznie nie przypadał jej zbytnio do gustu. Za bardzo kojarzył się jej z dniem, w którym wsiadała na statek w Królewskiej Przystani. Na samo wspomnienie to tym skrzywiła się mimowolnie. Po co w ogóle wracać do przeszłości? Przez te wszystkie lata chyba mogła się nauczyć, że za dużo z niej nie wyciągnie. Z rozważań wyrwał ją dopiero widok szyldu karczy przed nią. Zawahała się na moment. Obiecała siostrze, że wróci tego wieczora do domu chociaż trochę wcześniej niż zazwyczaj. Z drugiej jednak strony jak zawsze kusiła ją okazja do napicia się. Po kilku sekundach wzruszyła lekko ramionami i weszła do środka. Już od progu poczuła na sobie spojrzenie przynajmniej kilku przedstawicieli płci męskiej. Posłała w kierunku co mniej pijanych krótki uśmiech. Z doświadczenia wiedziała, że takie zachowanie może załatwić jej darmowego drinka. A może nawet pomocną dłoń w przypadku kłopotów, jeżeli akurat trafił się jakiś wyjątkowy dżentelmen. Zanim jednak zdążyła zbliżyć się do lady, w karczmie zapadła głucha cisza, spowodowana pojawieniem się kilku podejrzanych typków. Ona sama westchnęła bezgłośnie na ten widok. Jeżeli byli zabójcami lub szpiegami, to musieli być naprawdę niedoświadczeni w swoim zawodzie. Czuła jednak, że może zaraz zrobić się dość ciekawie. Dlatego też oparła się plecami o ścianę niedaleko drzwi i zaczęła bez słowa przyglądać się sytuacji, dbając o to, by długi niemalże do kolan płaszcz zakrywał wszystko, co nie pasowało do typowego męskiego wyobrażenia grzecznej dziewczyny.
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Mar 13, 2018 10:02 pm

To byli bardzo niedoświadczenie zabójcy, tego panna mogła być pewna, zwłaszcza po tym, co zaraz zobaczy. Gdy głosy w karczmie ucichły, a wszystkie spojrzenia ruszyły ku postaciom na scenie, nagle wszystkie płaszcza jakby od dotyku wiatru uniosły się w wysoko w górę. Same płaszcze wręcz zawirowały, a co kto był pod nimi? Kobiety w różnych kolorach skąpych sukni. W momencie odrzucenia płaszczy, wszystkie jednocześnie zaczęły zmysłowo poruszać swym ciałem, co spotkało się jawnym zachwytem u gości w karczmie. To, co mogła oglądać dziewucha, przechodziło jej wszelakie wyobrażenia, jak one potrafią być gibkie, wręcz jakby nie miały kości, a były z gumy. Sam styl tańca był strasznie dziki, ale na swój sposób trzymały idealną choreografię, godną widoków na szlacheckich salonach. Jedna z tancerek w czerwonej sukni złapała kontakt wzrokowy z Bethany, której puściła oczko podczas tańca, a potem nawet buziaka. Samo spojrzenie nie było takie nijakie, tylko posiadało w sobie jakiś błysk do wychwycenia. Po dłuższym czasie tancerki ukończyły się ze swym tańcem, kłaniając się przy tym w stronę widowni, która zaczęła rzucać kwiaty, pieniądze oraz lubieżne komplementy na scenę. Na to wszytko tancerki odpowiadały uśmiechem oraz ponownymi ukłonami. Jeśli chodziło o wejście na piętro, to schody zaczynały się siedem metrów na lewo od miejsca grzania ściany przez Beth.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Czw Mar 15, 2018 9:32 pm

Bethany westchnęła, na swój sposób rozbawiona. To chyba nieco niepokojące, że zaczynała dostrzegać potencjalnych zabójców na każdym kroku. Szczególnie w miejscu, które w teorii powinno być bezpieczne. Wyraz rozbawienia zniknął jednak z jej twarzy, kiedy jedna z tancerek posłała w jej stronę buziaka. Ten prosty gest oznaczał przejście do interesów. A kto jak kto, ale ona podchodziła do takowych dość poważnie. No... poważnie jak na nią. Dlatego też, kiedy tancerki łaskawie zeszły ze sceny, ona sama podeszła powolnym krokiem do lady, wzywając gospodarza ruchem dłoni. Poprosiła grzecznie o kufel ale z miejsca zań płacąc, po czym ruszyła w stronę wejścia na piętro, już w drodze upijając kilka łyków trunku. Nie lubiła podchodzić do tych spraw z w pełni sprawnym umysłem, więc zamierzała chociaż trochę ułatwić sobie sprawę. Jeden kufel to na pewno za mało, żeby zwalić ją z nóg, ale przynajmniej powinno jej pomóc w prowadzeniu rozmowy. Poczekała chwilkę, aż do momentu, w którym można było uznać, że nikt nie patrzył, po czym weszła po cichu na piętro. Trzeba było znaleźć tamtą tancerkę.
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Mar 15, 2018 10:18 pm

Tancerka w czerwonej sukni gibkim krokiem zeskoczyła ze sceny, gdzie kierując się do schodów, dała buziaka jednego z rozpoznawalnych wodnych tancerzy. Zaraz potem zniknęła na piętrze.
- Tak? Kufelek ale? Już się robi. - Po czym wąsaty karczmarz odwrócił się na pięcie do jednego z antałków ów napoju. Zaraz po tym przesuną kufel po szynkwasie tak gładko, że kufel jadąc, nie wylał ani krzty płynu. Oczywiście Bethany bez problemowo złapała kufel, dała pięć miedziaków i mogła ruszać w swoim kierunku, a sam karczmarz ruszył obsługiwać kolejnych gości. Czy napitek mógł ją zwalić z nóg? A brońcie bogowie. Ale jest częściej pite niż groźna woda, więc zawartość alkoholu jest w tym prawie znikoma. Tego typu trunki pije się częściej od wody, ze względu na to, że często jest ona czymś zakażona, bądź najzwyczajniej brudna. Tak czy siak, my tu o interesach. Kiedy nasza kochana Bethi wchodziła na schody, mogła kątem oka zauważyć dziwnie się patrzącą na nią dwójkę mężczyzn. Z tego, że była to jej profesja, od razu dostrzegła u ich pasów bronie. Ów Dwójka miała rapiery oraz po sztylecie. Mimo to, gdy weszła ona na piętro, nie śledzili jej już wzrokiem, a zaraz wrócili do tematu jakieś rozmowy.
Dziewuszka znalazła się na korytarzu, który szedł równo w prawo, a w nim było mnóstwo drzwi, które zapewne były pokojami do wynajęcia. Oczywiście tuż schodów na piętro, były też schody na zapewne drugie. Gwar w karczmie był dość słyszalny z tego miejsca, natomiast w pobliskim pokoju było słychać śmiechy. Gdyby miała obstawiać, to może trzy osoby, z czego dwójka najpewniej chłopcy.
Co planowała?
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Czw Mar 15, 2018 10:39 pm

Wchodząc na piętro Beth rzuciła szybkie oceniające spojrzenie w stronę dwójki gapiących się na nią mężczyzn. Po broni można było poznać, że raczej nie byli to pierwsi lepsi najemnicy, którzy wymachiwali buzdyganami na prawo i lewo, a raczej znający się na swoim fachu zawodowcy. Może nawet Tancerze? Ktokolwiek by to jednak nie był, Bethany nie lubiła, kiedy ktoś dziwnie na nią łypał. Takie zjawiska już zdecydowanie zbyt często poprzedzały nadciągające kłopoty. Miała też nieco inną teorię dotyczącą owej dwójki, jednak na razie postanowiła jej nawet nie rozpatrywać jakoś szczególnie. Skupiła się natomiast na poszukiwaniach.
Dziewczyna omiotła korytarz wzrokiem. Jakoś wątpiła w to, żeby tancerka znajdowała się w którymś z pokoi do wynajęcia. A już na pewno nie w tym, z którego słychać było tamte odgłosy. Coś jej podpowiadało, że dziewczyna raczej będzie gdzieś siedziała sama. Dlatego też Beth ruszyła szybkim korkiem w stronę wyższego piętra, po drodze niezbyt uważnie nasłuchując jakichś innych odgłosów przy drzwiach do pokoi.
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Czw Mar 15, 2018 11:37 pm

Bethi zamierzała pokonać kolejne stopnie schodów, bardzo odważny czyn. Drugie piętro prawie niczym nie róźniło się od pierwszego, prócz Tym, że było zapewne wyżej. Tutaj gwar z karczmy przy ciszy był ledwo słyszalny, a jedyną rzeczą, która wydawała tutaj dźwięk, była młoda dziewczyna zamiatająca podłogę na końcu korytarza, która stała plecami do Beth, więc mogła czuć się niewidzialna. Pierwsze drzwi tutaj zaczynały się tuż naprzeciwko naszej bohaterki i niczym innym się nie różniły od innych, a gdy nasłuchiwała, to nie mogła nic usłyszeć, a przynajmniej być pewna, czy ktoś tam jest. Oczywiście były też kolejne schody na wyższe piętro. Same pomieszczenia oświetlały świeczki. Co zamierzała zrobić zawadiaczka?
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Pią Mar 16, 2018 9:15 pm

Beth weszła na drugie piętro szybkim krokiem, nie odwracając się już nawet za siebie. Na miejscu stanęła jednak gwałtownie w miejscu, widząc przed sobą sprzątającą kobietę. W głębi serca sama sobie pogratulowała cichego chodu. Jakoś niespecjalnie chciała zostać zauważona w takim miejscu. Szczególnie w momencie, w którym zapewne wyglądała, jakby chciała coś ukraść.
Po chwili wahania skierowała swoje kroki w stronę pierwszych drzwi, upijając w drodze kolejne łyki trzymanego trunku. Byłoby szkoda, gdyby ktoś zareagował na jej obecność jakiś gwałtowniej, tym samym wytrącając jej z ręki alkohol. No i mogłyby jej wówczas puścić nerwy, a nie chciała zostać wyrzucona z tego przybytku za pobicie czy coś w tym rodzaju. Przynajmniej nie przy pierwszej wizycie. Z takimi myślami w głowie zaparła na drzwi, nie tracąc czasu na pukanie, które mogło w końcu też zwrócić uwagę sprzątaczki.
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Mar 17, 2018 1:01 pm

Dziewczyna nie zwróciła uwagi na cicho poruszającą się Bethany, więc akcja pod tytułem "cichy szturm do pokoju" zakończyła się sukcesem. Gdy pchnęła drzwi do przodu, otwarły się one z łatwością, a za nimi ujrzała odwróconego do niej plecami grubszego mężczyznę, mający kapelusz z szerokim rondem, do którego były przyczepione pawie piórka. Na wejście Bethi, zareagował jedynie spojrzeniem przez ramię i kiwając głową, kazał wejść, gdzie zaraz ponownie odwrócił wzrok do drewnianej okiennicy. Jeśli dziewka przekroczyła próg, zauważyła, że za drzwiami przebierała się tancerka. Akurat poprawiała na sobie swoją szarego koloru skórznie. Była równego wzrostu co nasza bohaterka, bardziej atletycznej budowy oraz miała długie blond włosy spięte teraz w kok. Ponownie się uśmiechnęła do dziewczyny, a sama czerwona suknia leżała na łóżku obok.
- Cieszę się, że już jesteś, Beth.- Odrzekł Paw, nadal z ogromnym zainteresowaniem oglądając okiennicę.- Mam nadzieję, że nikt Cię nie śledził?
Było to bardziej pytanie retoryczne, na które mężczyzna się odwrócił, bo druga panna już skończyła przebieranie się.
- Mamy dla ciebie dość wymagające szybkości zlecenie.- Mówiąc to, podszedł do szafeczki obok, gdzie stała sporych rozmiarów szkatułka. Otworzył ją srebrnym kluczem i wydobył z niej dwa zapieczętowane pergaminy. Nie było szans, by mogła rozpoznać, do kogo należą oznakowania, ale przedstawiały one trytona i kruka.- Pewien kupiec trochę zaszedł nam za skórę, a z jakiego powodu, to już nie dla twoich uszów. Chodzi mi o Callora Goodber'a. Ma on statek o zielonych żaglach w porcie dla cudzoziemców. Zamierza jutrzejszego ranka opuścić naszą kochaną metropolię, a my chcemy mu podarować prezent. Masz za zadanie przed jego wyruszeniem podrzucić mu te dwa niewinne pergaminy, najlepiej pod jakąś stertą innych papierów. Do pomocy będziesz miała Skowronka. Podołasz?
Tutaj powolnym ruchem wyciągnął w kierunku kobiety dwa zawiniątka, a oczyma zadeklarował, że blondynka była ów Skowronkiem.
- Szef oferuje osiemnaście dziesiątek srebrników, ale nikt nie może Cię przyłapać.
Pieniążki :

Z tego, że ja na forum nie mogę znaleźć przelicznika waluty w Bravoos, to uznajmy, że dostajesz tyle tych kwadratowych monet o wartości 180 jeleni z Westeros.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Sob Mar 17, 2018 3:22 pm

Dziewczyna zamknęła za sobą drzwi piętą, nie przejmując się już zbytnio sprzątaczką. Domyślała się, że Paw zadbał o to, żeby jakaś głupia dziewka ich nie podsłuchała. Ona sama jednak nie ruszała się w głąb pokoju, stając obok drzwi, na wszelaki wypadek nasłuchując kroków z korytarza. W stronę przebierającej się dziewczyny rzuciła tylko jedno, taksujące spojrzenie. Interesy jakiś dziwnie sprawiały, że nie miała nawet ochoty na podziwianie widoków. To prawdopodobnie jeden z powodów, przez które nienawidziła swojej pracy.
Mnie nikt. Za to nie wiem jak z wami. Ale o tym potem. Przejdź do rzeczy.
Beth spokojnie wysłuchała co Paw miał do powiedzenia, gładząc się przy tym lekko po brodzie. Niezbyt interesowało ją co takiego można było znaleźć w papierach. Wiedziała, że wiedza mogła być źródłem kłopotów. Będzie musiała zwalczyć w sobie swoją ciekawość. No, przynajmniej w momentach, kiedy ktoś będzie się kręcił w pobliżu.
Za mało. Muszę wiedzieć więcej. Cechy charakteru tego faceta. O gdzie i co robi w jakich godzinach. Jakiś schematy, zwyczaje, nawyki. Wszystko, co możesz mi powiedzieć. Jaki ma stosunek do dziwek? Korzysta z ich usług? Jaki jest średni wiek członków załogi jego statku? Iloma najemnikami dysponuje? Ilu strażników ma na statku? Kiedy się zmieniają? Bo chyba go obserwowaliście, prawda?
Pytania zadawała z kamiennym wyrazem twarzy, nie pozwalając sobie na żarty. Przez ten nadmairu powagi nie mogła się już powstrzymać od rzucenia komentarza odnośnie zapłaty.
Cholera, jak dalej będziecie mnie tak rozpieszczać, to kiedyś będzie mnie stać na chleb!
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Mar 17, 2018 4:31 pm

- Od tej porze powinien być w zamtuzie "Mała Syrenka". Z tego zaobserwowaliśmy, to strasznie smutny facet z niego. Nie pije, nie bierze ani się nie bawi, nawet gadatliwy nie jest poza interesami. Dużo razy wieczory spędzał na pomostach, patrząc się dobrą kupę czasu na morze i rzuca różę. Nieznajomy wie po co. Podobno raz w Bravoos miał kochanka, może tak upamiętnia jego pamięć, przynajmniej ja tak to zrozumiałem. Kochanek? A taki młody najemnik. Podobno podciął sobie rączki na tamtym pomoście. No właśnie nie lubi dziewek. Dzisiaj obraca chłopców pełną chęcią w syrence, khe, khe.- Paw uderzył się parę razy w pierś, by odkaszlnąć coś.- Załoga, e? Jest tam paru żołnierzy okrętowych, a tak to marynarze głównie z Westeros. Wiek różny, że tak powiem. Dzisiaj podobno większa część załogi siedzi w "Rybce" i chla na umór, śpiewając te swoje szanty. Jak ja ich do cholery nie znoszę...
Tutaj nagle odezwała się swoim melodyjnym głosem Skowronek.
- Czyli dziewięć dziesiątek dla mnie...- Rzekła, chowając podczas tego koło uda mały sztylet do rzucania.- Bo się dzielimy, prawda, Pawiu?
Na te słowa Paw się podrapał po brodzie z lekkim uśmiechem pod wąsem.
- Tia...powiedziałbym, że możecie się też o nie podrapać, ale zalecam podział na pół, khe, khe. Nawet na dwa chleby Ci starczy, gadatku.- Dorzucił.- Khe.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Sob Mar 17, 2018 4:50 pm

Beth westchnęła lekko. Wstręt do dziwek bynajmniej jej nie pomagał. Przez chwilę miała ochotę polecić jej łącznikowi udanie się razem z nią, ale po krótkim namyśle stwierdziła, że ten i tak by odmówił. Pieprzona męska duma.
Przydałby mi się w takim wypadku jakiś ładny chłopiec. Szkoda, że nie jesteś ładny.
Po tej uwadze zbliżyła się do okna, opierając dłonie o parapet. Coś czuła, że to zadanie jebnie. Czyżby wykształciła już sobie swego rodzaju instynkt? Kto wie, kto wie...
Statek prawdopodobnie pusty stał nie będzie, więc jedna z nas będzie musiała zająć się załogą, która stroni od alkoholu. I z całym szacunkiem, ale jakoś nie mam na to ochoty. Dlatego ja raczej zajmę się podłożeniem papierów w jego kajucie...
Dopiero po kilku sekundach zdała sobie sprawę z fakty, że głośno myślała. Skrzywiła się lekko, kręcąc głową. Pomyślała nagle o tym całym Skowronku. "Ciekawie co takiego zrobiłaś ty, że też siedzisz w tym interesie. Bo jeżeli robisz to z własnej woli, to musisz być wyjątkowo głupia."
Po kilku sekundach ciszy Beth odwróciła się powoli w stronę Pawia, chowając dłonie do kieszeni płaszcza.
Tamci dwaj faceci na dole... Są od was? Czy może byli tutaj przed wami?
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Mar 17, 2018 5:53 pm

Skowronek głośno zachichotał na tekst Bethi, co brzmiało strasznie uroczo z jej strony. Może dlatego nazywają ją Skowroneczkiem?
- Ohoho, śmieszne kuleczko.- Odrzekł, pokazując przy tym swoje brązowe zębiska w prychnięciu śmiechem.- Jak to zrobicie, to nie moja bajeczka, kuleczko. Możecie nawet wypiłować dziurę z tyłu statku i tak wejść do jego kajuty albo po prostu się zakraść od tamtej strony. Mówię, nie moja bajka, ja się nie znam, ja tu tylko podpisuje papierki i sprawdzam ludzi, khe, khe.- Znowu zakaszlał, co spotkało się uderzeniami w pierś. Co do skowroneczka, to ciężko było rzec cokolwiek. Miała coś na oko około szesnastu dnia imienia, ale była strasznie dobrze zbudowana jak na swój wiek, a jej oczy miały dość...wesoły wyraz. Na to, że jej koleżanka nie miała ochoty brać się za branie chłopaków, poprawiła swoje blond włosy. - Ja także. - Dorzuciła z przekąsem do Pawia, na co ten pokiwał głową.
- Ech...- Westchną ciężko. Najwidoczniej wolałby trochę innych agentów.- Nie. Czyli ktoś Cię śledził?
Spytał Paw, obracając pergaminami w dłoni. Najwidoczniej nie podobała mu się perspektywa bycia śledzonym.
- Jeszcze chcecie coś wiedzieć, czy bierzecie już te pergaminy? Jak ktoś nas śledzi, to trzeba się powoli ulatniać.- Spojrzał wtedy na Bethany.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Sob Mar 17, 2018 7:07 pm

Beth kiwnęła głową, przyjmując od niego papiery.
Byli tutaj przede mną, a zatem to wy musieliście coś zjebać. Albo dzieciak, który podawał mi wiadomość się wygadał. Albo to jasnowidze. Albo to całkowity przypadek. Niefortunnie jednak w naszej branży nie można wierzyć w przypadki.
Zamilkła na chwilę, zapadając znowu w zadumę. Ci dwaj oznaczali kłopoty. Nawet jeżeli nie byli związani z jej pracą, to mogli być potencjalnymi gwałcicielami. Lub złodziejami. Lub... w zasadzie, to lista była całkiem długa. Nie było sensu jej teraz przywoływać z głębi pamięci. Zamiast tego trzeba było skupić się na wyjściu i nadchodzącym zadaniu.
Dobra. Jeżeli z tego przybytku nie ma drugiego wyjścia niż tamto przez które weszłam, to teraz ty tam pójdziesz i wywołasz bójkę, w którą musisz wciągnąć jak najwięcej osób. Wierzę w twoje umiejętności perswazji. Ja i Skowronek wyjdziemy sobie niezauważone, jeżeli dobrze się sprawdzisz.
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Mar 17, 2018 8:47 pm

- Nie będę wywoływał żadnej bójki, Kuleczko. - Odpowiedział, przekazując jej papiery. - Macie wyjście na pierwszym piętrze prosto na "Złote Targowisko". Tam nie powinno nikogo być z tamtej dwójki, a jak już, to wtedy przemyślę te twoje bójki. No, zmykajcie, popilnuje schodów, czy za wami nie idą. Ewentualnie Garen ich pociacha, jak będzie trzeba
Teraz wszystko zależało, co zrobią nasze ptaszyny. Czy będą dalej się upierać przy swoim pomyśle? Może to Paw był zdrajcą? Cholera wie i cholera jedyna wie, czy te przemyślenia są potrzebne. Sam Skowronek najwidoczniej czekał na decyzję Bethi, co do planu gdzie ruszą i jak ruszą. Gdy sam Paw spojrzał przez szparę w drzwiach, nie zauważył żadnych dziwnych typów, więc machnął ręką, że dziewuchy mogą iść. Natomiast sprzątaczki już nie było. Możliwe, że była na innym piętrze bądź sprzątała teraz jakiś pokój z brudów byłych gości.
Zejście na ulicę :

Oczywiście karczemka znajduje się dość nisko z porównaniem do reszty budynków Bravoos, a to ze względu na to, by marynarze z portu mieli szybkie wejście, a goście z "wyższych partii" miasta nie mieli problemu z przedostaniem się do przybytku, zamiast łazić po uliczkach na około, by zejść na kanały prowadzące do portu, a potem do Tancerki. Najwyraźniej taka wizja właściciela. Przy okazji Paw mówi, że przy tamtych drzwiach stoi jego zaufany ochroniarz Ralfson.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Bethany on Pon Mar 19, 2018 5:37 pm

Beth przyjęła papiery, rzucając na nie obojętne spojrzenie. Dobrze było pokazać, że nie interesuje się czymś, czym interesować się nie powinna. Fakt, że prawdopodobnie później co nieco sprawdzi pozostawiła dla siebie. Informacje były walutą, która w tym mieście miała wielką wartość. Chowając dokumenty za pazuchę rzuciła w stronę Pawia niemalże miły uśmiech. Niemalże.
Dobra. Jeżeli po akcji wszyscy będą cali i zdrowi, to sama zajmę się tamtą dwójką. Akurat nie miałam planów na wieczór, więc uganianie się za dwójką podejrzanych typów dobrze mi zrobi. Tak więc jeżeli będzie to możliwe, to powstrzymaj tego całego Garena od ciachania.
Z tymi słowy ruszyła na korytarz, w stronę schodów. Zatrzymała się jednak po kilku krokach, odwracając się na pięcie w stronę Skowronka. Nie chciała mieć kogoś obcego za plecami. Nawet w cywilu.
Domyślam się, że znasz karczmę lepiej niż ja. Prowadź więc do tamtego drugiego wyjścia, jeśli łaska.
avatar
Bethany

Liczba postów : 45
Data dołączenia : 26/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Mar 20, 2018 6:26 pm

- No wieczór to zaraz nastanie, kuleczko, więc radzę jutro, khe, khe. Pod żadnym pozorem nie łamać pieczęci. - Odkaszlał tak i poddał pergaminy kobiecie, wyciągając przy tym chusteczkę do prawej dłoni, gdzie musiał coś wypluć.
- Za przeproszeniem, KHE, KHE, KHE! - Po czym wyładował ogromną ilość flegmy w chustę. Patrząc z niesmakiem na zawaloną chustę, zaraz wrócił wzrokiem do dziewuszek, którym skinął głową, by już wychodziły. Na korytarzu faktycznie było czysto, a na zalecenie, że Skowronek ma iść przodem, cmoknęła i faktycznie zaczęła prowadzić. Nie było w jej ruchach niczego podejrzanego, a przynajmniej na razie. Zeszły one faktycznie na pięterko, gdzie minęły się na schodach ze wcześniejszą sprzątaczką, która ziewnęła przeciągle i ruszyła swoją drogą w górę. Gdy byli już wychodzili wyjściem na Złote Targowisko, to stragan oraz tutejsze sklepy powoli udawały się spać. Oczywiście przy wejściu spotkali ów Ralfsona, który był brodatym, tęgim mężczyzną sięgającym osiem i pół stopy wzrostu, mając przy pasie trzy toporki do rzucania oraz sztylet długości dwóch stóp.
Co tu dużo mówić, nastawał powoli wieczór, a jeśli dziewuszki udały się do portu dla cudzoziemców, to mogły zauważyć, że statek...czeka.

> Skok z pobliskiego Murku <
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Harmond Lothston on Wto Kwi 03, 2018 12:24 am

27.03.336

avatar
Harmond Lothston

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 15/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Kwi 03, 2018 11:57 am

avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Harmond Lothston on Wto Kwi 03, 2018 12:12 pm

avatar
Harmond Lothston

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 15/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Kwi 03, 2018 12:40 pm


19 Kwietnia 336 AC
Ruszamy panie kapitanie?
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Harmond Lothston on Wto Kwi 03, 2018 1:30 pm

19 Kwietnia 336



[z/t]
avatar
Harmond Lothston

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 15/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Wodna Tancerka"

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach