Komnaty maestera

Go down

Komnaty maestera

Pisanie  Emmon on Czw Mar 08, 2018 1:55 pm

Pomieszczenia zajmowane przez maestera Casterly Rock
avatar
Emmon

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 19/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnaty maestera

Pisanie  Emmon on Czw Mar 08, 2018 2:19 pm

3 kwietnia, około południa

Następnego dnia po walce z Marbandem, Emmon odzyskał przytomność.
-Khuurwa- jęknął, próbując się podnieść. Głowa mu pękała. Odruchowo splunął na podłogę, pozbywając się flegmy i krwi z ust.
Rozejrzał się po pomieszczeniu. Księgi, słoje z lekarstwami... jestem u maestera, odgadł. Zapewne swoim zachowaniem zwrócił uwagę gospodarza tych pomieszczeń.
-Przepraszam- powiedział, by usprawiedliwić wulgaryzm i zabrudzenie podłogi.
Przez chwilę próbował zebrać myśli. Słońce było wysoko, musiał więc to być następny dzień (w najlepszym wypadku).
Konkurs bardów!, pomyślał. To była jego ostatnia i największa szansa na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy na turnieju.
Rycerz spróbował zerwać się z pryczy, ale ból sprawił że tylko jęknął przeciągle i zwalił się na pryczę. Stracił przytomność na kilka minut.
Kiedy znów się przebudził, był już spokojny. Ponownie przemyślał swoją sytuację.
-Medrcze- odezwał się- muszę skontaktować się z ser... Podrickiem Paynem. Czy mógłbyś posłać do niego służącego z wieścią, że ser Emmon proponuje jedenaście złotych smoków za odkupienie konia i zbroi, a jeśli to za mało, to najbardziej zależy mi na rumaku. By odkupić zbroję, mogę zaproponować odpracowanie jej na służbie u niego lub jego rodu- powiedział, po czym zaczął dyszeć. Był bardzo słaby.
-A teraz proszę o wodę- dodał na koniec, a kiedy ją dostał, podziękował, wypił kilka łyków i zapadł w niespokojny sen.
avatar
Emmon

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 19/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnaty maestera

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Mar 11, 2018 3:26 pm

Maester spojrzał spod byka, jak rycerz opluł mu nowy dywanik krwią i flegmą. Cholerni Rycerze spod herbu krzaka. Uczony pokiwał tak głową i zamoczył bandaż w jakieś dziwnej substancji będącej w słoiku. Oglądał on przy tym próby siłowe rycerza, jak próbował wstać, co się spotkało z prychnięciem medyka.- Pan Sir nie wstaje, bo mu się jeszcze zejdzie do Siedmiu Chmurek.- W tym momencie Emmon faktycznie zemdlał, więc...nie wiedział, jak zareagował na to jego opiekun medyczny.
Gdy się przebudził, czuł na czole zimny i śmierdzący okład. Pachniało jak...zgniła śmietana. Sam człowiek nauki akurat siedział przy drugim człowieku, którego pozbawiał akurat uszkodzonej gałki ocznej za pomocą łychy, więc Emmon mógł mieć bardzo ciekawy widok albo udawać, że śpi. Na wołania oczywiście mędrzec nie przylazł od razu, minęły może ze trzy minuty, gdzie brodaty medyk staną dopiero przy nim i wysłuchał, co ten chce mu rzec.- Yhm. Tomi! Chodź no tutaj! - Krzykną za siebie, skąd zaraz przybiegł młodzieniec mający mnóstwo blizn na twarzy.- Leć do panicza Sir Podricka Payne'a i powiedz, że jakiś rycerz u mnie chce mu dać jedenaście smoków za sprzęt. Leć.
Woda? Oczywiście. Kazano mu usiąść, a potem dostał kubek z wodą i nowy opatrunek na czoło. Tym razem zimniejszy od poprzedniego.
***
Do komnaty wszedł młodzieniec w zbroi ćwiekowanej. Na oko sięgnął piętnastego dnia imienia. Miał na piersi herb rodu Sir Podricka.
- Mój pan rozważył propozycje i weźmie jedynie pięć smoków za sprzęt. Czy oferta jest nadal ważna, Sir? - Chłopak schował ręce za plecy i staną dumnie, czekając na odpowiedź rycerza. Jeśli wszystko było cacy, to pachołek ukłonił się, po czym ruszył ogarnąć tę sprawę z wymianą.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 135
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnaty maestera

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach